Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz początkującego "audiofila"

PKLab 09 Cze 2009 00:25 18902 31
  • Wzmacniacz początkującego "audiofila"

    Witam wszystkich "samoskładaczy" i "sympatyków" wzmacniaczy opartych na "cudzie technicznym" TDA 7294.
    Po kilku tygodniach zabawy lutowania, piłowania, wiercenia, lakierowania itp miłych czynności powstał widoczny na obrazkach wzmacniacz.
    Technicznie rzecz ujmując jest to końcówka mocy z potencjometrem i pasywnym selektorem wejść. Płytka drukowana końcówki zaprojektowana została przez speców z Elektora (najlepszy moim zdaniem projekt pod względem brumów, szumów itp) a malutką płytkę potencjometra i tę większą zasilacza zaprojektowałem sam.Selektor źródeł wykonałem w tzw pająku z wykorzystaniem dwu sekcyjnego przelącznika o pięciu położeniach. W zasilaczu pracuje osiem kondensatorów 4700uF/35V i 180 watowy transformator pochodzący z uszkodzonego wzmacniacza Hitachi, który był też dawcą obudowy. Na przedni oryginalny panel nakleiłem 3mm blachę aluminiową za pomocą kleju epoksydowego i polakierowałem zwykłym spreyem. Zespół gniazd wejściowych to oryginał Hitachi a gniazda wyjściowe zostały przeze mnie zmodyfikowane o lepsze zaciski.Dodałem też gniazdo sieciowe. Opisy na tylnej płycie są oryginalne.

    O walorach akustycznych napiszę tylko, że moją Yamahę DSP-A595a wysłał na Sybir....

    W kwestii wyglądu chodziło mi o extremalny minimalizm-taki "audiofilski" dlatego na panelu przednim są tylko (od lewej) włącznik i dioda "power", regulacja głośności i selektor źródeł. Niestety nie opanowałem jeszcze żadnej prostej technologii wykonywania białych ,drobnych symboli i/lub liter na czarnym tle w warunkach mocno domowych więc opisów brak.(ewentualne podpowiedzi w tej kwestii mile widziane)


    Pozdrawiam

    Wzmacniacz początkującego "audiofila" Wzmacniacz początkującego "audiofila" Wzmacniacz początkującego "audiofila" Wzmacniacz początkującego "audiofila" Wzmacniacz początkującego "audiofila"


    Fajne!
  • #2 09 Cze 2009 07:45
    Skipior
    Poziom 20  

    Ładnie. Staranne wykonanie i porządek w środku. Estetyka jak dla mnie na bardzo wysokim poziomie, brak tylko właśnie opisów z przodu i ewentualnie z czasem można pokusić się o dorobienie jakiegoś equalizera, co? :)

  • #3 09 Cze 2009 16:29
    Pain
    Poziom 25  

    Wygląda na porządnie wykonaną konstrukcje, przewody pięknie poupinane.
    Co do wyglądu to rzeczywiście minimalistyczna konstrukcja, na przednim panelu widziałbym jeszcze wychyłowe wskaźniki wysterowania. Tylko ten włącznik nie przypadł mi do gustu.
    Co do brzmienia to ciężko mi uwierzyć żeby TDA wysyłało Yamahę na Sybir.
    Z jakimi kolumnami współpracuje twój wzmacniacz?
    Zdaje mi się czy jako radiator zaadaptowałeś kawałek kątownika?

  • #4 09 Cze 2009 23:38
    PKLab
    Poziom 15  

    Dzięki za miłe słowa.

    Co do korektora - nie oglądam zdjęc przez kolorowe okulary czy inne optyczne dodatki. Zepsułoby to całą pracę fotografa czy artysty fotofrafika a jego zamysł artystyczny mógłby mi umknąć lub zostać źle odebrany.

    Tak samo traktuję wszelkie upiększacze dźwięku(equalizery, regulatory barwy, filtry kontur czy guziczki super bass). Myslę, że jakiś mądry gość razem z artystą tworzącym muzykę spędzili wiele godzin w studiu, wykorzystując dużo bardziej zaawansowane metody obróbki dźwięku niż te dostępne w sprzęcie domowym, aby uzyskać pożądany efekt końcowy. Dlaczego więc miałbym używać tych "cudów techniki domowego audio" aby ich zamysł artystyczny zniweczyć???
    Inna sprawa ,że nie bardzo rozumiem jak można poprawić np: brzmienie basu za pomocą regulatora barwy w klasycznym wzmacniaczu, nastrojonego na 100Hz (częstotliwość środkowa) którego pasmo przepustowe zaczyna się na 50Hz a kończy na 500 Hz albo jeszcze wyżej i przy podkręcaniu podbijamy też częstotliwości z tego zakresu. Nawet nie bardzo można to nazwać regulatorem basu... Niestety korektory graficzne wcale nie są pod tym względem dużo lepsze nie mówiąc już o własnościach szumowych tych urządzeń (szczególnie tych o większej ilości pasm regulowanych)
    Oczywiście nie twierdzę ,ze mój pogląd jest jedyny słuszny, ale na moją skromną filozofię dobrego dźwięku jedyny przeze mnie akceptowany.
    Dodam ,że w świetle powyższego należy również zapytać : po co konstruować coraz lepsze głośniki , z coraz bardziej liniową charakterystyką częstotliwościową żeby potem krzywić ją o regulator barwy (tak o 6-12 dB)???

    Co do kolumn:
    Kiedyś miałem Radmory LS 30 i bardzo żałuję ,że je sprzedałem.(cholerny kraj i notoryczny brak kasy)
    Teraz mam dwudrożne wolnostojące DIY wykonane na przetwornikach Vify serii TC w oparciu o projekt A.KISIELA AKT.

    Uprzedzając pytanie - pokażę je na forum jak będą wykończone estetcznie (na razie są gotowe tylko po względem elektroakustycznym)

    Co do YAMAHY- napiszę wprost-jest cienka jak barszczyk. Porównywałem ją z wieloma dobrymi (nie/lub stety) audiofilskimi wzmacniaczami (Musical Fidelity A1/Elektra E1/11, Luxman 530,NAD-em c370 Gainclone z zasilaniem akumulatorowym, Zen/Bridge of Zen oraz Zen V5 Nelsona Passa, Audiolabem 8000A i kilkoma innym) i niestety pełen dramat. Ponieważ wciąż nie udaje mi się dopieścić projektu płytki Alepha 3 to muszę się z nią męczyć. Mam nadzieję jednak ,że nie potrwa to już zbyt długo.

    Pozdrawiam

  • #5 10 Cze 2009 23:48
    _eddie_
    Poziom 32  

    Tak ja się zgadzam co do dźwięku reprodukowanego w domu. Dobry tok myślenia, uciecha z każdego szarpnięcia struną czy rytmem perkusji. Kiedyś mi to "wisiało" ale wystarczyła jedna wizyta u pewnego melomana, który kocha lampy i porządne zestawy głośnikowe. Choć i ja sam z miłą chęcią chciałbym usłyszeć te TDA w takiej audiofilskiej aplikacji. Cała konstrukcja mogła by być jeszcze strikte dopieszczona w stylu typu dwa konkretnie separowane monobloki z ewentualnym wspólnym zasilaniem ;) .

  • #6 11 Cze 2009 21:47
    398216
    Usunięty  
  • #7 12 Cze 2009 01:32
    PKLab
    Poziom 15  

    > Dj MatyAS

    Wyłumacz mi jak poza teorią ma się Twoje stwierdzenie o wielkiej orkiestrze symfonicznej do poziomu głośności potrzebnego do odsłuchu muzyki w domu??? Masz w domu wielką orkiestę symfoniczną???
    No i jak to się ma do fizjologii ludzkiego narządu słuchu?

    Jeśli w moim 30m pokoju wielka orkiestra jakoś by się zmieściła (tak hipotetycznie) to przy poziomie dźwięku o jakim piszesz krew trysnęła by mi z uszu lub jeszcze coś gorszego by się stało. (no a na pewno by bolało)
    Poza tym termin Hi-Fi nie oznacza przenoszenia koncertu z filharmonii lub stadionu do domu. Tak samo słowo "audiofil" nie oznacza konieczności posiadania własnej sali koncertowej.

    Nie sądze też aby realizator w studiu podczas postprodukcji albumu uzywał "liniówki" o mocy 100kW. Monitory bliskiego pola też raczej do tytanów mocy nie należą. Np. w Abbey Road używają B&W Nautilius 801 i końcówek mocy Classe Audio ale raczej nie ze względu na moc tylko na znakomite pozostałe parametry w tym liniowość charakterystyki. Dopiero wyposażony w dobry sprzęt realizator może stworzyć naprawdę dobrze brzmiącą płytę. Niestety wiem ,że w polskich studiach hołduje się raczej zasadzie legend i preferecji niż profesjonalnej obojętności (obiektywizmu-ha,ha,ha...) dlatego polskim albumom towarzyszy raczej mierny dźwięk (z nielicznymi wyjątkami). O nagłośnieniowcach na koncertach już nawet nie wspomnę....

    Co do porównania z TV to odbije pałeczkę : jaka jest rola materiału oglądanego na TV??? Może to operator kamery nasycił za bardzo obraz kolorem i ten TV to pokazuje a tamten już nie.....


    Skoro już "audiofilski" to czemu właśnie TDA 7294?

    A czemu nie???
    Według mnie ma lepszą górę niż LM3886, który zwyczajnie muli. (dopiero 3875 gra lepiej). Szczuplejszy od LMa bas ale z lepszy timingiem. Jest od LM mniej "kolorowy" (przepraszam za audiofilskie określenie) co powoduje że subiektywnie gorszy, bardziej płaski ale za to daje usłyszeć więcej szczegółów. Oczywiście daleki jestem od stwierdzenia,że to jakiś Hi-end ale będę bronił tej kostki bo jej opluwanie jest niesłuszne. Tak na marginesie - zajrzyjcie do wnętrza tanich monitorów aktywnych tzw studyjnych, tak do 2kzł za parę albo do "audiofilskich " wzmacniaczy LINN, AudioAero itp.

    Dużo czytam na różnych forach i mam wrażenie, że ta zła opinia o tej kosteczce bierze się w dużej mierze z bardzo marnych kolumn głośnikowych na , których osoby budujące TDA robią sobie odsłuch. Wiem z własnego doświadczenia ,że liniowy wzmacniacz na źle zestrojonych kolumnach w ,których użyto marnych przetworników gra cieniutko. W takich sytuacjach o wiele bardziej sprawdzają się wzmacniacze o "pokrzywionych "charakterystykach, np z podbitym basem i/lub stłumioną górą .
    A na forach królują Alphardy, STXy, Dibeisi itp podobne wynalazki z "gwizdkami" piezo na czele. Mało jest konstrukcji opartych na Peerless, Vifa, Scan Speak, AlCone, Focal czy choćby UHER. Nie widuje się też sensownych rozwiązń w oparciu o oryginalne przetworniki naszego Tonsila - no może z wyjąkiem klonów Totema Staff i Mitte.

    Nie zamierzam nikogo przekonywać, że zbudowałem najbardziej "audiofilski" wzmacniacz świata na najbardziej "nie audiofilskiej" kości świata. Zwracam natomiast uwagę na tytuł mojego postu a szczególnie na słowo początkującego. Twierdzę, że Tadek jest całkiem sympatyczy na start dla osób rozpoczynających popoadanie w "chorobę " jaką jest audiofilstwo :)))) a nie posiadających ogromnych funduszy.Mocy też ma całkim pod dostatkiem żeby nagłośnić (nie wysadzić w powietrze) normalny polski pokój mieszkalny.
    Oczywiście zawsze można skorzystać z innego "jedynie słusznego" rozwiązania.

    Pozdrawiam.

  • #8 12 Cze 2009 09:31
    398216
    Usunięty  
  • #9 12 Cze 2009 17:20
    Skipior
    Poziom 20  

    Właśnie chodziło mi o takie zastosowanie korektora, bo do normalnego słuchania muzyki jest niezbędny - niestety.

    Jeżeli jednak mamy pusty dom, usiądziemy wygodnie w fotelu z lampką wina i będziemy chcieli stworzyć ucztę dla uszu, wtedy korektor jest zbędny, bo przy wysokiej głośności zabarwia poszczególne oktawy, różne dźwięki potrafią być zabarwione... Wiecie z pewnością o co mi chodzi.

  • #10 12 Cze 2009 19:17
    SzokalML
    Poziom 36  

    Różne są pomieszczenia, zestawy głośnikowe, a nawet różne umiejscowienie tych zestawów głośnikowych, a także (ze względu choćby na meble) w różnych miejscach mamy ustawione względem siebie głośniki.

    Oczywiście najlepiej byłoby mieć pokój urządzony pod kątem słuchania muzyki, ale to ma mało kto. np. Ściany z karton gipsu nie są na pewno naszym sprzymierzeńcem,

    Wreszcie, różne są płyty, w każdej dekadzie nieco inaczej przebiegała ich realizacja. I każdy ma nieco inny słuch.

    I co zauważył DJ-Matyas, przy różnych poziomach głośności różnie odczuwamy dźwięk (przy niskich - bas jest zdecydowanie mniej słyszalny)

    Bycie audiofilem chyba również ogranicza nieco muzycznie, bo przecież nie będzie się słuchać "źle" zrealizowanych albumów hehe...

    nie warto moim zdaniem wychodzić z założenia że pozbywamy się wszelkiego wpływu na brzmienie. Regulacji barwy używać z głową, nikt nie mówi o przekręcaniu gałek na maksa w prawo.
    Słuchanie muzyki będzie przyjemniejsze, a o to chyba w tym chodzi?

    Czy TDA jest audiofilski? Wzmacniacze na TDA 7294 są również w wielu modelach wież różnych marek, tak pogardzanych przez audiofili.
    Świadczy to chyba jednak gorzej o audiofilach niż o wieżach.

  • #12 13 Cze 2009 19:28
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Panowie, niedobrze się człowiekowi robi jak czyta te Wasze paplania. Co temat to czytam te same teksty. Ilu z Was bezpośrednio porównywało LM'a z TDA podłączonego pod naprawdę dobrej klasy zestawy głośnikowe (mam na myśli >2000zł)? Zarówno TDA jak i LM stosowane są w wysokiej klasy monitorach studyjnych. Jakoś nic w nich nie strzela, nie "piaszczy" nie muli. Śmiało powiem, że przedstawiona przez kolegę prosta końcówka mocy na TDA zagra lepiej niż większość waszych kochanych wzmacniaczy krajowej produkcji.

    Konstrukcja mimo ze oklepana, to bardzo starannie wykonana. Nie każdy jest mistrzem elektroniki, więc czasem lepiej zaufać ludziom którzy siedzą w fachu i powielić projekt sprawdzony niż wyskrobać coś na siłę.

  • #13 17 Cze 2009 22:28
    PKLab
    Poziom 15  

    > chaka

    dzięki za wsparcie.

    > wszystkich

    w moich poprzednich postach chciałem pokazać kolegom z TEGO SZANOWNEGO FORUM, że jako wielki fan dobrej muzy znalazłem swoją drogę i pomysł na dobry w moim mniemaniu dźwięk. Mam to szczęście, że otaczam się ludźmi którzy podzielają moje zainteresowania a przy okazji mają zasobniejszy portfel od mojego. Wynika z tego dla mnie korzyść w postaci spotkań z dźwiękiem wielu renomowanych urządzeń audio.Pochwalę się ,że mogłem posłuchać takich rzeczy jak kolumny: JMLab Electra 926 i 946, Point Source5.1, czy Nautiliusów 802 firmy B&W, z towarzyszeniem Mark Levinson no332 czy Tact Millenium. O tańszych urządzeniach nie wspominając. Dało mi to pewien obraz na dobry dźwięk i pozwoliło sprecyzować swoje upodobania. Sam przez pewien okres czasu grałem na całkiem zacnym zestawieniu w postaci SONY CDP-XA20ES, Radmor LS30 i ..... 8mio watowym Zen/Bride of Zen Nelsona Passa (wersja oryginalna a nie kit AVT z błędami w Pre ampie) Niestety czasem życie zmusza do zmian i mój system poszedł do ludzi. Dlatego teraz buduje różne wzmacniacze słucham i szukam czegóś co mnie zadowoli i pozwoli odnaleźć utraconą jakość. Posiadany przeze mnie obecny system z Yamahą jest dziełem przypadku handlowego (poza kolumnami). Mimo przychylnych opinii DSP-A595a będąc już dość starym modelem w dodatku wielokanałowym nie grzeszy jakością dźwięku ale z racji uwarunkowań rodzinnych na razie musi być. Ja się jednak nie poddaje i szukam dalej a moje poszukiwania pokazuje Tu na Naszym wspónym forum z myslą,ze może przy okazji ktoś też skorzsta z moich doświadczeń.
    Dlatego proszę o wyrozumiałość i przepraszam urażonych ale "mamy demokrację i każdy ma prawo do własnego zdania.

    Aha i jeszcze dodam, że oprócz domowego audio mam "styczność " z audio profesjonalnym - a w ostatnich trzech dniach z zestawem DYNACORD VL262 szt 2, VL D28 szt 1, CL 1200 szt 1, SL2400 szt 1, i DBX DRIVE RACK PA . Uwierzcie mi mimo że to prawie estrada to zagina nie jeden tzw"Hi-END"

    pozdrawiam

  • #14 19 Cze 2009 10:29
    KrzysiekA
    Poziom 15  

    Swego czasu robiłem końcówki na lm 3875, lm3886 i na TDA7294. Powiem jedno żaden z tych układów nie ociera się nawet o jakość dobrego wzmacniacza fabrycznego ktorych już kilkanaście słyszałem. No chyba że porównujemy z budżetowymi do 1000 złotych. O ile dźwięk z lm'ów był porównywalny do dobrych tanich wzmacniaczy fabrycznych a w niektórych przypadkach może i lepszy to TDA odsłuchiwałem chyba z 10 minut a następnie wrzuciłem do szuflady. Żałowałem wydanych 30 złoty na kości a przede wszystkim czasu na trawienie płytek i montaż. Tak metaliczny i mało zróżnicowany tonalnie dźwięk słyszałem chyba ze dwadzieścia lat temu na Diorze podłączonej to Tonsili. Oczywiście wiele ludzi będzie uważało to za szczyt jakości dźwięku zwłaszcza ze swoimi Tonsilopodobnymi wytworami ale prosze nie określajcie takich wynalazków jako Audiofilskie. Dość mam już czytania o Audiofilskich wzmacniaczach na TDA i monitorach na Tonsilach, Teslach albo Alpierdach.

  • #15 19 Cze 2009 13:18
    PKLab
    Poziom 15  

    > KrzysiekA

    Dość mam już czytania o Audiofilskich wzmacniaczach na TDA i monitorach na Tonsilach, Teslach albo Alpierdach.


    Proponuje poczytać o (lub rozebrać i posłuchać) Jeff Rowland Concentra lub Linn LK 85 a może wtedy zapragniesz jeszcze raz podejść do tych "badziewiów", które wymyślają ludzie o posiadanej wiedzy jak sądzę dużo większej niż duża część czytelników tego forum (myślę tu o projektantach w Nationalu czy SGS).
    Fajnie by było gdybyś krytykując podał jeszcze z jakim to sprzętem fabrycznym porównywałeś - byłoby to podstawą do jakiejś konstruktywnej polemiki. A gdybyś jeszcze dodał zdjęcia swojego wykonania LMów czy TDA to miałbym pewność,że jakość montażu, sposób zasilania, połączenia sygnałowe, chłodzenie i inne szczegóły konstrukcji pozwoliły na w miarę "obiektywne" porównanie.

    Takich postów jak Twoje jest na tym formu bardzo dużo. Moim zdaniem nic nie wnoszą a często mieszają w głowach ludziom, którzy szukają sprawdzonych i prostych rozwiązań na początek swej przygody z elektroniką.

    I jeszcze jedno - czy określenie "audiofilski" oznacza jedynie "super dobrze grający" ??? Znam wiele urządzeń uważanych za audiofilskie a jednak grających przeciętnie a nawet słabo.
    Według mnie słowo "audiofilski" określa nie tylko dobry dźwięk ale także pewną filozofie budowania urządzeń : np krótki tor,świadoma rezygnacja z regulacji barwy czy innych "upiększaczy", oryginalne wzornictwo itp. Czy w związku z powyższym moego wzmacniacza nie mogę nazwać audiofilskim.....???
    No chyba, że audiofilskie są tylko Diory, Radmory, Technicsy i inne Cambodźa Audio

  • #16 19 Cze 2009 15:27
    KrzysiekA
    Poziom 15  

    Wprawdzie nie istnieje oficjalna definicja pojęcia adiofilski ale myślę że przede wszystkim dotyczy to charakteru brzmienia. Chodzi mi przede wszystkim o położenie akcentu na muzykalność brzmienia która może być uzyskana różnymi drogami. Tak długo jak istnieją różne gusty tak długą będzie trwała dyskusja które urządzenie brzmi lepiej. Nie obrażaj się za krytykę. Nie dotyczy ona twojego konkretnego wzmacniacza ale kości na której go zbudowałeś. Jest to typowy przykład jak nie powinno się projektować wzmacniacza na mosfetach.
    Czy moja wypowiedź nie ma sensu?
    A owszem ma. Gdybym przed składaniem wzmacniacza przeczytał taką opinię jak moja to zaoszczędził bym trochę czasu i pieniędzy.
    Jeżeli ktoś chce dobrego i prostego za to audiofilsko brzmiącego wzmacniacza to radzę od razu sięgać po LM'y. Wprawdze są wzmacniacze lepsze od LM ale na pewno nie tak proste a już na pewno nie tak tanie.

  • #17 19 Cze 2009 15:31
    Maciek028
    Poziom 11  

    Słowo audiofilski lub "audiofański" to praktycznie oznacza to samo co "high end". " High end" to jest tak jakby super klasa hi-fi.

    "Hi-fi" oznacza wysoką wierność odtwarzania. "High - end" oznacza super wysoką jakość odtwarzania dźwięku. Czyli klocki klasy high end mają super realnie grać.... Jeżeli kolumny klocki które są uważane za audiofańskie grają słabo to raczej nie powinny być uważane za high-end-owe/ audiofańskie. Np. kolumna głośnikowa która jest super wykonana (10 warstw lakieru, skóra itd), ale gra dźwiękiem niskiej jakości jest tylko bardzo fajnie wykonanym meblem który zajmuje miejsce w pokoju i nie spełnia swojej roli. Kolumna ma przede wszystkim grać !!!... Jeżeli chodzi o końcówkę TDA to zapodaje się ją w sprzęcie tanim. Porządne piece są robione na elementach dyskretnych...Porządny piec radzi sobie z trudnymi charakterystykami impedancyjnymi kolumn, praca przy 3 omach mu nie straszna. Do tego audiofańskie piece są szybkie (V/us)...

  • #18 20 Cze 2009 00:41
    baksik00
    Poziom 11  

    Wystarczy rzeczywiscie zagladnąc np do Jeff Rowland Concentra(zbudowany na LMach), żeby zobaczyć co się liczy. Nie tylko sama kostka ale tez jej aplikacja. Też bym się zraził do LMow jesli poskladał bym to na najtańszych podzespołach. Co do wzmacniacza, każdemu podoba się co innego i każdy stara się dobrać element systemu pod siebie tak aby spełnił jego oczekiwania, czego wszystkim zycze :P

  • #19 21 Cze 2009 17:21
    januss73
    Poziom 31  

    No nie wiem, czy ocenianie wzmacniacza może polegać na zaglądaniu do jego środka, o jego jakości nie świadczy też fakt, że jakiś redaktor z gazety, go trochę poopiewał, ani też fakt, że kosztuje tyle co co mały samochód. Scalak pozostanie scalakiem, wszystko jedno ile się ich upcha i jak ubierze. Dziwi mnie trochę stawianie za wzór tego Rowlanda, skoro nikt go nie słyszał. A może jednak???
    Podzielam zdanie KrzyśkaA, z tych trzech kości wybrałbym 3886, zresztą jakiś czas ich używałem. Pozostałe tylko słyszałem, i tda wg mnie brzmiał najgorzej.
    Mimo wszystko gratuluje autorowi udanego projektu. Przyjemnie się ogląda taki uporządkowany wzmacniacz. Jeśli jednak mnie wzrok nie myli to ten kawałek blachy na spodzie blokuje powietrze, które powinno omiatać radiator. Poza tym sam chyba nie zaplanowałbym selektora prowadząc sygnał tak długimi kabelkami, ale skoro wszystko gra i "nie" buczy i tak jest dobrze.

  • #20 21 Cze 2009 21:35
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Na oczyszczenie zniesławionego tda z zarzutów proponuje zapoznać się z konstrukcją AEON firmy APS i poczytać opinie ludzi z całego świata.

  • #21 26 Cze 2009 23:56
    PKLab
    Poziom 15  

    >januss73

    Ja osobiście Rowlanda nie słyszałem ale myślę, że nie popełnię wielkiego błędu wierząc tym co słyszeli i napisali dobre słowo na wielu forach (nie w gazetach-ja też im raczej nie wierzę:)) Tadek jest stosowany w najtańszej integrze AudioAero (nie pamietam nazwy ) razem z wejściowym stopniem napięciowym na Nuvistorze i bardzo ładnie gra - słyszałem. Może to zasługa tej "tajemniczej lampki"....?

    O którą blachę Ci chodzi? Radiator składa się z kątownika i dwóch profili prostokątnych skręconych razem i stanowi jednocześnie podstawę konstrukcji całego stopnia mocy. Wzmacniacz zasilany jest napieciem około +/-31V więc jakaś gigantyczna moc strat się na radiatorze nie wydziela - szczególnie przy pracy z obciążeniem 8 ohm. Jeśli jednak trzeba by było mu dołożyć to scalak ma zestaw podstawowych zabezpieczeń.

    Muszę przyznać, że co do selektora to też prze chwilę miałem wątpliwości ale przypomniałem sobie konstrukcję dawcy obudowy, który sygnał wejściowy z gniazd prowadził do selektora kabelkami NIE EKRANOWANYMI!!!
    W mojej konstrukcji użyłem ProCaba MC305, który ma dobre opinie na różnych forach w naszym kraju a ja sam używam interkonekta wykonanego na jego podstawie. Poza tym te odcinki nie są aż takie długie:)))
    Wzmacniacz na prawdę nie brumi!!!! Ale to na pewno zasługa dobrego projektu PCB (dla przypomnienia z Elektronik Elektor)

    pozdrawiam

  • #22 27 Cze 2009 10:41
    e8500
    Poziom 15  

    PKLab zgadzam sie z tobą TDA7294 to dobra kość i nie zamierzam jej zmieniać dla większej mocy
    wystarczy zmostkować i podwajamy MOC.

  • #23 27 Cze 2009 12:32
    polprzewodnikowy
    Poziom 26  

    Cytat:
    wystarczy zmostkować i podwajamy MOC.


    Ale tego już nie podłączysz pod 4 Omh, choć na głośniku 8 Omh będzie 140W.

  • #24 27 Cze 2009 13:30
    e8500
    Poziom 15  

    zmostkowane tda7294 ma 140W 8Ohm i chcę podłączyć to pod kolumnę taką
    http://diyaudio.pl/viewtopic.php?p=192765&sid=b6fce5e9f8e767283bd431ecfa579b22#192765

    czy to dobrze zaplanowałem?
    czy będzie to grało w miarę?
    jak głośno może być z takiego zestawu?

    nie rozumiem czegoś...
    mianowicie jak się zachowają kolumny 150W 8 Ohm jak podłączymy je pod wzmacniacz 150W 8 Ohm albo 4 Ohm i odwrotnie wzmacniacz 150W 8 Ohm pod kolumny 150W 8 Ohm albo 4 Ohm czy głośność będzie inna? co wtedy tracimy?
    ja mam zestaw
    NE022 czyli stereo 2xTDA7294 trafo 300W 2x24v 6,3A i chciałbym podłączyć 2x NE022 w mostku...

    nie rozumiem tych obliczeń może jest jakiś wykres np. wzmacniacz 4 i 8 Ohm są porównywane z kolumnami 4 i 8 Ohm oczywiście w jednej skali Watowej np. 100W

  • #25 28 Cze 2009 18:40
    Skipior
    Poziom 20  

    Witam,
    Ostatnio noszę się z zamiarem wykonania podobnego wzmacniacza ( też na TDA7294 itp. ) i tutaj chciałem zapytać czym wzorowałeś się podczas budowy swojego wzmacniacza? Jakiś schemat czy coś?

    Prosiłbym bardzo o poradę, bo chcę zbudować coś o nienagannej jakości przetwarzanego dźwięku, pomijając drogie wzmacniacze ze sklepów itp.

  • #26 28 Cze 2009 21:11
    e8500
    Poziom 15  

    mój wzmacniacz wymyśliłem jak nie miałem ochoty słuchać dźwięku z głośniczków komputerowych a więc powiem tak opłaca się zrobić wzmacniacz na kościach TDA7294 nie są złe jak widzę że ktoś słucha na full muzyki z a nie pasuje mi to to robię wtedy jedno włączam wzmaka na pełne obroty jest naprawdę głośno można się wydzierać na full...

    mój zestaw to: 2x70W RMS 2x100W muzycznej
    NE022 http://www.szafirek.pl/index.php/,details,id_pr,15859.html
    NE069A http://www.szafirek.pl/index.php
    NE025 http://www.szafirek.pl/index.php/,details,id_pr,15868.html
    TRAFO 300W 2x24V 2x6,3A
    TRAFO 30W 12V używam do NE025
    Wzmacniacz początkującego "audiofila"

    a teraz chcę zrobić to: 2x140W RMS 2x200W muzycznej
    x2 NE022 http://www.szafirek.pl/index.php/,details,id_pr,15859.html
    NE069A http://www.szafirek.pl/index.php
    NE025 http://www.szafirek.pl/index.php/,details,id_pr,15868.html
    TRAFO 300W 2x24V 2x6,3A
    TRAFO 30W 12V używam do NE025
    on/off jednoklawiszowy
    płytka z bezpiecznikami
    Wzmacniacz początkującego "audiofila"

  • #28 29 Cze 2009 19:59
    polprzewodnikowy
    Poziom 26  

    e8500 napisał:
    a co sądzicie o tym
    Wzmacniacz początkującego "audiofila"
    ma 150W 4 Ohm


    Zauważ że on ma te 150W na . Na będzie mieć około 100W a nawet mniej.

  • #29 30 Cze 2009 20:36
    Wawrzo.
    Poziom 17  

    Ostatnio lubię troszkę poeksperymentować z nowościami i na samplach z nationala skleciłem wzmacniacz....
    W końcówce po dwa tranzystory 200W NPN i dwa PNP (2SC3264 i 2SA1295)
    Jako sterujące 2SA1837 i 2SC4793, zasilanie 2x55V (kondensatory w zasilaczu: 4x33000uF).
    Prametry LM49810 :
    ■ Wide operating voltage range ±20V to ±100V
    ■ Slew Rate 50V/μs (typ)
    ■ Output Drive Current 60mA (typ)
    ■ PSRR (f = DC) 110dB (typ)
    ■ THD+N (f = 1kHz) 0.0007 (typ)
    Jak zabrzmiało?.....
    Jestem skłonny wystawić go do odsłuchów porównawczych z tymi w cenie do 10000 tys.
    Żaden wzmacniacz z tych które dotychczas testowaliśmy z kolegami nie zagrał tak czysto i przejrzyście.
    Konstrukcja na płytce dwustronnej zaprojektowana w KiCad i wykonana w www.drukowane.pl..
    Wawrzo.

  • #30 20 Lip 2009 03:23
    maniana18
    Poziom 11  

    Co do kostki Tda7294- aktualnie korzystam z niej, i jestem napewno bardziej zadowolony niż z mojego poprzedniego zestawu grającego (creative sbs coś tam, 2+1). Zbudowałem parę końcówek na różnych kostkach. Według mnie 7294 "gra przyzwoicie", (być może dlatego, że nigdy nie słyszałem lampowca za tysiące złotych) jednak bardziej zadowolony byłem z kosteczki tda2050, do której naprawdę nie miałem zarzutów. Wyczuwałem przy niej najmniejsze szczegóły muzyki w całym słyszalnym (dla mnie :)) paśmie. Zastanawiam się już od dłuższego czasu nad "połączeniem" tych układów w jednej końcówce bez stosowania jednak żadnych korekcji barwy dźwięku, ponieważ zwykle tworze układy dla siebie, i współpracują one zwykle z komputerem, gdzie mam możliwość "robienia z dźwiękiem co tylko dusza zapragnie". Wracając do tematu uważam że panowie "dj-MatyAS" i "PKLab" niesłusznie się sprzeczają o znaczenie słowa 'audiofilski', ponieważ dla każdego tak naprawdę sposób odbierania muzyki ma inną wartość. Nie należy także zapominać o tym, że do słuchania muzyki nie wystarczy sam wzmacniacz. Na pewno nie dowiemy się nic na temat jakości wzmacniacza testując go na 'bazarowych' głośnikach kupionych za bezcen. Pozdrawiam

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME