Forum elektroda.pl

Regulamin | Punkty | Dodaj... | Ostatnie | Szukaj | Rejestracja | Zaloguj

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym


Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> Ogólny Techniczny -> Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym
Autor
Wiadomość
julka555
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 52

Post#151 26 Sty 2010 22:38   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Bardzo dziękuję za cenne wskazówki.
Jak słusznie ZEAnty zauważyłeś, kompletnie się nie znam. Ironia losu, że przytrafiło się takie "coś" kompletnemu laikowi.
Ja też byłam pewna, że dostanę zwrot pieniędzy za nadpłacone rachunki. Zresztą podczas obydwu rozmów telefonicznych z ZE, gdy zgłaszałam problem, od razu mi mówiono, że otrzymam korektę i nadpłata pójdzie na poczet przyszłych wpłat. A nawet o to nie pytałam, więc moja naiwność chyba w ogóle jest gigantyczna.
Na liczniku nie było żadnych śladów "wrogiej" działalności. Zrobiłam zresztą bardzo dobre zdjęcia wysokiej jakości przed zdjęciem licznika, więc myślę, że w razie czego to nawet istnieje możliwość ich dokładnej analizy, która potwierdzi, że nic tam nigdy nie było podczepiane. Panowie z ZE pstryknęli fotkę telefonem komórkowym, ale nie padło z ich ust żadne zdanie dotyczące uszkodzeń zewnętrznych. Przypuszczam, że gdyby były - od razu by coś powiedzieli, bo jak pisałam, byli bardzo wylewni. Swoje oskarżenia oparli więc tylko i wyłącznie na tym,że po wyłączeniu wszystkich bezpieczników etc. licznik nadal się kręcił - i był to bieg jałowy. Tak?
Uchybu nie sprawdzili bo im bateria padła, a druga przyniesiona z auta, też dziwnym trafem nie zadziałała. Zrzucili to na karb silnych mrozów.
Pan z ZE, który przyjechał jako pierwszy, po stwierdzeniu biegu jałowego orzekł, że to może być działanie magnesu, a tym zajmuje się inna grupa. W swej naiwności wręcz go prosiłam, żeby może jakoś przyspieszył ich przyjazd, bo pracuję w różnym trybie czasowym i zależało mi na jak najszybszej wymianie. Więc dzwonił "po znajomości" niby do tej drugiej ekipy, "puszczając" mi jeszcze oko, że załatwi szybciutko wymianę. Nawet kawę mu zrobiłam - kurcze, jak się jest pewnym siebie - to nie zwraca się uwagi na podejrzane szczegóły...i własną naiwność.
Na serio - początkowo mnie rozbawiły te uwagi i zapytania o magnes - totalna abstrakcja. Dopiero druga ekipa - dwóch posępnych panów, naprawdę mnie przeraziła. Groźby kolosalnej grzywny i poczucie, że kradłam prąd - ciężko to nawet napisać, sprawiły że zaczęłam drążyć temat. Może laikiem jestem, ale idiotą raczej nie i nie mam zamiaru poddać się bez walki, mimo iż - jak mi powiedzieli - są pewni, że był przykładany magnes, bo "liczniki same z siebie się nie psują". Werdykt już zatem orzeczony został. Po co zatem ZE wywala kasę na ekspertyzy, skoro ma fachowców z rtg w oczach?
Nie wiem, czy nie powinnam jednak poczekać na oficjalną ekspertyzę i póki co " nie wychodzić przed orkiestrę". Może lepiej jednak wiedzę o pewnych nieprawidłowościach ich działania, jak i o własnych "dowodach" zostawić już do ostatecznej walki. Dla mnie - w tej chwili - całe zajście wygląda na próbę wyłudzenia pieniędzy i ustawiania faktów w taki sposób, aby coś komuś udowodnić. Czy sami "energetycy" otrzymują coś za "wyłapanie" potencjalnych oszustów czy to tylko rodzaj misji?
Powrót do góry
   
ZEanty
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 185
Miasto: Wrocław

Post#152 29 Sty 2010 20:53   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Julka555.
Czyli do tej pory nie miałaś spisanego Protokołu niel. pob. en.?
Zaczynam sie gubić:(.
Jeżeli nie miałaś, na razie tylko Cię posądzają.
Nie mogą sami pracownicy stwierdzić, ze licznik poddany silnemu polu magnet. z zewnątrz.
Powstaje ciekawa sytuacja. Licznik, pisząc po chłopsku, sam się kręcił , czyli bez obciążenia. Zabrali go do badania, tak powiedzieli. Nie otrzymałaś dokumentu.
Stąd. Jeżeli badanie wykaże, ze błąd powyzej +20%, mogą Cie oskarżyć opierajac sie na wynikach badania, przyjadą z tym protokołem do Ciebie i na jego podstawie spiszą nielegalny. W przypadku przyłozenie magnesu nie może zaistnieć prawnie (bo wg ZE z tego co juz czytałem na elektrodzie - może, mają w.... prawo), prawnie nie może zaistnieć oskarzenie o nel. pob. en.. Nie ma dowodu. Dowód, pośredni i "pokręcony", gdy wynik badania laborator. licznika lub z ekspertyzy. Gdzieś ktoś tam, wykonując badanie stwierdził zagladajac w przeszłosć, przyłozyłaś do licznika bardzo mocne pole magnetyczne.
Czytajac stwierdzenia ZE, mozna idąc tą drogą zapytać licznika, czy jest rodzaju meskiego i czy moze sama bliskość kobiety tak go "rozwala" :).
I to nie jest śmieszne, bo "bajki" ZE wobec klienta, są często nie do uwierzenia a jednak klient w nie wierzy :). To tzw. "nie ma wyjścia".
Nawet gdy jest całkowicie niewinny, ZE przedstawiaja mu "niezbite dowody" czyli badanie laboratoryjne i swe stwierdzenie: tak, laboratorium powiedziało, pani przyłozyła :). Zaobserwowano ślady przyłozenia w postaci niezwykłego zjawiska, licznik stracił hamowanie :).
Julka555. Przepraszam. Ale chwilami gdy czytam co robią pracownicy ZE i jak wciskaja kit klientom, nie mam juz siły się denerwować. Najlepiej zabić ich śmiechem, bo inaczej oni nas "zabiją" :) i nie poddawać się. No prawdziwa wojna.
Poczekaj na wynik ekspertyzy.
Tak, pracownicy ZE maja płacone za tzw. likwidację nielegalnego poboru. Różnie kształtowane w róznych zakładach. Do 20%-30% kwoty jaką ZE wystawi klientowi.
To jest opisane i zagwarantowane w tzw. ZUZP, czyli zakładowym układzie zbiorowym pracy. Nie każdy pracownik ma ochotę jeździć na nielegalne. Niektórzy sa wyznaczeni, muszą. Niektórzy to lubią, dosłownie. Niektórzy, w całej Polsce z tego opisuje m. in. prasa, próbują wyłudzic pieniadze od klienta. O swoich spostrzeżeniach nie będę tu pisał, "panowie" z ZE bacznie obserwują ZEanty :). Juz mnóstwo swoich wpisów otrzymałem w Sądzie :). Z fałszywym oskarżeniem: że uczę Państwa jak kraść energię elektryczną :). Tak, to jest śmieszne, ale "mój" ZE, dokładniej pan Dyrektor, tak jak Państwu próbuje wmówić Sądowi, że działam na szkodę ZE.
Ponieważ ujawniam, od lat około 7, fakty dotyczące określonej grupy złodziei zarządzajacych jednym takim ZE.
OK, milczenie. Moderator czuwa, wiem :).
Ale dodaje informację, abyście Państwo wiedzieli do czego zdolni są ludzie kierujacy ZE. Powyzsze, to tylko fragment.

Piotr5250.
Niezwykle ciekawe wyniki. Jesteś ich pewny? Od kilku do kilkunastu %? Równo +20% nigdzie, nigdy??
W ZE gdzie pracowałęm sprawdzali, jedno przyłozenie: +20% plus drobne około. Czyli mniej lub wiecej około 1%, ale niewiele.
Oczywiscie, magnes był "zielono rynkowy", czyli w kształcie kopyta, fragment prostokąta bez jednego krótkiego boku. Teraz Piotr5250, informacja z ZE ENION SA. Ponizej fragment przekazanej do publicznej wiadomości, było w Internecie, decyzji Prezesa UOKiK dotyczącej łamania prawa przez kierownictwo ENION.
Fragment Instrukcji obowiazujacej w ENION, trochę czytania. Zwróć uwagę na pkt. 2.4:

"Wspomniana wy?ej, stosowana w Spółce ENION Instrukcja zawiera m.in.
szczegółowy opis postepowania w przypadku zgłoszenia przez odbiorce (lub przez
przedstawicieli ENION) nadmiernego zu?ycia energii elektrycznej. I tak, zgodnie
z pkt 9.1. Instrukcji, po zgłoszeniu przez odbiorce reklamacji dotyczacej uszkodzenia
urzadzenia pomiarowego, własciwa jednostka organizacyjna Spółki zobligowana jest do
niezwłocznego, lecz nie pózniej ni? w ciagu 7 dni od dnia zgłoszenia, przeprowadzic
kontrole układu pomiarowo-rozliczeniowego. W trakcie kontroli mierzony jest bład
wskazan układu pomiarowo-rozliczeniowego przy pomocy licznika wzorcowego,
posiadajacego aktualne swiadectwo wzorcowania. Dalszy sposób postepowania
uzale?niony jest od wyników pomiarów, stad mo?liwe sa nastepujace warianty:
1. Licznik wzorcowy wykazał, i? odczyt wskazan sprawdzanego urzadzenia jest
prawidłowy.
W takim przypadku odbiorca obcia?any jest kosztami przeprowadzonej kontroli
(sprawdzenia układu pomiarowo-rozliczeniowego).
Odbiorca mo?e za?adac laboratoryjnego sprawdzenia prawidłowosci działania układu
pkt 9.9. Instrukcji, karta nr 125), przy czym:
1.1. w przypadku potwierdzenia prawidłowosci działania układu odbiorca obcia?any
jest dodatkowo kosztami badania laboratoryjnego;
1.2. w przypadku stwierdzenia nieprawidłowego działania układu, odbiorcy zwracane
sa koszty jego sprawdzenia i dokonywana jest korekta rozliczen.
2. Licznik wzorcowy wykazał, i? odczyt wskazan sprawdzanego urzadzenia obarczony
jest błedem – w takim przypadku dalsze postepowanie zale?ne jest od wielkosci błedu:
2.1. je?eli bład odczytu nie przekracza 2-krotnosci wielkosci błedu dopuszczalnego dla
danej klasy urzadzenia – urzadzenie uznawane jest za sprawnie działajace
i w konsekwencji nie jest przekazywane do badania laboratoryjnego;
procedura postepowania w takim przypadku jest analogiczna do opisanej w pkt 1;
2.2. je?eli bład odczytu przekracza 2-krotnosc wielkosci błedu dopuszczalnego dla
danej klasy urzadzenia – urzadzenie przekazywane jest do badania laboratoryjnego
(pkt 9.4. Instrukcji, karta nr 122);
2.3. je?eli bład nie przekracza 20 % - dokonywana jest korekta rozliczen;
2.4. je?eli bład przekracza 20 % - dokonywana jest korekta rozliczen, a przypadek
kwalifikowany jest jako nielegalny pobór energii."

Kwalifikacja do nielegalnego, powyzej +20%. Nie pracowałem w ENION, ale tam gdzie pracowałem, identyczna sytuacja. Błąd powyzej 20%, oskarzenie o przyłożenie magnesu.
Piotr5250. Czyli ta granica +20% przyjęta w Polsce. Czy prawidłowa, wynika że nie. Jednak ZE przyjęła +20%, czyli błędy do tej granicy mogą powstać z innych powodów. Jak sam przekazałeś, regulacja samym magnesem hamujacym w granicach +-15%.

Osobnytemat, ale co z błedami do +20%?
Otrzymał ktoś z Państwa zwrot róznicy, jeżeli licznik z błędem np +15%? Osobiscie słyszałem że zdarza się że klient otrzymuje zwrot, nigdy nie byłem swiadkiem.
Byłem natomiast i jestem swiadkiem nie ujawniania klientom błędu do +20%, oddawania liczników do legalizacji ponownej i braku jakiegokolwiek zwrotu róznicy błędu napdpłaconej przez klientów. Podczas legalizacji ponownej licznika, co 15 lat (najczęstszy przypadek), licznik zawsze jest poddawany (musi być, nakaz prawa) badaniu na wielkość jego błędu. Wyniku badania Państwo nie ujrzycie. Bład np +10%, zysk zaistniał w pewnym miejscu (rozliczenia kosztów prowadzi najwyzsze kierownictwo ZE), zysk jednak zostaje ukryty.
To jednak inny temat.
Nie spotkałem też nigdy, przyłożenia szmatki pod magnes. To oczywiscie mozliwe. Nie wiem jednak, czy pomimo nie pozostawi sladów, nie widziałem. Chociaż przy takiej sile magnesu który złapał obudowę, podejrzewam ze ślady pozostaną, chociaż mniejsze.
Pozdrawiam.
Powrót do góry
   
piotr5250
Poziom 5
Poziom 5


Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 11
Miasto: Katowice

Post#153 30 Sty 2010 02:02   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Co do wyników, które przedstawiłem wcześniej to nie spisywałem ich nigdzie na kartce ale pamięć mam dobrą, szczególnie jeśli chodzi o coś co mnie interesuje. Nie pamiętam co prawda wszystkich poszczególnych błędów jakie uzyskałem po kolejnych przyłożeniach bo mnie interesowało ile da się uzyskać po jednokrotnym przyłożeniu, oraz jaki błąd maksymalny da się uzyskać poprzez kilkukrotne zakładanie i zdejmowanie magnesu.
Co do poprawności przyjęcia granicy, że powyżej 20% to nielegalny pobór to jest to raczej granica orientacyjna bo liczniki, które maja błędy powyżej są dopiero wysyłane do ekspertyzy czyli sprawdzane jest czy miał miejsce nie nielegalny pobór czy nie. Liczniki z mniejszymi błędami widocznie nie opłaca się dawać do ekspertyz bo taki mały błąd jest dość lichym argumentem w sądzie.
Co do osób których liczniki miały błędy niższe od 20% to albo takie liczniki zostały wymienione na nowe na koszt ZE, albo na życzenie klienta oddane do ekspertyzy, która wykazała że licznik sie w jakiś sposób uszkodził, i ZE musiało zapłacić za ekspertyzę i wymianę licznika oraz zwrócić klientowi jakoś wyliczoną nadpłacona kwotę. Tylko ktoś taki kto wygrał nie ma problemów i nie szuka na forach pomocy tematów o nielegalnym poborze bo nie ma w tym żadnego celu, ani zysku. Dlatego o takich sprawach jest bardzo mało, a dodatkowo są to sporadyczne przypadki.
Powrót do góry
   
julka555
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 52

Post#154 30 Sty 2010 20:40   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Dziękuję ZEanty za odpowiedzi. Nie, jeszcze nie otrzymałam żadnej ekspertyzy. jedyny dokument to protokół z wymiany licznika, gdzie jest napisane o tylko zdanie: stwierdzono uchyb dodatni.
To wszystko. Resztę opieram na słowach mrocznych panów. Ich wizyta trwała prawie godzinę i generalnie czułam sie jakby chcieli mi coś wmówić. Nie było żadnych uszkodzeń, tylko bieg jałowy licznika, który kręcił się bez obciążenia. Na tej podstawie uknuli teorię, że musiałam przykładać magnes lub ktoś mi się włamał do domu - najpierw, żeby ten magnes przyłożyć, a potem żeby go zdjąć. Kupa śmiechu, fakt...pewnie by mnie rozbawili, gdyby nie solidne groźby, że "My panią wszędzie znajdziemy" , "Pójdzie pani z torbami" itp. ( Zaznaczam, że nie podejmowałam dyskusji, ani nie wyraziłam woli ucieczki z kraju) Naprawdę nie mam pojęcia, co mieli na celu. Ale chyba zrozumiałe, że jakiś cel był. Powiedzieli, że ekspertyza potrwa około półtora miesiąca czyli jeszcze trochę czasu pobędę w niepewności. Lub raczej pewności, bo przecież "liczniki same z siebie się nie psują"...
Niestety, perspektywa "szarpaniny", którą roztoczyły przede mną przypadki z tego Forum, jak i z innych znalezionych historii trochę mnie przerażają. Najgorszy jest brak wiedzy, więc dziękuję wszystkim za pomysły i wsparcie. Pozdrawiam.

Dodano po 51 [minuty]:

Przepraszam, jeszcze coś- w protokole jest także napisane, że sprawdzono licznik za pomocą ...niewyraźnie napisane, wiec nie wiem czego- dwa wyrazy , o mocy 1 KW.
Czy to może być to urządzenie, które nie zadziałało , a miało sprawdzić ten tzw. uchyb?
Dzięki za odpowiedź.
Powrót do góry
   
piotr5250
Poziom 5
Poziom 5


Dołączył: 20 Paź 2008
Posty: 11
Miasto: Katowice

Post#155 30 Sty 2010 21:09   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Prawdopodobnie chodzi o sprawdzanie licznika metodą mocy i czasu z wykorzystaniem obciążalnika o mocy 1 kW. Ewentualnie licznik mógł być sprawdzany za pomocą licznika kontrolnego z użyciem dowolnego obciążenia jakie posiadałaś w domu bo w tym przypadku na wynik pomiaru nie wpływa w żaden sposób wielkość obciążenia i jego zmiany w czasie.
Powrót do góry
   
Monia28
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 4

Post#156 31 Sty 2010 13:52   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Witam.
Posiadam dwa liczniki typ.A52C I,II taryfy, oraz C52d. i oczywiście zegar elektroniczny firmy metron.
Mój problem polega na tym, że zatrzymał mi się zegar elektroniczny na godzinie 13.00
Zgłosiłam już ten fakt, mają przyjechać nie wcześniej jak we wtorek.
Ostatnio u nas nie było przez 4 dni prądu, co poskutkowało uszkodzeniem regulatora temperatury na piecu. Po tygodniu znowu wystąpiła awaria prądu, tyle że co chwila włączali i wyłączali. Jak zadzwoniłam i zapytałam dlaczego tak się bawią pstrykając światłem usłyszałam, że mają awarie i szukają gdzie, efekt, uszkodził mi się dekoder.
I właśnie tego dnia zauważyłam, że zegar stoi, bo chciałam spojrzeć na zegar, aby ustawić godzinę na kuchni.
Liczniki normalnie się obracają, tylko zegar stoi.
Czy te awarie mogły być przyczyna zawieszenia się zegara?
Bo wcześniej się nie zwróciłam uwagi, czy chodzi, zresztą inkasent spisywał liczniki to chyba by zauważył. Rachunki od lat są na jednym poziomie
Czego mam się spodziewać po przyjeździe ZE, bo po przeczytaniu waszych wypowiedzi zaczęłam się bać...że coś mi wymyśla Plomby wszystko jest, nic nie naruszone.
Liczniki są w mieszkaniu-dom jednorodzinny.
Na, co zwrócić uwagę w razie czego?
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 31 Sty 2010 13:52   





Powrót do góry
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 22738
Miasto: Warszawa

Post#157 31 Sty 2010 16:15   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Włączanie i wyłączanie zasilania może uszkodzić sprzęt elektroniczny - mam
takie przypadki niemal przy każdym wyłączeniu, jak jest jakieś planowane, to
wyłączam wszystko wcześniej.

Może na wszelki wypadek nagrać na dyktafonie (często np. odtwarzacz MP3,
albo telefon ma wbudowany) całą rozmowę z monterami z ZE.
Jak jest taka możliwość, zrobić zdjęcie licznika, np. aparatem cyfrowym.

Poza tym, jakby było coś do podpisania, to uważnie przeczytać, i upewnić się,
czy wszystko, co tam napisano, jest zgodne z prawdą; jak coś się nie zgadza,
albo nie jest zrozumiałe, to powiedzieć im o tym, i odmówić podpisania.
W protokole ma być napisane to, co widać, co w oczywisty sposób można
sprawdzić - nic więcej, żadnych aluzji czy domniemywań; i ma być wszystko,
co widać, a jest jakimś odchyleniem od normy.
Powrót do góry
   
Monia28
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 4

Post#158 31 Sty 2010 16:30   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Zdjęcia już zrobiłam, żeby było widać wszystkie plomby i szybki, że nie są zarysowane, w bardzo dobrej jakości, wszystko widać idealnie.
Ale jeśli ja nie mam zastrzeżeń do naliczania za prąd, bo rachunki mam cały czas na tym samym poziomie to chyba licznika nie muszą sprawdzać i wymieniać, bo tego nie zgłaszałam, jedynie powinni wymienić zegar.
Ale to tak sobie tylko myślę.
Najgorsze jest to, że jestem sama i boje się żeby mi czegoś nie wmówili.

Odnośnie uszkodzonego sprzętu, to jak dwukrotnie wyłączyli prąd, to wszystko wyłączyłam, a i tak nic to nie dało.

Jeszcze jedno, na tym zegarze świeci czerwona dioda.
Powrót do góry
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 22738
Miasto: Warszawa

Post#159 31 Sty 2010 17:13   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Rozumiem, że licznika się nie dało wyłączyć, i nie był wyłączany? Ale to już sprawa ZE
- ich licznik, oni go nie wyłączyli prawidłowo, oni go uszkodzili, więc to ich problem.

Jak w protokole napiszą "świeci czerwona dioda", to w porządku, można go podpisać.
Ale jak napiszą "świeci dioda sygnalizująca przykładanie magnesu", to już nie, bo takie
stwierdzenie nie opisuje faktu, a interpretację, a protokół ma zawierać fakty i tylko fakty.
Jak nie napiszą, że dioda świeci, też nie podpisać, bo pominięty zastał fakt, który może
być istotny. Jak uważają, że to normalne że świeci, to niech wpiszą, że tak uważają.
Aha, to świecenie diody widać na zdjęciach? to będzie zdjęcie, jak pominą w protokole.

A ten zegar, czy jest częścią licznika, czy niezależny od niego? Bo jeśli częścią licznika,
i jest oplombowany, to nie mogą go wymienić samego - muszą licznik w całości.
Powrót do góry
   
Monia28
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 4

Post#160 31 Sty 2010 17:51   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Zegar jest oplombowany, na zdjęciach widać odbicie diody.
ale ta czerwona dioda jak sie dowiedzialam to sygnalizacja stanu załączenia (diody LED)

Wcześniej pisałam, że jest to zegar, bo nie wiedziałam, teraz już wiem że jest to programator.


I nie będę się stresowała, bo nie mam czym, tylko chcę się dobrze przygotować na jakieś zagrywki drugiej strony.
Powrót do góry
   
ZEanty
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 185
Miasto: Wrocław

Post#161 02 Lut 2010 15:07   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Piotr5250.
Liczniki po wymianie legalizacyjnej, indukcyjne, idą w ilości około 90%, do legalizacji ponownej. Użytkuje się je przez lat kilkadziesiąt. Podobno mogą działać do 100 lat. Spotkałem w terenie liczniki powyżej 50 lat. Tj, licząc od daty produkcji.
A zegary nawet poniemieckie, na pewnej wsi. Co ciekawe, taki zegar chodził dobrze.
Elektroniczne mają 8 lat życia potem wymiana legalizacyjna. Praktycznie, ze względu na okres użytkowania, z tego co wiem, baterii którą posiadają. Następuje w pierwszej kolejności wymiana baterii.
Legalizowanie liczników 1 fazowych, takich jakie maja zwykli klienci, praktycznie co 15 lat.
Podczas szkolenia do Wydziału gdzie pracowałem o grudnia 2005 do końca zatrudnienia, wiosna 2006 przez tydzień sprawdziłem około 100 liczników zdjętych do legalizacji. Po 15 latach użytkowania.
Jeden licznik błąd +2,8% dlatego pamiętam do dziś, około 10 szt. błędy w przybliżeniu +15%, pozostałe błędy od +5% do +10%, średnio +7% / +8%. Żaden klient nie otrzymał zwrotu zawyżonej różnicy, żadnego nie poinformowano jak wskazywał licznik, wynik pomiarów metodą PiT (mocy i czasu), odłożony w osobne miejsce. Nie do tzw. koperty gdzie wszystkie dokumenty dotyczące licznika i umowy zawartej z ZE o zakup/przesył energii. Metoda PiT to podstawowa metoda pomiarów błędu wskazań licznika. Aby zaistniał licznik wzorcowy, musi zostać sprawdzony także metodą PiT.
Oczywiście, pytanie jaki błąd posiada licznik wzorcowy, skoro Piotr piszesz, że nie da się osiągnąć 0%. Praktycznie, widziałem kilka liczników z błędem 0% użytkowanych w terenie. Wynik wskazany metodą PiT. Aby nie było wątpliwości, że jest to bardzo praktyczna i prawie idealna metoda w teren. Musisz znać U w momencie pomiarów, R wymuszacza, a pomiar czasu obrotów tarczy lub impulsów, stoperem dla liczników klasy 1 i 2 dopuszcza prawo nawet podczas badania laboratoryjnego.
Ważne, musisz sprawdzać dokładnie i co najmniej 2-krotnie. Pracownicy ZE celowo robia to często byle jak, aby mieć jako takie sumienie.
Byle jak to np. pomiar czasu 1 obrotu i mnożenie razy 10. Ponieważ prawo narzuca przy pomiarze błedu pomiar czasu co najmniej 10 obrotów tarczy licznika i 50 impulsów przy licz. elektronicznym.
Wszelkie wzory do przeliczeń nie są żadna tajemnicą. Podaje jedno z Rozporządzeń.
Opisuję powyższe, ponieważ ZE krzyczy do bólu. Ręczny PiT w terenie nic nie znaczy. A jest to właśnie do bólu, ale bzdura ze strony mgr inż. z ZE. Wiedzą o tym doskonale, ale będą w kółko, w kółko, w kółko, aż im się w głowie zakręci i sami uwierzą a cóż dopiero klienci ZE. Sprawdzone i udokumentowane praktycznie, osobiście.
Piotr5250. Opisuję Ci powyższe, abyś podpowiedział klientom co zrobić gdy np. PiT na miejscu wykaże błąd +20%. No nie wiadomo co z tym zrobić J. Granica pomiędzy przyłożeniem a nieprzyłożeniem magnesu. Praktycznie wygląda to tak, że jeżeli klient zobaczy PiT i mu uwierzy, zostaje oskarżony o magnes. Jeżeli nie zobaczy, nie usłyszy, nie otrzymuje żadnego wyrównania różnicy z zawyżonych wskazań. Dotyczy to całej Polski, chociaż opieram się na jednym tylko ZE, gdzie pracowałem przez całe życie. Zawodowe, oczywiście J. Potwierdził w osobistej rozmowie mój kierownik, specjalista od badań liczników. Jednak przed Sadem stara się udowodnić, że to nieprawda i że PiT to byle co J.
Dla wyjaśnienia dodatkowego. Badanie laboratoryjne to także metoda PiT, tylko w idealnych warunkach.
Jednak teren nie odbiega od idealnych warunków.
Piotr5250. Jeżeli wiesz jak produkuje się liczniki indukcyjne, wiesz ze podczas produkcji na 2 godziny wrzuca się je do pieca J. I wygrzewa w temperaturze 70 st. Celsjusza. Aby straciły pewne właściwości, a przede wszystkim aby wskazywały idealnie w temperaturze od –20 C do + 50 C. Elektroniczne maja zakres temperatur do pracy od – 50 st. Celsjusza do + 70 st. Celsjusza. Macie to na obudowie licznika.
Stąd macie udokumentowane kolejną bzdurę ZE, ze błąd np. +10% jest zależny od temperatury, bo licznik tak czuły ze: NIC NIE WIADOMO. Więc taki błąd bo za niska temperatura, rzędu 0 st. Celsjusza. Po kilku dniach ZE ponownie sprawdza licznik, temperatura +5 st. Celsjusza i okazuje się, ze licznik już działa dobrze, błąd poniżej +1%, czyli dopuszczalny prawem. Tak działali pracownicy ZE wobec jednego z Was, klientów, co opisał w jednym z postów. Co wynika z powyższego? Pracownicy ZE oszukali tego klienta. Nie wiedział co pomierzono, nie znał wyników, na papier wpisano takie cyfry, aby wykazały ze wszystko OK. Bez rozwijania tematu ale wracając do pytania dla Piotr5250.
PODPOWIESZ NAM JAK SPRAWDZIĆ, CZY BADANIE LABORATORYJNE JEST WYKONANE DOBRZE? Oczywiście, konieczna nasza obecność podczas takiego badania. Ale to nam zapewnia prawo, wystarczy napisać pismo do ZE, że badanie mojego licznika tylko w mojej obecności. CO ZAPROPONOWAĆ, ZAŻĄDAĆ PODCZAS BADANIA, ABY MIEĆ PEWNOŚĆ ZE BADANIE PRZEPROWADZONE PRAWIDŁOWO?

Jeżeli chodzi o elektroniczne, nie mam pewności. Nie zdążyłem posprawdzać. Przyjmowałem że są prawie idealne, do czasu gdy podczas sprawdzania licz. 3 faz wyskoczył błąd: ok. 0%, ok. 0%, ok. +5%. Sprawdzny 2-krotnie. Na innym 1 faz. wyskoczył błąd, bez zdejmowania plomby na listwie zaciskowej, czyli pomiar z częścia obwodu przez co fragment w wyliczeniach na wyczucie: +4,1%. Po zdjęciu plomby, około +4,9%.
Po wysłaniu do ekspertyzy, około 0% na każdym z nich i na każdej fazie.
Indukcyjne; błędy np +7% i +6%. Badanie laboratoryjne około 0% na każdym z nich. Zarzut, że badania są przeprowadzane nieprawidłowo, to nie mój zarzut. Słyszałem go wielokrotnie. Klient np. miał wymieniony licznik, płaci mniej bo zużycie spadło co widać po roku, ZE twierdzi że licznik ok. a nawet wskazywał -1% J. Co wykazało badanie i to nic, że teraz mniejsze zużycie wykazywane przez nowy licznik. Fakty wynikające ze spadku zużycia (klient nic nie zmienił z odbiorników, starsza kobieta, nie zmieniłą przyzwyczajeń) mówią co innego, ale wynik jest ważniejszy jest wynik badania laboratoryjnego. Faktem, tak wynika z po części „chorego” prawa energetycznego. I ZE to wykorzystują. W świetle powyzszego jednak ciekawa logika. Skoro badanie wykazało błąd –1%, a teraz uzycie spadło jeszcze o wyraźnych kilka procent, błąd licznika w granicach –5% i wszystko prawidłowo J. Tak wynika z pism ZE i porównania wyników bad. laborator. i wykresu zuzycia energi, gdzie spadek zużycia po wymianie licznika.
---------------------------
Julka555. Piotr ma rację, to metoda mocy i czasu, tzw. PiT. Podstawa przy pomiarze błędu licznika, niezależnie od tego jakich przyżądów używa się do tego pomiaru.
Nie zrobiłaś jednak jednego. Nie zastanawiaj się tylko już dzis napisz pismo do ZE, ze na tym protokole brak faktu który zaistniał podczas sprawdzania licznika. Tarcza sama się obracałą, bez obciążania. Napisz, że kwestionujesz protokół gdy dowiedziałaś się co to znaczy gdy tarcza się sama obraca a pracownicy ukrywaja to na protokole.
Na każdym protokole, są one także w załacznikach do postów na elektrodzie, na jego zakończenie jest umieszczony pkt: uwagi klienta. Wpisujcie tam wszystkie swoje spostrzeżenia, to na przyszłosć. Jeżeli nie spisano a w tej chwili już wiecie, złózcie pismo do ZE. Bo ZE ma argument ważny: żadnych uwag nie było, chociaż pracownicy dali Protokół do przeczytania i podpisu.


Monia28. Trudno coś odpisywać, jeszcze nic nie wiadomo. Wiadomo jednak że, zegary elektroniczne psuja się. I to wcale nierzadko. Powinni wymienić, co ma się stać dziś, i przeliczyc Ci wg średniego zuzycia na poszczególnych taryfach, rozbijajac zuzycie które poszło w całosci lub większości, na I taryfę, dzieną, czyli drozszą. Taryfa tzw. nocna, tańsza, przyjmuję że opisujesz gosp. domowe, w dzień w godz. 14 – 16 lub 15 – 17, w zależności od ZE. Zegar zatrzymał się na godz. 13, czyli miałaś liczone w droższej taryfie. Korektę muszą Ci przeprowadzić, nakaz prawa. Nawet jeżeli uszkodzenie trwało kilka dni.
Jta J. Doskonałą metoda, nagrywać np. na dyktafon. Z uprzedzeniem lub bez uprzedzenia. Prawo zezwala, nagrywamy własna rozmowę. Zabroniony przez prawo podsłuch. Nagranie siebie nie jest podsłuchem, nawet gdy rozmówca nic nie wie ze jest nagrywany. I od razu powołujcie się w pismach do ZE, ze fakt został nagrany. Jest większa szansa że Sąd, gdyby doszło, przyjmie nagranie. Bo już na nie się powołujecie. Najczęściej Sądy odmawiają przyjęcia faktu z nagrania, ale to kolejne „ale” w Polsce J.
Monia28. Przepraszam. Licznik, zegar czy programator?? Indukcujne też maja diodę, mogą mieć tarczę/pokrywę na listwie zaciskowej licznika tj. w dolnej części licznika, na tym dwa miejsca na plombę i 2 lub 1 plomba, z wbudowanym w pokrywę zegarem, mogą mieć osobno zegar. A programator... to nie od pralki automatycznej J? Nie przejmuj się, mylę też nazwy. Chociaż, czy istnieje programator w liczniku indukcyjnym? Czy pracownicy ZE nowe skróty wymyślili?

Pozdrawiam do za tydzień, dwa.

Dodano po 45 [minuty]:

..................................
P.S.
Jta, mam prośbę. Chciałbym zapytać o szczegół techniczny.
Nie mogę wysłać maila przez elektrodę, wciąż jakiś błąd.
Proszę o pusty nawet mail, ale tak abym mógł bezpośrednio, jeżeli to możliwe, się skontaktować. Tj, elektronicznie sie skontaktować :).
Pozdrawiam.
Powrót do góry
   
Monia28
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 4

Post#162 02 Lut 2010 16:24   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Jestem już po wizycie pana z ZE.
Muszę powiedzieć, że jestem miło zaskoczona.
Od razu powiedział, że mam uszkodzony zegar i wymieni mi licznik na nowy.
Posprawdzał plomby, a w protokole napisał:
- uszkodzony zegar, nie przełącza na WT. Założono nowy licznik, sprawdzono, zaplombowano.

Licznik dostałam elektroniczny.

Będę miała na pewno doliczoną jakąś średnią zużycia, bo tamten licznik naliczał wszystko w taryfie tańszej.
U nas tańsza taryfa jest w godzinach 13-15 i 22-6

Właśnie zdziwiłam się ostatnio, bo na rachunku przy taryfie dziennej miałam zużycie 0.
Czyli ten zegar staną już dawno.

Dziękuję za rady i życzę wszystkim tak miłych wizyt jak ja miałam.

Pozdrawiam
Powrót do góry
   
julka555
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 52

Post#163 03 Lut 2010 22:32   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Dzięki ponownie ZEanty, chylę czoła przed Twoją fachowością i znajomością zagadnienia.

Dlaczego nie doczytałam protokołu? nie mam pojęcia, gdybym dysponowała tą wiedzą co dzisiaj...no, ale "mądry Polak po szkodzie"
Dlaczego jeszcze nie złożyłam pisma?
Nie chcę być źle zrozumiana, ale rozmawiałam z tym znajomym, pracownikiem ZE, opowiadając mu przebieg zdarzeń i on zasugerował - czy oni np. widząc kobietę, samą, totalnie się nie znającą - nie chcieli mnie przestraszyć, by "coś wyłudzić". Nie powiedział tego wprost, ale dał mi do zrozumienia, że "oni" tak robią. Może jestem naiwna, ale skoro licznik był uszkodzony bo chodził bez obciążenia, na biegu jałowym to - kurcze- uczciwa ekspertyza musi być wiarygodna, więc idąc tym tokiem rozumowania, gdybym teraz zaczęła pisać do ZE, oni uznaliby że zaczynam obronę, a jeśli się bronię to mam coś na sumieniu, bo przecież nie opiszę całego zdarzenia i nie bedę dzieliła się swoimi przemyśleniami z wizyty "mrocznych panów", więc ewentualne skargi chyba lepiej składać po otrzymaniu oficjalnego pisma..
Czy jestem naiwna? Kurcze, nie wiem co robić...
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 03 Lut 2010 22:32   





Powrót do góry
   
demar
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 3
Miasto: Nowy Targ

Post#164 07 Lut 2010 18:33   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Julka555
Przeczytaj Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2009 r.

sygn. akt: III CZP 107/09

Przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. Nr 54, poz. 348 ze zm.) tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana.
Z reguły to wygląda tak ekspertyza do 20% uznają że jest dobrze powyżej robią z odbiorcy złodzieja najgorsze jest to że wszelkie odwołania to tak jak rozmowa z koniem są tak pewni wygranej że jest to zastanawiające. Nawet rzecznik praw konsumenta twierdzi ze niema żadnych szans. Ja ciągle walczę i sądzę że ten wyrok powinien ich powstrzymać.
Powrót do góry
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 22738
Miasto: Warszawa

Post#165 07 Lut 2010 22:48   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


piotr5250, 14 Sty 2010 23:40
Cytat:
Prawdopodobnie chodzi tu o mikropęknięcia powstałe wewnątrz struktury magnesu lub na jego powierzchni
w procesie stygnięcia lub obróbki termicznej i są one na tyle małe, że ich wpływ na siłę hamowania magnesu jest pomijalny.
Do oceny, jaki może być ten wpływ, potrzebna jest gruntowna znajomość zjawisk fizycznych wewnątrz magnesu, którą mało kto ma.

Cytat:
Różnice w sile hamowania wynikające z różnej ilości mikropęknięć przypadających na dany magnes
są kompensowane przez odpowiednie ustawienie tego magnesu podczas legalizacji licznika.
Nie chodzi mi o to, jaki błąd powoduje stan magnesu w chwili zamontowania, ale jak może się on zmieniać
w czasie z powodu obecności tych mikropęknięć, i różnych innych wpływów, na które z ich powodu jest wrażliwy.

piotr5250, 19 Sty 2010 19:41
Cytat:
Co do tego że jednorazowe przyłożenie magnesu neodymowego powoduje błąd licznika rzędu 20% to jest to całkowita bujda.
To zależy od miejsca przyłożenia magnesu, od jego wielkości
- Soiński i Pluta mieli chyba nawet większe błędy liczników po jednorazowym przyłożeniu magnesu.

Cytat:
Na koniec dodam że ludzie kradnący energie elektryczna są do tego stopnia bezczelni że przychodzą
do monterów i żądają oddania magnesów, które wisiały na liczniku który został zdjęty.
Pluralis maiestatis?

piotr5250, 25 Sty 2010 21:36
Cytat:
Z tego wynika, że np powietrze (czy dowolny inny ośrodek) ma inną reluktancje dla magnesów
neodymowych i alnico jak Ci sie uda to udowodnić to Nobla masz murowanego.
Nie wynika, zasięg zależy od µ_0*H_c/B_r

Cytat:
Co do rozmagnesowywania magnesu od swojego własnego pola to tyczy sie to każdego magnesu, a nie tylko magnesów alnico.
To też zależy od µ_0*H_c/B_r

Cytat:
Co do linków to skoro ktoś sprzedaje magnesy alnico o takich kształtach to ktoś je musi też produkować a chyba
nikt nie jest tak głupi żeby pisać, że sprzedaje "kwadratowe kule", a kłamać to może o parametrach magnesów
takich, których i tak przeciętny użytkownik nigdy nie będzie mierzył jak np. natężenie pola czy indukcja magnesu.
Albo firma, która je sprzedaje, przycina je, i nie przejmuje się tym, że to go rozmagnesuje.
W danych podanych przez te firmy są sprzeczności, więc wynika z nich wszystko. ;)

Cytat:
Przez swoje doświadczenie nie chciałem pokazać że wstrząsy, naprężenia i pęknięcia nie mają wpływy
na parametry magnesów bo dobrze wiem że mają, tylko to że takie wstrząsy, naprężenia i pęknięcia jakie
powstają przy rzucaniu magnesem nie powodują zauważalnych zmian w sile przyciągania magnesu.
Nie powodują w takim przypadku, chyba wyjaśniłem dlaczego - nie znaczy to, że nie spowodują w innym.

Cytat:
Co do pytania odnośnie kryteriów przydzielania liczników do poszczególnych zbiorów to wyglądało to tak.
Ze zbioru A (zbiór wszystkich liczników przeznaczonych do legalizacji) wyznaczono podzbiór B (taki w którym
wszystkie liczniki miały błędy większe od 20%) ze zbioru B wyznaczono podzbiór C (taki który zawierał wszystkie
liczniki których błąd był spowodowany wszelakimi innymi czynnikami jak magnesy neodymowe) zbiór C stanowił
2% zbioru B. Po odjęciu od zbioru B zbioru C otrzymano liczbę liczników które były uszkodzone na skutek oddziaływania
magnesów neodymowych.
Hm... nie wiem, czy zbiór A to liczniki przeznaczone do jakiejkolwiek legalizacji, czy tylko do powtórnej?
ale rozumiem, że jeszcze nie przechodziły żadnej wstępnej selekcji, bo jakieś uszkodzenia powodowałyby ich dyskwalifikację.
Rozumiem, że do zbioru C trafiły liczniki, w których wykryto przyczynę uszkodzenia, i nie był to magnes neodymowy,
a dokąd trafiły liczniki, dla których nie zbadano przyczyny uszkodzenia? (bo jakoś nie wierzę, żeby zawsze badano)

Cytat:
Co o do sprawy domagania się zwrotu magnesów to był tylko jeden taki przypadek i osobiście go nie widziałem
ale skoro potwierdza go 10 dorosłych osób, które nie mają powodu żartować i w dodatku wersja wszystkich jest
identyczna to na 99% jest to prawda.
... czyli jednak ta liczba mnoga to był pluralis maiestatis - ho, ho, to takiego klienta traktuje się jak króla... ;)
a może jak z tym Żydem, co widział sto wilków, a może jednego młodego, a może starą kuropatwę?
ale jak wersja identyczna, to na 99+% umówili się, co opowiadać - może zmyślili.

piotr5250, 25 Sty 2010 23:51
Cytat:
A co do ustawiania chorągiewki to sprawa nie jest w cale taka prosta bo licznik nie może wykazać
biegu jałowego zarówno przy napięciu 80%Un jaki 110% dla licznika indukcyjnego, a przy takiej rozbieżności
napięcia zmieniają sie też momenty napędowe i hamujące i to w dodatku nie liniowo.
Siła działająca na chorągiewkę, która ma ją zatrzymać, zależy od napięcia tak samo, jak napędzająca
przy braku poboru energii, więc może to nie takie trudne - ale nie pamiętam, czy to jest w podręczniku.

julka555, 23 Sty 2010 17:50
Cytat:
Na protokole nie ma informacji o jałowym biegu, jest tylko zapisane, iż stwierdzono uchyb dodatni oraz wskazanie
z liczenia stoperem - to chyba jest ten bieg jałowy, tak? Stoper wskazywał 8,92 , a norma powinna być 27 sekund.
A czy opisali sposób wykonania pomiaru?
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 07 Lut 2010 22:48   





Powrót do góry
   
SmysA
Poziom 12
Poziom 12


Dołączył: 26 Gru 2005
Posty: 102
Miasto: Świdwin

Post#166 08 Lut 2010 20:17   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Opowiem jak mój ojciec miał uszkodzony licznik.

Mieszkał na wsi i w gospodarstwie rolnym miał dwa liczniki trójfazowy dla budynków gospodarczych i jedna faza w budynku mieszkalnym.
Kiedyś latem w stację transformatorową około 200m od domu uderzył piorun, tak że transformator musiał być wymieniony na nowy.
Po tym zdarzeniu opłaty za energie elektryczną na mieszkaniu zaczęły spadać. Na początku zimy miesięcznie wychodziło około 20 zł ,a na wiosnę gdy pan z elektrowni przyszedł z przenośnym urządzeniem do drukowania rachunków i wydrukował 0 zł ojciec nie wytrzymał i powiedział że coś tu jest nie tak bo przecież cały miesiąc używał światła ponadto telewizor i lodówka itp. Pan spojrzał na wydruk i na licznik i powiedział no tak po 35 latach czas na wymianę, po dwóch dniach miał nowy licznik a za ten jeden miesiąc naliczyli 20 zł. I na tym koniec.

PS. Ojciec jak się zorientował że licznik źle działa to przeszedł z ogrzewania węglowego na elektryczne i jedną zimę miał darmowe ogrzewanie.
Natomiast ja mieszkam w bloku i klnę na obecne sposoby naliczania opłat za energię elektryczną, że nie wspomnę o możliwości wyboru tańszego dostawcy energii.
Powrót do góry
   
J. Kleban
Poziom 20
Poziom 20


Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 971
Miasto: London

Post#167 08 Lut 2010 20:37   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


wWwielu domach rachunki sa naliczane orientacyjnie jesli inkasent nie ma bezposredniego dostepu do licznika.

Wiec czy w Polskich warunkach jest mozliwa sytuacja jakiej bylem swiadkiem ? Otoz przyblizony roczny rachunek (z miesiecznym rozliczeniem )wynosi xxx
Ale prawdziwy stan licznika jest xxx-680kWh wiec klient dzwoni do ZE i podaje aktualny stan licznika,ZE stwierdza ze musza wyslac pracownika aby to sprawdzil , ale oczywiscie nie zjawia sie w ustalonych godzinach co powoduje straty u klienta bo musi znow czekac na tego pracownika w swoich godzinach pracy , ale ten znow sie nie zjawia itd... w rezultacie ZE anuluje miesieczny rachunek za energie na pokrycie strat klienta ktory poswiecal swoj czas.

Czy to jest realistyczne w kraju?
Powrót do góry
   
julka555
Poziom 10
Poziom 10


Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 52

Post#168 09 Lut 2010 00:16   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Nie, nie opisali w jaki sposób to zmierzyli.
Ja widziałam, bo włączyli sobie opcję "stoper" w tel komórkowym.
Na tym zakończyło się "badanie". Żadne, inne urządzenie, przyrząd etc. nie zostało wykorzystane podczas całej bytności energetyków. Tel. komórkowy wyliczył czas, zrobił zdjęcia i tyle..
Potem od razu stwierdzili, że pewnie magnes przykładałam...

Nie wiem, może taka jest ogólna praktyka, a ja się czepiam...ale ciężko mi uwierzyć, że po takim diagnozowaniu pojawia się praktycznie stuprocentowa pewność, że ktoś jest złodziejem...
Powrót do góry
   
Argos_ss
Poziom 8
Poziom 8


Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 27
Miasto: Wawka

Post#169 12 Lut 2010 15:50   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Witam !
Z ciekawością a zarazem strachem przeczytałem wszystkie wypowiedzi i pomimo że nie jestem technikiem w branży elektrycznej to mam 1kv "e"
zamontowałem w pewnej kamienicy z jednego licznika 3faz dzień/noc dziewięć podliczników 1faz/24h dla najemców i dla uzupełnienia dziesiąty dla części wspólnych
cały prąd płynący przez licznik główny jest rozdzielony na te 10 sztuk
wszystkie liczniki są indukcyjne i zamontowane na zewnątrz
spisuję stany tych wszystkich liczników od ponad 2 lat i prowadzę statystykę w celu rozliczenia należności głównej na konkretnych najemców oraz szybkiego wykrycia ewentualnego nielegalnego poboru względem licznika głównego przez najemcę(ów) np. przez popsucie swojego podlicznika
po przeczytaniu tego tematu okazuje się że zbieram całkiem niezłe dane
-od dwóch lat suma podliczników jest podobna do licznika głównego ale w okresach mniej więcej 2tygodniowych
-nim większy pobór miesięczny (listopad-luty) tym mniej nabija licznik główny lub więcej podliczniki
-nim mniejszy pobór miesięczny (czerwiec-sierpień) tym więcej na głównym niż suma podliczników
-ostatnie mrozy pokazały że licznik główny naliczył więcej od podliczników
nadmieniam że pobór letni to około 1500kw/h a zimowy 6500kw/h na miesiąc
moje wnioski :
-badanie laboratoryjne PiT stałym obciążeniem 1kw nawet wykonane 10ciokrotne jest wycinkiem z dużej skali czyli albo mamy szczęście albo nie bo prąd zużywamy zmiennym (ilość włączonych odbiorników i ich moc) obciążeniem oraz impulsowym/oporowym a nie 1kw żelazkiem
-budowa mechaniczna licznika indukcyjnego który ma datę produkcji 1972 (większość bloków w Warszawie)to nie technologia kosmiczna i tu mogą by rozbieżności duże np. opór łożyska tarczki przy niższych obrotach jest większy niż przy wyższych(większy pobór powoduje jeszcze większe naliczanie)
-rozliczenie ZE na podstawie wcześniejszych wskazań licznika jest nie wiarygodne bo inkasent spisujący licznik w tej kamienicy podaje mylne stany licznika głównego - wiem bo sam spisuję go mniej więcej co tydzień a on powinien raz na miesiąc około 25 a przychodzi na chybił trafił spogląda przez matową szybkę bo mu się nie chce otwierać elkłódki i drzwiczek, niedowidzi lub go niema wcale a w ZE wtedy wpisują bzdury
ja nie wnikam bo za miesiąc i tak się wyrówna

na razie tyle jak kogoś interesuje to dodam te statystyki w obrazku
Powrót do góry
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 22738
Miasto: Warszawa

Post#170 12 Lut 2010 16:42   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


W licznikach indukcyjnych przepływający prąd powoduje dodatkowe hamowanie tarczy, w rezultacie
liczniki przy obciążeniu mniejszym od znamionowego zawyżają wskazania, a przy większym zaniżają;
nie wiem, czy te liczniki mają jakąś kompensację tego zjawiska, nawet jak mają, to niedokładną.

Jeśli moc znamionowa licznika głównego różni się od sumy mocy podliczników, to może to dawać
taki skutek, że przy większym obciążeniu licznik główny zaniża, bo jest za bardzo obciążony, a przy
mniejszym zawyża. I sprawa się jeszcze komplikuje, jeśli najemcy mają jeden piecyk elektryczny,
i używają go po kolei, bo wtedy podliczniki są przeciążane i zaniżają wskazania względem głównego.
Powrót do góry
   
Argos_ss
Poziom 8
Poziom 8


Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 27
Miasto: Wawka

Post#171 12 Lut 2010 18:32   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


dokładnie tak jest -mały pobór na podlicznikach daje duży na głównym ale to dowodzi że pomiar nie jest liniowy i zmienia się na szczęście w obie strony
w skali ponad 2 lat błąd sumaryczny jest mały i nawet w okresie zmiany ceny prądu niewielka różnica jest w rachunku - większe oszczędności łatwo mogę osiągnąć włączając prądożerne urządzenia w 2giej taryfie
gorzej jak trafi się przypadek pomówienia przez ZE że licznik źle działa bo ktoś ingerował i jak wyżej opisane że kara za większe naliczanie licznika moja statystyka jest niejednakowo/raz na tydzień więc do badań się nie nadaje ale rysuje obraz jak naprawdę w naturze działają liczniki a zarazem widzę że może się to przydać w sądzie (jak by co)
zamiast ZE złapać na gorącym lub udowodnić winę to oskarżają (bezpodstawnie i kłamliwie jak wyżej)a ty musisz dowieść swojej niewinności jako laik

a czy ma ktoś dane o liczniku elektronicznym (rysunek budowy ,zasada działania)tak jak ten link z wcześniejszych stron
http://www.mt.com.pl/archiwum/11-2004_jak_to_dziala.pdf
Powrót do góry
   
olgierd_w
Poziom 3
Poziom 3


Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 5
Miasto: Katowice

Post#172 16 Lut 2010 15:50   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


olgierd_w napisał:
Mam problem jak w temacie.

Jestem klientem ZE od około 7lat. Przez 5 lat wcześniej mieszkałem gdzie indziej niż teraz. Było to mieszkanie na tym samym osiedlu co teraz. Aktualnie mieszkam w zakupionym mieszkaniu na rynku wtórnym od prawie 2 lat. Od około roku jak zaczęły spływać skorygowane realnym wskazaniem licznika faktury za energię elektryczną zaniepokoiłem się wysokim wskazaniem, ale pomyślałem, że to w wyniku zużycia prądu podczas remontu. Po kolejnych fakturach byłem już pewien i zacząłem obserwować licznik. Zmierzyłem następnie elektronicznym miernikiem po odłączeniu innych odbiorników ile wskazuje licznik ZE a ile elektroniczny licznik - wyszło że licznik ZE wskazuje około 40-50% więcej niż rzeczywiste zużycie.

Wystąpiłem o ekspertyzę do ZE z wnioskiem, że za dużo licznik wskazuje. Ekspertyza wykazała że licznik zawyża wskazania o 38,4% - 44,8% (było kilka pomiarów). Oczywiście okazało się, że przyczyną jest "utrata własności magnetycznych przez magnes hamujący licznika" z wieloma wnioskami, m.in. że najprawdopodobniej stosowano popularny magnes neodymowy.

Oczywiście nic takiego nie robiłem. I tutaj proszę o poradę jak podejść do sprawy. Wyznaczono mi około 1500PLN do zapłaty do 4 lutego 2010.

Fakty są mniej więcej takie:
1. w poprzednim mieszkaniu przez 5 lat miałem te same odbiorniki energii co w aktualnym mieszkaniu i zużywałem średnio 1800kWh/rok (przez 5 kolejnych lat)
2. kupiłem mieszkanie od kogoś z już zniszczonym magnesem hamującym w liczniku w styczniu 2008 (oczywiście to jest teza którą będę musiał/chciał udowodnić)
3. w obecnym mieszkaniu zużyłem wg wskazań zepsutego licznika 2700kWh/rok (przez 2 kolejne lata)
4. po wymianie licznika po 27 dniach zużyłem 129kWh co przekłada się na około 1750kWh/rok

Suma treści powyższych punktów sama powinna udowodnić tezę z p.2, ale nie wiem jak to ująć bo nie jestem ani prawnikiem, ani nie mam doświadczenia w takich pismach. Bardzo proszę o pomoc.

Moja naiwność chyba jest gigantyczna, bo liczyłem wręcz przeciwnie na zwrot nadpłaconych rachunków ~800PLN z obecnego mieszkania, a nie na oskarżenie o kradzież, nie mówiąc o 1500PLN do zapłaty.


To mój drugi post - opis postępów z ZE.

1. Odwołałem się od noty obciążeniowej na 3000kWh (~1500PLN)
2. Zażądałem korekty faktur za cały czas obowiązywania umowy
3. Wystąpiłem o historię mojego zużycia energii.

Niestety prawie nic nie osiągnąłem
1. Notę obciążeniową utrzymują nadal do zapłaty
2. Korekty faktur dokonali ale nie za cały okres (2 lata) lecz za około 13ostatnich miesięcy na podstawie aktualnego zużycia energii z ostatniego miesiąca po wymianie na licznik elektroniczny
3. Historię zużycia dostałem ale już częściowo zmienioną tzn zawyżone wskazania za pierwsze 11 miesięcy i 13 ostatnich miesięcy z uwzględnieniem korekty
4. Dodatkowo dostałem fakturkę za nowy licznik i wymianę licznika (bo rzekomo zniszczyłem poprzedni) na około 130PLN

Byłem dzisiaj u rzecznika konsumenta z UOKIK, dzwoniłem do URE i plan wygląda tak:

Do ZE dostarczę kolejne pisma:
1. Zażądam korekty faktur za cały czas obowiązywania umowy bo utrzymuję nadal, że licznik był od początku umowy zniszczony
1a. Powołam się na punkt ustawy, że korekta należy się za cały czas (muszę wyszukać dokładnie)
2. Odmówię płacenia z tytułu uszkodzenia licznika (140PLN) oraz nielegalnego poboru energii (1500PLN) ponieważ licznik nie został sprawdzony przez ZE przy podpisywaniu umowy na dostarczanie energii (niedopełnienie należytej staranności)
2a. Powołam się na prawdopodobnie na Uchwałę Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009r (sygn. akt III CZP 107/09) - muszę zapoznać się dokładnie z tamtą sprawą

Do URE - rzecznik odbiorców energii - wyślę zapytanie o opinię:
1. Nakreślę sytuację
2. Przywołam argumenty
3. itp. itd

Do Rzecznika praw konsumentów dostarczę wymienione odpowiedzi/pisma i zredaguję w przystępnej formie. Wszystko to ponieważ tenże rzecznik będzie niedługo miał wizytę w ZE (największym śląskim dostarczycielu energii el.).

Będę redagował pismo do URE dzisiaj wieczorem. Jeśli ktoś ma uwagi to proszę o wskazówki.
Powrót do góry
   
ZEanty
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 185
Miasto: Wrocław

Post#173 16 Lut 2010 21:20   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Witam.
Strasznie ciekawe rzeczy piszecie.
Dopiszę, niedługo.
Dla ostatniego wpisu i dla wszystkich innych załączam:

Uchwała Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09).
Przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami za nielegalny pobór energii tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana.
Sąd Najwyższy rozwiał wątpliwości, czy do ustalenia odpowiedzialności za nielegalny pobór energii określony w art. 57 ust. 1 ustawy – Prawo energetyczne konieczne jest wykazanie poniesienia szkody przez zakład energetyczny, czy wystarczy ustalenie ingerencji w układ pomiarowy, która stwarza potencjalną możliwość zafałszowania pomiarów. Kierując się bowiem wykładnią gramatyczną prawa energetycznego, można dojść do wniosku, że nie trzeba wykazywać faktycznego poboru, a jedynie potencjalną możliwość poboru. Jednak zdaniem sądu do przyjęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności konieczne jest wykazanie powstania szkody.
Sąd Najwyższy podjął więc następującą uchwałę: przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi w art. 57 ust. 1 prawa energetycznego tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana. Przepis ten stanowi bowiem, że w razie nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobrane paliwo lub energię w wysokości określonej w taryfach lub dochodzi odszkodowania na zasadach ogólnych. Aby przyznać odszkodowanie, konieczne jest wykazanie faktu pobierania energii w chwili kontroli. Nie wystarczy stwierdzenie, że wewnętrzna linia zasilania została samowolnie rozbudowana. Należy wykazać, że ingerencja ta miała wpływ na zafałszowanie pomiarów poboru prądu.
Podstawa
Uchwała Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09).
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Artykuł z dnia: 2010-02-13

Nie da sie wkleić orginału, coś nie pasuje z jpg, jpgf czy inne coś ;).
SN orzekł zgodnie z tym, co mówi klient i z tym, co mówi prawo.
Przeciwko temu co wmawiają ZE Wam i innym klientom w temacie który na tej stronie.
Uchwała SN to nie jest jedna określona sprawa, to jest określona prawna całość.
Wszyscy fałszywie oskarzeni MUSICIE wnieść ZE a nastepnie jezeli dojdzie do Sądu, Sądowi - powyższą Uchwałę.
Tu podziekowanie dla jednego z pokrzywdzonych przez ZE, dokładnie przez EnergiaPro.
Od niego powyższe z SN.
Ostatni wpis, bardzo dobry i mądry plan.
Pozdrawiam.

Dodano po 1 [godziny] 3 [minuty]:

P.S.
Odnośnie planu chodzi o plan olgierda w.
Korekta obejmuje okres rozliczeniowy lub okres w którym udokumentowany błąd, czyli zawyzanie pomiarów. Dlatego tak ważne zuzycie przekazane od ZE. Musi być z kilku lat, przed wystapieniejm zawyzania do dziś. Będzie widoczna data kiedy zuzycie poszło w górę. Od tego momentu do dnia wymiany licznika należny zwrot zawyzonej przez licznik różnicy. Kodeks cywilny zezwala na dochodzenie roszczeń do 10 lat wstecz, w określonych przypadkach. Najpierw niech Ci, olgierd w, zwrócą to co sami przeliczą, potem zażądaj reszty. Oczywiscie, to propozycja, mozesz zażądać od razu całosci, ale musisz znać dokładna datę momentu zawyzania przez licznik.
Prawo energetyczne nakazuje ZE przekazać Ci wszystkie dokumenty i dane dotyczące zuzycia energii, nie maja prawa odmówić, bo złamia prawo. Oczywiscie, maja prawo w .... gdzieś tam :).
Ale Ty nie masz, z tego co widać. Zmusisz ich do przestrzegania prawa, przynajmniej wobec Ciebie.
Jeszcze jedno. Zuzycie z dłuższego okresu czasu pozwoli też udowodnić, że nie było zaniżenia, jak Ci wmawiają: zastosowanie neodymu celem zmniejszenia zuzycia.
Powrót do góry
   
olgierd_w
Poziom 3
Poziom 3


Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 5
Miasto: Katowice

Post#174 16 Lut 2010 22:32   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


ZEanty napisał:

Prawo energetyczne nakazuje ZE przekazać Ci wszystkie dokumenty i dane dotyczące zuzycia energii, nie maja prawa odmówić, bo złamia prawo. Oczywiscie, maja prawo w .... gdzieś tam :).
Ale Ty nie masz, z tego co widać. Zmusisz ich do przestrzegania prawa, przynajmniej wobec Ciebie.
Jeszcze jedno. Zuzycie z dłuższego okresu czasu pozwoli też udowodnić, że nie było zaniżenia, jak Ci wmawiają: zastosowanie neodymu celem zmniejszenia zuzycia.


W takim razie mam pytanie:
Czy wiesz czy mogę otrzymać od ZE historię zużycia poprzedniego właściciela mieszkania z tym samym licznikiem, który ja "odziedziczyłem" po nim? Chcę wykazać jeszcze zanim trafi to do sądu, że poprzedni właściciel w pewnym momencie zaczął mniej płacić i to on uszkodził licznik.
Powrót do góry
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Dołączył: 02 Mar 2004
Posty: 22738
Miasto: Warszawa

Post#175 17 Lut 2010 00:59   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Nie da rady, z fizycznego powodu: przykładanie magnesu od razu uszkadza licznik i powoduje, że nalicza więcej.
(jakkolwiek niewykluczone, że wyłapiesz przez analizowanie historii licznika, że to za poprzedniego właściciela
licznik zaczął naliczać więcej, co znaczy, że on albo uszkodził licznik, albo dokupił jakiś sprzęt zużywający energię)
Powrót do góry
   
ZEanty
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 185
Miasto: Wrocław

Post#176 17 Lut 2010 13:21   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Witam.
Olgierd w, ZE nie ma prawa ujawnić Ci zuzycia poprzedniego właściciela, ustawa o danych osobowych. I nie ujawni.
Sąd, na Twój wniosek, może nałozyc nakaz na ZE przedstawienia faktu.
Jeżeli przedstawią Ci całe tylko Twoje zużycie, i będzie mniej więcej takie samo w porównaniu danych z tych samych miesiecy w poszczególnych latach, lub porównaj ogólnie, masz dowód na to że licznik zawyżał od początku, odkąd miałeś wystawiane na podstawie jego wskazań rachunki.
Jta, wiesz że na elektrodzie ujawniono jak przykładać magnes, by nic nie zostało uszkodzone? Tak, też stąd się dowiedziałem :). Nie przekażę, ujawniam takich faktów, nie podpowiem ani ani ani tyci.
Jestem przeciw złodziejom. Dużym i małym, dla jasności.
Na wiecej dziś też mało czasu. Pozdrawiam.
Powrót do góry
   
olgierd_w
Poziom 3
Poziom 3


Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 5
Miasto: Katowice

Post#177 18 Lut 2010 23:16   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Postanowiłem wkleić to co napisałem i jutro składam w BOK Vattenfall (oczywiście zakreśliłem XXXXX prywatne dane). Z ciekawych spraw znalazłem na sejm.gov.pl, że art.57 Prawa Energetycznego jest zmieniony w nowelizacji ustawy wraz z wieloma innymi artykułami (Link) z tego co wyczytałem na podstawie wyroku Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09) - i wchodzi w życie 11 marca 2010 (z paroma wyjątkami, że niektóre artykuły później). Ważne, że ta najnowsza nowelizacja daje nam "czarno na białym" trochę większe prawa w bronieniu się przed bezpodstawnymi oskarżeniami w dochodzeniu swoich praw z art 57 Prawa Energetycznego - zachęcam do porównania tego co wchodzi w życie 2010.03.11 z tym co jest w aktualnie obowiązującej ustawie na sejm.gov.pl.


TUTAJ MOJE PISEMKO:


W odpowiedzi na pismo z XXX XXXX 2010r. dotyczącego korekty faktur, uprzejmie proszę o korektę faktur za cały czas obowiązywania obecnie umowy XXXXXX/XXXX z dnia XX XXXX 2008r., tj. nie skorygowany okres pomiędzy 2008.XX.XX – 2008.XX.XX. Powołuję się na punkt 3.4.2 Taryfy Dla Energii Elektrycznej. Ponadto podtrzymuję nadal, że licznik od początku umowy był uszkodzony. Wskazuje na to zawyżone zużycie energii wykazane przez uszkodzony licznik na poziomie 7.1kWh/dzień od początku obowiązywania aktualnej umowy tj. od 2008.XX.XX do 2008.XX.XX w porównaniu do aktualnego zużycia na poziomie 4,7kWh/dzień. Zgodne z punktem Taryfy 3.4.5, jeśli nie można określić wysokości nadpłaty należy przyjąć że zużycie było na poziomie aktualnego średniego zużycia.

Odmawiam zapłaty i nadal uważam za bezzasadne żądanie zapłaty kary za nielegalny pobór energii elektrycznej, określonej w nocie obciążeniowej nr XX/XXXX/XX/XXX/XXX z dnia XX.XX.2010r. na kwotę 15XX,XXzł, z następujących powodów:
1. Licznik energii elektrycznej podczas podpisywania umowy XXX/X/X/XXXX w dniu XX XXXXX 2008r. ze strony Vattenfall nie został sprawdzony pod kątem prawidłowości działania – jest to niedopełnienie należytej staranności ze strony zakładu energetycznego, który jest właścicielem urządzenia, na którego podstawie następnie wystawia faktury za zużycie energii. Tutaj powołuję się na Orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zamieszczone w Biuletynie URE (nr 2/2004 punkt II) – Wyrok z 17 grudnia 2003 r., sygn. akt XVII Ame 8/03,gdzie brak udokumentowanego stanu układu pomiarowego w chwili zmiany odbiorcy uniemożliwiło ustalenie momentu kiedy nastąpiło uszkodzenie licznika co spowodowało oddalenie oskarżenia o kradzież.
2. Powoływanie się przez Vattenfall na art. 57 ust. 1 z dnia 10 kwietnia 1997r., Prawo Energetyczne (Dz. U. Nr 54, poz. 348 ze zm.) jest niezasadne ponieważ przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana – powołuję się na Uchwałę Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09). W powyższej Uchwale Sądu Najwyższego wskazuje się jednoznacznie, że konieczne jest faktyczne nielegalne pobieranie energii elektrycznej, a nie potencjalną możliwość takiego pobierania. W tym przypadku przez cały czas obecnej umowy XXX/X/X/XXXX zużycie energii wskazywane przez uszkodzony licznik od XX.XX.2008 do XX.12.2009 było wyższe niż średnie rzeczywiste aktualne zużycie po wymianie na nowy sprawny licznik.

W nawiązaniu do pisma z dnia XX.XX.2010r. Faktura VAT nr X/XXXXX/XXX/X nie zgadzam się i odmawiam opłaty za zniszczony licznik i jego wymianę ponieważ podtrzymuję, że od początku podpisania obecnej umowy XXX/X/X/XXXX licznik był uszkodzony i nie jestem winny zaistniałej sytuacji.

Podpis....
BLABLABLA










PROSZĘ O KOMENTARZE POZYTYWNE I NEGATYWNE - KAŻDE SĄ ISTOTNE
Powrót do góry
   
olgierd_w
Poziom 3
Poziom 3


Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 5
Miasto: Katowice

Post#178 23 Lut 2010 10:23   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Chyba mój ostatni post.

Dzisiaj odebrałem pocztę i ZE:
"Niniejszym, w imieniu Vattenfall Distribution Poland S.A., w odpowiedzi na pismo z dnia xx.xx.2010r, informujemy, że po wnikliwym przeanalizowaniu wszystkich przedstawionych przez Pana argumentów, odstępujemy od egzekwowania należności z tytułu nielegalnego poboru energii elektrycznej wynikającej z noty obciążeniowej nr XYZ oraz faktury VAT za uszkodzony licznik.
W związku z powyższym przesyłamy w załączeniu korektę XYZ anulującą wcześniej wystawioną notę obciążeniową. Korekta faktury VAT za uszkodzony licznik zostanie Panu przesłana w późniejszym terminie w osobnej korespondencji.
Za wszystkie nieprzyjemności i kłopoty wynikające z faktu zaistniałej sytuacji przepraszamy.

Z poważaniem, Pełnomocnik Vattenfall Distribution Poland Spółka Aktycjna XXX YYY"

Aktualnie czekam tylko na wszystkie faktury korygujące i jak będę miał na piśmie wystąpię o zwrot nadpłaty wynikający z reszty faktur korygujących.

Życzę powodzenia wszystkim w dochodzeniu swoich praw i mam nadzieję, że moje wpisy okażą się przydatne.
Powrót do góry
   
ZEanty
Poziom 14
Poziom 14


Dołączył: 21 Kwi 2009
Posty: 185
Miasto: Wrocław

Post#179 23 Lut 2010 22:30   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


olgierd w
Bardzo dobrze napisane. I efektywne :).
Kto tutaj trafi, to wzór do pisania w podobnych przypadkach.
Doskonale że posłuzyłeś sie także Taryfą.
Osobiscie jestem zaskoczony tak szybką i pozytywna reakcją.
Oby jak najwięcej takich kropli, potem bedzie "ciurkiem", w końcu jak z kranu. Mam nadzieję. Oczywiscie, w przypadkach fałszywych oskarzeń wobec klientów ZE. A tutaj - nie tylko na tej stronie, spomiędzy słów 95% to takie właśnie przypadki.
Miałeś kilka dobrych punktów zaczepienia. Przede wszystkim od początku zawyzone i podobne zuzycie na zawyzajacym stany liczniku.
Nie dopełnili wymogów formalnych, to kolejny argument.
Juz gdzieś było, wymogi formalne to ogromny argument w podobnych przypadkach. W 80% nie są spełniane.
Orzeczenie SN doskonale oddaje to, czego wiekszosć klientów ZE nie wie lub przeacza ze względów matactwa ZE.
Prawo wymaga udokumentowania czynu, nie przypuszczeń.
Jeszcze kilka pkt masz w swym piśmie.
I jeszcze jedno.
Nie wiecie, ale orzeczenie UOKiK bardzo pozytywnie "namięszało" we wszystkich ZE. Chociaż żaden się nie przyznaje, że to ma miejsce u niego.
Przykładem EnergiaPro.
Otrzymałem na piśmie, że u nich nie istnieje nic takiego jak w ENION, do którego odnosi się UOKiK.
UOKiK dokładnie orzeka:
- pobieranie opłat za sprawdzenie licznika przez pracowników ZE gdy licznik wykaże błąd w granicach normy, bez badania laboratoryjnego tego licznika, bezprawne, kara ponad 4 mln zł; EnergiaPro posiada w Taryfie pobieranie opłat za sprawdzenie, gdy błąd w granicach normy - wynika: EnergiaPro na piśmie, KŁAMIE
- podczas sprawdzania licznika przez pracowników ZE, bezprawnym jest przyjmowanie jakichkolwiek innych norm powyzej dopuszczalnych prawem (klasa licznika 2, norma +-2%), ENION przyjęła własną normę, nazwałą ją "doświadczeniem inżynierskim", gdy błąd do +4% to znaczy że licznik działa dobrze, kara nałozona przez UOKiK za stosowanie takiej normy, ponad 4 mln zł; EnergiaPro ma także własną normę, udokumentowane przed Sądem, przed URE (które nie reagowało przed orzeczeniem UOKiK) oraz przez autora, błąd do + kilkunasto % tzn. że licznik działa dobrze; do EnergiaPro UOKiK jeszcze nie dotarła.
Jakie "normy" w innych ZE?

Wcześniejsze wpisy przed olgierd w bardzo ciekawe.
Jeżeli to kogos interesuje, odniosę się ale za jakiś czas.
Go brak, pisząc krótko.
Pozdrawiam.

P.S. Jta, odnosnie pytania które mam nadzieje do Ciebie dotarło.
Kiedys liczniki kontrolne miały drewniane obudowy ze względu na mozliwość oddziaływania strumienia magnetycznego z cewki pradowej i napieciowej.
Opisane jest to na pewnej stronie.
Podam ją tu, ale też za jakiś czas.
Ktoś pytał o budowę licznika elektronicznego.
Też szukam, temat jakby zaczarowany.
Ale tutaj też jta kiedys podowiedział.
Są tam cewki. Czy tylko prądowa, nie wiem.
Powrót do góry
   
swimmer100
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 08 Lut 2010
Posty: 2
Miasto: Bydgoszcz

Post#180 25 Lut 2010 18:35   

Re: Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym - Szukam Pom


Udało się.... sąd oddalił pozew o nielegalny pobór energii elektrycznej. Sprawa trwała....4 lata !!!
Walczcie, jeżeli jesteście uczciwi, to walczcie !!!
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 25 Lut 2010 18:35   





Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> Ogólny Techniczny -> Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym
Strona 6 z 55 Idź do strony Poprzedni  123 ... 567 ... 535455  Następny

Skok:
Podobne tematy
Zostałem oszukany przez użytkownika forum? Co robic? (14)
doradzcie co zrobic czy zostałem oszukany???? (12)
Co zrobić ze złodziejem (13)
Zostałam złodziejem prądu - pomóżcie (295)
Jak zostałem złodziejem gazu? (73)
Zostałem złodziejem prądu i być może trafię za kratki (28)
Chcę zostać Dj, zostałem wyrolowany przez wspólnika pomocy!! (9)


Administrator || Moderatorzy || Regulamin forum || Regulamin ogólny || Informacja o cookies || Reklama || Kontakt

Page generation time: 0.088 seconds

elektroda.pl temat RSS