FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Jonowa lampa rentgenowska


[ + ] [ - ]
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> DIY Structures -> Jonowa lampa rentgenowska
Author
Message
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#1 Post from the author of the topic 12 Mar 2010 23:28   

Jonowa lampa rentgenowska


Jonowa lampa rentgenowska
Szczerze mówiąc długo się zastanawiałem, czy powinienem w ogóle taki temat zamieszczać na tym forum, toteż piszę z kilkumiesięcznym opóźnieniem w stosunku do wykonanego eksperymentu.
Ponieważ na forum temat lamp rentgenowskich przewija się, toteż w końcu uznałem, że mogę na ten temat co nieco napisać i...pokazać moją eksperymentalną lampę- wyłącznie w celach dydaktycznych.

Lampy rentgenowskie, jonowe były historycznie pierwszymi praktycznymi źródłami promieniowania X, wytworzonymi przez człowieka. Były one jednak dość kapryśne i ustąpiły w XX wieku miejsca lampom Coolidge'a z wysoką próżnią i żarzoną katodą.
Lampy takie posiadały wklęsłą, nieżarzoną katodę (najczęściej aluminiową), anodę i antykatodę z trudno topliwego metalu, o odpowiednio dużej liczbie masowej (najpierw platyna, potem wolfram i miedź). Anoda i antykatoda połączone były elektrycznie razem na zewnątrz bańki. W lampie panowało ciśnienie rzędu 0,001 milimetra słupa rtęci. Jest to z punktu widzenia techniki próżni stosunkowo kiepska próżnia. Dzięki temu po przyłożeniu wysokiego napięcia do lampy (minusem do katody, plusem do anody i antykatody) następowała jonizacja resztek gazu w lampie i przepływ prądu.
Ciśnienie w lampie z jednej strony nie może być zbyt niskie (wówczas jonizacja ustaje i ustaje też przepływ prądu i emisja promieniowania, zaś napięcie na elektrodach rośnie), z drugiej zaś wzrost ciśnienia pogarsza próżnię na tyle, że wyładowanie staje się zbyt silne i maleje napięcie na elektrodach lampy. Skutkiem tego ustaje też emisja promieniowania rentgenowskiego.
Wydawałoby się, że trudność tę można łatwo pokonać poprzez ustalenie ciśnienia w lampie podczas jej pracy i odtopienie lampy od pompy.
Niestety, wydzielanie gazów z elektrod lampy na początku jej eksploatacji lub ich pochłanianie podczas długotrwałej pracy z czasem zmienia ciśnienie gazu. Tak więc po odtopieniu podczas pracy lampy zmienia się ciśnienie.
Znane są różne metody zapobiegania temu zjawisku. Były stosowane na przykład lampy z wtopionym drucikiem z palladu. Metal ten przepuszcza wodór, o ile jest ogrzewany do kilkuset stopni. Podczas ogrzewania palladu np. świeczką następował naciek wodoru do wnętrza lampy. Ilość dopuszczonego gazu dobierano eksperymentalnie. Przykład lampy z drutem palladowym jest tutaj:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b3/X-ray_tube_2.jpg
Znane też były lampy z małym kawałeczkiem węgla. Podczas ogrzewania węgiel tracił gazy i zwiększało się ciśnienie w lampie.
Metoda z węgielkiem dawała się automatyzować.
Jak już wspominałem, podczas spadku ciśnienia w lampie następuje zwiększenie napięcia na elektrodach. Dotapiając do lampy dodatkową komorę z węgielkiem i dodając iskiernik uzyskiwano lampę, w której następowała samoczynna regulacja ciśnienia. Oto, gdy ciśnienie w lampie malało (lampa stawała się tzw. "twarda") wówczas rosło napięcie na elektrodach lampy. W pewnym momencie było już tak duże, że następował przeskok iskry, która "traktowała" też węgielek. Tak potraktowany węgielek wydzielał gaz, prąd lampy rósł, napięcie zaś spadało.
Iskiernik przestawał iskrzeć, lampa zaś pracowała sobie dalej. Gdy ciśnienie malało następował znów przeskok iskry itd. Czasem miast węgielka używano azbestu.
Przykład takiej lampy pokazuje poniższy link:
http://wpcontent.answers.com/wikipedia/commons/thumb/f/f0/Cosser_Crookes_xray_tube.jpg/400px-Cosser_Crookes_xray_tube.jpg
Ta lampa ma także radiator metalowy.

Lampy jonowe miały szereg wad. Jak już pisałem, ciśnienie zmieniało się znacznie podczas pracy, co powodowało zmianę natężenia promieniowania oraz jego twardości. Po drugie, lampy zapewniały stosunkowo małe natężenie promieniowania X. Tym chyba należy tłumaczyć ich popularność w szkolnych zestawach demonstracyjnych. Lampy takie można jeszcze spotkać wśród szkolnych pomocy naukowych z lat 70. Starsi użytkownicy zapewne pamiętają temat, skoro na forum znajduje się taki wątek:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1589973&highlight=alekz&sid=

Wykonując eksperyment- budując lampę stawiałem sobie pytanie, czy dałoby się taką lampę skonstruować w zupełnie prymitywnych warunkach i na szczęście odpowiedź brzmi: nie. Dlaczego na szczęście? Zależało mi bowiem, ażeby nie mogły eksperymentować osoby nieodpowiedzialne. Przestrzegam gorąco przed mało odpowiedzialnymi pomysłami i zabawami.

Moja lampa jest w konstrukcji dość zbliżona do lamp pokazanych w linkach. Nie decydowałem się do lampy dodawać węgielka, gdyż po kilku krótkich eksperymentach miała dołączyć do egzemplarzy "archiwalnych" na półkę.
Utrzymanie w niej prawidłowego ciśnienia podczas wielu godzin pracy było zupełnie zbędne.
Katodę stanowi odpowiednio obcięte denko po puszce od piwa. Warunkiem koniecznym było jego staranne oczyszczenie z nadruków i brudu.
Następnie wyznaczyłem z grubsza, gdzie takie zwierciadło wklęsłe ma ognisko, świecąc na nie lampką i szukając kartką, gdzie wystąpi ostry punkt. Dzięki temu wiedziałem jak daleko od katody ma być umieszczona pochyła antykatoda z tantalu. Umieszczona z boku anoda umożliwia łatwiejszy zapłon lampy. Nie miałem jakichś szczególnych wytycznych co do jej umiejscowienia.
Wykonanie tej lampy poprzedziło wykonanie biedniejszej wersji próbnej. Dzięki temu przekonałem się, że praca lampy na próżniowej pompie obrotowej jest niemożliwa, co zamyka drogę nierozważnym eksperymentatorom. Dopiero praca na pompie turbomolekularnej lub dyfuzyjnej i to w wąskim zakresie ciśnień pozwala na wytwarzanie promieniowania. Widać wówczas wyraźne świecenie szkła na zielono (dla szkła sodowego).
Podczas wykonywania lampy docelowej użyta została co prawda wyłącznie pompa obrotowa, ale stosowany był też getter, bez którego nie udałoby się uzyskać niezbędnej próżni. Getter ten był dopylany ostrożnie, w ten sposób, ażeby pochłonąć tyle gazów ile potrzeba dla pracy lampy. Getter barowy z biegiem czasu jednak pożera resztki gazu i lampa jest zbyt "twarda". Z tego względu ostatecznie zastosowałem inny typ pochłaniacza, który chłonie gazy tylko póki jest ciepły (kilkaset stopni).

Wykonana lampa dawała wyraźne cienie przedmiotów na folii wzmacniającej do typowych klisz. Jednak nie udało mi się tego sfotografować aparatem.
Jonowa lampa rentgenowska
Back to top
   
gradek83
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 27 Oct 2004
Posts: 498
Location: Polska

Post#2 13 Mar 2010 02:40   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Dla mnie to to jest kosmos no ale tak się zastanawiam czy taka lampa jest bezpieczna znaczy się czy to promieniowanie X nie zaszkodzi ci ? :)
Ogólnie naświetlanie zapewne trwa krótką chwilę ale czy dawka moc takiej lampy jest jakoś kontrolowana ?
Back to top
   
EAndrzej
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 10 Nov 2005
Posts: 356
Location: -

Post#3 13 Mar 2010 04:01   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Witam.

Zapytam również o kwestie bezpieczeństwa. Obserwuję kolegi prace z lampami na elektrodzie i widzę duże doświadczenie i znajomość zagadnienia co jednak nie wyklucza przy zbyt dużym zapale i zaangażowaniu w eksperyment możliwość zapomnienia o szkodliwość promieni X. Czy w czasie emisji stosuje kolega jakieś środki ochronne i czy natężenie emisji jest w jakiś sposób mierzone ewentualne monitorowane.
Back to top
   
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#4 Post from the author of the topic 13 Mar 2010 07:49   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Włączenie tej lampy odbywało się pod kontrolą radiometru. Moc dawki w odległości 40 cm od lampy nie przekraczała 15 mSv na godzinę. Oznacza to, że stojąc naprzeciw antykatody lampy w tej odległości od niej w ciągu prawie 3 minut przyjąłbym dawkę równą dawce przy prześwietleniu płuc.
Po pierwsze, nie znajdowałem się ani tak blisko lampy, ani vis-a vis antykatody. W miejscu, gdzie się znajdowałem moc dawki nie przekraczała 0,7mSv/h. W ciągu godziny pracy dostałbym dawkę porównywalną z prześwietleniem płuc. Jednakże łączny czas pracy lampy nie był większy niż 20 minut. Potem lampa poszła na zawsze na półkę jako eksponat i nie zamierzam już jej więcej włączać.
Back to top
   
submariner
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 18 Oct 2005
Posts: 2103
Location: warszawa

Post#5 13 Mar 2010 08:36   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Takze fascynuje sie pracami kolegi AlekZ i jestem pełen podziwu . Myślę ,ze to on jest fachowcem i wie co robi wiec jako laicy niekoniecznie musimy go pouczać np o środkach bezpieczeństwa, czasem zdarzało mi się przeprowadzać niebezpieczne eksperymenty i jakoś zawsze najwięcej troszczyli się o mnie ci którzy niewiele na ten temat wiedzieli :).
Pojawiły się opracowania takich lamp rentgenowskich na badzie diody wysokiego napięcia np ey86 czy to ma szanse zadziałać?
Back to top
   
jag61
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 08 Aug 2006
Posts: 1072
Location: Łódź

Post#6 13 Mar 2010 10:01   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


:arrow:AlekZ - podziwiam Twoje umiejętności - ale chciałbym mimo wszystko zwrócić uwagę na Rozporządzenie MZ
w sprawie szczegółowych warunków bezpiecznej pracy z urządzeniami radiologicznymi
- z uwzględnieniem § 31 i § 32 ..
Wartości referencyjne dawek są podane w Dz.U. nr 194 poz 1625 z 2005r - załącznik nr 1.
Ogólnie - "zabawy" z lampami rtg do bezpiecznych nie należą - zwłaszcza przy braku odpowiedniej wiedzy (to dla innych ;) )........
Back to top
   
Krokus22
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 13 Apr 2004
Posts: 387
Location: Wrocław

Post#7 13 Mar 2010 11:54   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Podobne właściwości miały szkolne materiały dydaktyczne w postaci rurek pod obniżonym ciśnieniem (powietrze) oraz młynek Crooksa. Podłączając pod 30-40kV DC w rurkach z ciśnieniem ok 0.001 mmHg szkło wspaniale świeciło się na zielono, przy znikomej jonizacji gazu. Podłączając natomiast wysokie napięcie stałe do lampy EL34 albo prostowniczych PY88 również widać piękne zielone ścianki. Proszę nie mylić z zagazowaniem lampy, naprawdę powstają promienie X. Jeśli ktoś nieodpowiedzialny jest zainteresowany tematem, to i tak może wyrządzić sporo krzywdy. Pozdrawiam i gratuluję rewelacyjnego wykonania!
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 13 Mar 2010 11:54   





Back to top
   
msichal
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 25 Aug 2007
Posts: 512
Location: okolice Zamościa

Post#8 13 Mar 2010 11:59   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Przecież c4r0 pracował z prawdziwymi lampami RTG i jakoś żyje, a nawet tu jeszcze czasami pisze ;)

Ogólnie bardzo ciekawe, zawsze podziwiałem te własnoręcznie robione lampy, zapewne trzeba mieć ogromną wiedzę odnośnie obróbki szkła, żeby zrobic cos takiego.
Back to top
   
c4r0
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 08 Oct 2006
Posts: 2944
Location: 3miasto

Post#9 13 Mar 2010 12:28   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


AlekZ wrote:
W miejscu, gdzie się znajdowałem moc dawki nie przekraczała 0,7mSv/h. W ciągu godziny pracy dostałbym dawkę porównywalną z prześwietleniem płuc. Jednakże łączny czas pracy lampy nie był większy niż 20 minut.
To i tak nieźle, ja tam zawsze się starałem żeby nic a nic nie docierało (za wyjątkiem kilku zdjęć ;) ). Ogólnie jestem pełen podziwu ... po raz kolejny :) Na prawdę cuda wyczyniasz. Moje pytanie brzmi, jakiego rzędu napięciem zasila się takie lampy? Nie zauważyłem nigdzie wzmianki o tym.

submariner wrote:
Pojawily sie opracowania takich lamp rentgenowskich na badzie diody wysokiego napiecia np ey86 czy to ma szanse zadzialac?
Tu coś takiego znajdziesz: http://c4r0.skrzynka.org/_hv/index.php?page=hv/sstc Działa :)
Back to top
   
mklos1
Poziom 19
Poziom 19


Joined: 07 Jan 2007
Posts: 722
Location: Warszawa

Post#10 13 Mar 2010 12:40   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Gratuluję pomysłu na dydaktykę, a przede wszystkim sukces w uruchomieniu.

Ale oczywiście jak poprzednicy dołożę swoje ostrzeżenie. Pracowałem przez około rok w zespole konstruującym rentgenowskie maszyny inspekcyjne dla przemysłu. Nawet profi lampa nie gwarantuje bezpieczeństwa. Przykład. Lampa szczelinowa w tunelu i przejeżdżający przed nią obiekt. Zaobserwowaliśmy, że w przypadku niektórych produktów silne rozpraszanie, szczególnie słoików z bardzo wodnistą zawartością, w tunelu znacznie! wzrasta promieniowanie. Promieniowanie potrafi sprawiać psikusy. Na Twoim miejscu obudowałbym lampę solidną ołowiową puszką z małą szczeliną i jeżeli chcesz dalej pracować z promieniowaniem, obowiązkowo zaopatrzyć się w jakiś przyrząd do pomiaru promieniowania (można kupić lub być może wypożyczyć) lub chociaż znaczniki, które zwykle nosi personel pracowni RTG.
Back to top
   
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#11 Post from the author of the topic 13 Mar 2010 13:36   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Tak jak już pisałem, eksperyment był jednorazowy i lampa poszła na półkę jako eksponat. Lampa podczas pracy żądała około 40-60kV. Oczywiście, im twardsza próżnia tym wyższe napięcie potrzebne do pracy lampy.
Back to top
   
submariner
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 18 Oct 2005
Posts: 2103
Location: warszawa

Post#12 13 Mar 2010 14:42   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Cr40 te zdjęcia wykonałeś przy pomocy tej lampy?
Jeśli tak to gratuluje i tez taka chce zbudować. Jak i gdzie zdobyć taka folie wzmacniającą?
Back to top
   
c4r0
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 08 Oct 2006
Posts: 2944
Location: 3miasto

Post#13 13 Mar 2010 15:47   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Te, które są w części o SSTC tak. Te, które są w dziale "x-rays" przy pomocy prawdziwej lampy rentgenowskiej (z użyciem zwykłej lampy nie da rady takich efektów uzyskać), wszystko jest tam napisane. Folie nawet na allegro ostatnio są.
Back to top
   
badworm
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 06 Feb 2002
Posts: 261

Post#14 13 Mar 2010 16:45   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Krokus22 wrote:
albo prostowniczych PY88 również widać piękne zielone ścianki. Proszę nie mylić z zagazowaniem lampy, naprawdę powstają promienie X. Jeśli ktoś nieodpowiedzialny jest zainteresowany tematem, to i tak może wyrządzić sporo krzywdy. Pozdrawiam i gratuluję rewelacyjnego wykonania!

Na stanowisku służącym do badania wytrzymałości statycznej powietrza na przebicie (Politechnika Gdańska, Katedra Wysokich Napięć i Aparatów Elektrycznych) znajduje się ostrzeżenie o promieniowaniu rentgenowskim. Może ono tam powstać gdyż wysokie napięcie rzędu kilkudziesięciu-stu kV jest prostowane przy pomocy lamp prostownicznych - stanowisko pozwala badać wytrzymałość powietrza zarówno przy napięciu stałym jak i przemiennym. O ile mnie pamięć nie zawodzi to promieniowanie X mogło powstać w sytuacji, gdyby najpierw wyłączono żarzenie lamp a dopiero potem napięcie probiercze.
Back to top
   
ghost666
Poziom 24
Poziom 24


Joined: 10 Jun 2003
Posts: 4610
Location: Toruń

Post#15 13 Mar 2010 17:01   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Alek, jakiej energii generowałeś w ten sposób promieniowanie? Piszesz że na lampie było 40..60kV, to już sporo nawet jak na lampę rentegowską, no ale chyba nie uzyskałeś promieniowania 40..60keV ;).
Poza tym, może wiesz ogólnie, na ile ta energia była stabilna?
Back to top
   
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#16 Post from the author of the topic 13 Mar 2010 17:14   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Najkrótsza długość fali odpowiadałaby: λ=12,35/Ua =0,205 Angsrema dla 60kV. Jednakże lampa wytwarza także całe mnóstwo fal dłuższych. Zresztą, jak wiadomo, oprócz widma ciągłego emitowane jest także promieniowanie charakterystyczne, zależne od rodzaju antykatody.
Maksimum energii przypadnie między 1...5*λ, średnia długość fali w widmie jest równa około 2*λ.
Zważywszy, że lampa była typu jonowego, w której próżnia, a co za tym idzie natężenie płynącego przezeń prądu i napięcia na elektrodach jest zmienna, z całą pewnością natężenie promieniowania i jego widmo zmieniało się w czasie pracy lampy.
Back to top
   
grzesiekw12
Poziom 15
Poziom 15


Joined: 13 Nov 2004
Posts: 205
Location: świętokrzyskie

Post#17 13 Mar 2010 18:09   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


A ja mam jeszcze pytanie co do kenotronów prostujących napięcie zasilające właściwą lampę rtg. Czy owa lampa też jest silnym źródłem promieniowania i była w jakiś sposób ekranowana, wiem że była umieszczona w oleju transformatorowym w specjalnej ramce bakelitowej zaopatrzonej w konektory. Przykład takiej lampki tutaj:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1469112.html
Byłem świadkiem rozbicia takiej lampy i muszę powiedzieć że sądząc po fragmentacji i grubości szkła, oraz odgłosie implozji to panuje w niej niezła próżnia.
Back to top
   
ghost666
Poziom 24
Poziom 24


Joined: 10 Jun 2003
Posts: 4610
Location: Toruń

Post#18 13 Mar 2010 21:17   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Alek, to może spróbuj dać odpowiednie okienko na wyjściu i pobawić się w dyfraktometrię?
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 13 Mar 2010 21:17   





Back to top
   
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#19 Post from the author of the topic 13 Mar 2010 21:34   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Grzesiekw12:
Oczywiście w takiej lampie prostowniczej również zachodziła emisja promieniowania rentgenowskiego. Poprzez konstrukcję lampy (katoda osłonięta metalem), być może także szkło ołowiowe bańki można było jednak znacznie ograniczyć "sianie" z takiego prostownika.

Co do huku (implozji), jaki ma miejsce podczas rozbijania lampy to jest on praktycznie identyczny podczas rozbijania lampy, w której jest kiepska próżnia rzędu 1 Tr, jak i w takiej, w której jest bardzo dobra próżnia, np. 10^-8 Tr (czyli sto milionów razy lepsza próżnia niż w tej pierwszej). Tłumaczę to przy każdej nadarzającej się sposobności, bo mylne wyobrażenie o huku w lampie z wysoką próżnią jest niestety bardzo częste.

Przypuśćmy, że są dwie identyczne bańki próżniowe- w jednej jest powietrze pod ciśnieniem 1 Tr, w drugiej wspomniane 10^-8 Tr, które to ciśnienia działają do zewnątrz baniek.
Na obie te bańki działa z zewnątrz ciśnienie atmosferyczne, wynoszące 760 Tr (1kg/cm^2 bańki). Wobec tego wypadkowe ciśnienie, działające do wewnątrz lampy jest w pierwszym wypadku równe 759 Tr, w drugim 759,99999999 Tr. Różnica ciśnień, działających do wewnątrz do wewnątrz obu rozpatrywanych baniek jest więc zaledwie około 1 Tr, tj. tylko około 0,13%. Praktycznie więc, na każdy centymetr kwadratowy powierzchni każdej z omawianych baniek wywierany jest nacisk 1 kilograma. W przypadku identycznego, nagłego rozbicia obu baniek huk będzie identyczny, pomimo tak diametralnie różnych ciśnień gazów wewnątrz baniek.

Ghost666
Dziękuję, nie skorzystam:D
Back to top
   
kriss51
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 28 Aug 2005
Posts: 2755

Post#20 14 Mar 2010 00:42   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Ciekaw jestem jakie promieniowanie miał kineskop ale od tyłu w TV RUBIN, bo takowe tam wystepowało??
Back to top
   
submariner
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 18 Oct 2005
Posts: 2103
Location: warszawa

Post#21 14 Mar 2010 00:50   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


http://www.wired.com/science/discoveries/multimedia/2008/10/gallery_xray_tape?slide=11&slideView=9
Taka mechaniczna emisja x ray chyba ma niezla moc skoro tak przeswietla palec.
Czy ktos to probowal zrobic?
Back to top
   
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#22 Post from the author of the topic 14 Mar 2010 01:10   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Nie warto. Nie dość, że trzeba przekazywać ruch do obszaru próżni (przewijanie taśmy) to jeszcze musi być wydajny system pomp próżniowych- przynajmniej obrotowa i dyfuzyjna (w linku zamiast dyfuzyjnej widzę turbomolekularną o wartości ca. 30000 zł). Także okienko próżnioszczelne nie jest tanie. Zapewne próżnia w komorze, wskutek gazowania kleju z taśmy nie jest lepsza niż 10^-5 Tr.
Back to top
   
Kubald
Poziom 5
Poziom 5


Joined: 15 Aug 2004
Posts: 13
Location: Kraków

Post#23 14 Mar 2010 03:01   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


ghost666 wrote:
Alek, to może spróbuj dać odpowiednie okienko na wyjściu i pobawić się w dyfraktometrię?


Ja osobiście jestem ciekaw, jakby wyglądał dyfraktogram zrobiony przy użyciu takiej lampy. Bo jednak sądzę, że nic ciekawego by z niego się nie dało wyczytać. :) Pomijając fakt geometrii, to w XRD używa się lamp z miedzią (rzadziej Mo) i folii niklowej jako filtru, przepuszczającej dwie, blisko leżące długości fali (Kα1 i Kα2). Kβ jest wycinana.

Jednak fakt odbicia takiego "quasi-domowego" promieniowania na krysztale jest zapewne warty zobaczenia. No, ale lampa już pewnie leży u AlkaZ na półce i nie będzie więcej włączona. :)

Jeśli ktoś byłby zainteresowany tematyką XRD, zapraszam na PW - trochę siedzę w tej tematyce.
Back to top
   
ertes232
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 02 Apr 2003
Posts: 299
Location: lublin

Post#24 14 Mar 2010 13:22   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Mam pytanie troszke nie na temat .
Czy u kolegi dałoby sie umiescic trafo WN np od rentgena w pojemniku szklanym i zrobic próznie i jakos to zatopic -
jednym słowem - czy moze kolega zrobic trafo prózniowe ?

pozdr.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 14 Mar 2010 13:22   





Back to top
   
AlekZ
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 16 Feb 2003
Posts: 829
Location: W-Wa

Post#25 Post from the author of the topic 14 Mar 2010 13:25   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Obawiam się, że to nie jest dobry pomysł. Gazowanie z detali transformatora będzie znacząco psuć próżnię- nie da się pewno zejść poniżej 10^-2...10^-3 Tr.Następowałyby wyładowania w samej komorze transformatora.
Back to top
   
methyl
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 28 Mar 2003
Posts: 110

Post#26 14 Mar 2010 14:12   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Aby trafo HV od RTG działało bezawaryjnie musi być zalane olejem pod próżnią.
Jedne trafo RTG już kiedyś tak załatwiłem, kiedy po jakimś czasie leżenia na sucho, zalałem je ponownie. Nie odpompowałem wskutek czego przebiło między warstwami uzwojenia. Nie trzeba odpompowywać do wysokich próżni. Olej transformatorowy z resztą skutecznie to uniemożliwi bo zacznie gazować sam z siebie.
Myślę że zatopienie trafa w oleju i odpompowanie nawet do 20mmHg, będzie wystarczające. Chodzi głównie o usunięcie wolnych przestrzeni wypełnionych powietrzem.
Fachowo, w trafach wielkich mocy i na wielkie napięcia robi się to dokładniej.
Kadzie się podgrzewa i odpompowuje przez wiele godzin aby usunąć powietrze i wilgoć z oleju. Dla amatorskich zastosowań to zazwyczaj bez sensu.

Jakby co mogę coś pomóc. Do odpompowania wystarczy aspirator wodny z alledrogo za 15 pln. Jakby była potrzebna jednak wyższa próżnia to też damy rade.
Back to top
   
SmysA
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 26 Dec 2005
Posts: 105
Location: Świdwin

Post#27 14 Mar 2010 17:09   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Co do pytania o promieniowanie TV Rubin to zdarzyło mi się je zmierzyć w 1985 roku w wojsku na na kompanijnej świetlicy. Pomiar robiłem od przodu z odległości kilkudziesięciu centymetrów. Minęło sporo lat i pamiętam tylko że wskazanie należało uznać za niebezpieczne. Na szczęście z odległości kilku metrów wskazań już nie było.
Back to top
   
pandy
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 20 Oct 2005
Posts: 329
Location: none

Post#28 15 Mar 2010 15:10   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Bardzo lubie czytac o Twojej pracy AlekZ i dzieki za ten opis - ale jak mysle podobny efekt w postaci emisji promieniowania mozna np uzyskac z DY86 czy PY88 przy zasileniu jej odpowiednio wysokim napieciem.

Pozdrawiam serdecznie i dziekuje.
Back to top
   
methyl
Poziom 13
Poziom 13


Joined: 28 Mar 2003
Posts: 110

Post#29 15 Mar 2010 16:11   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


Główna przewaga "praktyczna" modelu lampy Alka nad diodami próżniowymi to małe "ognisko" na antykatodzie na którym skupiane są elektrony. Przekłada się to na możliwość otrzymania w miarę ostrych radiogramów pozbawionych cech rozmycia. Próżniowe diody podłączone do HV oprócz niskiej wydajności i trwałości mają cechę przez którą sensowny radiogram jest uzyskać niezmiernie ciężko. Promieniują całą boczną powierzchnią wkoło.
Zastosowanie diafragm nie rozwiązuje problemu. Wydajność była by makabrycznie marna.
Back to top
   
pandy
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 20 Oct 2005
Posts: 329
Location: none

Post#30 15 Mar 2010 17:47   

Re: Jonowa lampa rentgenowska


methyl wrote:
Główna przewaga "praktyczna" modelu lampy Alka nad diodami próżniowymi to małe "ognisko" na antykatodzie na którym skupiane są elektrony. Przekłada się to na możliwość otrzymania w miarę ostrych radiogramów pozbawionych cech rozmycia. Próżniowe diody podłączone do HV oprócz niskiej wydajności i trwałości mają cechę przez którą sensowny radiogram jest uzyskać niezmiernie ciężko. Promieniują całą boczną powierzchnią wkoło.
Zastosowanie diafragm nie rozwiązuje problemu. Wydajność była by makabrycznie marna.


Jasne, po prostu aspekt użyteczny (radiogramy) nie wydaje mi się akurat istotny w kwesto bezpieczeństwa - a to jak rozumiem powstrzymywało Alka przed opisem eksperymentu.

"Siejąca" dookolnie DY86 czy o bardziej użytecznej charakterystyce lampa jonowa mogą być źródłem podobnie niebezpiecznych dawek. Zresztą ludzie muszą być świadomi zagrożeń i czasem lepiej jest opisać cały mechanizm, wypunktować zagrożenia i nauczyć niż skwitować nie bo nie i tyle.


I tak już na boku - jak popularne są lampy rentgenowskie z wirującą antykatoda? - czytałem ze stosuje się czasem takie rozwiązanie - podobno producent silników Faulhaber produkuje specjalne maszyny do właśnie takich celów - niestety nie trafiłem na jakiś spoiny opis konstrukcji takiej lampy.
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic   [ + ] [ - ]    Main Page -> Forum Index -> DIY Structures -> Jonowa lampa rentgenowska
Statement for Wykop Statement for Facebook Statement for Delicious Statement for Digg Statement for Google Statement for Twitter Statement for Blip
Page 1 of 2 Go to page 1, 2  Next
Similar topics
Najbardziej pojemna bateria litowo-jonowa od Nexeon (2)

Page generation time: 0.121 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed