Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki
  • #1 03 Lut 2010 22:50
    1223464
    Usunięty  
  • #2 04 Lut 2010 00:12
    rochu84
    Poziom 16  

    Jeśli nie możesz zidentyfikować wycieku zrób tak kup płyn do uszczelniania układu chłodzenia i po sprawie wiem to z autopsji miałem już dość szukania ciągle ubywało zalałem uszczelniacz i 6 miechów spokój .

  • #3 04 Lut 2010 02:02
    1223464
    Usunięty  
  • #4 04 Lut 2010 02:42
    RobertLodz09
    Poziom 29  

    Kolego a jak się silnik nagrzeje to leci z wydechu biała para? Jeśli tak to poszła uszczelka pod głowicą!

    Dodano po 8 [minuty]:

    Kolego jeśli płyn masz na paskach to przypuszczam ze poszła pompa wodna i ci cieknie! Wypada to sprawdzić! Przy cieknącej pompie to nawet kilka dodanych "uszczelniaczy" nie pomoże a tylko będziesz miał dodatkowo chłodnice i nagrzewnice do wymiany lub czyszczenia.

  • #5 04 Lut 2010 11:06
    steyr
    Poziom 11  

    kolega pisał ze kolektor już wymieniał,wiec raczej bym na niego nie stawiał,chyba ze mechanicy coś nie tak zrobili,a z pod korka koledze nie cieknie? Często w matizie siada korek i odpowietrzniki się nie zamykają, przy rozgrzanym płynie płyn ucieka przez właśnie korek,może tez być pompa wody, uszczelniaczy bym nie stosował,to taka metoda jak dla mnie dobra dla przysłowiowego "żyda".

  • #6 04 Lut 2010 11:15
    markomannt
    Poziom 11  

    ja też bym stawiał na tą pompe,sprawdz ją na sucho dokładnie i na ciepłym włączonym silniku

  • #7 04 Lut 2010 12:42
    1223464
    Usunięty  
  • #8 04 Lut 2010 14:09
    RobertLodz09
    Poziom 29  

    Kolego a jak uzupełnisz płyn w układzie chłodzenia to sprawdź czy nie lecą (ulatniają się) bąbelki powietrza w zbiorniku wyrównawczym, po rozgrzaniu silnika i otworzenia się termostatu.

  • #9 12 Lut 2010 10:28
    szawert
    Poziom 10  

    Z opisu usterki, sporo wskazuje na przeciekającą pompę wodną. Trzeba zdjąć plastikową pokrywkę rozrządu z lewej strony silnika (odkręcić 4 śrubki). Poświecić latarką nieco poniżej koła zębatego pompy (bliżej bloku silnika). W górnej części pompy jest niewielki otworek widoczny od góry, jeśli tam widać wycieki, lub zacieki, to pompa jest nieszczelna i trzeba będzie ją wymienić. Korzystając z okazji chciałbym szczegółowo opisać sposób naprawy przeciekającego kolektora ssącego (przypadłość bardzo wielu Matizów). W Internecie są tylko zdawkowe wzmianki na ten temat. Nieszczelność kolektora można zaobserwować wkładając rękę pod pochłaniacz oparów paliwa (taka czarna plastikowa „puszka” po lewej stronie komory silnika). Trzeba sięgnąć głębiej do tylnej części bloku silnika i „pomacać” paluszkami pod plastikowym kolektorem. Najczęściej, gdy jest nieszczelny, to w jego lewej skrajnej części jest wyraźnie wyczuwalna wilgoć (nie róbcie tego przy gorącym silniku!). Taki wyciek czasem jest obfity, a czasem borygo tylko sączy się powolutku, prawie natychmiast odparowując na bloku silnika i wycieku prawie nie widać (jedynie czasem czuć specyficzny zapach „przypalanego” borygo). Ostrzegam, przed mylnym przeświadczeniem, że płynu nie ubywa, jeśli pozostawimy go na poziomie ok. 1cm na dnie zbiorniczka! Dno zbiorniczka nie jest płaskie, tylko ma wewnątrz taką przegródkę, czy grodź (nie wiem jak to poprawnie nazwać). Efekt jest taki, że na dnie ciągle widać trochę płynu, a w układzie może być już pusto! Ale wracając do nieszczelnego kolektora, to wcale nie trzeba go wymieniać na nowy! Nie dajcie się też nabijać w butelkę kolesiom z Allegro (zakład w okolicach Warszawy), którzy z naprawy tego kolektora zrobili sobie niezłe źródło zarobku, żądając za nią 200zł!. Jeśli ktoś umie posługiwać się narzędziami, zrobi tę naprawę we własnym zakresie, lub niech wydrukuje to co napisałem poniżej i poprosi, żeby mu to zrobili w jakimś sensownym warsztacie (naprawa nie powinna być droższa niż 50 - 100zł). Żeby naprawić cieknący kolektor, wystarczy odciąć piłką do metalu tę część, która przykrywa kanał wodny w bloku silnika. Wiele osób zastanawia się nad przeznaczeniem tego kanału (ile osób tyle teorii na ten temat – nie ma sensu moim zdaniem pisanie, że „podgrzewa, albo chłodzi on kolektor”, prawdopodobnie konstruktor silnika chciał w tym miejscu coś kiedyś dodać modernizując w przyszłości ten silnik – nie ma to żadnego znaczenia, ani dla pracy silnika, ani dla samej naprawy). W celu wykonania naprawy nawet nie trzeba odkręcać kolektora od silnika! Wystarczy szerokim brzeszczotem do metalu (najlepiej samym - bez ramki, bo wtedy jest wygodniej), odciąć plastik zaraz za uchem w górnej części kolektora (przy pierwszej górnej szpilce widocznej z lewej strony kolektora, stojąc twarzą do komory silnika). Jeśli ten opis jest niezrozumiały, to po prostu trzeba odmierzyć 4cm od lewej krawędzi kolektora i narysować pionową kreskę na plastiku. Trzeba ciąć pionowo po prawej stronie tego górnego "ucha" kolektora, przez które przechodzi górna szpilka (tuż przy tym uchu). Żeby wygodnie manewrować piłką można zdjąć tymczasowo pochłaniacz oparów, zdejmujemy tylko dwa wężyki i wysuwamy pochłaniacz do góry (robi się wtedy naprawdę sporo miejsca). Po odcięciu odkręcamy dwie nakrętki górnej i dolnej szpilki i zdejmujemy odciętą część kolektora (jak się na nią popatrzy od spodu, to widać popękane rowki, które powinny przytrzymywać uszczelkę - to jest właśnie źródło przecieku). Teraz wystarczy dorobić zaślepkę, najlepiej z grubszego stalowego płaskownika o szerokości 4cm i długości ok. 8cm, zaznaczyć na mim otwory według odciętego kawałka kolektora i wywiercić wiertłem fi 8,5mm. Teraz pozostaje tylko oczyścić szmatką i np. rozpuszczalnikiem nitro powierzchnię styku płaskownika i bloku silnika, posmarować silikonem odpornym na wyższe temperatury, założyć zaślepkę na szpilki i zakręcić dwie nakrętki. Poczekać aż wyschnie silikon, uzupełnić borygo i jeździć Matizem zapominając na zawsze o jakichkolwiek problemach z cieknącym kolektorem :)) Naprawa zajęła mi około 1,5 godziny i w kieszeni zostało sporo pieniędzy.
    Na różnych forach sporo czytałem także na temat wycieków spod korka zbiorniczka wyrównawczego (co wynika z dziwnie zaprojektowanego króćca, którym borygo powraca do tego zbiorniczka). Ten króciec jest pod samym korkiem i wypływające pod pewnym ciśnieniem borygo rozpryskuje się na przeciwległej ściance zbiorniczka i chlapie pod korek. Efekt jest taki, że zbiorniczek zawsze jest od góry zachlapany i powolutku spod korka (zaworkami odpowietrzającymi) ubywa płynu. Aby temu zaradzić trzeba wypchnąć z tego króćca mosiężną rurkę która jest wewnątrz tej plastikowej rurki (najlepiej to robić przy zdjętym zbiorniczku) i zastąpić tę rureczkę dłuższą rurką o tej samej średnicy, która będzie wystawała do wnętrza zbiorniczka. Trzeba ją też wygiąć do dołu, żeby borygo „sikało” pionowo w dół, a nie rozpryskiwało się na ściance zbiorniczka. Jeśli wkładamy już wstępnie przygotowaną (zagiętą) rureczkę, to trzeba się trochę pomęczyć, ponieważ trzeba ją włożyć od środka zbiorniczka i nie może być dłuższa od średnicy wlewu zbiorniczka, bo inaczej jej nie włożymy. Jako ciekawostkę dodam, że na taką rurkę nadają się niektóre wkłady od długopisów Zenith ;)) albo rurki z anteny teleskopowej od radia. Sposób jej zagięcia (tak żeby nie pękła, ani nie zasłoniła światła przepływu), pozostawiam pomysłowości kolegów. Ja ją po prostu przeciąłem pod odpowiednim kątem i dolutowałem kawałek tworzący coś w rodzaju kolanka skierowanego w dół zbiorniczka. Od czasu wykonania takiej przeróbki, zbiorniczek jest czyściutki i nie ma żadnych ubytków płynu chłodniczego. Pozdrawiam wszystkich właścicieli Matizów, to naprawdę fajne autko, chociaż czasem potrafi kaprysić (ale chyba nie ma auta które nigdy się nie psuje ;)))

  • #10 16 Kwi 2010 13:17
    Toni_TT
    Poziom 2  

    Wielkie dzięki szawert!!!:D
    Dzięki Tobie zaoszczędziłem ok.400 zł

    U mnie płyn leciał prawie ciurkiem. Myślałem, że to raczej pompa, ale silnik był mokry od góry. W warsztacie samochodowym stwierdzili, że to kolektor. Na początku proponowali jedynie wymianę kolektora - nowy ok 300 zł + pół dnia roboty. Powiedziałem im, że jest sposób naprawy tej usterki (tak jak napisał szawert), postanowili spróbować i wyszło super. Sprawa załatwiona za 150 zł. Może nie najtaniej, ale to koszt nieporównywalny z wymianą kolektora ssącego.

    W Białymstoku naprawił mi to Pan Daniel Waliński na ul. Wierzbowej 8 (polecam ten warsztat). Nikt inny nie chciał zrobić tej przeróbki. Rycar np. zaproponował mi jedynie kompleksową wymianę kolektora ssącego za jedyne 700 zł ...

  • #11 06 Maj 2010 08:58
    szawert
    Poziom 10  

    Cieszę się, że mogłem pomóc:D. Uważam, że Internet to świetne narzędzie do wymiany doświadczeń, jednak często brakuje szczegółowych opisów. Moim zdaniem lepiej poświęcić kilka minut na pełny opis, aby informacja nadawała się do wykorzystania. W załączeniu przesyłam fotografię kolektora z zaznaczonym miejscem cięcia (może jeszcze komuś się przyda). Żeby było lepiej widać, wykorzystałem zdjęcie nowego kolektora, ale tak jak wcześniej napisałem, naprawę wykonuje się bez zdejmowania kolektora z silnika. Inne naprawy Matiza opisałem na: http://www.autocentrum.pl/autorentgen/daewoo/matiz/.. Pozdrawiam.

    matiz 99r pojemnosc 800 ubytek plynu chlodniczego

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty