X

Wykrywacz metalu, przepisy prawne.

Narkoman519 10 Aug 2009 09:21
  • #1 10 Aug 2009 09:21
    Narkoman519
    Level 9  
    Mam pytanie czy z wykrywaczem metalu moge sobie chodzić po plaży np nad morzem czy raczej jest to nielegalne???
  • #2 10 Aug 2009 09:34
    mariuz
    Level 32  
    Możesz chodzić. Używać też możesz, dopóki nie przeszkadzasz innym. Ale raczej nie radziłbym wynoszenia czegokolwiek.
  • #3 10 Aug 2009 10:04
    Urgon
    Level 35  
    AVE...

    W przypadku wykopania czegoś historycznego, od sprzączki paska żołnierza Wehrmachtu począwszy, na czołgu skończywszy jesteś prawnie zobowiązany oddać "eksponat" do najbliższego muzeum. Z wyjątkiem amunicji i materiałów wybuchowych - te zgłasza się saperom, i się ich NIE wydobywa...
    Ale prawda jest taka, że wszyscy amatorzy wykopków olewają prawo, co czasem kończy się dość "rozrywkowym" końcem żywota...
    Słyszałem o przypadku wykopania czołgu, który za grubą kasę trafił nielegalnie do Niemiec(zgodnie z prawem nie wolno wywozić obiektów historycznych za granicę). Nie wiem, ile w tym prawdy, ale człowiek, który mi to opowiadał, siedzi w wykopkach i w odgrywaniu wojen od 15stu lat...
  • #4 10 Aug 2009 12:15
    mały naukowiec
    Level 20  
    Łażąc po plaży kolega pewnie będzie pewnie chciał szukać zgubionych pierścionków, kasy, telefonów itp, bo na czołg to chyba nie ma tam co liczyć ;]
  • #5 10 Aug 2009 14:08
    Urgon
    Level 35  
    AVE...

    Co najwyżej na U-boota może trafić...

    Ale nad jeziorem Białym, na pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim był zatopiony czołg...
  • #6 10 Aug 2009 18:44
    Helmans
    Level 20  
    Na plaży można znaleśc nawet po 50-100zł w ciągu godzinki - dwóch. U mnie chodzą cały czas. Jeszcze warto wspomniec o bonusach typu komórka, biżuteria. Pasjonaci militariów chodzą na Hel ale tam chyba wszystko już wykopano. Słyszałem że raz na coś trafili i postanowili wykpowac sądząc że to coś z militariów okazało się że to była stara łódź rybacka zakopana 5 metrów pod ziemią:D
  • #7 10 Aug 2009 21:11
    Hokoczu
    Level 18  
    W Polsce nielegalne jest poszukiwanie zabytków przy pomocy wykrywaczy metalów. Pieniądze i zaginioną biżuterie to raczej nie zabytki, ale wiadomo jakie jest polskie prawo, spróbuj wyjaśnić że nie szukałeś zabytków, amunicji, a oskarżą cię o kradzież (przywłaszczenie mienia).
  • #8 11 Aug 2009 00:38
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    A po własnym lesie można łazić z wykrywaczem i kopać sobie do woli, czy to co moje to też i państwowe więc nie do końca moje ?

    Pozdrawiam
  • #9 11 Aug 2009 00:54
    Makro1993
    Level 26  
    Tak, bo to co pod ziemią to nie Twoje.
  • #10 11 Aug 2009 07:35
    niutat
    Level 37  
    Zawsze można powiedzieć że szuka się zgubionych kluczy :wink:
  • #11 11 Aug 2009 15:14
    Hokoczu
    Level 18  
    Można zawsze powiedzieć że to co znalazłeś wcześniej zgubiłeś. Jeśli znajdziesz jakieś zabytki to są to twoje pamiątki rodzinne przekazywane z pokolenia na pokolenie. Szukanie kluczy to dobry pretekst, tylko należy nie gubić ich za często.
  • #12 11 Aug 2009 17:06
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    No i wyjaśnić czemu szukasz ich z saperką w plecaku :D.
  • #13 11 Aug 2009 19:40
    Rabbbit
    Level 14  
    Wytłumaczenie z kluczami jest bardzo rozsądne :)

    A co jeśli znajdę jakąś broń palną to co mam z nią zrobić? Allegro ? :D
  • #14 11 Aug 2009 23:21
    grzesiekw12
    Level 19  
    Jak znajdziesz to zakop jeszcze głębiej. Jak by Ci znaleźli mundurowi to masz przesrane, bo zaraz będą się chcieli wykazać co to nie naznajdywali. Czytałem na jednym forum że jak Ci znajdą łuskę z niezbitą spłonką (pomimo że materiał spłonki już zgnił i nie zadziała) to też jest traktowane jako broń.
    Podobno na peryferiach Ostrowca w lasach można znaleźć takie fanty. Osobiście nie sprawdzałem bo akurat tak się składa że mieszkam po drugiej stronie miasta.
  • #15 12 Aug 2009 10:15
    bielas75
    Level 17  
    Ponoć w lesie w okolicach Dębowej Woli jest tego pełno
  • #16 12 Aug 2009 10:49
    Rabbbit
    Level 14  
    O widzę jest troszkę osób z Ostrowca i okolic :) może kiedyś się zgadamy i razem pójdziemy coś poszukać? :)
  • #17 12 Aug 2009 11:26
    kortyleski
    Level 38  
    Odradzam chodzenie po plaży z wykrywką po plaży, a przynajmniej należy się upewnić czy nikogo innego z "szukaczem nie ma" . Miejscowi zawodowi grzebacze potrafią być nieprzyjemni przy bezpośrednim kontakcie. Nie lubią konkurencji
  • #18 12 Aug 2009 12:49
    bielas75
    Level 17  
    Rabbbit wrote:
    O widzę jest troszkę osób z Ostrowca i okolic :) może kiedyś się zgadamy i razem pójdziemy coś poszukać? :)
    Szczerze mówiąc nigdy sie tym nie zajmowałem ani nie mam sprzętu choć przyznam że mnie korci. Myśle że mogłaby to byc fajna przygoda
  • #19 12 Aug 2009 15:13
    grzesiekw12
    Level 19  
    Ja słyszałem o lasach w Brzustowej, Wólce Bodzechowskiej i okolicach. Ponoć nasze wojsko jak uciekało we wrześniu zakopywało tam sprzęt, to samo robili Niemcy jak ich sowieci gonili w drugą stronę. Każdy się pozbywał czego mógł żeby nie przeszkadzało podczas ucieczki. Znaleźć można też coś w Łagowie i okolicach bo tam była linia frontu. Co do poszukiwań to nie polecam bo można sobie napytać biedy. Sprzętu to oprócz łopaty i szeroko otwartych oczu nie posiadam.
  • #20 12 Aug 2009 16:45
    Rabbbit
    Level 14  
    No powiem szczerze, że ja też nie posiadam, ale uczę się w kierunku elektronicznym, więc dlaczego mam sobie nie zrobić wykrywacza metali? :D Na Wólce Bodzechowskiej mam rodzinę, więc chyba się wybiorę do wujka na rozmowę o przeszłości.

    Mi się wydaje, że zabawa może być bardzo fajna :)
  • #21 12 Aug 2009 17:03
    polprzewodnikowy
    Level 26  
    Ja bym się bał chodzić po lesie z wykrywką, w moim powiecie (Ostrołęcki) dwoje dzieci znalazło niewybuch i akurat los chciał żeby bomba wybuchła. Jednego rozszarpało a drugi z obrażeniami. I co teraz powiecie?
  • #22 12 Aug 2009 18:00
    Smokudg
    Level 18  
    polprzewodnikowy wrote:
    Ja bym się bał chodzić po lesie z wykrywką, w moim powiecie (Ostrołęcki) dwoje dzieci znalazło niewybuch i akurat los chciał żeby bomba wybuchła. Jednego rozszarpało a drugi z obrażeniami. I co teraz powiecie?


    Life is brutal.
  • #23 12 Aug 2009 18:48
    @Kamil
    Level 23  
    polprzewodnikowy wrote:
    Ja bym się bał chodzić po lesie z wykrywką, w moim powiecie (Ostrołęcki) dwoje dzieci znalazło niewybuch i akurat los chciał żeby bomba wybuchła. Jednego rozszarpało a drugi z obrażeniami. I co teraz powiecie?


    Nasz powiat jest bogaty w takie znaleziska, szczególnie okolice Łysych tam tego najwięcej.
  • #24 12 Aug 2009 18:54
    Romulus7874
    Level 26  
  • #25 12 Aug 2009 19:59
    jamtex
    Level 23  
    A ja z "trochę innej beczki" - uwaga dłuuugie.
    Kiedyś postanowiliśmy z żoną posadzić jakieś krzaczki w ogrodzie. Ogórd pamięta lata 20-te, więc czasami znajduje tam różne dziwne rzeczy :).
    Po kilku minutach kopania i jednoczesnego wyrzucania wykopanych kamieni na bok, jeden wydał mi się dość dziwny. PO usunięciu ziemi - okazał się pociskiem przeciw lotniczym... Cóż - zadzwoniłem do Straży Miejskiej, Ci odesłali mnie na Policje ale po chwili przyjechali - przyjechała też i Policja.
    Policjanci pooglądali niewypał, kazali go zabezpieczyć i wezwali saperów. Saperzy byli chyba dośc zajęci, bo obiecali przyjechać za kilka dni (sic!) z miejscowości odległej o ok 80 km.
    Położyłem więc metalowe wiaderko na pocisk i dla pewności umieściłem na nim (wiaderku) duży kamień.

    4 dni póżniej do mojej firmy przyjechał radiowóz - Policjanci dosłownie wsadzili mnie do niego i pojechaliśmy na sygnale pod mój dom. Nie muszę chyba mówić, jakie wrażenie zrobiło to na moim szefie i kolegach z biura :)

    Powód pośpiechu zobaczyłem na miejscu: zamknieta ulica, transporter + cięzarówka saperów, tłum gapiów i oczywiście saperzy.
    Bardzo miły dowódca (nie pamiętam już stopnia) zapytał gdzie jest ta BOMBA (!!!). Sprostowałem, że chodzi o nabój/pocisk - nie byłem w wojsku i nie odróżniam tego. Gdy zaprowadziłem go do wiaderka - i pokazałem o co chodzi - usłyszałem: "k.... 2 godziny drogi po takie gow...".Cóż, chyba nie był zadowolony... wziął moje wykopalisko w ręce zaniósł na zewnątrz i przekazał żołnierzowi...
    Oczywiście potem wypełnianie papierków itp...
    W drodze powrotnej, Panowie Policjanci poinstruowali mnie, że na przyszłość to takie znalezisko należy wbić w piach i przeciąć łopatą i wyrzucić, albo dać komuś kto się na tym zna.. i że takie małe pociski to niegroźne itp itd - słowem wyszedłem na głupka...
    Wyglądało to jak A1 na tym zdjęciu
    Oczywiście wieczorem miałem zaproszenia na kawę od chyba wszystkich moich sąsiadów :) I to był jedyny plus, wreszcie ich poznałem :)
  • #26 12 Aug 2009 20:18
    polprzewodnikowy
    Level 26  
    Nie no, dobre :) Swojego czasu gdy byłem mniejszy na moim podwórku było zakopanych parę kompasów :)
  • #27 12 Aug 2009 20:50
    Rabbbit
    Level 14  
    No powiem szczerze, że duży ten pocisk był :D
  • #28 20 Aug 2009 08:26
    Narkoman519
    Level 9  
    Topic author
    jamtex a policja też nie zauwarzyła ze ten pocisk to jakiś mały?:)
  • #29 20 Aug 2009 09:32
    niutat
    Level 37  
    Narkoman519 wrote:
    jamtex a policja też nie zauwarzyła ze ten pocisk to jakiś mały?:)

    Przecież policja też nie była w wojsku, a w porównaniu z pestkami do ich TT - tki.....:D
  • #30 20 Aug 2009 13:06
    szaleniec
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Takie naboje jak A1 z fotografii powyżej rozbrajałem kombinerkami, wystarczy odpowiednio lekko zgnieść łuskę poniżej pocisku, wtedy pocisk sam "wyjdzie", proch wysypać i gotowe.

    Dodano po 3 [minuty]:

    niutat wrote:
    Przecież policja też nie była w wojsku, a w porównaniu z pestkami do ich TT - tki.....:D


    TT nie używa się w Policji, został wiele lat temu zastąpiony P-64.
  Search 4 million + Products
Browse Products