Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Planowanie głowicy po wymianie uszczelki

Sodekso 31 Paź 2009 13:24
  • #1 31 Paź 2009 13:24
    Sodekso
    Poziom 11  

    Witam.
    Mam pytanie dotyczące konieczności planowanie głowicy przy wymianie uszczelki pod głowicą.
    Czytałem i słyszałem kilka opini na ten temat,jedni twierdzą,że koniecznośc inni że nie.
    Niewiem jak fizycznie wygląda proceś planowania głowicy.

    Głowica wygina się na końcach w tkz.banan
    Szlifując do płaszczyzny prostej szlifujemy przecież głownie środek głowicy co po zakończeniu szlifowania daje nam nierówną wysokość otworów na zawory.(te w środku będą krótsze)
    Rozumiem,ze różnice te mierzymy w milimetrach,ale jednak jest to jakaś zmiana wymiarowania.
    Prosze o konkretną informacje czy głowica MUSI być planowana przy wymianie uszczelki?


    Pozdrawiam i dziekuję

  • #2 31 Paź 2009 20:26
    robokop
    Moderator Samochody

    Głowicę planuje się jedynie w dwu przypadkach:

    1. Planowanie "extremalne" , polegające na zdjęciu nawet kilku mm materiału w celu obniżenia głowicy i zmniejszenia pojemności komory spalania - stosowane w silnikach używanych w sportach motorowych, mające na celu zmianę charakterystyki silnika i zwiększenie mocy,

    2.Planowanie naprawcze - zdejmuje się przeważnie mniej niż 1 mm materiału głowicy, wykonywane po stwierdzeniu niepłaskości płaszczyzny przylegającej ponad wartość ustaloną przez producenta konkretnego silnika. Są silniki, np turbodiesle VW, gdzie producent zabrania planowania tego elementu, głowicę w przypadku zwichrowania wymienia się na nową.

    Planowanie przeprowadza się poprzez szlifowanie na specjalnej półautomatycznej szlifierce do płaszczyzn, oczywiście jak autor wspomniał zostaje usunięty naddatek materiału, co powoduje np. zmianę pojemności komór spalania, jednak tak nieznaczną iż nie ma to wpływu na parametry pracy silnika. Wyjątkiem mogą być diesle, z racji b. małej odległości grzybka zaworu od denka tłoka - przy remontach niektórych silników wykonuje się wtedy pogłębianie gniazd zaworowych.

  • #3 31 Paź 2009 22:37
    marek1977
    Poziom 33  

    robokop napisał:
    Wyjątkiem mogą być diesle, z racji b. małej odległości grzybka zaworu od denka tłoka - przy remontach niektórych silników wykonuje się wtedy pogłębianie gniazd zaworowych.


    Lub dobiera się grubszą uszczelkę pod głowicę. ;)

  • #4 31 Paź 2009 23:19
    robokop
    Moderator Samochody

    marek1977 napisał:
    robokop napisał:
    Wyjątkiem mogą być diesle, z racji b. małej odległości grzybka zaworu od denka tłoka - przy remontach niektórych silników wykonuje się wtedy pogłębianie gniazd zaworowych.


    Lub dobiera się grubszą uszczelkę pod głowicę. ;)


    Jako środek zastępczy - jednak klasyfikacja grubości uszczelki podlega pod inne kryterium - tutaj znaczenie ma wysokość wystawania tłoka ponad kadłub silnika.

  • #5 01 Lis 2009 09:15
    marek1977
    Poziom 33  

    Ale nie planujemy kadłuba, tylko głowicę. przez co wysokośc jest niższa i producenci przewidują grubsze uszczelki. Pierwszy raz słyszę żeby pogłębiać gniazda :O

  • Pomocny post
    #6 01 Lis 2009 10:38
    robokop
    Moderator Samochody

    Toteż piszę jeszcze raz - grubość uszczelki dobiera się do wystawania tłoka ponad kadłub silnika, a nie splanowania głowicy. Jak niby określisz ile razy głowica już wcześniej była planowana?

    Planowanie głowicy po wymianie uszczelki

    Dotyczy np silników VW RA, SB, 1Y, AAZ ....

  • #7 01 Lis 2009 12:28
    Megawe
    Poziom 26  

    Jeżeli planujemy głowicę to mamy rowną dolną płaszczyznę a zmienia się osiowość otworow na wałek rozrządu.W przypadku dlugich głowic 6 cylindrowych brak osiowości prowadzi często do pęknięcia wałka rozrządu nawet w czasie montażu głowicy.

  • #8 01 Lis 2009 13:06
    Sodekso
    Poziom 11  

    Dzieki za odpowiedzi.
    Można jednoznacznie przyjąć,ze lepiej jest założyć nową głowice niż planowac?
    Obecnie planowanie głowic wychodzi dość drogo.
    550 zł na maszynie CNC. (skoda oktawia 1.9TDi)

  • #9 01 Lis 2009 13:09
    Usunięty
  • #10 01 Lis 2009 13:57
    marek1977
    Poziom 33  

    Dobra. Splanuj sobie głowicę o milimetr i nie daj grubszej uszczelki. Powodzenia.

  • #11 01 Lis 2009 14:09
    robokop
    Moderator Samochody

    marek1977 napisał:
    Dobra. Splanuj sobie głowicę o milimetr i nie daj grubszej uszczelki. Powodzenia.


    I tym sposobem kolega mnie rozdrażnił - proszę uzasadnić podając stosowne przykłady konieczność zastosowania grubszej uszczelki po splanowaniu głowicy. Jeśli okaże się że uda mi się wykazać iż kolega nie ma racji, wlepię ostrzeżenie za pisanie nie na temat.

  • #12 01 Lis 2009 14:14
    1078231
    Usunięty  
  • #13 01 Lis 2009 14:25
    marek1977
    Poziom 33  

    robokop napisał:
    marek1977 napisał:
    Dobra. Splanuj sobie głowicę o milimetr i nie daj grubszej uszczelki. Powodzenia.


    I tym sposobem kolega mnie rozdrażnił - proszę uzasadnić podając stosowne przykłady konieczność zastosowania grubszej uszczelki po splanowaniu głowicy. Jeśli okaże się że uda mi się wykazać iż kolega nie ma racji, wlepię ostrzeżenie za pisanie nie na temat.



    Wiesz gdzie mam Twoje ostrzeżenia? Funkcji Ci przybyło i chcesz się popisać? No to czytaj i się naucz.
    Masz fajne dane ale nie potrafisz ich wykorzystać.
    Podałeś grubość uszczelki do wystawania tłoków. Ale nie wiesz co z tym zrobić. jak splanujesz głowicę to dodajesz to co zdjąłeś do grubości uszczelki i widzisz czy zmieścisz się w tolerancji czy powinieneś dać grubszą uszczelkę. A te dane możesz sobie wykorzystywać jedynie przy fabrycznie nowej głowicy, ale nie sądzę że takie zakładasz.


    teraz daj sam sobie ostrzeżenie za pisanie nie na temat.

  • #14 01 Lis 2009 14:42
    PORTOS23
    Poziom 10  

    Sodekso napisał:
    Witam.
    Mam pytanie dotyczące konieczności planowanie głowicy przy wymianie uszczelki pod głowicą.
    Czytałem i słyszałem kilka opini na ten temat,jedni twierdzą,że koniecznośc inni że nie.
    Niewiem jak fizycznie wygląda proceś planowania głowicy.

    Głowica wygina się na końcach w tkz.banan
    Szlifując do płaszczyzny prostej szlifujemy przecież głownie środek głowicy co po zakończeniu szlifowania daje nam nierówną wysokość otworów na zawory.(te w środku będą krótsze)
    Rozumiem,ze różnice te mierzymy w milimetrach,ale jednak jest to jakaś zmiana wymiarowania.
    Prosze o konkretną informacje czy głowica MUSI być planowana przy wymianie uszczelki?


    Pozdrawiam i dziekuję


    Głowica wygięta w " banan" nadaje się tylko na przetop.
    Dobry fachowiec mierzy głowicę przed szlifowaniem, i ocenia, czy warto szlifować.
    Partacz będzie "darł" do wyrównania nawet kilka milimetrów- znam takie przypadki.

  • #15 01 Lis 2009 14:46
    1078231
    Usunięty  
  • #16 01 Lis 2009 14:57
    robokop
    Moderator Samochody

    A ja sądzę że kolega się nasłuchał, naczytał, a teraz wymądrza się - gdzie uczą takiej technologii naprawy ? I co ma wspólnego planowanie głowicy z grubością uszczelki ? Pisałem - grubość uszczelki dobiera się po pomiarze wystawania tłoka ponad kadłub silnika, żeby zachować minimalną ustaloną przez producenta odległość denka tłoka od głowicy. Zawory i tak są głębiej, poniżej płaszczyzny. W tygodniu postaram się o zdjęcie poglądowe. Ponadto rozpiętość grubości uszczelek ma raptem niecałe 0,5mm pomiędzy wymiarem największym, a najmniejszym, więc jak to się ma do tego planowania o 1mm ? Bo grubszych uszczelek nadwymiarowych nie ma.
    PS. Motronic, w dieslach VW pęknięcia między gniazdami są standardowe, nawet komory wirowe potrafią pęknąć.

  • #17 01 Lis 2009 15:00
    1078231
    Usunięty  
  • #18 01 Lis 2009 15:01
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Robokop napisał że "grubość uszczelki dobiera się po pomiarze wystawania tłoka ponad kadłub silnika, żeby zachować minimalną ustaloną przez producenta odległość denka tłoka od głowicy", stąd moje pytanie czy po planowaniu głowicy zmienia się ta odległość?

  • #19 01 Lis 2009 15:02
    1078231
    Usunięty  
  • #20 01 Lis 2009 15:04
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A jeśli wystawanie tłoka ponad kadłub jest zbyt durze oznacza to że coś jest nie tak z układem korbowym i nie eliminuje się tego grubością uszczelki.

  • #21 01 Lis 2009 15:05
    marek1977
    Poziom 33  

    To teraz dam przykład na danych które podałes i zastanów się nad tym. Pierwsz uszczelka 0.66- 0.86 tłok wystaje 0.76 zdjąłeś z głowicy 0.09 dajesz uszczelkę z jednym wycięciem, zdjąłeś 0.2 głowica Ci się obniżyła komora zmalała norma się zmieniła, dodajesz do 0.76+0.2 daje 0.96. Według Twoich danych powinna byc uszczelka z trzema ząbkami. Te dane są po to żeby dobrać uszczelkę.

    Gdzie się nauczyłem? W centrum szkoleniowym forda.

  • #22 01 Lis 2009 15:06
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Motronic napisał:
    Odlełgość nie zmienia się, ale zmniejsza sie pojemnośc komory spalania.


    Skoro zmniejsza się komora spalania to odległość również się zmniejsza

  • #23 01 Lis 2009 15:12
    1078231
    Usunięty  
  • #24 01 Lis 2009 15:19
    Przemo9826
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Dokładnie tak jak Motronic mówi. Powiem tak, jeśli coś "zabrałem" głowicy "oddaję" jej to grubością uszczelki.

  • #25 01 Lis 2009 15:34
    robokop
    Moderator Samochody

    Marek1977, pokrętnie rozumujesz i zupełnie nie rozumiem dalej co chcesz wykazać.Tłoki wykonywane są przez producenta w określonych grupach selekcyjnych, tak samo kadłuby silnika i cylindry - może się zdarzyć że w identycznych silnikach, tłoki będą wystawały ponad płaszczyznę bloku o różną wartość - temu służą właśnie różne grubości uszczelek. Ma to zastosowanie w dieslach, gdzie prześwit pomiędzy dnem tłoka a głowicą jest minimalny. Objętość tej wolnej przestrzeni nie ma większego fizycznego znaczenia dla procesu spalania - właściwe komory spalania są wykonywane albo jako komory wirowe głowicy, albo jako komory w tłokach - ich objętość nie zmienia się przy obróbce.

    Motronic napisał:
    Odlełgość nie zmienia się, ale zmniejsza sie pojemnośc komory spalania.

    Tak, szczególnie w silnikach benzynowych, tym, niemniej nie zauważyłem istnienia uszczelek nadwymiarowych dla skompensowania tejże różnicy.

  • #26 01 Lis 2009 15:45
    Usunięty
  • #27 01 Lis 2009 16:35
    marek1977
    Poziom 33  

    Robokop - jesteś majster zepsuj!!!! Psujesz ludziom samochody i bierzesz za to pieniądze!!! Jestes paprakiem!!!

    Moderowany przez robokop:

    Rzeczowe argumenty się koledze skończyły ? Za oszczerstwo rzucone publicznie pod moim adresem blokuję dostęp do forum , do czasu rozpatrzenia sytuacji przez administratorów - chyba że kolega potrafi udowodnić że popsułem komuś samochód i wziąłem za to pieniądze.

  • #28 01 Lis 2009 17:07
    Usunięty
  • #29 01 Lis 2009 17:26
    robokop
    Moderator Samochody

    No cóż - zanosiło się na ciekawą merytoryczną dyskusję - jak widać co niektórym nerwy puszczają i uciekają się do dość dziwnych argumentów. Wątek jako wyczerpany zamykam - zanim sytuacja się powtórzy.

    Gwoli uzupełnienia, co Opel na to :

    Planowanie głowicy po wymianie uszczelki

  • #30 01 Lis 2009 19:55
    MakroSerwis
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Zacznijmy od tego, że głowica wygięta w "banan" jest do wyrzucenia i rzadko występuje w praktyce. Kilka lat wstecz naprawiałem głowice i zwróćcie uwagę, co widać po kontroli głowicy na płycie traserskiej: wybrzuszeniu ulegają okolice otworów ją mocujących do kadłuba silnika. Planowanie głowicy z reguły przeprowadzaliśmy przez frezowanie tylko "do zabielenia", po którym wykonywane były bardzo dokładne pomiary, czy wysokość mieści się w dopuszczalnej normie. Jeżeli głowica była aż tak przeciągnięta, że planowanie musiało zabrać więcej materiału, to stosowało się uszczelkę o zwiększonej grubości. Jestem zwolennikiem frezowania, dlatego że pozostawia ono na powierzchni niewielkie rysy, mające korzystny wpływ na stabilność uszczelki.
    Panowie, każdy z nas ma swoje "patenty", wypracowane w praktyce. Nie miałem nigdy sytuacji, aby klient miał jakiekolwiek problemy z naprawianą i montowaną przeze mnie głowicą, większość samochodów, które naprawiałem kilka lat temu, jeździ bez kłopotów do dziś. Nie opierajmy się tylko na fachowej literaturze i szkoleniach, ponieważ nasze prywatne patenty bywają czasami o wiele lepsze, niż te, które wykładają nam profesorowie-teoretycy, co silnik w częściach widzieli tylko na pracowniach swoich uczelni.
    marek1977, zaskoczyłeś nie tylko mnie... Nerwy Ci puściły? Zapowiadała się na prawdę ciekawa dyskusja, pomiędzy ludźmi, którzy mechaniką zajmują się od lat, a Ty wywijasz taki numer, jak dziecko neostrady. Ktoś inny Twojego konta przypadkiem nie używa? Powinieneś teraz wyciągnąć łapę i przeprosić zainteresowanego za te chwile słabości.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty