| Author |
Message
|
cefaloid Poziom 19

Joined: 20 Jun 2002 Posts: 795 Location: Kraków
|
#61
14 Sep 2010 16:24 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
| SaraniS wrote: |
| Natomiast dlaczego windows częstuje mnie czasem BSOD-em? |
Dlatego że Windows 98 to już przeżytek i powinieneś raczej zainstalować nowszy systemniż narzekać na Windows na podstawie Windowsa 98 z którym obecne Windowsy mają tyle wspólnego co nic. BSOD w Win7 to trzeba się naprawdę postarać żeby zobaczyć. Ja nie widziałem jeszcze a pracuję na tym od dawna. Wspomnę tu że nawet błędny sterownik zostanie wykryty i wyłączony - sam coś takiego widziałem, Wgrałem zły sterownik grafiki i po chwili pracy ekran zgazł, po 3 sekundach pojawił się desktop z komunikatem że system powrócił do poprzedniego sterownika bo ten padł. Opiekowałem się też kontrolerem domenty na 2003 Server który miał system uptime coś koło 720 dni. Pewnie nadal pracuje bez restartu.
System Linux jest dobry, bardzo dobry ale na serwer, do telefonu (Android), do routerka wifi i w wielu miejscach gdzie Windows się nie sprawdzi albo będzie koszmarnie drogi. Linux mozna odpalić nawet na współczesnym mainframe o takiej mocy że najmocniejszy serwer na Windows to przy nim jakaś pchła. (Linux on System z).
ale...
Dla typowego Kowalskiego, do domu, jest tylko jedna dystrybucja systemu rodziny Unix która nie będzie za trudna w użytkowaniu. jest to MacOS X (oparty o freebsd). Myślę że drugi taki system to będzie Linux ale... Android.
Architektura zarówno NT jak i Unix jest bardzo dobra. NT powstało później jak Unix i jest nowocześniejsze. Chociażby warstwa HAL to bardzo dobry pomysł. System powstał zarówno w IBM jak w Microsofcie a na początku miał się nawet nazywać OS2/ NT.
Na obu (Linux, Windows) dałoby się osiągnąć to samo. Tylko że Linux ww obecnej formie jest po prostu zbyt skomplikowany da użytkownika który niejednokrotnie ma problem ogarnąć timer w nagrywarce a co dopiero taki system czy zachwalany tu sposób instalacji sterownika z konsoli. Czy dziadziuś da radę z konsolą, modprobe, insmod i kompilacją? Nie. A pod windows włoży plytkę ze sterownikami i system poprowadzi go za ręke. A po co ma wiedzieć jak to działa w środku? To zostawmy specjalistom. Żeby (żebyśmy) mieli pracę :)
Na koniec takie pytanie do fanów Linuxa i zastosowania serwerowego: czy Linux posiada coś w rodzaju Active Directory? Pytam z czystej ciekawości (wiem jak to ułatwia zarządzanie siecią serwerów i użytkowników) a nie żeby wywyższać Windows. Czy posiada coś w rodzaju MS Exchange Serwer /Lotus Notes albo Sharepoint - bo te narzędzia z kolei baaaardzo ułatwiają pracę grupową nie-informatykom. Windows ma ale ceny.... niemal tylko dla korporacji :)
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
14 Sep 2010 16:24 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Urgon Poziom 23

Joined: 27 Aug 2008 Posts: 2540 Location: Lublin
|
#62
14 Sep 2010 19:43 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
AVE...
Systemy z rodziny NT są dobre, bo mają naprawdę spójne i wydajne jądro. Dowolne jądro linuksowe to jeden wielki burdel. Są tam jeszcze procedury i podprogramy, które były używane na PDP-11. Po co? By miejsce zajmować. A potem początkujący linuksowiec dostaje komunikat "not a teletype" i się zastanawia, o co chodzi - ostatni dalekopis widział pewnie na filmie z lat 70tych. Windowsy sprzed NT używały jądra MS-DOS, które to powstało na bazie CP/M(długa, zawiła i skomplikowana historia). Nie było to idealne rozwiązanie, gdyż DOS ma wiele ograniczeń związanych z jego pochodzeniem. Na przykład adresowanie pamięci. Dlatego powstał Windows NT i jądro NT. Zaczęto pisać od zera biorąc najlepsze koncepcje z różnych systemów i dodając nowe. Robiła to mała grupa specjalistów pod ścisłym kierownictwem i dzięki temu powstał zwarty i stabilny system. Z linuksami jest odwrotnie - robią go setki lepszych i gorszych programistów i każdy robi wszystko po swojemu - mamy efekt wieży Babel, bo oni między sobą się nie konsultują, a na dodatek jeszcze nikt tego nie pilnuje. Stąd są setki dystrybucji, z których większość ma mniej, niż kilkunastu użytkowników...
Ciekawą alternatywą jest ReactOS. Posiada jądro o budowie i funkcjach NT, może odpalać programy windowsowe, ale też OS/2, Java i POSIX. Niestety, jest we wczesnej fazie rozwojowej i jeszcze nie nadaje się do codziennego użytku, a szkoda...
|
|
| Back to top |
|
 |
qba_rozpruwacz Poziom 20

Joined: 22 Sep 2006 Posts: 978 Location: Rzeszów
|
#63
14 Sep 2010 21:04 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Akurat w Linuksie wszystkie np. terminale zewnętrze są obsługiwane jako emulacje dalekopisu. A że jajko Linuxa wydaje się zawiłe - takie w rzeczywistości jest jeśli podczas kompilacji włączasz wszystkie moduły. Jeśli przekompilujesz sobie pod swój sprzęt i to co z nim zrobisz to masz wszystko co ci trzeba. I nic więcej. Windows takich rzeczy nie umożliwia. To że w jądrze są pozornie niepotrzebne "śmieci" wie każdy. Ale właśnie to pozwala na szybkie stworzenie kompletnej dystrybucji systemu na choćby najbardziej egzotyczny sprzęt.
Linux ma wbrew pozorom wielu wiernych użytkowników. Choćby tak opluwana (ze względu na "windowsowatość") dystrybucja jak Ubuntu czy tak "skomplikowane i nieludzko trudne do poprawnego skonfigurowania" Gentoo.
|
|
| Back to top |
|
 |
Urgon Poziom 23

Joined: 27 Aug 2008 Posts: 2540 Location: Lublin
|
#64
14 Sep 2010 21:52 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
AVE...
Traktowanie każdego terminalu jako dalekopisu to relikt czasów PDP-11. Ogranicza to możliwości. Dlatego wymyślono koszmar o nazwie X-Window, którego do tej pory jeszcze nie udało się dopracować...
Powiedz mi, jaki normalny użytkownik będzie sobie kompilował po swojemu jądro systemu? Po co mu to?
Linuksowcy nie rozumieją potrzeb zwykłego użytkownika. Nawet twórcy Ubuntu nie za bardzo sobie z tym radzą, choć są na dobrej drodze. Zwykły user chce mieć system, który będzie działał w ciągu 24 godzin od rozpoczęcia instalacji. System, na którym będą dostępne wszystkie jego ulubione programy i gry. Windows to gwarantuje. Linuks nie i nie będzie gwarantował. Obecnie linuksy wszelkiej maści mają jakieś dwa procent rynku komputerów. MacOS X ma więcej, choć jest ściśle powiązany ze sprzętem od Apple. Dlaczego tak jest? Bo linuks to system od programistów dla programistów, od adminów dla adminów. A większość ludzi nie chce być administratorami po to, by przeglądać sobie internet, pisać maile czy grać. Ale Ty tego raczej nie zrozumiesz, bo kochasz możliwości zmiany wszystkiego w swoim linuksie. Nie rozumiesz, że zwykły człowiek nie potrzebuje tego na codzień. I wbrew wierzeniom linuksowców można na prawdę głęboko ingerować we wnętrzności Windowsa, jeśli tylko wie się, gdzie i czego szukać. A co do konsoli, której ponoć nie ma w XP, Viście i Seven, to co u mnie robi Windows PowerShell?
|
|
| Back to top |
|
 |
Guest Poziom 10

|
#65
15 Sep 2010 03:30 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Urgon - jesteś chyba jedyną osobą, która napisała najprawdziwszą prawdę o Linuxie. I chwała Ci za to.
Wychodzę z podobnego założenia. Po co mi ingerowac w bebechy systemu, skoro jest mi to zupełnie niepotrzebne. Wystarczy że system działa - jest uniwersalny i możliwy do używania na codzień. Konfigurowalnośc może jest ograniczona, ale mogę pozmieniac większośc ustawień tak by zrobic Windowsa pod siebie.
Linux mi tego nie zapewnia - nie jestem informatykiem, nie spędzam 24 godzin przed komputerem programując czy kompilując coś - wolę normalne życie i sprawny komputer.
|
|
| Back to top |
|
 |
qba_rozpruwacz Poziom 20

Joined: 22 Sep 2006 Posts: 978 Location: Rzeszów
|
#66
15 Sep 2010 13:29 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Mimo wszystko - jeśli nie grasz, to spokojnie możesz korzystać z Ubuntu - jajko zoptymalizowane pod zdecydowaną większość pecetów, w standardzie zainstalowany system jest dużo bezpieczniejszy niż Windows, od ręki wyposażony w pakiet biurowy. Natomiast kodeki czy windowsowe czcionki to kwestia wydania jednego polecenia w terminalu (co wydaje się zdecydowanie wygodniejsze od poszukiwania instalki najnowszej wersji kodeka czy programu dla Windowsa w internecie przy użyciu przeglądarki).
Ubuntu działa w stopniu zadowalającym w ciągu godziny - dwóch od rozpoczęcia instalacji (zależy od przepustowości łącza).
Sądzę że posiadanie większości rynku przez MS Windows to głównie zasługa przyzwyczajeń i ... piratów. Dlaczego piratów? - rozpowszechniają Windows za darmo, przyczyniając się do dalszego ubijania przyzwyczajeń, podczas gdy 70% użytkowników po przejściu na Linuksa i krótkim czasie przyzwyczajania stwierdziłoby że Windows to "zbyt droga zabawka" (jako zresztą i ja uczyniłem, Windowsa mam tylko na jednym komputerze, z którym po prostu został zakupiony). Większość użytkowników używa komputerów do surfowania po internecie czy pracy z pakietem biurowym. Linux to umożliwia, bez konieczności płacenia.
Do "ingerowania w bebechy" nikt cię nie zmusza. To jest tak jak z podkręcaniem procesora - chcesz to rób, ale na własne ryzyko. A gdyby Windows był systemem o otwartych źródłach, niczym dziwnym nie byłoby "grzebanie" w nim. Zresztą i tak wielu ludzi modyfikuje to czy owo w rejestrze.
I znam wielu "normalnych" ludzi z tzw. "większości" użytkowników komputerów którzy używają Linuksa tak jak inni Windowsa, i nie grzebią w kernelu, nie kompilują programów. A komputerów używają do pracy czy nauki.
A jeszcze co ważne: Linux w przeciwieństwie do Windowsa jest systemem typu "zainstaluj i zapomnij" - w Windowsie wypada robić od czasu do czasu skany antywirusowe, defragmentacje dysku, usuwać tempy itd., w przeciwnym razie zacznie coraz bardziej mulić; w Linuksie nie jest to ważne system sam o siebie dba, co nie zmienia faktu że podobne czynności można i w Linuksie wykonać ręcznie.
|
|
| Back to top |
|
 |
cefaloid Poziom 19

Joined: 20 Jun 2002 Posts: 795 Location: Kraków
|
#67
15 Sep 2010 14:33 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
| Urgon wrote: |
AVE...
I wbrew wierzeniom linuksowców można na prawdę głęboko ingerować we wnętrzności Windowsa, jeśli tylko wie się, gdzie i czego szukać. A co do konsoli, której ponoć nie ma w XP, Viście i Seven, to co u mnie robi Windows PowerShell? |
Ba... jest takie coś jak Windows Server Core Edition który ma wyłącznie konsolę tekstową. Interfejsu graficznego brak. I wszystko da się zrobić.
Długo przed PowerShell użytkownicy Windows mieli WSH (windows scripting host) w którym mozna było cuda napisać. Z dwoma wariantami. Konsolowym i graficznym.
Co do ingerowania w system... Jak ktoś wie gdzie szukać to dokopie się nawet do systemowego odpowiednika Netfilter (z kolejkami input, output, forward itp), koncepsja jest bardzo podobna a do tego przyjemne GUI. I nie potrzeba żadnego komercyjnego firewalla. Itd itd.
Linuks nie może być celem samym w sobie. Musi się zmienić tak by był tylko narzędziem. To tak jakby ktoś potrzebował odkręcić jakieś śruby i miał do tego do wyboru 2 klucze uniwersalne:
- jeden darmowy ale taki że bez miesiąca studiowania nie wiadomo jak go nawet złapać
- drugi prosty w obsłudze ale za 50 zł
I teraz taki człowiek, pan Kazio, potrzebuje odkręcić śrubę. Już teraz, i iść do domu. Czy będzie czytał dociekliwie czy po prostu kupi ten za 50zł i odkręci? Czy będzie zadowolony faktem że żeby użyć klucza będzie musiał przestudiować ile to procent chromu i wanadu zawiera stal z której odlano klucz? I co te domieszki dają? Albo jak przebiega proces odlewania? Czy będzie go interesowało jak dokładnie działa mechanizm ustawiania rozmiaru oczka? Albo to że można go tak przerobić zeby w przyszłości służył jako gaśnica przeciwpożarowa?
"technofana" pewnie to nie przerazi. Poczyta miesiąc i będzie odkręcał te śruby o ile podczas rozbierania mechanizmów klucza (żeby zobaczyć i zrozumieć jak działają) go kompletnie nie popsuje. Inny to oleje, wyda 50zł i po prostu śrubę odkręci nie myśląc za wiele o kluczu. Dla mnie osobiście celem jest odkręcenie śruby a nie posiadanie klucza.
Jeśli by ten skomplikowany klucz dawał mi przewagę albo ten nie darmowy kosztował 1400 zł... to owszem, zdanie zmienię.
I taki powinien być dobry system operacyjny. Taki bym o nim musiał mysleć jak najmniej. Najlepiej wcale. Ale żeby taki był to twórcy muszą o nim myśleć niemało.
| qba_rozpruwacz wrote: |
| A jeszcze co ważne: Linux w przeciwieństwie do Windowsa jest systemem typu "zainstaluj i zapomnij" - w Windowsie wypada robić od czasu do czasu skany antywirusowe, defragmentacje dysku, usuwać tempy itd., w przeciwnym razie zacznie coraz bardziej mulić; w Linuksie nie jest to ważne system sam o siebie dba, co nie zmienia faktu że podobne czynności można i w Linuksie wykonać ręcznie. |
Co do deframgmentacji dysku. Why does Linux need defragmenting? -> http://www.kdedevelopers.org/node/2270 W ogóle przeglądając sieć można wysunąć przypuszczenie że nie tyle EXT nie wymaga defragmentacji co... nie wiadomo jak się za nią zabrać.
Co do wirusów. Niech Linux ma poważny udział w rynku a zobaczysz.
Co do zainstaluj i zapomnij. Zgadzam się, ale z naciskiem na slowo "zainstaluj" bo bywa że to wyzwanie.
I zaatakuję prostym zadaniem:
Proszę w Linuksie zrobić mi coś takiego. Mamy katalog na domowym komputerku. Chcę aby dostęp do niego miała Zosia, Hania i Dorota ale nie Felek i Zenek. Dla ułatwienia Zosia, Hania i Felek są w grupie "Dzieci" a Dorota i Zenek w grupie "Dorośli".
Albo nawet prościej. Chcę dać uprawnienia dostępu np. trzem grupom z piętnastu.
|
|
| Back to top |
|
 |
Urgon Poziom 23

Joined: 27 Aug 2008 Posts: 2540 Location: Lublin
|
#68
15 Sep 2010 16:28 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
AVE...
Jest taka zasada: jeśli Twój system wymaga do normalnej pracy pisania poleceń z poziomu konsoli, gdy masz kompletne, klikane GUI, to zrobiłeś coś źle. UNIX, CP/M i DOS mogły sobie być konsolowe, bo powstały na maszynach niezdolnych do udźwignięcia interfejsu graficznego. Microsoft to zrozumiał tworząc rodzinę NT. Linuksowcy jeszcze do tego nie dojrzeli jednak. W windowsie też wiele rzeczy mogę robić z poziomu konsoli, ale od tego mam GUI, by używać GUI i nie musieć uczyć się setek skomplikowanych poleceń. Przy czym konsola linuksowa też zawodzi, bo nie ma jednej, standardowej, tylko jest ich kilkanaście. Po kiego c... ekhm, penisa?! Kurczowo trzymacie się rozwiązań, które były dobre w latach siedemdziesiątych tworząc wokół nich skomplikowane i niezrozumiałe dodatki tylko po to, by to działało. Do tego z dwadzieścia nakładek GUI, które nie są ze sobą kompatybilne i idiotyczny, nielogiczny system plików. Po co dziobiecie dyski na dziesięć partycji? Dlaczego wszystkie nazwy folderów mają 3-5 liter? Dlaczego nie możecie tego poukładać tak, jak jest w tym strasznym Windowsie? Ja mam takie katalogi główne:
Program Files(x86)
Program Files
Temp
Users
Windows
Pierwsze dwa trzymają w sobie wszystkie zainstalowane programy x86 i x64. Trzeci to wymóg starszych programów, które w nim przechowują swoje pliki instalacyjne, zamiast stosować skrótu systemowego do Tempa. Czwarty ma wszystkie dane użytkowników, ich ustawienia i pliki, oraz dane użytkowe i konfiguracyjne każdego programu dla każdego użytkownika, by się nie mieszały ze sobą ich preferencje. Ostatni zawiera ten straszny system operacyjny. Mam tam takie katalogi, jak System(wsparcie dla programów sprzed Win98), System32(dla reszty programów x86), SysWOW64(reszta systemu), Logs, Media, Help, i kilkanaście innych. Wszystko poukładane, a każdy plik opisany - wystarczy najechać myszką, by się czegoś dowiedzieć. A w linuksie bałagan - pliki programów, biblioteki, pliki konfiguracji i inne takie są rozrzucone po całym drzewie i weź to człowieku ogarnij...
I niech mi ktoś znajdzie pod linuksa program z obsługą VSTi, RTAS, ASIO i jeszcze SoundFontów, i jeszcze żeby działał bez konieczności wybierania, konfigurowania i testowania jednego z piętnastu możliwych systemów audio dostępnych pod tym przeciwieństwem przyjaznego i wygodnego systemu operacyjnego. Powodzenia...
|
|
| Back to top |
|
 |
qba_rozpruwacz Poziom 20

Joined: 22 Sep 2006 Posts: 978 Location: Rzeszów
|
#69
15 Sep 2010 17:12 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Udostępnianie katalogów konkretnym osobom? Nic prostszego! Po to są choćby grupy i graficzne okienko uprawnień :)
A co do uczenia się obsługi - trochę lat temu jako uczeń I-wszej gimnazjum (a może to końcówka podstawówki) sam zainstalowałem i nauczyłem się obsługiwać Mandrake (nie jestem w stanie powiedzieć jaka to była wersja). W 3ciej gimnazjum na moim komputerze był już tylko Linux. Nie wymagał jakichś strasznych umiejętności, a jeśli nie wiedziałem jak coś zrobić to w każdym przypadku było to na pierwszej stronie wyników google. Tylko raz sobie przekombinowałem (przez własną głupotę) i zniszczyłem bootloader (co jednak udało się własnymi siłami naprawić, bez reinstalacji).
Urgon, mój system nie wymaga stosowania konsoli. Do wszystkiego teraz są graficzne narzędzia. Ja po prostu jestem przyzwyczajony do pisania poleceń, oprócz komputera gdzie mam Windowsa, 2ch gdzie mam Linuksa z interfejsem graficznym (na jednym Gnome, na drugim fluxbox), używam także komputera z MS-DOSem i komputera z "gołym" Arch'em, bez GUI.
Co do bałaganu - jestem zmuszony się nie zgodzić
/mnt - tu można zamontować dowolny nośnik albo plik archiwum tak by zachowywał się jak normalny katalog na dysku
/home - pliki użytkowników (dokumenty, konfiguracje wyglądu, playlisty)
/usr - pliki użytkowników (prywatne programy)
/etc - konfiguracje
/tmp - pliki tymczasowe, usuwane przy zamknięciu systemu
Nazwy katalogów są po prostu skrócone, żeby było je można szybciej pisać (Linux powstał jako system stricte tekstowy, interfejsy graficzne powstały znacznie później, a mało kto chciał zmian).
I nie mówię że Windows jest zły. Jest (moim zdaniem) po prostu - zbyt drogi jak na codzienne (domowe czy smallbiznesowe) zastosowania. Nie uważam również Linuksa za ideał (bo taki nie istnieje).
"Dziobanie" dysku? Może niektórzy tak robią - ja mam tylko / (coś jak dysk C w windows) i /home, ewentualnie na starszych komputerach mam swap (odpowiednik pagefile z Windowsa). Linux nie narzuca niczego. Można go zainstalować choćby na FAT32 (i wystarcza 1 partycja na cały dysk, tylko lepiej po prostu mieć dokumenty na osobnej partycji, tak samo jak lepiej w Windowsie nie trzymać dokumentów na C bo w przypadku poważnej awarii systemu i konieczności reinstalacji trzeba się bawić z "płytami ratunkowymi" - swoją drogą większość to dystrybucje "Live" Linuksa).
|
|
| Back to top |
|
 |
cefaloid Poziom 19

Joined: 20 Jun 2002 Posts: 795 Location: Kraków
|
#70
15 Sep 2010 17:32 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
| qba_rozpruwacz wrote: |
| Udostępnianie katalogów konkretnym osobom? Nic prostszego! Po to są choćby grupy i graficzne okienko uprawnień |
Super. Czekam więc na rozwiązanie mojego zadania. Przypomnę że nie chodzi tu o udostępnienie przez sieć. Mamy komputer domowy, wspólny i chcę by dostęp do katalogu na lokalnym dysku był taki jak napisałem w poprzednim poście. Bardzo jestem ciekaw jak sobie poradzisz z zadaniem mając w zanadrzu uprawnienia: owner, jego grupa, wszyscy. O głębszsej edycji uprawnień (np prawo tylko do np. usuwania plików) możliwej w NTFS albo o audycie dostępu nie wspomnę.
|
|
| Back to top |
|
 |
Urgon Poziom 23

Joined: 27 Aug 2008 Posts: 2540 Location: Lublin
|
#71
15 Sep 2010 17:55 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
AVE...
No i nie znalazłeś odpowiednika programu, z którego ja korzystam, a który z Wine nie zadziała. Dlaczego? Bo go nie ma i nigdy nie będzie...
|
|
| Back to top |
|
 |
qba_rozpruwacz Poziom 20

Joined: 22 Sep 2006 Posts: 978 Location: Rzeszów
|
#72
15 Sep 2010 18:22 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Urgon, nie znalazłem bo nawet nie szukałem. Przyznam się że coś mi "VSTi, RTAS, ASIO i jeszcze SoundFonty" nie mówią.
cefaloid, pod Ubuntu na pewno coś takiego jest, sprawdzę jak tylko będę miał laptopa w łapach.
|
|
| Back to top |
|
 |
cefaloid Poziom 19

Joined: 20 Jun 2002 Posts: 795 Location: Kraków
|
#73
15 Sep 2010 18:51 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Jeszcze coś przyszlo mi do głowy. Chwalicie konsolę a taki MAC OS Classic nigdy nie miał konsoli. Ba, podstawowym założeniem Apple bylo by się jej pozbyć kompletnie. Nie mieli nawet odpowiednila "Start > Uruchom" I co? Dało się używać a niektórzy dotąd uważają classic za najlepszy system. Mac OS X ma wiersz poleceń w dziedzictwie po bsd ale jest dobrze ukryty przed użytkownikiem i nie używany. Tak że można i bez. A system Apple bywa serwerem (rodzina Apple Xserve).
Tym którzy narzekają na słabą konfigurowalność Windows polecam wejść do system32 i odpalić wsystkie pliki z rozszerzeniem msc. Gwarantuję godzinę by się przedzrzeć przez gpedit.msc albo secpol.msc (nie każda wersja ma te narzędzia). I każde z nich może się podłączyć do innego pc, każde ładnie opisuje co do czego jest. A jak mało to można sciągnąć dodatki typu adminpak, resource kit tools itp i osiwieć.
Jak komuś mało konsoli i przyzwyczajeń z systemu plików Linux to może odpalić:
- mountvol i zamontować dysk pod katalog jak w linux
- fsutil i pozarządzać ntfs. zrobić hardlinki jak w linux
- mklink wiadomo linki symboliczme
- netsh sluzy do ustawiania mnóstwa parametrów sieciowych.
- itd itd. Nawet rejestr idze edytować spod konsoli poleceniem reg. Najdziwniejsze że to plecenia stare! Istnieje wspomniany server core edition! Więc nie rozumiem zarzutów linuksiarzy. Ignorancja w temacie?
Jedyne co to to że linux wymaga tylko restartu jak zmieniamy jądro. Windows częściej co w serwerach jest źle widziane. Ale za to NTFS bije EXTx w funkcjonalności.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
15 Sep 2010 18:51 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Urgon Poziom 23

Joined: 27 Aug 2008 Posts: 2540 Location: Lublin
|
#74
15 Sep 2010 18:51 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
AVE...
VSTi i RTAS to formaty uniwersalnych pluginów audio: efektów i instrumentów. ASIO to sposób przekierowywania strumieni audio stosowany powszechnie w oprogramowaniu muzycznym i do masteringu audio. SoundFont to format przechowywania próbek instrumentów do użycia w programie muzycznym. Nie musisz szukać, gdyż zrobiłem to za Ciebie jakiś czas temu - programu spełniającego te wymagania nie znalazłem. Dla Windows jest kilka takich...
Na pierwszej stronie napisałem, do czego nadają się linuksy: programowanie dla linuksów, przeglądanie netu, prace biurowe i gadanie przez multikomunikatory i do stawiania serwerów. W każdym innym zadaniu zawodzą z braku sterowników, odpowiedniego oprogramowania lub sensownych i kompatybilnych ze sobą rozwiązań...
Ja bym naprawdę chciał, by powstał jeden dobry linuks mogący pokonać windowsa. Ale to mrzonka, bo linuksowcy są zajęci rozdrabnianiem go na coraz większą liczbę dystrybucji. Zróbcie dwie-trzy dystrybucje porządnie, najlepiej zaczynając od zera i stosując zamordyzm(by programiści głupot nie nawalili), a może coś z tego będzie. A i koniecznie porzućcie wszystkie inne linuksy, bo inaczej nie skupicie się na tym, na czym powinniście...
|
|
| Back to top |
|
 |
cefaloid Poziom 19

Joined: 20 Jun 2002 Posts: 795 Location: Kraków
|
#75
15 Sep 2010 19:09 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Znalazlem dość nokautujące dane, Wikipedia, porównanie systemów windows i linux:
Przykładem może być wdrożenie specjalnej dystrybucji LiMux w Urzędzie Miasta Monachium. Prace wdrożeniowe rozpoczęto w 2004 roku i założono, że zakończą się one w roku 2008 po zmigrowaniu wszystkich komputerów z Windows na LiMux. Po dwóch latach stwierdzono, że migracja całości systemu się nie uda i zmieniono założenia, stwierdzając, że do 2008 roku uda się zmigrować 80% stacji. W 2008 zakończono migrację 10% stacji i ogłoszono, że migracja powinna zakończyć się w 2009 roku, po czym przesunięto ten termin na rok 2011. W 2009 roku ogłoszono, że cel 80% stacji być może uda się osiągnąć w 2012 roku. Migracja w Urzędzie Miasta Monachium obejmuje osiągnąć w 2012 roku Migracja w Urzędzie Miasta Monachium obejmuje 14000 komputerów wyposażonych w Windows NT 4.0. Decyzję o migracji z systemu Windows do Linux podjęto również w Wiedniu. Z 16000 komputerów Urzędu Miasta, na dystrybucję Wienux udało zmigrować się poniżej 5%, po czym projekt został uznany za nieudany i powrócono do systemów Windows.
Prawda jest taka że Linux jest dla urzędnika systemem za trudnym. Kilkaset zł wydatku na Windows to mniejsza strata jak pracownik który nie wie jak ma pracować.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
15 Sep 2010 19:09 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
qba_rozpruwacz Poziom 20

Joined: 22 Sep 2006 Posts: 978 Location: Rzeszów
|
#76
15 Sep 2010 19:46 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Urgon, Faktycznie nic nie ma. Ale uważam że to kwestia czasu.
cefaloid, Nie tyle za trudnym co nieznanym. Odpowiedz: w ilu szkołach (podstawowych lub gimnazjach) jest Linuks? Sądzę że to mniej niż 1%. I to w większości na starych komputerach ofiarowanych szkole przez uczniów (czy raczej ich rodziców) żeby pokazać Linuksa innym. Osobiście miałem szczęście by móc pomóc w gimnazjum w zagospodarowaniu starych komputerów, zostały zainstalowane obok siebie Windows 98 i Linux (niestety nie pamiętam jaka dystrybucja). I dopóki tam chodziłem był on pokazywany (ba uczono nawet obsługi) wszystkim uczniom.
Najsłabszą stroną Linuksa jest właśnie wiele podziałów między twórcami, inaczej mówiąc - Urgon, masz rację. Przez to zarówno środki ludzkie (programiści) jak i pieniężne są podzielone między niezliczoną ilość projektów. Prowadzi to do niewystarczającej promocji tej alternatywy dla drogich systemów Microsoftu, a to z kolei powoduje niedobór "sprzężenia zwrotnego" użytkowników do programistów - czyli niedoróbki w dystrybucjach (które mimo iż szybko poprawiane, często są poprawiane w sposób nie do końca właściwy).
|
|
| Back to top |
|
 |
tomc Poziom 1

Joined: 16 Sep 2010 Posts: 1 Location: Wrocław
|
#77
16 Sep 2010 02:17 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
| cefaloid wrote: |
I zaatakuję prostym zadaniem:
Proszę w Linuksie zrobić mi coś takiego. Mamy katalog na domowym komputerku. Chcę aby dostęp do niego miała Zosia, Hania i Dorota ale nie Felek i Zenek. Dla ułatwienia Zosia, Hania i Felek są w grupie "Dzieci" a Dorota i Zenek w grupie "Dorośli".
|
Tworzysz kolejną grupę do której dodajesz Zosie, Hanie i Dorote i ustawiasz ją jako grupę-właściciel dla tego katalogu (dając jej uprawnienia do zapisu a dla reszty użytkowników brak dostępu).
| cefaloid wrote: |
Albo nawet prościej. Chcę dać uprawnienia dostępu np. trzem grupom z piętnastu. |
Tutaj możesz zrobić podobnie jak na windowsowym NTFS. Pokaże na FreeBSD z UFS ale to bez różnicy (na linuksie jest podobnie):
Powiedzmy zakładam katalog 'udostepniony' w swoim katalogu domowym:
/home/tomek$ mkdir udostepniony
/home/tomek$ ll udostepniony/
total 4
drwxr-xr-x 2 tomek wheel 512 Sep 16 02:02 .
drwxr-xr-x 34 tomek wheel 1536 Sep 16 02:02 ..
Standardowe acl-e dla tego katalogu wyglądają następująco:
/home/tomek$ getfacl udostepniony
# file: udostepniony/
# owner: tomek
# group: wheel
user::rwx
group::r-x
other::r-x
Dodajemy możliwość zapisu, odczytu i wykonania dla trzech innych grup:
/home/tomek$ setfacl -m g:group1:rwx,g:group2:rwx,g:group3:rwx udostepniony
Teraz acle wyglądają tak:
/home/tomek$ getfacl udostepniony/
# file: udostepniony/
# owner: tomek
# group: wheel
user::rwx
group::r-x
group:group1:rwx
group:group2:rwx
group:group3:rwx
mask::rwx
other::r-x
Wszyscy użytkownicy z tych grup mogą pisać w tym katalogu. Dalej w NTFS-ie mamy możliwość dziedziczenia acli, podobnie możemy mieć tutaj:
/home/tomek$ setfacl -d -m u::rwx,g::rx,o::-,g:group1:rwx,g:group2:rwx,g:group3:rwx udostepniony
teraz nowe pliki i katalogi w tym folderze dostąną powyższe acl-e. Jeśli chcemy aby inne grupy nie mogły czytać to dla "o" ustawiamy brak dostępu. Oczywiście system plików musi być zamontowany z flagą zezwalającą na używanie acli:
/home/tomek$ grep acls /etc/fstab
/dev/ad0s1a / ufs rw,acls 1 1
|
|
| Back to top |
|
 |
cefaloid Poziom 19

Joined: 20 Jun 2002 Posts: 795 Location: Kraków
|
#78
16 Sep 2010 08:32 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
No i się wyjaśniło że się da ale najpierw:
- trzeba zainstalować stosowne biblioteki
- trzeba przemontować system plików z stosownymi parametrami
- trzeba użyć kolejnego nowego polecenia w trybie tekstowym
Ja wiem że dla 90%, ba dla 100% użytkowników Elektrody to co napisałeś jest pojmowalne. Choć mam wątpliwości ilu zagorzałych użytkownikow Linuksa wiedziało o ACLkach. Ale dla dziadziusia? Kierowcy koparki? Nauczyciela historii? Urzędnik? Widzisz już czemu migracja na Linux w monachium i Wiedniu jest porażką?
A z uprawnieniami w Windows sobie poradzą jak się im raz pokaże i wytłumaczy.
Czy te same polecenia da się wykonać z poziomu GUI? Konqueror da radę chociaż je wyświetlić? Jest z nimi zgodny? Nie? Dlaczego?
Dlatego że systemy Linux są wprost obrzydliwie niekonsekwentnie rozwijane i przeładowane powtarzającymi się poleceniami. GUI sobie, tryb tekstowy sobie. Do samych uprawnień niby mamy chown, chmod, ls -l i niby pokazują uprawnienia. Ale jak się okazuje wcale nie pokazują uprawnień. Bo jakaś grupka miała "świetny nowy plan" i zamiast zmodyfikować istniejące narzędzia dołożyła nowe. A druga grupa uznała że koncepcja jest zła i nie będą współpracować z grupą pierwszą tylko dołożyła trzecie niezgodne z dwoma poprzednimi. Bo ich lepsze. Czwarta piąta i dwudziesta tak samo. Ciekawe ile jest narzędzi do manipulacji uprawnieniami? Dwadzieścia? Sto?
Aby był to system dla "tłumu" Linux musiał by przejść ostrą terapię szokową w postaci standaryzacji i eliminacji 70% nadmiarowych komend. Standaryzacji co w jakim folderze i jak się ustawia. Standaryzacji środowisk graficznych. Itp itp.
Dodam jeszcze coś co wynika z powyższego i wg mnie blokuje rozwój aplikacji na Linux. Tych komercyjnych. Trzeba by albo:
- udostępniać źródła, żeby każdy mogł sobie skompilować pod swój system (samobójstwo dla firmy programistycznej która chce z czegoś żyć, tzn. swoich własnosci intelektualnych),
- albo kompilować program w dziesiątkach różnych wydań pod różne wersje róznych dystrybucji co również śmierdzi koszmarem trudnosci chociażby samego supportu.
Nie chodzi o to że Linux nie ma potencjału. Ma i to ogromny ale o ile powstanie jedna wiodąca dystrybucja albo w rozwiązaniach nietypowych.
|
|
| Back to top |
|
 |
Urgon Poziom 23

Joined: 27 Aug 2008 Posts: 2540 Location: Lublin
|
#79
16 Sep 2010 09:17 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
AVE...
Narzędzi do modyfikacji uprawnień jest tyle, ile masz środowisk tekstowych + jeszcze kilka tak dla zabawy...
Inna, hipotetyczna sytuacja: załóżmy, iż znalazłeś dyskietkę z użytecznymi skryptami basha, których używałeś w czasach Mandrake'a. Postanawiasz wykorzystać je w swoim Ubuntu. Zakład, że Ci się nie uda w połowie przypadków? W latach 90tych, gdy byłem piękny i młody, większość userów linuksa wykorzystywało błędy i luki niektórych poleceń do codziennej pracy w myśl filozofii "It's not a bug - it's a feature"(To nie błąd - to cecha użytkowa). Od tamtej pory część błędów naprawiono, część ukryto, a resztę zmieniono w oddzielne programy...
Linuks to istna wieża Babel źle napisanych programów, błędnych założeń i niezgodnych oraz wewnętrznie sprzecznych standardów. Niektórzy po walce z X-window, Sendmailem i NFS wylądowali w wariatkowie. Kilku adminów dopuściło się okrutnych mordów za pomocą nigdy nie używanej myszki, twierdząc iż bash im kazał. Linuks jest zly, bo został źle zaprojektowany i wykonany przez tłumy programistów, z których każdy robił po swojemu. Jedyny "duży" program wywodzący się z systemów linuksowych, który jest dobrze zrobiony i naprawdę funkcjonalny, to OpenOffice. I tylko dlatego, że Sun(obecnie Oracle) od początku trzymało ten projekt za mordę i nie dopuściło do tego, co się dzieje w całym środowisku linuksowym...
|
|
| Back to top |
|
 |
tzok Poziom 26

Joined: 13 Sep 2002 Posts: 20528 Location: Bielsko-Biała / Sosnowiec
|
#80
16 Sep 2010 10:43 Re: Microsoft likwiduje 17-letniego buga w Windows |
|
|
|
Dołożę jeszcze jeden problem - miałem na laptopie zainstalowane Ubuntu w wersji 8.04LTS (stabilne). Oczywiście "out-of-the-box" połowa rzeczy nie działała (m.in. brak ikon na pulpicie, bardzo długie uruchamianie i brak obrazu lub "krzaki" na ekranie w tym czasie, brak sterownika karty graficznej, niedziałające WiFi i BT). Trochę to trwało i uporałem się z większością problemów. Niestety za jakiś czas okazało się, że potrzebuję jakiś program, niestety w repozytorium już nie było pakietu w wersji dla mojej wersji systemu. Pozostała więc kompilacja ze źródeł - oczywiści nie udana - trzeba doinstalować bądź zaktualizować "zależności". No to ok - co trzeba doinstalowałem, resztę zaktualizowałem. Program się skompilował i pięknie działał, niestety kilka innych, które dotąd działały, przestało się uruchamiać.
Ostatecznie stwierdziłem, że zaktualizuję system do bieżącego wydania (o co upominał się od dobrego roku). Aktualizacja miała być łatwa, szybko i bezobsługowa. Niestety skrypt aktualizacyjny średnio radzi sobie z systemami innymi niż "out-of-the-box", więc po aktualizacji system wcale się nie uruchomił :/ Kiedy wreszcie udało się go uruchomić, okazało się że do tej wersji X-Servera nie ma sterowników do mojego Radeona i w zasadzie to powinienem wymienić laptop na nowszy, bo nowe programy nie chcą działać (lub są w ogóle niedostępne) na wydaniu systemu sprzed 3 lat, a nowy system nie ma sterowników do starej karty graficznej.
Niestety to jest generalna zasada - binaria są pod konkretną wersję, do starszych wersji znikają ze stron i repozytoriów.
Aktualizacja systemu bądź jakiegoś pakietu wciąż powoduje problemy z działaniem innych, wcześniej zainstalowanych programów.
|
|
| Back to top |
|
 |