| Author |
Message
|
binnet Poziom 7

Joined: 12 Dec 2008 Posts: 20 Location: Lublin
|
#1
20 Nov 2009 12:10 Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
Witam.
Wygrzebałem stary zasilacz do OR Szarotka. Prostowniki ma sprawne. Napięcie żarzenia przy obciążeniu opornikiem 10 omów wynosi 1,52 V a anodowe przy oporniku 4,7 kilooma - 73 V (bez tego obciążenia dochodzi do 160 V). Brakuje natomiast jakiegoś elementu łączącego minusy zasilacza z odbiornikiem. Są trzy bolce : +żarzenia, +anodowego i korpus obudowy. Są jeszcze 2 otwory, w których brakuje jakichś pinów. Myślę, że powinny one łączyć minusy napięć z odbiornikiem ale może w taki sposób, aby zasilacz nap. anodowego nie pracował bez obciążenia. Pod otworkami są 2 sprężynki, ale brakuje jeszcze czegoś co było usunięte i odcięte. Zostały 2 odcięte kabelki. Ze schematu nie mogę nic wywnioskować. Może ktoś przesłał by fotki swojego zasilacza z tym szczegółem ew. rysunek. Poniżej zdjęcia mojego zasilacza.Pozdrawiam, binnet.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
20 Nov 2009 12:10 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
jdubowski Poziom 24

Joined: 16 May 2003 Posts: 4653 Location: Bytom, Górny Śląsk
|
#2
20 Nov 2009 13:43 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
Schemat jest na Fonarze:
http://www.fonar.com.pl/audio/schematy/radioamator/1956_10_1.htm
Minusy zasilacza nie łączyły się w zasilaczu, oprócz 4 kołków "prądowych" z zasilacza wystawał jeszcze jeden kołek zwierający jeden z rezystorów w ogólnym minusie (blokujący "oszczędzacz" baterii).
|
|
| Back to top |
|
 |
Tomek Janiszewski Poziom 18

Joined: 23 Jan 2009 Posts: 450 Location: Warszawa
|
#3
20 Nov 2009 16:06 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
| binnet wrote: |
| Wygrzebałem stary zasilacz do OR Szarotka. Prostowniki ma sprawne. Napięcie żarzenia przy obciążeniu opornikiem 10 omów wynosi 1,52 V a anodowe przy oporniku 4,7 kilooma - 73 V (bez tego obciążenia dochodzi do 160 V). |
Ten typ tak niestety ma - wynika to ze znacznej rezystancji wewnętrznej półokresowego prostownika selenowego. Jako że w moim zasilaczu prostowniki selenowe były już mocno zużyte, w wyniku czego napięcie żarzenia w pracującym odbiorniku wynosiło zaledwie 1,2V, przełączyłem uzwojenia wtórne obu transformatorów z szeregowego na równoległe i w miejsce obu prostowników selenowych zastosowałem mostki na diodach jak najbardziej "Retro", bo germanowych: żarzeniowy na DZG4, anodowy na DZG7. W miejsce selenowego stabilizatrora napięcia zastosowałem 2 połączone szeregowo zabytkowe diody krzemowe serii DK60, oczywiście w kierunku przewodzenia. Skoro Twoje prostowniki są sprawne, nie namawiam do ich wymiany - ale koniecznie uformuj elektrolit C20 25µF 160/175V w filtrze napięcia anodowego, bo potraktowania napięciem 160V po długim okresie nieużywania może nie wytrzymać. Najprościej będzie włączyć szeregowo z prostownikiem napięcia anodowego duży rezystor, np. 100kΩ, tak aby prąd płynąćy przez elektrolit nie przekraczał kilku mA. Dopiero po uformowaniu przywróć stan poprzedni.
| Quote: |
| Brakuje natomiast jakiegoś elementu łączącego minusy zasilacza z odbiornikiem. |
Bo w zasilaczu go nie było. Tym elementem był rezystor "ogólnego minusa" (a właściwie 2 rezystory, R9 i R10) znajdujący się w odbiorniku.
| Quote: |
| Są trzy bolce : +żarzenia, +anodowego i korpus obudowy. Są jeszcze 2 otwory, w których brakuje jakichś pinów. |
Są to właśnie minusy obu zasilaczy. Na sprężynkach opierały się mosiężne, srebrzone "grzybki" osłonięte izolacyjnymi tulejkami, też w kształcie grzybków, wetkniętych od dołu w otwory w obudowie. Trzeba będzie niestety je wytoczyć.
| Quote: |
| Myślę, że powinny one łączyć minusy napięć z odbiornikiem ale może w taki sposób, aby zasilacz nap. anodowego nie pracował bez obciążenia. |
Niczego takiego nie było: po wyłączeniu odbiornika wyłącznikiem przy potencjometrze napięcie zasilacza anodowego rosło do 160V a nawet więcej. Takie napięcie było niebezpieczne nie tylko dla elektrolitu w zasilaczu, ale nawet dla naprawiającego. Zagrożony był także elektrolit C17 25uF 70/80V w odbiorniku, w przypadku gdyby doszło do przerwy w obwodzie żarzenia (niekontakt między odbiornikiem a zasilaczem, uszkodzone zestyki przełącznika) przy jednoczesnym podaniu napięcia anodowego. Zmieniając układ zasilacza sprawiłem że aż tak bardzo ono obecnie nie rośnie, nie mówiąc już o tym że znacznie słabiej grzeją się transformatory, obciążone jednakowo dla obu półokresów i pracujące równolegle na obciążenie.
| Quote: |
| Pod otworkami są 2 sprężynki, ale brakuje jeszcze czegoś co było usunięte i odcięte. Zostały 2 odcięte kabelki. Ze schematu nie mogę nic wywnioskować. Może ktoś przesłał by fotki swojego zasilacza z tym szczegółem ew. rysunek. |
Fotki swojego zasilacza, oczywiście zmodyfikowanego jak wyżej postaram się zrobić i zamieścić jutro, o ile tylko się zmieszczą na niniejszym Forum. Na triodzie zmieścić fotki mojego telewizora się udało...
Pozdrawiam
Tomek Janiszewski
|
|
| Back to top |
|
 |
marcin_oizo Poziom 21

Joined: 20 Sep 2005 Posts: 1411 Location: Częstochowa
|
#4
20 Nov 2009 20:02 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
Oto zdjęcia zasilacza do Szarotki, może będą pomocne.
| Description: |
|
 Download |
| Filename: |
zasilacz szarotki.rar |
| Contents: |
|
| Filesize: |
985.61 KB |
| Punkty: |
0 |
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
20 Nov 2009 20:02 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
TELEWIZOREK52 Poziom 16

Joined: 08 Jun 2009 Posts: 295 Location: Warszawa
|
#5
21 Nov 2009 03:34 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
W książce autorstwa Trusza na zdjęciu zasilacza są trzy wyprowadzenia - żarzenie ,anodowe i masa. Pozostałe otworki to zwora przełącznika nap zasilania . Osobiście z Szarotką miałem do czynienia prawie 40 lat temu i przez mgłę pamiętam że już wtedy seleny były bolączką Szarotek . Skręcało się seleny i na jakiś czas był spokój . Pozdrawiam .
|
|
| Back to top |
|
 |
Tomek Janiszewski Poziom 18

Joined: 23 Jan 2009 Posts: 450 Location: Warszawa
|
#6
21 Nov 2009 15:30 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
Może i moje zdjęcie się przyda:
| Description: |
|
 Download |
| Filename: |
P1050793.JPG |
| Contents: |
|
| Filesize: |
624.83 KB |
| Punkty: |
1.22 = 0.732 for transfer + 0.488 for the user (set automatically) |
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
21 Nov 2009 15:30 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
jajacek120 Poziom 5

Joined: 17 Jul 2008 Posts: 13 Location: warszawa
|
#7
21 Nov 2009 15:54 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
Witam.
Radia naprawiam od 1960 roku.
Spotkałem 1 napewno a może i więcej Szarotek ,które w zasilaczu miały styki zwierne. Styki te dopiero po postawieniu radia ma zasilaczu podawały napięcie anodowe i żarzenia.Było to podyktowane bezpieczeństwem ( ok 100V ) i zabezpieczało przed przypadkowym zwarciem. Bez radia postawionego na zasilaczu na bolcach nie było napięcia.Wielu serwisantów wielokrotnie oszukało się.Jacek
|
|
| Back to top |
|
 |
binnet Poziom 7

Joined: 12 Dec 2008 Posts: 20 Location: Lublin
|
#8
23 Nov 2009 16:00 Re: Pomoc przy reanimacji zasilacza do Szarotki |
|
|
|
Witam.
Dziękuję bardzo za przydatne odpowiedzi, szczególnie foty. Teraz wszystko jasne. Dorobiłem brakujące kołki ze srebrzanki fi 3 mm. Kryzę na sprężynę bez problemu można dopiłować iglakiem. Kołki dodatkowo połączone kabelkiem ze swoją sprężyną. Tylko nie za bardzo wiem, ile mają wystawać nad obudowę (teraz u mnie 5 mm a w środku po odkręceniu obudowy nad płytką montażową 10,5 mm) Jeżeli będą za krótkie, to dorobię następne o odpowiedniej długości.
Pozdrawiam, binnet.
|
|
| Back to top |
|
 |