Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY

tamasucker 23 Mar 2009 03:04 6887 16
  • Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY
    Witam,
    Chciałem przedstawić moją najpierwszą konstrukcję.
    Jest to subwoofer do samochodu na głośniku Kenwood KFC-W112S
    Nie jest to żadna innowacja, takich konstrukcji jest już kilka na forum.
    Nie umiałbym zapewne dobrze zaprojektować obudowy więc wzorowałem się na instrukcji dołączonej do głośnika.

    Obudowa zamknięta.
    Wymiary: [cm]
    Szerokość rzeczywista 43.5
    Wysokość rzeczywista 37.5
    Głebokość rzeczywista 36

    Wymiary wewnętrzne:
    Szerokość 38.5
    Wysokość 32.5
    Głębokość 31

    Litraż 38.8l
    Waga po zmontowaniu 18,4 kg

    Obudowę zrobiłem z płyty MDF o grubości ścianki 25mm

    Przy pocięciu pomógł mi kolega ponieważ nie posiadam odpowiedniego sprzętu.
    Usiłowałem to najpierw sam ugryźć wyrzynarką ale ostrze mi się wyginało i nawet jak u góry szło po kresce to od spodu szło zupełnie inaczej. Pozatym robiło "fale" nawet jak ciąłem dociskając do przykręconej deski z której zrobiłem sobie prowadnicę.

    Obudowa została skręcona wkrętami 5x60mm oraz sklejona klejem do drewna.
    Od zewnątrz została obita kocem obiciowym.
    Sporo problemów sprawiło mi obklejanie. Nie wyszło tak estetycznie jak chciałem. Może następnym razem będzie lepiej.

    Od wewnątrz zastosowałem wytłumienie gąbką którą udało mi się dostać za darmo od tapicera. Gąbka gruba na około 5.5 cm.

    No i to chyba wszystko jeśli chodzi o konstrukcję.

    Wydaje się to bardzo proste.
    Wykonywałem to jednak w warunkach bardzo ciężkich do zrobienia czegokolwiek.
    Głośnik powstał w Irlandii. Nie mam tu prawie żadnych narzędzi. Kompletnie żadnego zaplecza w stylu mini warsztat. Mieszkam w wynajętym pokoju :)
    U kolegi deski cięliśmy w kuchni i przed domem.
    Taka konstrukcja w Polsce była by bardzo tania. Tutaj ceny za byle głupotę są niestety dużo większe.
    Może mi nie uwierzycie ale cena koca obiciowego o wymiarach około 1,5m x 2 m waha się od 25 do 40 euro :evil:
    Udało mi się znaleźć w jednym miejscu około 1,5m x 4,5m za zaledwie 5E - gość mi go sprzedał za bezcen ponieważ już się tym nie zajmował i przekładał go od pół roku z miejsca na miejsce :) Dlatego ten koc jest tak niedopasowany kolorystycznie.

    Głośnik powstał głównie dlatego, że nudzę się na zasiłku (kryzys)
    Nagłaśnia mi moje Punto MK2 i zabiera połowę bagażnika.
    Tym się akurat nie martwię bo mieszkam samemu i zazwyczaj i tak jeżdżę z pustym.

    Napędzam go wzmacniaczem Genesis SM100 (w mostku 240W)
    Do tego zewnętrzny filtr aktywny ponieważ ten wzmacniacz nie posiada wbudowanych filtrów.
    Po dołożeniu filtru pojawił się świst alternatora we wszystkich głośnikach (chyba coś ten filtr namieszał z masą, na samym wzmacniaczu nie było tego). Z tego powodu dokupiłem izolator pętli masy i problemy ustały.

    Wszystkie te elementy zasilające przyczepiłem do deski obitej tym samym kocem co subwoofer.

    Samochód mam bez wygłuszenia.
    Reszta głośników jest seryjna - brakowało basu i dlatego zrobiłem to co zrobiłem ;)

    Przy zbyt dużej głośności podskakuje mi tylna klapa. Przy włączonym "laudness" podskakuje cała tylna półka.
    Nie, to nie było moim celem.
    Ale przy takich poziomach głośności przy których cokolwiek skacze sam głośnik gra nadal czysto. Jedynie dla celów testowych chwilowo dawałem tak głośno.

    Nie mogę się jeszcze zdecydować na jakim odcięciu go słuchać - do 125 czy do 80 Hz. Wydaje mi się, że do 125 jest chyba lepiej.
    Nie mam niestety z czym tego głośnika porównać.
    Mi się w miarę podoba ale nie wiem, czy to jest to co miało być ;)
    Z całą pewnością bas schodzi nisko ale jak nisko - no właśnie?
    Nie bardzo wiem jak to określić.
    Na pewno potrafi być bardzo głośny - taki że w puncie się za długo nie wysiedzi.
    Ale jaką to ma skuteczność? Czy taką jaka jest podana w parametrach tego głośnika czy też obudowa tu coś zmieniła?
    Definitywnie jest to głośność wystarczająca ponieważ słucham go dość cicho i i tak wydaje mi się, że basu jest aż za wiele. Zapewne winne jest to nieco kiepskie seryjne nagłośnienie które nie dorównuje głośnikowi basowemu.
    Całe szczęście ten śmieszny zewnętrzny filterek jakoś sobie radzi i tam gdzie basu ma nie być głośnik milczy jak by go nie było :)

    Proszę o krytykę :sm31:
    Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY
    Niestety brak fotek ze wcześniejszego etapu produkcji ale to mogła by być ewentualnie ta sama skrzynka nie obita kocem lub nie pocięta płyta


    Fajne!
  • #2 24 Mar 2009 08:52
    _eddie_
    Poziom 32  

    Z tym kryzysem to mocne było :D . Taki ot klocuszek Ci wyszedł. Jak na takie wymiary to nawet te 25mm mi się zbedne wydają. Mało jest o wrażeniach słuchowych w różnych utworach itd. No i ten wzmacniacz ma napewno te 240W?

  • #3 24 Mar 2009 23:43
    tamasucker
    Poziom 9  

    Płyta 25 mm ponieważ w sklepie miałem 18 lub 25 więc wolałem dać grubszą.
    Wzmacniacz jest 2 x 50W @ 4 Ohm przy 12V.
    W mostku widzi głośnik jako 2 Ohm i przy 14,4 V na włączonym silniku osiąga 1 x 240W - tak podaje fabryka i im wierze bo to jest dobra firma :)

    Testowałem go z różnymi rodzajami muzyki.
    Zaskakująco dobrze sprawuje się z rockiem.
    Bardzo podobał mi się przy Vanessie Mae :D
    Do Hip-Hopu jest idealny (ale tego akurat to najmniej słucham).

    Czuję się trochę zawiedziony jeśli chodzi o szybkie techno.
    Wydaje mi się, że jest wtedy nieco spóźniony w stosunku do resty głośników.
    I tak jakby zbyt wolny.
    Nie jestem jeszcze pewien, muszę posłuchać trochę więcej.

    Musiałem w radiu ustawić poziom basu na "-3" ponieważ wybijał się zabardzo nad resztę pasma. Jest poprostu głośniejszy od seryjnego nagłośnienia i to zapewne dlatego.

    Drugim razem już bym do tak małego samochodu nie wkładał tak dużego głośnika.
    Myślę, że mogłem zrobić subwoofer na mniejszym głośniku w mniejszej obudowie i efekt byłby taki sam jeśli bym nie ograniczył basu w radiu.
    A tutaj ewidentnie widać, że ta skrzyneczka jest za mocna do małego punciaczka :)

    Mam już pewien pomysł co z nim ewentualnie zrobię w przyszłości:
    Otóż jak mi się znudzi w samochodzie to obedrę go ze skórki, przetrę papierem ściernym, obkleję obkleiną drewnopodobną lub może pokuszę się o fornir. Przykręcę mu nóżki. Obiję w środku matami aby zmniejszyć mu pojemność lub zmniejszę ją w jakiś inny sposób - dzięki temu bas powinien być szybszy. Dorobię wzmacniacz (raczej to ostatnie komuś zlecę).
    W ten sposób kiedyś z niego może powstać subwoofer do domu.

    Chyba jeszcze wczoraj widziałem tutaj posta w którym ktoś mi napisał, że powinienem "wypchać go watą aż po sam magnes" zamiast tej gąbki.
    Dzisiaj ten post zniknął.
    Tak czy inaczej jak myślicie, czy to wytłumienie jakie zastosowałem jest w porządku czy niezabardzo?
    Powinna to być wata??

  • #4 25 Mar 2009 16:29
    nemo666
    Poziom 21  

    napisałem Ci, że musi być wata, ale usunięto mój post.

  • #5 25 Mar 2009 17:06
    tamasucker
    Poziom 9  

    nemo666 napisał:
    napisałem Ci, że musi być wata, ale usunięto mój post.


    No własnie nemo666 nie wiem gdzie ten post tak wyparował ;)
    To wytłumienie które mam teraz zastosowałem po przeczytaniu sporej ilości informacji o wytłumianiu.

    Polecane jest tłumienie gąbką w odległości 1 cm od ścianek (nie chciało mi się tak bawić) i na to jakąś włókninę.

    Powiedz mi, czy jeśli wymienię tą gąbkę i napcham tam waty to w jaki sposób (przynajmniej w teorii) zmieni mi się dźwięk?
    Jeśli uda się uzyskać szybszy i lepiej kontrolowany bas to od razu idę do jakiej apteki po pare paczek waty :D

  • #6 25 Mar 2009 17:12
    vwmaniak1
    Poziom 19  

    Jak na pierwszą konstrukcje to bardzo sympatyczny projekcik.
    Co do wygłuszania to musisz posłuchać różnych konfiguracji.
    Pokombinuj z wygłuszeniem, troche dołóż innym razem troche wyjmij :) spróbuj też zagrać bez żadnego wygłuszenia i sam ocenisz w jaki sposób wygłuszona paczka gra lepiej.
    Pozdrowionka

  • #7 26 Mar 2009 14:01
    nemo666
    Poziom 21  

    też myślałem, że taka wata będzie dobra, ta z apteki. idź wypróbuj :D tak ze 4 paczki powinny wystarczyć, kup 5 na wszelki wypadek :D

  • #8 26 Mar 2009 20:46
    tamasucker
    Poziom 9  

    nemo666 napisał:
    też myślałem, że taka wata będzie dobra, ta z apteki. idź wypróbuj :D tak ze 4 paczki powinny wystarczyć, kup 5 na wszelki wypadek :D


    Jak tak piszesz, to pewnie okazała się niedobra :?:

    Mam jeszcze drugą opcję - kupię najtańszą poduszkę i wywlekę co tam w niej siedzi :)

    A jeszcze mam takie pytanko przy okazji.
    Jak sprawdzić jaką moc oddaje wzmacniacz?
    Podłączyłem się z woltomierzem i włączyłem jakiegoś "bass testera" i przy mniej więcej 30Hz osiągałem 40V (w porywach).
    Ale nie wiem jaki prąd jest więc nie wiem jak mam to przyrównać do mocy

  • #9 27 Mar 2009 20:39
    nemo666
    Poziom 21  

    to znaczy, że też kupiłem watę z apteki i u mnie pierwszy sub (na no name) grał jako tako jak na no name, ale z tą watą było ok. niewiem jak sprawdzić moc wzmacniacza ...
    a odnośnie wygłuszenia : kiedyś w castoramie chyba była taka kołdra za 10 zł i tam była dobra wata do wygłuszenia...

  • #10 28 Mar 2009 12:24
    Usunięty
  • #11 31 Mar 2009 00:01
    tamasucker
    Poziom 9  

    Dzisiaj zrobiłem mały upgrade jeśli chodzi o wytłumienie :)
    Idąc za radą elektrita dodałem pewną ilość waty izolacyjnej.
    Nie chciałem jej wkładać takiej samej żeby mi się nie ocierała o membranę.
    Zainwestowałem więc i zakupiłem damskie pończochy w rozmiarze XXL :D
    Napakowałem je watą i upchałem w pudle.
    Gąbki którą do tej pory miałem nie ruszałem. Chyba lepiej jest, jak są różne rodzaje wytłumienia zastosowane.
    Ponieważ taka wata mocno pyli odgrodziłem ją od głośnika cienką warstwą gąbki.

    Po wykonaniu tej operacji mam wrażenie, że bas stał się bardziej kontrolowany i nie spóźnia się już w tych utworach w których coś mi nie pasowało.
    Ale nie jestem całkiem pewny gdyż może to być siła sugestii :D

    Poniżej fotorelacja z operacji :)

    Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY Subwoofer na Kenwood KFC-W112S -Moje pierwsze DIY

    To co widać na pierwszym obrazku okazało się za duże. Wyjąłem potem część i dzięki temu już nie musiałem zszywać :) Udało się związać :)

  • #12 31 Mar 2009 01:13
    audiomaniak1984
    Poziom 10  

    Witam ja bym był jednak za gąbka ale w innej formie. Osobiście używam do wytłumienia obudów gąbki ale pociętej w odpowiedniej długości kliny, które później przyklejam naprzemiennie w odpowiednich częściach obudowy. Np jeśli chce mocniej wytłumić to stosuje długie kliny bo lepiej pochłaniają fale akustyczne.

  • #13 31 Mar 2009 12:07
    inkognito09
    Poziom 29  

    elektrit napisał:
    tamasucker-może wyda ci się to dziwne, ale zainteresuj się tą watą izolacyjną, jaką się stosuje na docieplanie dachów ( dostępna na składach budowlanych).
    Ja tak wytłumiam w samochodach.


    Tylko broń Boże watą szklaną!
    Pod wpływem ciśnienia z czasem się ugniata co kompletnie zmienia wpływ na dźwięk, no i otworzenie takiej obudowy po jakimś czasie to gwarantowane całe powietrze w pomieszczeniu wypełnione igiełkami. Są bynajmniej niezdrowe i drażnią błony śluzowe i oczy. Lepiej się zainteresować watoliną do kurtek, bądź na alledrogo są dostępne materiały tłumiące. W przypadku pojedynczych, małych konstrukcji są to stosunkowo niewielkie koszta.

  • #14 31 Mar 2009 14:52
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    inkognito09 napisał:
    elektrit napisał:
    tamasucker-może wyda ci się to dziwne, ale zainteresuj się tą watą izolacyjną, jaką się stosuje na docieplanie dachów ( dostępna na składach budowlanych).
    Ja tak wytłumiam w samochodach.


    Tylko broń Boże watą szklaną!
    Pod wpływem ciśnienia z czasem się ugniata co kompletnie zmienia wpływ na dźwięk, no i otworzenie takiej obudowy po jakimś czasie to gwarantowane całe powietrze w pomieszczeniu wypełnione igiełkami. Są bynajmniej niezdrowe i drażnią błony śluzowe i oczy. Lepiej się zainteresować watoliną do kurtek, bądź na alledrogo są dostępne materiały tłumiące. W przypadku pojedynczych, małych konstrukcji są to stosunkowo niewielkie koszta.
    Nie wiem czy teraz w ogóle można dostać typową watę szklaną, teraz raczej sprzedają watę mineralną, kurzy się tak samo, ale nie ma tych drobnych igiełek, i nie drażni tak skóry czy oczu...
    W kolumnie nie występują takie ci śnienia żeby mogły trwale ubić watę.
    Z braku innej możliwości w obudowie zamkniętej i tylko zamkniętej można użyć waty mineralnej

  • #15 31 Mar 2009 19:12
    inkognito09
    Poziom 29  

    Nie musi być dużego ciśnienia. Wystarczy że kruszący się materiał będzie poddany odpowiednim drganiom przez godzinę dziennie i za 2-3 lata zamiast wytłumienia mamy kupkę wiórów na dnie, albo "utwardzony" materiał jeżeli mówimy o dużych sprzętach. Przy ABSOLUTNYM braku innej możliwości może być, jednak nie polecałbym tego nikomu.

  • #16 31 Mar 2009 19:16
    tamasucker
    Poziom 9  

    To jest wata mineralna to co tam wsadziłem.
    Pyli się i drażni z całą pewnością - zaczęły mi oczy łzawić, z nosa cieknąć i kichałem podczas zabawy z nią. Ale nie ma żadnych igiełek.
    Zupełnie jak kiedyś kiedy podobnym materiałem ocieplałem strych z ojcem :D

    Właśnie po to ją odgrodziłem cieńką warstwą gąbki. Ona powinna działać jak filtr i jak kiedyś odkręcę głośnik to drobinki mnie nie zaatakują ;)

    Wata mineralna jeśli chodzi o dźwięk działa u mnie dobrze. Jestem zadowolony z efektu. Ale u mnie jest to połączenie sporej ilości grubej gąbki oraz waty.

  • #17 01 Kwi 2009 07:17
    inkognito09
    Poziom 29  

    tamasucker napisał:
    Pyli się i drażni z całą pewnością - zaczęły mi oczy łzawić, z nosa cieknąć i kichałem podczas zabawy z nią. Ale nie ma żadnych igiełek.


    Są. To właśnie one drażnią. Tylko że są za małe, żebyś mógł je oglądać i dlatego unoszą się w powietrzu.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME