Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumulatorów
"Drobna" kwestia (poza kiepskim tłumaczeniem z obcego języka) - czy to jest naprawdę to, co opisują.
Ładowarkami o takich właściwościach chwaliła się firma GalaxyPower, która robiła ładowarki dla NASA.
Metoda ładowania jest taka, że przez chwilę się ładuje, potem przerwa, impuls rozładowujący około 2.5
raza większy od prądu ładowania, znowu przerwa, kolejna chwila ładowania... podczas przerw robi się
pomiar napięcia - dzięki temu mierzy się je bez prądu, opór styków i przewodów nie fałszuje wyniku.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Ficu wrote:
Jak sprawdzić czy działa?
Weź zasiarczony akumulator i podłącz go do urządzenia. Jeżeli nie masz zasiaczonego, to weź inny akumulator, dobry, byle rozładowany, i zobacz czy ładuje.
Ficu wrote:
Jak podłącze to pobiera do 100mA. Słychać jak dławiki piszczą.
Czyli jakieś przebiegi tam są.
Bez podłączenia oscyloskopu nie będziesz wiedział, jak wygląda przebieg i co się tam dzieje. Masę oscyloskopu podłącz do minusa ładowanego akumulatora a sondę na jego plusie. Zobacz, czy są przebiegi prostokątne albo podobne i ile wynosi amplituda, czas narastania i czas trwania impulsu.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
sciencisto wrote:
Ficu wrote:
Jak sprawdzić czy działa?
Weź zasiarczony akumulator i podłącz go do urządzenia. Jeżeli nie masz zasiaczonego, to weź inny akumulator, dobry, byle rozładowany, i zobacz czy ładuje.
Jak może ładować układ, który z samej zasady rozładowuje tylko?
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Ten układ będzie powoli rozładowywał akumulator, jeżeli nie będzie do jego biegunów podłączone źródło prądu stałego. Mimo jednak powolnego rozładowywania, układ będzie odsiarczał, jeżeli napięcie na akumulatorze nie spadnie zbytnio, przypuszczam, nie poniżej 11,4 V.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Gdybym miał oscyloskop to bym sprawdził przebiegi.
Na razie wiem tyle ze po xxxh ładowania, rozładowywania itd to urządzenie zauważalnie nie poprawiło kondycji akumulatora.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
:arrow: Eligiusz.Lesniak - a co to ma być, bo mi wyświetla tylko "Click here to download plugin" i nie umie go znaleźć?
Po pierwsze, opisuj słowami to, co chcesz przekazać - możesz dodać zdjęcie, wyjątkowo film jako uzupełnienie.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Quote:
a co to ma być, bo mi wyświetla tylko "Click here to download plugin" i nie umie go znaleźć?
Po pierwsze, opisuj słowami to, co chcesz przekazać - możesz dodać zdjęcie, wyjątkowo film jako uzupełnienie.
Ano Link do filmu który u mnie wyświetla się bez problemowo ! Proponował bym zmienić ustawienia przeglądarki oraz zanim zapytasz drogi forumowiczu zastanowić się dlaczego tak się dzieje a nie inaczej . Opisywać nie chciałem ponieważ sam film wyraża to co chciałbym napisać .
Jedyne co mogę dodać to godny przejrzenia jest kanał tego pana , opowiada tam o odsiarczaniu akumulatorów.
Klikniecie na slowo LINK jak i obrazkowy odnośnik do filmu także działa .
Pozdrawiam.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumulatorów
:arrow: Eligiusz.Lesniak - zwykle nie jest tak, że film coś jasno wyraża - każdy widzi co innego. Opisz co widzisz.
Ja wyłapałem: transformator dający ponoć 21V (jakiego napięcia?), na kartce KT15 230/20V ~50W;
dioda SY320/07; kondensator 1000µF/350V? (od lampy błyskowej); tyrystor BT10/300 (10A 300V);
kondensator ładuje się i po jego naładowaniu, kiedy napięcie z transformatora już opada, tyrystor jest
wyzwalany (jest jeszcze układ wyzwalania) - więc kondensator rozładowuje się poprzez akumulator,
autor filmu twierdzi, że to trwa 500, może 300µs - z obliczeń mi wychodzi prąd impulsu około 25÷40A.
Pytanie: czy taki sposób potraktowania akumulatora w jakikolwiek sposób wpływa na jego zasiarczenie?
Ja myślę, że przede wszystkim pojemność kondensatora jest za mała, żeby był wykrywalny wpływ.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Według mnie każdy widzi w tym filmie to samo bo to nie Czeski film , tytuł który jest widoczny mówi sam za siebie "tyrystorowa ładowarka i odsiarczarka ....." .
Mówimy o odsiarczeniu a nie zasiarczaniu tak na marginesie .
Podałem link do filmu z prostego powodu a mianowicie śledząc kanał tego pana można oglądnąć tez i drugi film na którym pokazane są rożne typy akumulatorów oraz odsiarczanie ich .
Jedno jest pewne jako ze wiele osób zastanawiało się nad desulfatorem , kolejny przykład myślę ze nie jest zły .
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Na czeskich filmach dużo lepiej było widać, o co chodzi, niż na takiej twórczości prezentowanej na YT.
Ten film pokazuje układ na tyle niewyraźnie, że bardziej się zgaduje, niż widzi, jak jest zrobiony - jak
da się coś odczytać ze schematu, to już nie widać listy elementów, a jak ją było widać, to niewyraźnie,
większości znaków nie dało się przeczytać. Po to się robi opisy, żeby było napisane czytelnie.
Żeby wyłapać z niego to, co podałem, potrzebowałem go obejrzeć parę razy. Opisałem, by oszczędzić
czas tych, których to zaciekawi - z mojego opisu można na pierwszy rzut oka dowiedzieć się, co to jest.
Tytuł filmu to hasło - a zupełnie osobną sprawą jest, czy użycie takiego układu da wynik odpowiadający
temu hasłu. Moim zdaniem, ten układ nadaje się jedynie do imitowania odsiarczania akumulatorów.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Quote:
Na czeskich filmach dużo lepiej było widać, o co chodzi, niż na takiej twórczości prezentowanej na YT.
Dlatego ja zamiast dyskutować i gdybać napisałem do twórcy filmu i zasięgnąłem informacji . Poza tym nie miałem na myśli przedstawienia perpetuum-mobile lecz zwrócenie uwagi na taki np. projekt .
Quote:
z mojego opisu można na pierwszy rzut oka dowiedzieć się, co to jest.
No to super bo dowiedzieliśmy się ze to co prezentuje ten pan w tym filmie oraz swoim kanale to imitacja odsiarczarki , no to jest ok .
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Skoro do niego napisałeś, to czemu nie cytujesz jego odpowiedzi, tylko zamieszczasz film bez opisu?
Rozumiem, że skoro napisałeś, to potwierdzasz moją opinię, że na filmie kiepsko widać, o co chodzi?
A czy skoro nie uzupełniłeś mojego opisu, to ten opis zawiera wszystko, co wiesz o tym układzie?
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Quote:
Skoro do niego napisałeś, to czemu nie cytujesz jego odpowiedzi, tylko zamieszczasz film bez opisu?
Rozumiem, że skoro napisałeś, to potwierdzasz moją opinię, że na filmie kiepsko widać, o co chodzi?
A czy skoro nie uzupełniłeś mojego opisu, to ten opis zawiera wszystko, co wiesz o tym układzie?
Dlatego nie cytuje ponieważ jest tam opis jak i link do strony z opisem elementów , i każdy normalny człowiek potrafi z tego korzystać a nie napalać się jak szczerbaty na suchary żeby koniecznie coś napisać .
Quote:
Żeby wyłapać z niego to, co podałem, potrzebowałem go obejrzeć parę razy.
Oraz dodam co może dla pana wyda cie dziwne , ale oglądnąłem ten film 1 po czym skorzystałem z linka oraz rozwiałem moje wątpliwości pisząc do twórcy filmu , a co za tym idzie oglądnąłem tez inne filmy o tej samej tematyce czyli tegoż pana tzn. " imitacji odsiarczarki ".
Brnąc dalej pańskim tropem każdy w tym temacie zanim cos napisze powinien wykonać obliczenia zanim wklejki jakikolwiek schemat czy tez podlinkuje jakaś stronę z jakimś projektem związanym akurat z tematem .
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Umieściłem ten filmik w moim kanale yt po to, żeby pokazać jeden z wielu możliwych do zbudowania skutecznych układów do ładowania i odsiarczania akumulatorów kwasowo-ołowiowych. Sprawuje się tez dobrze przy ładowaniu akumulatorów niklowo-żelazowych.
Sam układ jako połączenie elementów spełnia swoją założoną funkcję -- sprawdziłem to doświadczalnie dziesiątki razy. Przedstawiony na filmiku układzik ładuje akumulatory i odsiarcza je, jeżeli jest taka potrzeba.
Natomiast jeżeli chodzi o wartości elementów, to tutaj jest duża dowolność. Tyrystor powinien wytrzymać impulsy prądowe, kondensator dobiera się w zależności od wymaganej szybkości ładowania i taki aby nie przegrzewał się zastosowany transformator. Elementy stanowiące o taktowaniu bramki tyrystora trzeba indywidualnie dobrać dla każdego egzemplarza, patrząc na przebiegi oscyloskopu.
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Quote:
Umieściłem ten filmik w moim kanale yt po to, żeby pokazać jeden z wielu możliwych do zbudowania skutecznych układów do ładowania i odsiarczania akumulatorów kwasowo-ołowiowych.
I właśnie o to mnie chodziło , tak jak i w całym temacie o desulfatorze .
Bo układ jest dość prosty , a wnioskując z filmów oraz omówienia także skuteczny .
Quote:
Moim zdaniem, ten układ nadaje się jedynie do imitowania odsiarczania akumulatorów.
A nie zakładać od razu ze nie działa .
Pozdrawiam
Dodano po 8 [minuty]:
Dla poprawienia humoru na wieczór film jak reanimuje sie baterie w USA :D
Zależy mi trochę na poziomie wypowiedzi na forum - żeby to nie był śmietnik, gdzie się wrzuca byle co.
Dbanie o poziom jest wymagane także przez regulamin - punkty 3.1.11, 3.1.15, 3.1.17, np. ten drugi punkt
każe podać informacje wystarczające, by inni użytkownicy forum mogli zająć merytoryczne stanowisko
wobec opisanego problemu - tymczasem ja już kilka razy o te informacje pytałem, i wciąż ich brakuje.
Zwracam jeszcze uwagę na dwa błędy w jednym z podanych tam układów (ten większy rysunek):
1. Kondensator przy bramce tyrystora, który spowalnia narastanie napięcia na bramce - takie sterowanie
tyrystora może spowodować jego spalenie, nawet przy małym obciążeniu (sam tak spaliłem tyrystor).
2. Kondensator szeregowo z uzwojeniem pierwotnym transformatora - może spowodować rezonans,
ktoś z moich znajomych w ten sposób spalił transformator, bo nie pomyślał, jakie będą skutki.
Właśnie takie błędy są powodem, dla którego wskazane jest zamieszczanie kompletnej informacji,
pozwalającej ocenić działanie układu i dostrzec możliwe problemy - żeby ktoś zauważył i opisał błąd.
Daje to szansę na uniknięcie dziesiątek pytań w stylu "zrobiłem ten układ i się spaliło, czemu?".
Re: Desulfator - urządzenie do naprawiania akumlatorów
Jeśli ktoś robi takie błędy, jakie widziałem, to jego ocena jest mało wiarygodna - też może być z błędem.
Tym bardziej, że widzę tam jeszcze nieścisłości, pokazujące że autor ma mierne pojęcie o elektronice.
Wiem o przykładach takich, co mieli wiedzę tysiące razy lepszą od niego, a opisywali coś, czego nie było
- i to bynajmniej nie dlatego, by byli nienormalni, czy mieli skłonności do halucynacji, nic z tych rzeczy...
Zwracam jeszcze uwagę na dwa błędy w jednym z podanych tam układów (ten większy rysunek):
1. Kondensator przy bramce tyrystora, który spowalnia narastanie napięcia na bramce - takie sterowanie
tyrystora może spowodować jego spalenie, nawet przy małym obciążeniu (sam tak spaliłem tyrystor).
2. Kondensator szeregowo z uzwojeniem pierwotnym transformatora - może spowodować rezonans,
ktoś z moich znajomych w ten sposób spalił transformator, bo nie pomyślał, jakie będą skutki.
Właśnie takie błędy są powodem, dla którego wskazane jest zamieszczanie kompletnej informacji,
pozwalającej ocenić działanie układu i dostrzec możliwe problemy - żeby ktoś zauważył i opisał błąd.
Daje to szansę na uniknięcie dziesiątek pytań w stylu "zrobiłem ten układ i się spaliło, czemu?".
Ad.1 Kondensator nie jest żadnym błędem- jest to dosyć często stosowany układ przesuwnika fazowego stosowanego np. w ściemniaczach do oświetlenia żarówkowego
Ad.2 Również ten kondensator nie jest błędem . Wielokrotnie stosowałem taki układ bez negatywnych następstw. Trzeba się trochę napracować żeby uzyskać "zabójczy" rezonans, co również wykorzystałem w niektórych konstrukcjach. Można go stosować z powodzeniem w małych silnikach.
Dodatkowo na schemacie jest opis, w którym wyraźnie zaznaczono, że wartość tego kondensatora należy dobrać.