Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 20 Lut 2009 13:47
    marekwjk
    Poziom 8  

    Witam!
    Przeszukuję forum ale nie znajduję podobnego tematu. Posiadam w/w piec od roku 1997 bezproblemowo. Jest co roku serwisowany przez serwis Junkersa i od 2 lat słyszę, że jest już stary i należy go wymienić a najlepiej to kupić kondensacyjny.... W tym roku serwisant opisał, że korodują w piecu luty i jest możliwość rozszczelnienia... Piec pracuje prawidłowa w pomieszczeniu bez atmosfery agresywnej.
    Pytanie do serwisantów - czy może być to prawda(?) czy chłopaki chcą na siłę wcisnąć nowy model (+wymiana automatyki)?
    W układzie posiadam grzejniki konwekcyjne więc i tak kondensat by się zbytnio nie nadawał.
    Pozdrawiam
    Dzięki za odpowiedź
    Marek

  • Pomocny post
    #2 22 Lut 2009 20:39
    Tomasz Niedziela
    Poziom 12  

    Kolego serwisanci sugerują się statystykami - kocioł powyżej 10 lat jest już stary, częściowo wyeksploatowany i żeby uniknąć nie potrzebnych wydatków na przyszłe naprawy sugerują wymianę, obojętnie czego nie wymienisz w kotle 12 - letnim on i tak ma 12 lat i zawsze coś może ulec awarii. W ramach ciekawostki napiszę, że w Niemczech spółdzielnie mieszkaniowe wymieniają kotły po 10 latach eksploatacji bez względu na to czy działa, czy nie - ich awaryjność jest poparta statystykami, tym sposobem mają spokój na kolejne 10 lat, ewentualnie jakieś naprawy gwarancyjne.

  • #3 23 Lut 2009 11:47
    koltuzdzis
    Poziom 11  

    Mi się wydaje, że to lekka przesada. Jest takie określenie „jak kto dba ten tak ma”. Ja serwisuję kotły firmy C&M i mam kotły CELTIC z roku 1995 które są w bardzo dobrym stanie. Lecz Ci klienci dbają o swoje kotły i wcale tak dużo pieniędzy nie ładują w części. Naprawy zdarzają się nie tylko w starych kotłach, lecz również w tych dopiero co po gwarancji a niemających jeszcze 10 lat. Sprzedawcy tylko zacierają ręce jak widzą nowego kienta i interes kręci się dalej.

  • #4 24 Lut 2009 12:33
    marekwjk
    Poziom 8  

    Do tej pory z części to tylko wymieniano mi elektrody i zawór bezpieczeństwa. Może o to chodzi, że za mało się psuł? :)
    Koszty ponosiłem tylko za umowę serwisową tak, że kocioł się raczej sprawdza. Najciekawsze, że zaczęli o tym mówić 2 lata temu w momencie przezbrojenia na gaz z sieci. Również o tym mówił znajomy wykonawca ( i sprzedawca) sieci....
    Ciekawe czemu luty na zewnątrz korodują? Może należy kocioł smarować z zewnątrz jakimś smarem :cry:
    Marek

  • #5 24 Lut 2009 19:28
    krzysztofmatusik
    Poziom 22  

    Czytałem gdzieś kiedyś że te naloty przy połączeniach w kolorze zielonym,przechodzącym w niebieski,są efektem zbyt zasadowej wody w układzie,i że woda destylowana ma pierwsze miejsce do tej tendencji.
    Zawsze i wszędzie polecam stosowanie inhibitora korozji,np.MB-1 który dolewamy do zładu wody CO.Praktykę mam po sąsiedzku,gdzie 12 lat temu ojciec mój polecił i zastosował do nowiuśkiej inst.CU z grzejnikami Purmo i kotłem II-Funkcyjnym Beretta.Do dziś zero kamienia i osadów,choć czytałem gdzieś że co 3 lata powinno się wymieniać na nowy MB-1.Ale to myślę zależy od składu mineralnego i chemicznego wody.

  • #6 02 Mar 2009 18:54
    marekwjk
    Poziom 8  

    krzysztofmatusik napisał:
    Czytałem gdzieś kiedyś że te naloty przy połączeniach w kolorze zielonym,przechodzącym w niebieski,są efektem zbyt zasadowej wody w układzie,i że woda destylowana ma pierwsze miejsce do tej tendencji.

    Ok tylko zmiany widzieli na zewnątrz kotła a nie wewnątrz.... :)
    Marek

  • #7 02 Mar 2009 23:07
    krzysztofmatusik
    Poziom 22  

    wewnątrz może być albo czarny albo ciemno brązowy osad.Nigdy nie ma innych kolorów!

  • #8 03 Mar 2009 07:55
    A-Mail
    Poziom 22  

    Ja bym czekał z wymianą ile się da , do pierwszej awarii teraz kociołek kupić to nie problem zwłaszcza ze masz umowę serwisową. Chłopaki pewnie by chcieli abyś kupił nowy, to i oni by mieli wiekszy spokuj, tylko regulacja im zostaje.

  • #9 03 Mar 2009 08:03
    SzymonHK
    Poziom 20  

    Jedyna prawda, jaką powiedział serwisant, to to że warto zmienić na kondensacyjny. Zadbany piec, jeśli nie pracuje w trudnych warunkach (zapylenie, agresywne opary, pralnia) może pociągnąć i 20 lat. Niemcy wymieniają, bo mieli dopłaty związane z ochroną środowiska i energooszczędnością, a u nas nikt nie dopłaca.

  • #10 04 Mar 2009 11:49
    marekwjk
    Poziom 8  

    SzymonHK napisał:
    Jedyna prawda, jaką powiedział serwisant, to to że warto zmienić na kondensacyjny.

    Ale czy kondensacyjny piec będzie pracował z grzejnikami konwekcyjnymi bo różnie mówią. No i trwałość... - przez 10 lat nie zwróci się :)

    Marek

  • #11 04 Mar 2009 12:07
    A-Mail
    Poziom 22  

    Ja podtrzymuję zdanie aby czekac ile się doa tzn do poważniejszej awarii. Współpraca kociołka kondensacyjnego powinna być bezproblemowa z grzejnikami konwekcyjnymi. Najwyżej przy zbyt wysokich temperaturach nie bedziesz miał kondensacji, ale zawsze mozna zmiejszyć przepływ przez grzejnik i obnizyć tem powrotu.

  • #12 04 Mar 2009 15:39
    SzymonHK
    Poziom 20  

    Nie wiem jakie kolega płąci rachunki za gaz, ale piec kondesacyjny to rachunki niższe o 10-12%, jak pomnożymy przez 10 lat i dodamy wzrost cen gazu przez ten okres (bo chyba nikt nie wierzy, że gaz stanieje) to w porównaniu ze zwykłum kotłem kondesacyjny wyjdzie za darmo..

    W sprawie grzejników konwekcyjnych, czy do tej pory utrzymywałeś temp zasilania >65°C?

  • Pomocny post
    #13 04 Mar 2009 21:45
    krzysztofmatusik
    Poziom 22  

    Cytat:
    Ale czy kondensacyjny piec będzie pracował z grzejnikami konwekcyjnymi bo różnie mówią

    Pracować będzie.ale odzysk z kondensatu będzie równy prawie zeru.Więc po co przepłacać?Dbaj o swój stary kociołek jak pisali koledzy i ciesz się małą awaryjnością.Nowe już tak długo nie żyją :| Takie jest moje zdanie poparte doświadczeniem zawodowym.

  • #14 04 Mar 2009 21:58
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 37  

    Dzisiaj wszystko robi sie na 5, góra 10 lat. Starsze rzeczy są solidne, ale dlatego, że długo służą jest to wadą dla producentów nowych produktów.

    Porównanie do dzisiejszych aut jest na miejscu- kiedyś dobre materiały i mało kłopotów,brak potrzeby specjalizowanego serwisu.
    Dzisiaj - plastikowe zabawki jednorazówki z pozorami bezpieczeństwa czynnego i ogromną ilością elektroniki wymagającej specjalizowanego i autotyzowanego (drogiego) serwisu

  • #15 07 Mar 2009 02:25
    marekwjk
    Poziom 8  

    krzysztofmatusik napisał:
    Cytat:
    Ale czy kondensacyjny piec będzie pracował z grzejnikami konwekcyjnymi bo różnie mówią

    Pracować będzie.ale odzysk z kondensatu będzie równy prawie zeru.Więc po co przepłacać?Dbaj o swój stary kociołek jak pisali koledzy i ciesz się małą awaryjnością.Nowe już tak długo nie żyją :| Takie jest moje zdanie poparte doświadczeniem zawodowym.

    No i właśnie w chwili szczerości fachowcy od pieca mi to szepnęli, że zysk żaden na kondensacie dla mojego typu ogrzewania... myślę, że dla mnie lepszy byłby z zamkniętą komorą spalania bo i tak dziurę dla powietrza mam.. :cry:
    No dobra, ale niech mi kto powie, czy rozszczelnienia z zewnątrz częsta występują? Bo najpierw straszyli wiekiem, a teraz korozją lutów - ciekawe skąd, jeśli piec nie pracuje w kwasie :?:
    W necie piszą o pracy 15-20 letniej.W końcu to Junkers :D !
    Piec jest w kotłowni bo w projekcie 11 lat temu był olej, jest kratka ściekowa - jest to niebezpieczne ( przedtem był zbiornik i wszyscy odebrali - człowiek dojrzewa z wiekiem... instalacji i swoim) ??? Fakt - zamieniła się ona w graciarnię ale mam ochotę ją posprzątać :|
    Pozdrawiam
    Marek

  • #16 07 Mar 2009 09:00
    SzymonHK
    Poziom 20  

    Pytałem jaką temperaturę utrzymywałeś w ukłądzie zasilania z dwu powodów:
    1. Grzejniki takie jak krakowski konwektor potrzebują do efektywnej pracy temperaturę zasilania >=65°C,
    2.Piec kondesacyjny ma największą sprawność przy niskich temperaturach pracy, w zasadzie temperatura pracy kondesacyjnej to 35-45°C max 50°C, jeżeli przy tej temperaturze zasilania możesz ogrzać dom to zamiana ma sens.

    W temacie pieca z zamkniętą komorą spalania, to zaletą jest brak wychładzania pomieszczenia przez nawiew zimnego powietrza kratką nawiewną, która jes konieczna przy piecu z otwartą komorą, przy okazji mniej się kurzy. Zalet z większą sprawnością brak. Wiąc zamiana nie bardzo ma sens. Mam piec i z zamkniętą komorą i kondesnasacyjny, zamknięty to Junkers i komora spalania nie ma ani jednego lutu, jest z blach alu wyłożona izolacją, w częsci nitowana i zamykana pokrywą z uszczelką gumową. Lutowany jest palnik i tam muszą być luty twarde, odporne na korozje. A kondesat czyli para wodna będąca efektem spalania i wilgoci atmosferycznej za względu chodziażby na CO, CO2 itlenki azotu ma odczyn kwaśny.
    Konkluzja ciągle ta sama, jeśli nie masz konieczności zamiany (awaria, droga naprawa) lub nie możesz wykorzystać pieca kondesacyjnego, nic nie zmieniaj.

  • #17 07 Mar 2009 09:30
    sqpien
    Poziom 15  

    - Masz jeden z najlepszych kotłów, który jest prawie "nieśmiertelny", model ten kupiony w latach, gdy jeszcze nie było potrzeby oszczędzania. Na bazie tego kotła powstały kolejne junkersy. Dodatkowo z tego co piszesz to serwisowany cały czas. Przychylam się do opinii że można czekać na poważną awarię i dopiero wtedy zanabyć nowy. Sens kondensata - jak wyżej opisano, należy sobie zmierzyć podczas eksploatacji temperaturę wody na powrocie do kotła, jak przekracza temperaturę punktu rosy to sens znikomy. Kotły turbo - lepsze w niczym nie będą poza brakiem nawiewu, ale okupione jest to jeszcze jedną częścią narażoną na uszkodzenie - wentylator, która 10 lat to pewnie nie wytrzyma....
    Taka wymiana po 10 latach u Niemców urządzeń gazowych o ile się nie mylę wynika z zapisów prawnych (po części stworzonych by zapewnić popyt i prace), ma tę zaletę że Ty decydujesz kiedy wymienić urządzenie i raczej nie grozi wystrzał w najmniej odpowiednim momencie (podczas mrozów i przeziębienia czy na Wigiliję jak teściowa przyjeżdża)
    Jeden punkt to ciepła woda użytkowa - z tego co piszesz to ZWE - czyli dwufunkcyjny - można sie obawiać kamienia na wymienniku który zmniejsza sprawność urządzenia. A co do korodujących lutów - popatrz dokładnie przy następnym przeglądzie i sam oceń - chyba nie powinno być to trudne, przecież serwisant widzi to samo, rentgenem ich nie prześwietla.

  • #18 07 Mar 2009 11:28
    krzysztofmatusik
    Poziom 22  

    Oj widzę że udało im się nastraszyć Cię tymi korodującymi lutami! Daj sobie spokój! 25 lat siedzę w kotłach tego typu i nigdy,powtarzam nigdy nie widziałem skorodowanego na wylot lutu !!!Osady jak pisałem,owszem,ale rzadko.Dbaj dalej o swój kociołek a on się będzie odwdzięczał przez kolejne sezony,zwłaszcza że ma dopływ powietrza i mądrego Pana :-)

  • #19 07 Mar 2009 21:28
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Zadam pytanie które jest odpowiedzią-ile EUROSTARÓW sprawia problem na tym forum ,z tego co zaobserwowałem to niewiele.

  • #20 02 Kwi 2009 13:07
    marekwjk
    Poziom 8  

    Dzięki za zajęcie się tematem :)
    Jak pisze większość na forum będę czekał jeszcze na wymianę bo odpukać przez te 11 lat (oprócz naprawy gwarancyjnej - wymiana nagrzewnicy bo gotował wodę) kocioł nie sprawiał żadnych kłopotów. Może faktycznie poproszę serwis o odkamienienie ogrzewacza wody aby sprawność poprawić.
    Pozdrawiam, (zwłaszcza serwisantów z Bydgoszczy)
    Marek

  • #21 15 Sie 2010 08:08
    zig_priv
    Poziom 10  

    Panowie,
    ze swoim serwisantem nawet sie zaprzyjaznilem. Myslalem , ze jak kasuje za dojazdy , czesci i robocizne , to nie bedzie chociaz "naciagal" na niepotrzebne wydatki - a jednak sie pomylilem.
    Zawor trojdrozny: " tylko wymiana " - a tu poprawni inzynierowie zaprojektowali tak to urzadzanko , ze 5 latek by rozebral i skrecil . Szczoteczka mozna nalocik wyczyscic i 500zl w kieszeni.
    Wymiennik ciepla- "tego nie nie regeneruje " - sie nie regeneruje bo lepiej klienta na kolejne 500zl naciagnac a tu mozna prosty obieg z odkamieniaczem sobie zrobic i kasa w kieszeni .
    Powyzsze byly o tyle proste , ze wiedzialem co piecykowi dolega.
    Niestety dzisiaj zwracam sie do kolegow o pomoc gdyz usterki nie potrafie sam zlokalizowac. Oto objawy: zwieracz od sterowania zegara rozwarty; woda ciepla jest ale gdy przestanie byc ciepla woda pobierana piec chce grzac CO . Piezo chce zapalic , pompka chodzi ale gaz jest nie podawany i po kilku sek. alarm. Nie wiem skad jest wymuszenie dla piezo i pompki .
    Czy ktos mial podobny problem , a moze ktorys z serwisantow podzieli sie swoim doswiadczeniem bo szczerze mowiac JUNKERS dla mnie przez te 8 lat to czysta zmora .

  • #22 16 Sie 2010 18:32
    akwedukt
    Specjalista - systemy grzewcze

    Napisz co to za kocioł bo ZWE 24 (czyli EUROSTARZE) podczas pobierania cwu pompa co nie działa.

  • #23 22 Lip 2011 06:27
    zig_priv
    Poziom 10  

    ok
    ale musze do domu dotrzec
    i naprawde dorastam do decyzji wymiany po 11 latach

    szukam czegos naprawde dobrego ale pod wzgledem niezawodnosci a nie marketingu :)

  • #24 27 Lip 2011 02:54
    marekwjk
    Poziom 8  

    Witam ponownie w 2011
    Piec chodzi dalej bezproblemowo i nawet serwis przestał narzekać, że nie wymieniam. Czekam dalej..
    Wymiana teraz pieca łączy się ze zmianą sterowników i pogodówki, bo firma wymyśliła nowe - podobne lepsze?

  • #25 23 Paź 2011 16:26
    mietek-62
    Poziom 2  

    witam

    też posiadam ten piecyk 1998 serwisant był tylko przy 1 uruchomieniu na propan-butan nigdy nie był serwisowany (przyznam się że czyściłem go gdy kurz opadał na pralkę i raz go wypłukałem ) ponieważ teraz przezbroiłem na gaz ziemny więc przy okazji wyczyszczę jak się okazało był tylko kurz po wtarciu ten piec wyglądał jak bym przyniósł ze sklepu ,co do tych lutów to jestem zdziwiony ( obejrzałem bardzo dokładnie ) stwierdziłem usterki wymiana termopary -62zł i czujnik temperatury spalin - 134zł + przesyłka na 13 lat pracy
    po przeczytaniu forum i kolegów (którzy mają nowe piece i ciągle się psują) a też miałem zamiar zmienić piec więc zrezygnowałem dopóki nie wysiądzie bardzo droga część lub jej niedostane

  • #26 07 Gru 2011 17:56
    kovisoy
    Poziom 1  

    witam

    zwe 24 - pracuje 12 lat , regularnie czyszczony

    naprawy - wymieniona przepona cwu

    pozdrawiam

  • #27 09 Lut 2012 22:17
    kazek1561
    Poziom 11  

    Witam
    kocioł ZWE 24-3 od 2000r. ogrzewa piętrowy dom o pow.200m.
    Do 2006r. serwisowany co 2 lata, od 2007 do chwili obecnej przed każdym sezonem grzewczym. Do tej pory (tfu,tfu, abym nie zapeszył) oprócz czyszczenia, przedmuchiwania powietrzem i sprawdzania prawidłowości działania elektroniki zupełnie nic nie wymieniane.
    Pozdrawiam

  • #28 26 Lip 2012 00:17
    makim
    Poziom 2  

    Mój po 14 latach prawie bezawaryjnej pracy, niestety padł. Wzrasta ciśnienie w instalacji c.o. i niestety jest to awaria nagrzewnicy a koszt jej wymiany jest z "kosmosu".

  • #29 20 Sty 2013 17:17
    kazek1561
    Poziom 11  

    Mój kocioł ZWE 24 - 3 MFK ma się dobrze. Ostatnio odłączyłem regulator pokojowy (mam sublokatorów zmieniających moje nastawienia) i ustawiłem kocioł na stałe grzanie. Po wielu eksperymentach najmniejsze zużycie 12 - 15m3 na dobę (w tym ok 300l ciepłej wody) uzyskałem ustawiając moc grzania na 1,5. W domu (200m2) jest 21st.(niektóre grzejniki nawet kryzowałem), problem jest w tym, że przy tym ustawieniu piec włącza się na 3min. grzeje do ok 53-56st. i stygnie też w granicach 3-3,5 min., czyli w godzinie startuje z 10 razy. Czy te częste starty mogą uszkodzić kocioł?,można jakoś zmienić ustawienia, aby na grzejniki podać wodę o tem ok. 50st. z rzadszym taktowaniem? Nie wiem też czy zrobiłem dobrze, pracę pompy z 2 zmieniłem na 1( w instr. kotła wyczytałem, że zakres 2 przewidziany jest do pracy z regulatorem pokojowym.

  • #30 22 Sty 2013 21:06
    serwisszulborski.pl
    Specjalista - systemy grzewcze

    Warto zamiast taktu na 2.4- fabrycznie 3min ustawić Δ 15-20°C na 2,6 albo zamontować pogodówkę np. TA270, TA250, TA211E+DT2+TW2 (zalecana przy 200m²).

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty