Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Akumulator samochodowy a mróz

killer 23 Sty 2004 21:55
  • #1 23 Sty 2004 21:55
    killer
    Poziom 19  

    Z racji ostatnich mrozow, tak sie zastanawiam: jezeli samochod (maluch) jest zaparkowany w garazu to czy powinienem odlaczac akumulator i zabierac do domu gdy temperatura w garazu spadnie do ok.-15 st.C ? Z doswiadaczenia wiem tyle ze przy takiej temaeraturze do rozrusznik slabiej kreci, ale czy ta temperatura wplywa negatywnie na sam akumulator?
    Prosilbym o wyjasnienie problemu, bo jezeli korzystam z samochodu codziennie ( odziwno narazie pali odrazu na mrozie) to wkurza mnie ciagle wykrecanie akumulatora. MOzna by sie bez tego obyc?
    Jest to zwykly akumulator dwuletni.

  • #2 23 Sty 2004 22:08
    krzysiek
    Poziom 27  

    tez mam taki samochod(malucha :lol: )gdzies czytalem slyszalem ze sprawnosc akumulatora moze spasc do 50%jego pojemnosci znamionowej wlasnie przy niskich temperaturach ale nie bylo mowy o tym by wplywalo to na jego zywotnosc

  • #3 23 Sty 2004 22:14
    MORTEM
    Specjalista techniki DVD

    Czy satranne i dokładne oklejenie styropianem nie pomoże? Styropian grubości 1cm dużo taśmy samoprzylepnej i tylko zostawić wyjście na klemy. Chyba sam spróbuję.

  • #4 23 Sty 2004 22:19
    arkuz
    Poziom 13  

    Najprawdopodobniej chodzi o gęstnienie elektrolitu, a nawet jego zamarznięcie, przez to gęstnienie, jony wolnej przechodzą z elektrolitu do płyt ołowianych(albo odwrotnie hmmm). No i przez to mamy spadki pojemności aku.

  • #5 25 Sty 2004 01:59
    MACIEK_M
    Poziom 27  

    kiler -> ciągłe odłaczanie akumulatora i noszenie go z ciepłego domu na mróz i odwrotnie moim zdaniem skróci żywotność akumulatora.

    Jeśli samochód jest sprawny, w dobrym stanie, to akumulator zapali nawet przy -25'C. Jeżdżę od ponad dwódziestu lat i nigdy tego nie robiłem, bo nie ma takiej potrzeby. Jęśli akumulator nie kręci na mrozie to i tak jest do wymiany, po co przedłużać mu agonię a sobie dokładać kłopotów. Jeśli to możliwe zalecał bym olej syntetyczny do silnika - baaaardzo ułatwia rozruch zimą przy silnych mrozach, od czasu do czasu podładowanie akumulatora.
    Są autka co nigdy w życiu nie widziały garażu i nie ma z nimi problemów.
    Mój akumulator ma pięć lat, garażowany pod chmórką i zero problemów.
    Rozruch zimnego silnika nie zależy tylko od akumulatora.
    Zima to test sprawności i stanu autka.

    Pozdrawiam
    Maciek_M

  • #6 25 Sty 2004 03:58
    deltri
    Poziom 11  

    MORTEM, słyszałem o tym rozwiązaniu :-) ktos zastosował i pomogło przetrwać zimę. Kto... juz nie pamietam... jednak mieszkał gdzieś w górach i temperatura nocą spadała do -25 -30 stopni. Odkąd okleił starannie akumulator stropianem znikneły klopoty z odpaleniem autka... nie znam dokładnej marki... był to jakis opel.

  • #7 25 Sty 2004 11:08
    andrzej986
    Poziom 11  

    Witam
    Codziennie z okna widzę sąsiada jak targa akumulator do mieszkania ze swojego maluszka .Trochę łapy marzną (tak mówi)ale problemu z odpalanien nie miał tej zimy :D
    Andrzej

  • #8 25 Sty 2004 11:16
    lechu_999
    Poziom 10  

    witam. Ja tez mam malucha i nie odkrencam akumulatora bo nie mam czasu i mi sie nie chce :). wole odpalac mojego maluszka 5 minut niz wykrecac akumulator przez 5 minut na mrozie i puzniej go wkładać przez nastepne 5 minut .a o dzwiganiu go do domu nie wspomne :::))))

  • #9 25 Sty 2004 13:02
    kilolo
    Poziom 10  

    kiedys nawet byly w sprzedazy takie gotowe ocieplacze na akumulator, popytaj w sklepach.
    oklejenie styropianem pomoze napewno

  • #10 25 Sty 2004 13:36
    elbob
    Poziom 32  

    Witam.

    Gdy miałem "Maluszka" nie było problemów z odpalaniem na mrozie (jeden warunek - akumulator musiał jednak być sprawny - no i alternator).
    Ponieważ miałem prądnicę, a nie alternator, to i tak po pewnym czasie zachodziła konieczność doładowania akumulatora gdyż prądnica nie dawała sobie rady podczas mrozów i raz zdarzyło mi się nie odpalić.
    Od tego czasu gdy odstawiałem autko do garażu (blaszak nieocieplany) podpinałem ładowarkę (automat - końcowe napięcie ładowania 14,2V)
    i żadnej zimy (nawet najgorszej) nie myślełem, że mógłbym nie odpalić.
    Nigdy też nie stosowałem żadnych ocieplaczy, a tym bardziej dźwigania akumulatora do domu.
    Najważniejszy jest jednak stan akumulatora.

    Pozdrawiam.

  • #11 25 Sty 2004 13:37
    axxx
    Specjalista AGD

    zgadzam sie 100 % z niektorymi tj.wyjmowalem aku.z pojazdu jak mialem w maluszku 10 latka,zeby chociaz z rana raz odpalil,ale nowy akumulator do 5 lat niepowinien byc wyjmowany ani w lecie ani w zimie,latem jezeli brak mu elektrolitu tzn.ze juz jest do kitu ,zima musi zakrecic w kazdych warunkach chociaz raz a to czy odpali to juz zalezy
    od sprawnosci calego pojazdu

  • #12 25 Sty 2004 14:08
    zeberko
    Poziom 31  

    Wiadomo jak wpływa niska temperatura na wszelkiego rodzaju baterie, ogniwa i akumulatory, mogą tracić do 30% swej pojemności (poniżej -15C) w połączeniu z jakimś problemem w maszynie efekt wiadomy. Piszę prawie z autopsji w Białymstoku jest tylko trochę cieplej jak w Polskim biegunie zimna w Suwałkach i widzę kiedy u kumpli i znajomych pojawiają się problemy, najczęściej połączone jest to z bardzo niską temperaturą (parkowanie pod chmurką), starym akumulatorem (około 5 lat), i usterkami instalacji elektrycznej.

  • #14 25 Sty 2004 18:55
    w1m
    Poziom 13  

    Miałem taki sam problem ale zastosowałem ten sam patent co elbob ,tylko ja wykożystałem mały zasilaczyk góra 1A i oczywiście stabilizacja napięcia max 13,8V bo dłuższe gazowanie powyżej 14,2V spowoduje że wszystko z naczego akumulatorka wyparuje.
    Polecam

  • #15 22 Lut 2004 11:37
    pawlikowski_g
    Poziom 11  

    Ocieplanie akumulatorów nie ma wogóle sensu.
    Pomyślcie tak na chłopski rozum dlaczego wogóle w różnych dziedzinach życia stosuje sie ocieplenia ??
    Ano dlatego żeby nie dopuścić do ubytków ciepła z wewnątrz jakiegoś np pomieszcenia urządzenia w którym wydzielane jest ciepło bąż jest ono ogrzewane od wewnątrz .
    AKUMULATOR nie wydziela żadnego ciepła ( może znikome na wskutek minimalnego prądu samorozładowania ) jakieś dwa lata temu ktoś mnie namówil na taki ocieplacz akumulatora ale to zwykła lipa .
    Aukumulatorowi który w zimie nie chce zakręcić nic nie pomoże a dobremu akumulatorowi nie jest potrzebne :)

  • #16 22 Lut 2004 12:09
    dual
    Poziom 21  

    [quote="pawlikowski_g"]Ocieplanie akumulatorów nie ma wogóle sensu.
    Pomyślcie tak na chłopski rozum dlaczego wogóle w różnych dziedzinach życia stosuje się ocieplenia ??
    AKUMULATOR nie wydziela żadnego ciepła ( może znikome na wskutek minimalnego prądu samorozładowania ) jakieś dwa lata temu ktoś mnie namówil na taki ocieplacz akumulatora ale to zwykła lipa .


    Tutaj niestety chłopski rozum zawodzi , bo ocieplanie jest skuteczne z powodu wielu fizyko-chemicznych procesów egzotermicznych zachodzących w akumulatorze , a dowodem tego jest stosowanie fabryczne w wielu znanych firmach n.p. FORD . Spadek wydajności procesów jonowych w akumulatorze następuje wykładniczo , a więc znacznie szybciej niż spadek temperatury i każdy stopień temperatury wewnętrznej akumulatora ma duże znaczenie . Dobra izolacja pozwala uzyskać gradient ok. 5-7 stopni co w lecie nie ma znaczenia lecz przy -20 ma napewno .

  • #18 02 Mar 2004 00:09
    powgreg
    Poziom 17  

    Ocieplanie akum. ma sens tylko w autach gdzie znajduje sie on w komorze silnika wtedy nagromadone cieplo moze byc jakis czas utrzymane (126p odpada). Moze po dluzszej wieczornej jezdzie cos to pomoze wczesnym rankiem ale napewno nie za kilka dni bo aku. samo sie nie ogrzeje). W 126p moze pomuc tylko dobry olej i stan techniczny auta.

  • #19 02 Mar 2004 00:25
    michalgorny
    Poziom 17  

    Gadzam sie co do tego ze ocieplacze sa do bani. nawet jesli ta odrobine ciepla utrzymaja, to jesli samochod stoi tydzien nieruszany, i przyjdzie ocieplenie, to przeciez ten "ocieplacz" dzial jak termos - akumulator sie nie zagrzeje bo do niego cieplo z zewnatrz nie dojdzie

  • #20 02 Mar 2004 07:39
    Mathevp
    Poziom 19  

    Wiem, napewno że ciepły tzn (20 st. C) akumulator ma większą wydajność prądową niż "zamrożony" na kość .
    Jeśli w twoim samochodzie jest dobre ładowanie, nie masz jakiś dziwnych upływów podczas gdy samochód nie chodzi to nic nie należy robić a samochodzik napewno odpali.
    Jeśli masz wszystko OK a samochód nie zapala rano to należy kupić nowy akumulator.

    Co do ocieplaczy to nie polecam. Akumulator podczas pracy dość mocno się grzeje i jeśli nie będzie miał jak odprowadzić ciepła to napewno mu to zaszkodzi.

    Pozdrawiam
    Mathev

  • #21 02 Mar 2004 22:49
    pawlikowski_g
    Poziom 11  

    Ale przyznajcie sami .Czy sprawnemu akumulatorowi potrzebny jest ocieplacz ?? Wydaje mi sie że nie , przynajmniej ja nie stosuje takowego i wcale żle na tym nie wychodze.

  • #22 02 Mar 2004 22:50
    michalgorny
    Poziom 17  

    uwazam, ze gwaltowne zmiany temperatur nie sa dobre dla akumulatora!!!

  • #23 17 Paź 2005 11:39
    znachor2
    Poziom 10  

    Miałem maluszka,i powiem tylko tyle,że jeżeli dasz ocieplenie na akumulator to masz większą szanse na odpalenie.Ja swój ociepliłem spodniami z ubrania roboczego na zime (odmówił posłuszeństwa przy -17`C).Mi pomogło a napewno nie zaszkodziło.Pozdro

  • #24 19 Paź 2005 11:15
    raah
    Poziom 13  

    witam

    w aucie Opel Vecctra 1.8 mam akumulator (6 lat) firmowy OPEL 55Ah o prądzie rozruchowym 255A (wedlug normy niemieckiej DIN),
    zakupiłem nowy, niedrogi Budget 60Ah o prądzie rozruchowym podawanym według innej normy...

    czy ktoś wie jak przeliczać poszczegulne normy, ewentualnie gdzie moge znaleść info na ten temat ?

    dziękuje

  • #25 24 Paź 2005 13:19
    marian11@
    Poziom 20  

    Witam.
    Nie rozumie jak cos mozna ocieplic??Jeszcze w dodatku styropianem czy jakas tam pianka.Przeciez pianka czy styropian ciepła nie oddawaja.
    To co by mieli powiedziec gdzies na Syberi styropian 15cm miał by im pomóc.
    Akumulator jak jest dobry to da se rade a jak zuzyty to mozna se w pierzyne owinac:D

  • #26 24 Paź 2005 13:36
    Ntp
    Poziom 11  

    Jak dla mnie ocieplanie aku w malczanie nie ma sensu. Przeciez on jest sprzodu auta a w bagazniku temperatura nie rosnie...

  • #27 25 Paź 2005 18:21
    przemm1981
    Poziom 10  

    Tez mam malucha-ocieplilem aku styropianem ale niestety to nic nie dalo :/

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty