Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Powolny start i hamowanie silnika...

jajko 20 Cze 2004 19:16 3350 9
  • #1 20 Cze 2004 19:16
    jajko
    Poziom 10  

    Poszukuję schematu układu, który spowoduje powolny (1-2 sekundowy) rozruch silnika prądu stałego 12V (pobór prądu około 1A) i analogicznie podczas zatrzymania (wyłączania).
    Może ktoś ma jakiś adres strony z tym problemem, lub jakiś pomysł to bardzo proszę.

  • #2 20 Cze 2004 20:25
    HenryK3
    Poziom 26  

    Silnik prądu stałego zachowuje się jak prądnica, czyli hamować można zwierając jego zaciski (oczywiście po odłączeniu zasilania).
    Tak m.in. hamowane są silniki od wycieraczek samochodowych.
    Może hamowanie w ten sposób będzie wystarczające w Twoim przypadku.

  • #3 21 Cze 2004 20:01
    radiomechanik
    Poziom 23  

    można hamować tzw "przeciwprądem" - czyli na moment przełączyć polaryzację zasilania - tak żeby silnik był zasilany odwrornie ...tylko pytanie jaki układ preferujesz - pełne zasilanie stałopradowe - wtedy np jakiś szeregowy regulator napięcia na mocno grzejącym się tranzystorze - czy tez układ zasilany zmiennym (pulsującym) napięciem z regulacją szerokości impulsów - to jest dość skomplikowany układ ...... - bo można np zasilać z sieci 50Hz i zastosować regulator tyrystorowy - wszystko zależy w jakich warunkach ma ten silnik pracować ........

  • #4 21 Cze 2004 21:08
    lechm56
    Moderator

    Ja mam pytanie do hamowania "przeciwprądem".Czy taki sposób wpływa na stan uzwojenia silnika (ew.spalenie uzwojenia) ?

  • #5 21 Cze 2004 22:37
    radiomechanik
    Poziom 23  

    jeżeli nominalnym prądem sie to zrobi - to sie nic nie stanie - tylko zalezy jaki to ma byc rodzaj hamowania - czasami są potrzebne układy hamulcowe (np hamulce tarczowe lub zaciski na wał - z tzw luzownikiem) należy jeszcze to rozpatrzyć ze strony mechanicznej - czy przy takim hamowaniu cały mechanizm wytrzyma - czy nie grozi to np ukręceniem ośki napędowej lub zniszczeniem sprzegła łączącego .... Z kolei zwarcie zacisków silnika jest o tyle szkodliwe dla uzwojeń - bo praktycznie płynie wtedy prąd zwarcia - już lepiej przez jakiś opornik lub układ oporników - albo np regulowane obciążenie w postaci tranzystora .....

  • #6 21 Cze 2004 23:07
    jajko
    Poziom 10  

    Pewno i wszystko prawda. Tylko myślałem chyba o czymś prostrzym. Zastosowanie jakiegoś kondensatora i/lub rezystora i/lub tyrystora. Coś co po włączeniu zasilania stopniowo np. zwiększy napięcie od 0 do 12v, a po wyłączeniu stopniowo zjedzie do zera. (w drodze wyjaśnienia: silnik poprzez przekładnię ślimakową napędza bramę, po wyłączeniu silnik staje od razu a brama ma pewną niewielką bezwładność, i dobrze by było dla samej przekładni gdyby ten silnik poprostu się od razu nie zatrzymywał lecz zwalniał powiedzmy w ciągu 1-2 sekund).

  • #7 21 Cze 2004 23:33
    radiomechanik
    Poziom 23  

    z tyrystorami jest jeden problem - jak trzymają - to tak długo aż zaniknie napięce na ich zaciskach - zajmowałem sie kiedyś napędami bram (pracowałem w pewnej firmie z taką autoamtyką) - najbardzeij popularne były zwykłe silniki asyncroniczne z kondensatorem i w prostszych układach to przekaźniki wszystko załatwiały - przy zbyt dużej wartości prądu hamowania - poprostu bezpieczniki sie zbyt szybko przepalały - układ z silnikiem na 12 V prądu stałego ma tą przewagę że można awaryjnie go zasilać z akumulatora - lecz jeśli nie masz jescze silników a układ jest dopiero w planach - to proponuję wersję na 24V - kilku woltowy spadek napięcia na wszelkich połączniach i kablach nie zrobi zbyt dużej różnicy - natomiast jeżeli zamiast 12V nasz silnik dostanie 10 lub 9 V to juz sie to odbije negatywnie na efektywności ... -
    co do sterowania - to proponuję zastosować wyłączniki krańcowe (pierwszy tzw - "zwalniający" a drugi - faktycznie końcowy - wtedy skrzydło bramy pomimo swojej bezwładności ładnie zahamuje wesją bardziej zaawansowaną mógłby byc czujnik zliczający obroty wału silnika - a tym samym drogę jaką przebyła brama - odpowiednio skonstruowany układ spełniałby taką samą rolę jak mechaniczne - czyli w niektórych warunkach zawodne - łaczniki krańcowe, bardziej rozbudowana wersja automatu pozwoliłaby kontrolować ruch urządzenia - wyłaczając zasilanie w przypadku wykrytego przeciażenia lub zatrzymania - przykłądowo - w ciagu czasu pracy - silnik ma wykonać np 5000 obrotów, zadana wartość np przedziale +/- 10% przyjmuje że jest ok, natomiast wszystko poniżej lub powyżej lub zero wyłączałoby automat - jednocześnie sygnalizująć awarię

  • #8 21 Cze 2004 23:43
    jajko
    Poziom 10  

    Faktycznie dobre rady. Dziękuję. I chba znalazłem. tylko czy mogę prosić
    o wyjaśnienie ...- to proponuję zastosować wyłączniki krańcowe (pierwszy tzw - "zwalniający"... Nigdy o takim nic nie słyszałem? Co to takiego? Jak działa?

  • #9 22 Cze 2004 07:21
    HenryK3
    Poziom 26  

    Kilka centymetrów od położenia skrajnego brama powoduje zadziałanie pierwszego wyłącznika, który zmniejsza szybkość napędu i tym samym po zadziałaniu drugiego wyłącznika łagodniej się zatrzymuje.

  • #10 22 Cze 2004 16:55
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Hamowanie przeciwprądem to nie odwrotnie podłączone napięcie, tylko napięcie
    niższe od tego, które wytwarza silnik - jak masz silnik np. na 12V, i on kręcąc się
    wytwarza 10V, to do hamowania dajesz mu 8V - wtedy płynie taki sam prąd, jak
    przy normalnej pracy, ale w przeciwną stronę, i hamuje silnik.

    Na to, że kondensator załatwi spowolnienie włączenia/wyłączenia silnika, raczej
    nie ma co liczyć - chyba że będzie miał pojemność kilku faradów, albo i większą,
    a takie kondensatory niestety trochę kosztują. Może kondensator + tranzystor
    (albo i parę tranzystorów, do wzmacniania prądu, i symulowania dużej pojemności)?
    Z tym, że nie rozwiązuje to samo z siebie sprawy strat energii - w układzie symulacji
    kondensatora energia się nie zmagazynuje, układ będzie musiał ją dostawać, i co
    gorsza będzie się przy tym grzał, więc tranzystor musi mieć chłodzenie.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme