| Author |
Message
|
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#1
24 Jan 2010 18:45 Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Konstrukcja nie należy ani do najnowszych (powstała w 1992 r.), ani do najnowocześniejszych, ale za to od początku do końca została wykonana samodzielnie.
Zaczęło się od projektu samego układu wzmacniacza. W założeniach miała to być końcówka do ciężkiej niezawodnej pracy w trudnych warunkach, o mocy około 200W na kanał dla 4 Ohm. Sam projekt końcówki powstał w oparciu o typowe rozwiązania tego typu końcówek i został w całości przeliczony i zaprojektowany do założeń wstępnych. Miał pracować stabilnie, elementy dobrane z zapasem a przede wszystkim miał być przystosowany do pracy w szerokim zakresie napięć zasilania i różnorodnym obciążeniu (na bazie tego schematu można konstruować końcówki od kilkunastu do nawet 300W - zmieniając jedynie zasilanie i rodzaj / ilość tranzystorów mocy) . Tak więc pozostały ogólne zarysy koncepcji, a cała reszta to wynik ponad dwóch tygodni ślęczenia nad wyliczeniami i prototypem... Mimo zastosowania dziś już "starożytnych" elementów (np.BC107 i 177, czy KD 502) w dalszym ciągu tkwi w tej końcówce potencjał. A przez te 18 lat nie raz udowodniła na co ją stać.
Obudowa:
Kupiona okazyjnie (w "BOMIS'ie) - pierwotnie była to obudowa do wentylatora z szafy 19" - stąd też konieczność dorobienia płyty górnej (oryginalnie była taka jak dolna - perforowana)
Transformator:
Tu trochę musiałem się napocić (dosłownie). Miałem bowiem transformator toroidalny, ale 1x 24V. Moc - ponad 1kW (nawet nie miałem jak sprawdzić, ale po wielkości rdzenia można mniej więcej oszacować). Musiałem więc odwinąć wtórne uzwojenie, obliczyć przekładnię i nawinąć symetryczne wtórne....drutem 2,1mm (stąd pot)
Przy okazji - blok prostownika (kondensatory i mostek) był wymieniony nieco później na inny- zwiększyłem pojemności kondensatorów i wymieniłem je na nowsze - stare były już mocno wiekowe)
Na zdjęciu jeszcze jeden dość istotny szczegół - gniazdo "canon" w które wpinana jest płytka sterująca końcówki mocy (tylko tranzystory mocy są osobno).
Widoczne także gniazda wejściowe i poniżej (mniej widoczne) gniazda wyjściowe z przekaźnikiem (układ zabezpieczeń być może opiszę indywidualnie, ponieważ nadaje się do wykorzystania w zasadzie w każdej końcówce mocy - zabezpiecza przed DC na wyjściu, włącza wentylator chłodzący w ustawionej temperaturze i odłącza obciążenie w wypadku, gdy mimo chłodzenia temperatura wzrasta do niebezpiecznej wartości - też do ustawienia)
Tranzystory mocy:
Jak wcześniej napisałem to KD 502 (po dwie pary na kanał) zamontowane na radiatorach zmontowanych w rodzaj tunelu. Poniżej widoczny również czujnik temperatury wkręcony w jeden z radiatorów:
Płyta czołowa i tylna:
Również dorabiane do obudowy; jak widać mimo "pełnoletności" i dość intensywnej eksploatacji nadal w dość przyzwoitej kondycji:
Schemat:
I tu pojawił się problem, za co z góry przepraszam. Otóż istnieje tylko w wersji "papierowej" i to w dodatku dość znacznie "nadwyrężony" zębem czasu...Tak więc nie nadaje się do zamieszczenia, ale postaram się w najbliższym czasie przerysować go w czytelnej, "elektronicznej" formie i niezwłocznie po tym zamieszczę.
Na osłodę kilka zdjęć (niestety nie najlepszej jakości- za co również przepraszam) z pomiarów:
Artykuł powstał ponieważ miałem wreszcie okazję wydłubać wzmacniacz z RACK'a i poddać czyszczeniu. A ponieważ uważam, że może się przydać (chociażby ze względu na koncepcje konstrukcyjne) innym; postanowiłem "się pochwalić".
Parametry - moc - jak widać na zdjęciach; dla sinusa 1 kHz i 4 Ohm sięga 196W do progu zniekształceń, w zasadzie niezależnie od tego czy obciążony jest jeden, czy dwa kanały jednocześnie. Pasmo mocy sięga od 15 Hz do ponad 30 kHz (j/w). Mostek 35A/400V, kondensatory po 5x 4700uF/50V na gałąź zasilania, napięcie zasilania stopni mocy 2x46V DC (pod obciążeniem spada naprawdę bardzo nieznacznie).
Zabezpieczenie ustawiłem na dwa progi : ok. 60*C dla załączenia wentylatorów i 85*C dla odłączenia obciążenia. DC pojawiające się na wyjściu powyżej 2 V w czasie ponad 2 sekund- odłącza obciążenie (nigdy nie miałem okazji sprawdzić w "boju") Wzmacniacz pracuje bez awaryjnie od swego powstania, aż do dziś, jest niezwykle stabilny i ...dość ciężki (nie ważyłem, ale jak dla mnie nawet za ciężki - ok 14kG jak nic...). Nie miałem z nim nigdy żadnych niespodzianek, daje naprawdę solidny kawałek mocy, a przy tym całkiem (jak na amatorską konstrukcję i to w dodatku tak leciwą) ładnie, "mięsiście" brzmi. Nawet w wypadku pracy z 4 Ohm i wysterowaniu "do oporu" skutecznie schładza tranzystory mocy i nie zdażyło się nigdy aby zapaliła się dioda Hi-Temp. - sygnalizująca, że radiator osiągnął temperaturę 80*C (tak na wszelki wypadek - przed odłączeniem głośników [85*C] zapala się dioda sygnalizująca problem z chłodzeniem - jest jeszcze czas na jakąś reakcję).
Wskaźnik wysterowania był opisany już przy okazji innego tematu (typowa aplikacja dla LM 3915), a jak wspomniałem wyżej, układ zabezpieczeń być może zamieszczę jako osobny temat - moduł zabezpieczająco sterujący.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
shadow0013 Poziom 22

Joined: 20 Jan 2005 Posts: 1667 Location: Katowice
|
#2
24 Jan 2010 21:27 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Nie będę pisał że konstrukcja ... (posty giną z tego tematu) Napisz jakie pasmo uzyskałeś w tym wzmacniaczu i może zaprezentowałbyś przyrządy pomiarowe z "wyższej półki" zwłaszcza miernik mocy wyjściowej (?), generator też robi wrażenie. Jako osoba z doświadczeniem napisz artykuł o pomiarach wzmacniaczy z praktycznej strony tymi przyrządami.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
24 Jan 2010 21:27 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Johny B. Poziom 15

Joined: 26 Mar 2009 Posts: 232 Location: Nie daleko Szczytna...
|
#3
24 Jan 2010 21:37 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
I to się właśnie liczy... czyli? PROFESIONALIZM wykonania, dopracowanie w każdym szczególe. Można wiedzieć co pan tym napędza?
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#4
24 Jan 2010 23:08 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
| dj-MatyAS wrote: |
| Parametry - moc - jak widać na zdjęciach; dla sinusa 1 kHz i 4 Ohm sięga 196W do progu zniekształceń, w zasadzie niezależnie od tego czy obciążony jest jeden, czy dwa kanały jednocześnie. Pasmo mocy sięga od 15 Hz do ponad 30 kHz (j/w). |
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1385018.html
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1330562.html
Co napędza- też DiY kolumny i też równie leciwe. Jeśli czas i zdrowie pozwoli, być może dojdzie do tego, że i one "zagoszczą" na Forum...
Dziękuję za już i proszę o jeszcze... ;)
|
|
| Back to top |
|
 |
Johny B. Poziom 15

Joined: 26 Mar 2009 Posts: 232 Location: Nie daleko Szczytna...
|
#5
24 Jan 2010 23:31 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Chętnie zobaczę kolumny, choć widziałem kilka pana konstrukcji w jednym z tematów. Mogę wiedzieć jakie są koszty wykonania tej końcówki?
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#6
25 Jan 2010 00:11 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Koszty - niestety dziś już raczej nie do oszacowania... Obudowy na przykład kupowane były dużo wcześniej niż powstała ta konstrukcja, a (o ile dobrze pamiętam) kupowane były po (wówczas) 160 zł. (kupiłem dwie - jedna posłużyła do konstrukcji bardziej "upakowanej" końcówki (4x200/4 Ohm lub 1x400/8 Ohm + 2x200/4 Ohm lub 2x400/8 Ohm - cztery wzmacniacze z możliwością pracy w mostku dowolnej pary (lub par)). Transformator - dostałem w prezencie od Kolegi, Radiatory z "odzysku" przy demontażu pewnych urządzeń (lepiej nie wiedzieć z jakich...), a reszta... w zasadzie można wszystko wyszukać w sklepach i podsumować ich ceny. Dla mnie wówczas nie było innej alternatywy niż DiY, raz z racji na brak solidnych końcówek na rynku, a jeśli już - po prostu nie było mnie stać na wyłożenie jednorazowo takich pieniędzy. Przy budowie samodzielnej koszty są rozłożone w czasie, wiele podzespołów można "zorganizować", czy wykorzystać z zapasów gromadzonych przez lata...Tak więc niestety nie potrafię podać kosztorysu, który byłby w jakiś sposób miarodajny do obecnych cen i wartości sprzętu (wszech- obecna chińszczyzna drastycznie w ostatnich latach zaniżyła ceny (chwała jej za to), ale i jednocześnie jakość (to wiedzą wszyscy zainteresowani) więc nie ma co porównywać...
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
flubber.trip Poziom 20

Joined: 05 Dec 2009 Posts: 1079 Location: Suszec
|
#7
25 Jan 2010 04:13 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Można wiedzieć jaką metodą zostały wykonane płytki, bo przeglądając różne czasopisma elektroniczne z tamtych lat nie znalazłem żadnych informacji o termo transferze, a wyglądają jak fabryczne. Pozdrawiam
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#8
25 Jan 2010 10:49 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Nic dziwnego, że nie znalazłeś nic o termo-transferze...Faktycznie pierwsze próby taką techniką powstały kilka lat później. A płytki są robione metodą foto. Lakier światło-czuły POSITIV naświetlanie UV, wyklejka na folii robiona ręcznie...Ale jakość owszem nie ustępowała fabrycznym płytkom i chyba w dalszym ciągu nie ustępuje, mimo braku solder maski, metalizacji itp.
|
|
| Back to top |
|
 |
Freddy Poziom 24

Joined: 18 Feb 2003 Posts: 4868 Location: Kraków
|
#9
25 Jan 2010 14:29 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Bardzo porządna i solidna konstrukcja. W pełni profesjonalne wykonanie, dbałość o jakość i dokładność widoczna na każdym miejscu.
Widać od razu, że człowiek porządny i solidny. Pamięta co to Bomis, też się tam zaopatrywałem.
W zasadzie, było to prawie jedyne źródło zaopatrzenia w tamtych czasach. Co prawda, było widać po ilości jego zaopatrzenia jakość pracy tamtejszych fabryk, ale chwała im za to. Dzięki temu my "dłubacze" mieliśmy dostęp do części.
Ileż to się ludzie naskładali wtedy telewizorów, wzmacniaczy, tunerów, a nawet gramofonów. Osobiście miałem cały komplet z Krakowskiego Majsterka.
Wykonałem całą wieżę łącznie z gramofonem. Jaka to była frajda, jak się coś dostało.
---
Chętnie posłuchałbym próbek dźwiękowych z tego sprzętu. Zobaczyłbym chętnie również "pasmo przenoszenia", ale pewnie nie będzie Ci się chciało tego robić.
|
|
| Back to top |
|
 |
pinkin Poziom 16

Joined: 25 May 2008 Posts: 282 Location: Chorzów
|
#10
25 Jan 2010 16:40 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Bardzo imponująca konstrukcja. Podoba mi się pomysł m.in. z chłodzeniem. To dość nietypowe, kiedy większość wzmacniaczy ma radiatory chłodzone na zewnątrz, albo ustawione bardziej na przestrzeń dla przewiewu lub konwekcji - Kolega zastosował po prostu "rurę" która oddaje ciepło do jej środka. Myślę że można dzięki temu skierować w większości odprowadzane ciepło w jedną stronę i przy okazji zyskać dużo przestrzeni.
Jestem również zainteresowany rozwiązaniem Kolegi z układem zabezpieczającym przy ok 85°C.
"gniazdo "canon" w które wpinana jest płytka sterująca końcówki mocy" - myśle że to ułatwia ew. modyfikację lub naprawy. Przydała się kiedyś Koledze tego typu "poręczność" układu? Czy coś się kiedyś uszkodziło we wzmacniaczu?
Mam nadzieję że mimo osiągnięcia pełnoletności przez wzmacniacz, nie pozwoli mu jednak Kolega palić ;)
Pozdrawiam!
|
|
| Back to top |
|
 |
store10 Poziom 14

Joined: 02 Aug 2009 Posts: 190
|
#11
25 Jan 2010 17:16 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Niejasne jest dla mnie MANINS, czy to jest nazwa tego wzmacniacza, czy może słowo "zasilanie" w nieznanym mi języku? Literówka?
Jeśli tylko będzie możliwe odzyskanie schematów, czekam, aby je przeglądnąć. Dołączam się do pytania kolegi o awaryjność urządzenia i co podlegało najczęściej awarii.
Proszę podać wymiary całości (wysokość, głębokość, szerokość). Domyślam, że 19 cali to szerokość.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
25 Jan 2010 17:16 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#12
25 Jan 2010 17:20 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Płytki były projektowane z myślą o ewentualnym serwisie - stąd to gniazdo. Okazało się jednak, że przydatność gniazda ograniczyła się do wstępnych ustawień i strojeń w fazie produkcji (w sumie powstało kilka naście wzmacniaczy z tym modułem mocy; w wększości pracują gdzieś po znajomych ;) ). Po zmontowaniu elementów płytka wpinana była w "stanowisko pomiarowe" i tam wstępnie ustawiałem m.in symetrię, wzmocnienie, czy prąd spoczynkowy. Oczywiście po zamontowaniu w docelowym wzmacniaczu strojenie było powtarzane (bardziej jednak "pro-forma" niż z konieczności - wszystkie elementy przed montażem były sprawdzane i dobierane (tranzystory przede wszystkim). Jako ciekawostka - sprawdzałem przy jakim minimalnym prądzie spoczynkowym pojawią się zniekształcenia skrośne; w większości wypadków nie było to więcej niż 15mA (dla 2xKD 502)... Dla spokoju sumienia po 10 -15 minutach wygrzewania ustawiałem do 25/30 mA na parę KD...
W zasadzie na te kilkadziesiąt płytek znakomita większość mogła się obejść bez żadnych pomiarów i ustawiania parametrów - wystarczyło ustawić PR-ki w ich położenie środkowe i wzmacniacz MUSIAŁ wystartować prawidłowo.
Pozdrawiam.
P.S.
szerokość 19", wysokość 2U (około 88mm) głębokość 37cm.
| store10 wrote: |
| Niejasne jest dla mnie MANINS, czy to jest nazwa tego wzmacniacza, czy może słowo "zasilanie" w nieznanym mi języku? Literówka? |
Literówka, ale szczerze mówiąc dopiero teraz odkryta przez Kolegę. Gratuluję więc spostrzegawczości i w nagrodę za "sokole oko" przyznaję 100 punktów z własnej puli.
|
|
| Back to top |
|
 |
Johny B. Poziom 15

Joined: 26 Mar 2009 Posts: 232 Location: Nie daleko Szczytna...
|
#13
25 Jan 2010 21:33 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Skoro o oznaczeniach i literówkach to co oznacza: SPA 234x? Czy to numer wyprodukowanej końcówki? I jeszcze zauważyłem w jednym z tematów na pana sprzęcie naklejki ''fair play'' przepraszam, że czepiam się szczegółów, ale co one oznaczają? (bo chyba nagłaśniając imprezy nie da się grać nie fair) Lubię znać szczegóły.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#14
25 Jan 2010 23:48 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
No tak... Jak widzę będę musiał zdradzić nieco "kuchni" dotyczącej oznaczeń.
Cóż...234x - 2 - bo dwa kanały, 3 - bo trojakie zabezpieczenie (temperatura, przeciążenie i DC), 4 - bo nominalnie na kanał 4 Ohm, a "x" bo wymuszone chłodzenie. I powiedzmy, że właśnie te cyferki oznaczają to co napisałem ;)A literki? S-tereo P-ower, A-mplifier...proste prawda?
W zasadzie prawda jest taka, że każdy rodzic w pewnym momencie staje przed wyborem imienia dla swojej pociechy; dla jednego najodpowiedniejsze wyda się imię Ksawery, dla innego Jasio. Tak czy inaczej JAKOŚ nazwać swoją pociechę musi (no bo jak inaczej wytłumaczyć "podepnij mi ten wzmacniacz co jest podłączony do takich-to-a-takich-kolumn do miksera na wyjście" ?) Lub tłumacząc jeszcze inaczej - każda nazwa (nieważne czy dotyczy to wzmacniacza, czy kolumny, czy czegokolwiek) niesie w sobie jakąś informację o sprzęcie jaki jest tak nazwany. Równie dobrze mógłbym nazwać na przykład "różyczka", ale jakoś nie odnosi sięmta nazwa do sprzętu (z założenia chociażby) profesjonalnego, prawda? A tak - Stoi sobie taki bizi94 (przepraszam za to, że tak "po Nicku") i się zastanawia ..."hmmm co to może znaczyć, pewnie jest i model 235x, a może nawet 236x?" Przyznasz w każdym razie że daje to do myślenia, prawda? I właśnie o to chodziło.
Przykładowo - kto odpowie na pytanie : co może nieść w sobie nazwa wzmacniacza fpa 461x ? dla ułatwienia powiem, że jeśli ktoś uważnie śledzi na forum moje posty - będzie już blisko rozwiązania... zwyczajowo dla tego, kto pierwszy odgadnie - czeka nagroda w postaci 200 punktów.
I na koniec tego (zupełnie z tematem na pierwszy rzut oka niezwiązanym ) OT wyjaśnienie tego "FAIR PLAY".Każdy wie co to znaczy, więc tłumaczyć nie trzeba. Dla mnie oznacza to również moje motto "jeśli coś już robisz - rób to tak jak tylko można najlepiej". Nie chcę tu w ten sposób w żaden sposób gloryfikować swoich poczynań, wręcz przeciwnie - nie myli się tylko ten co nic nie robi, ale jeśli z każdej gafy, skuchy, wtopy, czy jak to tam jeszcze nazwać wyciągnie się wnioski...to już jesteśmy bliżej celu. Bliżej FAIR PLAY właśnie.
...A koniczynka - co by zafartować, a niebieska, bo lubię ten kolor...
Mam nadzieję że kolejne pytania będą bardziej "techniczne" i "w temacie"...
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
25 Jan 2010 23:48 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
flubber.trip Poziom 20

Joined: 05 Dec 2009 Posts: 1079 Location: Suszec
|
#15
26 Jan 2010 12:39 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Mam jeszcze jedno pytanie. Jak nawijałeś transformator? Masz do tego jakieś specjalne narzędzia czy drut po prostu mozolnie przewlekałeś przez rdzeń?
Co do oznaczeń to stawiam na (F) full, frequency, final (P) power (A) amplifier, co do cyfr, jeżeli oznaczają to samo cu w wypadku ww wzmacniacza to chyba 4 kanały, 6 rodzajów zabezpieczeń, 1 Om, x wymuszone chłodzenie.
Jeszcze jedno mi przyszło na myśl co do litery F - Fajny :D
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#16
26 Jan 2010 12:51 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Pisałem - napociłem się przy tym okropnie...więc jednoznacznie wynika, że mozolnie, ręcznie przewlekany i układany zwój po zwoju...Przy tej średnicy drutu do najlżejszych to wyzwanie nie należało...
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Johny B. Poziom 15

Joined: 26 Mar 2009 Posts: 232 Location: Nie daleko Szczytna...
|
#17
26 Jan 2010 12:58 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Ferry Perow Amplifier - wzmacniacz z rezonatorem Ferryego Perrowa (ang. FP Amplifier). Dobrze?
4-bo cztery kanały?
6-bo sześciorakie zabezpieczenie
1-bo moc np.1kw?
x-wymuszone chłodzenie?
Jeżeli jest źle proszę moderatora, żeby usunął post.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#18
26 Jan 2010 13:04 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
"...Mam nadzieję że kolejne pytania będą bardziej "techniczne" i "w temacie"..." Konkurs na rozstrzygnięcie nazwy proszę traktować marginalnie.
Odpowiedzi proszę na PW
|
|
| Back to top |
|
 |
SzokalML Poziom 23

Joined: 01 Feb 2005 Posts: 3401 Location: Kraków
|
#19
26 Jan 2010 17:32 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Interesuje mnie jakie kolumny są tym napędzane, rozumiem ze wcześniejszych postów, że byłoby trochę roboty z umieszczaniem zdjęć itd. także chodzi mi tylko o króciutki opis.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#20
26 Jan 2010 17:57 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Obecnie - żadne... Została zrobiona bowiem LŻEJSZA wersja (przy okazji też i mniejsza (głębokość tylko 20 cm) ) końcówki która ją zastąpiła. A jak pracowała napędzała przeważnie kolumny na 2xGD 30/50 (+ piszczałki na górę pasma), lub doły na 15" 200W (nie znam firmy, ale naprawdę nieźle daje...) i nadstawki na 30 cm 100W PHILIPSIE (zabytkowy już głośnik, ale po regeneracji, o niezwykle wyrównanej charakterystyce i bardzo dużej efektywności - kiedyś nawet PHILIPS potrafił zrobić dobry głośnik...) plus oczywiście tweeter. Cięte bierną zwrotnicą w okolicach 180 Hz. W każdej z konfiguracji końcówka nie sprawiała żadnych kłopotów.
Pozwoliłem sobie dodać do postu kilka zdjęć "zastępczyni"o której pisałem. Jakość zdjęć - fatalna, ale nie mam możliwości w tej chwili zmiany tego stanu rzeczy. Następczyni (SPA 248Bx pro) mimo mniejszych gabarytów i zmienionej całkowicie elektronice (już nie tranzystorki w sterowaniu, ale poczciwy TDA 7250 - kiedyś już coś o nim pisałem w jakimś temacie) godnie sprawuje się na zastępstwie, a ja mam parę kilo mniej do dźwigania w Rack'u...
Baaardzo stare zdjęcie kolumn o których była mowa powyżej jako bonus.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
SzokalML Poziom 23

Joined: 01 Feb 2005 Posts: 3401 Location: Kraków
|
#21
26 Jan 2010 18:22 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
widziałem kilkukrotnie na aukcjach stare, szerokopasmówki philipsa. Też domyślam się, były to jeszcze holenderskie, a nie chińskie produkty.
|
|
| Back to top |
|
 |
przemo-lukas Poziom 24

Joined: 17 Jan 2006 Posts: 4786 Location: Ostrów Mazowiecka
|
#22
27 Jan 2010 14:11 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
"Wypasiona" końcówka, jak to mawia młodzież. :D
Brak konieczności ustawiania PR-ek świadczy o dwóch rzeczach. Dobry projekt i Twoja staranność w fazie "produkcji". Fajny pomysł z radiatorami w kształcie tunelu, wentylatory nie "mieszają" powietrza w całej obudowie, więc i temperatura powinna być niższa na końcówkach. No i te gniazdo. Raz z myślą o serwisie, dwa "stanowisko pomiarowe". Czyli z założenia miało powstać i powstało więcej konstrukcji. :D
No cóż, najlepszą opinię wystawiło życie. Niemalże 20 lat bezawaryjnej pracy. Pogratulować. :spoko:
Przepraszam za mały "offtop".
Sądziłem, że "koniczynka" jest nie tylko ze względu na "fart", ale też ze względu na zamiłowanie do irlandzkich trunków tudzież kibicowanie Celtic Glasgow. :cunning:
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#23
27 Jan 2010 14:47 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
| przemo-lukas wrote: |
.
Sądziłem, że "koniczynka" jest nie tylko ze względu na "fart", ale też ze względu na zamiłowanie do irlandzkich trunków |
To też, ale forum jest również dla młodzieży nieletniej, więc napisać o tym nie mogłem... ;)
No i dzięki za miłe słowo. Jako potwierdzenie skuteczności zabezpieczeń mogę przytoczyć anegdotkę z życia - Kolega, szczęśliwy posiadacz jednej z wcześniejszych końcówek mojej produkcji przed jakąś ważną imprezą przytachał ją do mnie "...bo mu coś jeden kanał ciszej gra..." Podłączyłem pod MMW, podałem sygnał z generatora - równiutko..."Przegwizdałem" po całym pasmie - równiutko... Na wszelki wypadek jeszcze sprawdziłem zabezpieczenie zwierając wyjście kawałkiem cyny - działa (zabezpieczenie i wzmacniacz po usunięciu zwarcia).... Okazało się że w kolumnach Kolegi jeden z głośników dostał zwarcia (zamiast 8 Ohm było 2 z kawałkiem...). Czyli wzmacniacz przetrzymał nawet długotrwałe przeciążenie tak niską opornością, a Kolega myśląc, że wina leży po stronie końcówki; nawet nie sprawdził kolumn (- przecież grało...). Zabezpieczenie przy przeciążeniu co prawda odcinało głośniki, ale sugerując się mylnie że końcówka uszkodzona - nawet nie sprawdził dokładniej kolumn.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
SzokalML Poziom 23

Joined: 01 Feb 2005 Posts: 3401 Location: Kraków
|
#24
27 Jan 2010 15:13 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
widzę tam również sporo piezaków w tych kolumnach. Przez jakie zwrotnice je puszczałeś? Czemu nie choćby GDWT na tym miejscu?
Widzę, że jako gniazda wejściowe dalej stosujesz duże jacki.
Nie masz z tym problemu? Ja osobiście też póki co same jacki, bo dostałem ich spory zapas, i nie chce mi się wymieniać, jednak oczywiście ryzyko awarii jest dość duże w stosunku do np. speak-onów.
Z innej beczki - w pierwszej końcówce osobiście nie podoba mi się bliskość wejść in i out. Przez pomyłkę, w stresie i przy kiepskim oświetleniu, ktoś mógłby się pomylić i podłączyć na odwrót, paląc źródło sygnału. Rozumiem że to się nie zdarzyło, ale ryzyko trzeba minimalizować ;)
Konstrukcja zdecydowanie do działu "akustyka top".
Chciałbym też spytać, ile w sumie zrobiłeś końcówek?
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#25
27 Jan 2010 15:49 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
O zastosowaniu głośników piezzo już gdzieś na Forum pisałem przy okazji innego tematu. W odpowiednio zaprojektowanej zwrotnicy - szału nie ma, ale da się słuchać spokojnie. Czemu nie dynamiczne... gdy robiłem te kolumny zakup dobrych głośników wysoko-tonowych graniczyło z cudem, lub wymagało worka pieniędzy ;) poza tym mimo wszystko piezzo są bardziej odporne niż GDWT (oczywiście w odpowiednio zaprojektowanych zwrotnicach).
Podobna sprawa z Jackami - XLR'y dopiero się zaczynały pojawiać a ich cena powalała na kolana. Wymiana na Speakony nie wchodzi w grę - za dużo roboty.
In i Out są faktycznie dość blisko siebie, ale ponieważ końcówka siedziała prawie cały czas w Rack'u (skrosowanym i z wyprowadzonymi gniazdami na przedni panel), więc takie ryzyko (pomyłki) nie istniało. No i to sprzęt dla "zawodowca", który ma wiedzieć co robi... ;)
Ile końcówek... nie liczyłem dokładnie, ale coś około mniej więcej circa w dużym przybliżeniu... z 50-60...? Naprawdę nie jestem w stanie policzyć dokładnie. Płytka wykorzystana później w SPA 234x pierwotnie miała zastosowanie do końcówek 100W/4 Ohm MONO, w obudowach "mini rack" szerokości ok 30 cm i głębokości 19 cm (2U wysokości), a samych takich końcówek zrobiłem ponad 20...
|
|
| Back to top |
|
 |
SzokalML Poziom 23

Joined: 01 Feb 2005 Posts: 3401 Location: Kraków
|
#26
27 Jan 2010 16:09 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
chodziło mi oczywiście o orientacyjnie, gdyż nie wiedziałem czy robiłeś tylko dla siebie, czy również dla znajomych/handel.
Jak wyglądały wtedy relacje cenowe zrobienia / kupienia porównywalnej końcówki? Bo dzisiaj tego typu działania jak wiemy mniej się opłacają, gdyż ceny spadły, więc jeśli nie ma pod ręką połowy części, i dużej ilości wolnego czasu, to lepiej kupić gotowe.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
27 Jan 2010 16:09 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#27
27 Jan 2010 20:05 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
| SzokalML wrote: |
| Jak wyglądały wtedy relacje cenowe zrobienia / kupienia porównywalnej końcówki? Bo dzisiaj tego typu działania jak wiemy mniej się opłacają, gdyż ceny spadły, więc jeśli nie ma pod ręką połowy części, i dużej ilości wolnego czasu, to lepiej kupić gotowe. |
W zasadzie już sam sobie odpowiedziałeś. Koszty były w zasadzie porównywalne. W zasadzie, bo dużo zależało m.in.od tego ile kosztowała obudowa... No i inaczej się liczy koszty produkcji dla znajomego, gdzie najważniejszą sprawą jest nie zysk, a satysfakcja. Chociaż oczywiście nie robiłem niczego charytatywnie... No i jeszcze jedna sprawa - serwis. Można było np. zakupić z "prywatnego importu" jakiś wzmacniacz (a wbrew pozorom trochę tego było), ale w wypadku awarii (nikt "prywatnie" nie przywoził nowego sprzętu, ze względu na koszty - przykładowo przy takim "imporcie" prywatnym nie dość, że należało zapłacić za sam towar to jeszcze na granicy dochodziło cło... O ile dobrze pamiętam w wypadku głośników cło wynosiło ok. 1$ za wat. A wcale nie musiał to być głośnik nowy...), Tak więc - w wypadku awarii należało jeszcze znaleźć fachowca, który by potrafił sprostać naprawie; bez dokumentacji, bez schematów, katalogów (ewentualne zamienniki części oryginalnych) i ze zdecydowanie innym poziomie technologicznym... A internetu nie było... ;) Wtedy właśnie rynek krajowy zaczął być "zalewany"konstrukcjami różnych bardziej lub mniej "domorosłych" konstrukcji i bardziej lub mniej solidnymi firmami produkującymi sprzęt - wzmacniacze, kolumny, equalizery, kamery pogłosowe i wiele innych.Wśród w/wym można było spotkać perełki (niektóre z firm w dalszym ciągu sprzęt produkują) zdecydowanie wychodzące "poza szereg", ale to niestety były wyjątki.
Jako przykład firm pozytywnie wówczas ocenianych (być może nawet i dziś znajdzie się jeszcze w jakichś rękach wyrób tego Pana), były miksery produkowane przez firmę Pana Szeptyckiego. Osobiście miałem przyjemność pracować na takim 12 kanałowym mikserku (modelu już nie wspomnę - skleroza) i do dziś bardzo pozytywnie go wspominam- Prosty, ale bez przesady, niezawodny, wszystkie kanały powtarzalne (po ustawieniu barwy i wzmocnienia na jednym kanale można było "w ciemno" skopiować ustawienia na kolejne wloty i grało tak samo) i dodatkowo kilka "patentów" umilających pracę. Kto ma - ten wie o czym piszę.
Tak więc - wracając do pytania - nie zawsze koszt (cena) wzmacniacza była wykładnią "kupić-nie-kupić", a zwracało się uwagę na dostępność do serwisu, niezawodność, czy rozpowszechnianą pocztą pantoflową - (a środowisko Akustyków było znacznie bardziej ze sobą związane niż dziś) RENOMĘ.
No i znów się rozgadałem...wybaczcie proszę ten wredny zwyczaj...
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
pepitto Poziom 17

Joined: 24 Mar 2008 Posts: 372 Location: Sucha B.
|
#28
28 Jan 2010 21:36 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Naprawdę ogromny szacunek z mojej strony. Nie wiem dlaczego to pytanie jeszcze nie padło, ale postanowiłem je w końcu zadać. W opisie umieściłeś (umieścił Pan-nie chcę urazić) wzmiankę o projektowaniu tej końcówki, chciałbym się dowiedzieć jak wygladało projektowanie końcówek w "tamtych czasach", oraz jakie parametry udało się uzyskać (nie chodzi tu konkretnie o moc, ale o pasmo przenoszenia, wzmocnienie etc.)
Pozdrawiam, Grzegorz.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11341 Location: Warszawa
|
#29
29 Jan 2010 01:52 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
| dj-MatyAS wrote: |
Pasmo mocy sięga od 15 Hz do ponad 30 kHz (j/w). Mostek 35A/400V, kondensatory po 5x 4700uF/50V na gałąź zasilania, napięcie zasilania stopni mocy 2x46V DC (pod obciążeniem spada naprawdę bardzo nieznacznie).
... Nie miałem z nim nigdy żadnych niespodzianek, daje naprawdę solidny kawałek mocy, a przy tym całkiem (jak na amatorską konstrukcję i to w dodatku tak leciwą) ładnie, "mięsiście" brzmi. |
Rozumiem, że w natłoku informacji mogło to umknąć, więc pozwoliłem sobie przypomnieć...
Projektowanie - może za szumnie powiedziane - końcówka jest w gruncie rzeczy typowa (schematu jeszcze nie miałem czasu zrysować), jak i typowe są wyliczenia. Wystarczy zajrzeć do odpowiednich książek (może coś M. Feszczuka ?) a mniej więcej będzie można się zorientować o co chodzi. Trochę żmudna robota, no i ze względu na zmiany (np. regulacja symetrii sygnału) wymagająca nieco kombinacji... ;) Na koniec prototyp (malowana jeszcze flamastrem spirytusowym płytka - co by szybciej) i pierwsze odpalenie i ......poprawki, poprawki, poprawki... Po raz kolejny okazało się, że nawet najlepsze wzory nie oddadzą realnych warunków pracy układu. Jak łatwo się domyślić byłem wtedy jeszcze piękny i młody (teraz to już tylko uroda pozostała ;) ) i pełen zapału, więc nie zrażony uruchamiałem stopień po stopniu, tranzystor po tranzystorze, aż w końcu uzyskałem to o co mi chodziło. Stabilną pracę w szerokim zakresie napięć zasilania i oporności obciążenia. Praktycznie rzecz biorąc układ może pracować od 20 W do nawet 300 bez większych zmian w samym układzie sterującym, powyżej 200 należy jedynie nieco "podrasować układ" wstawiając tranzystory o większym U CE i mocy ( no i oczywiście dopasować do wymaganej mocy tranzystory końcowe). W wypadku dolnej granicy (20 W) budowa tak skomplikowanego układu, gdzie za śmieszne pieniądze można kupić układzik scalony, jest oczywiście pewnym nieporozumieniem, nie mniej jednak taka możliwość istnieje.
Wzmocnienie...Tu jestem w kłopocie - po pierwsze nie pamiętam , po drugie; można ustawić. O ile mnie pamięć nie myli w zakresie 26-34 dB, ale proszę traktować ten parametr raczej z rezerwą. W każdym razie z założenia każda końcówka była ustawiana na ok.500mV czułości wejściowej dla znamionowej (w danych warunkach) mocy.Dzięki temu nie było problemów z wysterowaniem ze standardowego "0 dB".
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
HeloMelo Poziom 16

Joined: 25 Feb 2008 Posts: 335 Location: Polkowice
|
#30
29 Jan 2010 23:21 Re: Jedna z pierwszych końcówek jakie zrobiłem. SPA 234x |
|
|
|
Taka Plyta na radiatorach to dodatkowy opor dla odprowadzenia ciepla z tranzystorow do powietrza czy o to Ci chodzilo ?
Dodano po 5 [minuty]:
Przegapilem wentylatory :)
|
|
| Back to top |
|
 |