Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Opony wielosezonowe opinie

gorniak65 11 Gru 2010 17:54
  • #31 11 Gru 2010 17:54
    Paweł1355
    Poziom 19  

    Ile to lat temu jeździłem na D124 ?

  • #32 12 Gru 2010 22:10
    PCcepuk
    Poziom 19  

    no to albo sie nie zrozumieliśmy albo kolega jest bardzo mlody i pamieta czasy D124 z koncowej produkcji...

    D124 produkowane w latach 80 i 90 zawierały wiecej prawdziwego kauczuku w sobie niz obecne opony, a co za tym idzie zmieniajaca temperatura otoczenia z plus/minus nie wplywala tak znaczaco na jej elasycznosc jak na obecne opony (letnia guma w zimie sztywna), oczywiscie ze zdazaly sie przypadki pedniec kordów itp.. ale wtedy była zupełnie inna technologia :)

    jezeli pamietasz "te" czasy to sam sobie odpowiedz: czy wtedy odsniezali lepiej niz teraz, czy asfalt byl takiej klasy jak teraz -taki gładki", jak wywazali koła czy woogule wyważali, felgi krzywe czy proste, drogi lepsze wtedy czy teraz nie mowiac o ich zanieczyszczeniu (sruby, druty, itp...)

    a mimo to opony wytrzymywały spokojnie CAŁE 5 lat i wiece...

  • #33 14 Gru 2010 17:58
    Paweł1355
    Poziom 19  

    Na D124 zjeźdiłem sporo kilometrów Skodą 105S. To były jednak inne czasy i inne samochody. Również opony były zupełnie inne. Czy lepsze czy gorsze ? Chyba jednak mniej trwałe i szybciej się kończyły.

  • #34 14 Gru 2010 18:04
    robokop
    Moderator Samochody

    Pewnie że mniej trwałe i szybciej się kończyły, to tylko co niektórym się wydaje że to co z dawnych czasów to było "super". Współcześnie nie zdarzyło mi się żeby nowa opona dostała guza czy czegoś podobnego, a sporo jeżdżę i ich zużywam. Wzór D124 nie nadawał się na nic innego oprócz suchego asfaltu - w błocie nie dawały żadnego uciągu, tak samo w kałużach wody. Dziadek na początku lat 80 kupił młocarnię "Warmianka-7" - ogumiona była właśnie D124.

  • #35 14 Gru 2010 20:28
    Robak131
    Poziom 12  

    Z mojego doswiadczenia wiem, ze wielosezonowe najlepsze sa przez pierwszy sezon po używaniu ich w lecie w zimie już jest kiepsko (nie pisze tu o vivo) no i jeśli masz jakieś podjazdy pod górke to lepij daj sobie z nimi spokój i kup dwa komplety ale to jest tylko moje zdanie

  • #36 17 Gru 2010 10:05
    PCcepuk
    Poziom 19  

    napoczatku lat 90 miałem 125p na D124 i nie zdazyło mi sie aby nie miał uciagu lub zakopał sie w sniegu na drodze !:)
    czego nie mogłem powiedziec o pozniejszych samochodach nawet na zim owych oponach -wyjezdzajac z miejsca parkingowego :)

    A uwazam ze teraz krakow jest cudnie odsniezany niz 15-20lat temu :)

    pozdrawiam.....

  • #37 21 Gru 2010 21:02
    Paweł1355
    Poziom 19  

    D124 to na pewno już ina bajka i ta opona już tylko gdzie nie gdzie jeździ.

  • #38 06 Kwi 2011 00:11
    Night Rider
    Poziom 1  

    Witam,
    aby odpowiedz na Twoje pytanie byla choc troche pomocna powinienes jeszcze napisac jakim autem jezdzisz (masa i moc), jak duzo km pokonujesz rocznie i czy jest to glownie miasto czy trasa...
    Navigatory2 na pewno nie nadaja sie do aut ciezszych niz 900 kg i mocy wiekszej niz 75 KM, wtedy slizga sie auto i na suchym i na mokrym i na sniegu... :(
    Jesli jest to male autko i nie jezdzisz duzo oraz przewaznie w miescie to moga byc Navigatory ale zwykle (nie 2) !!!
    Jesli masz mocniejsze auto i jezdzisz wiecej i chcesz czuc sie pewnie to polecam P400 Aqua... u mnie jezdza na tyle i swietnie sie spisuja juz od 5 lat...
    Natomiast jesli masz auto powyzej 100 KM i 1200kg i jezdzisz duzo w roznych warunkach a chcesz zaoszczedzic to polecam przy przednionapedowkach P400 Aqua... na tyl, a na przodzie zmieniac letnie i zimowki (taniej przy zmianie i na oponach troche zaoszczedzisz) ja mam Nokiany H i WR, wczesniej Carvingi ale szwedzkie sa lepsze.
    Pozdrawiam

  • #39 02 Maj 2011 23:08
    Paweł1355
    Poziom 19  

    Od 3 lat jeżdzę na GOOD Year-ach Vector 5+ wielosezonowych . Jestem w pełni zadowolony. A tak właściwie to wielosezonówek używam od 2000 r (poprzedni Quatrac 2 ) i nie mam zamiary zamieniać na sezonówki Lato/Zima . Szkoda mi kasy , a parametry całorocznych mi wystarczają.

  • #41 11 Maj 2011 16:04
    hmarjak
    Poziom 1  

    Oj ciapcioki, ciapcioki!

    Opony nie wiedzą kiedy zmieniają się pory roku, spisują się lepiej lub gorzej w zależności od warunków w jakich są używane.

    Zajrzyjcie do szczegółowych analiz różnych opon. Bada się hamowanie na suchym, mokrym, jazdę po mokrym suchym, śniegu itp.

    Na tej podstawie tworzy się ranking, który może juz być zmanipulowany w zależności od potrzeb;-)

    Ustalmy może podstawy:
    1. nie ma opon dobrych na lód tak samo kiepskie są letnie jak i zimowe - na lód kolce,
    2. zdecydowaną przewagę tzw. zimowych widać tylko i wyłącznie w kopnym śniegu
    3. na suchym i wodzie tylko letnie,
    4. dostepne są uniwersalne - lepsze od przeciętnych letnich i przeciętnych zimowych,

    I teraz, w zależności od potrzeb tj. warunków w jakich się poruszamy, możliwości finansowych, stylu jazdy i upodobań co do wyglądu bieżnika;-) wybieramy rozwiązanie optymalne.

    Osobiście w jednym aucie mam uniwersalne - jazda głównie po mieście, do drugiego dwa komplety.

    W uniwersalnych zimą zwykle jeździłem po błocie pośniegowym, a latem nie zauważyłem, żeby jakoś specjalnie piszczały kiedy toczę sie w korkach;-).

    Poprzednie auto też było na uniwersalnych - słynnych P400 Aquamile - zimą i latem ok. Na suchym miałem wrażenie troszke gorzej hamowały.

    Pozdr
    Capek

  • #42 11 Maj 2011 20:33
    Paweł1355
    Poziom 19  

    Dlatego w zależności od miejsca gdzie mieszkamy lub jeździimy warto kupić całoroczne lub sezonowe.

  • #43 14 Maj 2011 20:46
    gilus1
    Poziom 28  

    W zimie jeździłem na oponach Kelly (bardzo dobrze się spisują, samochód z napędem na przód, nawet pod ostrą górkę przy wjeździe do garażu nie miałem problemów, w śniegu nieujeżdżonym też spisywały się bardzo dobrze, dopóki nie zawisłem w głębokich) koleinach to jechałem , na lato mam Michelin(ciche, dobrze trzymają się asfaltu). W poprzednim samochodzie miałem całosezonowe, nie pamiętam firmy, ale gdy w okolicy drogi nie były odśnieżone to więcej się ślizgałem samochodem niż jechałem. Byłem zmuszony kupić komplet opon zimowych. Po zmianie odczułem dosyć dużą różnicę na korzyść zimówek. Całosezonowe nie nadają się do jazdy po małych wioskach gdy na drogach zalega śnieg. Ten poprzedni samochód to polonez, aby lepiej pokonywał zaspy śnieżne to do bagażnika na zimę wkładałem 1.5 drogowego krawężnika, ważyło to ok 120kg i po kilku sezonach wymagało dołożenia po 1 piórze w resorach. W takiej konfiguracji potrafiłem wyciągać samochody z zasp.

  • #44 15 Maj 2011 16:14
    Paweł1355
    Poziom 19  

    Każda opona ma swoje zalety i wady . Ja używam całorocznych i jestem zdecydowanie za . Nawet po za miastem są OK.

  • #46 06 Paź 2011 16:37
    chojinka
    Poziom 27  

    nokian i3 około 15-20tys przejechane od maja i narazie jest ok. 7.5 mm zostało do końca. latem jak i w deszczową pogodę jest cicha i ma dobrą przyczepność.
    195/60/15 - cena 215zł sztuka

  • #47 06 Paź 2011 18:01
    kajoj6661
    Warunkowo odblokowany

    do wszystkiego czyli do niczego...

  • #48 26 Paź 2011 12:21
    richi63
    Poziom 10  

    ja na swoich oponach letnich Goodyear przejeździłem już 12 lat 85 tys.km) i właśnie się zastanawiam czy nie kupić jakiś nowych na zimę bo mi trochę stuka prawe koło .Mam zamiar kupić uniwersalne bo tak sobie myślę że chyba będą lepiej się sprawować od tych letnich. i nie piszcie bzdur że na oponach letnich nie da się jeździć zimą ,to tylko kwestia umiejętności i wyobraźni.

  • #49 26 Paź 2011 17:34
    jonas
    Poziom 19  

    Pewnie, że się da. Wszystko się da, nawet po pijaku niektórzy śmigają całkiem sprawnie. Co się nie da, kwestia umiejętności przecież.

    Tylko potem jest tak, że ja na zimówkach w Seicento wyprzedzam agentów "z umiejętnościami i wyobraźnią", sunących 30 km/h, bo powyżej tej prędkości auto zaczyna im tańczyć i jechać w losowych kierunkach. Zeszłej zimy przejeździłem kilka tysięcy kilometrów, dojeżdżając do pracy 40 km w jedną stronę, nie wyobrażam sobie jazdy na letnich oponach w warunkach, jakie wtedy były. I być może nie jeździłem tyle, co koledzy powyżej, ale to dość niebezpieczne zakładać, że każdemu się uda - przeczyta to młody, niedoświadczony kierowca, nie zmieni opon "bo przecież się da na letnich" i już do domu nie wróci.

    Jeśli ktoś ogranicza się zimą do jazdy po mieście, to niech próbuje przebujać się na letnich, ale potem żeby nie było przykrego zdziwienia jak na rondzie wyniesie prosto pod autobus.


    Link

  • #50 28 Paź 2011 11:19
    richi63
    Poziom 10  

    oczywiście zgadzam się z kolegą ,jeśli ktoś dojeżdża do pracy dalej to dla własnego bezpieczeństwa trzeba wymienić opony a jeżeli ktoś tak jak ja jeździ tylko po mieście na zakupy to gra ,,nie warta świeczki" gdyż jezdnie zazwyczaj w mieście są odśnieżone a więcej niż 40 km/h i tak nie warto jechać dla własnego dobra i innych .Dlatego właśnie mam zamiar kupić teraz opony wielosezonowe.Chciałem tylko podkreślić żeby nie popadać w skrajności i panikować

  • #51 28 Paź 2011 13:30
    esdarek
    Poziom 9  

    Witam serdecznie!
    Pozwolicie ,ze wyraze swoja opinie. Wiele lat temu jezdzilem fiatem 125 na d-124. Jezdzilo sie swietnie nawet w lutym po przeleczy Salmopolskiej:) Mijaly lata,zmienialy sie auta.Ktores kolejne kupilem z oponami letnimi(z zachodu bo u nas pojecie letnich i zimowych jeszcze raczkowalo). Jakiez bylo moje zdziwienie jak po pierwszych sniegach kierownica i pedaly hamulca i gazu zaczely zyc wlasnym zyciem. Kupilem zimowki i poczulem sie jakby auto trzymalo sie drogi pazurami:). Mijaly kolejne lata,kolejne auta ,az kupilem auto z nowoczenymi,dobrymi oponami wieosezonowymi. No i okazalo sie,ze nareszcie cos na co czekalem. Nie piszczaly w lato,trzymaly sie dobrze w zimie, byly ciche, nie zuzywaly sie nadmiernie. Po prostu opony jakich potrzebowalem. Od tego czasu juz tylko wielosezonowe. Historie ta mozna porownac do historii oleju. Przeciez kiedys byl jeden olej. Potem wymyslono oleje sezonowe-zimowy i letni i w koncu opracowano oleje wielosezonowe ktore nie wymagaja wymiany przy okreslonych temperaturach. To samo stalo sie z oponami ,ale koncerny oponiarskie,a zwlaszcza zaklady wulkanizatorskie nie maja zadnego interesu w tym aby nas o tym informowac. No i 90% spoleczenstwa kupuje 2 razy wiecej opon niz im potrzenba ,a interes sie kreci:) Oczywiscie rozumiem ludzi mieszkajacych w terenach gorskich, jezdzacych glownie po bezdrozach albo drogach b.zle utrzymanych. Ja jezdze gl. po miescie, raczej spokojnie wiec takie rozwiazanie u mnie sprawdza sie w 100%.

  • #52 28 Paź 2011 16:21
    kupiec1
    Poziom 13  

    Gdzieś czytałem,że w USA opony zimowe i letnie nie utrzymałby się na rynku ,gdyż zainteresowałby się urząd ochrony konsumenta.opona wielosezonowa tak, a na zimę to są łańcuchy.Ale u nas ludziska 2 razy w roku zmiana i zawsze 4 opony w garażu.Sam jednak chcę zainwestować i znalazłem taka ofertę

    sprzedajemy.pl

  • #53 28 Paź 2011 20:30
    esdarek
    Poziom 9  

    fajne. kosztuja tyle co moje auto :D

  • #54 29 Paź 2011 19:01
    richi63
    Poziom 10  

    mam tylko nadzieję że kolega z tą jazdą ,,po pijaku " nie pisał na podstawie własnego doświadczenia :) i jeszcze jedno : w mojej jeździe nie ma przypadku -albo się uda albo nie ponieważ jeżdżę od 20 lat i powtarzam że zawsze trzeba dostosować jazdę do warunków a reszta to sprawy marginalne

  • #55 05 Lis 2013 09:35
    adaxap
    Poziom 1  

    Witam!
    Często wyjeżdzam na narty do austrii lub włoch , wielokrotnie widze sytuacje że w mieście temperatury ( wielokrotnie powyżej 10 stopni) dodatnie asfalt suchy , jadąc wyżej do wyciągów domków noclegowych drogi zaśnieżone a temperatury poniżej zera . Tubylcy te odcinki pokonują kilka razy dziennie . Drogi strome niekiedy "serpentyny". Mimo to nie widziałem żeby ktoś na tych odcinkach zmieniał opony . Więc jak to jest . Nam wbijają do głowy że należy zmieniać opony z zimowych na letnie , wielu doktoryzuje się odnośnie temperatur granicznych .
    pozdrawiam

  • #56 09 Lis 2013 18:21
    richi63
    Poziom 10  

    Mało tego ,nasi politycy myślą już jak wprowadzić obowiązkową wymianę opon przed sezonem zimowym i letnim .Co o tym sądzicie ?

  • #57 09 Lis 2013 18:29
    kajoj6661
    Warunkowo odblokowany

    Prawidłowo,jest takie powiedzenie co jest do wszystkiego to jest do niczego

  • #58 09 Lis 2013 19:55
    Paweł1355
    Poziom 19  

    Na całorocznych oponach jeźdzę od 2002 roku. Najpierw był to Vredestain Quatrac 2 , a teraz 2 komplet Good Year - Vector 5+ i jak na razie bezpiecznie . Zima lato , jesień wiosna opony całoroczne się bardzo dobrze sprawdzają. Nie musze wymieniać , przechowywać i mam problem z głowy, Jeden komplet i cały rok spokoju.

  • #60 09 Lis 2013 21:55
    tzok
    Moderator Samochody

    richi63 napisał:
    a więcej niż 40 km/h i tak nie warto jechać dla własnego dobra i innych
    ...zależy w jakim mieście. W wielu miastach są drogi dwu- i więcej pasmowe z prędkością podniesioną do 70km/h, nie wspominając już o obwodnicach, po których można jechać 90-100km/h lub nawet 120-140km/h jeśli są drogami ekspresowymi lub autostradami... i ciągle jest to jazda po mieście. Czasem widuję w zimie takich asów na wielosezonówkach albo co gorsza letnich, "mknących" 40-50km/h po A4 albo S1, taka jazda dopiero stanowi zagrożenie.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty