X

Traktor Ursus C360- płyn czy woda?

ozzman 24 Nov 2008 13:57
  • #1 24 Nov 2008 13:57
    ozzman
    Level 26  
    Helpful post? (0)
    Traktor przez 20 lat pracował na wodzie w układzie chłodzenia. Teraz chciałbym zalać układ płynem chłodzącym. Jednak słyszałem takie opinie że zniszczę chłodnicę przez to że płyn spowoduje rozpuszczenie (dokładnie popękanie osadu z kamienia). Przez co chłodnica ma się rozszczelnić. Nie chcę ryzykować bo wiadomo, chłodnica - duży wydatek...
    Co o tym myślicie. Nie wiedziałem gdzie umieścić ten post, jeżeli pomyliłem działy to proszę o przeniesienie do właściwego
  • #2 24 Nov 2008 15:30
    Removed
    Helpful post? (0)
    Z tym rozpuszczaniem kamienia przez płyn to ciekawa teoria i ten kamień ma zeżreć chłodnicę hmnnn.
    Myśle że to jest tak, jesli miałeś gdzieś minimalny wyciek wczesniej (np. popękały luty) to kamień go uszczelnił.

    Jeśli jeżdziłeś 20 lat na wodzie to chłodnica i tak już pewnie ładnie zakamieniona. Nie radzę dosypywać kretów.

    A w kwestii zamiany wody na płyn. Płyn ma znacznie większą rozszerzalność niż woda więc trzeba by było zbiorniczek wyrównawczy dołożyć.
  • #3 24 Nov 2008 16:31
    sigi
    Spec od samochodów
    Helpful post? (0)
    Dawniej układy chłodzenia odkamieniało się octem 10%.
    Pozdrawiam!
  • #4 25 Nov 2008 13:49
    ozzman
    Level 26  
    Topic author Helpful post? (0)
    rbiesiada wrote:
    Z tym rozpuszczaniem kamienia przez płyn to ciekawa teoria i ten kamień ma zeżreć chłodnicę hmnnn.
    Myśle że to jest tak, jesli miałeś gdzieś minimalny wyciek wczesniej (np. popękały luty) to kamień go uszczelnił.

    Jeśli jeżdziłeś 20 lat na wodzie to chłodnica i tak już pewnie ładnie zakamieniona. Nie radzę dosypywać kretów.

    A w kwestii zamiany wody na płyn. Płyn ma znacznie większą rozszerzalność niż woda więc trzeba by było zbiorniczek wyrównawczy dołożyć.


    Dokładnie o to mi chodzi. Tak jak napisałeś kamień mógł uszczelnić drobne wycieki i dlatego niechciałbym usuwać z niej kamienia. Po prostu chciałbym zalać płynem, bo wiadomo, zima jest a nie chce się codziennie wody nalewać/spuszczać. Tylko spotkałem się z opiniami że płyn chłodniczy (petrygo czy obojętnie jaki) usunie (rozpuści) kamień i jeśli chłodnica miała drobne przecieki zatkane przez kamień to po prostu będzie przeciekać. Co myślicie na ten temat?? Traktor chodził na wodzie bo silnik był niesprawny i trzeba było zalewać go gorącą wodą żeby zapalił. Teraz silnik jest po kapitalnym i chodzi jak laleczka;) Powtarzam jeszcze raz, nie chcę usuwać kamienia (lepiej byłoby właśnie gdyby pozostał).
  • #5 25 Nov 2008 15:49
    Removed
    Helpful post? (0)
    Niestety myśle że nikt ci jednoznacznie nie odpowie co masz zrobić, bo ciężko stwierdzić w jakim stanie jest ta twoja chłodnica. Zalewając płynem możesz tym wydłużyć jej żywot lub skrócić. Może być już skorodowana (dla niewtajemniczonych -> zioberka i zbiorniczki to metal a nie miedż) i też zacznie cieknąć prędzej czy póżniej przy eksploatacji na samej wodzie. Kolejna sprawa jeśli zalewasz ciepłą wodą układ w zimie to różnice temperatur żle wpływają na chodnicę -> pękają luty -> wyciek.


    Jeśli używasz ciągnika codziennie to zalej płynem (ja bym tak zrobił) tylko pytanie co z uruchomieniem np. przy -20'C ?? Nie wiem czy bez podania gazety do poczytania by odpalił :D
  • #6 25 Nov 2008 18:47
    bizon_126
    Level 27  
    Helpful post? (0)
    odnosie płynu to nic nie trwa wiecznie{hłodnica też} mój kolega tylko w
    c 330 gdy zalewał płynem odkręcił chłodnice wykręcił kranik i płukanie bloku kercherem
    chłodnica zyje

    odnosnie odpalania moja udało mi sie odpalic na mrozie -20 na zimno z tym ze musiałem sie zapierac w kabinie bo tak wszystko ciężko chodziło
  • Helpful post
    #7 25 Nov 2008 20:17
    wytrych121
    Level 20  
    Helpful post? (0)
    Kolego ;ozzman; ja bym ci proponował wymienić chłodnicę o ile masz obawy że będą wycieki i tym bardziej że czas eksploatacji jest baaaardzo długi.Po takim czasie dolewanie wody w okresie zimowym zakamieniło ją na bank i zalanie płynem ją tylko rozszczelni a to dlatego że płyn poniżej zera st. ma tendencję do wyłażenia wszystkimi nieszczelnościami.Jeżeli robiłeś remont silnika i wszystko jest o.k tzn.dobrze odpala to nawet przy temperaturze -15st.i oczywiście sprawnych bateriach nie powinno być problemów.Musiałbyś także jeżeli nie jest założony termostat to go założyć bo bez niego będzie wyrzucać płyn.I jeszcze jedno wężyk z góry chłodnicy do 5-cio litrowej bańki którą musisz postawić koło filtra powietrza bo część płynu i tak będzie wyłazić.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • #8 25 Nov 2008 21:32
    Removed
    Helpful post? (0)
    Z tą wymianą chłodnicy to tylko ostateczność. Widziałem macherów którzy trudnią się oczyszczaniem z kamienia i naprawą chłodnic. Dziurawą chłodnicę zawsze można próbować poratować, chyba że ziobra już skorodowały.
  • #9 27 Nov 2008 00:48
    ozzman
    Level 26  
    Topic author Helpful post? (0)
    wytrych121 wrote:
    Kolego ;ozzman; ja bym ci proponował wymienić chłodnicę o ile masz obawy że będą wycieki i tym bardziej że czas eksploatacji jest baaaardzo długi.Po takim czasie dolewanie wody w okresie zimowym zakamieniło ją na bank i zalanie płynem ją tylko rozszczelni a to dlatego że płyn poniżej zera st. ma tendencję do wyłażenia wszystkimi nieszczelnościami.Jeżeli robiłeś remont silnika i wszystko jest o.k tzn.dobrze odpala to nawet przy temperaturze -15st.i oczywiście sprawnych bateriach nie powinno być problemów.Musiałbyś także jeżeli nie jest założony termostat to go założyć bo bez niego będzie wyrzucać płyn.I jeszcze jedno wężyk z góry chłodnicy do 5-cio litrowej bańki którą musisz postawić koło filtra powietrza bo część płynu i tak będzie wyłazić.Pozdrawiam i życzę powodzenia.


    Właśnie takie opinie słyszałem że płyn rozszczelni chłodnicę. Tak więc pozostaje jazda na wodzie bo na nową chłodnicę jak na razie brak funduszy...
    Dziękuję wszystkim za pomoc, temat uważam za zamknięty.
  • #10 27 Nov 2008 07:25
    mczapski
    Level 38  
    Helpful post? (0)
    Bardzo uczona dyskusja. Dowiedzieliśmy się nawet że "(dla niewtajemniczonych -> zioberka i zbiorniczki to metal a nie miedż)". Radzę przyjąć do wiadomości, że chłodnica musi kiedyś skończyć swoją przydatność a po 20 latach to juz niedługo. Płyny chłodnicze nie posiadają żadnych agresywnych własności aby nagle rozpuścić kamień. Stosowanie a dokładniej codzienna wymiana wody spowoduje całkowite zatkanie kanałów w silniku i chłodnicy. Tak więc ja stosowałbym płyn chłodniczy od dawna. Zastosowanie obecnie nie wpłynie specjalnie na przyśpieszenie wymiany chłodnicy. ale to mój pogląd.
  • #11 27 Nov 2008 07:56
    Kaszpir77
    Level 20  
    Helpful post? (0)
    mczapski wrote:
    Zastosowanie obecnie nie wpłynie specjalnie na przyśpieszenie wymiany chłodnicy.

    Moge tylko potwiedzić. Latem tego roku zalałem właśnie C360 płynem, pierwszy raz w życiu tego ciągnika. Do tej pory kranówa była spuszczana w mrozy. Nie stało się nic, nic się nie rozpuściło, nie cieknie, jest OK.
  • Helpful post
    #12 27 Nov 2008 11:55
    Removed
    Helpful post? (0)
    mczapski wrote:
    Bardzo uczona dyskusja. Dowiedzieliśmy się nawet że "(dla niewtajemniczonych -> zioberka i zbiorniczki to metal a nie miedż)". Radzę przyjąć do wiadomości, że chłodnica musi kiedyś skończyć swoją przydatność a po 20 latach to juz niedługo. Płyny chłodnicze nie posiadają żadnych agresywnych własności aby nagle rozpuścić kamień. Stosowanie a dokładniej codzienna wymiana wody spowoduje całkowite zatkanie kanałów w silniku i chłodnicy. Tak więc ja stosowałbym płyn chłodniczy od dawna. Zastosowanie obecnie nie wpłynie specjalnie na przyśpieszenie wymiany chłodnicy. ale to mój pogląd.



    Kolego mczapski widzę że na tym forum traktorzystów wielu :D a ty masz bogatą wiedzę w temacie i postanowiłeś poszydzić z tego co tu napisałem.....

    1. "żebra i zbioorniczki są metalowe a nie miedziane"
    -co oznacza że nie jest ona złożona na np. gumowych oringach i zaprasowana. Chłodnicy tej się nie wymienia,oddaję się gdzie trzeba (można ją rozlutować przeczyścić lub jeśli trzeba wyczarowac nowe żebra lub nowe zbiorniczki po czym zlutować i jest jak nowa) . -chyba że w ostateczności kiedy eksploatacja na wodzie latem i bez wody zimą doprowadziło do korozji tak znacznej że nie opłaca się jej regenerować.

    2. "Stosowanie a dokładniej codzienna wymiana wody spowoduje całkowite zatkanie kanałów w silniku i chłodnicy."

    -Widzę że widziałeś kiedyś budowę silnika jakiegokolwiek ciągnika a zwłaszcza c 360 -- bo twoje spostrzeżenia są powalające.

    Dlaczego?? Bo woda nie przepływa tam malutkimi kanałami jak w osobowych tylko dosłownie "oblewa" cylindry i żaden kanał się nie przytka chyba że po dospaniu gipsu :D

    3. Czy ja gdzieś tutaj napisałem że płyny posiadają jakieś agresywne właściwośc i??

    4. Co do wymiany chłodnicy po 20 latach eksploatacji BAJKI DLA NIEGRZECZNYCH DZIECI. Jako przykład ciągnik c 4011 z 1970r. W ciągnłej eksploatacji (generalek to on miał chyba ze trzy juz z tego u mnie na warsztacie dwie ). Chłodnica ta sama od nowości sam nie wiem ile razy już regenerowana i czyszczona. Jakieś 2 lata nazad woda została zamieniona płynem, trzeba było dołożyć zbiorniczek wyrównawczy i wymienić kolektor wodny bo stary przerdzewiał już i dopiero płyn ujawnił ten wyciek. Natomiast chłodnica trzyma.

    Więc ja sam też sugeruję wymianę wody na płyn. Bo wg mnie nic się nie stanie złego -> na wiosnę można z powrotem zalać wodą -> odpowiedzialności za ewentualne wycieki nie biorę :D
  • #13 01 Dec 2008 09:23
    cyborg39
    Level 23  
    Helpful post? (0)
    rbiesiada, bardzo ciekawie "filozofujesz", ale ja rowniez przyczepie sie do twojej wczesniejszej wypowiedzi na temat ze "zioberka i zbiorniczki to metal a nie miedz". Wiec wedlug ciebie miedz to nie metal?? Poczytaj troche teorii z metaloznawstwa a potem "uswiadamiaj" innych na te tematy. Pozdrawiam
  • #14 01 Dec 2008 12:46
    ozzman
    Level 26  
    Topic author Helpful post? (+1)
    Temat uważam za zamknięty, uzyskałem wyczerpujące informacje na moje pytania.
  Search 4 million + Products
Browse Products