FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


[ + ] [ - ]
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> DIY Structures -> DIY Beginners / Unfinished -> Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.
Author
Message
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#1 Post from the author of the topic 03 Mar 2010 04:04   

Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Witam

Wynalazek powstał w zasadzie przez przypadek, podczas porządków znalazłem kilka sztuk potłuczonych świetlówek kompaktowych. Miały pójść do kosza, jednak zrobiło mi się ich szkoda - pierwotnie chciałem tylko wydobyć przetwornicę napięcia, a resztę wyrzucić. Podczas dobierania się do środka odkryłem iż posiadane przeze mnie egzemplarze nie są klejone - obudowa ładnie daje się otworzyć i zamknąć. Ponownie zrobiło mi się szkoda - tym razem takiej fajnej, zgrabnej obudowy na dodatek od razu z gwintem E27.
Postanowiłem zatem do czegoś wykorzystać zdobycz. Gotowe otwory po rurce aż prosiły się o zamontowanie w nich super jasnych LED i tak oto powstało prezentowane urządzenie :)
W prototypie do ograniczenia prądu zastosowałem rezystor, jednak wydzielana na nim moc ponad 3W uniemożliwiała długotrwałą pracę układu zamkniętego w niewielkiej obudowie bez otworów wentylacyjnych, dlatego też ostatecznie zdecydowałem się na zasilacz bez transformatorowy, w którym elementem ograniczającym prąd jest kondensator.

Całość zmontowałem w zwartym pająku, tak by zmieściło się do obudowy.
Kilka zdjęć:
Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci. Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci. Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci. Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci. Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci. Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci. Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.

Schemat układu nie jest żadnym odkryciem - klasyczny zasilacz bez transformatorowy:
Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.

Żarówka świeci dość słabo z uwagi na to iż nie posiadałem w zapasach kondensatora 330nF. Zastosowałem dwa połączone równolegle kondensatory 100nF, co daje prąd LED ok. 11mA. Z właściwym kondensatorem prąd ten wyniósłby ok. 18mA, co zapewne zagwarantowałoby satysfakcjonującą jasność świecenia.
Kondensator C1 koniecznie musi być na napięcie 400V lub wyższe i koniecznie X2.

Projekt przedstawiam jako ciekawostkę, sposób na wykorzystanie pozornie niepotrzebnych rzeczy :) Dla ew naśladowców dwie istotne uwagi:
- W układzie występuje napięcie niebezpieczne dla życia!
- Świetlówki kompaktowe (a właściwie ich rury), jak każde inne świetlówki zawierają substancje szkodliwe dla zdrowia i środowiska (np. rtęć). Dlatego też odradzam celowe tłuczenie nawet zużytych świetlówek w celu wykonania sobie takiej lampeczki.

Pozdrawiam
Back to top
   
lekto
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Dec 2008
Posts: 767
Location: Cieszyn

Post#2 03 Mar 2010 07:17   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Jakie napięcie masz kondensatorze? Ja bym dał diodę Zenera jako stabilizator.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#3 Post from the author of the topic 03 Mar 2010 08:33   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Napięcia na kondensatorze nie mierzyłem, orientacyjnie będzie ok. 13.5V. Spolaryzowane LED-y zachowują się jak źródła napięcia, zatem 3V na diodę x 4 diody da nam 12V + spadek napięcia na rezystorze 100R - ok. 1.5V. Do LED nie stosuje się stabilizacji napięcia - te elementy sterowane są prądowo.
Back to top
   
brofran
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 21 Jan 2003
Posts: 1157
Location: Ruda Slaska

Post#4 03 Mar 2010 20:35   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Super pomysł. Proponowałbym jednak diody białe - dają więcej światła - a takie kolorowe to raczej dla ozdoby ew. szpanu. :D Skąd wziąłeś obudowy ( pierścienie ) do diod ?
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#5 Post from the author of the topic 03 Mar 2010 20:42   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


To są diody białe zimne, tylko aparat nie najlepszy i dlatego na zdjęciu wyszło niebieskawe światło.
Oprawki do diod kupiłem - groszowe sprawy. Są też metalowe, ale to byłby przerost formy nad treścią :)
Oprawki można kupić praktycznie w każdym sklepie gdzie mają diody - pierwszy lepszy z Googli:
http://www.cyfronika.com.pl/oprawki_led.htm

Można też zamontować diody bez oprawek (jeśli komuś szkoda 4zł), wtedy trzeba mieć diody fi 12 i od drugiej strony przykleić je np. klejem na gorąco. Ja postanowiłem dać oprawki, ponieważ całość wygląda bardziej estetycznie no i nie trzeba kleić - oprawka wchodzi na wcisk, dioda także.
Back to top
   
lubon124
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 06 Aug 2009
Posts: 405
Location: Tarnów

Post#6 11 Mar 2010 18:40   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


heh fajna lampka :) Mam pytanie: jakbym zastosował kondensator 1uF to muszę zmieniać wartość jakiegoś elementu? bo innego kondka nie mam :P
Back to top
   
skorik
Poziom 8
Poziom 8


Joined: 20 Oct 2003
Posts: 30

Post#7 11 Mar 2010 20:42   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


A nie przewidziałeś co się stanie jak diody się przepalą? W zasadzie wystarczy aby jedna się uszkodziła i napięcie na kondensatorze C2 - a widzę, ze jest na 50 V wyniesie ponad 300V. Lepiej zastosować jakąś diodę Zenera.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#8 Post from the author of the topic 12 Mar 2010 11:56   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


:arrow: lubon124
Który kondensator chcesz dać 1uF? C1, czy C2? C1 nie wolno, max pojemność jaka może być to 330nF - już przy 470nF diody ulegają uszkodzeniu!

:arrow: skorik
Jeśli dopuszczalny prąd diod nie zostanie przekroczony, to nie ma obawy o ich uszkodzenie. Z takimi wartościami elementów, jakie podałem max prąd wyniesie ok. 18mA, co jeszcze jest wartością bezpieczną dla diod.
Back to top
   
pmw
Poziom 8
Poziom 8


Joined: 09 Jul 2008
Posts: 26
Location: w-wa

Post#9 27 Mar 2010 09:25   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


na wstepie gratulacje za pomysl i kreatywne podejscie do smieci, i pozytywna inspiracje - ale chcialbym tez zapytac kogos madrzejszego odemnie - gdyby znalazl chwilke na poedukowanie mnie

a w jaki sposob i jak nalezaloby i ktore elementy nalezaloby przeliczyc sobie gdybym chcial dac inna ilosc diod ?

a) np. w przypadku gdyby byly polaczone szeregowo - rozumiem ze spadek napiecia bedzie wielokrotnoscia ilosci diod - ale co musialbym w ukladzie zmienic ?

b) i np. w przypadku gdybym dolaczyl rownolegle do tych istniejacych czterech diod jakies kolejne - wtedy rozumiem ze prad musialbym dac wiekszy ale prosze o wskazowki co w ukladzie musialbym zmienic i jak to sie oblicza - bo nie jarzę co w tym ukladzie jest odpowiedzialne za prad a co za napięcie

c) - jak nalezaloby podejsc do tego zagadnienia by zrobic to optymalnie - gdyby sie chcialo miec jakas wieksza ilosc diod ?

kalkulator ledow znam i mniej wiecej cos tam kojarze ale niestety nie jestem elektronikiem - wiec prosze o wyrozumialosc i ew namiary/link na odpowiedni fragment teorii obwodow by nie bylo podejrzen o lenistwo lub roszczeniowosc
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#10 28 Mar 2010 14:19   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Czasami największe i najlepsze wynalazki powstają przez przypadek, z nudów. Fajny pomysł Artur, ciekawe i estetyczne rozwiązanie.

Ciekawe jak wygląda rozkład natężenia oświetlenia powiedzmy przy tych 18mA płynących przez diody? Zrób dobry uczynek i tak przez przypadek zmierz to z Twoją żarówką zawieszoną nad białą powierzchnią na wysokości ok. 60cm.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 28 Mar 2010 14:19   





Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#11 Post from the author of the topic 28 Mar 2010 15:17   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


pmw wrote:
a) np. w przypadku gdyby były połączone szeregowo - rozumiem ze spadek napięcia będzie wielokrotnością ilości diod - ale co musiałbym w układzie zmienić ?

W przypadku połączenia szeregowego, trzeba jedynie zastosować C2 na odpowiednie napięcie. Bez obciążenia na tym kondensatorze napięcie będzie wynosiło ok 320V. Spadek napięcia na przewodzących LED ustala napięcie na kondensatorze.

pmw wrote:
b) i np. w przypadku gdybym dołączył równolegle do tych istniejących czterech diod jakieś kolejne - wtedy rozumiem ze prąd musiałbym dać większy ale proszę o wskazówki co w układzie musiałbym zmienić i jak to się oblicza - bo nie jarzę co w tym układzie jest odpowiedzialne za prąd a co za napięcie

Należy zmienić pojemność C1 - wyższa pojemność = większy prąd. Jeśli chciałbyś do istniejących 4 diod dołączyć kolejne 4 musiałbyś zastosować C1 o pojemności ok. 560nF. Więcej nie radzę ze względu na ryzyko uszkodzenia diod. Przy równoległym łączeniu wszystkie diody muszą być takie same - w przeciwnym wypadku któraś gałąź może świecić ciemniej niż pozostałe (różne spadki napięć na poszczególnych gałęziach). Ogólnie nie polecam takiego rozwiązania - najlepiej łączyć szeregowo.

pmw wrote:
c) - jak należałoby podejść do tego zagadnienia by zrobić to optymalnie - gdyby się chciało mieć jakaś większa ilość diod ?

Najlepiej łączyć szeregowo - wyjaśnienie wyżej. :)

tragi wrote:
Ciekawe jak wygląda rozkład natężenia oświetlania powiedzmy przy tych 18mA płynących przez diody? Zrób dobry uczynek i tak przez przypadek zmierz to z Twoją żarówką zawieszoną nad białą powierzchnią na wysokości ok. 60cm.

Niestety nie mogę dokonać takiego pomiaru - prototyp widoczny na zdjęciach zarekwirował mój kolega (spodobało mu się), a obecnie brak czasu na wykonanie następnej sztuki. Poza tym nie mam luxomierza.
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#12 28 Mar 2010 18:53   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Szkoda, ja z kolei nie posiadam uszkodzonej świetlówki żeby taką zabawkę zrobić, a nowej niszczyć mi się nie opłaci. Bardzo jestem ciekaw jak taki rozkład natężenia oświetlenia wygląda z tych diod. Gdyby tak zastosować tam diody super jasne to efekt byłby lepszy.

No chyba że gdzieś w pracy przypadkiem przepali się świetlówka, to zrobię sobie taką zabawkę i wtedy będę mierzył.
Back to top
   
niutat
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 02 Sep 2007
Posts: 3603
Location: Biłgoraj

Post#13 28 Mar 2010 19:14   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Pomysł świetny, do niektórych oprawek pasują nawet całe odbłyśniki z diodami z bazarowych latarek.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#14 Post from the author of the topic 29 Mar 2010 05:12   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


tragi wrote:
A gdyby tak zastosować tam diody super jasne to efekt byłby lepszy.

Takie właśnie zastosowałem, ale ponieważ prąd jest za niski (za mała pojemność C1) i aparat za cienki, to efekt na zdjęciu jest jaki jest. W rzeczywistości wygląda to o wiele lepiej i co najważniejsze nie jest niebieskie (jak na foto). Przy tej "żarówce" śmiało można czytać książkę nie męcząc wzroku.

tragi wrote:
No chyba że gdzieś w pracy przypadkiem przepali się świetlówka, to zrobię sobie taką zabawkę i wtedy będę mierzył.

Zachęcam do eksperymentów :) Tylko proszę mieć na uwadze to, co napisałem w pierwszym poście jako ostrzeżenie dla naśladowców.


niutat wrote:
do niektórych oprawek pasują nawet całe odbłyśniki z diodami z bazarowych latarek.

Nie sprawdzałem, ponieważ odbłyśnik w przypadku LED jest chyba tylko po to żeby był i żeby ładnie wyglądało. Co innego żarówka, która świeci dookólnie - LED ma określony kąt świecenia, a już na pewno nie świeci w tył :)
Ekspertem nie jestem, ale odbłyśnik w tym przypadku wydaje mi się zbędny.
Back to top
   
niutat
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 02 Sep 2007
Posts: 3603
Location: Biłgoraj

Post#15 29 Mar 2010 13:02   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Artur k. wrote:

Ekspertem nie jestem, ale odbłyśnik w tym przypadku wydaje mi się zbędny.

Chodziło mi raczej o samo mocowanie bo diody są z już na płytce. Te diody z latarek (niektóre) nie mają soczewek i świecą naokoło.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#16 Post from the author of the topic 29 Mar 2010 17:08   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Musiałyby mieć kąt świecenia bliski 100st. Poza tym w tył i tak nie świecą, bo przeszkodą jest sama struktura a raczej podłoże na którym struktura się znajduje - moim zdaniem odbłyśnik do LED to tylko ozdoba mająca upodobnić taką latarkę LED do klasycznej latarki :)
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#17 29 Mar 2010 21:44   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Kolego Artur, nie musisz się obawiać o moje eksperymenty ze świetlówkami, nie jestem początkujący.

A odbłyśnik, również moim zdaniem jest zbędny.

Jutro pomierzę diodę, którą dziś kupiłem, bo jestem ciekaw, jakiego prądu taka dioda nie przeżyje. Bo może zasilić diody większym prądem niż 18mA.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#18 Post from the author of the topic 29 Mar 2010 22:36   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Diody wytrzymują często nawet i 25mA, tylko problem w tym, że wartości pojemności kondensatorów są takie, a nie inne - nie ma możliwości precyzyjnego ustawienia prądu. Mamy 330nF i następny jest 470nF, co daje już zbyt duży prąd. Ubiłem w ten sposób jeden komplet diod podczas eksperymentów z doborem optymalnych wartości elementów.

Można zwiększyć jasność świecenia diod poprzez zasilanie ich impulsowo (wtedy prąd może być nawet 10x większy niż nominalny), tylko taki układ ciężko będzie upchnąć do obudowy po świetlówce kompaktowej.
Może uda Ci się zrealizować taki projekt - ja nie mam takiej możliwości ze względu na brak czasu.
Back to top
   
brofran
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 21 Jan 2003
Posts: 1157
Location: Ruda Slaska

Post#19 30 Mar 2010 18:09   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


skorik wrote:
A nie przewidziałeś co się stanie jak diody się przepalą? W zasadzie wystarczy aby jedna się uszkodziła i napięcie na kondensatorze C2 - a widzę, ze jest na 50 V wyniesie ponad 300V. Lepiej zastosować jakąś diodę Zenera.


Można dać zenerkę , ale można również nie montować kondensatora C2. Ja go pominąłem i nie widzę żadnej różnicy w jasności , jak też nie zauważyłem żadnego migotania .Odnośnie jasności to za dużo światła ta LED nie daje . Mi świeci jedynie na biurko z komputerem - do oświetlenia pokoju na pewno nie wystarczy. Jeszcze jedna kwestia wynikła : szkło rurek w moim przypadku było bardzo mocno przyklejone do plastiku . Jedna z rurek podczas wydłubywania kleju nawet mi sie potłukła ( brr... rtęć ). Macie jakiś sprytny sposób na demontaż rurek ?
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#20 30 Mar 2010 20:33   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


A ja dzisiaj robiłem eksperyment z diodą. Zwykła biała dioda 5mm, podłączyłem ją tak dla zabawy-przy prądzie 100mA świeciła bez przerwy przez 8 godzin. Kiedy chciałem iść po pracy do domu zwiększyłem jeszcze prąd bo chciałem ją "dobić", padła przy 190mA. Przy prądzie 100mA napięcie przewodzenia wynosiło 3.57V. Tak więc można spokojnie dać jej prąd większy niż 18mA. Jak wspomniałem, była to zwykła dioda, nie o podwyższonej jasności.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 30 Mar 2010 20:33   





Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#21 Post from the author of the topic 30 Mar 2010 21:08   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Eee, coś kręcisz. Poniżej przykładowa tabela z katalogu diod.
Absolute maximum rating - żadna zwykła dioda nie ma więcej jak 30mA prądu ciągłego. Najwięcej 100mA można puścić przy PWM o wypełnieniu 1/10, szerokość impulsu 100us:
Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.
http://zefiryn.tme.pl/dok/optoelektronika/HB5Rxxx.pdf

Albo miałeś jakąś dziwną diodę, albo dziwny amperomierz :)
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#22 30 Mar 2010 22:05   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Nic nie kręce, dioda najzwyklejsza, biała, ze sklepu. Podłączyłem to tak dla zabawy rano bezpośrednio pod zasilacz (przez dzielnik), nawet rezystora ograniczającego prąd nie włączałem. Nie wiem dlaczego, ale świeciła przez 8 godzin i sama przy tym prądzie nie chciała "umrzeć", ale tak było. Amperomierz raczej nie był dziwny- Metex M-3860M
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#23 Post from the author of the topic 30 Mar 2010 22:47   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Miałeś diodę 0,5W i tyle, np. taką:
http://www.neoled.pl/sklep_pdf/0.5W16WC.pdf
Jak widać prąd nominalny - 100mA, a max- 120mA. Wygląda jak zwykła dioda, ale ma wyższą moc :)
Back to top
   
gondoljerzy
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 13 Jan 2006
Posts: 452
Location: Łomża

Post#24 31 Mar 2010 09:19   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


brofran wrote:

Można dać zenerkę , ale można również nie montować kondensatora C2. Ja go pominąłem i nie widzę żadnej różnicy w jasności , jak też nie zauważyłem żadnego migotania . ...


Kategorycznie odradzam pomysł z usuwaniem kondensatora C2.
Na pierwszy rzut oka nie widac migotania, ale wystarczy poruszać wzrokiem w momencie gdy diody nie są na wprost oka, tylko świecą sobie dzieś z boku, w lewym lub prawym kąciku oka. Boczne obszary widzenia są wyczulone na ruch i zmiany obrazu, tam na pewno będzie widoczne migotanie.
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#25 31 Mar 2010 22:03   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


O tym nie pomyślałem, że może to być dioda 0,5W ale zapewne taka była-już jej nie sprawdzę, bo ją dobiłem a drugiej takiej już nie mam. A na razie przerwa w eksperymentach bo trzeba się za porządki brać na święta.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#26 Post from the author of the topic 01 Apr 2010 09:44   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Prawdę mówiąc też bym się zdziwił gdybym miał taką diodę i nie wiedział, że coś takiego jest. No ale cóż się dziwić, skoro nawet sami sprzedawcy często nie mają pojęcia co sprzedają.
Kiedyś dla zabawy zapytałem sprzedawcę o napięcie Uf diody, a ten odpadł "Panie, jakie napięcie, diody się prądem steruje" - no cóż, nie da się ukryć, że ma trochę racji ale... jak w takim razie poprawnie obliczyć opornik do diody, skoro ważny jest tylko prąd? A przecież uczą tego w podstawówce (przynajmniej za moich czasów) ;)
Back to top
   
tragi
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 12 Apr 2003
Posts: 689
Location: Dębica

Post#27 01 Apr 2010 22:13   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Dobrze że facet przynajmniej wiedział, że dioda i prąd mają ze sobą coś wspólnego.

A reforma oświaty tyle uczyniła dobrego, że człowiek kończący szkołę przystępujący do egzaminu zawodowego z elektroniki amperomierz włącza równolegle do układu pomiarowego. I później taki sprzedaje w sklepie elektronicznym i "służy radą" swoim klientom.

Po świętach pójdę do tego samego sklepu, w któym kupiłem tamtą diodę, może są jeszcze te półwatowe, to kupię kilka, bo nie kosztowały dużo-niecały 1zł sztuka.
Back to top
   
Artur k.
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 25 Mar 2003
Posts: 15377
Location: Warszawa

Post#28 Post from the author of the topic 02 Apr 2010 00:09   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Możliwe, że nie kupisz już 0.5W ale zwykłe. Te diody wyglądają praktycznie tak samo, pewnie się komuś pomieszały i nawet nie wie o tym. Normalnie diody 0.5W są droższe niż zwykłe - w sklepie, który znalazłem w googlach - ok 3zł.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# Post from the author of the topic 02 Apr 2010 00:09   





Back to top
   
lubon124
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 06 Aug 2009
Posts: 405
Location: Tarnów

Post#29 14 Apr 2010 14:13   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


dałem C1 1uF rez 100ohm zamieniłem na 220ohm przed C1 dałem rez 1K5 i śmiga aż miło
Back to top
   
utak3r
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 18 Jul 2006
Posts: 755
Location: Szczecin

Post#30 15 Apr 2010 11:15   

Re: Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.


Pomysł na utylizację ciekawy :) Do tej pory z uszkodzonych świetlówek zabierałem tylko przetworniczki.
A wszystkim eksperymentującym z parametrami układu, polecam bardzo przystępnie opisany dokument AN954 od Microchipa, traktujący właśnie o beztransformatorowych zasilaczach - zarówno pojemnościowych, jak i rezystancyjnych. Wyjaśnione wszystko ładnie, podane wzory, na co zwrócić uwagę itp. :) (to tak dla tych, którzy nie posiadają wykształcenia w tym kierunku).
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic   [ + ] [ - ]    Main Page -> Forum Index -> DIY Structures -> DIY Beginners / Unfinished -> Coś z niczego, czyli żarówka LED ze śmieci.
Page 1 of 2 Go to page 1, 2  Next
Similar topics
Kino domowe - coś z niczego (4)
Recykling, czyli diody + trochę śmieci = lampka garażowa (14)
Coś z niczego czyli glośniki na obudowie Tonsil ZG-40C (9)
Podstawki pod kolumny, czyli coś z niczego (4)
Szafka na akcesoria sieciowe... czyli coś z niczego. (8)
Coś z niczego - czyli Discolitez by premier. (50)
Radio do PC-ta , czyli coś z niczego (12)
Mini Bumbox mp4 Coś z niczego. (14)
Coś z niczego? Jak najbardziej! Śmieciowy wzmacniacz ;) (11)
Nadajnik FM ze śmieci. Czy z zabawki da się coś zrobić? (4)

Page generation time: 0.141 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed