FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Download, Articles -> Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533
Author
Message
DjKlawisz
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 23 Jun 2008
Posts: 221
Location: Kedzierzyn-koźle

Post#271 21 Oct 2011 23:29   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam mam pytanie do meteora77 dasz w pdf schemat ostatecznego zasilacza SN1533??
Back to top
   
lancellot
Poziom 11
Poziom 11


Joined: 16 Dec 2003
Posts: 66

Post#272 10 Jan 2012 19:08   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Byłem zainteresowany tym układem ale chyba upadł; autor nie odzywa się.
Gdyby tak zrobić zasilacz na LM723 a jako ograniczenie prądowe NE555?
Nada się to do ładowania akumulatora? :idea:
Dwudziesty pierwszy wiek a "zaśliniacze" jak zaklęte.
Upaliłem chiński PS-1502D, mam fajne trafo 2x14,V, 2x6A. Wypada coś z tym zrobić.
Back to top
   
rezasurmar
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 19 May 2002
Posts: 678
Location: Tychy

Post#273 10 Jan 2012 19:17   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Dlaczego kolega twierdzi, że upadł, SN1533 to jest wersja ostateczna, kolega meteor77 przy wprowadzeniu modyfikacji zmienia nazwę i tak są SN1534 itp. Wystarczy wpisać w googla.

Sam sporo zmodyfikowałem SN1533, mam pliki w wersji na LTspice. Nawet chyba są wcześniej w temacie umieszczone. Gdzieś na laptopie mam chyba jeszcze nowszą wersję. Jak by ktoś był zainteresowany mogę podesłać.
Back to top
   
lancellot
Poziom 11
Poziom 11


Joined: 16 Dec 2003
Posts: 66

Post#274 10 Jan 2012 20:54   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Dzięki za odzew.
Bardzo chętnie wykonam ten układ i zaadoptuję do chińskiej obudowy.
Proszę o dokumentację.
Przeczytałem ten wątek i odniosłem wrażenie, że układ otrzymał złą opinię,
wzbudza się, problemy z powtarzalnością i uruchomieniem.
Pisałem do autora, ponieważ swego czasu kupiłem sn1425 i sn1423 spodziewałem się odpowiedzi. Jednak cisza.
Stąd wniosek, że układ nie jest wart uwagi.
W załączeniu sn1425 dostałem kilka schematów, próbowałem jeden z nich odtworzyć, przystawkę do ładowania aku- ograniczenie prądowe.
Niestety układ pomimo swojej prościzny, nie zadziałał.
Kompletnym osłem w tej materii nie jestem bo złożyłem kilka układów, jakieś radia krótkofalarskie, czy skaner na atmega.
Fakt były to kit-y, ale jednak jakieś tam dławiki czy trafka trzeba było nawinąć.
A tu z zasilaczem jest problem...ręce opadają.
Back to top
   
rezasurmar
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 19 May 2002
Posts: 678
Location: Tychy

Post#275 11 Jan 2012 12:01   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


W załączniku projekt zmodyfikowanego (mocno), SN1533.

Nie jest to może jakiś idealny zasilacz, ale ma lepsze parametry dynamiczne niż e-lab, po za tym mniejsze Ldo, oraz lepszą stabilizację.

Nie jest to również jeszcze 100% skończone, gdyż ostatnimi czasy w EdW pojawił się fajny cykl, Taki zwykły zasilacz, oraz zasilacz LDO i chcę wykorzystać pewne rozwiązania poprawiające jeszcze parametry zasilacza. Ogólnie trzeba dorobić jeszcze bufor dla wyświetlania prądu i napięcia, jak również, dołożyć jakieś zabezpieczenie przeciw zwarciowe. Dodatkowo chcę zastosować jeszcze boczniki 0,01ohma 0,1%, niestety są tylko 1W, więc będą na mniejsze prądy. Docelowo układ ma wytrzymać 10A ciągłego prądu, bocznik zastosowany ma 0,006Ohm 0,5% i jest oryginalnym bocznikiem z mera, typ MOWB-1.



SN1533-modyfikacja-0.2_rezasurmar.rar
 Filename:  SN1533-modyfikacja-0.2_rezasurmar.rar
Download
 Contents:  
 Filesize:  11.46 KB
 Punkty:  0

Back to top
   
lancellot
Poziom 11
Poziom 11


Joined: 16 Dec 2003
Posts: 66

Post#276 11 Jan 2012 21:46   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Że tak powiem, "czym to otworzyć"?
Można to przerobić na bardziej popularny format?
Pozdrawiam.
Back to top
   
rezasurmar
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 19 May 2002
Posts: 678
Location: Tychy

Post#277 14 Jan 2012 15:00   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


program nazywa się LTspice, nie wiem czy da się zrobić z tego jakiś inny format, zobaczę.

Jest w PDFie.

PS. dla prądów ok 10A trzeba by jeszcze zmniejszyć rezystancje R1 i R2, oraz dobudować jakiś prostu układ anty-zwarciowy, chociaż przy użyciu BD249, lub najlepiej KD502-502, które mają dosyć dużą powierzchnię krzemu, powinny wytrzymać chwilowe przeciążenia, ale to kwestia testów praktycznych. Układ należało by również, lekko zmodyfikować, przy użyciu zasilacza do ładowania akumulatorów. Nie wiem czy wystarczyło by użycie zaporowej diody podłączonej miedzy kolektor i emiter tranzystorów mocy.



SN1533ver2.pdf
 Filename:  SN1533ver2.pdf
Download
 Contents:  
 Filesize:  20.56 KB
 Punkty:  0

Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 14 Jan 2012 15:00   





Back to top
   
meteor77
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 04 Jun 2006
Posts: 231
Location: Bydgoszcz

Post#278 Post from the author of the topic 20 Feb 2012 21:39   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam!
Mam wrażenie, że koledzy macie do dyspozycji dużo czasu i dużą ochotę na zabawę. Dajecie niektóre elementy do zasilacza SN1533 bez zrozumienia dlaczego i po co!
Spróbuję trochę rozjaśnić niektóre problemy:
1. Ponieważ przewody między potencjometrami do regulacji napięcia i prądu a płytką sterującą ze wzmacniaczami operacyjnymi mierzą niekiedy kilkanaście centymetrów lub więcej to stosowne w mojej ocenie jest dodanie kondensatorów blokujących ewentualne zakłócenia w.cz. i m.cz. które ewentualnie mogą się zaindukować na przewodach połączeniowych. Do działania na symulatorach nie mają żadnego wpływu.
2. Stabilność pracy zasilacza można zakłócić na wiele sposobów. Niektóre elementy tego zasilacza mają małe wzmocnienie, nawet znacznie poniżej x1. Przykładowo tranzystor T3 wraz z rezystorem R8 (pierwszy schemat SN1533) to źródło prądowe sterowane napięciowo. Dodanie równolegle do R8 kondensatora powoduje znaczne zwiększenie wzmocnienia tego stopnia dla pewnego zakresu częstotliwości - to może oznaczać podatność na oscylacje!
3. Rezystory mają różną budowę. Nic nowego. Rezystory drutowe mocy to często kilka lub kilkanaście zwojów drutu oporowego na ceramicznym wałku, zalane masą cementową lub ceramiczna. Taki rezystor jest indukcyjnością. Aby zneutralizować jej wpływ na układ bocznikowałem je kondensatorem stosownie dużym, np. 100nF - proszę spojrzeć na C7 blokującym rezystor R11.
4. Tranzystory polowe są sterowanie quasistatycznie i w związku z tym nie wymagają żadnych dużych prądów sterujących przy pracy liniowej. Skąd u kolegów dążenie do zmniejszania R10 (w szereg z bramka MOSFETA) i jeszcze gorszy pomysł to bocznikowanie tego rezystora kondensatorem? Ten tranzystor polowy może mieć stosunkowo słabe parametry prądowe a co za tym idzie stosunkowo niską pojemność bramki. Do sterowania bramką proszę użyć rezystora R10 z zakresu 100k do 1M. I proszę nic mi nie pisać o obniżonym poziomie szybkości reakcji zasilacza na skokowe obciążenia! Kto to testował praktycznie? Ja tak!
5. Stabilność zasilacza bardzo zależy od umiejscowienia głównego kondensatora (baterii kondensatorów) elektrolitycznego (C0 i C1). Im bliżej tym lepiej. Im grubsze ścieżki (przewody) tym lepiej.
6. Rezystor R13 ma być połączony z jednej strony z masą. Była ta sprawa kilka razy poruszana. Proszę nie powielać mojego błędnego połączenia!

Uwaga: wszystkie oznaczenia odnoszą się do schematu SN1533 z pierwszego postu.

Jeżeli mają koledzy jakieś pytania to jestem do dyspozycji.
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński
Back to top
   
Kusy
Poziom 11
Poziom 11


Joined: 07 Jun 2004
Posts: 68
Location: Pabianice

Post#279 20 Feb 2012 21:44   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Śledzę temat i śledzę.
Widzę że jakieś poczynania ws zasilacza są.

rezasurmar
Mam prośbę. Czy jesteś w stanie podesłać też plik do PCB (chyba tak się to nazywa). Nie ukrywam ze bawiłem się tylko KiCad'em i nie mam zbyt pojęcia jak się projektuje układy "po nowemu". Zostałem się na etapie karteczki klejonej na laminat, punktowaniu otworów i malowaniu pisakiem.
Jeżeli jest to możliwe, proszę o podpięcie pod temat schematu od strony druku (1:1)-(jpg), lub wyjaśnienia (krótkiego) co z plikiem asc mam począć.

Idąc na totalną łatwiznę jak by kto mógł taki plik w cdr.... :D :D

pozdrawiam Kusy...
Back to top
   
rezasurmar
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 19 May 2002
Posts: 678
Location: Tychy

Post#280 20 Feb 2012 22:12   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Niestety PCB, nie posiadam, przynajmniej chwilowo, albo nawet docelowo nie będzie projektowane. Pewnie wszystko powstanie na płytce uniwersalnej, z racji ciągłych modyfikacji projektu.

PS. Odpowiadając na "zarzuty", kolegi meteor77, w kwestii sterowania bramką, oraz "braku" prądu, czy jak to kolega określił sterowanie quasistatyczne :D (wiem o co koledze chodziło), jednak moje założenia w przypadku projektowania zasilacza są skrajnie inne, nie musi być prosto i przyjemnie, a ma być bardzo szybko, tj. zasilacz musi bardzo szybko reagować na wszelkie zmiany, zarówno po stronie sterowania, jak również, po stronie obciążenia

Ogólnie sterowanie będzie całkowicie, elektroniczne, przynajmniej docelowo.
Za pomocą DAC, 12bit minimum. Wstępne symulacje były robione tylko celem potwierdzenia moich obaw co do straszliwej, ślamazarności ;) odpowiedzi impulsowej gołej wersji SN-a.
Mnie zależy przynajmniej by stany nieustalone po nagłej zmianie prądu obciążenia, czy zmianie sterowania, trwały najwyżej kilkaset microsekund.

Źródłem napięciowym będą układy maxim MAX6126 o dokładności 0,02% oraz bardzo dobrej "precyzji" stałoczasowej.
Wiem, że to lekko zboczone podejście, ale traktuje to bardziej jako wyzwanie, niż jako rzeczywistą potrzebę zaprojektowania precyzyjnego zasilacza laboratoryjnego.
Uprzedzam pytania, udało mi się dorwać boczniki 10mohm 0.1% :D.
Wszelkie sterowanie będzie odseparowane buforami, przynajmniej OP37, cała sekcja mocy, będzie praktycznie znajdować się na radiatorze, do tego będzie nakładana płytka buforów, potem sterowanie, chwilowo na wieloobrotowych potencjometrach.

Pomiar, będzie praktycznie potrojony, jedne mierniki będą mierzyć "na żywca", jeszcze nie wiem czy będą to ICL7135, czy zrobię jakiś pomiar na ADC 16bitowym lub 24bitowym.
np. CS5532, lub układach MAX.

Do tego będzie wyświetlacz pewnie LCD parametrów zadanych, pomiar temperatury tranzystora, wydzielanej w nim mocy itp.
Dodatkowo dla prądu i napięcia będzie zastosowany stary poczciwy wychyłowy miernik analogowy, celem lepszego zobrazowania wszelkich wahań.

Aktualnie sekcja prądowa, jest robiona podobnie jak w moim schemacie, mostki są na diodach shottkiego celem zmniejszenia strat, filtracja w mostku to 40mF. Zasilacz będzie dwu kanałowy z całkowicie odseparowanymi kanałami.
Docelowo miało być 4kanały, ale chwilo brak kasy, na pewne elementy ;), jak na ironię te tańsze ;).
W założeniach zasilacz będzie w stanie oddać 0.5kW do obciążenia, może nie przez cały czas, bo trafo pewnie tego by nie wytrzymało, ale spokojnie 10A prądu ciągłego przy 20V na kanał uzyskam.
Ogólnie zasilacz jest montowany raczej sposobem nie na PCB, tylko np. mostek, kondensatory są łączone miedzianym przewodem lub drutem (zależnie od potrzeby) 1-2.5mm2.

W zasadzie od kolegi meteror77 wykorzystam tylko koncepcję mosfet-NPN :). Aczkolwiek jak znajdę wystarczająco mocne P-MOSy w dobrej cenie pewnie skończy się na koncepcji z EdW (kurs "zasilacz LDO").

PS. dodatkowo, jeszcze będzie układ asekuracyjno-przeciwzwarciowy, na którym będzie można ustawić tak naprawdę prąd zwarcia, a przynajmniej z grubsza jego zakres.
Zasilacz ma pracować bowiem w kilku trybach, CV, CC, ograniczenie z podcięciem coś na kształt uA723 bodajże, oraz mieć możliwość zadawania "schodów" napięcia i prądu. Np. Ustawiamy w procesorze jakie napięcie po jakim czasie i jak ma rosnąc, to samo dotyczy prądu.
Back to top
   
meteor77
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 04 Jun 2006
Posts: 231
Location: Bydgoszcz

Post#281 Post from the author of the topic 21 Feb 2012 08:14   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam!
Do kolegi rezasurmar:
Kolegi potrzeby są niezwykłe i skrajnie nietypowe. Schemat kolegi jest tak samo na granicy poczytalności czyli zgodności z zasadami. Przez swoje dobre, słuszne i wysokie aspiracje robi kolega niechcący wodę z mózgu mniej zaawansowanym kolegom. Nic dziwnego, że później są same problemy ze stabilnością.
SN1533 to z założenia prosty i funkcjonalny układ regulowanego stabilizatora napięcia i prądu. Do zastosowań kolegi absolutnie nie nadaje się.
Każdy zasilacz przy skokowej zmianie obciążenia daje określoną reakcję. Odpowiedź liczona w milisekundach jest typowa i nikomu nie przeszkadza. Przyspieszenie tej reakcji 1000x (do mikrosekund) jest możliwe ale raczej kłopotliwe i zbędne. Jest za to źródłem poważnych powikłań.
Wiem, że się koledze narażę studząc co nie co zapał kolegi ale w mojej ocenie i schemat kolegi i koncepcja jest wadliwa. W mojej ocenie właściwym dla kolegi rezasurmar rozwiązaniem będzie wykorzystanie w funkcji stabilizatorów wzmacniaczy mocy m.cz. ze sprzężeniem DC od 0Hz do kilkunastu MHz.
Może na początek układ scalony OPA549T.
Z góry przepraszam za brak przyklaskiwania, nie próbuję w żadnym razie sprowokować kłótni na Forum!

Kwestia szybkości pracy zasilacza na obciążenia skokowe nie jest krytyczna! To nie mój pomysł, że na wyjściu każdego praktycznie zasilacza jest kondensator nisko impedacyjny o możliwie jak najlepszych parametrach. To ten kondensator jest źródłem energii dostarczanej do obciążenia, do czasu właściwej reakcji zasilacza (odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia). Od tego kondensatora zależy również stabilność pracy zasilacza. Dobór tego kondensatora jest ważną sprawą. W lepszych rozwiązaniach stosowało się kondensatory tantalowe. I takie właśnie polecam! To dzięki temu kondensatorowi możemy w pewnym zakresie skorygować charakterystykę odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia na bardziej przez nas pożądaną. Obecność tego kondensatora ma też swoje "ciemne" strony ale to osobny temat.

Dla pozostałych kolegów mam sugestię aby wrócili do poczciwego SN1533 w wersji pierwotnej. Poprawionego załącznika nie mogę dodać bo system ten plik odrzuca, twierdząc, że już w bazie Elektrody taki plik istnieje.

Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński
Back to top
   
rezasurmar
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 19 May 2002
Posts: 678
Location: Tychy

Post#282 21 Feb 2012 08:29   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Nie twierdzę, że koncepcja SNa jest dla mnie słuszna, spełnia swoją rolę jako prostego zasilacza :D, co z całą stanowczością potwierdzam, robiłem częściowe testy "na pająka", porównując SNa z nieszczęsnym electronic-lab. SN wygrywa w cuglach :D.

Traktuje większość gotowych konstrukcji jako inspirację, niż powód do kolejnego kserowania czyiś konstrukcji. Uważam, że złożenie zasilacza z gotowego schematu nie jest żadnym wyzwaniem, a już na pewno nie zasługuje na pokazywanie tego w DYI. Mnie osobiście było by wstyd chwalić się, tak naprawdę, nie moją konstrukcją.

Dla mnie wyznacznikiem dobrego zasilacza, są konstrukcje Agilent i Hameg. Niestety koszt tych zasilaczy jest dla mnie barierą chwilowo nie do przejścia. Agilent do swych starszych konstrukcji daje pełną dokumentację, łącznie z schematami. Niestety Hameg nie jest już tak poczciwy ;).

Wymagania co do konstrukcji mam wysokie bo i ambicje duże, jak bym potrzebował prostego zasilacza, to sklecił bym na szybko coś na LM317 i by starczyło.

PS. nie mieszam mniej zaawansowanych, zmuszam ich do myślenia ;). Każdy, kto się chcę interesować elektroniką na poważnie, nie powinien iść na łatwiznę. Bo to się mści bardzo szybko, wiem z własnego doświadczenia.

Powtarzam, jeżeli ktoś jest mało ambitny, leniwy etc, to proszę bardzo el-lab jest tyle razy powtarzany, jest do niego PCB itp., że niech sobie nie zaprząta głowy robieniem czegokolwiek innego ;).

W bodajże grudniowym EdW z 2011, jest praktycznie gotowy zasilacz (bez PCB, jak by się ktoś pytał). Ewentualnie konstrukcja z EdW styczeń 2007 z pełną dokumentacją PCB itd.
Obydwie bardzo dobre konstrukcje, w/g mnie lepsze niż w/w SN, a już o el-lab nie wspominając.

Kolego meteor77 dziękuje za studzenie mego zapału, nic tak nie mobilizuje jak konstruktywna krytyka z ust człowieka, który wie o czym mówi. Pozdrawiam i wcale nie uważam tego za początek kłótni, tylko zwykłą różnicę zdań, oraz temat do ciekawych rozmów i wniosków.
Back to top
   
kulmar
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 06 Aug 2008
Posts: 548
Location: Łódź

Post#283 21 Feb 2012 16:57   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


meteor77 wrote:

Kwestia szybkości pracy zasilacza na obciążenia skokowe nie jest krytyczna! To nie mój pomysł, że na wyjściu każdego praktycznie zasilacza jest kondensator nisko impedacyjny o możliwie jak najlepszych parametrach. To ten kondensator jest źródłem energii dostarczanej do obciążenia, do czasu właściwej reakcji zasilacza (odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia). Od tego kondensatora zależy również stabilność pracy zasilacza. Dobór tego kondensatora jest ważną sprawą. W lepszych rozwiązaniach stosowało się kondensatory tantalowe. I takie właśnie polecam! To dzięki temu kondensatorowi możemy w pewnym zakresie skorygować charakterystykę odpowiedzi zasilacza na zmianę obciążenia na bardziej przez nas pożądaną. Obecność tego kondensatora ma też swoje "ciemne" strony ale to osobny temat.


Otóż kwestia szybkości zasilacza LABORATORYJNEGO na obciążenie skokowe jest jak najbardziej krytyczna - np. w przypadku podłączenia zasilacza do obwodu prototypowego, w którym występuje np. zwarcie, liczymy na to, że zasilacz o ustawionym odpowiednio limicie prądu zareaguje błyskawicznie i przejdzie w stan stabilizacji prądu w czasie rzędu mikrosekund (lub szybciej). Po to, aby nie dopuścić do kolejnych uszkodzeń testowanego obwodu. I w zasilaczu LABORATORYJNYM nie ma prawa na jego wyjściu istnieć potężny kondensator (elektrolityczny!), który w w przypadku jak powyżej rozładuje się po przez testowany obwód.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 21 Feb 2012 16:57   





Back to top
   
meteor77
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 04 Jun 2006
Posts: 231
Location: Bydgoszcz

Post#284 Post from the author of the topic 22 Feb 2012 00:23   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam!
Panowie macie bezsprzecznie rację! Kondensator ma wyjściu ma swoją "ciemną" stronę o czym wspomniałem wcześniej. Jednak jego obecność jest obowiązkowa jeżeli mamy zapewnić prawidłową, stabilną pracę zasilacza. Taki sam kondensator jest również użyty w tysiącach innych rodzajów zasilaczy. Ma to rozwiązanie swoje wady ale zalety w postaci stabilności działania przeważają. Zawsze ci, którzy narzekają na obecność tego kondensatora mogą dać zamiast stabilizatora wzmacniacz m.cz od DC do kilku MHz.
Czemu nikt nie krytykuje obecności tego kondensatora w innych zasilaczach?
Nie twierdziłem że moje rozwiązanie nie ma żadnych wad - wprost przeciwnie - odsyłam kolegów do mojego pierwszego postu w tym temacie. Nigdy nie zalecałem też nikomu żadnego "potężnego" elektrolitu na wyjściu z tego stabilizatora. To jakieś oczywiste nieporozumienie.
W zasilaczu z Elektronic-Labs, opisanym na Elektrodzie setki razy w tysiącach postów nikt nie zawraca sobie głowy odpowiedzią zasilacza na obciążenie skokowe, chociaż jest o rząd wielkości gorsze niz w SN1533. Ciekawe dlaczego?
Mam prośbę do kolegi kulmar - proszę napisać jaki ma kolega pomysł na wyeleminowanie tego kondensatora - bo sama krytyka bez konstruktywnych propozycji niewiele wnosi do dyskusji. Może też kolega przedstawi jakiś ninimalnie prostsze i lepsze rozwiązanie stabilizatora z regulacją napięcia i prądu? Nie musi mieć wszystkich parametrów idealnych.
SN1533 napewno nie ma nic idealnego. Ma za to prostotę i funcjonalność, której wielu innym układom brakuje.
Jeżeli jednak kolega kulmar pokaże nam swoją wysoką klasę i przedstawi jakieś konkretne rozwiązanie, to mimo, że nie wątpię, że będzie doskonałe i wspaniałe, to zawsze znajdzie się kilku pierwszoklasistów z technikum elektrycznego, którzy wszystko dokładnie skrytykują, sami nie mając o niczym pojęcia.
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński
Back to top
   
kulmar
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 06 Aug 2008
Posts: 548
Location: Łódź

Post#285 22 Feb 2012 10:40   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Uwagi co do sensowności tej konstrukcji zostały zgłoszone w postach #26 i #41 tego wątku. Wygląda na to, że nikt ich nie czytał.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 22 Feb 2012 10:40   





Back to top
   
meteor77
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 04 Jun 2006
Posts: 231
Location: Bydgoszcz

Post#286 Post from the author of the topic 22 Feb 2012 16:46   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam!
Posty #26 i #41 nic konkretnego nie wnoszą do dyskusji.
Mam nadzieję, że osoby zainteresowane tym tematem już dawno w 15 minut uruchomiły ten układ stabilizatora SN1533 bo jeśli ktoś go jeszcze nie wykonał i osobiście nie sprawdził, to dyskusja jest jałowa, bo nie na temat, tylko jakieś rozważania i zastrzeżenia teoretyczne bez pokrycia w faktach. Osoby nie zainteresowane tym zasilaczem mogą prowadzić dyskusje teoretyczne w dowolnych innych tematach. Szkoda mi czasu na wyjaśnianie najprostszych spraw.
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński
Back to top
   
Paniki
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 11 Dec 2007
Posts: 974
Location: Kraków

Post#287 10 Mar 2012 21:45   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Właśnie to myślałem by tu napisać, ale napisałem autorowi tematu na maila. No ale w zasadzie lepiej tutaj, ale bez głupiej dyskusji o głupotach itp ;)


"Witam pana. Szukając długo jakiegoś zasilacza, testując różne konstrukcję
wpadłem w końcu na ten. Dokładniej szukałem czegoś konkretnego, zdolnego
pracować przy 40V napięcia wejściowego (bo akurat mam takie transformatory),
ciężko coś znaleźć, ponieważ większość potrzebuję do tego wysokonapięciowych
wzmacniaczy operacyjnych. Jest też taki na electronics-labs 0-50, ale w tym
przypadku potrzebne są też 2 wysokonapięciowe LM10, kosztujące 10zł/szt.
Widziałem też czysto tranzystorową konstrukcję. Tak samo myślałem o
skopiowaniu jakiegoś polskiego Unitry, ale dużo do przerabiania by było ;)

Kończąc te wywody, po dokładnym zapoznaniu się z tym zasilaczem (a raczej
jego całym tematem), mam pytanie czy osiągnę na nim cały zakres napięć
podłączając mu wyprostowane około 43V na wejście? W takim wypadku zmienia
się kilka wartości rezystorów według wzorów, WO zostaje jaki był zasilany z
napięcia 18V. Prąd byłby coś koło 6-7A. Zamierzał bym zbudować dwie takie
konstrukcję na osobnych uzwojeniach transformatora i w zależności od
potrzeby, łączyć je równolegle czy szeregowo (uzyskując 86V, jak również
+/-43V). Czy nic nie stoi na przeszkodzie by je tak łączyć? Kolejna sprawa z
mosfetami, cena do 10zł/szt. Czy dalej istnieje możliwość zamówienia u pana
takich tranzystorów? Jakie były by koszta z wysyłką? Na koniec zostaje
jeszcze zaprojektowanie płytek.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za dokumentację do zasilacza ;)"
Back to top
   
meteor77
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 04 Jun 2006
Posts: 231
Location: Bydgoszcz

Post#288 Post from the author of the topic 10 Mar 2012 22:05   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam!
Ja też opracowując układy regulowanych stabilizatorów spotkałem się problemem bariery napięcia wejściowego. SN1533 nie ma tych barier. Można adaptować ten schemat do stosunkowo dużych napięć wejściowych. Podstawowe zmiany to:
1. Zabezpieczenie zasilania stabilizatora 7805 z niższego odczepu transformatora (oczywiście nie bezpośrednio), tak aby nie przekroczyć max 30V napięcia wejściowego na stabilizatorze 7805;
2. Tranzystor MOSFET na stosownie wyższe napięcie.
3. Sterowane źródło prądowe musi być albo na niższy prąd albo wytrzymywać większą moc - proponuję zmniejszyć prąd i dać lepszy tranzystor ( na stosownie wyższe napięcie i o nieco większej mocy).
4. Przy wyższym napięciu będą wyższe ewentualne straty mocy w tranzystorze lub raczej zespole tranzystorów mocy. Inna możliwość to rezygnacja z dużych prądów wyjściowych i ich redukcja do np. 1A.

To wszystko. Można z łatwością, w oparciu o SN1533, zrobić zasilacz regulowany od 0 do np. 100V.

Tranzystory MOSFET z kanałem P można u mnie załatwić przez PW.
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński
Back to top
   
Neverhood
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 29 Nov 2005
Posts: 195
Location: Wrocław

Post#289 10 Mar 2012 22:16   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Ten mosfet nie jest krytycznym elementem. On służy do wysterowania właściwych końcowych tranzystorów mocy. W praktyce może to być dowolny mosfet mocy z kanałem P normalnie zatkany. np. nieszczęsny irf9540. Z zasilanie WO uważaj - dokładnie sprawdź ile wytrzymują stabilizatory napięcia które chcesz zastosować ( nie uwzględniam podstawowej wersji z rezystorem zamiast stabilizatora ).

Paniki, złóż sobie na szybko tą konstrukcję, na mniejszy prąd i zobacz czy ci pasuje. To czas napisania długiego posta ;-)
Back to top
   
meteor77
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 04 Jun 2006
Posts: 231
Location: Bydgoszcz

Post#290 Post from the author of the topic 10 Mar 2012 22:29   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Witam!
Protestuję! Nie zgadzam się z opinią kolegi Neverhood ponieważ jest błędna. Intencje kolega ma znakomite ale czasami wszyscy popełniamy błąd.
Tranzystor mocy MOSFET jest narażony na potraktowanie w skrajnym przypadku maksymalnym napięciem, jakie jest dostępne na głównych kondesatorach elektrolitycznych. Czyli robiąc zasilacz na 50V nie ma co podchodzić do tematu z tranzystorem na napięcie poniżej 100V. Sami prosimy się o kłopoty, zwane inaczej awarią, (przebiciem się) tranzystora mocy MOSFET. Obecność dodatkowych tranzystorów npn pomaga rozprowadzić ciepło ale w żadnym stopniu nie zmienia faktu możliwości wystąpienia na zaciskach tranzystora maksymalnego dostępnego w układzie stabilizatora napięcia.
Pozdrawiam!
Bartłomiej Okoński
Back to top
   
fuutro
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 04 Jun 2003
Posts: 9287
Location: Gdzieś u siebie?

Post#291 10 Mar 2012 23:15   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Na tym poziomie napięcia pewnie, że nie ma co wydziwiać i kłócić się o 5V czy 20V no bo jednak tranzystory na 100V i tak miałyby szansę trafić do układu i z racji strat nie robiło by to szczególnej różnicy. Sprawa zacznie paskudnie wyglądać przy wyższych napięciach.
Back to top
   
Paniki
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 11 Dec 2007
Posts: 974
Location: Kraków

Post#292 11 Mar 2012 00:10   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Przerysowałem podstawową wersję z uwzględnieniem zmian. Czy tak to ma wyglądać?

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

PS. BAT54C wg. Eagle jest diodą podwójną Schottkiego, pojedyncza jest bez "C" na końcu ;)
Back to top
   
Sharky
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 27 Nov 2002
Posts: 104
Location: Szczecin

Post#293 11 Mar 2012 00:47   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Paniki wrote:
Przerysowałem podstawową wersję z uwzględnieniem zmian. Czy tak to ma wyglądać?


Zauważyłem błędne połączenie rezystora R13 - "dolna" noga powinna być połączona do masy.
Back to top
   
Paniki
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 11 Dec 2007
Posts: 974
Location: Kraków

Post#294 11 Mar 2012 00:51   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Hmm, o tej samej wersji mówimy?

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533

I czym się różni wersja 33 od 34? Bo widzę, że potencjometry P1 i P2 są "zasilane" z osobnych stabilizatorów 5V, tu może o stabilność chodzić. Natomiast jest jeszcze zmiana połączenia jednej końcówki potencjometru P1. W wersji .33 ta końcówka jest podłączona do masy zasilacza, a w wersji .34 jest podłączona do minusowego zacisku na wyjściu, co to zmienia w regulacji prądu?
Back to top
   
Sharky
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 27 Nov 2002
Posts: 104
Location: Szczecin

Post#295 11 Mar 2012 00:57   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Paniki wrote:
Hmm, o tej samej wersji mówimy?


Meteor77 podał wersję poprawioną - zobacz post 186 w tym temacie, w załączniku jest model SN1532 i właśnie poprawiony SN1533.
Back to top
   
Paniki
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 11 Dec 2007
Posts: 974
Location: Kraków

Post#296 11 Mar 2012 01:23   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


OK, dzięki. Poprawione, tylko moim zdaniem powinna ta wersja być w pierwszym poście ;)
Back to top
   
Sharky
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 27 Nov 2002
Posts: 104
Location: Szczecin

Post#297 11 Mar 2012 01:30   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Paniki wrote:
OK, dzięki. Poprawione, tylko moim zdaniem powinna ta wersja być w pierwszym poście ;)


Też tak myślę, ale być może po dłuższym czasie nie ma możliwości zamiany załączników :?:

Jestem na etapie budowy tego zasilacza i powiem szczerze, że już kilka razy czytałem cały ten wątek, bo co jakiś czas pojawiają się obiekcje, czy oby dyskusja cały czas dotyczy tego samego schematu.
Back to top
   
Paniki
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 11 Dec 2007
Posts: 974
Location: Kraków

Post#298 11 Mar 2012 01:34   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


Co do załącznika, gdzieś właśnie meteor wspominał, że nie może dodać bo taki już istnieje, ale to chyba innej rzeczy dotyczyło ;)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 11 Mar 2012 01:34   





Back to top
   
Neverhood
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 29 Nov 2005
Posts: 195
Location: Wrocław

Post#299 11 Mar 2012 08:57   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


meteor77 wrote:
Witam!
Protestuję! Nie zgadzam się z opinią kolegi Neverhood ponieważ jest błędna. Intencje kolega ma znakomite ale czasami wszyscy popełniamy błąd.

Masz Pan jak najbardziej rację. Na moje usprawiedliwienie podam, że pisałem z "głowy" jaką główną funkcję pełnił ten mosfet, nie zerkając na schemat.

Paniki wrote:
I czym się różni wersja 33 od 34? Bo widzę, że potencjometry P1 i P2 są "zasilane" z osobnych stabilizatorów 5V, tu może o stabilność chodzić. Natomiast jest jeszcze zmiana połączenia jednej końcówki potencjometru P1. W wersji .33 ta końcówka jest podłączona do masy zasilacza, a w wersji .34 jest podłączona do minusowego zacisku na wyjściu, co to zmienia w regulacji prądu?

SN1533 nadaje się bardziej do sterowania mikroprocesorowego (wspólna masa do regulacji napięcia i prądu). SN1534 z kolei nie przysiada pod obciążeniem o wartość odkładaną na pomiarze prądu. Do zwykłego zasilacza polecałbym właśnie sn1534.

Co do twojego schematu, to proponuje dać zabezpieczenia w postaci szybkich diod. Zaporowo na zaciskach wyjściowych X2, oraz zaporowo X1-2 , X2-2. Ta pierwsza dioda może być nawet na zaciskach zasilacza.
Back to top
   
Paniki
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 11 Dec 2007
Posts: 974
Location: Kraków

Post#300 11 Mar 2012 12:28   

Re: Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533


No to zostaje 34, tam też jest jakaś poprawiona wersja bo też mam schemat, że R13 ma końcówce na zacisku wyjściowym a nie masie zasilacza ;)

edit.
Tak samo, tak na szybko go nie wypróbuję, bo z pośród tranzystorów w TO220 mam garść bipolarów, kilkanaście mosfetów typu N i takie bliżej nieznane okazy:
3x11N60C3 i "TAG J7 621X600"
Chyba, że ma ktoś pomysł skąd wygrzebać mosfeta typu P?

edit2.

poprawiona wersja jako SN5134. Noga R13 do masy.

Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Download, Articles -> Prosty zasilacz laboratoryjny SN1533
Statement for Wykop Statement for Facebook Statement for Delicious Statement for Digg Statement for Google Statement for Twitter Statement for Blip
Page 10 of 12 Go to page Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
Jump to page:
Similar topics
Zasilacz laboratoryjny 2 x (0-30 V 3 A) by danzel (22)
Zasilacz laboratoryjny 0-30V 3A, -/+5V (31)
Zasilacz laboratoryjny 1,25-24V (22)
Dwukanałowy zasilacz laboratoryjny (14)
Zasilacz laboratoryjny by Ficu (56)
Zasilacz laboratoryjny 2,75-32V/0,01-5A (37)
Zasilacz laboratoryjny 30V/4A (8)
Zasilacz laboratoryjny 0...20V / 0...2A (19)
Zasilacz Laboratoryjny 0-30V 0-4A. (10)

Page generation time: 0.624 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed