Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odzyskiwanie ołowiu z akumulatorów

Lechu_AF1 07 Paź 2008 21:47 30406 25
  • #1 07 Paź 2008 21:47
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    Witam,

    Potrzebny jest mi ołów, a mam w domu kilka starych akumulatorów i zamierzam z nich go odzyskać. Wiem że akumulatory mają ołowiane ramki na których nalana jest substancja dająca im właściwości magazynowania prądu.
    Owe ramki są wykonane z czystego ołowiu który można przetopić w garnku wiec z tym niema problemu. Natomiast słyszałem że wypełnienie które się na nich znajduje też jest zrobione z ołowiu tylko połączonego w formie związku chemicznego z innym pierwiastkiem. I że trzeba go najpierw jakoś zredukować chemicznie do czystej postaci zanim da się go przetopić na kuchence.

    Sprawdzałem już to na jednym akumulatorze i rzeczywiście: ramka topi się bez problemu i da się z niej odlać przedmioty w formach, a wypełnienie nie topi się i przybiera formę szarego pyłu.

    Czy wiecie z czego zrobione jest to wypełnienie, czy jest ono na bazie ołowiu i czy da się go zredukować do czystej postaci? Jeśli tak to jaką metodą i jakie środki chemiczne kupić?

  • #2 07 Paź 2008 21:48
    k4be
    Poziom 31  

    Ujemne elektrody są całe z ołowiu, a dodatnie z tlenku ołowiu - o ile akumulator jest naładowany. Przy rozładowanym obie elektrody pokrywają się siarczanem czy siarczkiem ołowiu. Dobrze pamiętam?

  • #3 07 Paź 2008 21:52
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    Rzeczywiście - jedne są pokryte brązowym nalotem - to moze być właśnie siarczek ołowiu. Jego jest na tyle mało że nie bede nic z nim robił, ale co z tym wypełnieniem?

    A nie jedna ani druga nie jest z czystego ołowiu dlatego że po wrzuceniu tego do garnka ramka pięknie się topi, a wypełnienie czy to z ujemnej czy to z dodatniej zamienia się w szary proszek. Skoro jest to tlenek ołowiu to jaka chemiczna reakcja zamieni go w czysty ołów i czy opłaca się to robić w domu?

    Na wikipedii pisało że jedna elektroda faktycznie jest z metalicznego ołowiu, ale chyba nie we współczesnych akumulatorach bo rozebrałem dotychczas 3 (2 kwasowe i jeden żelowy) i żaden nie miał topliwego wypełnienia.

  • #4 07 Paź 2008 22:06
    romoo
    Użytkownik obserwowany

    Jest tylko że temperatura topienia u ciebie była zbyt niska.
    Zużyte akkku maja siarczki i oczywiscie tlenek ołowiu sprawdz w jakiej tem sie topi a wszystko ci sie wyjasni.
    Sam przetapiałem akku i tak pół na pół było ciekłego ołowiu i syfu. a rozebranych środków.

  • #5 07 Paź 2008 22:08
    Usunięty
  • #6 07 Paź 2008 22:20
    arti13
    Poziom 32  

    elektrit napisał:
    eeee, ołów to zdobędziesz od chłopaków z telekomunikacji, teraz wymieniają te przewody co szły w płaszczu ołowiowym.

    Dokladnie, miałem kilka m takiego kabla :D wszystko tato na ryby itp wzial :DD
    Pozdrawiam

  • #7 08 Paź 2008 07:57
    Fyszo
    Spec od GSM

    Przetop siarczan ołowiu z opiłkami żelaznymi lub pyłem Al. Zapewnij równomierne wymieszanie proszku i opiłków (opiłki jak najdrobniejsze). Niestety nie mogę ci powiedzieć w jakiej temperaturze, ale podejrzewam, że troche powyżej topnienia ołowiu. Ołów będzie wytapiany z masy, po redukcji żelazem.

  • #8 08 Paź 2008 12:06
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    Cytat:
    Sam przetapiałem akku i tak pół na pół było ciekłego ołowiu i syfu

    No dokładnie tak samo jest u mnie - ten syf to właśnie chyba tlenek ołowiu. Jest ciężki ale musze go chyba wywalić bo sam nic z nim nie zrobie.

    Cytat:
    oczywiscie tlenek ołowiu sprawdz w jakiej tem sie topi a wszystko ci sie wyjasni.

    No niestety - topi się w temp. 888°C czyli zwykła kuchenka gazowa i garnek już nie wystarczy. A więć na krótką metę czyli kilka akumulatorów to się nie opłaca.

    Cytat:
    Przetop siarczan ołowiu z opiłkami żelaznymi lub pyłem Al (...) Ołów będzie wytapiany z masy, po redukcji żelazem

    Dzięki :) wreszcie coś merytorycznego. Niestety siarczanu jest bardzo mało. W zasadzie to tylko garstka zbiera się na okładkach katody:

    Odzyskiwanie ołowiu z akumulatorów

    Gdyby była podobna reakcja do tlenku żelaza którego jest niewspółmiernie więcej od siarczku to byłbym wdzięczny :) . Niestety moja wiedza z chemii jest dość limitowana, a internet milczy na temat takiej reakcji.

  • #9 08 Paź 2008 12:51
    Fyszo
    Spec od GSM

    Jak stary zdezelowany akumulator to masz głównie siarczan. Tlenek jest raczej w naładowanych i to na jednej elektrodzie. Siarczku to tam normalnie nie ma! A jak jest to jako efekt nienormalnej sytuacji w akumulatorze i w znikomych ilościach. Główne składniki to ołów, tlenek ołowiu (IV) i siarczan ołowiu. Zarówno tlenek i siarczan da się redukować metalicznym żelazem lub glinem. Ołów się wytopi i spłynie, pozostanie siarczan lub tlenek żelaza/glinu.
    Oczywiście tu musisz eksperymentować, aby zapewnić odpowiednią temperaturę i stopień wymieszania (powierzchnia styku Fe<>PbSO4 jak największa), proporcje molowe 1:1 -> czyli 52g Fe: 260g PbSO4.
    Tyle teorii.

  • #10 08 Paź 2008 16:37
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    Ok, dzięki za wyjaśnienia :) . Spróbuje coś z tym zrobić, a jak się nie uda to trudno. I tak odzyskałem ok. 2,6 kg samego ołowiu z akumulatora 55Ah, nie licząc tego zawartego w tlenkach.

    Dzięki jeszcze raz za info.

  • #11 14 Paź 2008 22:50
    Andrzej42
    Poziom 23  

    Witam.
    Swego czasu też bawiłem się w wytapianie ołowiu ze starych akumulatorów.
    Tlenek ołowiu który powstaje podczas topienia likwidowałem węglem drzewnym.
    Ale zauważyłem też jak wytopione kropelki czystego ołowiu "znikały" w kontakcie z resztkami z płyt.
    Wnioskowałem że, albo reszta kwasu reagowała, albo coś i potem z tym czymś (szary pył) nic się dało zrobić.
    I ciekawostka: w czasie przetapiania zawartości akumulatora jakie związki ulatniają się, zwłaszcza w zamkiniętym pomieszczeniu???

  • #12 15 Paź 2008 00:11
    Fyszo
    Spec od GSM

    Pb02 powodował utlenienie czystego ołowiu - powstawał wtedy tlenek ołowiu (II) - PbO. Wydzielający się gaz to pewnie SO2/SO3

    PbO2 + Pb ->2PbO

    PbSO4 -> PbO + SO3
    H2SO4 -> H2O + SO3

  • #13 23 Lis 2008 12:33
    Wiktor z Łap
    Poziom 10  

    Witajcie! Czy ktoś próbował odzyskiwać ołów metodą elektrolizy. Myślę, że jest ona najbardziej skuteczna...
    Co o tym sądzicie?
    Pozdrawiam Wiktor.

  • #14 23 Lis 2008 19:50
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    A możesz zdradzić coś więcej jak miałoby wyglądać praktyczne zastosowanie takiej metody? I "odzyskuje" się ołów z siaczku ołowiu, tlenku ołowiu czy z czego?
    Napis coś konkretnego.

  • #15 24 Lis 2008 07:20
    Fyszo
    Spec od GSM

    Jak można odzyskać elektrolitycznie metal z nierozpuszczalnej soli... (bardzo nierozpuszczalnej)? Praktycznie się nie da...

    Co do wytapiania ołowiu - proponuję rozdzielać lity metal od elektrod z siarczanem, a szczególnie od elektrod z tlenkiem ołowiu. Dopiero wtedy topić lity metal. Resztę związków ołowiu równiez można wytopić, ale tylko hutniczo tzn. z węglem drzewnym. Lub prowadzić wytapianie z innym reduktorem (bardziej reaktywne metale Al, Zn, Fe), unikając kontaktu masy z tlenem.

  • #16 01 Gru 2008 00:51
    _jta_
    Specjalista elektronik

    W akumulatorze ze związków ołowiu powinien występować siarczan ołowiawy PbSO4 (biały) i dwutlenek ołowiu PbO2 (brązowy).
    Może też powstać siarczan ołowiowy Pb(SO4)2 (żółty, reaguje z wodą), minia Pb3O4 (czerwona), tlenek ołowiawy PbO (czerwony).

    PbSO4 rozpuszcza się w stężonych zasadach (pozostałe związki też). Niestety nie wiem, jak w roztworze oddzielić jony SO4--- od
    ujemnych jonów ołowiu... może ostrożnie dodawać zasady na początku, żeby z PbSO4 pozostawić PbO? A może jak się rozpuści,
    to dodać węglanu (Na2CO3, albo K2Co3), żeby strącić węglan ołowiu, a jony SO4-- pozostawić w roztworze?
    Ewentualnie poczytać, jak sie wydobywa ołów z rudy - Wikipedia podaje, że da się go wydostać z anglezytu (czyli PbSO4).

    Ale jeszcze ważna uwaga: związki ołowiu są silnie trujące - uwaga, by się nie wydostały do środowiska, bo spowodują skażenie!

  • #17 01 Gru 2008 13:19
    Fyszo
    Spec od GSM

    A jeszcze takie pytanie mam - gdzie można sprzedać taki ołów? Złomowiska to skupują, czy potrzebuja na to uprawnień (eurosocjalizm) i tego nie robią? W jakich cenach można to sprzedać?
    Mam z 10-15szt akumulatorów ciągnikowych, od kombajnów itp. więc masy ołowiu spore...

  • #18 01 Gru 2008 13:22
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    W Piotrkowie na skupie metali kolorowych możesz przynieść tyle ołowiu, ile dusza zapragnie, i bez obaw sprzedać. Nigdy nie słyszałem o takich pozwoleniach. Ceny wahają się między 2,50 - 4zł/kg. Całe akumulatory (z kwasem) chodzą po cenie złomu, czyli 50-70gr.

  • #19 01 Gru 2008 14:57
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To nie wiem, czy opłaci się wydobywać ołów z siarczanu (konieczność usuwania jonów SO4--, bo inaczej
    mamy nierozpuszczalny osad PbSO4), czy nawet tlenków - tlenek ołowiawy PbO da się rozpuścić w kwasie
    octowym i przez elektrolizę można wydobyć z tego ołów, ale pytanie, czy koszty nie przekroczą ceny skupu.

    Pytanie: czy pochodzące z akumulatora związki ołowiu można tam sprzedać, albo choć oddać za darmo?
    Bo wyrzucać, albo przechowywać, oznacza ryzyko skażenia środowiska - i to można się samemu zatruć.

    Aha: jak się kupuje akumulator, to można oddać stary, i wtedy nie płaci się 30zł kaucji - wychodzi, że
    sprzedanie akumulatora jako złomu opłaca się od wagi ponad 42kG, może od 12kG wydobywanie
    z niego ołowiu - a lżejsze to najlepiej przeznaczyć na oddanie zamiast płacenia kaucji.

  • #20 01 Gru 2008 15:02
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Gdzieś kiedyś od kogoś dowiedziałem się, że w stacjach SANEPID przyjmują najróżniejsze rzeczy bez głupich pytań. Możnaby się dowiedzieć co i jak.

  • #21 01 Gru 2008 22:28
    Lechu_AF1
    Poziom 15  

    Cytat:
    tlenek ołowiawy PbO da się rozpuścić w kwasie
    octowym i przez elektrolizę można wydobyć z tego ołów, ale pytanie, czy koszty nie przekroczą ceny skupu.

    Opisz jak działa ta elektroliza, tzn. że mam wrzucić tlenek ołowiu do octu, i podłączyć garnek pod "-", wsadzić pręt z "+" i gdzie będzie wydzielał się metaliczny Pb? Wielu ludzi mówiło o elektrolizie jako o sposobie, ale nawet najstarsi Indianie nie wiedzą jak to konkrektnie i praktycznie ma wyglądać. To tylko teoria, czy działa to naprawdę? Z resztą rozbieraliście kiedyś akumulatory i zostało wam pare(naście) kilo "szarego pyłu" z którym nie da się nic zrobić czy tylko ja to zrobiłem a Wy teoretyzujecie?

    Cytat:
    jak się kupuje akumulator, to można oddać stary, i wtedy nie płaci się 30zł kaucji - wychodzi, że
    sprzedanie akumulatora jako złomu opłaca się od wagi ponad 42kG, może od 12kG wydobywanie
    z niego ołowiu - a lżejsze to najlepiej przeznaczyć na oddanie zamiast płacenia kaucji.

    A powiedzmi, złocieńki, ile kupujesz akumulatorów nowych? W życiu? Kaucje, jak to nazwałeś, otrzumujesz tylko jeżeli kupujesz nowy akumulator a oddajesz stary. To tak jak podobne promocje w sklepach RTV/AGD - oddając starą lodówkę czy telewizor dostajesz upust 200zł na nowy.
    Jeśli żeczywiście spodziewasz się kupna nowego akumulatora to możesz sobie zostawić jeden czy 2 żeby zaoszczędzić 50zł. Ale jak masz np. kilkanaście sztuk to bardziej się opłaca rozłożyć i pozyskać metaliczny ołów oraz ten w związach chemicznych (o których jak narazie naczytałem się od was wiele, ale i tak nie ma sprawdzonej reakcji chemicznej do której nie potrzebny byłby profesjonalny piec do 1000°C czy substraty za 500zł).

    Cytat:
    Ceny wahają się między 2,50 - 4zł/kg.

    Czyli nie warto, bo na alledrogo czy innych serwisach aukcyjnych można sprzedać go ludziom robiącym własne pociski ołowiane do broni zzarnoprochowej, wędkarzom i modelarzom, nawet za 10zł za kilogram.

    Cytat:
    Całe akumulatory (z kwasem) chodzą po cenie złomu, czyli 50-70gr.

    No, to już czysta kpina :D. Rozebranie akumulatora młotkiem i siekierą i wrzucenie do garnka siatek/elektrod nie kosztuje aż tyle żeby aż tak oszczędzać na zakupie. Chyba po prostu firmy utylizująca tak mało im płacą...

  • #22 02 Gru 2008 08:29
    Fyszo
    Spec od GSM

    Lechu_AF1 napisał:

    Opisz jak działa ta elektroliza, tzn. że mam wrzucić tlenek ołowiu do octu, i podłączyć garnek pod "-", wsadzić pręt z "+" i gdzie będzie wydzielał się metaliczny Pb? Wielu ludzi mówiło o elektrolizie jako o sposobie, ale nawet najstarsi Indianie nie wiedzą jak to konkrektnie i praktycznie ma wyglądać. To tylko teoria, czy działa to naprawdę? Z resztą rozbieraliście kiedyś akumulatory i zostało wam pare(naście) kilo "szarego pyłu" z którym nie da się nic zrobić czy tylko ja to zrobiłem a Wy teoretyzujecie?

    Aby tak zrobić z tym kwasem octowym (octem) musisz oczyścić masę z resztek jonów siarczanowych (kwasu). Potem zagotować tlenek w kwasie octowym i część masy się rozpuści (same tlenki), siarczany pozostaną w roztworze, i jeśli pozostało trochę kwasu siarkowego to wytrącą się dodatkowe ilości.

    Masz rację mało kto to robił... Ja nie robiłem, ale znam teorię i tak mogę pomóc. Metod utleniania/redukcji jest mnóstwo, ale wymagają silniejszych utleniaczy/reduktorów niż ołów lub tlenek ołowiu (IV). Problemem jest również rozpuszczalność PbSO4 - trudno rozpuszczalny co utrudnia wszelkie metody elektrochemiczne (ale nie uniemożliwia). Można przeprowadzić część ołowiu w roztwór, potem elektrolitycznie go usuwać z roztworu, a reszta osadu siarczanu ołowiu, będzie sama się rozpuszczać w miarę jak ubywa jonów Pb2+ z roztworu.
    Wiosną sam zutylizuję swoje zasoby ołowiu, wtedy doświadczalnie posprawdzam jakość metod teoretycznych.

  • #23 06 Gru 2016 07:36
    Buli2580
    Poziom 9  

    Tak jak w temacie . Czy ktoś przerabiał z was ten temat i coś więcej mógł by sie wypowiedzieć

    Dodano po 18 [minuty]:

    znalazłem parę ciekawych rzeczy . Chodzi o Ditlenek ołowiu . Z czym mieszać i w akiej temperaturze ogrzewać by wylać czysty ołów

  • #24 08 Gru 2016 21:35
    cezar80
    Poziom 26  

    Mam takie pytanie do założyciela postu. jak dużo tego ołowiu potrzebujesz? Lepiej zamiast babrać sie tym syfem z akumulatorów przejść najbliższe stacje wulkanizacyjne i odkupić za grosze obciążniki do felg. Akurat sezon. Ciężko z tych akumulatorów uzyskać czysty, lepiej je sprzedać (u nas cena 2,2 za kg akumulatora). I jeszcze jedna sprawa jeśli już się uparłeś na te przeróbki rób to w wietrzonym pomieszczeniu bo wydziela się tu ogromna ilość syfu nie wspominając o szkodliwości ołowiu.

  • #25 08 Gru 2016 22:40
    Kurtka na wacia
    Poziom 16  

    07 Paź 2008 21:47 Czy sądzisz że on jeszcze to potrzebuje? Ostatnia wizyta: 31 Mar 2012 18:43

  • #26 11 Gru 2016 19:44
    ladamaniac
    Poziom 36  

    Wtedy jeszcze mógł kupić ciężarki ołowiane do felg. Teraz nie wolno stosować, tylko Fe lub Zn, prikaz Jewrokołchozu.

Szybka odpowiedź lub zadaj pytanie
Dziękuję Ci. Ta wiadomość oczekuje na moderatora.
 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME