| Author |
Message
|
mastergadzet Poziom 3

Joined: 29 Mar 2010 Posts: 6
|
#1
29 Mar 2010 17:16 Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Witajcie.
Wzmacniacz Laboga bass vmos 200W+ kolumna Ldm b410 300W.
Objawy:
Najpierw zobaczyłem dym potem zobaczyłem ze przepalił się bezpiecznik , a po wymianie na nowy wzmacniacz charczy a dźwięk jest opóźniony. Dodatkowo zwiększyła się głośność szumów. Sprawdziłem pozostałe bezpieczniki i luty przy końcówkach mocy.
Proszę o wasze opinie na temat usterki i szacowany koszt naprawy
Z poważaniem
mastergadzet
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#2
29 Mar 2010 20:34 Re: Wzmacniacz do gitary gitarowy, Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
| mastergadzet wrote: |
Witajcie.
Najpierw zobaczyłem dym potem zobaczyłem ze przepalił się bezpiecznik
Proszę o wasze opinie na temat usterki i szacowany koszt naprawy
Z poważaniem
mastergadzet |
Najszybciej i najprościej - oddaj sprzęt do naprawy w serwisie.
Tam na pewno będą wiedzieć "co się zepsuło" a tym bardziej "jaki jest koszt naprawy".
Ostatecznie serwisant sprzętu elektronicznego aby nim zostać uczy się pilnie wieczory i ranki ...przez kilka ładnych lat, a potem jeszcze musi zdobyć przez kolejne kilka lat doświadczenie...Aha, - stwierdzenie obecności dymu nad uszkodzonym wzmacniaczem z natury przepowiada, że coś się spaliło. Spaliło coś znacznie poważniejszego niż sam bezpiecznik. Bezpiecznik - jak sama nazwa wskazuje ZABEZPIECZA w razie uszkodzenia....dom użytkownika sprzętu przed (np) pożarem, a samego użytkownika informuje w ten sposób, że należy się sprzętowi wizyta u specjalisty.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
29 Mar 2010 20:34 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Marek2006 Poziom 17

Joined: 04 Jan 2006 Posts: 400 Location: Warszawa
|
#3
30 Mar 2010 10:02 Re: Wzmacniacz do gitary gitarowy, Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Patrząc na temat ("wzmacniacz gitarowy" - tak na prawdę jest to wzmacniacz basowy), i treść posta ("sprawdziłem luty"), wygląda na to, że się specjalnie na tym nie znasz. Też proponuję oddać to do serwisu. To może być drobiazg w końcówce (wtedy naprawa jest tania) albo spalone tranzystory wyjściowe (2SJ50 i 2SK135 - w zasadzie nie do kupienia - wtedy będzie drogo). Ostatnio taki naprawiałem ale bez konkretów nie można tu nic powiedzieć. W serwisie szybko powiedzą Ci co jest uszkodzone. Może być drobiazg, a może też być poważna usterka.
Marek
|
|
| Back to top |
|
 |
mastergadzet Poziom 3

Joined: 29 Mar 2010 Posts: 6
|
#4
30 Mar 2010 15:10 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Przyznaje się na wzmacniaczach się nie znam wiek który dobrze brzmi, ale w budowie nie widzę większej różnicy między wzmacniaczem do gitary a do do GITARY basowej. Gram zawodowo na basie od 12 lat i mam też inne wzmacniacze ale tego lubię. Napisałem do serwisu ale on nie mogli (a raczej nie chcieli mi nic powiedzieć). A z doświadczenia wiem ze serwis Labogi jest drogi. Bo kiedyś już korzystałem z ich usług. I nie jestem przekonany czy opłaca mi się go jeszcze naprawiać, bo jak mam zapłacić za naprawę 300zł to wole go wyrzucić.
Na szczęście mam swojego Ampeg SVT 3PRO.
Dzięki za niewielką pomoc, ale oprócz tego ze mam oddać od fachowca (co sam wiedziałem) nic się nie dowiedziałem.
Pozdrawiam
P.S. Ten wzmacniacz gra, jest tak samo głośny jak wcześniej tylko szumi i zniekształca dźwięk - jestem pewien ze doświadczony elektryk od razu po tych objawach by wiedział co jest zepsute.
|
|
| Back to top |
|
 |
Marek2006 Poziom 17

Joined: 04 Jan 2006 Posts: 400 Location: Warszawa
|
#5
30 Mar 2010 15:53 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
| mastergadzet wrote: |
| Przyznaje się na wzmacniaczach się nie znam wiem który dobrze brzmi, ale w budowie nie widzę większej różnicy między wzmacniaczem do gitary a do do GITARY basowej. |
Wzmacniacze do gitary przesterowują (czym więcej tym lepiej), a wzmacniacze do basu przeważnie nie przesterowują (czym mniej tym lepiej) - to jest podstawowa różnica.
| mastergadzet wrote: |
Gram zawodowo na basie od 12 lat i mam też inne wzmacniacze ale tego lubię.
|
To ja dłużej gram na basie. Ten wzmacniacz jest fajny ale nie ukrywajmy - jest dość słaby (moc 200W jest mocno przesadzona). I nie tylko moc jest jego słabą stroną - wiem coś o tym.
| mastergadzet wrote: |
Napisałem do serwisu ale on nie mogli (a raczej nie chcieli mi nic powiedzieć). A z doświadczenia wiem ze serwis Labogi jest drogi. Bo kiedyś już korzystałem z ich usług.
|
Serwis nie wiedział a zwykły elektryk będzie wiedział na podstawie informacji, że ze wzmacniacza leciał dym? No nie przesadzaj.
| mastergadzet wrote: |
I nie jestem przekonany czy opłaca mi się go jeszcze naprawiać, bo jak mam zapłacić za naprawę 300zł to wole go wyrzucić.
|
Widzę, że już wiesz jaką on posiada wartość. Ja też go podobnie cenię. Ale jak masz wyrzucić, to daj go mi - naprawię i dam jakiemuś młodemu basiście do nauki.
| mastergadzet wrote: |
| Na szczęście mam swojego Ampeg SVT 3PRO. |
Ja mam SVT 4Pro i na szczeście nie mam Labogi. Wierz mi; SVT3Pro jest lata świetlne przed tą Labogą - wiem, bo naprawiam te wzmacniacze.
| mastergadzet wrote: |
| Dzięki za niewielką pomoc, ale oprócz tego ze mam oddać od fachowca (co sam wiedziałem) nic się nie dowiedziałem. |
A co chciałeś się dowiedzieć? Że piąty opornik od lewej jest spalony i trzeba go wymienić (z instrukcją jak to zrobić)?
| mastergadzet wrote: |
| P.S. Ten wzmacniacz gra, jest tak samo głośny jak wcześniej tylko szumi i zniekształca dźwięk - jestem pewien ze doświadczony elektryk od razu po tych objawach by wiedział co jest zepsute. |
Wątpię jeśli serwis nie wiedział. To jest zbyt ogólny opis. Poza tym, chyba chodziło Ci o elektronika a nie o elektryka. Mogę Ci jedynie doradzić aby sprawdzić co konkretnie się spaliło. Jeśli był dym, to prawdopodobnie jakieś ślady wewnątrz wzmacniacza można zauważyć. Jeśli byś podał co się spaliło, to może ktoś tu doradzi co dalej robić. Dodatkowo, jeśli masz szumy to sprawdź lampę (ale raczej stawiam na problem z końcówką).
Ja ostatnio naprawiałem taki wzmacniacz ale na podstawie tak ogólnego opisu to "tylko w Erze". Przecież to może być 20 różnych powodów. Co więcej, fachowiec wykona kilka pomiarów i już będzie wiedzał co się stało.
Marek
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
30 Mar 2010 15:53 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
mastergadzet Poziom 3

Joined: 29 Mar 2010 Posts: 6
|
#6
30 Mar 2010 15:59 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Dobra dzięki.
Zadzwoniłem do znajomego elektronika, podobno zajmuje się naprawą wzmacniaczy estradowych. Wpadnie do mnie po świętach i jak mi naprawi to napisze co było nie tak.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
mastergadzet Poziom 3

Joined: 29 Mar 2010 Posts: 6
|
#7
31 Mar 2010 19:31 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
A teraz powiem co się zepsuło. Spalił się jeden opornik.
cena naprawy mniej niż 50 gr.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#8
31 Mar 2010 20:07 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
| mastergadzet wrote: |
| Spalił się jeden opornik. |
A wiadomo dla czego się spalił?
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
31 Mar 2010 20:07 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
mastergadzet Poziom 3

Joined: 29 Mar 2010 Posts: 6
|
#9
31 Mar 2010 20:13 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Ten wzmacniacz używam codziennie od 13 lat. Moim zdaniem przyczyną mogła być starość. Ale najważniejsze ze działa.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#10
31 Mar 2010 21:09 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Starość nie wpływa na kondycję opornika.
Pisząc (pytając) o przyczynę, chciałbym zwrócić uwagę, na podstawowy błąd w działaniu większości "młodych" (chociaż nie o wiek mi chodzi), naprawiaczy: "Wymienić to co się zepsuło". Ja zawsze staram się dociec CZEMU się zepsuło, skoro przez tyle lat było OK? Bardzo często zresztą taka "naprawa" - bez szukania przyczyny - jest tylko chwilowym przywróceniem sprawności (o ile w ogóle uda się naprawić elektronikę wymieniając "spalone" elementy), gdyż KAŻDY skutek ma swoją przyczynę. Z kolei zdanie " Ale najważniejsze ze działa" - to dla mnie typowa STRUSIOLOGIA - chowanie głowy w piasek, lub jak kto woli; zamiatanie śmieci pod dywan. Prawdziwy fachowiec zanim (podkreślam słowo "ZANIM") wymieni bezpiecznik zastanowi się i sprawdzi czy aby na pewno była to przypadkowa niedyspozycja samego bezpiecznika, czy też może wina leży gdzieś indziej.
W mojej praktyce wielokrotnie miałem już okazję spotkać się ze "zdrowymi" kondensatorami (brak widocznych śladów "wylania"czy "spuchnięcia") które robiły krecią robotę. Widziałem rezystory "na oko" sprawne, które w czasie pracy potrafiły przerywać obwód, widziałem mnóstwo tranzystorów, też "na oko" i nawet czasem "pod miernikiem" sprawne, które przy podaniu napięć w jakich pracują w badanym układzie zaczynają ...hmmm... "sprawiać kłopot".
Być może w Kolegi przypadku wymiana wystarczy (bardzo tego Koledze życzę), ale są na Forum setki innych "Młodych", którzy czytają takie posty i następnie wprowadzają płynące z nich wskazówki bezkrytycznie w swoich wzmacniaczach, czy innym sprzęcie. Można wiele podobnych tematów znaleźć na Forum... "Wymieniłem takie małe czarne (bo było spalone) na inne małe czarne, ale dobre (bo ze sklepu) i nie działa - co się mogło stać?"
Po raz kolejny mówię: Naprawa nie polega na wymianie uszkodzonych elementów, ale na usunięciu przyczyny ich uszkodzenia, a dopiero potem wymianie uszkodzonych elementów na sprawne.
To tyle.
Myślę, że Kolega Autor nie będzie mieć mi za złe uprawianie agitatorstwa na łamach Jego Tematu... ;)
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
zibisound Poziom 19

Joined: 03 Jan 2005 Posts: 655 Location: Warszawa
|
#11
06 Apr 2010 23:02 Re: Wzmacniacz do gitary (do basu), Laboga, vmos 200W, |
|
|
|
Witam. Nic dodać i nic ująć z tego tekstu !!! Przykre jest to, że pytający skomentował treść porad, że<sam wiedział o konieczności wizyty u fachowca> .
Problem polega na tym, że najpierw potrzeba wiedzy i doświadczenia<dużego!!!> a
potem można zabierać się do naprawy. We wzmacniaczach, w których stopnie są
sprzężone bezpośrednio, należy wylutować tranzystory mocy i sterujące i je sprawdzić metodą techniczną a nie miernikiem !!! Sprawdzić też podejrzane rezystory i elektrolity. Wymiana jednego lub nawet kilku elementów nie gwarantuje
sukcesu. Podstawą jest sprawdzenie podstawowych punktów pracy układu i oczywiście znajomości danego układu. Mam nadzieję, że te uwagi uświadomią amatorom, że serwis urządzeń elektronicznych to nie jest wymiana spalonych elementów, ale, jak napisał przedmówca, analiza układu i dopiero właściwa naprawa.
Pozdrawiam- Zygmunt.PS. Nikt nie określi z góry kosztu naprawy.
|
|
| Back to top |
|
 |