Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz audio LM3886

drzejk0b 23 Gru 2008 22:16 11773 20
  • Wzmacniacz audio LM3886

    Jest to mój pierwszy zbudowany wzmacniacz a właściwie końcówka mocy, oraz pierwszy projekt pokazany na forum. Nie uważam, że ten wzmacniacz to cudo techniki, ale pokazuję go ponieważ ostatnie konstrukcje zaprezentowane przez kolegów z forum nie trzymają się kupy i gdybym posiadał coś takiego, to wstydziłbym się pokazywać na forum. A więc zamieszczam tutaj zdjęcia swojego wzmacniacza jako zachętę, aby pokazać że poukładanie kabli i właściwe rozmieszczenie elementów w obudowie nie boli.

    Elektronika to oklepane do bólu LM3886. W zasilaczu 4x10000uF, dwa transformatory toroidalne po 100W każdy.
    Obudowa to samodzielnie złożony szkielet z kątowników aluminiowych oraz blachy z obudowy komputerowej. Po bokach szkielet jest przymocowany do MDFu oklejonego fornirem. Blacha dolna oraz górna posiadają nawiercone otwory do wentylacji radiatora. Wentylacja grawitacyjna wystarcza w 100%. Front to dwa kątowniki aluminiowe pomiędzy którymi jest listwa oklejona fornirem. Przycisk to okrągły kawałek mosiądzu. Pleksa z przodu to bezbarwna pleksa pomalowana od spodu na czarno.
    Ogólnie przy robieniu wzmacniacza nie miałem dostępu do zaawansowanych narzędzi, przez co niektóre elementy są krzywe. Nauczka na przyszłość - zakupić narzędzia lub oddać element obrabiany do zakładu gdzie się tym zajmują.
    Jeśli chodzi o koszta, to dokładnie nie liczyłem ale wyniósł mnie około 250-300zł. Specjalnie nie oszczędzałem, ale też nie wydawałem za dużo pieniędzy - może właśnie dlatego obudowa nie jest do końca taka jak chciałem.
    Kilka rzeczy jest jeszcze nieskończonych - przycisk z mosiądzu nie jest polakierowany przez co troszeczkę zaśniedział, aluminium na froncie miałem przeszlifować, wrzucić do kreta i polakierować, oraz nie zamontowałem diody informującej o włączeniu wzmacniacza. Aktualnie zajmuję się innymi elementami mojego dopiero co składanego zestawu audio, dlatego zostawiłem te prace wykończeniowe na później.
    Przepraszam za słabe fotki - robione przed chwilą telefonem.

    Pozdrawiam


    Wzmacniacz audio LM3886 Wzmacniacz audio LM3886


    Fajne!
  • #2 23 Gru 2008 22:34
    Andgos
    Poziom 11  

    Aż miło popatrzeć. Żeby wszystkie konstrukcje tak wyglądały...
    Nie wiem czy tylko mi się wydaje czy brak tu jakichkolwiek bezpieczników?

    ps. Łby śrub na obudowie troszkę duże, ale to kwestia gustu.

  • #3 23 Gru 2008 22:44
    drzejk0b
    Poziom 9  

    Jeśli chodzi o bezpieczniki to zgadza się - nie ma ich na zdjęciu ponieważ miałem dwie płytki rozdzielające napięcie z sieci do dwóch transformatorów. W rzeczywistości jest zainstalowana płytka z bezpiecznikiem (na foto widać wystający kołek dystansowy przystosowany właśnie do tej płytki) ale zdjęcie środka było robione wcześniej.
    Jeśli chodzi o śruby, to też chciałem zastosować mniejsze, ale najpierw nie mogłem ich znaleźć w moim mieście, powierciłem duże otwory, a dopiero poźniej znalazłem małe śruby w sklepie.

  • #5 24 Gru 2008 10:03
    matias31
    Poziom 16  

    Wreszcie wzmacniacz który nie razi, widzę że odizolowałeś transformatory od reszty :D . Też myślę nad takim wzmacniaczem ale chyba na tda7294 bo mam takie akurat w zapasach :D
    Jeszcze jedno pytanie czy wzmacniacz będzie miał jakiś przedwzmacniacz z regulacją?

  • #6 24 Gru 2008 10:43
    drzejk0b
    Poziom 9  

    Trafa dają 2x24V.
    Starałem się je zaekranować oraz odizolować od obudowy, ponieważ trochę brumią więc zrobiłem to tak (przekrój od góry do dołu):

    [][][][][]kółko z MDFu dociskające wszystko
    ----------podkładka gumowa
    [][][][][]transformator
    ----------podkładka gumowa
    _______dolna blacha

    Niestety mimo tego dalej słychać lekki brum. Może zalanie trafa żywicą coś by pomogło. Jeśli chodzi o przydźwięk z głośników to absolutnie on nie występuje.

    Aktualnie za przedwzmacniacz służy mi wieża Kenwood - wyprowadziłem z niej sygnał na gniazda RCA zaraz za regulacją głośności, ale w planach mam zbudowanie preampu z prawdziwego zdarzenia. Myślałem nad regulacją barwy z REVOXA (schemat krąży gdzieś na forum) z możliwością ominięcia regulacji - wtedy sygnał przechodziłby przez preamp na elementach dyskretnych lub jakimś dobrym wzmacniaczu operacyjnym (np OPA1632), a do tego jeszcze przełącznik wyjścia sygnału pomiędzy wzmacniaczem słuchawkowym a końcówką mocy.

  • #7 25 Gru 2008 12:15
    inkognito09
    Poziom 29  

    Nieźle, nieźle.

    Ale. Żeby post nie został skasowany z braku konstruktywnych pytań:
    Po co dałeś po 2 mostki prostownicze? Przy użyciu jednego mostka prąd płynie przez 2 diody na raz, tu przez cztery. Zwiększa się rezystancja wyjściowa zasilacza, bla, bla, bla. Takie tam "audiofilskie" spostrzeżenia. Tu bym dał jeden porządniejszy mostek.
    Ta płytka rozdzielająca zasilanie dla 2 transformatorów xD. Wybacz, ale dla mnie przerost formy nad treścią, no ale dobra, jak tam sobie uważasz, ważne żeby Twoje sumienie było czyste.
    Dziwi mnie brak regulacji głośności. Dopóki używasz pod swoją wierzą, to nie ma problemu, ale podłączenie do tego odtwarzacza CD z prawdziwego zdarzenia = słuchanie na cały regulator. No i moment wetknięcia wtyczki przy włączonym zasilaniu, czy utrata masy jak to czasem potrafi się zdarzyć = buczenie w głośnikach, nawet na dość niebezpiecznym poziomie. Potencjometr przy samej końcówce jednak to ogranicza i to znacznie. Jak by nie patrzeć, bardzo mało uniwersalny sprzęt.
    Podoba mi się że konstrukcja dualmono. Za to masz u mnie plusa. Kable może nie powalają grubością, ale przy domowym użytku (nie wyobrażam sobie tak wykończonej końcówki na imprezie) stanowczo wystarczy.
    Reasumując - przyzwoita konstrukcja.

  • #8 25 Gru 2008 14:17
    drzejk0b
    Poziom 9  

    Zastosowałem dwa mostki prostownicze ponieważ taka konfiguracja jest zalecana przy budowaniu tzw GainClone'a na kostkach LM3886 (lub też LM3875). Jeśli chodzi o "porządność" tych diod prostowniczych w porównaniu do mostka to gwarantuję Ci, że diody zastosowane przeze mnie są lepsze niż byle jaki mostek typu kostka za 5zł.

    Płytka rozdzielająca zasilanie, jak pisałem wyżej, jest trochę inna bo ma też miejsce na bezpiecznik. Akurat nie widzę w tym miejscu żadnego przerostu formy nad treścią, ale tak jak piszesz - moje sumienie jest czyste ;]

    Z góry zakładałem, że ma być to końcówka mocy - czyli bez regulacji głośności. Post wyżej od twojego pisałem również o preampie, który mam zamiar zbudować. Zgadzam się co do buczenia przy przełączaniu kabli, ale z tym raczej nie ma problemu bo robię to rzadko i przy wyłączonym zasilaniu.

    Kable rzeczywiście nie są za grube, ale porównywałem je z kablami fabrycznie wyprowadzonymi z trafa i tamte mają dokładnie taki sam przekrój (tylko te od trafa mają grubszą izolację).

  • #9 25 Gru 2008 15:09
    inkognito09
    Poziom 29  

    drzejk0b napisał:
    Zastosowałem dwa mostki prostownicze ponieważ taka konfiguracja jest zalecana przy budowaniu tzw GainClone'a na kostkach LM3886 (lub też LM3875). Jeśli chodzi o "porządność" tych diod prostowniczych w porównaniu do mostka to gwarantuję Ci, że diody zastosowane przeze mnie są lepsze niż byle jaki mostek typu kostka za 5zł.


    Zalecane do tej konstrukcji... Hmm... Nie wiem czy ktoś mógłby podważyć coś tak oczywistego jak to że spadek 1,4V jest bardziej korzystny jak 2,8V, oraz znaczenie impedancji wyjściowej zasilania i nie chodzi tu o to jaki wzmacniacz jest zasilany bo czy TDA z 10%THD czy superhiperwzmak prawie bez zniekształceń tak samo reagują na takie czy inne zasilanie. Że diody są solidne, to widzę choćby po obudowie TO220, ale zbudowanie jednego mostka nawet na pojedynczych diodach i tak ma wiele przewagi nad dwoma. A i nikt nie broniłby Ci zbudować owego mostka na nawet jeszcze lepszych pojedynczych diodach zamiast "kostki" ;).

  • #10 25 Gru 2008 15:49
    wilku_sc
    Poziom 21  

    u mnie był lekki przydźwięk na 1 mostku, wiec tez dałem dwa.

  • #11 26 Gru 2008 19:24
    Usunięty
  • #12 26 Gru 2008 19:33
    inkognito09
    Poziom 29  

    Stan16 napisał:
    inkognito09 myślisz. że on te diody połączył szeregowo i dlatego taki spadek podajesz?


    xD Przecież on ich nie połączył po 2 diody szeregowo, tylko dał dwa mostki na dwie gałęzie zasilania. Ale tak czy siak spadek napięcia jest na o 2 diody więcej niż przy typowym zasilaniu z jednego greetza.

    Stan16 napisał:
    Ładnie zrobione, ale te LM3886 i dwa trafa itd. coby miało nawiązywać do audiofilskich konstrukcji to nieporozumienie. W środku dwa npn na wyjściu... kojarzy się z PRLem i słynnymi tarnzystorami 2N3055.


    LM nie są aż takie złe. Ale fakt faktem, do zaawansowanej audiofilii to im brakuje.

  • #13 26 Gru 2008 21:45
    drzejk0b
    Poziom 9  

    Nie jestem elektronikiem i dalej nie rozumiem o co wam chodzi z tymi diodami prostowniczymi. Wszystko robiłem według schematu i skoro wzmacniacz chodzi jak trzeba to nie widzę tutaj żadnego problemu. Jeśli chodzi o pieniądze wydane na te diody to też nie mam co płakać bo 8 tych diodek kosztowało mnie około 6zł także nie majątek.

    Co do użycia LM3886 to zgodzę się że jest to oklepana konstrukcja, ale tak jak zaznaczyłem na wstępie - jest to mój pierwszy zbudowany wzmacniacz i pierwsza poważniejsza konstrukcja. Wolałem nie ryzykować problemów z odpaleniem wzmacniacza tranzystorowego. Może i niesłusznie, bo staram się robić wszystko dokładnie a wszelkie błędy w uruchamianiu wzmacniaczy tranzystorowych są po stronie składającego - zakładając że schemat jest sprawdzony i dobry.

    Co do samych kostek LM3886 czy LM3875 to w odpowiedniej aplikacji są już bardzo audiofilskie. Mogę tutaj przytoczyć wzmacniacze produkowane przez naszego rodaka zamieszkującego w Kanadzie - Peter Daniel robi wzmacniacze właśnie na tych kostkach. Dodaję zdjęcia.

    Wzmacniacz audio LM3886 Wzmacniacz audio LM3886

    Tutaj w wersji zbalansowanej:

    Wzmacniacz audio LM3886

  • #15 27 Gru 2008 01:03
    dolphin123
    Poziom 21  

    Cytat:
    Mogę tutaj przytoczyć wzmacniacze produkowane przez naszego rodaka zamieszkującego w Kanadzie - Peter Daniel robi wzmacniacze właśnie na tych kostkach.

    nie oszukujmy sie to tylko scalak... ;) a ze udalo sie Peterowi zarabiac na GC to raczej za sprawa wykonczenia ktore nie powiem jest przyjemne dla oka.. wzmacniacz dobry do zlozenia na poczatek, tyle chyba mozna w skroce napisac o nim..

    Dodano po 5 [minuty]:

    wilku_sc napisał:

    dobrze zaaplikowana kostka lm3886 lub 3875 daje bardzo dobry dźwięk, trzeba tylko posłuchać :|...

    chcesz to mam komplet plytek pod LMy i zasilacza do takiej mostkowej wersji GC;)
    http://unisonus.com/old/projects/power_clone.html
    3kanaly lub 1mostek

  • #16 27 Gru 2008 11:10
    drzejk0b
    Poziom 9  

    Żaden audiofil nie kupi wzmacniacza za kilka tysięcy ze względu na wygląd.
    Scalaki w audio ciągle ewoluują. Spójrzmy np na popularny wzmacniacz słuchawkowy TPA6120, który ma wręcz kosmiczne parametry i w swojej cenie nie ma konkurencji.
    Proponuję skończyć tą dyskusję na temat wyższości czy niższości LMa, bo można ją ciągnąć w nieskończoność. Chyba zawsze pozostaną dwa obozy - ludzie którzy zachwycają się dźwiękiem z tego scalaka i ci którzy mówią, że to tylko scalak.

  • #17 28 Gru 2008 17:52
    glencewicz
    Poziom 2  

    Wydaje mi się ze jest to dział "zobaczcie co zrobiłem" a nie "zobaczcie co kupiłem"wiec nie ma co porównywać tego wzmacniacza z fabrycznymi czy naprawdę audiofilskimi za 20tys zł. Mi się ta konstrukcja naprawdę podoba jeśli chodzi o estetykę oraz wykorzystane układy, jednak faktycznie nie zaszkodziło by dać przedwzmacniacz jedynie do regulacji głośności.

  • #18 01 Sty 2009 18:46
    qwerty67
    Poziom 24  

    Można prosić schematy do tego wzmacniacza i widok płytki?

  • #19 03 Sty 2009 08:16
    lukaszluk
    Poziom 15  

    Konstrukcja wizualnie bardzo ładna, widzć że kolega się napracował nad wyglądem ale nie nad jakością dźwięku - nad tym musisz jeszcze dużo popracować.
    Jakie zastosowałeć elementy do budowy samej płtyki, jakie kondesatory, rezystory?? Zwykłe badziewia czy jakiejś porządnej firmy.
    Kolega inkognito09 dobrze napisał - gdzie potencjometr?? Ma to buć koniec mocy czy co, nie rozumiem, jeżeli już to teraz musisz przedwzmacniacz zrobić aby można tym sterować a jak nie to wstaw w tą piękną obudowę drabinkę rezystorową i popatrz na efekyty.
    ~~

    Dodano po 3 [minuty]:

    wilku_sc napisał:
    http://free.of.pl/v/veteran/audio/concentra/concentra.htm

    dobrze zaaplikowana kostka lm3886 lub 3875 daje bardzo dobry dźwięk, trzeba tylko posłuchać :|...


    Bez przesady panowei to nie jest samoróbka diy tylko fabryczna machina dźwięku, zbudujcie sami taką ciekaw czy wam się uda.

  • #20 03 Sty 2009 09:33
    inkognito09
    Poziom 29  

    lukaszluk napisał:

    wilku_sc napisał:
    http://free.of.pl/v/veteran/audio/concentra/concentra.htm

    dobrze zaaplikowana kostka lm3886 lub 3875 daje bardzo dobry dźwięk, trzeba tylko posłuchać :|...


    Bez przesady panowei to nie jest samoróbka diy tylko fabryczna machina dźwięku, zbudujcie sami taką ciekaw czy wam się uda.


    A czym się różni DIY od fabryka, poza tym że jedno jest budowane taśmowo, drugie to pojedynczy egzemplarz? Jedno i drugie projektuje człowiek, no i fabryczne też przecież najpierw powstało jako ręcznie zbudowany prototyp. Różnica jedynie w finansach/narzędziach.

  • #21 03 Sty 2009 16:32
    drzejk0b
    Poziom 9  

    Jeśli chodzi o zastosowane elementy to są to:
    -kondensatory: Panasonic FC, w zasilaczu Jamicon, odsprzęgające Wima
    -rezystory: metalizowane 0.6W 1%
    płytki po wytrawieniu zabezpieczyłem lakierem dostępnym na allegro.

    >lukaszluk
    Co do braku potencjometru to powtórzę jeszcze raz jeśli kolega nie doczytał - jest to końcówka mocy. Głośność jest regulowana przez wieżę, z której jest wyprowadzony sygnał za regulacją głośnośći. Mam w planach budowę przedwzmacniacza.

    Według mnie różnica pomiędzy urządzeniami fabrycznymi a zbudowanymi samodzielnie zależy jedynie od tego czy ma się dostęp do narzędzi, którymi możemy wykonać poszczególne części. Wtedy można zrobić bardzo ładną obudowę, często lepszą niż fabryczne plastikowe konstrukcje. Elektronika w sprzętach fabrycznych dostępnych w marketach też nie jest górnych lotów więc jeśli zaprojektujemy dobrze układ i wykonamy go z dobrych jakościowo części to zagra on lepiej niż jego odpowiednik cenowy ze sklepu.

    >qwerty67
    Aktualnie testuję wzmacniacz w aplikacji "BrianGT" i gdy przygotuję dokumentację postaram się umieścić ją na forum.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME