Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 15 Sie 2008 12:56
    WildHunter
    Poziom 17  

    Witajcie

    Chce kupic patelnie i wybor jest taki:
    - teflonowa (rakotworcza)
    - metalowa pokryta teflonem
    - metalowa pokryta faba anti-stick
    - zeliwna - pokrywa znowu jaka farba

    Swietnie rozumiem ze dzisiaj liczy sie pieniadz, i specjalne robia patelnie ktore sa pokryte roznymi wartwami, ktore wczesniej czy pozniej i tak sie odczepia i trzeba kupic nowa. Tak samo patelnie z podwojnym dnem, wlatuje tam tluszcz i ..... i robi sie pomiedzy metalami warstwa spalenizny ktora strasznie cuchnie i ktora juz mi rozwalila 4 patelnie.

    Szukam patelni 100% zeliwnej. Zadnych teflonow. Zadnych powlok. Zadnych plastikow. Zadnych wynalazkow ktore powoduja raka (pieniadze dla kogos). Zadnych powlok ktore zmuszaja mnie do kupna nastepnej patelni.

    Czy ktos zna cos takiego, wie gdzie kupic? Cena nie gra roli. W Wielkiej Brytanii nawet nie ma szans tego dostac. W Polsce male.

  • #2 15 Sie 2008 13:52
    jozcho
    Poziom 22  

    Nie było nic lepszego od " cygańskiej patelni " .Handlowano nimi ostatnio na festiwalu kultury romskiej . W sklepach znajdują się podróbki , mniej lub bardziej udane tych patelni . http://sklep.holkap.pl/product/6495.html

  • #3 15 Sie 2008 14:18
    WildHunter
    Poziom 17  

    Dzieki stary. A cos z zeliwa grubego na 1 cm lub wiecej?

  • #4 15 Sie 2008 14:22
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Metalowa patelnia z ruskiego bazaru. Serio! Robione są chyba z pancerzy od czołgów albo stanowią ich składową.
    Są przecież sklepy z wyposażeniem dla kuchni o wysokim standardzie. I pewnie tam znajdziesz, co potrzebujesz.

  • #5 15 Sie 2008 14:28
    WildHunter
    Poziom 17  

    Kochaniutki! W UK mam dosc slabe szanse na znalezienie ruskiego bazaru. ;-) Patelnie przemyslowe sa za duze, nawet 120cm srednicy. A patelnie bardzo wysokiej klasy sa powlekane dziwnym swinstwem.

    Probowalem zedrzec warstwe teflonu z patelni kwasem, i szlifierka, ale teflon wniknal w metal.

    W ktorym miescie w polsce sa takie ruskie bazary? Czy mozna na nich placic karta albo paypalem? Czy wysylala do GB kurierem?

    Na 2 ostatnie pytania domyslam sie odpowiedzi ;-) ale chetnie sie dowiem gdzie jest ruski bazar.

  • #6 15 Sie 2008 14:38
    prei
    Poziom 13  

    Człowieku. Stalową "cygańską" patelnię kupisz w każdym sklepie z drobiazgami AGD za 15-20 zł. Należy wyprażyć ją solą (jak? tego nie powiem bo nie wiem. Moją prażyła moja Mama) Na początku lekko przywiera ale po pewnym czasie pokrywa się czarną warstwą która skutecznie chroni przed przywieraniem. Warunkiem jest unikanie mycia wodą lub natłuszczanie jej po umyciu. W przeciwnym razie będzie rdzewiała. Mam taka już ok 8 lat i sprawuje się świetnie. Co do patelni z podwójnym dnem to niepotrzebnie robisz im złą opinię. Kup porządną (nie żałuj kasy na markowy produkt) i na pewno się dno nie rozwarstwi. Pozdrawiam.

    P.S.
    Wiem co mówię ;)

  • #7 15 Sie 2008 14:46
    WildHunter
    Poziom 17  

    Patelnie z podwojnym dnem to dno.
    Wyjaralem 4 takie.
    Tluszcz kapie i dostaje sie pomiedzy 2 warstwy.
    Tam sie rozgrzewa, zaczyna to smierdziec z nasadzona woda spalenizna pomiedzy warstwami pecznieje, rozwalajac patelnie.

    Pozdrawiam

  • #8 15 Sie 2008 14:58
    prei
    Poziom 13  

    Dlatego mówię kup porządną i nie żałuj kasy. Dno wielowarstwowe powinno być hermetyczne. Mam wielką i głęboką tefala i nic z dnem się nie dzieje (ok 10 lat). Za to niby dobry garnek firmy krzak za niewielkie pieniądze nawet 2 lat nie wytrzymał i dno się rozwarstwiło. Pozdrawiam

  • #9 15 Sie 2008 16:44
    w5
    Poziom 16  

    Rozwiązanie tematu (zwłaszcza, że autor zaczepił o wątek zdrowotny) jest jedno: nie smażyć.
    Kwestia gustu (bo ktoś lubi smażone) nie jest żadnym argumentem jeśli chodzi o zdrowie.
    Nawyki wyuczone przez lata złego postępowania można (a wręcz trzeba) zmieniać.

  • #10 16 Sie 2008 11:00
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    Ten temat trąci mi troche jakimiś wiejskimi ludowymi zabobonami. Kto Ci nagadał WildHunter, że teflon jest rakotwórczy?
    Po za tym, większość farb które mają zapobiegać przywieraniu jest na bazie teflonu. Nie wiem po kiego grzyba ludzie pozbywają się dobrodziejstwa politetrafluoroetylenu ;) .
    To zakrawa o jakąś paranoje wywołaną przez niedouczonych ludzi którzy twierdzą że raka wywołują także kuchenki mikrofalowe a masturbacja powoduje kurczenie się penisa ;).

    Cytuje za Wikipedią:

    Cytat:
    "Inną ważną własnością PTFE jest jego wysoka odporność chemiczna. Praktycznie nie reaguje on ani nie rozpuszcza się w niczym oprócz stężonego kwasu fluorowodorowego."

    Oznacza to że o ile nie nalejesz sobie na patelnie ciasta albo mięsa z dodatkiem kwasu fluorowodorowego to teflon będzie tak obojętny jak gaz szlachetny, np. ksenon albo krypton. Nie zareaguje z niczym.

    Ponadto używa się go nawet do użytku niejako "wewnętrznego", np. na powołki kolczyków - tzn. że dotyka ona ciała 24/7 i jakoś nikt nie dostaje raka pępka czy uszu od takiej biżuterii.

    Dodatkowo kolego WildHunter , jak Ci już radził kolega w5, jak Cie tak interesuje własne zdrowie to nie smaż i nie truj się tłuszczami patelnianymi, albo smaż na patelni teflonowej bez tłuszczu ;).

  • #11 16 Sie 2008 15:28
    Faces
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Witam.

    WildHunter napisał:
    Probowalem zedrzec warstwe teflonu z patelni kwasem...


    Może zamiast pisać głupoty to najpierw poczytaj co nie co na temat tego polimeru.

    Kolega wyżej już napisał, że teflon rusza tylko kwas fluorowodorowy.
    Po za tym kwas ten jest bardzo drogi, przy zakupie trzeba mieć papierek itp. itd.

    Teflon rakotwórczy. Śmieszne.
    Ludzie się naczytają głupot, a potem rozpowszechniają takie rzeczy.

    Nie wiem czy pomyślałeś o tym, ale produkty smażone (obojętnie na jakiej patelni) mają sporo substancji, które można podejrzewać o rakotwórczość.
    A ty piszesz o patelni, która ma być nie rakotwórcza.

  • #12 16 Sie 2008 15:50
    submariner
    Poziom 32  

    przylaczam sie do kolegow majacych zastrzezenia co do szkodliwosci teflonu
    skad to sie wogole wzielo , szkodliwosc wynikla z marketingu nowych -starych produktow? :) czy jakies cud nowe ? :)
    Teflon jest jednym z najbardziej stabilnych tworzyw , prawdopodobnie pozostalosci tluszczy czy innych resztek organicznych sa duzo bardziej toksyczne.

  • #13 16 Sie 2008 20:24
    maromarol
    Poziom 13  

    WildHunter napisał:
    Witajcie

    Chce kupic patelnie i wybor jest taki:
    - teflonowa (rakotworcza)
    - metalowa pokryta teflonem
    - metalowa pokryta faba anti-stick
    - zeliwna - pokrywa znowu jaka farba

    Swietnie rozumiem ze dzisiaj liczy sie pieniadz, i specjalne robia patelnie ktore sa pokryte roznymi wartwami, ktore wczesniej czy pozniej i tak sie odczepia i trzeba kupic nowa. Tak samo patelnie z podwojnym dnem, wlatuje tam tluszcz i ..... i robi sie pomiedzy metalami warstwa spalenizny ktora strasznie cuchnie i ktora juz mi rozwalila 4 patelnie.

    Szukam patelni 100% zeliwnej. Zadnych teflonow. Zadnych powlok. Zadnych plastikow. Zadnych wynalazkow ktorze powoduja raka (pieniadze dla kogos). Zadnych powlok ktore zmuszaja mnie do kupna nastepnej patelni.

    Czy ktos zna cos takiego, wie gdzie kupic? Cena nie gra roli. W Wielkiej Brytanii nawet nie ma szans tego dostac. W polsce male.


    Ktoś tu jest po prostu przewrażliwiony na pewne sprawy i tyle,
    dobry kucharz to i w byle blaszance usmarzy jak trzeba a innemu to i gary ze zlota bedą sie przypalać. Niech kolega poczyta o dioksynach w oleju to odejdzie chęć na smażenie.
    Ps. na coś trzeba umrzeć, ty dbasz o zdrowia a jakis wariat rozjedzie cie samochodem i nici po zdrowym życiu, nie na wszystko ma sie wpływ!

  • #14 16 Sie 2008 21:18
    Tommy82
    Poziom 39  

    Z tego co wiem to patelnie "cygańskie" były cynowane ojciec kiedyś mi pokazywał róg ulic w Gliwicach gdzie w czasach gdy studiował cyganie cynowali patelnie.

    Cytat:
    [...]Zaplanowano także prezentację kuchni romskiej (poczęstunek gratis) i pokaz rękodzieła – cynowanie patelni romskich. (al)

    http://www.um.gliwice.pl/index.php?id=8908/1&bium=1678

    Ciekawe czy m to cynują (SnPb?) i czy zgodnie z wytycznymi UE zmienili technologie cynowania na bezołowiową ;)

  • #15 17 Sie 2008 00:13
    w5
    Poziom 16  

    Jak już kilka osób zwróciło uwagę, sam proces smażenia produkuje niebezpieczne składniki.

    Zwłaszcza jak się dosłownie smaży (a nie ma małym ogniu ścina np. jajko), tak, że wszystko jest przypalone na brązowo-czarno, a tłuszcz przegrzany.

    Te chrupiące, przypalone fragmenty są właśnie rakotwórcze, a nie patelnia.

    Do tego patologia jaką jest głębokie, długie, mocne smażenie na olejach roślinnych, które są najmniej stabilne (pod wpływem temperatury, ale też tlenu z powietrza), zwłaszcza jak ktoś wpadnie na pomysł smażenia na oliwie z oliwek, bo usłyszał, że "zdrowa" (owszem, ale na zimno i nie sama - są ludzie, którzy nawet piją oliwę w kieliszkach - tylko w połączeniu z innymi składnikami, np. witaminą E, najlepiej naturalnego pochodzenia).
    "Zdrowe" tłuszcze warto pozyskiwać nie tylko z roślin, ale w równym stopniu z ryb morskich (ryby jak wszystko, też mają wady, ale rybę w morzu trudniej sztucznie utuczyć, niż np. kurczaka w klatce).

    Jak ktoś już musi, to głęboko smażyć można na smalcu, lekko ścinać jajecznicę na maśle (nie przypalać!), a z tłuszczów roślinnych też lepiej nasycone jak np. olej kokosowy (jak zastygnie, to nawet wygląda jak smalec).

    Smarowanie pieczywa (węglowodany w ogóle powinno się kontrolować, bo opieranie na nich diety to też patologia, która skutkuje wysypem "chorób cywilizacyjnych" we wszystkich krajach rozwiniętych) też masłem, a nie masłem roślinnym czy syfiastymi margarynami.
    Osadzanie cholesterolu i zwapnienie ścianek żył jest skutkiem złego stanu układu sercowo-naczyniowego (wynikającego z wieloletniego połączenia złej diety, nałogów i braku ruchu), a nie jego przyczyną (u zdrowego, wysportowanego człowieka nic się nie osadza jak się nażre jajek z masłem i popije śmietaną 18%).

    Nie ucz ojca dzieci robić i nie poprawiaj natury, która sama ustaliła co jest najzdrowsze dla młodych (słabych) organizmów (to dla starszych też).
    Wybitnym przykładem jest jajko (jeśli tłuszcz nasycony, zwierzęcy, "bomba cholesterolowa" jest taka "zabójcza", to żaden pisklak nigdy nie powinien się wykluć, bo przecież żółtko w jajku by go zabiło, zatkało jego mikroskopijne żyłki i spowodowało zawał jeszcze przed narodzinami :lol: ).
    Mleko ssaków też nie składa się z samych węglowodanów, tylko ma głównie (poza wodą oczywiście) białko i tłuszcz (znowu ten "zły", zwierzęcy, nasycony - straszne rzeczy :D ).
    Obróbka termiczna w przyrodzie też nie występuje, chociaż ma swoje plusy (zabijanie bakterii, czasem poprawia przyswajalność, itp), ale ogólnie należy wybierać taką drogę, w której obróbka trwa krócej i/lub przebiega w niższej temperaturze (czyli ugotować jajko, ściąć mięso na parze, ugotować z warzywami, a nie całe życie wszystko smażyć przypalając).

    Czasem warto złamać chorą tradycję i wyzwolić się z nawyków jakie w nas wyrobiono od dziecka i posmarować chleb np. serem białym (kto powiedział że chleb, to zawsze = tłuszcz do smarowania?).
    Spory udział w tym całym syfie mają kobiety (matki i żony) z rodzaju "kura domowa", bo dla większości z nich szczytem fantazji w kuchni jest ugotowanie garnka ziemniaków i spalenie jakiegoś kapcia na patelni (i tak przez całe życie).
    Dlatego taką dziedzinę jak odżywianie czasem warto wziąć we własne ręce.

  • #16 17 Sie 2008 16:36
    maromarol
    Poziom 13  

    Od siebie dodam jeszcze to że jeżeli chcemy uzyskać rzetelne informacje na temat określonej dziedziny życia warto sięgnąć po profesjonalną literaturę, chyba żaden z was nie polega na zasłyszanych informacjach na temat jakiegoś urządzenia czy podzespołu tylko sięga do not aplikacyjnych i wyciąga własne wnioski. Sprawa dotyczy nawet głupiej patelni wystarczy zerknąć do literatury choćby ze szkół średnich o profilu gastronomicznym i wszystko stanie sie jasne jak się należy żywić i czym, poziom kioskowych czasopism pouczające domowych kucharzy i kucharki należy traktować z przymrużeniem oka. jeżeli dla autora postu cena nie gra roli to zapraszam do Polski na zwiedzanie targowisk, powinien znaleźć to co potrzeba odpadnie obawa niezadowolenia z zakupu.

  • #17 17 Sie 2008 17:06
    yego666
    Specjalista PLD

    W5 , na dietetyce to sie zapewne znasz bardzo dobrze i dzieki Ci za pouczajacy wyklad, ale za grosz nie masz daru przekonywania.
    Jak powszechnie wiadomo, wszystko co smaczne, zabawne, i co sprawia przyjemnosc jest albo niezdrowe, albo nielegalne albo niemoralne.

    Ci, ktorzy chcieliby narzucac innym swoja wizje swiata powinni najpierw sami sie do niej stosowac ( vide burmistrz Nowego Yorku albo niektorzy funkcjonariusze naziemni znanej firmy sprzedajacej obietnice ).

    Widzac co sie dzieje wokolo wole juz byc niemoralny, jadac niezdrowo i tam gdzie inaczej sie nie da - pozostawac na bakier z prawem.
    Te rzeczy sprawiaja przyjemnosc.
    Jakaz frajde z dlugiego zycia moze miec 100-letni dziadek, skoro nie pojadl dobrych rzeczy, nie pociupcial i nic nie zbroil.
    To po co on zyje te 100 lat ??

    W Twoim przypadku pewnie stosujesz sie do tez z Twojego wykladu,
    ale mimo to nie chcialbym sie z Toba zamienic :)
    Wole swoja nedzna egzystencje zjadacza niezdrowych przysmakow, gorszyciela i lamacza prawa.

    A tak w ogole, to chyba temat raczej do elektroniki sie nie kwalifikuje i powinien trafic do dzialau "Na Wesolo".

  • #18 17 Sie 2008 17:28
    mk64
    Poziom 14  

    WildHunter napisał:

    Szukam patelni 100% zeliwnej. Zadnych teflonow. Zadnych powlok. Zadnych plastikow. Zadnych wynalazkow ktore powoduja raka (pieniadze dla kogos). Zadnych powlok ktore zmuszaja mnie do kupna nastepnej patelni.

    O Zepterze myślałeś..?

  • #19 18 Sie 2008 09:35
    Fyszo
    Spec od GSM

    yego666 masz całkowita rację. Nie zmarnowałbym tych cennych 20 lat młodości i 30 lat wieku dojrzałego po to by przedłużyć wiek starczy z 10-20 na 20-40, przy ciągłym ryzyku że przecież moge nie doczekać jutra - bo 'jakiś wariat mnie rozjedzie na ulicy'. Także ten cały ruch prozdrowotnego życia to taki kit marketingowy - aby się sprzedał i przynosił zyski. Jako chemik mogę powiedzieć otacza nas tyle związków o silnym szkodliwym działaniu i takie selektywne traktowanie tematu (chodzi o kulinarię, smażenie i patelnię) to brak logiki w tym prozdrowotnym życiu.

  • #20 18 Sie 2008 11:18
    w5
    Poziom 16  

    Błąd. Reagujecie jak typowe polaczki (nie warto nic robić, bo i tak na coś trzeba umrzeć). :wink:
    To, że nie chcę np. jeść spalonego kotleta z patelni jak przykazuje tradycja, to znaczy, że jestem skazany na same niesmaczne rzeczy w życiu (we wszystkich jego dziedzinach)?

    "Chemia jest wszędzie", ale nadal można tak dobierać produkty żywnościowe, aby szkodziły mniej + modyfikować styl życia (nie palić, nie upijać się co drugi dzień, ruszyć czasem dµpę i podjąć jakąkolwiek aktywność fizyczną), aby jeszcze wspomóc te efekty.

    Chodzi o "mniejsze zło". Zakres do zmian jest na prawdę duży.
    Chodzi głównie o to, aby życie miało większą jakość (chodzi o dobre samopoczucie bez wspomagaczy, sprawność fizyczną do końca), nie koniecznie tylko samą długość (co pewnie od razu rozumiecie jako żałosną wegetację w mękach).
    Znam ludzi znacznie po 40-tym roku życia, co wyglądają na 30-35 i tak samo się czują (i potrafią w rywalizacji sportowej zdominować nie jednego 20-latka). No i o to chodzi :!:

    Jaka to przyjemność być słabym, zaniedbanym fizycznie leszczem z wielkim brzuchem i bez kondycji (mówię o stanie faktycznym, a nie o tym, że komuś się wydaje, że wciąż jest jak Rambo)?
    Jest wielu ludzi przed 30-stką, którzy już tak właśnie wyglądają (nie wspominając o tym, jak się prezentuje starsza część społeczeństwa).

    Czy taki ktoś jeszcze długo będzie miał siłę robić te wszystkie przyjemne rzeczy, o których wspomniał yego666 (imprezować, "broić", dymać)? NIE sądzę!

  • #21 18 Sie 2008 12:59
    kortyleski
    Poziom 39  

    Wszystko dla ludzi i wszystko z umiarem - nie jadam zesmażonych frytek z oleju w smażalni (mój w silniku lepszy)
    nie dlatego że niezdrowe ale dlatego że nie lubię. Nie jadam spalonej kiełbasy z grilla bo nie lubię. Nie odżywiam się arcyzdrowo bo to niewygodne. Korzystam z przyjemności mając świadomość ich szkodliwości. Korzystam z umiarem - wtedy przyjemność lepiej smakuje...
    Smażę - zawsze na teflonie - dlaczego? bo nie trzeba tłuszczu który sie pali i generuje smród a tego nie lubię.
    Patelnia kosztowała coś koło 300 PLN i JESTEM PEWNY że nie kupiłem chińczyka z g*** zamiast teflonu. Żadna powłoka się nie łuszczy - patelnia po 4 latach jest jak nowa - tylko obsługuje się ją drewnem a nie metalowym nozem
    A co do rakotwórczości - jak się kupuje garnek czy patelnię w tesco to bywa szkodliwie - ostatnio była afera bo chińczycy w procesie produkcji garów a'la zepter stosowali ołów - zabójczy metal

  • #22 18 Sie 2008 14:59
    Fyszo
    Spec od GSM

    w5 napisał:
    Błąd. Reagujecie jak typowe polaczki (nie warto nic robić, bo i tak na coś trzeba umrzeć).

    Mówią, że lepiej nic nie zrobić, niż zrobić nic. Tak samo jest w twoim przypadku natrudzisz się ze zdrowym jedzeniem a umrzesz od azbestu w dachu lub od słońca na raka skóry. Więc lepiej nie zmieniać nawyków żywieniowych (nic nie robić) niż trudzić się z kiełkami przenicy i razowym pieczywem a to i tak nie poskutkuje (zrobić nic).

  • #23 18 Sie 2008 15:45
    w5
    Poziom 16  

    Czyli nadal propagujesz typowo polskie "równanie w dół", torpedowanie każdego, kto się chce wyróżnić z tłumu w pozytywnym sensie.

    Ktoś, kto się po prostu postarał i mimo wieku np. 40-50 lat nie wyhodował sobie brzucha jak baba w ciąży, ten twoim zdaniem wydziwia i ulega modzie, dał się zwieść bajerom, a w efekcie nic nie zyskał (czyżby)?

    Nie mam więcej pytań. :| Rób tak dalej, a niedługo zaczniesz zasilać kasę koncernów farmaceutycznych (lekarze już o to zadbają, aby Cię latami leczyć na standardowe "choroby cywilizacyjne", tak, by nie wyleczyć).

    Praktyka pokazuje, że największa krytyka i opór w stosunku do aktywności fizycznej (jakiejkolwiek) i zwracania uwagi na to, co się je (nie chodzi o jakieś drastyczne zmiany, czy głupie diety rodem z debilnych pism dla kobiet) jest ze strony właśnie tych najbardziej zaniedbanych (albo takich, co mają do tego doskonałe predyspozycje na przyszłość - zwłaszcza psychiczne nastawienie na "nie, bo nie").

    Chyba pora Zamknąć Temat (autor dowiedział się tego, czego chciał, a dalej jest już "off-topic").

  • #24 18 Sie 2008 17:48
    stormblast
    Poziom 15  

    Teflon jest dobry, ale delikatny. Łatwo go zarysować i spalić. Najlepsze patelnie są ze stali, ale nie z tej zwykłej, marketowej, tylko z uczciwej stali węglowej.
    Zanim będzie można smażyć na takiej patelni, trzeba ją w specjalny sposób przepalić, aż się zrobi czarna.

    http://balcer.wordpress.com/2007/10/13/stadion-x-lecia-13102007/

  • #25 18 Sie 2008 21:33
    jozcho
    Poziom 22  

    Nieporozumienie z rakotwórczością teflonu wzięło się prawdopodobnie od tego że do produkcji teflonu jest wykorzystywany kwas perfluorooktanowy (PFOA) , który według naukowców z amerykańskiej agencji ochrony środowiska EPA może mieć działanie rakotwórcze. Firma DuPont największy producent teflonu uważa że badacze z EPA wyciągneli zbyt daleko idące wnioski. Z ich danych wynika, że związki toksyczne wydzielają się z teflonu w temperaturze 240 st. C. Rzecznik firmy podkreślił, że "w takich temperaturach nikt nie smaży". Firma DuPont ma jednak zamiar przychylić się do apelu organizacji EPA i do 2015 roku całkowicie zaprzestać używania w produkcji teflonu kwasu perfluorooktanowego.

  • #26 10 Wrz 2008 12:28
    zdzicho44
    Poziom 22  

    jozcho napisał:
    Nie było nic lepszego od " cygańskiej patelni " .Handlowano nimi ostatnio na festiwalu kultury romskiej . W sklepach znajdują się podróbki , mniej lub bardziej udane tych patelni . http://sklep.holkap.pl/product/6495.html

    Cyganie zatracili umiejętność wykonywania swoich tradycyjnych zawodów(kotlarstwo, kowalstwo),a więc i wykonywania patelni na przełomie lat 60/70. Wraz ze zmuszeniem ich do osiadłego trybu życia przerzucili się na picie tanich alkoholi. Z tradycji zostało im jeszcze ,,granie na krzypkach". Cygańską patelnię możesz odkupić od starej cyganki - o ile ja jeszcze ma.

  • #27 25 Lip 2011 14:11
    jaśqber
    Poziom 2  

    Pozwolę sobie podnieść wątek po dość długim czasie. Czy ktoś z Was korzysta moze z patelni ceramicznej? Albo wie coś więcej o takowej? Poczytałam sobie trochę co tu pisaliście, a twórcy tych patelni (np greenpan) szczycą sie tym że podobno nie używają PFOA i że są dlatego "zdrowsze". Te patelnie oczywiście :)

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty