Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Mam pytanie . Natrafiłem w swoich ,, wykopaliskach" stojan z silnika a właściwie dwa stojany których średnica zew 24cm a otwór w środku ma kształt stożka ściętego którego śr. podstawy 16cm a śr. wierzchołka 13 cm.
Jeden stojan ma 15cm długości drugi 19cm. Myślałem, że mam stojany do budowy prądnicy ale chyba nie będę toczył wirnika w kształcie stożka.
Silnik był prawdopodobnie z naczepy chłodni, tam agregaty były made in USA.
Taki silnik zawiozłem gościowi który robił spawarki ale czy użył stojana z tego silnika, nie wiem. Na osi silnik miał koło pasowe ze sprzęgłem odśrodkowym, zabierał się do pracy jak się rozpędził.
Spotkał się z Was ktoś z takim dziwadłem? dodam że był to wysokoobrotowy silnik dużej ? mocy. Pracował raczej w momencie załadunku do chłodni.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
tedzio4 wrote:
Mam pytanie . Natrafiłem w swoich ,, wykopaliskach" stojan z silnika a właściwie dwa stojany których średnica zew 24cm a otwór w środku ma kształt stożka ściętego którego śr. podstawy 16cm a śr. wierzchołka 13 cm.
Jeden stojan ma 15cm długości drugi 19cm. Myślałem, że mam stojany do budowy prądnicy ale chyba nie będę toczył wirnika w kształcie stożka.
Silnik był prawdopodobnie z naczepy chłodni, tam agregaty były made in USA.
Taki silnik zawiozłem gościowi który robił spawarki ale czy użył stojana z tego silnika, nie wiem. Na osi silnik miał koło pasowe ze sprzęgłem odśrodkowym, zabierał się do pracy jak się rozpędził.
Spotkał się z Was ktoś z takim dziwadłem? dodam że był to wysokoobrotowy silnik dużej ? mocy. Pracował raczej w momencie załadunku do chłodni.
Jest to silnik, który wykorzystuje stożek wirnika jako hamulec. Podobne stosowane są w napędach suwnic, wciągników, itp.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Mam pytanie do zorientowanych.... jak sprawdzaja sie szczotki i slizgacz jako przeniesienie mocy okolo 1000w z gondoli ? te szczotki weglowe nie wyparuja ? są lepsze sposoby ?
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
nemek26 już było,ale..........jak zastosujesz szczotki miedziowane to nic przy nawet prądach rzędu 50A się nie stanie i zawsze można zastosować dwie lub więcej(albo jedną większą).Wszystko zależy przy jakim napięciu będziemy przesyłać moc. Na małym napięciu rosną prądy i tym samym w zależności od rodzaju szczotki straty na niej i ew. wypalanie szczotki, na dużym upływy (szczególnie jak jest wilgotno i nie zabezpieczone przed wodą) na izolatorach prowadzących szczotki i podtrzymujących ślizgi (pierścienie),co też prowadzi do ich zwęglenia a w póżniejszym procesie do wypalenia. O takie miedziowane duże szocztki popytaj na PKP. ew do dużych rozruszników w samochodziarstwie.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
nemek26 wrote:
Mam pytanie do zorientowanych.... jak sprawdzaja sie szczotki i slizgacz jako przeniesienie mocy okolo 1000w z gondoli ? te szczotki weglowe nie wyparuja ? są lepsze sposoby ?
Kiedyś można było stosować współosiowe, szczelne naczynia z elektrodami zanurzonymi w odrobinie rtęci, ale teraz nawet rtęciowe termometry lekarskie nagle stały się niekoszerne, więc chyba pozostają szczotki.
Dodane: Stosunkowo łatwo dostępne są wysokiej jakości fabryczne złącza obrotowe 30A/250VAC/DC dwu- i trójdrożne za odpowiednio 400 i 700zł (netto).
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Quote:
ew do dużych rozruszników w samochodziarstwie.
Dziś wszystkie rozruszkiki maja szczotki z dodatkiem miedzi..a to dlatego ze opór szczotek miedziowanych jest mniejszy ale mają wade ze komutator szybciej się zużywa( ale w obrocie mew-ek to one wytrzymają wieczność )
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Dziękuję na wstępie za reakcje.... widzicie panowie , to są bardzo praktyczne rozwiązania,przy małych konstrukcjach takich jak mój doświadczalny wiatrak zrobiłem przesył samemu stosując miedziana blachę i szczotki od silników do wycieraczek a swoja drogą ciekawe jak to wygląda w profesjonalnych siłowniach może nie kreci sie dookoła ? wie ktoś?
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
nemek26 wrote:
[...]ciekawe jak to wygląda w profesjonalnych siłowniach może nie kreci sie dookoła ? wie ktoś?
W przypadku, gdy głowica jest napędzana elektrycznie, można dopilnować, żeby nie robiła więcej niż kilka obrotów w jedną stronę.
Na jakimś przekroju widziałem sprzęg elektromagnetyczny (coś jak w ładowarce szczoteczki do zębów), ale nie pamiętam, czy to był rysunek istniejącej czy projektowanej elektrowni.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Witam
Znalazłem ostanio 2 silniki od pralki i mam pytanie a mianowicie czy trzeba koniecznie przezwajać je aby łądować akumulatory???
Przeczytałem już kilkadziesiąt stron o budowie elektrowni wiatrowej domowym sposób cz.1 i cz.2 ale nie sposób ogarnąć tego wszystkiego niestety.
Jeszcze mam pytanie jakiego wymiaru zastosować magnesy neodymowe i pod jakim skosem ???
Czy przy montowaniu magnesów lepiej zrobić rowki w wirniku czy zeszlifować cały wirnik o grubość magnesu???
Chciałbym jeszcze podkreślić że jestem laikiem w tym temacie mam tylko blade pojęcie na ten temat.
Kilka fotek:
Silnik od pralki frani prawdopodobnie
A to silnik od pralki Irys
Średnica wirnika od Irysa to 9,7 cm a wysokość 7,5 cm 48 żłobków (na zdjęciu można policzyć)
Taniej chyba wyjdzie zrobienie pralkowca niż amerykana tak bynajmniej mi się wydaje.
Do pralkowca potrzeba więcej ale mniejszych magnesów które są tańsze.
Jest to moja pierwsza próba zrobienia prądnicy no ale na czymś wkońcu trzeba się nauczyć.
Czekam na opinię i dokładniejszy opis budowy takiej prądnicy krok po kroku
ze szczegółami będe bardzo wdzięczny :)
POZDRAWIAM
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Witam.
Zainspirowany i "nakręcany" przez kolegę HAMERG
uruchomiłem wstępnie sterownik na Atmega8.
Współpracuje z systememami począwszy od 12V do przynajmniej 48V.
Poniżej film z przebiegu działania i pierwszej konfiguracji urządzenia.
Teraz droga staje otworem przed zaimplementowaniem dodatkowo:
- obrotomierza,
- pozycjonera paneli FV'
- kontrolera systemu solarnego
i to wszystko w podglądzie przez http:\\
ale to już na kontrolerze Atmega32.
Docelowo chciałbym w tym wszystkim umieścić automatyczny przełącznik gwiazda - trójkąt,ale to dalsza przyszłość.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Mam małą prośbę do specjalistów od przezwajania.... konkretne pytanie brzmi.. jak mam podłączyć ten silnik by zrobić to dobrze ? Obserwowałem konstrukcje tego typu na pewnym filmowym portalu i było podpisane ze jest na typowym uzwojeniu , więc jak to zrobić? jakie kolory zewrzeć ?
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Przegladajac niniejsze forum zauważyłem ze wszystkie amerykanki budowane sa na jedno kopyto, co najwyżej zmieniana jest liczba cewek. Zastanawia mnie czy owa konfiguracja jest optymalna. Sprawa tyczy sie ułożenia magnesów na rotorze. Przy zastosowaniu magnesów sztabkowych cewka przechodząc miedzy tymi magnesami jest jednocześnie "oświetlana" liniami pola magnetycznego o różnych kierunkach. Zaznaczyłem to na załaczonym rysunku. Powinno zatem nastąpić wewnetrzne "zwarcia". Najśmiesznieje w tym wszystkim jest to że amerykanki konstruowane tym sposobem działają, co świadczyłoby o tym ze moje rozumowanie jest błędne.
Będę wdzieczny za merytoryczne wytłumaczenie tego zjawiska.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Błędnie przyjąłeś kierunek namagnesowania.Magnesy używane do "amerykanek" (i pralkowców) mają kierunek namagnesowania wzdłuż krótszego boku.Czyli na Twoim rysunku cała największa powierzchnia magnesu powinna być N przeciwna do niej S.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
To "cacko" to jest ze złomu oczywiście, ale znalezione w takim stanie. Podejrzewam, że jest to wyciągnięte albo z agregatu lub ze spawarki wojskowej. W miejscowości nie daleko mnie jest kupa złomu wojskowego, działającego i nie. Podobne "cuda" widziałem w agregatach 6 kW. Były nieco inne, mniej więcej tych samych gabarytów ale o innych przyłączach.
Przy wyższym prądzie powinno sobie ładnie poradzić, przy voltach rzędu 12- 20 i 40 amper powinno sobie dać rade.
Są po dwa kabelki od każdej szczotki i 3 szczotki na jeden pierścień. Zawsze można zmienić szczotki i od rozrusznika wstawić dla pewności.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Witam szanowne grono zapaleńców.
Czytam Wasze poczynania od jakiegoś czasu i dopiero postanowiłem coś napisać, wymiana doświadczeń przynosi same plusy w końcu.
Odnośnie baterii akumulatorów i ich łączenia, które było poruszone kilka stron wcześniej, opieram się na doświadczeniu o akumulatory do sam. ciężarowych. W takim przypadku łączymy je szeregowo w celu uzyskania napięcia 24V. W normalnych warunkach pracy tj. 24V instalacja, alternator ładuje oba akumulatory jednocześnie i ‘widzi’ je jako jedna baterie. Podczas cyklu rozładowywania takiej baterii, aby prawidłowo z niej korzystać i nie skracać jej żywotności należy pobierać prąd również z całości, tj. z obydwu akumulatorów naraz.
W przypadku pobierania prądu tylko z jednego akumulatora czyli 12V skracamy i to bardzo żywotność obu.
Jeden z kolegów już na ten temat pisał, że w takim przypadku jeden akumulator będzie przeładowywany a drugi będzie ciągle nie doładowany. Jest sposób żeby zniwelować ta niekorzystna sytuacje, należy co kilka-kilkanaście cykli ładowania i rozładowywania zamieniać takie akumulatory miejscami. Na dłuższą metę to jednak uciążliwe.
A teraz pytanie odnośnie prądnicy zrobionej na bazie silnika klatkowego. Posiadam taki silnik 5.5kW z zamiarem przeróbki. Widziałem kilka konstrukcji tu na forum i w Internecie gdzie łopaty śmigła były mocowane do piasty i bezpośrednio na osi silnika. Mój silnik ma oś ø 38mm. Mając na uwadze średnice śmigła 6 metrów, siły jakie będą na ta oś działać spowodują odlot płatów w pole sąsiada prędzej czy później. I właśnie tu moje pytanie: czy łożyska samonastawne w oprawach które można dostać w dobrej cenie można zastosować do wału na którym będzie mocowania piasta i dalej śmigło? Myślałem nad wałem o średnicy ø60mm.
Trochę się rozpisałem. Następnym razem postaram się krócej.
Pozdrawiam.
ap
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
marcel89
Alternator aby wytworzyć choć trochę prądu potrzebuje dość dużych obrotów (około 800 ). Zakładając, że Twoja przekładnia jest 1:5 Twoje śmigło musiało by się obracać około 160 obr/min. Wtedy mógłbyś liczyć na jakąś minimalną moc. Wraz ze wzrostem obrotów rośnie moc alternatora.
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Pomoże mi ktoś ? Chciałem spytać czy z tego silnika można zrobić prądnicę poprzez dodanie dwóch magnesów neodymowych, ale bez przewijania nowych zwojów.Jaką moc można z niego wydobyć???
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Mam pytanie do znawców prądnic typu amerykanka nawinąłem cewki w ilości 15 sztuk drutem gr 1,4 mm podwójny 60 nawojów w sumie wyszło 5kg drutu. Po zmontowaniu i wstępnych próbach uzyskałem około 160 volt bez obciążenia przy około220 obrotach/min ,przy śr rotora 400 mm. Czy jeśli użyje tyle samo drutu 5kg tylko cieńszy o 0,4 to jest 1,0 mm grubości ,myślę że wyjdzie 150 do160 nawojów na cewkę pojedynczo nawijany, przy tych samych rotorach i magnesach. Pytanie, czy zwiększy się napięcie jeśli tak to czy znacząco dzięki za podpowiedź
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
julejka 5 znajdź lepiej na złomie jakiś silnik z pralki jak chcesz juz kleić neodymy to klej ale 4szt 2 N i 2 S będzie to trudne o mocy szkoda pisać
pawlusekczesław napięcie wzrośnie ,ja przerabiałem silnik w moim przypadku 6 zwoi w cewce napięcie 30V przy 10 krotnym wzroście zwoi tj. 60 zwoi mam 300 V myśle że amerykanki tym samym prawą podlegają
Re: Budowa małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem cz. 2
Witam,kupiłem na złomie silnik stary jak świat 48 żłobków ponoć ma 11kw.Nawinięty jest drutem 3mm i ma pojemne [głębokie]żłobki zmieści się tam ponad 200 zwoi 1mm drutu i nie wiem czy pole magnetyczne przeniknie skutecznie przez tyle zwoi.