Forum elektroda.pl

Regulamin  | Punkty  | Dodaj...  | Ostatnie  | Szukaj  | Rejestracja  | Zaloguj

Ta strona używa cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Schemat i fotografie prostownika 12V


[ + ] [ - ]
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu      Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> DIY Konstrukcje -> Schemat i fotografie prostownika 12V
Autor
Wiadomość
cefaloid
Poziom 22
Poziom 22


Dołączył: 20 Cze 2002
Posty: 1501
Miasto: Kraków

Post#31 26 Lut 2010 17:18   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Pominę milczeniem większośc wypowiedzi oprócz tej technicznej:
pitsky napisał:
Wracając do tematu, wartość napięcia ładowania 14.4V jest prawidłowa ale odnosi się do ładowania w pojeździe, wartości o których wspomina producent w cytowanej instrukcji odnoszą się do warunków ładowania prostownikiem, czyli w sytuacjach awaryjnych typu głębokie rozładowanie, wtedy osiągnięcie progu 15-16V przy PODŁĄCZONYM prostowniku będzie oznaką pełnego naładowania akumulatora.
Pozdrawiam teoretyków i praktyków :)


Czemu to akumulator w aucie miał by mieć inne parametry jak poza nim?
Ja bym się nawet i w klasycznych akumulatorach "bezobsługowych" obawiał utraty wody przez gazowanie elektrolitu ładując go do napięcia 16V. A w większości nawet nie żelowych a bezobsługowych nie ma jej jak dolać i mamy "oops, no to klops".

Natomiast należy wyjaśnić sobie jedno: to, że taki najprostszy prostownik bez obciążenia daje na wyjściu 16 czy bawet i 19V samo z siebie nic nie oznacza. A już na pewno nie oznacza to że prostownik jest zły i nie wolno go używać. Nie nie!!

Wszystko zależy od rezystancji wewnętrznej prostownika która nie jest wcale pomijalna i decyduje dość istotnie o prądzie ładowania. Jeśli napięcie "jałowe" prostownika będzie 14,5V to pod koniec ładowania prąd spadnie bardzo znacznie i ładowanie pod koniec cyklu będzie trwało i trwało.

Jak temu zaradzić i przyspieszyć ładowanie i mieć duży prąd ładowania aż do końca cyklu? Bo się nam w końcu spieszy...
A no właśnie napięcie "jałowe" ładowarki może być wyższe i wówczas prąd ładowania ustalony przez regułę I = (U Prostownika - U aku)/(R prostownika + R aku) będzie duży nawet przy 14,5V na aku.

Niesie to jednak ze sobą ryzyko przeładowania akumulatora i takiej ładowarki trzeba już niestety pilnować i wyłączyć ją jak akumulator się naładuje. W odróżnieniu od takiej co ma napięcie jałowe 14,5V - takiej nie trzeba pilnować.

Autor projektu ma w swojej ładowarce woltomierz do kontroli napięcia więc napisałem że bym się tylko _obawiał_ przeładowania a nie że konstrukcja jest zła i coś uszkodzi! Konstrukcja jest bardzo dobra jak użytkownik wie jak jej używać.
Powrót do góry
   
krzysztof660211
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 17 Mar 2008
Posty: 4
Miasto: lubelskie

Post#32 26 Lut 2010 20:24   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


A jak się ma sprawa przypadkowego zwarcia ,leci tranzystor 9540? Wykonałem kilka prostowników ,także na tranzystorze 9540 (układ z Praktyczny elektronik),ale przy przypadkowym zwarciu padał 9540. Teraz mam wykonaną ładowarkię z edw i jest idioto odporną na wszystko.Skończyło się wymienianie tranzystora ,gdy sąsiad zrobił przez nieuwagię zwarcie.
Powrót do góry
   
flubber.trip
Poziom 21
Poziom 21


Dołączył: 05 Gru 2009
Posty: 1226
Miasto: Kraków

Post#33 27 Lut 2010 08:48   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


cefaloid, dobrze piszesz. Tak łoptologicznie rzecz ujmując, chodzi o to,aby ładowarka utrzymała takie napięcie, aby uzyskać wyznaczony prąd. Takie trochę "inteligentniejsze" ładowarki mierzą napięcie na zaciskach akumulatora i wyłączają ładowanie, lub zmniejszają prąd do wartości "konserwującej" po osiągnięciu określonego napięcia, które oznacza naładowanie akumulatora. Nie wspominam tutaj o innych metodach, np ładowanie stałym napięciem (buforowe), lub ładowanie szybkie, które np mierzy temperaturę ogniw (ale to przy akumulatorach niklowych, np w baterii w laptopie)
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 27 Lut 2010 08:48   





Powrót do góry
   
serwisantscani1
Moderator Samochody
Moderator Samochody


Dołączył: 31 Lip 2008
Posty: 2231
Miasto: KR,KCH,KOL,SBE

Post#34 27 Lut 2010 14:10   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


flubber.trip napisał:
cefaloid, dobrze piszesz. Tak łoptologicznie rzecz ujmując, chodzi o to,aby ładowarka utrzymała takie napięcie, aby uzyskać wyznaczony prąd. Takie trochę "inteligentniejsze" ładowarki mierzą napięcie na zaciskach akumulatora i wyłączają ładowanie, lub zmniejszają prąd do wartości "konserwującej" po osiągnięciu określonego napięcia, które oznacza naładowanie akumulatora. Nie wspominam tutaj o innych metodach, np ładowanie stałym napięciem (buforowe), lub ładowanie szybkie, które np mierzy temperaturę ogniw (ale to przy akumulatorach niklowych, np w baterii w laptopie)


Witam o tym samym pisałem dokładnie i ja tylko ujmowałem to jako "nowsze ładowarki" które stabilizują napięcie ładowania aby nie przekroczyło maksymalnego napięcia które będzie szkodliwe, często są mikroprocesorowe mierząc tez rezystancje wewnętrzna akumulatora.
Powrót do góry
   
livekiller
Poziom 15
Poziom 15


Dołączył: 21 Wrz 2003
Posty: 205
Miasto: Kraków

Post#35 28 Lut 2010 02:17   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


zainteresował mnie ten układ i chciałbym go wykonać, więc mam parę pytań do autora:
- jakich wymiarów jest płytka z układem i czy masz może ją w jakimś pliku graficznym w lepszej jakości
- Potencjometr P1 służy do regulacji napięcia do jakiego akumulator ma być ladowany podczas "wolnego" ładowania?
- mam trafo ze starego prostownika o napięciu wtórnym 24 V, z odczepem na środku, czyli 2x12V. Pół uzwojenia mogę wykorzystać do wolnego ładowania, a pełne uzwojenie 24 V mógłbym wykorzystać do szybkiego. Pytanie co powinienem wtedy zmienić w układzie, oprócz rezystora który jest szeregowo z diodą niebieską?
Powrót do góry
   
Żak Czesław
Poziom 4
Poziom 4


Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 8

Post#36 Post autora tematu 28 Lut 2010 12:20   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Odpowiadam koledze Livekiller transformator masz dobry zrób sobie kilka od czepów na 1 zakres 12v potem zrób na 16v np.18v i 24v będziesz miał możliwość zrobić 2 zakres jak ci będzie odpowiadać .Ja zalecam ci na 16v jest najbardziej ekonomicznie ja testowałem przy wyższych napięciach i przy 18v i przy dość mocno rozładowanym akumulatorze wydziela się dużo ciepła na T-I i dławiku L8 a już przy 16v pracuje jak najbardziej poprawnie i te elementy są tylko lekko ciepłe. Prostownik naprawdę bardzo dobrze ładuje zarówno na 1z. jak i na 2 zakresie jeśli mamy baterie gdzie w instrukcji obsługi jest napisane ładowanie 14.4v np.Centra Futura to ładujemy na 1 zakresie . Ale są również baterie które można ładować do 16.8v np. Centra Standard i Plus . A więc jest to prostownik uniwersalny co do potencjometru P1 to nim się ustala granice przy jakiej ma być wyłączane mocne ładowanie a potem przechodzi w doładowanie niewielkim prądem .Co do płytek to rysowałem w programie demo gdzie niema możliwości bo są funkcje zablokowane tylko to co podałem 7cm na 11cm powinieneś wszystko zmieścić .
Powrót do góry
   
livekiller
Poziom 15
Poziom 15


Dołączył: 21 Wrz 2003
Posty: 205
Miasto: Kraków

Post#37 28 Lut 2010 20:43   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Problem w tym, że właśnie nie mogę nic z trafa odwinąć bo jest w czymś "zalane". Ale z tego co widzę na tych 24V też powinien wyższy zakres pójśc, dać lepsze chłodzenie tranzystora, zmienić rezystor diody niebieskiej i ustawić napięcie wyłączenia na potencjometrze. Rozumiem, że ustawienie potencjometru nie wpływa na napięcie na 1 zakresie, cały czas nie przekracza 14,4 V?
W sumie to zakresu 2 rzadko bym używał, raczej bym korzystał z funkcji doładowywania. Wiadomo nieraz się jeździ na krótkich trasach albo samochód długo stoi nieruszany, ale staram się na tyle pilnować naładowanie akumulatora, że nigdy mi nie pada całkowicie, że nie mogę odpalić. A mam centre plus 40Ah.
Powrót do góry
   
Żak Czesław
Poziom 4
Poziom 4


Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 8

Post#38 Post autora tematu 01 Mar 2010 16:38   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


No cóż to będzie stanowczo za wysokie napięcie będzie się to strasznie grzać T1 może mieć około -100 c nie mówię już o dławiku. Chyba że zrobisz jakieś dobre chłodzenie ale nie będzie to ekonomiczny prostownik? będzie dużo strat Energi w postaci wydzielanego ciepła. Pierwszy zakres tak ładuje do 14.4v P1 służy tylko do drugiego zakresu ale możesz przecież wyciąć wtórne i nawinąć odnowa nawijasz teraz kilka zwojów ile trzeba na 1v i nawijasz sobie jaki chcesz.
Powrót do góry
   
livekiller
Poziom 15
Poziom 15


Dołączył: 21 Wrz 2003
Posty: 205
Miasto: Kraków

Post#39 01 Mar 2010 18:43   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Ale właśnie wspomniałem, że trafo jest w czymś zalane, coś w rodzaju powiedzmy betonu, z uzwojeń wystają tylko końcówki, a do reszty nie można się dostać, trzeba by uszkodzić trafo i skuć to w czym jest umieszczone, w piątek jak będę miał do niego dostęp to zrobię zdjęcia. Może uda mi się wykombinować jakieś inne trafo.
Powrót do góry
   
tomasz_wilko
Poziom 13
Poziom 13


Dołączył: 13 Lip 2005
Posty: 144

Post#40 02 Mar 2010 21:15   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Witam
Z góry przepraszam, że nie przeczytałem całego tekstu- tylko go przejrzałem.
Mam pytanie do "Żak Czesław" gdzie zrobiłeś/jak? te nadrukowane(?) napisy na obudowie.
pozd/
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 02 Mar 2010 21:15   





Powrót do góry
   
Żak Czesław
Poziom 4
Poziom 4


Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 8

Post#41 Post autora tematu 03 Mar 2010 13:42   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Robiłem je w programie Paint-NET na papierze samo przylepnym i na wierzch folia samo przylepna.
Powrót do góry
   
Google


Google Adsense


Post# 03 Mar 2010 13:42   





Powrót do góry
   
R-MIK
Poziom 22
Poziom 22


Dołączył: 09 Kwi 2003
Posty: 2131
Miasto: Warszawa

Post#42 05 Mar 2010 01:22   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


serwisantscani1 napisał:
(...)pewnie osoba nie mająca pojęcia wykończyła swój akumulator a dla przykładu ze nie jestem jedyna osoba która pisze "błednę" (...)
skoro powinny być ładowane napięciem 15,6-16,8 V to dlaczego regulatory alternatora są na 14,4 V...(...)


Polecam się douczyć kolego. Napięcie 14,4V a w przypadku pracy 24/h jest napięciem ładowania w układzie tzw buforowym.
Inne wyższe napięcia są używane do ładowania szybkiego, gdzie istotne jest nieprzekroczenie max dopuszczalnego prądu (np 10C) i napięcia (np 17V dla akumulatora 12V). Szybka ładowarka najpierw ładuje akumulator dużym prądem, później ładowarka przechodzi z trybu ograniczenia pradu do trybu ograniczenia napięcia.

źródła:
- Karty katalogowe producentów akumulatorów. Widział kiedyś kolega takie coś przez te wiele lat pracy? To nie jest jedna karteczka A5, tylko kilkanaście a nawet kilkadziesiąt stron A4.
- Karty katalogowe producentów układów ładowarek.
- bardzo ciekawy cykl artykułów w EdW.
Powrót do góry
   
pawel_x
Warunkowo odblokowany
Warunkowo odblokowany


Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 131
Miasto: Toruń

Post#43 05 Mar 2010 19:17   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Generalnie zasada jest prosta podłączmy do akumulatora 12V, źródło zasilania o napięciu 12V i w szereg dajmy amperomierz. Co zaobserwuje odczytujący wartość prądu na amperomierzu? Jakąś niewielką wartość prądu adekwatną do stanu akumulatora (rozładowania itp.). Co się dzieje jak zwiększamy wartość napięcia ładowania akumulatora? wzrasta prąd ładowania no i wszystko już jasne. Panowie akumulator jak podczas ładowania osiąga 16V po podłączeniu do zacisków prostownika to możemy go z powodzeniem oddać do punktu przyjmowania zużytych akumulatorów. Dlaczego? Rezystancja wewnętrzna akumulatora jest na tyle duża, że podłączenie prostownika o napięciu większym niż napięcie znamionowe akumulatora nie powoduje wzrostu prądu ładowania tylko wzrost napięcia. Zatem taki akumulator zachowuje się jak źródło napięciowe o bardzo dużej rezystancji wewnętrznej. To tak w skrócie. Akumulatory ołowiowe, żelowe i LiPo ładujemy metodą CC-CV. Na początku procesu ładowania inicjujemy jego proces w zależności od stopnia rozładowania akumulatora i startujemy małym prądem ładowania, następnie zwiększamy prąd ładowania i utrzymujemy go na stałej wartości. W chwili gdy napięcie na akumulatorze np: 12 woltowym podczas ładowania osiągnie próg 14,4V - 15V max zmniejszamy prąd ładowania w taki sposób aby utrzymywać na zaciskach napięcie ok 14,4-15V max. Za końcowy etap ładowania należy uznać moment w którym prąd ładowania spadnie do wartości ok 1/8 C - parametr ten zależy od kilku czynników. Dlatego napisałem około 1/8 C, gdzie C to pojemność akumulatora wyrażona w Ah. Zaleca się ładować akumulatory samochodowe prądem nie większym niż 1/10 C.
Powrót do góry
   
jannaszek
Poziom 24
Poziom 24


Dołączył: 01 Cze 2003
Posty: 5760
Miasto: kraków

Post#44 06 Mar 2010 17:30   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Nigdy nie dyskutuj z głupim, bo cię sprowadzi do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem - takie coś mi wpadło na jakimś forum, ale bardzo to mądre.

Krater28, nie powiem że to adresowane do ciebie, czy do innych kolegów, którzy wytaczają odwrotnie proporcjonalną do swojej wiedzy i kompetencji ilość jadu i docinków.

Naładowana bateria nie powinna mieć na zaciskach większego napięcia niż 14,4 V i to przy podłączonym źródle ładowania, które gdy odłączymy spowoduje w relatywnie krótkim czasie spadek napięcia na zaciskach do ok 12,9-13,2 V, ulegając ciągłemu procesowi samorozładowania w czasie (kilkanaście do kilkadziesiąt mA). To tak wygląda z grubsza, bo należy uwzględnić dryft temperatury.
Ładowarka,która musi mieć 17 v na wyjściu,jest prostym i tanim urządzeniem,a stabilizująca napięcie do wartości 14,4v. nie wymaga nadzoru,ale dobrze aby też miała możliwość ograniczenia prądu, właśnie w pierwszej fazie ładowania,pod koniec,prąd zmaleje do kilkuset mA.Nie widzę powodu do stabilizacji prądu.
Wiem to nie z wikipedii:)


Nie mylmy napięcia ładowarki z napięciem ładowania, które ściśle zależy od prądu. Korzystne jest ładowanie 1/10 znamionowej pojemności.

Zatem życzę długotrwałej radości z korzystania z tej biednej baterii traktowanej 16 V w trakcie ładowania.

Zdrowej baterii nawet nie zmusisz aby takie napięcie się odłożyło, chyba że ładujesz prądem 70 A i wygotujesz dosłownie 1/3 elektrolitu.

Dodam jeszcze że mam Seycento 900 z 2000 roku,i bateria nie ładowana od nowości,żadnymi kombajnami itp.
Przy - 26 st.zapalałem tej zimy bez problemu.
Powrót do góry
   
Żak Czesław
Poziom 4
Poziom 4


Dołączył: 21 Maj 2008
Posty: 8

Post#45 Post autora tematu 07 Mar 2010 12:03   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Zgadzam się z panem kolegą jeśli układ ładowania w samochodzie jest sprawny to nam podładuje te straty prądu które zostały pobrane przez rozrusznik ale jeśli bateria jest rozładowana w 70% to ciągle będzie bo alternator nie będzie wstanie naładować do pełna. Bo większość prądu pobierają odbiorniki np.światła i tym podobne podam na własnym przykładzie mam centre futura i też nie była ładowana przez 4 lata prostownikiem i świetnie działała .Samochód odpalał nie obracając nawet pełnego obrotu bo nie miałem go czym doładować ale kontrolka bo takąż ma była czarna a powinna być zielona oznacza to że był ciągle nie doładowany .A teraz kiedy zrobiłem prostownik i podłączyłem na 12h.na 1zakrez na ładowanie 14.4v od razu pojawiła się kontrolka zielona.A jeśli chodzi o ładowanie to na 16v które tak sprawia wiele kontrowersji to proszę się ustosunkować do tej instrukcji obsługi.
Schemat i fotografie prostownika 12V Schemat i fotografie prostownika 12V
Powrót do góry
   
Tom_tom_tom
Poziom 2
Poziom 2


Dołączył: 30 Sty 2010
Posty: 3
Miasto: Warszawa

Post#46 10 Mar 2010 23:55   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Panowie!
posłuchajcie się i wyłączcie agresję!!!

A merytorycznie to należy uczuć się fizyki, żadne instrukcje jej nie zmienią.
Ogniwo kwasowe ma 2,2V, czyli x6 daje 13.2V
Aby nie trzeba było ładować aku tygodniami, producent tak projektuje aku
aby czas trwania ladowania był ok. 10godz. i nie powodował krzywienia płyt.
Dlatego optymalnym ładowaniem jest takie napięcie, które daje prąd ładowania
1/10 pojemności aku.
Każdy Wam powie, że ładowanie małym prądem jest bardziej zdrowe dla aku.
Ale kto by chciał ladować 1A aku 120Ah? Trwałoby to ok.120 godz, czyli 5 dni.
Kto to wytrzyma?
Trzeba znależć kompromis. Aku zasiarczone(stare) ładujemy 1A, a zdrowe 1/10Q.
Jak zechcecie utrzymać te parametry to zobaczycie, że inne napięcie należy
przyłożyc do sprawnych aku, a inne do częściowo zużytych (oporność wewnętrzna)
a dalej to już tylko prawo Ohma.

serdecznie pozdrawiam
i namawiam do większej życzliwości
Powrót do góry
   
jannaszek
Poziom 24
Poziom 24


Dołączył: 01 Cze 2003
Posty: 5760
Miasto: kraków

Post#47 11 Mar 2010 19:43   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Instrukcji było wiele i różnych,nawet wyróżniane złotą czcionką w teleexpresie.Taki problem może się pojawić,gdy autko jeżdzi na trasie 3 km rano i wraca tą samą drogą,razem 6km,podaję przykładowo.Alternator jest w stanie dostarczać ciągle 30A prądu i więcej,w ciężarówkach 50,w autobusach, pewno ze sto.
Auto zapalone na popych,(wyładowana bateria do zera) po przejechaniu 20 km następnego dnia odpali samodzielnie-jeśli nie jest już zajechana.Dalsza jazda i następne dni, zapewnia 100% naładowania.Nie mówimy tu o maluchu ,który miał prądnicę.Współczesne samochody mają tak zaprojektowaną instalację,dobrany alternator, oraz akumulator,że bilans jest dodatni i nie ma możliwości ,aby brakowało prądu,o ile jakiś fan nie zamontuje przetwornic 4,5KW,i odpowiednich wzmacniaczy,akustycznych.
Sądzę że ten temat można by już zamknąć,bo odpowiedzi się dublują.Bicie piany
Pozdrowienia
Powrót do góry
   
waljo
Poziom 18
Poziom 18


Dołączył: 05 Paź 2004
Posty: 581

Post#48 11 Mar 2010 19:52   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Przyłączam sie do poprzednika myślę, że natężenie prądu dostarczanego do ładowanego akumulatora ma duży wpływ na jego prawidłowe naładowanie. Rzadko spotyka się tez prostowniki, które trzymają cały czas określony prąd ładowania. Zwykle sa one robione ze zmiennymi napięciami, jakieś odczepy na uzwojeniu pierwotnym itp. Może ktoś z kolegów pokusi się o opracowanie takiego prostownika?. Co do sprawdzania czy akumulator jest naładowany to najlepszym sposobem to pomiar gęstości elektrolitu w trakcie ładowania. Metoda na "bąbelki" jest bardzo orientacyjna.
Powrót do góry
   
livekiller
Poziom 15
Poziom 15


Dołączył: 21 Wrz 2003
Posty: 205
Miasto: Kraków

Post#49 11 Mar 2010 20:35   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Trochę jest nieścisłości w tym co napisał kolega jannaszek. Nie da się odpalić samochodu na popych przy akumulatorze rozładowanym do zera, właściwie to nigdy on nie jest on rozładowany do zera - przecież wciąż nam działa komputer silnika, zapłon, kontrolki świecą. W przeciwnym wypadku samochodu by się nie odpaliło, a alternator musi być początkowo wzbudzony, żeby sam wytwarzać prąd i samemu potem się wzbudzać. Alternatory w osobówkach mają nawet większe prądy znamionowe (wspomniane SC 900 ma alternator 55A - sam taki model posiadam :)), ale to nie oznacza, że takimi ładują akumulator. Jak akumulator padnie to pomimo, że się odpaliło samochód i przejechało nawet długą trasę to on się tak szybko do pełna nie naładuje. Tylko z początku ładuje się dużym prądem, a potem on spada do niskich wartości bo cały czas jest trzymane napięcie 14,4 V, nie więcej. Bardzo dużo trzeba by jeździć, żeby go naładować do pełna. Czy będziesz miał alternator 50 czy 100 A to akumulator będzie doładowywany takim prądem jaki normalnie przyjmuje przy podaniu na jego zaciski napięcia 14,4 V. Przebieg prądu jest taki sam jak przy ładowaniu kondensatora stałym napięciem, tylko że bardzo rozciągnięty w czasie. Oczywiście mówię tu o prądzie jaki jest pobierany na samo ładowanie akumulatora, a nie na pobór przez urządzenia elektryczne zamontowane w samochodzie. Dlatego nawet producenci samochodów zalecają co jakiś czas doładować akumulator - jakim napięciem? To już kwestia sporna - najwygodniej i najbezpieczniej napięciem nie przekraczającym 14,4 V, mamy wtedy ładowanie jak w samochodzie, tyle, że nie tracimy paliwa :)
Powrót do góry
   
jannaszek
Poziom 24
Poziom 24


Dołączył: 01 Cze 2003
Posty: 5760
Miasto: kraków

Post#50 13 Mar 2010 12:08   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


No tak jak wspomniałem, to ciągłe bicie piany.Alternator,jaki-100 A,czy 50 ,wymusza moc zainstalowana na pokładzie ,aby zapewnić w każdych warunkach ładowanie-autobus może mieć alternator 300A akurat nie wiem jakie są maksymalne,ale nie chcę wiedzieć, bo idzie tylko o istotę tematu. Każdy chyba siedział w autobusie turystycznym i wie o co chodzi,widzę że nie jestes z pierwszej łapanki,to i ty wiesz,tylko piszesz aby też dodać.
Nie traktuj tego tak dokładnie,-rozładowany do zera ,w sensie że po przekręceniu startera nie usłyszymy nic ,co najwyżej zgaśnięcie kontrolek.Praktycy dokładnie wiedzą o jaki stan tu chodzi. kolego-zresztą są silniki z zapłonem samoczynnym,które wogule nie muszą posiadać instalacji elektrycznej,tym samym żadnego ładowania a tym bardziej baterii:) Zaraz też dodałeś, że akumulator nigdy się nie rozładuje do zera..Co też akurat jest prawdą.więc widzisz, zawsze ktoś coś doda ,wymyśli i odkryje,obali,zakwestionuje,przytoczy,zacytuje.No to i ja też :są prądnice SAMOWZBUDNE!
Najważniejszym konsensusem jest to,że zakończyłeś wypowiedż : nie należy przekraczać 14,4v,i tego się trzymajmy,bo w całym sporze o to chodziło.Jest sporo teoretyków, którzy tu głos zabrali,ale dzięki wątkowi, podniosą niewątpliwie swoje kwalifikacje.
pozdrawiam.
Ps. Nigdy nie ładowałem swojej baterii(bezobsługowa)od 2000r. ostatnio 4 lata jeżdżę na trasie 6km do pracy w jedną stronę i czasem raz w miesiącu jadę 300km a raz w roku nad może.I nie chodzi o to aby mieć czy nie mieć ładowarkę.Chociaż te 10 lat coś mówi.Większym problemem wydają się być początki korozji nadwozia,ale to inny temat.

Dodano po 22 [minuty]:

waljo napisał:
Przyłączam sie do poprzednika myślę, że natężenie prądu dostarczanego do ładowanego akumulatora ma duży wpływ na jego prawidłowe naładowanie. Rzadko spotyka się tez prostowniki, które trzymają cały czas określony prąd ładowania. Zwykle sa one robione ze zmiennymi napięciami, jakieś odczepy na uzwojeniu pierwotnym itp. Może ktoś z kolegów pokusi się o opracowanie takiego prostownika?. Co do sprawdzania czy akumulator jest naładowany to najlepszym sposobem to pomiar gęstości elektrolitu w trakcie ładowania. Metoda na "bąbelki" jest bardzo orientacyjna.


nie ten dział, ale tu masz idealną konstrukcję, którą zamieścił autor http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic21461.html
Zrobiłem taki w pracy, lecz zmodyfikowałem , mndz.inn.zamieniając tyrystor na przekażnik, który włącza uzwojenie pierwotne trafo i tak to stoi przez rok czasu, monitorując i dbając o baterie rozruchowe.







Moderowano przez joy_pl:
Z tym postem proszę zakończyć "offtopic".

Powrót do góry
   
Polaris
Poziom 15
Poziom 15


Dołączył: 30 Gru 2003
Posty: 240
Miasto: Łódź

Post#51 19 Mar 2010 22:42   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


Witam

Panowie. kilka faktów:

1. Akumulator ołowiowo kwasowy z płynnym elektrolitem uznaje się za naładowany gdy jego gęstości oraz napięcie nie zmieniają się podczas pomiarów w ostatnich 2 godzinach ładowania, dla akumulatorów samochodowych gęstość elektrolitu nominalna to 1.28kg/l
2. Do 14.4 V ładowanie zasadnicze, powyżej zaczyna się gazowanie które potrzebne jest do wymieszania elektrolitu który ulega rozwarstwieniu podczas ładowania zasadniczego. Ładowanie do 16.2V jest jak najbardziej wskazane jednak faza gazowania nie powinna trwać długo.
3. Trudno mi sobie wyobrazić ładowanie całkowicie rozładowanego akumulatora przy użyciu alternatora (pewnie naładuje się jak nie będziemy gasić auta przez tydzień)
4. Ponieważ w samochodach tylko doładowywujemy akumulator dlatego tam jest 14.4V max.

Jeśli akumulator jest zasiarczony należy ładować go długo i niskim prądem (tj 2A na każde 100Ah pojemności)

Akumulatory z elektrolitem związanym w żelu lub typu agm ładujemy tylko do 14.4V aby nie gazować - trzeba wiedzieć jaki ma się akumulator i do niego dobreać sposób ładowania


Pozdrawiam



Moderowano przez joy_pl:
Czy kolega nie zauważył mojego wpisu powyżej? Ostrzeżenie.

Powrót do góry
   
AdamMK
Poziom 3
Poziom 3


Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 5

Post#52 04 Sty 2011 21:02   

Re: Schemat i fotografie prostownika 12V


T4 gdzie podłączyć bramkę?
Powrót do góry
   
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu   [ + ] [ - ]    Strona Główna -> Forum elektroda.pl -> DIY Konstrukcje -> Schemat i fotografie prostownika 12V
Wypowiedź dla Wykop Wypowiedź dla Facebook Wypowiedź dla Google Wypowiedź dla Twitter
Strona 2 z 2 Idź do strony Poprzedni  12



Administrator || Moderatorzy || Regulamin forum || Regulamin ogólny || Informacja o cookies || Reklama || Kontakt

Page generation time: 0.09 seconds

elektroda.pl temat RSS