Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #31 27 Sie 2009 09:18
    Mariuszczs
    Poziom 19  

    A jeśli komuś za czasów komuny postawili słup na działce i praktycznie nikt nie miał nic do gadania, alebo i miał ale czasy były takie że się siedziało cicho i teraz ta działka jest bezwartościowa to kto powinien usuwać słup.
    Dziś może cyknę fotkę, bo sąsiad ma gorzej odemnie - ma trafo i słupy w 3 strony - w tym słupy sn.

  • #32 27 Sie 2009 10:02
    stomat
    Poziom 33  

    Cytat:
    Stomat skoro nie istnieje rynek to przecież wiadomo jest ile kosztuje metr ziemi w danej gminie lub miejscowości, widomo jakiej klasy jest dana ziemia jaki jest plan zagospodarowania (czy działka rolna czy budowlana). Można przyjąć średnią cenę metra pomnożyć przez ilość potrzebnych metrów i już wiadomo ile trzeba zapłacić, z dzierżawą tak samo.

    Zgadzam się tak powinno być. Problem w tym że obecnie właściciel gruntu może żądać ile chce nawet dziesięciokrotność średniej ceny i nie ma możliwości budowy. Potrzebne jest żeby przepis nakazywał operatorom sieci tyle zapłacić a właścicielom gruntów ów grunt udostępnić.
    Kilka postów wyżej Mariuszczs "strzelił" przykładową kwotę 0,5 zł za metr miesięcznie. Wziął ją z kapelusza. Znaczyło by to że dzierżawa hektara kosztuje 5000 zł miesięcznie !!! I jeszcze chciałby normalnie korzystać z ziemi pod linią. Czy to jest cena rynkowa ? Chętnie wydzierżawię komuś nawet 100 ha za taką cenę. Są chętni ? W tej sytuacji to kto tu jest monopolistą ? Taka kwota to może być JEDNORAZOWEJ opłaty a nie miesięcznej.

  • #33 27 Sie 2009 11:17
    Usunięty
  • #34 27 Sie 2009 12:10
    avatar
    Poziom 35  

    Kupujac dzialke z widocznymi elementami np takimi jak trafostacja z automatu jest przydzielana sluzebnosc w sadzie za 3 lata powiedza pewnie to samo co ja tu napisalem :) wlasciciel gruntu nie ma racji

  • #35 27 Sie 2009 13:31
    Mariuszczs
    Poziom 19  

    nie dzierżawi się całej działki tylko pas pod linią - 50 gr to mała cena i rzeczywiście można żądać 10 x tyle, puki nie ma prawa regulującego stawkę nie ma co dyskutować - każdy wykorzystuje po prostu możliwości. I tak należy być świadomym że narazie prawo wykorzystywały zakłady energetyczne a szary człowiek cierpiał, wogóle sporo tego prawa zostało zrobione pod zakłady energetyczne.

    Po za tym służebność nie zwalnia z zapłaty dzierżawy, jedynie gwarantuje że będzie ona kontynuowana i własciciel gruntu nie zarząda wyalenia słupów ale zakładom energetycznym służebność nie pasuje tak naprawdę.


    Pamiętajcie "chłop w swojej zagrodzie równy wojewodzie" :)

  • #36 29 Sie 2009 21:23
    zyl12
    Poziom 10  

    Kolego lutyst nie wiem czy nie lubisz sąsiada, czy przeszkadza ci ta linia. Jeżeli martwisz się o zdrowie dzieci i swoje, to zastanów się czy większym niebezpieczeństwem nie jest przyłącze do twojego domu. Może ZE go zlikwiduje. Jak chcesz usunąć kolizje,to zwróć się do ZE i wyjaśnij w czym jest problem, wówczas doradzą ci jakieś sensowne rozwiązanie. W ten sposób w jaki próbujesz to załatwić zobaczysz że problemy będą się cudownie mnożyć, bo nikt nie lubi jak się z niego robi idiotę

  • #37 29 Sie 2009 22:05
    kpp_jacek
    Poziom 22  

    Zasada jest prosta. Na etapie projektowym jakiejkolwiek inwestycji muszą być uzyskane pozwolenia WSZYSTKICH właścicieli gruntów, a czasem i właścicieli terenów przyległych. W niezbyt odległych czasach budowano "w imię wyższych celów" z pominięciem jakichkolwiek praw obywatelskich. Jeżeli ZE nie ma pisemnej zgody na przewody nad działką, to jest to jawne ograniczenie prawa dysponowania terenem którego jest się właścicielem. Sam byłem kiedyś naocznym świadkiem sytuacji gdzie po jednej rozmowie właściciela w RE, energetyka przebudowała linię napowietrzną dwutorową na kablową (na tej samej działce, tym razem za pisemną zgodą własciciela i nie przez środek a pod płotem). Jestem oczywiście za egzekwowaniem swoich praw, acz zawsze powtarzam że rozsądek zawsze pozwoli na znalezienie złotego środka (pod warunkiem, że OBIE strony wykażą się zdrowym rozsądkiem). Z drugiej strony energetyka jest jak najbardziej przedsiębiorstwem komercyjnym (spróbuj nie zapłacić rachunku w terminie :-) to zobaczysz) i nie ma tu miejsca na szczytne ideały i namawianie na odstępowania od swoich praw "trąci myszką".

  • #38 09 Paź 2009 09:40
    ice_rado
    Poziom 10  

    Mariuszczs napisał:
    Odnalazłem tę audycję - w archiwun Janusza Weissa na stronie radia Zet - 6.05.2008r.


    Mógłbym prosić o wstawienie linku do audycji lub jakoś jej podesłanie?

    [quote="avatar"]
    pawel-foto napisał:

    Mozesz zarzadac aby ZE wynajol od ciebie ten kawalek pola/dzialki za okreslona kwote - oczywiscie maja ci tez zaplacic za poprzednie lata.
    Jest to bardzo czesta praktyka. Jak policzyc sobie koszy ile mozesz zarzadac od ZE znajdziesz w internecie...


    Wyczytałem w jakimś postanowieniu Sądu Najwyższego, że wniosek właściciela działki o odszkodowanie został uznany za zasadny. We wniosku tym, gość wyliczył odszkodowanie w oparciu o powierzchnię zajmowaną przez urządzenie i kwotę od mkw.
    Poza terenem zajmowanym przez "elementy mające styczność z gruntem" (słupy, trafo itp.), uwzględnił właśnie tzw. pasy techniczne (czy też ochronne). Dla 15kV było to zdaje się od 3 do 4 metrów szerokości pasa x długość linii nad jego posesją.
    Sąd przyznał mu jakieś spore odszkodowanie.

    Mam pytanko: gość musiał to (powierzchnię pod kablami) ustalić w oparciu o jakąś normę itp. Dla 15kV wyszło 3-4m. Czy podobne normy są dla napięć niskich - 400V i jakiej szerokości?

  • #40 11 Paź 2009 15:20
    ice_rado
    Poziom 10  

    OK, dziękuję za odpowiedź.

    ice_rado napisał:
    ...gość musiał to (powierzchnię pod kablami) ustalić w oparciu o jakąś normę itp. Dla 15kV wyszło 3-4m. Czy podobne normy są dla napięć niskich - 400V i jakiej szerokości?


    A co w związku z powyższym? Czy linia nn 400V ma również swój pas ochronny?

  • #41 15 Paź 2009 11:44
    kenny.CKPL
    Poziom 9  

    Witam,

    Pozwolę się podczepić pod temat, bo mam podobny problem.
    Otóż będę się budował na działce przez środek której przebiega przyłącze do sąsiada (dł ok 30 m). Jako że działka jest mała nie ma miejsca by postawić dom tak by nie trzeba było ruszać przyłącza. Jak się takie sprawy załatwia? Nie chcę sąsiada odcinać od słupa, tylko chce postawić dom.

  • #42 15 Paź 2009 19:18
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    Przecież Ty jako właściciel działki musiałeś kiedyś wyrazić na to zgodę.

  • #43 15 Paź 2009 20:54
    keszan
    Poziom 20  

    Witam!
    Kol.Łukasz-O, a może kol,kenny.CKPL, kupił działkę z przyłączem?
    Nie znamy szczegółów.
    Adam.:cry:

  • #44 15 Paź 2009 21:05
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    Tak czy inaczej linia do przebudowania na koszt sąsiada. Parę miesięcy temu przerabiałem podobny temat u klienta. Nowy właściciel nowe zasady. Co innego z jakąś linią średniego napięcia ale zwykłe przyłącze to pikuś. Sąsiad chyba nie będzie zadowolony :|

  • #45 15 Paź 2009 23:37
    kenny.CKPL
    Poziom 9  

    Działka o którą chodzi jest wydzielona z większej należącej do Dziadka. Po prostu Dziadek dał kawałek bym mógł się budować ;)
    Z tego co wiem, to kiedyś zgodę na przyłącze do sąsiada dawał.

  • #46 16 Paź 2009 08:43
    Mariuszczs
    Poziom 19  

    Łukasz-O napisał:
    Tak czy inaczej linia do przebudowania na koszt sąsiada. Parę miesięcy temu przerabiałem podobny temat u klienta. Nowy właściciel nowe zasady. Co innego z jakąś linią średniego napięcia ale zwykłe przyłącze to pikuś. Sąsiad chyba nie będzie zadowolony :|


    Ciekawe z jakiej racji na koszt sąsiada ? Dlaczego ktokolwiek ma na to pieniądze wykładac ? Jeśli sąsiad chciałby nowych kabelków z własnego widzimisie to oczywiście kase musi dac, ale tak ma problem zakład energetyczny.

    Sprawa może byc trudna jeśli była zgoda na podłączenie. Pisałem już chyba w jakimś temacie i kiedyś mój ojciec odcioł przewody sąsiadom które szły właśnie nad jego domem a miał byc budowany nowy a stary zburzony. Zakład energetyczny nie chciał ich zdjąc wcześniej, potem uprosili drugiego sąsiada żeby można było puścic przez jego podwórko.

  • #47 16 Paź 2009 20:36
    Łukasz-O
    Moderator Elektrycy

    Mariuszczs napisał:

    Ciekawe z jakiej racji na koszt sąsiada ? Dlaczego ktokolwiek ma na to pieniądze wykładac ? Jeśli sąsiad chciałby nowych kabelków z własnego widzimisie to oczywiście kase musi dac, ale tak ma problem zakład energetyczny.


    Nie koniecznie, w moim przypadku tzn. mojego klienta, sąsiad miał w umowie napisane, że granicą ZE są zaciski prądowe na słupie. Idąc dalej tym tropem linia która przebiegała nad działką była własnością niestety sąsiada. U nas jest to dość częsta praktyka. ZE zabezpiecza się na każdą ewentualność.
    Nie wiem jak jest w innych rejonach, pisze tylko o "swoim podwórku".

  • #48 17 Paź 2009 15:19
    elek555
    Poziom 37  

    Sprawa jest gorsza jeśli była zgoda. Ale chcąc ją załatwić należy wystąpić do ZE o okazanie pozwolenia na budowę linii z kopią zgody jeśli była (mogła być terminowa lub ograniczona), najlepiej w związku z np. planowaną własną budową. Występuje się do lokalnej architektury o wydanie warunków zabudowy. Otrzymujemy 2 w 1. -Podstawę do uzyskania kopii starej zgody z ZE i określenie czarno na białym stref od istniejącej linii /ze wskazaniem konkretnych obowiązujących przepisów/, do obliczenia powierzchni dzierżawnej. Dzierżawę liczymy jako iloczyn powierzchni i stosowanej lokalnie stawki za bezumowne korzystanie z gruntu, ustalane przez Radę Gminy.
    I już szykujemy kasę na adwokata oraz ból głowy kolegi stomat :) Zakładamy oczywiście konto w banku którego numer przedstawiamy sądowi we wniosku o wszczęcie postępowania o zapłatę. Tytuł napisze adwokat i weźmie za to pieniążki, których ja dziś nie biorę...Pozdrawiam :)

  • #49 17 Paź 2009 18:21
    Marzena29
    Poziom 9  

    [quote="ice_rado"]

    Mariuszczs napisał:
    Odnalazłem tę audycję - w archiwun Janusza Weissa na stronie radia Zet - 6.05.2008r.


    Mógłbym prosić o wstawienie linku do audycji lub jakoś jej podesłanie?

    avatar napisał:
    pawel-foto napisał:

    Mozesz zarzadac aby ZE wynajol od ciebie ten kawalek pola/dzialki za okreslona kwote - oczywiscie maja ci tez zaplacic za poprzednie lata.
    Jest to bardzo czesta praktyka. Jak policzyc sobie koszy ile mozesz zarzadac od ZE znajdziesz w internecie...


    Wyczytałem w jakimś postanowieniu Sądu Najwyższego, że wniosek właściciela działki o odszkodowanie został uznany za zasadny. We wniosku tym, gość wyliczył odszkodowanie w oparciu o powierzchnię zajmowaną przez urządzenie i kwotę od mkw.
    Poza terenem zajmowanym przez "elementy mające styczność z gruntem" (słupy, trafo itp.), uwzględnił właśnie tzw. pasy techniczne (czy też ochronne). Dla 15kV było to zdaje się od 3 do 4 metrów szerokości pasa x długość linii nad jego posesją.
    Sąd przyznał mu jakieś spore odszkodowanie.

    Mam pytanko: gość musiał to (powierzchnię pod kablami) ustalić w oparciu o jakąś normę itp. Dla 15kV wyszło 3-4m. Czy podobne normy są dla napięć niskich - 400V i jakiej szerokości?

    Gośc ustalił to źle, dla 15kV pas ochronny wynosi 15m- po 7,5m od osi linii w obie strony. Dla napięć niskich pas ochronny wynosi właśnie to co podał 3 czy 4m -ale nie cały pas tylko 3 bądź 4 m od brzegu linii w każdą stronę plus szerokośc linii- przy linii niskiego napięcia jest to 1m- czyli najwęższy pas wychodzi 7m.
    Też nie popieram burzenia sie o jeden słup na działce czy warkocz do domu- podpisując umowę o prąd godzę sie na taki stan rzeczy- w końcu jakoś ten prąd muszą mi doprowadzić. Inaczej ma się sprawa przebiegu głównej liii doprowadzającej prąd do całej miejscowości- przeważnie biegną one w granicach o ile to możliwe- mało jest działek tak spapranych jak moja- i tu niestety energetyka płacić musi, łaski nie robią. I kolega Stomat bzdury pisze że 50gr czy 1zł to dużo i że to powinna byc stawka jednorazowa nie co miesięczna- wszysty prowadzący działalnośc zarobkową którzy dzierżawią pomieszczenia czy teren płacą comiesięczną dzierżawę, nawet babka co ma budkę ze skarpetkami na ryneczku musi płacić po kilkanascie zł za m2 miesięcznie- wychodzi kwota kilku stówek co miesiąc bez względu na to czy skarpetki sprzeda czy nie. A Ty twierdzisz ze kwoty naliczone prze ze mnie są z kosmosu?!! To nie moja wina że zajęli mi aż 3710m2 i zje.... mi całą działkę. Zarabiają na tym i żadnej łłaski nie zrobią płacąc.

  • #50 17 Paź 2009 20:11
    elek555
    Poziom 37  

    Oczywiście Marzena masz rację -linie energetyczne nie służą nikomu do idei tylko do zarabiania kasy. I żadne dyrdymały nie stoją w rachunkach za prąd tylko jak wół kilka rodzajów kosztów. Czyli inaczej -składniki rzekomo uczciwego rachunku ekonomicznego, zawierającego również zysk. Rachunek ten przeprowadzają na bieżąco wysoko opłacani specjaliści. Pracują ( co odczuwamy) by tych składników jeszcze parę nowych wymyślić i by cena nam przedstawiana nie zakładała okradania właścicieli terenu. Skoro więc płaci placowe babcia to i wypada płacić gigantowi który dotąd tego unikał. I nikomu nic do tego w co kto inwestuje, czy w ziemię, w energetykę czy w pietruszkę. Inwestycja ma rodzić zysk
    Jeśli stomat ma ochotę oglądać dziś modły do żarówki to musi założyć sektę

  • #51 16 Gru 2009 19:13
    gintek
    Poziom 9  

    Witam mam podobny problem jak koledzy wyżej a mianowicie przez moje pole przechodzi linia elektryczna o długości około 500 metrów i dalej idzie do sąsiada.Niedawno sąsiad wybudował burzą oborę i poprowadzili do niego nowy gruby kabel.Czy mogli bez mojej zgody to zrobić i czy mogę się domagać żeby ten kabel usunęli zwłaszcza że on jakoś dziwnie buczy.

  • #52 05 Mar 2010 12:57
    screatchsite
    Poziom 9  

    Witam

    posiadamy działkę budowlaną którą otrzymaliśmy w spadku rodzinnym. Chcieliśmy rozpocząć budowę. Niestety nad działką biegną kable energetyczne zasilające inny dom(ciotki) na których umieszczenie w tymże miejscu nikt nie wyrażał zgody. Wygląda to tak jakby próbowano zaoszczędzić na dodatkowym słupie i pociągnięto kabel po przekątnej nad moją działką. Pisaliśmy do tejże firmy z prośbą o przesunięcie kabla lub postawienie dodatkowego słupa. Niestety otrzymaliśmy odpowiedź że jedyne co mogą zrobić to wymienić stare łącze na bardziej nowoczesne aby nie stwarzały zagrożenia dla osób przebywających na działce. Żadna zgoda pisemna ani ustna nie była wyrażana. Co mogę zrobić aby przesunęli tą linie napięcia?

    czy istnieje szansa aby przy owej propozycji wymiany kabli zmusić ich jakoś to wkopania ich do ziemi??

    Pozdrawiam

  • #53 05 Mar 2010 14:05
    elek555
    Poziom 37  

    -czytaj wyżej 17 Paź 2009 14:19

  • #54 05 Mar 2010 14:50
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    screatchsite napisał:
    Witam

    posiadamy działkę budowlaną którą otrzymaliśmy w spadku rodzinnym. Chcieliśmy rozpocząć budowę. Niestety nad działką biegną kable energetyczne zasilające inny dom(ciotki) na których umieszczenie w tymże miejscu nikt nie wyrażał zgody.


    1. Otrzymaliście działkę w spadku. Czyli przejęliście ją z dobrodziejstwem inwentarza.
    Skąd wiecie, że nikt nie wyrażał zgody? Jeśli kable zasilają dom ciotki, to znaczy, że ciotka nie musiała poprzedniego właściciela prosić o pisemną zgodę, bo sprawa była w rodzinie. Skoro nikt wtedy nie protestował, to znaczy, że ZE zbudował wszystko zgodnie z prawem.
    Teraz możecie tylko przebudować linię na własny koszt.

  • #55 05 Mar 2010 16:32
    elek555
    Poziom 37  

    retrofood napisał:
    Skoro nikt wtedy nie protestował, to znaczy, że ZE zbudował wszystko zgodnie z prawem.

    - to na pewno bez problemu okaże posiadany tytuł prawny (pozwolenie na budowę) :)

  • #56 05 Mar 2010 16:46
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    elek555 napisał:
    retrofood napisał:
    Skoro nikt wtedy nie protestował, to znaczy, że ZE zbudował wszystko zgodnie z prawem.

    - to na pewno bez problemu okaże posiadany tytuł prawny (pozwolenie na budowę) :)


    To nie tak prosto. I nie myśl sobie, że jestem zwolennikiem sobiepaństwa ZE. Sam z nimi mam parę spraw spornych. Ale niektóre, szczególnie historyczne, są nie do przeskoczenia.

  • #57 05 Mar 2010 18:14
    elek555
    Poziom 37  

    Wiem, bo też mam swoje doświadczenia. A generalnie problem leży w olewaniu przez strony prawa własności. Przez cały PRL obrzydzano i wyszydzano własność prywatną co skutkowało (i niestety nadal skutkuje) kompletnym brakiem znajomości praw ale i obowiązków właścicielskich. Efekt jest taki że jeszcze długo będą mieli co robić prawnicy a zwykły klient często przywali głową w mur pod tytułem "nieodwracalne skutki prawne". Ja moje sprawy powygrywałem ale to kosztowało kasy i dużego zaangażowania. Zwykły Kowalski odpada bo najczęściej nie stać go na prawników (których ZE ma na etacie kilkunastu). Próbując samemu wykłada się na prostych błędach proceduralnych, jeśli w ogóle uda mu się prawidłowo napisać powództwo. Prawo to interes dla prawników i nie daj boże by ktoś pomyślał że dla niego też :)

  • #58 05 Mar 2010 19:27
    retrofood
    Moderator- Elektryka Instalacje i Sieci

    Niestety, masz rację. Do mnie najpierw wnioskowali, abym zgodził się wyciąć drzewa, kiedy się nie zgodziłem - wysłali żądanie do gminy. Kiedy odpowiedziała, że nie jest stroną i im nie pomoże - najechali drzewa pod moją nieobecność i wyrżnęli w pień. Dyrektor potem spokojnie mi powiedział, żebym go skarżył, a może za lat pięć - osiem coś mi zapłacą.
    C'est la vie.

  • #59 06 Mar 2010 08:04
    elek555
    Poziom 37  

    retrofood napisał:
    ...najechali drzewa pod moją nieobecność i wyrżnęli w pień..
    C'est la vie.

    niezłe -nic tylko ich najechać. Ale sam widzisz mentalność polskiego właściciela jest taka że latami nie robi nic, by mieć choć porządek w papierach. Chodzi panisko, poprawia żupan, puszy się. A w butach słoma...
    ZE doi kasę latami bez regulowania spraw własnościowych majątku sieciowego (a nawet bez jego remontów), a Kowalski też woli na co dzień strzelić piwko niż prostować papiery dla następców. Dopiero jak biegły stwierdza nie majątek tylko pasywa -to lament, jak to możliwe? Od przedszkola nadal uczą o równym dostępie do prawa zamiast tłumaczyć że w stawie żyją różne rybki i aby przeżyć trzeba cały czas bardzo dbać o siebie. Kowalski wnosząc pozew ma mieć kasę i zebrane dowody. Tak mocne by sędzia bał się kłopotów przy próbie ich odrzucenia. Wtedy ma lekkie szanse. Rzeczywistość jest taka że najczęściej Kowalski nie ma pojęcia co to dowód...

  • #60 07 Mar 2010 00:31
    screatchsite
    Poziom 9  

    Witam ponownie.

    A więc to jest tak :

    działka była kiedyś jedna rodzice mojej przyszłej teściowej podzielili ja na 3 równe części. nasza działka jest po środku.
    Wygląda to tak że miedzy 1 a drugą działką w granicy jest słup do tego słupa linia energetyczna idzie wszędzie dobrze a od tego słupa jest kabel puszczony po skosie przez środek do domu ciotki.
    Myślę ze gdyby to wszytko było po linii prostej top było by OK lecz działki idą lekko po łuku i pewnie tak tez było kiedyś wygodniej dla ZE zamiast postawić kolejny słup w granicy miedzy działkami 2 i 3 to zrobili sobie cięcie kosztów i poszli po skosie bo po co inaczej.

    Skąd wiemy ze nikt nie wyrażał nigdy zgody ?
    A to stąd iz pytaliśmy wszystkie osoby które mogły jakąkolwiek decyzja podjąc w tym temacie i nikt nie może potwierdzić informacji ze zgadzał sie na jakieś kable nad działką itp.
    W dodatku pod czas rozmowy z Panem z ZE dodam bardzo bardzo nie uprzejmy nie był w stanie podac mi informacji czy mają zgode na linie w tym miejscu bronił i tłumaczył sie tylko tym ze mogła być słowna - wręcz go wyśmiałem.

    W odp. na nasze pismo do ZE otrzymaliśmy odp. że mogą wymienić przewody na jakieś nowe oraz na własny koszt mogą przyciąć drzewo owocowe przez którego koronę leci kabel.

    jak dla mnie to ja widze dwa rozwiązania dodatkowy słup na granicy działki 2 i 3 lub zakopać to wszystko w ziemi. Tylko jak to zrobić

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty