Witam,
ostatnio zrobił się bum wytrawiarek na forum to postanowiłem dodać też i swoją ;).
Wytrawiarka ma wymiary 400mm x 310mm x 40mm, wykonana ze szkła o grubości 4mm została wyposażona w grzałkę o mocy 350W z wbudowanym termostatem. Termostat ten ma zakres do 34*C ale po pomiarach LM35 okazało się że roztwór rozgrzewa się do 45*C i następnie powoli opada od 38*C(tak wyjątkowo niedokładny ten wbudowany termostat) co spowodowało że uznałem za niepotrzebne wykonywanie własnego termostatu. Grzałka została umieszczona ok. 4cm od dna akwarium, pod nią znajduje się wężyk napowietrzający co pozwoliło na bardzo szybkie rozprowadzanie ciepłego roztworu po całym akwarium.
Za napowietrzanie odpowiedzialny jest napowietrzacz (firmy nie pamiętam) o wydajności 805cm3 na minutę. Daje to bardzo dobre efekty które zresztą można będzie zobaczyć na filmie.
Co do akwarium to zostało wykonane przez szklarza, jako że poprzednie wykonane przeze mnie przetrwało ledwie dwa trawienia, następnie rozszczelniło się a ja w napadzie szału strzaskałem je.
Podstawa jest zrobiona na szybko i kiedyś kiedy będę miał więcej czasu zrobię lepsze na razie takie mi wystarcza :).
Koszta wyniosły ok 120zł ;)
A teraz fotki:
Hmm też długo się zastanawiałem nad tym włożeniem z boku, ale postanowiłem zaryzykować, zobaczymy za jakiś czas ale nie sądzę żeby miało się to rozszczelnić.
Dziękuję za konstruktywna krytykę ;)
Nie boisz sie że utrącisz tą grzałkę ?? moim skromnym zdaniem lepiej by było żeby cała była w akwarium to pierwsze a 2 nie myślałeś żeby sterownik (pompkę ) razem z tą obudową umieścić przy akwarium i mieć wszystko połączone a nie tak na kablach. Wydaje mi sie to lepszym rozwiązaniem ale to może być tylko moje zdanie
Pozdrawiam Matejkos
Ad 1. Wytrawiarka cały czas znajduje się na oknie dlatego szansa na utrącenie tej grzałki jest nikła.
Ad 2. To tak sterownik(pompka) zostanie prymocowany do podstawy wytrawiarki jak tylko znajdę plastikowy kranik abym mógł po trawieniu spuszczać B327. Ponieważ jeśli bym zostawił wytrawiacz w akwarium a sterownik miał poniżej poziomu wody to by mi go zalało, coprawdaż mam tam zaworek zwrotny ale wole dmuchać na zimne ;).
Ja bym nie robił dziury na wężyk w boku akwarium poniżej stanu wody. Tylko puścił od góry. Bo jak wężyk puści to będziesz mieć niespodziankę na podłodze.
I tutaj Cie zaskocze:). Wężyk został wykonany tak że na końcu ma plastikowy dziubek, ten dziubek został od zewnątrz przyklejony do szkła poxiliną. Szansa że puści jest o wiele mniejsza od szansy że puści skleina przy grzałce. :)
Jak zostało napisane w pierwszym poście, szkło zostało poklejone przez szklaża, silikonem. Silikon nie reaguje z nadsiarczanem sodu(B327) dlatego nie trzeba sie obawiać o rozszczelnienia pod kątem podrzerek kleju.
Napowietrzenie, to wężyk napowietrzający za 20zł o długości 40cm przycięty do 30cm. Powietrze doprowadzane jest przez wężyk o średnicy chyba 4mm. Pompka powietrza(napowietrzacz) ma wydajność 805cm3 na minute.