FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Wpadki!


Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> For fun Hydepark -> Wpadki!
Author
Message
ttraktor
Poziom 6
Poziom 6


Joined: 21 Jan 2012
Posts: 15

Post#211 22 Jan 2012 22:23   

Re: Wpadki!


MikuśEmo wrote:
A ja się właśnie dowiedziałem, że miałem wpadkę na sylwestrze :cry:



Witaj w klubie, ja mam to samo :D
Back to top
   
Motorpal
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 06 Dec 2011
Posts: 87
Location: Chełm i okolice

Post#212 22 Jan 2012 22:48   

Re: Wpadki!


MikuśEmo wrote:
A ja się właśnie dowiedziałem, że miałem wpadkę na sylwestrze :cry:

Rychło w czas:)
Back to top
   
mafeus
Poziom 8
Poziom 8


Joined: 15 Jul 2008
Posts: 27

Post#213 02 Feb 2012 01:26   

Re: Wpadki!


Podłaczenie odwrotnie kondenstatorów, kilka pomyłek przy montowaniu rezystorów, odwrotne podłacznie zasilania, rozładowanie kondensatorów z lampy o dłoń, kilka poparzeń od lutownicy, zasilenie układu scalonego centralki alarmowej 12v kabelek mi sie omsknał,
gdy poprawiałem instalacje elektryczną na działce po "fachowcu" złaczyłem cobie kabelki Faza + Masa + uziemienie (zeby znaleźć łatwiej obwód poprzez pomiar czy jest zwarcie) gdy obwód znalazłem zapomniałem o tym właczyłem bezpieczniki żeby mieć swiatło oczywiście bez tego obwodu bo miałem przy nim pracować ale co chwile wyrzucało mi różnicówke nie mogłem znaleźć przyczyny myślałęm ze to radio itd. dopiero wracając po raz 4 do skrzynki bezpiecznikowej zauważyłem ze mam mase zwarta z uziemieniem po zdjeciu kostki ustało, jeszcze innym razem łącząc mase do oświetlenia kilka razy dotknąłem sie stalowej konstrukcji hali która byla uziemiona. efekt włosy stojące na wszystkie strony + wyrzucona różnicówka

Gdy byłem mały to włożyłem gwoździe do gniazdka i ponoć "zobaczyłęm" prąd (potem mówiłem ze prąd jest biały)
Po 6 klasie podstawówki zdetonowałem detonator (jak ustaliła policja) znaleziony przy drodze (z ciekawości podłączyłem do bateri od pilota) efekt 2 miesiace w szpitalu, kilka operacji itp itd nie polecam
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 02 Feb 2012 01:26   





Back to top
   
scalibur
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 02 Oct 2006
Posts: 6
Location: Ostrów Wlkp

Post#214 05 Mar 2012 20:48   

Re: Wpadki!


revolt wrote:
Silniczek z zabawki taki na 1,5V stałego wsadzony do gniazdka (oczywiście zachowałem środki bezpieczeńtwa- kabelki trzymała siostra :) ). Miałem może z 6 lat.


Zrobiłem dokładnie tak samo, i miałem także około 6lat, tylko nie mam siostry, a kabelki trzymałem sam:D
Back to top
   
sq9cwd
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 29 Mar 2004
Posts: 653
Location: Zawiercie

Post#215 20 Mar 2012 09:24   

Re: Wpadki!


scalibur wrote:
revolt wrote:
Silniczek z zabawki taki na 1,5V stałego wsadzony do gniazdka (oczywiście zachowałem środki bezpieczeńtwa- kabelki trzymała siostra :) ). Miałem może z 6 lat.


Zrobiłem dokładnie tak samo, i miałem także około 6lat, tylko nie mam siostry, a kabelki trzymałem sam:D

To chyba juz klasyka, w przedszkolu też się "chwyciłem" tego pomysłu.
Co do gniazdka sieciowego to przypominam sobie jak przez mgłę, że bawiąc się na dywanie lubiałem włożyć drut taki dziewiarski do gniazdka. Zwykle nic ciekawego się nie działo, dopóki nie przyszedł mi genialny pomysł włożenia 2 drutów. Po tym manewrze wyskoczyłem do 2 pokoju i do końca dnia matula miała ze mną spokój.
Back to top
   
tehaceole
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 28 Nov 2004
Posts: 540
Location: Koszalin

Post#216 20 Mar 2012 10:36   

Re: Wpadki!


Przekaźnik programowalny EASY na 24V całkiem miło zniósł podanie nań 230V... Na 3cm podskoczył :) :) :)
Wybuchające kondensatory, tudzież ładowanie baterii wprost z gniazdka 230V to już klasyka :) Ahh te młodzieńcze czasy :)
Najbardziej jednak w oku kręci mi się łezka, gdy przypomnę sobie jeden układ z książki "Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz" D. Nuhrmanna. W założeniu miało toto migać sobie dwiema diodkami. Po złożeniu oczywiście nie migało, ale jakaż była moja radość, gdy zamiast diodki podłączyłem głośniczek i usłyszałem stację radiową :) To był mój PIERWSZY PIERWSZY projekt elektroniczny w życiu (z użyciem elementów półprzewodnikowych). Miałem wtedy z 7 może 8 latek :) Do dziś mi się ten "mrygoodbiornik" kołacze gdzieś po głowie :)
Jednak najbardziej bezcenne były słowa mamy, wypowiedziane do taty, gdy miałem jakieś 5 lat i w pokoju zamontowałem najprawdziwszy system alarmowy złożony z mnóstwa zaróweczek, kabelków, płaskiej baterii 4,5V i jakiegoś gotowego układu syreny: "Zbyszek, chyba mamy problem... :) ".
Z perspektywy czasu widzę, że chyba zawsze byłem "jakiś inny". Gdy 4-5cio letni koledzy cieszyli się z resoraków, ja byłem najszczęśliwszym dzieckiem na świecie, gdy otrzymywałem od taty nowiuteńką baterię 4,5V :)
Back to top
   
marti_944
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 1134
Location: Okolice Kielc

Post#217 21 Mar 2012 23:34   

Re: Wpadki!


Quote:
A ja wkręciłem żarówkę 24 V do lampy na 230 , dobrze że żarówka nie wybuchła

Haha! :D Jak miałem chyba z 9 lat, to zrobiłem podobnie - żarówa samochodowa na 12V czy 24V, taka chyba z 4 żarnikami... tak patrzę, myślę "duża, grube druciki, na 4,5V ledwo się żarzy... hm, wiem! Wepnę pod ~230V!". Rozejrzałem się, nikogo w domu, jakaś ucięta wtyczka z moich zasobów. Podłączyłem pod najgrubszy żarnik i do gniazdka :D.
Wybuchła... coś nade mną czuwało, bo żaden kawałek nawet mnie nie drasnął.

Innym znów razem (miałem z 7 lat) naprawiałem słynne lampki choinkowe, odcinając i łącząc sprawne. Nie wziąłem pod uwagę, że jak jest ich za mało to coś może pójść nie tak... było ich bodajże 24 z zestawu około 100 :P. Efekt - przez chwilę mocno zaświeciły, potem po prostu zgasły.

Hm... podanie 9V na wtórne w jakimś transformatorze i dotknięcie pierwotnego też przyjemne nie było.

W wieku mniej więcej 2-3 lat pewnej nocy, gdy rodzina spała postanowiłem sprawdzić jak to jest trzymając skręcone druty od wtyczki włożyć ją do kontaktu...
W ostatniej chwili, dosłownie w filmowym stylu moją rękę odciągnęła mama, która jak twierdzi została obudzona przez "Kogoś". Oczywiście całą historię znam wyłącznie z relacji.

Pamiętam jak w wieku około 4-5 lat dostałem od rodziny (ciocia, wujek i dzieci) ATARI. Tak mi się spodobało, że rozebrałem je praktycznie od razu, rzecz jasna nie umiejąc złożyć :P.
Tak, zawsze wszystko rozbierałem i psułem.

Kiedyś, za czasów ogromnej fascynacji zasilaniem bateryjnym, udało mi się dokonać cudu (jak na swój wiek, około 7-9 lat) - stworzyłem z wielu ogniw o wartości 1,5V, 9V oraz 4,5V jedną dużą, dającą (teoretycznie) 24V baterię, i to bez użycia lutownicy :D potrafiła żarzyć żarówkę 100W.
Po podpięciu do ów ogniwa diody LED w kolorze czerwonym (które to wtedy były na wagę złota - wymieniałem się z bratem za najcenniejsze z moich zasobów) ta zmieniła kolor najpierw na żółty, by potem jeszcze troszkę się rozjaśnić i eksplodować.

Jeszcze coś... ładowanie baterii do Sony Ericssona k300i, za pomocą samych przewodów, bo siadło ładowanie w telefonie. Rzecz jasna używałem ładowarki. Problem w tym, że zwykle ładowałem mniej niż 2-3h i było zacnie, ale raz zostawiłem tak na około 5h... spuchła jak cholera, ale używałem jej nadal :D. O ładowałem w ten sam sposób.

Całkiem niedawno, bo 2 lata temu, składałem sobie wzmacniacz na TDA1554Q (-> w chwili pisania nadal działa) miałem problemy z uruchomieniem. Zasilany był(jest) ze starego zasilacza AT, ale do rzeczy.
Przy składaniu uwzględniłem środek bezpieczeństwa - bezpiecznik przed VCC kostki. Na początek włożyłem tam chyba 5A, odpalam, a tu JEBUT! Bezpiecznik szlag trafił... to szukam, szukam... nie widzę zwarć, wszystko dobrze, to jeszcze raz, tym razem większy bezpiecznik, chyba 10A (230V, kostka zasilania z 12V...). To samo. Kolejny, 15A. Znów!
Już mocno wku**iony przyglądam się to schematowi, to mojej konstrukcji... myślę, a co mi tam, połączę se masę zasilania z masą sygnału. Efekt ? Zadziałało, działa do dziś. Dziwne zjawisko. Być może to przez brak uziemienia w gniazdku.

Sporo by tego jeszcze było, ale i tak Was nie zdołam przebić, jak tu niektórym kondensatory w twarz eksplodowały :D.

Quote:
Z perspektywy czasu widzę, że chyba zawsze byłem "jakiś inny". Gdy 4-5cio letni koledzy cieszyli się z resoraków, ja byłem najszczęśliwszym dzieckiem na świecie, gdy otrzymywałem od taty nowiuteńką baterię 4,5V


Nie jesteś sam, też tak miałem. Jak widać znaczna część elektrodowiczów tak miała ;).
Back to top
   
Alfred_92
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 30 Jan 2010
Posts: 419

Post#218 22 Mar 2012 00:19   

Re: Wpadki!


Quote:
Z perspektywy czasu widzę, że chyba zawsze byłem "jakiś inny". Gdy 4-5cio letni koledzy cieszyli się z resoraków, ja byłem najszczęśliwszym dzieckiem na świecie, gdy otrzymywałem od taty nowiuteńką baterię 4,5V


Nie jesteś sam, też tak miałem. Jak widać znaczna część elektrodowiczów tak miała ;).[/quote]
Też tak miałem, tak fajnie piekła w język, i tak fajnie świeciła żaróweczka na niej, ale zazwyczaj dosyć krótko (w tym momencie stworzyłem pierwszą w moim życiu ładowarkę -ciepły grzejnik).
Back to top
   
bestboy21
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 25 May 2005
Posts: 880

Post#219 22 Mar 2012 12:46   

Re: Wpadki!


[quote="Alfred_92"]
Quote:
Z perspektywy czasu widzę, że chyba zawsze byłem "jakiś inny". Gdy 4-5cio letni koledzy cieszyli się z resoraków, ja byłem najszczęśliwszym dzieckiem na świecie, gdy otrzymywałem od taty nowiuteńką baterię 4,5V


Quote:
Nie jesteś sam, też tak miałem. Jak widać znaczna część elektrodowiczów tak miała ;)
Też tak miałem, tak fajnie piekła w język, i tak fajnie świeciła żaróweczka na niej, ale zazwyczaj dosyć krótko (w tym momencie stworzyłem pierwszą w moim życiu ładowarkę -ciepły grzejnik).


Były to za pewne płaskie baterie CENTRY w dość obskurnym wydaniu ;) były w każdym kiosku na wystawie bo najpopularniejszym przenośnym źródłem światła były latarki na płaskie baterie. (z kolorowymi szybkami)
Back to top
   
marti_944
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 1134
Location: Okolice Kielc

Post#220 22 Mar 2012 16:48   

Re: Wpadki!


Ja niestety na stanie nie miałem nigdy CENTRY... nowe jakieś, typu Panasonic czy coś to tak. Zdychały jak muchy ;). Ale wspomnienia jak zwykle doobreee.

Coś mi się przypomniało jeszcze, w sumie nie wpadka, raczej dwa ciekawe eksperymenty.

Dorwałem książkę do fizyki mojej siostry, taką z 7 czy z 8 klasy, było tam o elektromagnesie. Był też schemat tegoż urządzenia. A ja jako 7-8 letni ludzik dosłownie go zinterpretowałem - nawinąłem z 8-10 zwojów zwykłego drutu (takiego obranego z izolacji, skręconego :D) i się dziwię czemu nie działa...
Dopiero kiedyś, po około tygodniu, przez przypadek chyba, nawinąłem drut emaliowany, jakież było zdziwienie, jakież zadowolenie kiedy całość zadziałała.
Innym razem, zainspirowany grzałką z elektrycznego czajnika postanowiłem zbudować wersję na baterię.
I znów wspomniany drut obrany z izolacji, nawinąłem go na długopis, zdjąłem, wziąłem baterie 4,5V, podłączyłem. "Grzałkę" do szklanki z wodą, postawiłem i zająłem się czymś innym. Po około 30 minutach (:D) wyjąłem, wziąłem łyka... myślałem, że zwrócę. Nabrała tak ohydnego, metalicznego smaku... i nie była chyba ani trochę cieplejsza. Za to bateria owszem.
Back to top
   
mesho
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 19 Nov 2008
Posts: 136
Location: Łyski

Post#221 22 Mar 2012 23:38   

Re: Wpadki!


Oj działo się za malucha...
Za może 8-10 latka, raz poniosło mnie sprawdzać akumulatorem samochodowym ledy, patrze jeden się zapalił ale na chwilę i zgasł, biorę następny (w końcu powinna normalnie świecić!:-D) i znowu zgasł i tak popaliłem z 10 sztuk kiedy tata oznajmił mi że nie można "tych małych lampek podłączać do dużej baterii".

Druga historia, jak u marti_944
Raz gdzieś walała się po domu oprawka z żarówką pod 12V, do kontrolki jakiejś bodajże, a co tam wepnę do gniazdka w końcu powinna działać?:D Korki wywaliło, po łapach się od rodziców dostało mi się że tak nie wolno.

Z innej beczki:
Kiedyś, kiedyś jak to się do elektroniki od początku wchodziło, zacząłem sobie lutować na płytkach uniwersalnych PDU-21, takie małe do migających diod itp. Polutowałem układ pod 3 migające diody po kolei, patrze nie działa, sprawdziłem luty - były ok.
Smutny i zły, w końcu cały wieczór roboty uciekł, a tu nie działa, wyrzuciłem płytkę.

Tak kilka płytek później, rzuciłem okiem pod lampę i dopiero ogarnąłem się że ta płytka ma połączone ścieżki. Teraz sprawdzam zawsze na czym lutuje:)
Back to top
   
Alfred_92
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 30 Jan 2010
Posts: 419

Post#222 23 Mar 2012 02:26   

Re: Wpadki!


marti_944 wrote:
Ja niestety na stanie nie miałem nigdy CENTRY... nowe jakieś, typu Panasonic czy coś to tak. Zdychały jak muchy ;). Ale wspomnienia jak zwykle doobreee.
.

Właśnie to chyba nie były "Centra" a raczej też panasonic albo GP.
Back to top
   
bmserwis
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 08 Nov 2010
Posts: 2651
Location: Warszawa Bemowo / Magdeburg Biederitz

Post#223 23 Mar 2012 12:50   

Re: Wpadki!


Panasonic z zielonym jabłuszkiem i Warta. :)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 23 Mar 2012 12:50   





Back to top
   
bestboy21
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 25 May 2005
Posts: 880

Post#224 23 Mar 2012 15:16   

Re: Wpadki!


To pewnie różowych paluszków centry też nie pamiętacie , a wylewały się z godzinę po wyładowaniu ;) . takie wynalazki jak testery baterii i żarówek (czy też czasami nie centry)... były w każdym lepszym sklepie - widocznie była taka jakość produkcji. Ładowanie baterii na grzejniku było dobre ale wylewały się jeszcze szybciej po czymś takim.

Skoro już tak o bateriach...
Wpadka :twisted: dobrze że na oczy widzę.... ładowanie baterii zegarkowej zasilaczem od chińczyków (3-12) było ustawione 12 , bateria strzeliła jak petarda za 50gr, dekielek przywalił mi w czoło i miałem czarny ślad od grafitu :lol: (zabolało jak dobry kamień - było by po oku....)
Back to top
   
bmserwis
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 08 Nov 2010
Posts: 2651
Location: Warszawa Bemowo / Magdeburg Biederitz

Post#225 23 Mar 2012 15:19   

Re: Wpadki!


Testery pamiętam do dzisiaj jeszcze można spotkać je w Castoramie do samodzielnego sprawdzania. :)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 23 Mar 2012 15:19   





Back to top
   
Gizmoń
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 06 Jun 2007
Posts: 1178
Location: Kiełczów k. Wrocławia

Post#226 23 Mar 2012 22:53   

Re: Wpadki!


bestboy21 wrote:
To pewnie różowych paluszków centry też nie pamiętacie , a wylewały się z godzinę po wyładowaniu


Mam jeden, mogę kiedyś wstawić zdjęcie :D Od lat '70 lub '80 tkwił w mierniku V640. Dopiero ja w 2010 go wyjąłem i zastąpiłem nowym. Co ciekawe, wylał się, ale nie spowodował żadnych szkód. Jak się takie dzisiejsze ogniwo wylewa, to zazwyczaj powoduje zniszczenie styków lub ścieżek.
Back to top
   
marti_944
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 1134
Location: Okolice Kielc

Post#227 23 Mar 2012 23:06   

Re: Wpadki!


Quote:
Panasonic z zielonym jabłuszkiem i Warta. :)


GP mam nawet na stanie. Panasonic z jabłkiem - właśnie takie :D. Warta miały chyba żółte elementy... ale nie pamiętam dokładnie.

Quote:
Druga historia, jak u marti_944
Raz gdzieś walała się po domu oprawka z żarówką pod 12V, do kontrolki jakiejś bodajże, a co tam wepnę do gniazdka w końcu powinna działać?:D Korki wywaliło, po łapach się od rodziców dostało mi się że tak nie wolno.


To i tak dobrze, że Ci korki wywaliło :P. U mnie to był stary dom, stara instalacja, więc żarówa wesoło się roz... wybuchła, w drobny mak. Jakiś czas później (około godzinę), kiedy to mama wróciła do domu (było to około 15-16) podobno nadal miałem przerażoną minę.

BTW: widzę, że wszyscy ładowaliśmy baterie ciepełkiem :D. Ładowałem tak głównie ogniwa 9V i te małe zegarkowe. Ale właśnie... dlaczego one się w ogóle "ładowały" od ciepła ?


Quote:
Mam jeden, mogę kiedyś wstawić zdjęcie :D Od lat '70 lub '80 tkwił w mierniku V640. Dopiero ja w 2010 go wyjąłem i zastąpiłem nowym. Co ciekawe, wylał się, ale nie spowodował żadnych szkód. Jak się takie dzisiejsze ogniwo wylewa, to zazwyczaj powoduje zniszczenie styków lub ścieżek.


Czyżby to Twój temat ? :)
http://news.elektroda.pl/bateria-centra-t464208.html
Back to top
   
manekinen
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 12 Apr 2006
Posts: 1292
Location: Kętrzyn

Post#228 23 Mar 2012 23:45   

Re: Wpadki!


To właśnie tymi 4,5V bateriami ładowało się baterie zegarkowe, wystarczyło dotknąć na kilka sekund i zegarek chodził przez kolejne pół roku albo i lepiej :)
Back to top
   
Krzysztof L.
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 07 Apr 2008
Posts: 3213
Location: Zielona Góra

Post#229 24 Mar 2012 01:07   

Re: Wpadki!


marti_944 wrote:
Quote:
Mam jeden, mogę kiedyś wstawić zdjęcie :D Od lat '70 lub '80 tkwił w mierniku V640. Dopiero ja w 2010 go wyjąłem i zastąpiłem nowym. Co ciekawe, wylał się, ale nie spowodował żadnych szkód. Jak się takie dzisiejsze ogniwo wylewa, to zazwyczaj powoduje zniszczenie styków lub ścieżek.


Czyżby to Twój temat ? :)
http://news.elektroda.pl/bateria-centra-t464208.html


V-640 jest multimiernikiem naszej rodzimej produkcji:

http://tzok.elektroda.eu/multimetr.php?typ=V640

p.s. Gizmoń, miałem podobną przygodę pod koniec 2011 roku. Znajomy podarował mi V-640, a w nim komplet paluszkowych Centr :) Oczywiście "troszkę" wylanych.
Back to top
   
marti_944
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 1134
Location: Okolice Kielc

Post#230 24 Mar 2012 01:52   

Re: Wpadki!


Quote:
V-640 jest multimiernikiem naszej rodzimej produkcji:

http://tzok.elektroda.eu/multimetr.php?typ=V640


Czytałem to właśnie (BTW: tzok to jeden z naszych userów zdaje się ;)). Dochodzę do wniosku, że te multimetry przy dzisiejszych (takich do 70zł) wyglądają wewnątrz jak oryginalne Pegazusy przy modelu BS-500AS.
Back to top
   
sq9cwd
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 29 Mar 2004
Posts: 653
Location: Zawiercie

Post#231 26 Mar 2012 09:39   

Re: Wpadki!


marti_944 wrote:
BTW: widzę, że wszyscy ładowaliśmy baterie ciepełkiem . Ładowałem tak głównie ogniwa 9V i te małe zegarkowe. Ale właśnie... dlaczego one się w ogóle "ładowały" od ciepła ?

Zagadka na miarę XXI wieku :) Temperatura przyspiesza reakcje chemiczne, zatem osłabione już ogniwo ożywa na chwilę. Po ostygnięciu układ wraca do stanu sprzed ogrzania, a w zasadzie jeszcze niższego poziomu energii, gdyż jej część odebraliśmy w sposób wymuszony podniesioną temperaturą.
Odwrotną sytuacją jest równie powszechny sposób przechowywania żywności. Wiadomo, że w lodówce "poleży" dłużej. Dlatego warto nieużywane ogniwa magazynować właśnie w tym miejscu. Spowalniamy w ten sposób samorozładowywanie ogniw.
Pozdrawiam.
Back to top
   
marti_944
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 12 Jul 2009
Posts: 1134
Location: Okolice Kielc

Post#232 26 Mar 2012 11:18   

Re: Wpadki!


sq9cwd wrote:
marti_944 wrote:
BTW: widzę, że wszyscy ładowaliśmy baterie ciepełkiem . Ładowałem tak głównie ogniwa 9V i te małe zegarkowe. Ale właśnie... dlaczego one się w ogóle "ładowały" od ciepła ?

Zagadka na miarę XXI wieku :) Temperatura przyspiesza reakcje chemiczne, zatem osłabione już ogniwo ożywa na chwilę. Po ostygnięciu układ wraca do stanu sprzed ogrzania, a w zasadzie jeszcze niższego poziomu energii, gdyż jej część odebraliśmy w sposób wymuszony podniesioną temperaturą.
Odwrotną sytuacją jest równie powszechny sposób przechowywania żywności. Wiadomo, że w lodówce "poleży" dłużej. Dlatego warto nieużywane ogniwa magazynować właśnie w tym miejscu. Spowalniamy w ten sposób samorozładowywanie ogniw.
Pozdrawiam.


Jedna z zagadek mojego życia rozwiązana. Dziękuję Ci :D.

Co do baterii w lodówce - niektórzy używając laptopów w domu wyjmują akumulatory z nich i trzymają je właśnie w lodówce... nawet PCFormat polecał takie rozwiązanie. Bodajże w numerze 1/2008. A może to był Komputer Świat.
Back to top
   
sq9cwd
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 29 Mar 2004
Posts: 653
Location: Zawiercie

Post#233 27 Mar 2012 09:01   

Re: Wpadki!


Ta sama zasada-spowalniamy reakcje odpowiedzialne za starzenie się ogniwa. Oczywiście przegięcie w 2 stronę też nie jest wskazane. Pewne materiały zostały przewidziane na określone zakresy temperatur. Przekroczenie ich wiąże się z utratą parametrów, co może doprowadzić do uszkodzenia.
Back to top
   
osioł123
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 25 Oct 2010
Posts: 152
Location: Piotrków Trybunalski

Post#234 28 Mar 2012 21:03   

Re: Wpadki!


Rozwaliłem głośnik mając 8 lat, bo jak wpiąłem równolegle baterie i dałem sygnał to nie wzmacniało... (przynajmniej fajnie latał...)
Do dziś nie wiem czemu, ale spaliłem 4 sztuki TDA7056a... Nagle mnie oświeciło że mam zwarcie na płytce...
Na chwilę odwiesiłem lutownicę na lampie nad biórkiem, bo nie było miejsca... Ześlizgnęła się centralnie na kanał z kablami... Nagle zaczęło pachnieć spaloną gumą a potem... cimno :D
Back to top
   
tomek10861
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 17 Jun 2007
Posts: 935

Post#235 28 Mar 2012 21:27   

Re: Wpadki!


Ostatnio zadymiłem (z kolegą) pół szkoły, robiliśmy wulkan na pokazy chemiczne. Po wyjściu nauczyciela wpadłem na genialny pomysł wsypania mieszaniny saletry z cukrem oraz chloranu potasu z siarką (oj dużo jej wsypałem :D ). Ładnie się paliło, tylko na koniec pozostał ten dym... Nawet jest filmik na YouTube


Link

Pozdrawiam :)
Back to top
   
poorchava
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 25 Apr 2009
Posts: 339
Location: Wrocław

Post#236 11 Apr 2012 17:55   

Re: Wpadki!


Wpadka 1:
Swego czasu na jakies zajęcia na studiach budowałem alarm samochodowy. Wyjście było na
IRF540. Układ sobie testowałem zasilany z trafa 400VA 12V :). Pech chciał że położyłem PCB na kombinerkach. Blacha od TO-220 przeleciała z 1.5m i wbiła się (!) w grzbiet encyklopedii PCN. Dobrze że nie w moją głowę.

Wpadka 2:
autor - mój kobry kolega. Swego czasu miał na pieńku z TP i "pożyczał" WiFi od bliżej nieznanego sąsiada. A że nie miał dongla pod USB tylko kartę pci to komp musiał stać na parapecie żeby łapało sygnał. Pech chciał, że CD-ROM był tylko włożony, a nie przykręcony. 5 kondygnacji później/niżej CD-ROM przestał działać :)

Wpadka 3:
Trafo 500VA. podwójne wtórne z zamiarem połączenia równolegle. Problem: brak oznaczeń na uzwojeniach wtórnych. Rozwiązanie - oscyloskop żeby sprawdzić w którą stronę będą w fazie.

Główna przeszkoda: wspólna masa obu kanałów w oscyloskopie.
Efekt: namacalny i wyczuwalny organoleptycznie dowód, że sonda chinskiego oscyloskopu nie jest w stanie przetrwać ~60A puszczonych przez ekran.

Wpadka 4:
Zakupiłem sobie wiertarkę stołową (chińszczyzna z Leroy'a) ale na imadło poskąpiłem. Wierciłem jakiś detal w sklejce 18mm i został mi do zrobienia tylko największy otwór 38mm. Zamontowałem wiertło płaskie i heja. A że było późno to już mi się nie chciało zmieniać przełożenia w wiertarce.

Efekt: wiertło zadzieżgnęło się w sklejce, wyrwało mi ją z rąk i po zrobieniu 360* przywaliło kantem ten sklejki w kciuk. Palec rozwalony, złamana blaszka paznokcia. mniej wesoło by było jakbym dostał wiertłem. Nastepnego dnia była wycieczka po imadło :)

Wpadka 5:
montowałem coś kiedyś w nocy (jakiś zasilacz). Podłączyłem wstępnie do sieci - bangla. Wyciagnąłem wtyczkę i poszedłem spać. Rano wstałem, zrobiłem sobie kawę i do roboty. Odkręciłem kabel sieciowy od kostki śrubokrętem bez rączki (znaczy samym ostrzem) i rzuciłem gdzies w głąb biurka. Efekt: efekty audiowizualne i wycieczka do piwnicy w celu załączenia bezpiecznika. Wychodzi na to, że wieczorem wyciągnąłem z gniazdka kabel od głośników do kompa, zamiast tego od mojegu zasilacza. Jakims cudem mnie nie poraziło
Back to top
   
szympek;)
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 07 Mar 2009
Posts: 378
Location: Czeladź

Post#237 15 Apr 2012 10:14   

Re: Wpadki!


Z wpadek to dziś stałem się prawdziwym elektronikiem ;) Otóż pierwszy raz ujrzałem duszę ne 555 ;)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 15 Apr 2012 10:14   





Back to top
   
nabial
Poziom 10
Poziom 10


Joined: 20 Jul 2007
Posts: 50
Location: Wrocław

Post#238 15 Apr 2012 18:08   

Re: Wpadki!


Mając 6lat dorwałem pęsetę w ręce i pomyślałem że jest podobna do wtyczki 230v ... 30 mieszkań było bez prądu (2 klatki schodowe) . Rok później podłączanie światła w piwnicy przy zapalonym świetle chwyciłem przewód płaskoszczypami :D bez okładzin.... Ale to tylko zjeżone włosy i strach ciemniej piwnicy .
Back to top
   
mesho
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 19 Nov 2008
Posts: 136
Location: Łyski

Post#239 15 Apr 2012 18:22   

Re: Wpadki!


Płytka stykowa, oj aż wstyd się przyznać jaka wpadka.
Podłączam kande do płytki stykowej z mega8. Programator z zasilaniem z usb. Dawaj wgrywać wsad, a tu ani widu ani słuchu, zero kontaktu. Miernik w rękę, 1V na wyjściu, coś nie halo. Przyszło co do czego któryś drucik na płytce był zwarty do masy. Dzięki Bogu zasilacz w piecu wytrzymał trwające nieco dłużej zwarcie.
Back to top
   
Pittu4
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 31 Jan 2011
Posts: 178

Post#240 20 Apr 2012 17:24   

Re: Wpadki!


Wpadka nie moja, ale śmieszna sytuacja.

Zamówiłem części kurierem. Nie mogłem sam odebrać, więc zobowiązałem kumpla. Dnia odbioru dzwoni kurier w celu potwierdzenia adresu. Wszystko OK. Chwilę potem dzwonił jeszcze raz, nie wiem po co, nie mogłem odebrać. W wolnej chwili wyszedłem, oddzwoniłem. Ktoś odebrał, ale nic nie mówi. Powiedziałem "słucham", on odparł "nie mów słucham, bo Cię wy****am".

Nieźle się musiał facet zażenować. Mam nadzieję, że szef nie słyszał :P. Potem przekazał kumplowi, że mnie "przeprasza za telefon".
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> For fun Hydepark -> Wpadki!
Page 8 of 9 Go to page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
Similar topics
Czy naprawiałeś kiedyś sprawny sprzęt - wpadki :) (71)
Wasze wpadki, przekłamania, przejęzyczenia... (29)

Page generation time: 0.314 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed