http://www.youtube.com/watch?v=XACXyn1bJNY&feature=related Nie wiedziałem że takie coś można zrobić ,praktykował juz ktoś .
Bo widze że tanim kosztem miał bym nieocenioną pomoc,
Jakieś duże koło od starej maszyny z doczepioną siekiera i kołem zamachowym.
Tylko czy ta siekiera sie nie urwie i mi czachy nie rozpołowi zamiast drewna? Co roku ręcznie 4 m3 idą.
Jest parę filmików, goście odważni, ja bym osobiście nie próbował. Zauważ ,że drewno jest przez obsługującego podsuwane pod ,,siekierę" w dość szczególny sposób, część uderzana przez ostrze dotyka podstawy urządzenia a część bliżej podawacza jest lekko uniesiona, zapobiega to wyrwaniu kloca z rąk przy uderzeniu ostrza ale i tak istnieje duże ryzyko niekontrolowanego zachowania się kloca drewna. Nigdy bym nie robił takiej zabawki, działa ale wystarczy jakiś np. sęk i nieszczęście pewne, zauważ, że na filmach drewno łupane jest bezsęczne.
Piekielna maszyna rodem ze Średniowiecza . Nie lepiej zastosować łupiarki z siłownikiem hydraulicznym? A tak na marginesie , toż rąbanie drewna i układanie to sama radość ;-)
Maszyna bardzo niebezpieczna. I jej zasada działania dość niepewna. A co, jeśli kloc okaże się nadzwyczaj twardy? Lub ułoży się w poprzek w czasie podawania? Bo maszyna dość mocno się trzęsie i podskakuje. Poza tym, te uderzenia ostrzem w drewno też nie pozostają obojętne dla konstrukcji. A już czarnym scenariuszem byłby kawał drewna, który wpadnie w to wielkie koło zamachowe i zostanie gdzieś niekontrolowanie wyrzucony...
Dużo ciekawsze, pewniejsze w działaniu i bezpieczniejsze są tego typu konstrukcje:
http://www.youtube.com/watch?v=b_i10KjHVjI http://www.youtube.com/watch?v=EpnpxGtwuzg
Piekielna maszyna rodem ze Średniowiecza . Nie lepiej zastosować łupiarki z siłownikiem hydraulicznym? A tak na marginesie , toż rąbanie drewna i układanie to sama radość ;-)
Nie, bo można to zrobić sto razy taniej, prościej i będzie to działać szybciej :D
Jednego o co gościa nie można posądzić to o brak odwagi. Przecież jak większy klocek po kolejnym odbiciu stanie pod tą siekierą "w poprzek" to to cudo rozleci się w jednej chwili.
Celuj raczej w rozłupywarki hydrauliczne z klinem. Jak masz dostęp do ciągnika rolniczego z zewnętrzną hydrauliką to bardzo łatwo wykorzystać ją do napędu takiej rozłupywarki. Wystarczy siłownik i odpowiedni rozdzielacz.
Prostsze jest w formie zespawanego ramka i butelkowego podnośnika samochodowego, który wciska w rozłupywany klocek drzewa klin.
Niektóre są zrobione w formie gilotyny.
Tutaj przynajmniej mniejsze obroty masywniejsze koło i siekiera pewnie lepiej przymocowana, ale operator niebezpiecznie blisko operuje rękami, ciekawe czy ma wszystkie palce jeszcze :D I ciekawe jak by się to zachowywało na sękatym drewnie, bo takie gładkie to szybciej przy użyciu zwykłej siekiery się łupie.
http://www.youtube.com/watch?v=XACXyn1bJNY&feature=related
Nie wiedziałem że takie coś można zrobić ,praktykował juz ktoś .
Bo widze że tanim kosztem miał bym nieocenioną pomoc,
Jakieś duże koło od starej maszyny z doczepioną siekiera i kołem zamachowym.
Tylko czy ta siekiera sie nie urwie i mi czachy nie rozpołowi zamiast drewna? Co roku ręcznie 4 m3 idą.
Tutaj silnik 2.2kW, 950rpm
"Ślimak" powinien być dalej odsadzony od silnika, i mógłby mieć kształt paraboliczny, albo powinien być dłuższy, żeby po rozłupaniu, więcej rozchylał drewno.
tak tak, oglądałem, wydaje i się ze za bardzo to się tylko nada do drewna kominkowego, bo z twardszym moze być problem, no ale może ktoś ma takie urządzenie??
Ciekawe czy czasem nie dostał drewnem po głowie, zauważyłem że niektóre wylatują w górę. Odbiły się od tej osłony ale pewnie zdarzyło się, że przeleciał ponad. Poza tym ciekawe jak odbiera drewno z pod tej maszyny ono przeważnie wpada pod spód, a tam lata siekiera.
Czy robił ktoś taką świdrową ? Na sam świder potrzebny jest jakiś utwardzany materiał czy zwykła stal konstrukcyjna wystarczy ? tzn czy sęki w drewnie nie zjedzą mi gwintu na świdrze ?
Zrobilem taka luparke na stozek 100mm. silnik 3 fazowy 3kW kola pasowe 2x17 na dole jest 80mm na gorze mam 190mm i powiem tak jak chcesz lupac sosne to ok takie przelozenie moze byc ale jak chcialem taki 0,5metrowy klocek topoli wlozyc czy tez sezonowana 2 lata jablon to niestety za malo mocy. Sposobem wyjscia z tego problemu to wiekszy silnik 5,5kW ( mam taki na stanie niestety trojkat, gwiazda i jest troche roboty z konstrukcja) 2 wyjscie to wieksze kolo pasowe na walku ze swidrem co najmniej 350mm w ten sposob zmniejszam obroty z 588obr/min na 308obr/min ale zwiekszam sile. 3 sposob to mniejszy stozek taki powiedzmy 60mm srednicy ale dosc dlugi tak aby stozek sie wkrecal i dzialal jak klin
Więc tak kupiłem silnik 980obr/m nieznanej mocy. Wysokości 350mm.
I mam pytanko, jak długi i szeroki swider wykonać. Jakiej mocy może być ten silnik, ma połaczenie w gwiazde, opór międzyfazowy 3,8 om i pobiera na jałowym 3,8A. Mam masę ok 100 kg.
Planuje bezpośrednio na wałku silnika założyć i nie mieć problemu z paskami.
Czy ktoś ma sprawdzonych wykonawców stożków.
Witam. Takie coś by mi się przydało.
I tak jaką fachową nazwę ma ten stożek, czy można ten stożek kupić gotowy czy trzeba samemu toczyć? Mam dwa silniki 1,5kw i 7,5kw do krajzegi, czy 1,5kw wystarczy?
Ta maszyna z siekierą powinna nazywać nie łuparka, a Raskolnikow, bo jak się siekiera urwie, to z głową obsługującego zrobi to samo, co bohater książki z głową staruszki.