FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Retro Electronics -> Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia
Author
Message
studisat
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 08 May 2003
Posts: 1249
Location: Łódź

Post#91 17 Nov 2009 10:07   

Re: Polskie tranzystory retro


Tomek Janiszewski wrote:

w jednym przypakdu wstawiony tranzystor krzemowy npn BF257 w którymś stopniu gdzie był jakiś MP37 i o dziwo też grało...


Czy akurat MP37 nie dam głowy. Raczej w 90% był to jednak tranzystor pnp.
Układ radia była tak porąbany gdzie łaczono kasadowo tranzystory bez obwodów poaryzacji - był taka moda poczatkowej erze tranzystorów - emiter do masy, kolektor do bazy następnego i taki łańcuszek...). Takie dziwactwo miało dać większy współczynnik wzmocnenia prądowego. To radio to jak dobrze pamiętam "Zwiezdoczka".

Tomek Janiszewski wrote:

Mogli przecież użyć głośnika od miniaturowego odbiornika "Rubin" o oporności 60Ω, w tym wypadku bez wykorzystania środkowego odczepu cewki drgającej (oryginalnie byl on przeznaczony do użycia w "typowym" układzie przeciwsobnym z transformatorem sterującym ale bez transformatora wyjściowego, co pod względem sprawności było mało korzystne).

Ale trzeba bło go sprowadzać za ruble transferowe ciut więcej warte wg oficjalnych narzuconych przeliczników niż amerykańskie dolary. Kupowliśmy surowic, podzespoł z zachodu za USD a gotowy wyrób sprzedawaliśmy za ruble ttransferowe (normą było że statek na przegląd gwarancyjny przypływał z ZSRR ogołocony z wszlekiego osprzątu zachodniej produkcji -a my musieliśmy ten soprżet założyć w ramach naprawy) W ZSRR też zapewne zaprzestano dość szybko produkcji takich głośników.


Tomek Janiszewski wrote:

No i były też zestawy o nazwie "Radiokonstruktor Kijew"; z najbogatszego Kijewa 3 można było złożyć radyjko z dwustopniowym wzmacniaczem w.cz. i przeciwsobnym quasi-komplementarnym wzmacniaczem mocy.


Pomijając jakość tranzystów itd. To zarówno i NRD jak i ZSRR biły nas na głowę pod tym wzgłędem. Przypomnę jeszcze jedno - NRD owskie zestawy do robienia różnych kosntrukcji - komplety rónych kształtowników, blach, kółek zębatych (proste, kątowe, ślmaki), silniczków itd... Mnogość otworów pozwalała na ogromną swobodę kontrukcyjną. To się nazywało chyba "Konstuktor". Gdyby tak mieć te zestawy dziś... Kostki Lego to chała przy tych zestawach od Honecker'a.
Back to top
   
Tomek Janiszewski
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 23 Jan 2009
Posts: 450
Location: Warszawa

Post#92 17 Nov 2009 12:58   

Re: Polskie tranzystory retro


studisat wrote:
Czy akurat MP37 nie dam głowy. Raczej w 90% był to jednak tranzystor pnp.

MΠ37 byl na 100% tranzystorem npn. Numery em-Petów pnp zaczynały się od MΠ39 (i od MΠ13 wg starszych oznaczeń).
http://tranzistor.kolossale.ru/TrBNnpnOMS.php?tr=48730
W niektórych przypadkach tranzystor npn wstawiony ma miejscze pnp pracowałby nienajgorzej - ale już jako wtórnik emiterowy (z ewentualną zamianą rolami między emiterem a kolektorem) a nie wzmacniacz w układzie WE.
Quote:
Układ radia była tak porąbany gdzie łaczono kasadowo tranzystory bez obwodów poaryzacji - był taka moda poczatkowej erze tranzystorów - emiter do masy, kolektor do bazy następnego i taki łańcuszek...). Takie dziwactwo miało dać większy współczynnik wzmocnenia prądowego.

Porąbało ci się z układem Darlingtona - to on dawałby większy współczynnik wzmocnienia prądowego niż każdy tranzystor z osobna, ale tam emiter stopnia poprzedzającego łączy się z bazą następnego. To co opisałeś przypomina wczesne scalone układy wzmacniaczy napięciowych w rodzaju TAA151, MAA125 itd. Tak połączone tranzystory dostarczają wzmocnienia zarówno prądowego jak i napięciowego w każdym ze stopni, a ich wadami są kiepskie pasmo i zniekształcenia nieliniowe co wynika z pracy tranzystorów (z wyjątkiem końcowego) przy zerowym napięciu baza - kolektor, a więc na granicy nasycenia.
Quote:
To radio to jak dobrze pamiętam "Zwiezdoczka".

Zdecydowanie źle pamiętasz. Układ radia "Zwiezdoćka" opisywałem wyżej; tam nie było miejsca dla takich prymitywnych rozwiązań. Chyba że produkowano wcześniej coś innego pod tą samą nazwą co ten popularny odbiornik w czerwonej obudowie, oferowany w wersji gotowej (dla dziewcząt) i do montażu (dla chłopców) ze zmontowaną płytką drukowaną a wymagający jedynie przylutowania kabli, głośnika i chyba nawinięcia cewek anteny ferrytowej:
http://molotok.ru/item812806469_radiopriemnik_zvezdochka.html
Quote:
Ale trzeba bło go sprowadzać za ruble transferowe ciut więcej warte wg oficjalnych narzuconych przeliczników niż amerykańskie dolary.

Chcesz przez to powiedzieć że w ZSSR nie potrafiono opanować produkcji głośników o oporności większej niż 10Ω? To nasze GD7/0,2 do "Kolibra" o oporze 40Ω też musieliśmy importować za wsad dewizowy? :P
Quote:
Pomijając jakość tranzystów itd. To zarówno i NRD jak i ZSRR biły nas na głowę pod tym wzgłędem.

A to zależy; i wśród petów trafialy się takie "kfiatki" jak krzemowe tranzystory stopowe (!) Π304÷306 których katalogowe napięcie przewodzenia baza - emiterprzy prądzie kolektora rzędu ułamka ampera sięgało... 10V(!), a fT wynosiła zawrotne 50 kiloherców. Podobnym napięciem UBE cechowały się krzemowe tranzystory stopowo - dyfuzyjne Π701. Nawet nasze osławione BF504 aż tak obciachowe nie były. Że wspomnę jeszcze o tranzystorach mocy Π3, w obudowie nasuwającej skojarzenie raczej z prostownikiem selenowym, które sczyciły się współczynnikiem β ≥ 2 (dwa!). Teraz też będziesz twierdził że owe pety biją na glowę nasze kultowe tegiesiedemdziesiątki?
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#93 17 Nov 2009 16:20   

Re: Polskie tranzystory retro


Czołem.

=> Studi, Tomek
Fajnie mi się czyta Wasze kombatanckie rozważania... Nie brnijcie tak bardzo w offtopy, może bardziej będziemy się trzymać polskich dokonań?

Polskim tranzystorom poczynając od produktów TEWY (w zasadzie od 1960) nie sposób zarzucić niczego jeśli chodzi o trwałość.

Z petami było gorzej. Widziałem "paszport", czegoś z serii П600 z tekstem, że trwałość wynosi trzy lata (niezależnie od tego czy używany, czy nie). Problemem była hermetyzacja, a raczej nie używano silikonowego wypełniacza. Ostatnio "rozrezałem" trochę różnych tranzystorów (próbki pojawią się wkrótce na stronie będącej głównym tematem tego wątku, szczególnie interesujące są tranzystory mocy). W germanowych tranzystorach z ZSRR nie ma takiego wypełniacza, w polskich i zachodnich - jest. П217 są za to wypełnione jakimś proszkiem...

Pozdrawiam,
Jasiu
Back to top
   
studisat
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 08 May 2003
Posts: 1249
Location: Łódź

Post#94 17 Nov 2009 21:16   

Re: Polskie tranzystory retro


Tomek Janiszewski wrote:

W niektórych przypadkach tranzystor npn wstawiony ma miejscze pnp pracowałby nienajgorzej - ale już jako wtórnik emiterowy (z ewentualną zamianą rolami między emiterem a kolektorem) a nie wzmacniacz w układzie WE.

Całkiem możliwe. Ponadto stosowano np inwersyjne włączenia tranzystora jako klucza (lepiej sie sprawuje od normalnego właczenia) - wiec wted ymżemy miec detektor AM.

Tomek Janiszewski wrote:

Porąbało ci się z układem Darlingtona - to on dawałby większy współczynnik wzmocnienia prądowego niż każdy tranzystor z osobna, ale tam emiter stopnia poprzedzającego łączy się z bazą następnego. To co opisałeś przypomina wczesne scalone układy wzmacniaczy napięciowych w rodzaju TAA151, MAA125 itd.

W załączniku przykład
W zacytowanych scalakach nie było takich patentów tam były jeszcze rezystory zapewnaijące polaryzację baz.

Tomek Janiszewski wrote:

Zdecydowanie źle pamiętasz. Układ radia "Zwiezdoćka" opisywałem wyżej; tam nie było miejsca dla takich prymitywnych rozwiązań. Chyba że produkowano wcześniej coś innego pod tą samą nazwą co ten popularny odbiornik w czerwonej obudowie, oferowany w wersji gotowej (dla dziewcząt) i do montażu (dla chłopców) ze zmontowaną płytką drukowaną a wymagający jedynie przylutowania kabli, głośnika i chyba nawinięcia cewek anteny ferrytowej:


Zdecydowanie było tam zbyt mało oporników jak na ilośc trnazystorów.

Tomek Janiszewski wrote:

Chcesz przez to powiedzieć że w ZSSR nie potrafiono opanować produkcji głośników o oporności większej niż 10Ω? To nasze GD7/0,2 do "Kolibra" o oporze 40Ω też musieliśmy importować za wsad dewizowy? :P

Nie zrozumiałeś. Nie chodzi o rezystancje cewki ale produkcję głośnika z cewką mającą odczep. Sprowadzanie takowego nie było ekonomicznie uzasadnione. Tym bardziej dla zestawu do samodzielengo montażu. Opłacało się bardziej nam robić trafa - i jakoś nam sie udało zrobić miniaturowe radia jak Tramp czy Migo.
Importowane tranzystory - a co za pies czy z ZSRR czy z Zachodu jeśli USD był bandycko przeliczany na rubel transferowy i na odwyrtkę.

Tomek Janiszewski wrote:

Teraz też będziesz twierdził że owe pety biją na glowę nasze kultowe tegiesiedemdziesiątki?


Nie chodziło mi o tranzystory. ale o sam fakt oferowania zeatawów do majsterkowania.
nie tylko majsterkowania pamiętam radziecki zestaw "Młody Chemik".



Trans.png
 Description:
0.00
 Filesize:  4.31 KB

Trans.png


Back to top
   
tszczesn
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 14 Jun 2005
Posts: 2244
Location: Warszawa

Post#95 17 Nov 2009 23:06   

Re: Polskie tranzystory retro


Tomek Janiszewski wrote:
[...]Że wspomnę jeszcze o tranzystorach mocy , w obudowie nasuwającej skojarzenie raczej z prostownikiem selenowym, które sczyciły się współczynnikiem β ≥ 2 (dwa!).


Tranzystor Π3 był pierwszym radzieckim tranzystorem mocy, pochodzi z połowy lat 50-tych, więc trudno się dziwić, że ma takie parametry. BTW - kilka schematów w których go widziałem wykorzystywało bo w układzie OB, co jest całkiem rozsądne w jego wypadku - to baza jest połączona z radiatorem.
Back to top
   
TELEWIZOREK52
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 08 Jun 2009
Posts: 295
Location: Warszawa

Post#96 17 Nov 2009 23:17   

Re: Polskie tranzystory retro


Panowie , anegdotka . Tow Gomułka otwierając ZP Tewa powiedział - otwieramy dzisiaj fabrykę półprzewodników , za pięć lat będziemy budować całe przewodniki .
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#97 18 Nov 2009 07:16   

Re: Polskie tranzystory retro


Czołem.

tszczesn wrote:

Tranzystor Π3 był pierwszym radzieckim tranzystorem mocy, pochodzi z połowy lat 50-tych, więc trudno się dziwić, że ma takie parametry. BTW - kilka schematów w których go widziałem wykorzystywało bo w układzie OB, co jest całkiem rozsądne w jego wypadku - to baza jest połączona z radiatorem.

Większym problemem było, że jego obudowa (lutowana) nie była wystarczająco hermetyczna - to w zasadzie Π1 z przyczepionym radiatorem. Współczesne mu "normalne" tranzystory mocy (na przykład OC16) miały też "normalne" parametry.

=> TELEWIZOREK52
Taka wypowiedź (coś na kształt: "pod przewodnictwem Partii będziemy produkować całe przewodniki") jest przypisywana Janowi Szydlakowi. Nie wiem ile w tym prawdy...

Pozdrawiam,
Jasiu
Back to top
   
Tomek Janiszewski
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 23 Jan 2009
Posts: 450
Location: Warszawa

Post#98 18 Nov 2009 13:47   

Re: Polskie tranzystory retro


JasiuB wrote:
Z petami było gorzej. Widziałem "paszport", czegoś z serii П600 z tekstem, że trwałość wynosi trzy lata (niezależnie od tego czy używany, czy nie)

"Coś z serii Π600" to mogły być pety należące do rodzin Π601, Π605÷606, wreszcie Π607÷609; te ostatnie miały fT przekraczające 100MHz i były stosowane m.in w sowieckich aparaturach do zdalnego sterowania typu RUM i PIŁOT na 27,12MHz. Byly to tranzystory "konwiersionnyje"; jak zrozumiałem z rozlicznych publikacji pod tą nazwą kryje się jedna z odmian procesu stopowo - dyfuzyjnego, gdzie wprowadzone uprzednio metodą dyfuzji domieszki n tworzące obszar bazy ulegają pochłonięciu przez metalizację emiterową i w wyniku takiej "konwersji" powwstaje ponownie obszar p tworzący emiter. Po wielu latach niespełnionych marzeń udało mi się zdobyć kilka egzemplarzy Π609A. Próbowałem sklecić z tego prosty nadajnik; działał ale raczej słabo, w wyniku czego dalsze prace zawiesiłem. Na zdobytych wcześniej Π605 podobny nadajnik nie chciał działać zupełnie, mimo że fT=30MHz. ALe nie przypuszczam aby zła hermetyzacja miała być przyczyną niskiej trwalości tych tranzystorów; solidne miedziane obudowy petów mogą budzić zaufanie. Może parametry z czasem ulegają pogorszeniu w wyniku tego że dyfuzja domieszek do metalizacji postępuje nawet na zimno, choć oczywiście znacznie wolniej?
Quote:
Ostatnio "rozrezałem" trochę różnych tranzystorów (próbki pojawią się wkrótce na stronie będącej głównym tematem tego wątku, szczególnie interesujące są tranzystory mocy).

Jak zauważyłem, obmierzyłeś także otrzymane ode mnie TG73, o które ktoś tu wcześniej się dopominał. fT mają taką samą jak inne tegiesiedemdziesiątki (a więc na pewno nie są to jakieś niezwykłe w naszych warunkach tranzystory, np stopowo-dyfuzyjne lub "konwersyjne"), natomiast UCEmax odbiega bardzo wyraźnie na korzyść w porównaniu z najlepszymi powszechnie znanymi TG72. Może to były egzemplarze specjalnie selekcjonowane na szczególnie wysokie napięcie, np. z myślą o użyciu ich w stopniach mocy odchylania pionowego OTV, do czego przymierzano się bezskutecznie przez całą epokę germanu?
Quote:
W germanowych tranzystorach z ZSRR nie ma takiego wypełniacza, w polskich i zachodnich - jest. П217 są za to wypełnione jakimś proszkiem...

Oby nie był to sproszkowany tlenek berylu, cechujący się jak wiadomo dobrym jak na materiał izolacyjny przewodnictwem cieplnym - i wysoce toxycznymi właściwościami...

Pozdrawiam,
Tomek Janiszewski
Back to top
   
serwis
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 14 May 2002
Posts: 3994
Location: Trójmiasto

Post#99 18 Nov 2009 15:55   

Re: Polskie tranzystory retro


JasiuB wrote:
(...) W germanowych tranzystorach z ZSRR nie ma takiego wypełniacza, w polskich i zachodnich - jest. П217 są za to wypełnione jakimś proszkiem...

Pozdrawiam,
Jasiu


Ten biały proszek to niestety tlenek berylu :!:
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 18 Nov 2009 15:55   





Back to top
   
Futrzaczek
Poziom 24
Poziom 24


Joined: 18 Mar 2006
Posts: 4726
Location: Piotrków Tryb. / Warszawa

Post#100 18 Nov 2009 16:52   

Re: Polskie tranzystory retro


Ładna dyskusja się wywiązała. Wydzielam ją zatem do oddzielnego wątku.
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#101 18 Nov 2009 17:22   

Re: Polskie tranzystory retro


Czołem.

serwis wrote:

Ten biały proszek to niestety tlenek berylu :!:

Tego się obawiałem. Gdy zobaczyłem biały proszek przestałem przecinać obudowę i pozbyłem się drania (bardzo porządnie, bo na podwórku stoi "kontener na odpady niebezpieczne"). Mam nadzieję, że nie nawdychałem się za mocno, albo że to alund...

Pozdrawiam,
Jasiu
Back to top
   
TELEWIZOREK52
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 08 Jun 2009
Posts: 295
Location: Warszawa

Post#102 19 Nov 2009 01:19   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Panowie , coś na dobranoc na podnietę .Odkopałem dzisiaj OR Czar , pamiętacie ? Oraz Guliwera 2 i 3 zakresowego na chodzie . Trafiłem jeszcze TG 5 , TG9 - zielone z płaskim i półokrągłym czubkiem-nówki .Na koniec żart . Co to za lampa LN2K ?? Pozdrawiam .
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#103 19 Nov 2009 07:40   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Czołem.

TELEWIZOREK52 wrote:
Panowie , coś na dobranoc na podnietę .Odkopałem dzisiaj OR Czar , pamiętacie ?

Nie tyle pamiętam, co mam aktualnie (w stanie idealnym). W młodości jakoś się nie zetknąłem.

TELEWIZOREK52 wrote:

Oraz Guliwera 2 i 3 zakresowego na chodzie .

Guliwerów nie mam, ale na pewno będę miał - bo to w mojej rodzinie radio kultowe. Dziadek zasypiał z uchem przytulonym do Wolnej Europy. Babcia o 17 uruchamiła "Radiokuriera". Ciekawe, że jako pierwsze stranzystorowało się najstarsze pokolenie. Ja (wtedy licealista) miałem Kankana i ZK140, moi Rodzice Bolero i Tempa 6 - wszystko lampowe.

TELEWIZOREK52 wrote:

Trafiłem jeszcze TG 5 , TG9 - zielone z płaskim i półokrągłym czubkiem-nówki .

Z tej serii brakuje mi jeszcze zielonego TG1, TG3F i TG20. Reszta portrety ma tutaj. Myślę, że "Czar" też się znajdzie w tamtych okolicach, choć nie był pierwszy.

TELEWIZOREK52 wrote:

Na koniec żart . Co to za lampa LN2K ??

Było...

Pozdrawiam,
Jasiu
Back to top
   
TELEWIZOREK52
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 08 Jun 2009
Posts: 295
Location: Warszawa

Post#104 19 Nov 2009 12:26   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Niestety mój Czar nie jest w tak idealnym stanie , zniszczona obudowa . Jest jeszcze jeden mały problem - baterie 7.5 V . Guliwery składałem pod koniec lat 60 tych z części kupionych na tzw bublach . Jeden z moich Guliwerów posiada obudowę fabryczną nówkę ( ostatnia ze starych zapasów) Części wszystkie oryginał z wyjątkiem kond rurkowych 33nF w pcz które nałogowo trzeszczały. W późniejszym okresie dorabiało się zakres KR -wymiana przełącznika , nawinięcie oscylatora i cewek wejściowych . Jeszcze w latach 80 tych stał za łóżkiem z ustawioną Wolną Europą a drugi w kuchni z Głosem Ameryki . Wynikało to z wrodzonego lenistwa - nie chciało mi się za każdym razem dostrajać . Co do TG 3F ,1 i 20 , muszę głębiej pokopać , może jeszcze gdzieś uchowałem . Drugą osobą znaną nam wszystkim która posiada Czara jest Ferdynand Kiepski . Miłego dnia życzę .
Back to top
   
studisat
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 08 May 2003
Posts: 1249
Location: Łódź

Post#105 19 Nov 2009 12:51   

Re: Polskie tranzystory retro


serwis wrote:

Ten biały proszek to niestety tlenek berylu :!:


Wg danych o substancjach niebezpiecznych związki berylu są najsilnieszymi truciznami. toż to rtęć czy cyjanki to nie trucizny przy nim.

Na magrginesie - ciekawe jakie 'fajne rzeczy' jak powyżej podany, są 'pakowane' do TV LCD..... ;)
Back to top
   
dood
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 23 Aug 2006
Posts: 257

Post#106 19 Nov 2009 14:50   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


TELEWIZOREK52 wrote:
Części wszystkie oryginał z wyjątkiem kond rurkowych 33nF w pcz które nałogowo trzeszczały.

Co takiego źle może być zrobione w kondensatorze że trzeszczy?
Back to top
   
studisat
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 08 May 2003
Posts: 1249
Location: Łódź

Post#107 19 Nov 2009 16:32   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


dood wrote:
TELEWIZOREK52 wrote:
Części wszystkie oryginał z wyjątkiem kond rurkowych 33nF w pcz które nałogowo trzeszczały.

Co takiego źle może być zrobione w kondensatorze że trzeszczy?


Niepewne nałożenie okładzin na dielektryk oraz niepewny kontakt wyprowadzeń z okładziną. Do tego też sam materaił dieletryka - jakieś mikropękniecia itd...
Back to top
   
Tomek Janiszewski
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 23 Jan 2009
Posts: 450
Location: Warszawa

Post#108 19 Nov 2009 17:04   

Re: Polskie tranzystory retro


studisat wrote:
Wg danych o substancjach niebezpiecznych związki berylu są najsilnieszymi truciznami. toż to rtęć czy cyjanki to nie trucizny przy nim.

Na dodatek cyjanki są truciznami biodegradowalnymi-istnieją mikroorganizmy wykorzystujące je w roli... źródła przyswajalnego azotu. I bardzo dobrze, bo źródłem cyjanków w przyrodzie jest bardzo wiele roślin, nie tylko gorzkie migdały ale także pestki wiśni i czereśni, a nawet liście takiej "dzikiej wiśni" (mającej owoce jak najbardziej jadalne, choć nieco cierpkie), mianowicie czeremchy.
Back to top
   
serwis
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 14 May 2002
Posts: 3994
Location: Trójmiasto

Post#109 19 Nov 2009 20:24   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


JasiuB wrote:
Czołem.(...)
Guliwerów nie mam, ale na pewno będę miał - bo to w mojej rodzinie radio kultowe. (...)


I pewnikiem też we wielu innych rodzinach.

Ongiś istniało w zakładach tzw. przodownictwo pracy. W Gdańsku w Stoczni czy Zarządzie Portu np. taki przodownik pracy w nagrodę, oprócz kasy dostawał jeszcze or. Guliwer. :D

Modsi to pewnie nie bardzo kojarzą co to takiego "przodownik pracy" ale jak popytają starszych, to pewnie im rzetelnie wytłumaczą :D
Back to top
   
studisat
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 08 May 2003
Posts: 1249
Location: Łódź

Post#110 19 Nov 2009 22:36   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Wiedzą ale w inny spośób. Teraz w pracy normalka za którą nic się nie należy jest bycie takim przodownikiem. Każdy zanim to tylko zbieranie premii, strazzenie, mobbing, nagany itd... Kiedyś za bycie ponad średnią była nagroda a teraz bycie ponad średnią to normalka bez doceniein choćby premia, podwyżka (podwyżka - jak podwyżka - mówi się że pensje sa wysokie - powiedzmy bardzo wysokm wynagrodzneniem jest 1050 na rękę) bycie ciut za najlepszym to nagana, kara itd... Im większ firma albo jeśli to duży koncern czy tym bardziej korporacja to tym bardziej to jest normą. Tym bardziej dziś jes aktualne powiedzenie - pracuj, pracuj a garb Ci sam wyrośnie.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 19 Nov 2009 22:36   





Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#111 20 Nov 2009 18:17   

Re: Polskie tranzystory retro


Czołem.

Tomek Janiszewski wrote:

Jak zauważyłem, obmierzyłeś także otrzymane ode mnie TG73, o które ktoś tu wcześniej się dopominał. fT mają taką samą jak inne tegiesiedemdziesiątki (a więc na pewno nie są to jakieś niezwykłe w naszych warunkach tranzystory, np stopowo-dyfuzyjne lub "konwersyjne"), natomiast UCEmax odbiega bardzo wyraźnie na korzyść w porównaniu z najlepszymi powszechnie znanymi TG72. Może to były egzemplarze specjalnie selekcjonowane na szczególnie wysokie napięcie, np. z myślą o użyciu ich w stopniach mocy odchylania pionowego OTV, do czego przymierzano się bezskutecznie przez całą epokę germanu?

Chyba odchylania poziomego?

Wydaje mi się, że z pionowym nie było specjalnego problemu już w latach 50. W 1952 opatentowano przeciwsobny układ komplementarny (RCA), o ile dobrze pamiętam zastosowano go właśnie w doświadczalnym telewizorze 5" (z tego samego roku) w odchylaniu pionowym. Problemem było znalezienie tranzystorów do odchylania poziomego, ale w końcu udało się im się coś wyselekcjonować i telewizor działał. Produkcję seryjną telewizorów tranzystorowych uruchomiono w 1959 w USA (Philco) i Japonii (Sony). Nie wiem czy były na tranzystorach germanowych, czy krzemowych, ale na pewno nie na krzemowych planarnych - te dopiero wprowadzano do produkcji.

Pozdrawiam,
Jasiu
Back to top
   
Tomek Janiszewski
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 23 Jan 2009
Posts: 450
Location: Warszawa

Post#112 21 Nov 2009 15:47   

Re: Polskie tranzystory retro


JasiuB wrote:
Może to były egzemplarze specjalnie selekcjonowane na szczególnie wysokie napięcie, np. z myślą o użyciu ich w stopniach mocy odchylania pionowego OTV, do czego przymierzano się bezskutecznie przez całą epokę germanu?

Chyba odchylania poziomego?[/quote]
W żyyyciu. Tranzystor stopowy, o fT na poziomie 0,1MHz - do układu przełączającego pracującego z częstotliwością 15,625kHz z czasem narastania i opadania impulsów na poziomie 1µs? Gdyby TG73 były tranzystorami stopowo - dyfuzujnymi, jak sowieckie ΓT906, to owszem, ale z Twoich pomiarów wynika że to zwykłe tranzystory stopowe.
Quote:
Wydaje mi się, że z pionowym nie było specjalnego problemu już w latach 50. W 1952 opatentowano przeciwsobny układ komplementarny (RCA), o ile dobrze pamiętam zastosowano go właśnie w doświadczalnym telewizorze 5" (z tego samego roku) w odchylaniu pionowym.

W "RiK" na początku lat 70-tych opisywano doświadczalne układy odchylania pionowego z tranzystorem TG72 w dławikowym stopniu końcowym klasy A. Badano dwa układy: w układzie z generatorem samodławnym oraz w układzie multiwibratora mocy. Szczególnie do tego drugiego układu trudno było dobierać elementy, bowiem tylko kilka % seryjnych TG72 wytrzymywało odpowiednio wysokie napięcie.
Quote:
Nie wiem czy były na tranzystorach germanowych, czy krzemowych, ale na pewno nie na krzemowych planarnych - te dopiero wprowadzano do produkcji.

Tamże wspomniano o próbie zastosowania krajowych tranzystorów do stopnia mocy odchylania poziomego. Niestety próby z krajowymi butami BUYP52 (mesa-potrójnie dyfundowane) wypadły negatywnie; planowano wypóbować czechosłowackie KU... lub KUY..., jakie zastosowano z powodzeniem w telewizorku CAMPING.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#113 21 Nov 2009 16:44   

Re: Polskie tranzystory retro


Czołem.

Tomek Janiszewski wrote:
JasiuB wrote:

Chyba odchylania poziomego?

W żyyyciu. Tranzystor stopowy, o fT na poziomie 0,1MHz - do układu przełączającego pracującego z częstotliwością 15,625kHz z czasem narastania i opadania impulsów na poziomie 1µs? Gdyby TG73 były tranzystorami stopowo - dyfuzujnymi, jak sowieckie ΓT906, to owszem, ale z Twoich pomiarów wynika że to zwykłe tranzystory stopowe

Tomku, nie chodziło mi o serię TG70 (to zupełnie oczywiste, że żadną miarą nie nadają się do odchylania poziomego), ale o "przymierzano się bezskutecznie przez całą epokę germanu". "Bezskutecznie" to może u nas (zresztą można by było się uprzeć i zrobić układ transformatorowy) - gdzie indziej było jak najbardziej "skutecznie" - nawet napisałem, że na przykład przeciwsobnie...

Jasiu
Back to top
   
Tomek Janiszewski
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 23 Jan 2009
Posts: 450
Location: Warszawa

Post#114 23 Nov 2009 14:44   

Re: Polskie tranzystory retro


JasiuB wrote:
Tomku, nie chodziło mi o serię TG70 (to zupełnie oczywiste, że żadną miarą nie nadają się do odchylania poziomego), ale o "przymierzano się bezskutecznie przez całą epokę germanu". "Bezskutecznie" to może u nas

Tak, nie dopowiedziałem że ma namyśli niedasizm u nas. Nasi Bracia Zza Buga stosowali wszak germanowce ΓT905÷906 w układach odchylania poziomego w swoich "Junostach" i "Elekronikach" . W stopniach mocy odchylania pionowego zresztą również, i to w odbiornikach kolorowyvh (Π215 w "Rubinach").
Quote:
(zresztą można by było się uprzeć i zrobić układ transformatorowy)

Widać tego było już za wiele dla konstruktorów PRL: nie dość że takie drogie tranzystory zamiast jednej taniej PCL85, to jeszcze transformator w miejsce dławika.
Quote:
- gdzie indziej było jak najbardziej "skutecznie" - nawet napisałem, że na przykład przeciwsobnie...

Dwa tranzystory tam gdzie móglby pracować jeden to w realiach PRL rzecz jeszcze bardziej niepojęta. Przypomnę że w "tranzystorowanym" radioodbiorniku samochodowym MIKI jak i późniejszym pełnotranzystorowym MINI zastosowano wzmacniacz mocy w klasie A: zaoszczędzenie jednego tranzystora mocy było ważniejsze niż oszczędzanie energii z akumulatora - bo przecież w tych akurat przypadkach nie z jednorazowej bateryjki...

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 23 Nov 2009 14:44   





Back to top
   
marekzi
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 30 Jan 2008
Posts: 1069
Location: Tarnów

Post#115 30 Nov 2009 23:08   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


A czy komuś mówi coś symbol TG72S ?
Bo pamiętam takie cudo , miałem je w rękach (2 szt) ok. roku 1972 - podobno miało to sporo wyższe napięcia i ft.
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#116 30 Nov 2009 23:17   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Czołem.

marekzi wrote:
A czy komuś mówi coś symbol TG72S ?
Bo pamiętam takie cudo , miałem je w rękach (2 szt) ok. roku 1972 - podobno miało to sporo wyższe napięcia i ft.

Mówi, mówi - parametry ma identyczne jak ten bez "S", skrupulatniejsza kontrola jakości - taki "profi".

Jasiu
Back to top
   
bestler
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 11 Oct 2002
Posts: 2337
Location: Siedlce

Post#117 01 Dec 2009 22:02   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Ale się niektórym zebrało :) Fajnie, fajnie :)

Ja jestem "współczesnym" elektronikiem, ale mimo to również poznałem tranzystory tg... Kiedyś nabyłem jakiś bardzo stary wojskowy wykrywacz metali. Udało się odrestaurować i po drobnych przeróbkach uruchomić. Całość składa się 9 tranzystorów tg2, tg3, tg50. Działa już kilka ładnych lat - tylko duży pobór prądu niestety. Innymi urządzeniami z tg jakie posiadam są stare czasówki - też działają choć nie mają zastosowania. No i mam kilka starych i bardzo starych OR - kiedyś się w tym bardzo lubowałem - tam również są "fajne" tranzystory - aż miło popatrzeć :)

Robiłem kiedyś wzmacniacz na TG... taki prosty jak na schemacie kolego studisat - chyba nie zagrał - to były moje początki.

Pozdrawiam serdecznie, fajny temat :)
Back to top
   
JasiuB
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 21 Aug 2005
Posts: 147
Location: Gdańsk

Post#118 01 Dec 2009 22:13   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Czołem.

bestler wrote:

Kiedyś nabyłem jakiś bardzo stary wojskowy wykrywacz metali. Udało się odrestaurować i po drobnych przeróbkach uruchomić. Całość składa się 9 tranzystorów tg2, tg3, tg50. Działa już kilka ładnych lat - tylko duży pobór prądu niestety.

To bardzo ciekawa informacja. Masz jeszcze ten wykrywacz? Szukam informacji o sprzęcie militarnym na polskich germanach, jak na razie bez większego powodzenia.

Pozdrawiam,
Jasiu
Back to top
   
bestler
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 11 Oct 2002
Posts: 2337
Location: Siedlce

Post#119 02 Dec 2009 07:17   

Re: Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia


Mam, oczywiście.

Jak już wspomniałem - troszkę musiałem przerobić. Dorobiłem mały wzmacniacz słuchawkowy na jakimś US, i coś chyba jeszcze z układem strojenia (cewki z ruchomymi rdzeniami) było nie tak. Sama płyta właściwa wykrywacza siedzi w długiej cienkiej rurce i ona się w miarę zachowała.

Początkowo nie chciało mi to działać - miałem może z 15 lat jak to znalazłem. Potem po wielu wielu próbach i kombinacjach (zrysowałem schemat) wykrywacz zaczął generować bardzo cichutki pisk - potem dorobiłem wzmacniacz słuchawkowy, odpowiednio zestroiłem i działa bez poprawek do dziś.

To jest najprawdopodobniej wykrywacz min. "Widzi" duże przedmioty (zegarek) nawet z 1,5 m. Ale na obrączkę, gwóźdź - praktycznie nie reaguje. Cewka ma wymiary ok 15/10cm - wiec do dużych rzeczy.

Jak chcesz więcej info to pytaj.

A wygląda tak:
Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia
(obrazek z internetu). Tylko u mnie brakowało tej górnej rury na baterie i tego grubego łącznika - najprawdopodobniej oryginalnie jest tam jakiś wzmacniacz.

Może nie odbiegajmy już od tematu głównego....
Back to top
   
studisat
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 08 May 2003
Posts: 1249
Location: Łódź

Post#120 08 Dec 2009 15:42   

Re: Polskie tranzystory retro


Tomek Janiszewski wrote:

Dwa tranzystory tam gdzie móglby pracować jeden to w realiach PRL rzecz jeszcze bardziej niepojęta. Przypomnę że w "tranzystorowanym" radioodbiorniku samochodowym MIKI jak i późniejszym pełnotranzystorowym MINI zastosowano wzmacniacz mocy w klasie A: zaoszczędzenie jednego tranzystora mocy było ważniejsze niż oszczędzanie energii z akumulatora - bo przecież w tych akurat przypadkach nie z jednorazowej bateryjki...


Zacznij liczyć b wysoką cenę tranzystora. większość kosztów elementów tegoż radia to tenże tranzystor - importowany.

To obowiązuje do dnia dzisiejszego. Żaden elemnt którego można nie zamontować nie będzie montowany w sprzęcie (chyba ze dotyczy to elementów ocpjonalnych gdy selekcjonowanie polutowanych płytek jest wielokrotnie kosztowniejeze od ich wyprodukowania)
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Retro Electronics -> Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia
Page 4 of 7 Go to page Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
Similar topics
szukam schematu prostego radyjka na tranzystory germanowe (1)

Page generation time: 0.266 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed