Przedstawiam kolejnego robota z serii BEAM, czyli takiego, który do działania nie potrzebuje mikrokontrolera, a zbudowany jest głównie z elementów analogowych. Poniższy robot ma formę kuli, w której umieszczony jest mechanizm napędzający oraz ogniwo solarne. Dzięki jego zastosowaniu Miniball nie wymaga żadnego dodatkowego zasilania.
Zasada działania jest bardzo prosta. Niewielki panel solarny wystawiony na działanie światła ładuje kondensator. Po osiągnięciu odpowiedniego napięcia uruchamiany jest silnik, przenoszący napęd poprzez rolkę na ścianę sfery. Cała sfera jest nieduża, jej średnica wynosi 80mm. Układ umieszczony jest w dolnej części oraz wspierany trzema rolkami w postaci gumowych kółek, żeby zminimalizować przypadkowe obrócenie się ogniwa, co skutkowałoby brakiem zasilania. Niemniej jednak ze względu na prostotę, takie sytuacje mają miejsce, szczególnie przy uderzeniu kuli o ścianę. Do budowy ramy posłużył duży spinacz do papieru. Silnik wyciągnięty jest z aparatu wibrującego w telefonie. Sfera została kupiona w sklepie z artykułami świątecznymi.
Robota podczas działania prezentuje poniższy film:
Zabawka ciekawa sama w sobie. Można ją zmodyfikować poprzez dodanie drugiego ogniwa plecami do pierwszego (taka kanapka) i wyeliminować tę podpórkę, która i tak nie spełnia swojego zadania. W ten sposób nawet jeśli pojazd w środku się przewróci to i tak nie zostanie pozbawiony źródła zasilania.
Trza by dać dużo większe koła, zrobić dwa silniki zamiast jednego, może jakiś superkondensator i byłoby to coś dużo bardziej sensownego. Może zdalne sterowanie dałoby się dołożyć, np z pomocą odbiornika IR lub błyskania wiązką lasera na ogniwo(pomiar skoków napięcia z ogniwa)...