FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film


Post new topic  This topic is locked      Main Page -> Forum Index -> Download, Articles -> News -> Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film
Author
Message
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#1291 30 Jul 2010 14:54   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


cranky - nie, nie sprawdza się uszkodzeń rdzenia kręgowego, a kręgosłupa - jak na szyi jest przerwa na dwa palce, to pacjent jest martwy
- przypuszczam, że tam u wszystkich były poważniejsze obrażenia, przecież samolot miał prędkość kuli armatniej sprzed kilku wieków.
Nie wiem, może ty masz ochotę oglądać wszystkie makabryczne szczegóły, ja nie mam.

Klich zadeklarował, że pasażerowie byli cywilni, i zadecydował, że dochodzenie ma być według konwencji chicagowskiej. O ile rozumiem,
miał do tego prawo, nadane mu przez rząd Kaczyńskiego (i rząd Tuska nie może mu tego prawa odebrać) Jakby chciał, to by stwierdził, że
sprawa wykracza poza jego uprawnienia, pojechał do premiera i jemu kazał decydować - ale tego nie zrobił, tylko zadecydował sam.
Nie wiem, czemu uważasz Klicha za polityka - według Wikipedii pułkownik pilot Wojska Polskiego w stanie spoczynku, lotnik prawie od 50 lat...
Back to top
   
wada
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 02 Jun 2007
Posts: 1323
Location: Wrocław

Post#1292 30 Jul 2010 17:05   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


cranky wrote:
Powtarzam - to załącznik do konwencji która nie odnosi się do samolotów wojskowych.
Nie - nie wiadomo czy sie odnosi, nie - nie wspomina o samolotach wojskowych. Mówi jasno:


Czyli wolisz aby to było załatwione jako samolot wojskowy - no to było by najlepiej, byłby święty spokój i zero zadymy.
Obiekt wojskowy obcego państwa jak spadnie na teren innego państwa, staje się automatycznie zdobyczą wojenną i należy do tego na czyim terenie się znajdzie.
Trupy poszły by do najbliższego rowu, a żelastwo do huty na przetopienie.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 30 Jul 2010 17:05   





Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1293 30 Jul 2010 18:07   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


cranky- nic sie nie chwalisz jak idą badania zapisów rejestratorów z rozbitego Tupolewa które Ci podesłałem – czy rozszyfrowałeś już choć jednĄ z ostatnich jego minut ?
To by Cię czegoś nauczyło, ale na moje oko, to wolisz zagłębiać się w wiedzę tajemną na portalach typu „niezależni”, „wolni”, „prawdziwi” itp. – nieprawdaż ? :D
cranky wrote:
Podaj proszę link i czas gdzie widziałeś te karetki. Albo nie opowiadaj bajek.

Bajki, to na tym wątku głównie Ty opowiadasz !
Te kręcone ad hoc, komórkami filmiki miały pokazać coś czego ich operatorzy nigdy nie widzieli – rozbity samolot! Zresztą profesjonalni operatorzy postępowali podobnie, bo newsem nie było pokazanie karetki, ale wraku samolotu.
Gdzieś tam na materiale z którejś telewizji, też mignęły mi stojące karetki ale nie zamierzam teraz ich szukać, bo to głupiego robota by była.
Zresztą w sieci jest multum lepszych od Ciebie odkrywców, którzy już od początku widzieli na tych filmikach cały kokpit samolotu a jeden nawet siedzące w nim 5 osób, grzecznie poprzypinanych pasami, (jeden obcy!).
Niektórym do dzisiaj nie udało się wytłumaczyć, że ten samolot nie leciał tyłem a kokpit nie znajduje się w tylnej części kadłuba !
cranky wrote:

Eskimosik swoje
ESKIMOSIK wrote:

był rakietą zwiększająca prędkość przy pomocy trzech pracujących na full silników odrzutowych, uderzającą w ziemię pod kątem ok. 30 st. a głowicą tej rakiety był właśnie kokpit który przyjął na siebie całą energię kinetyczną kilkudziesięciu ton rozpędzonych do ok. 350 km/h.

Sprzeczności między ślizgiem a uderzeniem nie widać :)

No widzisz jak Ci się mści ta niechęć do nauki fizyki!
Gdybyś potrafił sobie to choćby narysować, widziałbyś jak rozkładają się wektory sił przy takim uwolnieniu tej ogromnej energii kinetycznej – i sprzeczności by Ci się rozwiały, ale nauka kinematyki, czy dynamiki to nie jest zadanie tego wątku.
cranky wrote:

Logicznie też pasuje, że w saloniku ciało Prezydenta zachowało się w dość dobrym stanie, a ciała siedzących pod ogonem rozsmarowały sie gonione ogonem, którego już tam nie było. :))))

Sam widzisz jakie skutki daje czytanie NDz. zamiast podręcznika fizyki.
Jeżeli szczątki Pana Prezydenta zachowały się w dość dobrym stanie, to chyba dobrze.
No – szkoda tylko że składały się z paru fragmentów, nie miały twarzy i paru innych fragmentów, a rozpoznać je potrafił jedynie ktoś, kto wiedział, że miał, (i jaką miał) bliznę na urwanej ręce.
To Twoje rozpamiętywanie zwłok jest jednak ... niepokojące!
Już Ci pisałem – nie jestem nekrofilem i nie zamierzam dalej dywagować nad tym dlaczego zawartość worka ze zwłokami Pana Prezydenta była znacznie dłuższa od Pana Prezydenta.
Dość o tym !
I nie podpisuj łaskawie moim nickiem treści których nie napisałem:
cranky wrote:

ESKIMOSIK wrote:

A swoją drogą mnie uczono, że jak po wypadku ktoś ma przerwany kręgosłup, to reanimacji się nie robi, bo to nic nie da.

Możesz mi wskazać w którym poście RZEKOMO to napisałem ?
I przyjmij do wiadomości, że karetkę podsyła się komuś kto potrzebuje pomocy medycznej, (jeśli znajduje się w miejscu do którego karetka może dojechać!).
Tutaj żaden z tych warunków nie zaistniał więc nie ma sensu w kółko tego mielić!
Czemu to mielenie nic nie znaczących aspektów tej tragedii służy – WIADOMO NIEMAL OD POCZĄTKU ? Chcesz się w to bawić – zamelduj się u Macierewicza.
Ale nie wprowadzaj na poważne forum informacji KŁAMLIWYCH bo to koliduje z regulaminem!
cranky wrote:

Zapomnieli dopisać coś o pasażerach albo ładunku w konwencji, czy Klich ją czytał jak ESKIMOSIK - wybiórczo??

Że Ty nie czytałeś to już stwierdziłem, ale skąd możesz wiedzieć jak JA czytałem ?
cranky wrote:
Powtarzam - to załącznik do konwencji która nie odnosi się do samolotów wojskowych.
Nie - nie wiadomo czy się odnosi, nie - nie wspomina o samolotach wojskowych. Mówi jasno:
Niniejsza Konwencja stosuje się wyłącznie do cywilnych statków powietrznych, nie stosuje się zaś do statków powietrznych państwowych.

I masz dowód że nie czytasz, tylko przepisujesz z sieci te fragmenty które Ci pasują.Gdybyś czytał – przeczytał byś pozostałe punkty Art. 3:
Quote:
b)
Statki powietrzne używane w służbie wojskowej, celnej i policyjnej uważa się za statki powietrzne państwowe.
c)
Żaden państwowy statek powietrzny Umawiającego się Państwa nie może przelatywać nad terytorium innego Państwa ani lądować na nim bez zezwolenia udzielonego w drodze specjalnego porozumienia lub w inny sposób albo niezgodnie z warunkami takiego zezwolenia.

Wiesz cos może o specjalnym porozumieniu z Dowództwem Wojskowym Federacji Rosyjskiej, dotyczącym lotu bojowego samolotu wojskowego NATO, (pod dowództwem niejakiego Kaczyńskiego – stopień nieznany) i jego lądowania na wojskowym lotnisku rosyjskim?
Nie przychodzi Ci też do głowy prosty fakt, że zastosowano tu JEDYNE MOŻLIWE rozwiązanie prawne dające szansę na wyjaśnienie przyczyn tej tragedii?
Tupolew 101 był własnością MON, ale nie był używany w służbie wojskowej.
Służył do przewozu ważnych osób w państwie w ramach wykonywanych przez nich obowiązków.
Stan wojenny mamy już zniesiony i te „ważne osoby” są cywilami i NIE PEŁNIA SŁUŻBY WOJSKOWEJ, (policyjnej i celnej - też!)
Lot 10 kwietnia był prywatną wyprawą Lecha Kaczyńskiego ze Świtą mająca stanowić medialną oprawę Jego Majestatu. Bezspornie nie odbywał się w ramach SŁUŻBY WOJSKOWEJ.
I sprawa wyjaśniona, (patrz zał. 13, art. 3 lit. b).
Zgodnie z prawem międzynarodowym badanie przyczyn katastrofy lotniczej należy do kraju, gdzie ona nastąpiła.
Rosjanie, zgodnie z prawem rozpoczęli śledztwo tuż po wypadku, bo zachodziła potencjalna możliwość, że w wyniku katastrofy mogli ucierpieć także obywatele rosyjscy i nie musieli NIKOGO pytać o zgodę.
Mało tego – ONI ani później, ani teraz NIC NIE MUSZĄ! Robią swoje i tyle.
Pan Prezydent narobił nie tylko nam kłopotu i kosztów, ale również Rosji !
Trzeba było to jakoś rozwiązać, więc zastosowano zasadę „lex specialis derogat legi generali”, (czyli – pierwszeństwo ma prawo o większym stopniu szczegółowości).
Gdyby mieli złe intencje, to po prostu pogoniliby towarzystwo, odesłali szczątki do Polski, przeprowadzili własne śledztwo, jego wyniki utajnili na np. 50 lat i WSIO.
Dla Rosji wiarygodność na świecie jest JEDNAK ważniejsza od samopoczucia Twojego i Tobie podobnych w maleńkim kraju na zachodzie.
To oni rozdają w tej sprawie karty, i bardzo dobrze, bo NIKT NIE POWINIEN BYĆ SĘDZIĄ WE WŁASNEJ SPRAWIE, (a tak by się to zakończyło)
cranky wrote:

Lepiej ambasador rozpozna Prezydenta niż pluton strażaków setkę obcych dyplomatów. Mylę się?

Mylisz się!
Nawet własny jednojajowy brat bliźniak miał problem z rozpoznaniem Prezydenta.
Back to top
   
Paweł Es.
Poziom 25
Poziom 25


Joined: 14 Sep 2004
Posts: 7100
Location: Warszawa

Post#1294 30 Jul 2010 21:39   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Czy ktoś może wie dlaczego oni podchodzili do lądowania z prędkością 280km/h zamiast 260-270 ?

To jest tabela prędkości podchodzenie przy różnym wysunięciu klap i dla różnych ciężarów samolotu przy podchodzeniu ??

Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film

Normalnie TU154M nie powinien ważyć więcej niż 80 ton przy lądowaniu, a oni przy klapach na 36° stopni lecą z prędkością jakby ważyli 86-88 ton ?

Czy ten samolot był opancerzony czy jak ?

Teoretycznie powinien ważyć ok. 56t (pusty samolot)+12t (paliwo)+9t (pasażerowie z pakunkami) = 77t co sugeruje prędkość podchodzenia jakieś 265 km/h ?
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#1295 30 Jul 2010 23:26   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Może ciężar tej podłogi, która miała chronić pasażerów w razie twardego lądowania na miękkim podłożu?
A może, jak schodzili 7m/s, to ciężko było zahamować, bo ciężar samolotu ciągnął go do przodu?
A może cały czas zwalniali - tak, jak napisałem 23 Lip 2010 11:54? Tylko dlaczego by wchodził na ścieżkę
z taką szybkością, i przy jakiej okazji tak się rozpędził - jak wchodził w "trzeci" zakręt leciał dużo wolniej.
Back to top
   
wada
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 02 Jun 2007
Posts: 1323
Location: Wrocław

Post#1296 31 Jul 2010 03:39   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


_jta_ wrote:
Może ciężar tej podłogi, która miała chronić pasażerów w razie twardego lądowania na miękkim podłożu?...

I nie tylko lądowania, ale też zbłąkanej kuli z ziemi, ta wersja tutki była pod tym względem co nieco zmodyfikowana, jak też salonka prezydencka i pierwsze za nią pomieszczenie też miało dodatkowe wzmocnienie wręg, ale nikt się nie spodziewał że "polak potrafi" lądować do góry kołami.
Dzięki tym dodatkowym zabezpieczeniom nic nie wybuchło i nie było wielkiego pożaru - drobne tlenie się mało istotnych elementów.
Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1297 31 Jul 2010 08:15   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Paweł Es. wrote:
Czy ktoś może wie dlaczego oni podchodzili do lądowania z prędkością 280km/h zamiast 260-270 ?

Skąd wiesz że "podchodzili do lądowania z prędkością 280km/h" ?
Zapis rejestratorów parametrów lotu nie został upubliczniony !
Back to top
   
elek555
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 19 Jan 2006
Posts: 3399
Location: between bad good and good evil

Post#1298 31 Jul 2010 16:29   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


ESKIMOSIK wrote:



Tupolew 101 był własnością MON, ale nie był używany w służbie wojskowej.
Służył do przewozu ważnych osób w państwie w ramach wykonywanych przez nich obowiązków.

Lot 10 kwietnia był prywatną wyprawą Lecha Kaczyńskiego ze Świtą mająca stanowić medialną oprawę Jego Majestatu. Bezspornie nie odbywał się w ramach SŁUŻBY WOJSKOWEJ.

eskimosik-starasz się pisać logicznie, ale bądź łaskaw objaśnić światu kulisy cudownych przemian Prezydenta RP 10 kwietnia w osobę prywatną. Może wybierz i uzasadnij kim wtedy był? Wyjaśnij też (w tym samym kontekście) czym była wizyta Tuska 7 kwietnia, skoro uroczystości rocznicowe były jak zwykle od dawna zapowiedziane na 10 kwietnia, i przyjęte na ten dzień do realizacji przez MSZ. Na zmiany wybierasz Prezydentowi rolę pasażera i dowódcy -aby znów dodać trochę dymu tam gdzie ci wygodnie. Po co, skoro już dawno ustaliliśmy że na mocy konstytucji, dowodzić może tylko w stanie wojny?
Z ostatniego zdania mamy zrozumieć że bezspornie rozformowałeś specjalny pułk i przeniosłeś do cywila jego kadry, na dzień przed wylotem?
Back to top
   
Paweł Es.
Poziom 25
Poziom 25


Joined: 14 Sep 2004
Posts: 7100
Location: Warszawa

Post#1299 31 Jul 2010 22:52   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


ESKIMOSIK wrote:
Paweł Es. wrote:
Czy ktoś może wie dlaczego oni podchodzili do lądowania z prędkością 280km/h zamiast 260-270 ?

Skąd wiesz że "podchodzili do lądowania z prędkością 280km/h" ?
Zapis rejestratorów parametrów lotu nie został upubliczniony !


Bo nie zakładam, tak ordynarnego i łatwego do wykrycia, sfałszowania zapisu rozmów:

Code:
10:38:37,2   10:38:38,7   2pilot   I redukuję 300
10:38:49,2   10:38:51,9   2pilot   I klapy 36, mamy 2-8-0


i jeszcze lecą na automacie ciągu stabilizującym prędkość w zakresie +/- 10km/h

Potem już nie pada żadna wypowiedź o prędkości ...

Tu jeszcze jest z innej strony o ciężarze samolotu

Wywiad z gen. Czabanem

Anatol Czaban wrote:
: Jest to po prostu rzecz, która się nigdy w życiu nie powinna wydarzyć. Natomiast zobaczenie ziemi, bo to jest takie lotnicze określenie powoduje natychmiastową reakcję, ta reakcja to jest ruchu sterzeniem samolotu, który w tej sytuacji, w tej konfiguracji no wymagał czasu. Samolot waży, jak oceniamy, około 84, 85 ton, on nie zabrał pełnej możliwej ilości paliwa, bo zabiera Tupolew 39,750, czyli prawie 40 ton, ten samolot zabrał 19,5 tony. W momencie lądowania miał może około 11,5 – 12 ton paliwa, a więc jego waga była 84, 85 ton, jest to masa, żeby zareagować, żeby zwiększyć moc silników, żeby wyjść z czegoś takiego potrzeba określonej wysokości. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie sprecyzować kiedy pilot tą ziemię zobaczył, a z informacji, które przekazywane są przez stronę radziecką wiemy ...


co jest o tyle dziwne, że lądowanie TU154M, przy jego ciężarze ponad 80 ton podpada pod lądowanie specjalne.

Trzecie źródło informacji to czas przelotu pomiędzy stacjami NDB. Licząc ich odległość, dokładnie ze współrzędnych na karcie podejścia:

NDB D (54° 49' 42" N / 32° 08' 30" E)
NDB B (54° 49' 48" N / 32° 03' 48" E)

wychodzi tym kalkulatorem

Kalkulator odległości

5021m co po podzieleniu przez czas przelotu między nimi t=65.8s da prędkość:

Vd=3.6*5021m/65.8s=274.7 km/h

patrząc jeszcze dokładniej, że markery przelotu nad stacją zgłaszają się jeszcze przed stacją (nadają stożkiem do góry), a czas trwania sygnału stacji jest równy czasowi widzenia markera, to czas przelotu wyniesie (zakładając symetrię stożka emisji wokół stacji):

tp=65.8-((7.8s/2)-(2.1s/2))=62.95s co daje prędkość

Vg=3.6*5021m/62.95s=287.1 km/h

czyli prędkość samolotu musiała leżeć gdzieś między 274 a 287 km/h. Obie te wartości mieszczą się w zakresie 280 ±10 km/h
Oczywiście trzeba uwzględnić, że współrzędne stacji są ustalone z dokładnością fo 6 sekund kątowych więc to też ma jakiś wpływ (przez określenie odległości stacji) na wynik.


Pytanie czy gen. Błasik miał uprawnienia do bycia w składzie załogi TU154M, bo jakoś nie wymieniają tego typu samolotu w związku z jego osobą ?

Wywiad z płk. rez. pil. dr. hab. inż. Januszem Ziółkowskim, dyrektorem Ogólnokształcącego Liceum Lotniczego w Dęblinie, byłym dziekanem Wydziału Lotnictwa w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie

Quote:
Pojawił się wątek rzekomych nacisków na pilotów i obecności generała Błasika w kokpicie…

- Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że ewentualna obecność gen. Błasika w kokpicie na pewno nie miała żadnego ujemnego wpływu na zachowanie pilotów! Przecież generał często z nimi latał w składzie załogi. Generał Błasik znał tych wszystkich pilotów po imieniu. Podkreślam, iż nie ma żadnych przesłanek świadczących o tym, żeby obecność gen. Błasika miała jakikolwiek ujemny wpływ na zachowanie załogi.
Obecność generała Błasika na pewno wręcz dodała im otuchy. Jestem przekonany, że załoga była dobrze przygotowana do tego lotu, a jeśli generał tam się znalazł, to raczej jako, nazwijmy to, taki “dobry duch”.


Wikipedia - gen. Andrzej Błasik

Czyżby to było przypadkowe wyjaśnienie o kim rozmawiają piloci na początku zapisu ?? ;)
Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1300 01 Aug 2010 15:28   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


elek555 wrote:

eskimosik-starasz się pisać logicznie, ale bądź łaskaw objaśnić światu kulisy cudownych przemian Prezydenta RP 10 kwietnia w osobę prywatną. Może wybierz i uzasadnij kim wtedy był?

Kim był – wiedzą wszyscy Polacy, więc skupię się raczej na tym – KIM NIE BYŁ.
Bezspornie NIE BYŁ ŻOŁNIERZEM PEŁNIĄCYM SŁUŻBĘ WOJSKOWĄ !
Nawet Prezydent Jaruzelski nie pełnił podczas swej prezydentury służby wojskowej – POMIMO ŻE BYŁ ŻOŁNIERZEM.
elek555 wrote:

Wyjaśnij też (w tym samym kontekście) czym była wizyta Tuska 7 kwietnia, skoro uroczystości rocznicowe były jak zwykle od dawna zapowiedziane na 10 kwietnia, i przyjęte na ten dzień do realizacji przez MSZ.

Przygotowania do uroczystości rocznicowych w Katyniu trwały w MSZ od grudnia 2009.
Mowa oczywiście o rocznicy 70-lecia a nie dniu miesiąca, bo ani data 7-mego, ani 10-tego kwietnia z niczym się nie kojarzyła w kontekście tzw. „zbrodni katyńskiej”, (teraz już się kojarzy, ale też nie z Katyniem). :(
Prawda jest taka, że w lasach katyńskich, zbrodniarze stalinowscy zamordowali zarówno wielu Polaków, jak i Rosjan, (z tym że Rosjan znacznie więcej).
W lutym premier rządu Rosji zaprosił premiera rządu Polski do wspólnego oddania czci ofiarom mordów tak po stronie polskiej, jak i rosyjskiej. Było to jednocześnie wyciągnięcie ręki do zbliżenia sąsiedzkiego.
Donald Tusk zaproszenie przyjął i uzgodniona na 7 kwietnia uroczystość się odbyła.
Nie wziął w niej udziału Prezydent Kaczyński, bo na przeszkodzie stanęło mu parę przeszkód:
- Pan Prezydent jako rusofob, nie mógł się przecież splamić spotkaniem z rosyjskim premierem,
- Pan Prezydent nie był dotychczas, przez 20 lat wolnej Polski, zainteresowany jakimiś tam katyńskimi uroczystościami rocznicowymi, a raczej chciał ZAISTNIEĆ MEDIALNIE, (bo notowania mu leciały na łeb) a to przy Tusku raczej nie było możliwe.
- z Tuskiem leciał na pokładzie Prezydent Wałęsa, a tego by Prezydent Kaczyński raczej nie zaaprobował.
- itd.itd.
elek555 wrote:

Na zmiany wybierasz Prezydentowi rolę pasażera i dowódcy -aby znów dodać trochę dymu tam gdzie ci wygodnie. Po co, skoro już dawno ustaliliśmy że na mocy konstytucji, dowodzić może tylko w stanie wojny?

NIGDZIE nie przypisuję Panu Prezydentowi roli „dowódcy”, co nie znaczy że On sam sobie nie przypisywał, (vide casus gruziński !) To że Pan Prezydent nie znał Konstytucji RP – nie znaczy że ja jej nie znam !
Ale rola DOWÓDCY TEGO LOTU – nie jest jasna.
Odkąd samoloty wożą VIP-ów, na ich pokładzie ZAWSZE wita najważniejszego pasażera DOWÓDCA ZAŁOGI! W tym locie Pana Prezydenta witał na pokładzie Tupolewa 101 – gen Andrzej Błasik. Kapitan Protasiuk nie miał nic do powiedzenia i został sprowadzony do parteru już na ziemi !
elek555 wrote:

Z ostatniego zdania mamy zrozumieć że bezspornie rozformowałeś specjalny pułk i przeniosłeś do cywila jego kadry, na dzień przed wylotem?

Gdyby to ode mnie zależało – tak bym zrobił i żyło by wielu wartościowych ludzi, jak też Pan Prezydent.
Niestety oficjele tak mają, że latać chcą w dziwnych porach, przy dziwnej pogodzie i w dziwne, (często objęte wojną) miejsca – np. w Iraku, czy Afganistanie, albo na dzikie ruskie lotniska polowe.
Piloci cywilni są od ucywilizowanego latania a nie od kozaczenia.
Dlatego istnieje 36-ty specpułk.
=======================================
Paweł Es. – to co robisz, to gimnazjalne zabawy są.
Żeby jednak uzyskać wiarygodny wynik trzeba do jakichkolwiek wyliczeń mieć rzetelne dane wejściowe.
Podobnie jest z wyliczaniem prędkości na podstawie stenogramu rozmów:
Paweł Es. wrote:

Bo nie zakładam, tak ordynarnego i łatwego do wykrycia, sfałszowania zapisu rozmów:

Code:
10:38:37,2   10:38:38,7   2pilot   I redukuję 300
10:38:49,2   10:38:51,9   2pilot   I klapy 36, mamy 2-8-0


i jeszcze lecą na automacie ciągu stabilizującym prędkość w zakresie +/- 10km/h

Chyba nie mylisz prędkości na wysokości kręgu z prędkością przy „podchodzeniu do lądowania”, (które się zaczyna od wysokości decyzyjnej) ?
A dokładniej to – co masz na myśli pisząc o „sfałszowaniu”?

Paweł Es. wrote:

Potem już nie pada żadna wypowiedź o prędkości ...


Potem – to ich głównie ... wysokość interesowała !

Paweł Es. wrote:

co jest o tyle dziwne, że lądowanie TU154M, przy jego ciężarze ponad 80 ton podpada pod lądowanie specjalne.

Tak - to było lądowanie specjalne - zdecydowanie !
Ale jak chodzi o gen. Czabana to jego informacje są z sufitu.
Pan gen. Czaban broni tym wywiadzie głównie własnego tyłka, a błędnych informacji podaje kilka, (np. o miejscu gen. Błasika w samolocie).
Zdumiewa jednak jego wiedza na temat masy samolotu w kontekście ciężaru ciała pasażerów i załogi.
Jeżeli samolot miał przy lądowaniu ok. 84,5 tony, to odjąwszy te 55,3 jego masy własnej i 11 ton masy paliwa – zostaje 18,2 tony ładunku.
18200 kg dzielone na 96 daje 189 kg na osobę, (to grubaski !).
Można jeszcze inaczej:
Tupolew mógł mieć MAKSYMALNIE 104 tony w momencie startu – mało to prawdopodobne, ale przyjmijmy że doładowali ładunku na maksa.
Jeżeli zatankowali 19500 kg paliwa, przy maksymalnej możliwej ilości 39750 kg, to samolot miał przy starcie maksymalnie 83750 kg, minus 55300 masy własnej – daje 28450 kg ładunku.
No.. fakt – grubasów tam nie brakowało !
To przeliczmy ile ważyli średnio?
28450 dzielone przez 96 osób = średnio 296 kg i 35 dkg na jedną osobę.
Faktycznie grubasy jeden w drugiego !
WNIOSEK - WYLICZENIE NIEWIARYGODNE.

Paweł Es. wrote:

Trzecie źródło informacji to czas przelotu pomiędzy stacjami NDB. Licząc ich odległość, dokładnie ze współrzędnych na karcie podejścia:

NDB D (54° 49' 42" N / 32° 08' 30" E)
NDB B (54° 49' 48" N / 32° 03' 48" E)

...... a czas trwania sygnału stacji jest równy czasowi widzenia markera, to czas przelotu wyniesie (zakładając symetrię stożka emisji wokół stacji):


Założenie z gruntu błędne, a częściowo nieprawdziwe.
Pomijając że nie tylko nieznana jest dokładna odległość miedzy markerami radiolatarni, ale nawet pomiędzy ich antenami – zakłada warunki niemożliwe do spełnienia:
- idealnie pionowe ustawienie stożków sygnału markerów,
- idealnie osiowy przelot samolotu w linii markerów.
Na dodatek czas sygnału nie ma tu nic do rzeczy.
A poza tym, to wg relacji członka załogi jaka-40, który wylądował na lotnisku Siewiernyj półtorej godziny przed prezydenckim Tu-154, wynika, że radiolatarnie były rozmieszczone inaczej, niż oznaczono to w dokumentacji, którą dysponowały załogi obu polskich samolotów.

WNIOSEK - WYLICZENIE NIEWIARYGODNE .


A Pan pułkownik, doktor, pilot inżynier, (i co tam jeszcze) mógłby się nie kompromitować stwierdzeniami typu:
Quote:
Przecież generał często z nimi latał w składzie załogi.

bo udowadnia tym że nie wie o kim mówi.
A tym którzy w sieci opowiadają takie bzdury, przypominam że z ruskich samolotów to Błasik umiał latać tylko na Su-22, a na samoloty pasażerskie nie miał miał żadnych uprawnień ani doświadczenia, (o prezydenckim Tu-154 nie wspominając) !
http://streemo.pl/Image/448367_m.jpg
ciekawe jak on tam upchnął 5-ciu ludzi, (i jeszcze polecieli !) :D

WNIOSEK : Pan Dyrektor... ŁŻE ! – (pytanie .. po co to robi.. retoryczne)
Back to top
   
cranky
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 02 Jun 2003
Posts: 1142

Post#1301 01 Aug 2010 17:04   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


ESKIMOSIK wrote:
Wiesz cos może o specjalnym porozumieniu z Dowództwem Wojskowym Federacji Rosyjskiej, dotyczącym lotu bojowego samolotu wojskowego NATO, (pod dowództwem niejakiego Kaczyńskiego – stopień nieznany) i jego lądowania na wojskowym lotnisku rosyjskim?

To nie Kaczyński leciał, tylko samolot. Lot Air Force o statusie Head- czyli uzgodniony ze stroną Rosyjską i Bialorusią lot samolotu wojskowego. Żaden nawigator nie musi wiedzieć kto i po co nim leci - wie że lot wojskowy.
Konwencja jasno określa, że kryterium jest przynależność samolotu do wojskowych sił lotniczych - nie jakieś ubzdurane sobie przez ciebie to, kto leci, dokąd, w jakim celu itd.
A ty jak pisałem wcześniej - jak nie lecieli na wojnę, to byli cywilni. Paranoja.

Stwierdzanie, ze "gdzieś" widziałeś karetkę jest równie sensowne jak stwierdzanie że "gdzieś ktoś" widział pasażera machającego ręka zza krzaka. Ten sam poziom merytoryczny, ta sam piana na ustach, jedynie strona inna.
Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1302 01 Aug 2010 17:52   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


cranky wrote:

To nie Kaczyński leciał, tylko samolot. Lot Air Force o statusie Head- czyli uzgodniony ze stroną Rosyjską i Bialorusią lot samolotu wojskowego. Żaden nawigator nie musi wiedzieć kto i po co nim leci - wie że lot wojskowy.

JASNE ! Co tam Ruskich obchodzi jakiś WOJSKOWY SAMOLOT NATO lądujący na ICH LOTNISKU WOJSKOWYM ! Lądują sobie – niech lądują – może jakąś bombkę neutronową przywiozą. :spoko:
A zezwolenie na wejście w przestrzeń powietrzna państwa musi mieć każdy obcy statek powietrzny, (nawet jakby Kaczyński ... balonem przyleciał) :!:
cranky wrote:

Konwencja jasno określa, że kryterium jest przynależność samolotu do wojskowych sił lotniczych -

Taak ? A można wiedzieć w którym, artykule ? Podobno czytałeś całościowo, a nie jak ja .. wybiórczo ? :lol:
cranky wrote:

A ty jak pisałem wcześniej - jak nie lecieli na wojnę, to byli cywilni. Paranoja.

Czy ty masz kłopot ze zrozumieniem tekstu pisanego :?:
Napisałem wyraźnie że 10 kwietnia Lech Kaczyński nie pełnił służby wojskowej i o ile wiem nigdy jej nie pełnił, (bo od wojska się wymigał) co jego biografie skrzętnie ukrywają.
Katastrofa smoleńska nie podlegała by Konwencji Chicagowskiej, gdyby Tupolew użyty był 10 kwietnia w celu pełnienia służby wojskowej, celnej albo policyjnej.
Nie ma żadnego znaczenia czyją własnością był samolot.
Gdyby był stan wojny i wojsko zarekwirowało by Ci motolotnię w celu wykonania określonych zadań wojskowych - twoja motolotnia w razie wypadku nie byłaby objęta Konwencja Chicagowską - PROSTE ?
AMEN, (w kwestii konwencji).
cranky wrote:

Stwierdzanie, ze "gdzieś" widziałeś karetkę jest równie sensowne jak stwierdzanie że "gdzieś ktoś" widział pasażera machającego ręka zza krzaka. Ten sam poziom merytoryczny, ta sam piana na ustach, jedynie strona inna.

Kwestia karetek też już została wyjaśniona !
ŻADNE KARETKI NIKOMU DO NICZEGO, (10 kwietnia w smoleńskich krzakach) POTRZEBNE NIE BYŁY !
AMEN, (w kwestii zbędnych karetek).
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 01 Aug 2010 17:52   





Back to top
   
Paweł Es.
Poziom 25
Poziom 25


Joined: 14 Sep 2004
Posts: 7100
Location: Warszawa

Post#1303 01 Aug 2010 19:47   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


=======================================
Eskimosik wrote:
Paweł Es. – to co robisz, to gimnazjalne zabawy są.
Żeby jednak uzyskać wiarygodny wynik trzeba do jakichkolwiek wyliczeń mieć rzetelne dane wejściowe. Podobnie jest z wyliczaniem prędkości na podstawie stenogramu rozmów:


A mnie się wydaje, że ten stenogram jest wystarczająco dokładny, szczególnie, że obliczenia zrobione na jego podstawie komponują się z terenem.

Quote:
Paweł Es. wrote:

Bo nie zakładam, tak ordynarnego i łatwego do wykrycia, sfałszowania zapisu rozmów:

Code:
10:38:37,2   10:38:38,7   2pilot   I redukuję 300
10:38:49,2   10:38:51,9   2pilot   I klapy 36, mamy 2-8-0


i jeszcze lecą na automacie ciągu stabilizującym prędkość w zakresie +/- 10km/h


Chyba nie mylisz prędkości na wysokości kręgu z prędkością przy „podchodzeniu do lądowania”, (które się zaczyna od wysokości decyzyjnej) ?


Chyba nie mylę, piszę o prędkości na ścieżce schodzenia. Na wysokości kręgu, to oni mieli wyższą prędkość.

Quote:
A dokładniej to – co masz na myśli pisząc o „sfałszowaniu”?


W sensie, że jeśli podali, że lecą 280 km/h i na automacie, to lecą 280±10km/h
na automacie i ta prędkość obowiązuje prawie do końca (do wyłączenia automatyki ciągu).

Swoją drogą to się zastanawiam, bo mi wychodzi, że lecieli po niestandardowej ścieżce schodzenia (ostrzejszej niż ta zalecana przez kartę podejścia), taką krótką ścieżkę zastosowali (opisywaną w literaturze). Jednocześnie w opisie autopilota jest napisane, że automatyczne odejście (na autopilocie) na drugi krąg wymaga, odpowiednio wczesnego, "chwycenia" ścieżki przez autopilota, a to by się kojarzyło z istnieniem sygnałów ILS, których tu nie było. Czy oni odchodzili (o ile to robili) na automacie czy ręcznie (co znów przeczy przebiegowi lotu -> wysokości w końcówce)?

Quote:
Paweł Es. wrote:

Potem już nie pada żadna wypowiedź o prędkości ...


Potem – to ich głównie ... wysokość interesowała !



Tu mi chodziło, o niezmienność prędkości na całym odcinku, do wyłączenia autopilota.

Quote:
Quote:
co jest o tyle dziwne, że lądowanie TU154M, przy jego ciężarze ponad 80 ton podpada pod lądowanie specjalne.

Tak - to było lądowanie specjalne - zdecydowanie !


Wg tego co podaje instrukcja, TU154M nie powinien mieć przy lądowaniu ciężaru większego niż 80 ton. Lądowanie z większym ciężarem jest możliwe ale wymaga już specjalnej procedury i raczej nie stosuje się jej we mgle. Teoretycznie mogli by spędzić ciężar do 80 ton, wypalając paliwo na kręgu.

Nie przypuszczam, by przekonstruowano w tych egzemplarzach układ nośny i silniki ...

Quote:
Ale jak chodzi o gen. Czabana to jego informacje są z sufitu.
Pan gen. Czaban broni tym wywiadzie głównie własnego tyłka, a błędnych informacji podaje kilka, (np. o miejscu gen. Błasika w samolocie).
Zdumiewa jednak jego wiedza na temat masy samolotu w kontekście ciężaru ciała pasażerów i załogi. Jeżeli samolot miał przy lądowaniu ok. 84,5 tony, to odjąwszy te 55,3 jego masy własnej i 11 ton masy paliwa – zostaje 18,2 tony ładunku.
18200 kg dzielone na 96 daje 189 kg na osobę, (to grubaski !).


Mnie też się tak wydawało dokąd nie trafiłem na te tablice zalecanych prędkości przy lądowaniu i zacząłem się zastanawiać nad tym czy oni za szybko lecieli czy też samolot rzeczywiście tyle ważył.

Quote:
Można jeszcze inaczej:
Tupolew mógł mieć MAKSYMALNIE 104 tony w momencie startu – mało to prawdopodobne, ale przyjmijmy że doładowali ładunku na maksa.


To raczej mało prawdopodobne, w tych kilku materiałach co znalazłem, to maksymalny ciężar startowy to 100 ton (100,5 tony przy kołowaniu na lotnisku)

Quote:
Jeżeli zatankowali 19500 kg paliwa, przy maksymalnej możliwej ilości 39750 kg, to samolot miał przy starcie maksymalnie 83750 kg, minus 55300 masy własnej – daje 28450 kg ładunku.
No.. fakt – grubasów tam nie brakowało !
To przeliczmy ile ważyli średnio?
28450 dzielone przez 96 osób = średnio 296 kg i 35 dkg na jedną osobę.
Faktycznie grubasy jeden w drugiego !
WNIOSEK - WYLICZENIE NIEWIARYGODNE.


Niewiarygodne przy założeniu, że to byli tylko pasażerowie z bagażem podręcznym, a nie dociążony czymś jeszcze samolot lub dziwnie dobrana (do zaplanowanej nietypowej ścieżki schodzenia) prędkość ...


Quote:
Założenie z gruntu błędne, a częściowo nieprawdziwe.
Pomijając że nie tylko nieznana jest dokładna odległość miedzy markerami radiolatarni, ale nawet pomiędzy ich antenami – zakłada warunki niemożliwe do spełnienia:
- idealnie pionowe ustawienie stożków sygnału markerów,
- idealnie osiowy przelot samolotu w linii markerów.


Markery powinny być w punktach o podanych współrzędnych, bo one sygnalizują przelot nad stacją i są odniesieniem dla pilotów.
Co do reszty zgadzam się ale i tak obliczenia są przybliżone, bo nawet moment wykrycia sygnału markera nie jest precyzyjnie określony (zależy od ustawienia układu progowego odbiornika). Myślę jednak, że oszacowanie jest wystarczająco precyzyjne.

Quote:
Na dodatek czas sygnału nie ma tu nic do rzeczy.


Ma do rzeczy, bo z tego co się doczytałem, to zależy od czasu przebywania samolotu w zasięgu emisji markera.

Quote:
A poza tym, to wg relacji członka załogi jaka-40, który wylądował na lotnisku Siewiernyj półtorej godziny przed prezydenckim Tu-154, wynika, że radiolatarnie były rozmieszczone inaczej, niż oznaczono to w dokumentacji, którą dysponowały załogi obu polskich samolotów.
WNIOSEK - WYLICZENIE NIEWIARYGODNE .


Ja jakoś nie wierzę w te wynurzenia członka załogi Jaka, szczególnie, że co innego mówił w wywiadach, co innego (podobno) w prokuraturze, a jeszcze co innego jest w zapisie rozmów, potem się okazało, że coś słyszał, a jeszcze potem, że to nie on ale jego kolega. A jeżeli tak było jak mówił (o tej zmianie położeń stacji), TO DLACZEGO NATYCHMIAST NIE POINFORMOWAŁ O TYM ZAŁOGI TU154m ? W końcu to była informacja na wagę życia ...
Dlaczego w zapisach rozmów jest, że zachęcał kolegów do podejścia, choć sam wcześniej powiedział, że warunki są płciowo żeńskie, a dziennikarce z TVN24 opowiadał, jak to ostrzegał, mówił, żeby uważali ... ?

On jest dla mnie niewiarygodny, a nawet rzekłbym podejrzany ...

Quote:
A Pan pułkownik, doktor, pilot inżynier, (i co tam jeszcze) mógłby się nie kompromitować stwierdzeniami typu:
Quote:
Przecież generał często z nimi latał w składzie załogi.

bo udowadnia tym że nie wie o kim mówi.


A może przypadkiem powiedział skrywaną skrzętnie prawdę, że pan generał sobie wylatywał brakujące mu godzinki siedząc, na którymś fotelu ... o czym rozmawiała załoga na samym początku zapisu ??? Taki Freudzik wyszedł, przypadkiem powiedziano, to co w myślach ...

Quote:
A tym którzy w sieci opowiadają takie bzdury, przypominam że z ruskich samolotów to Błasik umiał latać tylko na Su-22, a na samoloty pasażerskie nie miał miał żadnych uprawnień ani doświadczenia, (o prezydenckim Tu-154 nie wspominając) !


No właśnie, ale wylatywanie godzinek nie musi polegać na pilotowaniu, tylko na siedzeniu na fotelu. Problem godzinek i dodatków opisano tu

List RPO

i nie w kontekście gen. Błasika, a w szerszym ...


Quote:
WNIOSEK : Pan Dyrektor... ŁŻE ! – (pytanie .. po co to robi.. retoryczne)


A jeżeli przypadkiem powiedział prawdę w sposób niezamierzony ????
Back to top
   
elek555
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 19 Jan 2006
Posts: 3399
Location: between bad good and good evil

Post#1304 01 Aug 2010 21:05   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


ESKIMOSIK wrote:

Kim był – wiedzą wszyscy Polacy...
-ale nie wie eskimosik, bo kłamie że był on w tym dniu osobą prywatną.
ESKIMOSIK wrote:

ani data 7-mego, ani 10-tego kwietnia z niczym się nie kojarzyła w kontekście...tzw. „zbrodni katyńskiej”,
W lutym premier rządu Rosji zaprosił premiera rządu Polski do wspólnego oddania czci ofiarom mordów tak po stronie polskiej, jak i rosyjskiej. Było to jednocześnie wyciągnięcie ręki do zbliżenia sąsiedzkiego.
Donald Tusk zaproszenie przyjął i uzgodniona na 7 kwietnia uroczystość się odbyła.
Nie wziął w niej udziału Prezydent Kaczyński, bo na przeszkodzie stanęło mu parę przeszkód:
-owszem kojarzyła się. Od kiedy została uzgodniona jako wizyta rocznicowa przed wizytą Tuska. Zaproszenie Putina i wizytę Premiera Jacek Saryusz-Wolski słusznie skwitował jako "próbę rozgrywania polskich władz i stosowania polityki dziel i rządź"
ESKIMOSIK wrote:

NIGDZIE nie przypisuję Panu Prezydentowi roli „dowódcy”
-owszem przypisałeś, poszukaj
ESKIMOSIK wrote:
Ale rola DOWÓDCY TEGO LOTU – nie jest jasna.
-jest całkiem jasna: dowodzenie samolotem

ESKIMOSIK wrote:

Dlatego istnieje 36-ty specpułk.
-cieszę się że ponownie go widzisz

Tak więc wszystko co "wyjaśniłeś" -to kolejny dym dla dymu, nikomu niepotrzebny.
Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1305 02 Aug 2010 10:25   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Paweł Es. wrote:

A mnie się wydaje, że ten stenogram jest wystarczająco dokładny, szczególnie, że obliczenia zrobione na jego podstawie komponują się z terenem.

Do zabaw intelektualnych - owszem.
Do określenia przebiegu lotu, a w szczególności elementów, które przyczyniły się do tej tragedii – ABSOLUTNIE – NIE !!
Paweł Es. wrote:

10:38:37,2 10:38:38,7 2pilot I redukuję 300
10:38:49,2 10:38:51,9 2pilot I klapy 36, mamy 2-8-0
Chyba nie mylę, piszę o prędkości na ścieżce schodzenia. Na wysokości kręgu, to oni mieli wyższą prędkość.

Wydaje mim się że jednak tak – w tym czasie samolot jest na wysokości kręgu, (rzędu 500 m.) i ustawiany jest na kurs ścieżki zejścia.
Ścieżka zejścia zaczyna się tu:
Quote:
08:39:08 KRL 101-y, odległość 10, wejście na ścieżkę.


Paweł Es. wrote:

W sensie, że jeśli podali, że lecą 280 km/h i na automacie, to lecą 280±10km/h
na automacie i ta prędkość obowiązuje prawie do końca (do wyłączenia automatyki ciągu).

No.. jeśli przyjąć że kapitan nie kręcił małym kółeczkiem autopilota zwiększając kąt schodzenia...
(a wygląda, że .. kręcił).
Paweł Es. wrote:

Swoją drogą to się zastanawiam, bo mi wychodzi, że lecieli po niestandardowej ścieżce schodzenia (ostrzejszej niż ta zalecana przez kartę podejścia), taką krótką ścieżkę zastosowali

To by pasowało do teorii szczura, (musieliby wtedy zejść poniżej chmur jeszcze przed pasem tak aby w razie jego zobaczenia móc natychmiast przyziemić).
Paweł Es. wrote:

Czy oni odchodzili (o ile to robili) na automacie czy ręcznie (co znów przeczy przebiegowi lotu -> wysokości w końcówce)?

Oni jedynie zapowiedzieli odejście w automacie:
Quote:
08:32:55 KAPITAN Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie.
08:32:58 IP W automacie.

Ale nie odchodzili ! Wciśnięcie przycisku „uchod” generuje sygnał dźwiękowy F = 220 Hz.
Oni szukali ziemi !
Jak chodzi o masę samolotu, to przyjmując jego masę własną 55,3 T + 11 T paliwa + 96 osób po 80 kg, (żrednio) czyli ok. 7,7 T = ok. 74 T.
(bagaż pasażerów pominąłem, bo mieli tylko podręczny osobisty - na kilka godzin)
Paweł Es. wrote:

Lądowanie z większym ciężarem jest możliwe ale wymaga już specjalnej procedury i raczej nie stosuje się jej we mgle.

Zacytuję Ci "Regulamin lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (RL-2006)", Warszawa 2006r., WLOP 370/2006, z późniejszymi zmianami; rozdział IX - Sytuacje szczególne:
Quote:
„Zabrania się wykonywania startu, lotu i lądowania m.in. we mgle, śnieżycy, szkwale czy burzy piaskowej, które określa się jako niebezpieczne zjawiska pogodowe”.

Paweł Es. wrote:

Nie przypuszczam, by przekonstruowano w tych egzemplarzach układ nośny i silniki ...

Tupolew 101, to była wersja „M”, cięższa, bo „wypasiona”, no i o innych silnikach, (oszczędniejsze, większy ciąg).
Dane techniczne tu:
Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film
Uploaded with ImageShack.us
Paweł Es. wrote:

Quote:
Na dodatek czas sygnału nie ma tu nic do rzeczy.

Ma do rzeczy, bo z tego co się doczytałem, to zależy od czasu przebywania samolotu w zasięgu emisji markera.

Miałem na myśli to że z czasu tego sygnału NIE MOŻNA WYLICZYĆ NICZEGO !
Sygnał dalszej na wysokości ok. 450 metrów trwa 7,8 sek. – (w tym czasie samolot przelatuje ponad 600 metrów !)
Sygnał bliższej na wysokości ok. 20 metrów trwa 2,1 sek. ! – (coś szeroki ten .. stożek sygnału - w tym czasie samolot przelatuje ok. 165 metrów !)
Wnioski ? Bez sensu !- (znowu sfałszowany stenogram ?)
Że chłopaki z Jaka 40 przyłożyli rękę do nieszczęścia, to fakt – to słychać:
Quote:
08:25:05 ...No, natomiast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziej.

Wiedzieli, że Tutka to nie Jak i potrzebuje 2,5 km dobiegu, (przy 450 metrach u Jaka-a.) Wiedzieli że jest mgła jak mleko bo tam byli ! - (właściciel brzozy w którą uderzył skrzydłem Tupolew - twierdzi, że była tak gęsta, że nie widział wierzchołka tej brzozy z ziemi).
Oni powinni wrzeszczeć do Protasiuka:
"Olejcie Małego - wiadomo że będzie się mścił - trudno - spadajcie stąd natychmiast - życie jest najważniejsze !"
A dysputa w kokpicie o nabijaniu nalotu – dotyczyła innego generała, z tym że oczywiście co do zasady – masz rację.
elek555 wrote:
ESKIMOSIK wrote:

Kim był – wiedzą wszyscy Polacy...
-ale nie wie eskimosik, bo kłamie że był on w tym dniu osobą prywatną.

elek555- nie zaniżaj poziomu - nigdzie nie pisałem tego co bredzisz !
Jego Ekscelencja Lech Kaczyński był w dniu 10 kwietnia, (jak i wcześniej) Prezydentem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i to wiedziało każde dziecko, (oprócz Ciebie).
W tym jednak aspekcie sprawy ważne jest że był OSOBA CYWILNĄ, (nie miał kamaszy, ani munduru, nie pełnił służby wojskowej, policyjnej ani cywilnej).
Jeżeli pełnił jakąś służbę, to chyba tylko na rzecz partii Brata, bo jemu składał meldunki !
Dobrał sobie Towarzystwo i poleciał do Smoleńska aby pokazać jakiego wspaniałego Prezydenta maja Polacy i że mogą takiego samego mieć nadal - 12 % zadowolonych z jego prezydentury nie dawało bowiem nadziei na reelekcję.
I tyle.
elek555 wrote:
-owszem kojarzyła się. Od kiedy została uzgodniona jako wizyta rocznicowa przed wizytą Tuska.

Chyba uzgodniona pomiędzy Lechem a Jarkiem i to przed feralnym lotem, bo przez 20 lat wolnej Polski jakoś Lech nic o takiej rocznicy nie wiedział i w żaden sposób jej nie celebrował !
elek555 wrote:

ESKIMOSIK wrote:

NIGDZIE nie przypisuję Panu Prezydentowi roli „dowódcy”
-owszem przypisałeś, poszukaj

Nie – to raczej Pan Prezydent się wygłupił, bo myślał że jest dowódcą wszystkich, ale potem mu uświadomili i już nie latał do kabiny pilotów z tekstami:
Quote:
Ja tu jestem Najwyższym Zwierzchnikiem. Proszę wykonać rozkaz !

elek555 wrote:

ESKIMOSIK wrote:
Ale rola DOWÓDCY TEGO LOTU – nie jest jasna.
-jest całkiem jasna: dowodzenie samolotem

Tak – tylko dlaczego samolotem dowodzi człowiek, który wprawdzie ma wielki dług wdzięczności dla Prezydenta, ale nie ma żadnych uprawnień do pilotowania samolotu którym .. dowodzi ?
elek555 wrote:

Tak więc wszystko co "wyjaśniłeś" -to kolejny dym dla dymu, nikomu niepotrzebny.

Potrzebne / potrzebne ! Gdyby nie takie informacje – większość ciemnego, polskiego luda dawno by uwierzyła, że Putin zza krzaka najpierw zadymił okolice sztuczną mgłą, a potem wystrzelił sztuczna brzozę która strąciła nasz Kwiat Narodu z Prezydentem na czele.
Back to top
   
forestx
Poziom 24
Poziom 24


Joined: 23 Nov 2005
Posts: 4530
Location: Gdzieś na Podkarpaciu

Post#1306 02 Aug 2010 13:07   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


15 stycznia 2009 roku trochę bardziej na zachód do rzeki wpadł samolocik.
Nikt nie zginął. Przyczyny wypadku były od początku znane. Mnóstwo świadków.
Końcowy raport nosi datę 4 maj 2010 roku.
http://www.ntsb.gov/publictn/2010/AAR1003.pdf
A co poniektórzy chcą wyjaśnień katastrofy w Smoleńsku natychmiast.
Ale to mały problem.
Mnie najbardziej drażni mnie nazywanie tego co się stało "zbrodnią smoleńską".
Jeśli mamy zbrodnię to trzeba poszukać zbrodniarzy. I ukrzyżować. Publicznie. Gawiedź żąda krwi. Chleba i igrzysk.
A jak się przy okazji uskubie parę procent w sondażach...

Dobranoc
Back to top
   
Informacja
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 18 Nov 2009
Posts: 378
Location: Łódzkie

Post#1307 03 Aug 2010 16:27   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Niewątpliwie jest nieprawdą że samolot lądował w mgle w której na kilkadziesiąt metrów nic nie było widać.
Filmy z miejsca katastrofy kręcone niedługo po rozbiciu tutki, pokazują drzewa wysokie na kilkadziesiąt metrów odległe o kilkaset m od terenu katastrofy.
Każdy mógł je sobie obejżeć w telewizji.
Więc dowody rzeczowe wskazują, że widać było na kilkaset metrów.
Chyba że mgła rozpłynęła się w kilka minut.
Jest oczywiste że dowody w postaci taśm filmowych ekip telewizyjnych z filmami z miejsca katastrofy prokuratura przejmie jako dowód.
Bowiem tego wymaga obiektywizm śledztwa.
Back to top
   
jankolo
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 10 Jan 2005
Posts: 28263
Location: Łódź

Post#1308 03 Aug 2010 16:45   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Informacja wrote:
Niewątpliwie jest nieprawdą że samolot lądował w mgle w której na kilkadziesiąt metrów nic nie było widać.

Więc niewątpliwie załogi obydwu samolotów kłamały, tak?
Informacja wrote:
pokazują drzewa wysokie na kilkadziesiąt metrów odległe o kilkaset m od terenu katastrofy.

Kilkadziesiąt czyli ile? Kilkaset czyli ile?
Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1309 03 Aug 2010 17:32   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Informacja wrote:

Filmy z miejsca katastrofy kręcone niedługo po rozbiciu tutki, pokazują drzewa wysokie na kilkadziesiąt metrów odległe o kilkaset m od terenu katastrofy.

Informacja - skąd Ty bierzesz takie głupie informacje :?: - 8-O
Jakbys nie wagarował, to byś wiedział, że kilkadziesiąt metrów wysokości to może mieć sekwoja kalifornijska, ale nie krzaki pod Smoleńskiem. :lol:
Back to top
   
elek555
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 19 Jan 2006
Posts: 3399
Location: between bad good and good evil

Post#1310 03 Aug 2010 19:17   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Niewątpliwą prawdą jest natomiast to, że na wiadomość o katastrofie izraelskiego śmigłowca premier Benjamin Netanjahu nie wagarował i wysłał do Rumunii elitarną jednostkę ratunkową z zadaniem odnalezienia ciał, sprowadzenia ich do Izraela, zabezpieczenia elektroniki i systemów nawigacyjnych z rozbitej maszyny tak, by nie wpadły w niepowołane ręce. Podjęto natychmiast wspólne dochodzenie w sprawie wypadku. Jak widać jest to możliwe a nawet znacznie skuteczniejsze od ślepego zaufania i późniejszego wypłakiwania się na obcą komisję, która ma nas głęboko.
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#1311 03 Aug 2010 19:31   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


I skąd informacja o widoczności kilkadziesiąt metrów? W zapisie rozmów z kokpitu było o 400m, ktoś z Jaka mówił o 200m,
jakaś gazeta podawała, że na podstawie obrazu z kamery oceniono na 300, czy coś koło tego. Ale kilkadziesiąt nie widziałem.
Back to top
   
ESKIMOSIK
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 01 Apr 2007
Posts: 39
Location: Warszawa

Post#1312 03 Aug 2010 19:40   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


elek555 wrote:
Niewątpliwą prawdą jest natomiast to, że na wiadomość o katastrofie izraelskiego śmigłowca premier Benjamin Netanjahu nie wagarował i wysłał do Rumunii elitarną jednostkę ratunkową z zadaniem odnalezienia ciał, sprowadzenia ich do Izraela, zabezpieczenia elektroniki i systemów nawigacyjnych z rozbitej maszyny tak, by nie wpadły w niepowołane ręce.

elek555 - nie zaśmiecaj wątku elementami bez związku z tematem.
Wypadek śmigłowca izraelskiego miał miejsce na terenie IZRAELSKIEGO poligonu wynajętego od Rumunii za grubą kasę, dla ćwiczeń symulujących atak na Irak, z racji tego że ma podobny teren i jest od Izraela w odległości podobnej do celów Irackich, (czyli ok. 1,5 tys. km.)
Że był to obiekt w trakcie służby wojskowej i wypadek nie podlega Konwencji Chicagowskiej - nie muszę chyba dodawać ?
Zaś co do katastrofy smoleńskiej i jej badań w Rosji to chyba Rosjanie powoli zaczynają mieć dosyć polskiej głupoty i rzucanych na nich już niemal oficjalnie zarzutów o zbrodnię.
Dziwię się że mają tyle cierpliwości !
Na ich miejscu - dawno bym pokazał tym oszołomom gdzie ich miejsce, ale oni jednak najwyraźniej zaciskają zęby i liczą na polskie .. opamiętanie .
Boję się, że się przeliczą, bo polski Taliban przypomina mi gościa siedzącego na gałęzi i bardzo z siebie zadowolonego - podcinającego tą gałąź.
Byłem dzisiaj na Krakowskim Przedmieściu i zmieniłem zdanie o Polakach.
Zawsze uważałem że nie są tacy głupi...
Ale dzisiaj widziałem, że są ..JESZCZE GŁUPSI :!:

Moderated by Artur k.:
Proszę nie sprowadzać wątku w kierunku polityki.

Back to top
   
Informacja
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 18 Nov 2009
Posts: 378
Location: Łódzkie

Post#1313 04 Aug 2010 10:40   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Co do wysokości drzew komisja pewnie nie stwierdzi jak były wysokie, bowiem jak donosi telewizja i prasa drzewa te powycinano.
Samolot kilkadziesiąt sekund leciał poniżej 200 metrów.
Nikt nie widział co się dzieje?
Tu nie miało okien?
Wystarczyło jedynie krzyknąć na pilota, aby nie latał między drzewami.
Jeśli prezydent wpływał na załogę a ta go słuchała jak podaje GW to nie pozwolił by niszczyć lasu.
Leciało około 100 osób.
Latałem w kabinie pasażerskiej.
Nie ma momentu aby z obu stron były zamknięte wszystkie okna.
Zawsze ktoś patrzy.
Lecąc ostatnio po katastrofie, zwracałem uwagę na pasażerów.
Zgadnijcie kiedy najwięcej osób wygląda przez okna?
Macie rację.
Tuż po starcie i tuż przed lądowaniem.
Oczywiście wszyscy wiedzą kiedy samolot ląduje.
Każą zapiąć pasy.



W świetle faktów i przesłanek uważam za jednakowo prawdopodobne to że pilot lądował bo mu kazali jak i że pilot w wojnie polsko-polskiej był po stronie PO i chciał postraszyć delegację bo nie przepadał za prezydentem (który był jednym z jego krytyków).Np myśląc.
Zarzucacie mi brak odwagi?
No to kolejka jedzie w dół.
I zobaczmy kto pierwszy odezwie się.
Może by tak nie pomyślał gdyby nie był utwierdzany w stanowisku że racja po jego stronie?
W związku z powyższym proszę moderatorów forum o albo wycinanie części postów zawierających takie (obie hipotezy) albo dopuszczenie obu.
W imię obiektywizmu, oraz interesów latających od tej pory.
Myślę że niedopuszczalne jest dopuszczanie hipotez jedynie tych bardziej zacietrzewionych.
Też nie jestem za polityką na takim forum.
Ale za obiektywizmem jak najbardziej tak.

Moderated by jankolo:
Swiadomie wpisany tekst polityczny usunąłem i "nagrodziłem" autora

Back to top
   
Paweł Es.
Poziom 25
Poziom 25


Joined: 14 Sep 2004
Posts: 7100
Location: Warszawa

Post#1314 04 Aug 2010 11:17   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Informacja wrote:
Nikt nie widział co się dzieje?
Tu nie miało okien?
Wystarczyło jedynie krzyknąć na pilota, aby nie latał między drzewami.


Chyba pomyliłeś autobus kolonijny ("Panie szofer gazu !") z samolotem.

Proponuję przeprowadzić analizę rozchodzenia się dźwięków okrzyków pasażerów z części pasażerskiej, przez 3 saloniki dla VIP-ów i zaułek kuchenny do kabiny pilotów, przy uwzględnieniu obecności generała za plecami pilotów ...


Quote:
Oczywiście wszyscy wiedzą kiedy samolot ląduje.
Każą zapiąć pasy.


Jeden generał nie wiedział, że ląduje i poszedł sobie na przechadzkę do Smoleńska ... po drodze była kabina pilotów, gdzie trochę zabawił ...
Back to top
   
mczapski
Poziom 23
Poziom 23


Joined: 23 Apr 2004
Posts: 3110
Location: Warszawa

Post#1315 04 Aug 2010 12:20   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Ciekawe dlaczego ci, którzy rzekomo martwią się o wyjaśnienie prawdy "migiem" wcale nie dyskutują merytorycznie. Bez przerwy insynuacje, domysły, fantastyczne opowieści. I co ciekawe upominani są ci, którzy najwięcej konkretów wnoszą do sprawy. Osoba sygnalizująca wiedzę o zagadnieniu (niekoniecznie o katastrofie) jest zwyczajnie niedobrze widziana. Pisanie bzdur o krzykach do załogi, zapinaniu pasów itp świadczy tylko i wyłącznie, że piszący całkowicie nie zna specyfiki zagadnienia. Całkowite oderwanie od rzeczywistości. Ale co tam. Zamieszać można. Także pisanie o zasłanianiu widoku prezydentowi jest bardzo merytoryczne i znajduje uznanie.
Czy należy wnioskować, że opiniujący też nie muszą kierować się względami merytorycznymi?
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#1316 04 Aug 2010 14:46   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Informacje o pogodzie, jakie podawano podczas tego lotu (osobna sprawa, na ile zgodne z rzeczywistością,
ale były to bardziej obserwacje, niż fantazjowanie) były takie, że w pionie była widoczność do 50m (a mogło
być i mniej) - więc z samolotu, póki leciał na 100m, albo wyżej, nie było widać ani ziemi, ani nawet drzew.

Co do tego, po której stronie był pilot - jak któregoś podejrzewano, że PO, to Prezydent go nie chciał, więc
musiałby się dobrze maskować, żeby go nie wyrzucono z pułku. Poza tym dziwne byłoby, gdyby pilot chciał
zginąć dlatego, że był przeciw Prezydentowi - musiałby być nienormalny, a testy psychologiczne to wyłapują.
Generał był dwa razy awansowany przez Prezydenta (w 2007 roku), najwyraźniej był jego ulubieńcem, więc
dziwne byłoby, gdyby był przeciw Prezydentowi, i nawet tylko przyzwolił na to, by pilot go zabił.

Nie spotkałem się z informacjami, by tym pilotom, którzy kierowali samolotem w tym locie, zarzucano brak
odwagi - Protasiuk był świadkiem sporu, ale nie przypominam sobie żadnej informacji świadczącej o tym, by
to on był obwiniany dlatego, że ówczesny dowódca samolotu odmówił ryzykownego lotu. Więc nie widać,
by istniała tego typu motywacja. No i co to by było za straszenie, jak straszeni nie widzą zagrożenia?
(bo przecież przez okna go nie widać - nic nie widać - zagrożenie pokazywały przyrządy nawigacyjne,
których pasażerowie nie mogli zobaczyć - a piloci we właściwym czasie na nie nie spojrzeli... a nawet
jak TAWS darł się PULL UP, to czy ktoś z pasażerów mógł wiedzieć, co taki komunikat oznacza?)

Jeśli coś już skłaniało pilotów do ryzyka, to wyszkolenie plus obecność "walecznego" Generała...
Ale nie widać w rozmowach, żeby byli świadomi, że to, co robią, jest ryzykowne. Widać niefachowość -
i przypomina się stare hasło "nie nauka, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera", oraz pomysły, żeby
skrócić czas szkolenia, odmładzać kadry, mieć ludzi lojalnych, a nie samodzielnie myślących...
Back to top
   
cranky
Poziom 21
Poziom 21


Joined: 02 Jun 2003
Posts: 1142

Post#1317 04 Aug 2010 18:53   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


A ja dalej swoje!
Samolot nie został zwolniony z pułku lotnictwa wojskowego, nie został uznany za porwany, jego przelot został zgłoszony jako wojskowy - więc niech ni Eskimosik nie ściemnia że łapał sie pod konwencję Chicagowska z powodu ładunku/pasażerów.

Karetek nikt nie potrafi wskazać, wiec ktoś nie dopilnował czegoś. Niezależnie czy były potrzebne czy nie. Tym bardziej że nie słyszałem, by zgon był stwierdzany nie przez lekarza - "bo oczywiste że nie żyje".

_JTA_ liczą się uszkodzenia rdzenia kręgowego - nie kręgosłupa. Fakt, że jak brak kręgosłupa, to rdzeń jest przerwany. Ale jak będziesz sprawdzał palcami pokruszone kręgi z całym rdzeniem w środku to zrobisz z gościa kalekę. A jak nie wiesz czy rdzeń jest caly - robisz reanimację i tyle. Pisałem o studentce ze wschodu, której czołg przejechał przez brzuch i miednicę - nie miała szans na przeżycie, ale umierała kilka godzin w szpitalu, pod morfiną. Nikt nie stwierdził, że jak nie ma szans przeżyć to ma dogorywać w błocie.

wada - "co w ręce wpadło to łup wojenny" to za Stalina. Teraz, przynajmniej niektóre państwa troszkę inaczej do tego podchodzą. Postęp taki, od wojny się zrobił.
Jestem pod wrażeniem twojej wiedzy - modyfikacje wręg, wzmocniona, kuloodporna podłoga w tutce. Proszę bardzo podaj źródła tych rewelacji, bo nie mogę ich znaleźć, a aż nie chce mi sie wierzyć że to prawda.

MAK - brak przekazywania dokumentów stronie polskiej. Dlaczego jak ja o tym pisałem, to zarzucaliście mi że jestem PIS/RM agentem, a kiedy GW o tym pisze milczycie pokornie? Urządzacie nagonke na każdego kto zadaje pytania, mimo zupełnego braku konteksty politycznego, a kiedy te same (bo logiczne i nasuwające się samo przez się) pytania powtarza opcja polityczna którą popieracie - milczycie? Trochę obiektywizmu proszę, mniej politykierstwa.

MAK - komisja Miedzynarodowa Zwiazku Radzieckiego. Dowiedziałem sie, ze MAK nie nazywa się Międzynarodowy z powodu przyklejenia do niego polskiego obserwatora, ale tradycyjnie nosi tę nazwę, od kiedy Związek Radziecki rozpadł sie na wiele państw, które to państwa w dalszym ciągu podlegają pod tą samą komisje lotnictwa. Ciekawe, że MAK wystawia certyfikaty lotnicze i że nigdy nie stwierdził, że przyczyną wypadku był źle wystawiony certyfikat, choć były przypadki, że wiele na to wskazywało. Zdecydowanie zminiejsza to moje zaufanie do komisji.
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#1318 04 Aug 2010 19:07   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Co do MAK, zobacz http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=8335995#8335995

Że przekazanie dokumentów trwa, to nie dziwne - sezon urlopowy, pożary pod Moskwą...
I tak prowadzą to śledztwo z rekordową szybkością, zwykle działali dużo wolniej.

Status prawny samolotu był niejasny, dlatego Rosjanie pytali, według jakich zasad działać.

A ze sprawdzaniem kręgosłupa, to tak mnie uczyli na zajęciach Obrony Cywilnej - że jak
brak oznak życia, to sprawdzić kręgosłup, jak przerwany na szyi to nie robić reanimacji.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 04 Aug 2010 19:07   





Back to top
   
Nożyk
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 13 Jul 2005
Posts: 84
Location: Lublin

Post#1319 04 Aug 2010 20:50   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Czy ktoś może wie co stało się z paliwem, którego na pokładzie było około 12 ton. To chyba sporo jak na taki lasek. Ogień był i strażacy gasili ale chyba wodą a nie pianą a ciecze łatwopalne gasi się chyba pianą odcinając dopływ tlenu.
Back to top
   
barubar
Poziom 20
Poziom 20


Joined: 15 May 2010
Posts: 1013
Location: Spręcowo

Post#1320 04 Aug 2010 21:39   

Re: Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku +


Kolego, czytaj posty i zamieszczone w nich linki. Kerosen nie jest tak wcale łatwopalny, szczególnie że się rozbijasz na bagnistym terenie. Za dużo filmów się widziało, za mało się wie. Dla Ciebie każda katastrofa samolotowa to olbrzymi pożar. Wiem, że tego dużo ale warto poczytać zanim się zada kolejne pytanie, na które odpowiedź już udzielono.
Back to top
   
Post new topic  This topic is locked      Main Page -> Forum Index -> Download, Articles -> News -> Katastrofa prezydenckiego samolotu TU-154 w Smoleńsku + Film
Statement for Wykop Statement for Facebook Statement for Delicious Statement for Digg Statement for Google Statement for Twitter Statement for Blip
Page 44 of 100 Go to page Previous  1, 2, 3 ... 43, 44, 45 ... 98, 99, 100  Next
Jump to page:
Similar topics
Katastrofa Glonass-M rosyjskiego GPSu (6)

Page generation time: 0.179 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed