| Author |
Message
|
Walker29 Poziom 19

Joined: 01 Oct 2009 Posts: 730
|
#31
29 Aug 2011 08:54 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Byc może jest tak jak mówisz.
Ceny gazu ziemnego w Polsce są dość niskie i jako źródło energii konwencjonalnej jedno z tańszych(nie będę się kłócił jeśli ktoś powie że ma inne - tańsze).
Niestety opłaty przesyłowe, stałe i reszta opłat dołączonych do naszego rachunku są często niewiadomego pochodzenia. Jeśli dodatkowo porównać to z kilkoma sąsiadami to każdy ma inne!
Nie wiadomo często za co się płaci.
Jeśli chodzi o gaz to gaz ziemny zawsze wyjdzie taniej. Jeśli zaś chodzi o całkowity koszt to czym mniej tego gazu nam potrzeba tym bliższy może być dla Nas(użytkowników) gaz z butli.
Niestety ciągła wymiana butli(11kg) przy kotłach nie wchodzi w grę - dlatego zostaje nam tylko gaz z butli jedynie do kuchenki.
PS. Kocioł potrzebuje wysokometanowego gazu, a gaz z butli ma sporą domieszkę butanu co nie wróży dla jego żywotności.
|
|
| Back to top |
|
 |
bibi717 Poziom 18

Joined: 12 Dec 2008 Posts: 566 Location: uć
|
#32
31 Jan 2012 14:27 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
USA–90 gr/m3 gazu, Polska -3 zł/m3 gazu.
Czy „obdzieranie ze skóry” nie zaszło ciut za daleko?
Pytanie jest czysto retoryczne. Oczywiście, że nie!. I będzie jeszcze drożej!. Ale dlaczego?. Bo tak trzeba Drodzy Klienci, tak trzeba!. To wszystko jest dla Waszego dobra, tak zapewnia Was rząd i osobiście Premier Tusk. Ale co to za bzdurna kwota 3 zł/m3 gazu?. Przecież PGNiG sprzedaje gaz za ok. 1,2 zł brutto, prawda?. No to zerknijcie sobie, Drodzy Klienci na swoje rachunki i podzielcie kwotę do zapłacenia przez ilość zużytych metrów sześciennych gazu. Jeśli wyjdzie Wam nieco poniżej 3 zł/m3, to się cieszcie. Bo po ostatniej podwyżce już będzie te 3 zł/m3 na 100%.
Nawet w najbardziej leniwych głowach musi urodzić się pytanie, jak to możliwe, że w kraju gdzie ludzie zarabiają prawie 4 razy więcej niż w Polsce, gaz kosztuje przeszło 3 razy mniej, czyli 90 gr/m3. To proste. Gaz jest tani. W każdym porcie na świecie można go na dzień dzisiejszy kupić za ok. 180 $ za 1000 m3, czyli ok. 50 gr/m3. Jest to gaz skroplony (LNG). Do tego trzeba dodać ok. 20-25% na regazyfikację (doprowadzenie do stanu gazowego) i mamy cenę
ok. 60-63 gr/m3. Do tego trzeba dodać 20-25 % za usługę przesyłu i wychodzi na kwota 73-78 gr/m3. Amerykanie w kuchenkach gaz mają za 90 gr/m3. To co, do diabła! jest grane, ze u nas gaz wychodzi po 3 zł/m3?.
No, po pierwsze, nasza bratnia Rosja sprzedaje nam gaz po ponad 300 $ za 1000 m3.
Więc już pierwszą złotówkę z ceny 3 złote mamy.
Ale żeby ze złotówki zrobiło się 3 złote!.
No to zerknijmy ponownie w nasze rachunki. PGNiG słono sobie liczy za przesył, to ponad 50 gr/m3, czyli marża liczona od ceny gazu to aż 50 %. Jak za usługę doręczenia to nieźle, prawda?. No i jeszcze PGNiG dodaje nam do rachunku 2 opłaty stałe. I jak to sobie wszystko zsumujemy i podzielimy przez ilość gazu, jaką zużyliśmy to mamy jak strzelił ok. 3zł/m3. To kto nas tak doi?. Państwo, Drodzy Klienci, nasze kochane Państwo. Bo PGNiG jest firmą państwową. Bardzo ciekawą firmą i napiszę o niej parę słów, a także o tym, jacy moralni
i etyczni ludzie nią zarządzają.
PGNiG jest firmą „rodzinną”. Ci co wiedzą, o co mi chodzi tylko się pewnie uśmiechnęli, tym co nie wiedzą tłumaczę, że do PGNiG przyjmuje się tylko „swoich” i dostać tam robotę jest trudniej niż w wywiadzie amerykańskim. To już jedna z ostatnich takich „lodziarni” w Polsce. Za poparcie dla PO przez centrale związkowe PGNiG w wyborach w 2007 roku Tusk obiecał darmowe akcje dla pracowników. I słowa dotrzymał. Za mniej więcej 2,5 miliarda państwowych, czyli naszych pieniędzy kupił sobie 30 tys. głosów pracowników i pewnie jeszcze ze 2, 3 razy tyle w rodzinach. Jeden głos kosztował go więc ok. 25 tys. zł. Ale jako że Tusk ze swoich nie płacił, to wyszło mu dużo taniej. Porozumienie zostało zawarte dnia 13.10.2007. Ze strony związkowej PGNiG podpisał je m in, Dariusz Matuszewski, ze strony PO Bronisław Komorowski i Aleksander Grad. To porozumienie świadczy o tym, że choć jeszcze nie rządzili, już byli świetni w handlu cudzym majątkiem. I nadal są świetni, bo wyprzedają nas w iście ekspresowym tempie. Właśnie opylili naszą giełdę i są dumni jak pijak, który sprzedał ostatnie krzesło z chałupy. A ogłupiały Naród klaszcze i chwali wybitne zdolności handlowe. Tusk sprzedał giełdę i dostanie dzisiaj miliard, a samej dywidendy giełda dawała pół miliarda rocznie.
Ale idźmy dalej. Firma PGNiG jest państwowa, więc obowiązuje ustawa kominowa odnośnie wynagrodzeń zarządu-max do 6 średnich krajowych miesięcznie, czyli max. do ok. 240 tys. zł rocznie. Ale czyż tylko jeden Media Markt jest w Polsce?
Poniżej zarobki:
Prezes Michał Szubski –1 mln 142 tys. zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008 roku)
Wiceprezesi :
Sławomir Hinc – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
Radosław Dudziński – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
250% podwyżki w 2 lata to niedużo i wyraźnie czuć tu presję Ministra Rostowskiego, że Państwo jest w trudnej sytuacji i wszyscy, jako społeczeństwo musimy zacisnąć pasa.
W 2008 roku Platforma Obywatelska wymieniła zarząd i od tego czasu trwa kadencja nowego.
Jak zarabiać ponad milion rocznie w objętym ustawą kominową PGNiG?. W Państwie prawa Platformy Obywatelskiej to nic trudnego. Trza mieć tylko kiepełę i być „swój”.
Ze sprawozdania koncernu wynika, ze trójka tych menedżerów ponad 3/4 swoich dochodów dostaje za pracę w radach nadzorczych dwóch spółek-córek, tj. PGNiG Norway i EuroPolGaz.
Ktoś powie w tym miejscu, ze to niemoralne i nieetyczne brać pieniądze kilka razy za to co należy do głównych obowiązków. Ale ci panowie zarządzają całym koncernem i w tym także spółkami córkami od godziny 7 do 15. A po 15 są już po pracy. Dorabiają sobie, doradzając spółkom córkom. I za to należą im się, jak psu zupa dodatkowe pieniążki. Zamiast ich krytykować, powinniśmy raczej podziwiać wyjątkową wstrzemięźliwość tych panów. Bo przecież jako szefowie całego koncernu mogli sobie zrobić 50, albo i 100 spółek córek i w każdej z nich zasiadać po godzinach pracy, doradzać i brać pieniążki. A nie zrobili tego, choć byłoby to zgodne z prawem. Tak naprawdę, to porządne chłopy i „ludzcy panowie”. Bo gdyby nie mieli żadnych skrupułów i dorabiali sobie do pensji np. po 100 mln zł rocznie, co byłoby zgodne z prawem, to gaz dla ludzików kosztowałby z 5 zł/m3. A tylko dzięki temu, ze mają tak wysoko rozwinięte poczucie etyki i hamulce moralne, każda uboga rodzina w Polsce może zaoszczędzić aż po 2 złote na każdym m3. Czyż to nie wspaniała wiadomość?!. A jaki wzór do naśladowania dla młodzieży!.
No, ale dość już ironii. Tak naprawdę, to zarządzanie monopolistą na rynku nie wydaje się trudne. PGNiG jest bardzo dochodowa (1,2 mld zysku netto za 2009 rok), a jak przestaje być właściwie dochodowa, to zarząd składa wniosek do URE ( Urząd Regulacji Energetyki) o podwyżkę cen gazu, dostaje ją i firma jest znowu właściwie dochodowa. Ludziki, co mają kuchenki gazowe płacą więcej i jest znowu ok. W PGNiG można znowu podnieść pensje i zatrudnić kolejną setkę zaufanych. A jak się przesadziło, to szybciutko wniosek do URE o podwyżkę gazu. Ludziki z kuchenkami znowu się zrzucą. A jak zaczną brykać, to się zrobi konferencję prasową i postraszy, że mogą wcale gazu nie dostać, bo Rosja jest nerwowa. I tak to się kręci. W ten sposób PGNiG od 2005 podniosła chyba już ze 14 razy cenę gazu dla gospodarstw domowych, w sumie o blisko 100%. W międzyczasie ceny gazu na giełdach światowych spadły o ok. 30%.
Jako firma „rodzinna”, PGNiG bardzo dba o swoich pracowników. Od 2005 zarobki wzrosły tam o ponad 50%. Obecna średnia w firmie to ok. 5200 zł.
Również zwolnienia nie mają w PGNiG prawie miejsca. Wprawdzie w strategii firmy, zapisanej w 2005 roku była cos tam o planowanej optymalizacji i redukcji zatrudnienia, ale od tego czasu wzrosło ono o ok. 1000 osób i na dzień dzisiejszy wynosi ponad 31000 pracowników. Również struktura zatrudnienia powinna zainteresować ludzików, co płacą za swoje kuchenki. Z 31000 zatrudnionych tylko ok. 15000 to stanowiska robotnicze. Ok. 16000 to ciepłe posadki, dobrze płatne stanowiska nierobotnicze, w tym ok. 3000 kierowników. Sam zarząd to ok. 800 osób. A najciekawsze jest to, ze PGNiG się kurczy, gdyż pozbywa się spółek córek, produkuje też mniej gazu i ropy niż w 2005 roku. A zatrudnienie tylko rośnie i rośnie. Pensje też.
Na zakończenie 4 pytania :
-Skoro od 2005 gaz na świecie nie podrożał nawet o centa, to dlaczego Państwo polskie w osobach premierów Kaczyńskiego i Tuska prowadziło i prowadzi politykę zdzierania z obywateli ostatniej koszuli i zezwoliło kontrolowanej przez Skarb Państwa firmie na podwyżkę w ciągu 5 lat cen gazu dla gospodarstw domowych o ok.100 %?.
-Dlaczego rząd Tuska zezwala prezesom PGNiG na zarabianie milionów, co jest jawną kpiną z Państwa prawa?.
-Dlaczego PO nie reaguje na, jak za najlepszych czasów komunizmu, strukturę zatrudnienia w PGNiG
i nie zarządzi reformy firmy, tylko zezwala na przerzucanie wszelkich kosztów działalności PGNiG na klientów?.
-Czy dalej spłacamy dług wyborczy Donalda Tuska i PO, który zaciągnął wobec central związkowych PGNiG w 2007 roku?
Przecież PO, jak zapewnia Premier Tusk, to partia prawych, uczciwych, moralnych i etycznych profesjonalistów i po mrocznym okresie rządów PiS wreszcie miało być inaczej.
P. S. Osoby, które po przeczytaniu tekstu doszły do wniosku, ze w związku z tak niskimi cenami gazu skroplonego na świecie inwestycja w gazoport to świetny interes, muszę niestety wyprowadzić od razu z błędu. Z powodu pewnych niekorzystnych umów, mających wpływ na koszty eksploatacyjne, gaz z gazoportu będzie droższy od rosyjskiego o ponad 50%.
=======================
Polska zdecydowała się na budowę gazoportu. Poniższy tekst ma na celu zobrazowanie wpływu tej inwestycji na przyszłe ceny gazu w Polsce.
Wszelkie obliczenia i szacunki są oparte o dostępne w internecie dane.
Koszt budowy gazoportu - 2,9 mld zł
Koszty :
1.Odsetki od kredytów, budowa rurociągów, amortyzacja, płace i inne- nie mniej niż kilkaset milionów rocznie (S. Hinc. vice prezes PGNiG).
2.Koszt regazyfikacji (podgrzanie gazu płynnego do stanu gazowego) - 13 mld zł w okresie 20 lat, czyli 650 mln rocznie. Jest to koszt sztywny, niezależny od ilości wyprodukowanego gazu
(S. Hinc). PGNiG będzie ponosić 100% kosztów eksploatacji gazoportu.
Łączne koszty z tytułu eksploatacji gazoportu zamkną się w kwocie prawdopodobnie nie mniejszej niż 1,3-1,5 mld zł rocznie.
Moce przerobowe :
1. Moc maksymalna 5 mld metrów sześciennych rocznie.
2.Planowane docelowe wykorzystanie- 35% mocy maksymalnej, czyli ok. 1,8 mld metrów sześciennych rocznie.
Wyjaśnienie : moce te nie dotyczą gazu skroplonego, ale gazu już po regazyfikacji.
Wykorzystanie 35% mocy maksymalnej jest założeniem nader optymistycznym. Pracujące na świecie instalacje wykorzystują moce od kilku do ok 40%.
Przyjmijmy jednak te 35% za obowiązujące i rozpocznijmy kalkulację, jaki udział w cenie gazu bedą miały koszty eksploatacyjne gazoportu :
1,8 mld metrów sześć. gazu będzie kosztować ok. 1.3 mld zł rocznie, czyli ok. 722 zł ( 240 $) za 1000 m. sześc.
W obecnej chwili Rosja sprzedaje nam gaz za 340$ za 1000 m. sześc.
Cena gazu skroplonego na świecie wynosi ok. 150$ dolarów za 1000 m. sześć. plus ok 50-70 $ za transport-razem 200-220 $. Przyjmując więc obecne światowe ceny w momencie uruchomienia gazoportu w 2014 roku cena gazu z gazoportu nie będzie niższa niż ok. 440-460$ za 1000 m. sześc.-240$ z tytułu eksploatacji gazoportu + (200-220$ za sam gaz z dostawą). Należy jednak zwrócić uwagę, że obecne ceny gazu na rynkach światowych są wyjątkowo niskie. Średnia cena gazu na świecie z lat 2004-2010 to ok. 240$. Jeśli więc przyjmiemy taką cenę, to cena gazu z gazoportu w 2014 roku wyniesie ok. 530-550 $ za 1000 m. sześć. W porównaniu z obecną ceną gazu z Rosji (340 $) będzie to wzrost o ok. 53-65%.
W związku z tym, aby w 2014 roku gazoport nie był deficytowy, ceny gazu muszą do 2014 dojść w Polsce do w/w poziomów, czyli w skali roku rosnąć o ok. 12%. Przy optymistycznym założeniu, ze ceny światowe gazu się utrzymają, gaz do 2014 musi zdrożeć z tytułu inwestycji w gazoport o ok. 35-40%, czyli nie mniej niż 8-9% rocznie.
Czy gra jest "warta świeczki" i warto, aby społeczeństwo poniosło dodatkowe obciążenia, dzięki którym, jak zapewnia rząd, Państwo zyska większe bezpieczeństwo energetyczne?.
Po pierwsze koszt budowy gazoportu wydaje się znacznie zawyżony. Według oficjalnych wycen z 2008 roku miał się zamknąć pierwotnie kwotą ok 1.5 mld zł. Od 2004 ceny instalacji gazowych na świecie mają stałą tendencję spadkową.
Po drugie sam gazoport nie załatwia do końca sprawy. Na świecie jest zaledwie niewiele ponad 200 statków-gazowców. Ich liczba wprawdzie rośnie dynamicznie, ale i popyt na gaz również. Dla pełnego bezpieczeństwa powinniśmy więc mieć chociaż jeden własny gazowiec. Jest to koszt ok 150 mln $, ale i zarazem świetny interes, gdyż na każdym transporcie zaoszczędzilibyśmy kilka milionów dolarów.
Po trzecie, na świecie jest w tej chwili tylko 16-18 eksporterów skroplonego gazu, a Polska ma zapewnione dostawy jedynie z Kataru na ok 1 mld m. sześć. gazu rocznie. Przekłada się to na 12-13 dostaw rocznie i wykorzystanie mocy gazoportu w ok. 20%. Innych kontraktów jeszcze nie podpisaliśmy, a w obliczu rosnącego na świecie popytu może być trudne wynegocjowanie dobrych cen. Jeśli nie podpiszemy nowych kontraktów i będziemy wykorzystywać moce gazoportu tylko w ok. 20%, to cena gazu, zapewniająca jego rentowność będzie jeszcze wyższa o ok. 180$. Dodatkowo nie jest pewne, na jakich warunkach jest podpisany kontrakt z Katarem, gdyż rząd utajnił jego treść. Jedyne co jest prawie pewne, to to, że zastosowano w nim niekorzystną dla nas formułę cenową, opartą na cenie ropy.
Po czwarte, olbrzymie koszty eksploatacji, na szacunkowym poziomie 1,3 mld zł rocznie mogą nie zapewnić gazoportowi rentowności nigdy.
Po piąte, na świecie jest obecnie pewien boom na budowę gazoportów i Polska wpisuje sie w ten trend.
Nasz rząd już dawno przekroczył granice działając przeciw społeczeństwu (państwo totalitarne), co z tego wyniknie zobaczymy
Pozdrawiam Polaków patriotów.
|
|
| Back to top |
|
 |
bolszy188 Poziom 15

Joined: 18 Oct 2002 Posts: 237 Location: Warszawa
|
#33
31 Jan 2012 16:05 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Proszę kolegi jeśli z tej butli ma być zasilana tylko kuchenka to jesteś już w plecy i to równo. Butla jak sam napisałeś 2 do 2,5 miesiąca -> jakieś 56 zł. A teraz zobacz jaki masz abonament opłaty przesyłowe srere brele i zobacz ile tylko za to że masz przyłącz płacisz miesięcznie.
|
|
| Back to top |
|
 |
kidu22 Poziom 23

Joined: 21 Aug 2010 Posts: 2999 Location: Zawada Mazurska
|
#34
31 Jan 2012 16:20 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
| bibi717 wrote: |
USA–90 gr/m3 gazu, Polska -3 zł/m3 gazu.
Czy „obdzieranie ze skóry” nie zaszło ciut za daleko?
Pytanie jest czysto retoryczne. Oczywiście, że nie!. I będzie jeszcze drożej!. Ale dlaczego?. Bo tak trzeba Drodzy Klienci, tak trzeba!. To wszystko jest dla Waszego dobra, tak zapewnia Was rząd i osobiście Premier Tusk. Ale co to za bzdurna kwota 3 zł/m3 gazu?. Przecież PGNiG sprzedaje gaz za ok. 1,2 zł brutto, prawda?. No to zerknijcie sobie, Drodzy Klienci na swoje rachunki i podzielcie kwotę do zapłacenia przez ilość zużytych metrów sześciennych gazu. Jeśli wyjdzie Wam nieco poniżej 3 zł/m3, to się cieszcie. Bo po ostatniej podwyżce już będzie te 3 zł/m3 na 100%.
Nawet w najbardziej leniwych głowach musi urodzić się pytanie, jak to możliwe, że w kraju gdzie ludzie zarabiają prawie 4 razy więcej niż w Polsce, gaz kosztuje przeszło 3 razy mniej, czyli 90 gr/m3. To proste. Gaz jest tani. W każdym porcie na świecie można go na dzień dzisiejszy kupić za ok. 180 $ za 1000 m3, czyli ok. 50 gr/m3. Jest to gaz skroplony (LNG). Do tego trzeba dodać ok. 20-25% na regazyfikację (doprowadzenie do stanu gazowego) i mamy cenę
ok. 60-63 gr/m3. Do tego trzeba dodać 20-25 % za usługę przesyłu i wychodzi na kwota 73-78 gr/m3. Amerykanie w kuchenkach gaz mają za 90 gr/m3. To co, do diabła! jest grane, ze u nas gaz wychodzi po 3 zł/m3?.
No, po pierwsze, nasza bratnia Rosja sprzedaje nam gaz po ponad 300 $ za 1000 m3.
Więc już pierwszą złotówkę z ceny 3 złote mamy.
Ale żeby ze złotówki zrobiło się 3 złote!.
No to zerknijmy ponownie w nasze rachunki. PGNiG słono sobie liczy za przesył, to ponad 50 gr/m3, czyli marża liczona od ceny gazu to aż 50 %. Jak za usługę doręczenia to nieźle, prawda?. No i jeszcze PGNiG dodaje nam do rachunku 2 opłaty stałe. I jak to sobie wszystko zsumujemy i podzielimy przez ilość gazu, jaką zużyliśmy to mamy jak strzelił ok. 3zł/m3. To kto nas tak doi?. Państwo, Drodzy Klienci, nasze kochane Państwo. Bo PGNiG jest firmą państwową. Bardzo ciekawą firmą i napiszę o niej parę słów, a także o tym, jacy moralni
i etyczni ludzie nią zarządzają.
PGNiG jest firmą „rodzinną”. Ci co wiedzą, o co mi chodzi tylko się pewnie uśmiechnęli, tym co nie wiedzą tłumaczę, że do PGNiG przyjmuje się tylko „swoich” i dostać tam robotę jest trudniej niż w wywiadzie amerykańskim. To już jedna z ostatnich takich „lodziarni” w Polsce. Za poparcie dla PO przez centrale związkowe PGNiG w wyborach w 2007 roku Tusk obiecał darmowe akcje dla pracowników. I słowa dotrzymał. Za mniej więcej 2,5 miliarda państwowych, czyli naszych pieniędzy kupił sobie 30 tys. głosów pracowników i pewnie jeszcze ze 2, 3 razy tyle w rodzinach. Jeden głos kosztował go więc ok. 25 tys. zł. Ale jako że Tusk ze swoich nie płacił, to wyszło mu dużo taniej. Porozumienie zostało zawarte dnia 13.10.2007. Ze strony związkowej PGNiG podpisał je m in, Dariusz Matuszewski, ze strony PO Bronisław Komorowski i Aleksander Grad. To porozumienie świadczy o tym, że choć jeszcze nie rządzili, już byli świetni w handlu cudzym majątkiem. I nadal są świetni, bo wyprzedają nas w iście ekspresowym tempie. Właśnie opylili naszą giełdę i są dumni jak pijak, który sprzedał ostatnie krzesło z chałupy. A ogłupiały Naród klaszcze i chwali wybitne zdolności handlowe. Tusk sprzedał giełdę i dostanie dzisiaj miliard, a samej dywidendy giełda dawała pół miliarda rocznie.
Ale idźmy dalej. Firma PGNiG jest państwowa, więc obowiązuje ustawa kominowa odnośnie wynagrodzeń zarządu-max do 6 średnich krajowych miesięcznie, czyli max. do ok. 240 tys. zł rocznie. Ale czyż tylko jeden Media Markt jest w Polsce?
Poniżej zarobki:
Prezes Michał Szubski –1 mln 142 tys. zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008 roku)
Wiceprezesi :
Sławomir Hinc – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
Radosław Dudziński – ponad 1 mln zł ( 2,5 raza więcej niż w 2008)
250% podwyżki w 2 lata to niedużo i wyraźnie czuć tu presję Ministra Rostowskiego, że Państwo jest w trudnej sytuacji i wszyscy, jako społeczeństwo musimy zacisnąć pasa.
W 2008 roku Platforma Obywatelska wymieniła zarząd i od tego czasu trwa kadencja nowego.
Jak zarabiać ponad milion rocznie w objętym ustawą kominową PGNiG?. W Państwie prawa Platformy Obywatelskiej to nic trudnego. Trza mieć tylko kiepełę i być „swój”.
Ze sprawozdania koncernu wynika, ze trójka tych menedżerów ponad 3/4 swoich dochodów dostaje za pracę w radach nadzorczych dwóch spółek-córek, tj. PGNiG Norway i EuroPolGaz.
Ktoś powie w tym miejscu, ze to niemoralne i nieetyczne brać pieniądze kilka razy za to co należy do głównych obowiązków. Ale ci panowie zarządzają całym koncernem i w tym także spółkami córkami od godziny 7 do 15. A po 15 są już po pracy. Dorabiają sobie, doradzając spółkom córkom. I za to należą im się, jak psu zupa dodatkowe pieniążki. Zamiast ich krytykować, powinniśmy raczej podziwiać wyjątkową wstrzemięźliwość tych panów. Bo przecież jako szefowie całego koncernu mogli sobie zrobić 50, albo i 100 spółek córek i w każdej z nich zasiadać po godzinach pracy, doradzać i brać pieniążki. A nie zrobili tego, choć byłoby to zgodne z prawem. Tak naprawdę, to porządne chłopy i „ludzcy panowie”. Bo gdyby nie mieli żadnych skrupułów i dorabiali sobie do pensji np. po 100 mln zł rocznie, co byłoby zgodne z prawem, to gaz dla ludzików kosztowałby z 5 zł/m3. A tylko dzięki temu, ze mają tak wysoko rozwinięte poczucie etyki i hamulce moralne, każda uboga rodzina w Polsce może zaoszczędzić aż po 2 złote na każdym m3. Czyż to nie wspaniała wiadomość?!. A jaki wzór do naśladowania dla młodzieży!.
No, ale dość już ironii. Tak naprawdę, to zarządzanie monopolistą na rynku nie wydaje się trudne. PGNiG jest bardzo dochodowa (1,2 mld zysku netto za 2009 rok), a jak przestaje być właściwie dochodowa, to zarząd składa wniosek do URE ( Urząd Regulacji Energetyki) o podwyżkę cen gazu, dostaje ją i firma jest znowu właściwie dochodowa. Ludziki, co mają kuchenki gazowe płacą więcej i jest znowu ok. W PGNiG można znowu podnieść pensje i zatrudnić kolejną setkę zaufanych. A jak się przesadziło, to szybciutko wniosek do URE o podwyżkę gazu. Ludziki z kuchenkami znowu się zrzucą. A jak zaczną brykać, to się zrobi konferencję prasową i postraszy, że mogą wcale gazu nie dostać, bo Rosja jest nerwowa. I tak to się kręci. W ten sposób PGNiG od 2005 podniosła chyba już ze 14 razy cenę gazu dla gospodarstw domowych, w sumie o blisko 100%. W międzyczasie ceny gazu na giełdach światowych spadły o ok. 30%.
Jako firma „rodzinna”, PGNiG bardzo dba o swoich pracowników. Od 2005 zarobki wzrosły tam o ponad 50%. Obecna średnia w firmie to ok. 5200 zł.
Również zwolnienia nie mają w PGNiG prawie miejsca. Wprawdzie w strategii firmy, zapisanej w 2005 roku była cos tam o planowanej optymalizacji i redukcji zatrudnienia, ale od tego czasu wzrosło ono o ok. 1000 osób i na dzień dzisiejszy wynosi ponad 31000 pracowników. Również struktura zatrudnienia powinna zainteresować ludzików, co płacą za swoje kuchenki. Z 31000 zatrudnionych tylko ok. 15000 to stanowiska robotnicze. Ok. 16000 to ciepłe posadki, dobrze płatne stanowiska nierobotnicze, w tym ok. 3000 kierowników. Sam zarząd to ok. 800 osób. A najciekawsze jest to, ze PGNiG się kurczy, gdyż pozbywa się spółek córek, produkuje też mniej gazu i ropy niż w 2005 roku. A zatrudnienie tylko rośnie i rośnie. Pensje też.
Na zakończenie 4 pytania :
-Skoro od 2005 gaz na świecie nie podrożał nawet o centa, to dlaczego Państwo polskie w osobach premierów Kaczyńskiego i Tuska prowadziło i prowadzi politykę zdzierania z obywateli ostatniej koszuli i zezwoliło kontrolowanej przez Skarb Państwa firmie na podwyżkę w ciągu 5 lat cen gazu dla gospodarstw domowych o ok.100 %?.
-Dlaczego rząd Tuska zezwala prezesom PGNiG na zarabianie milionów, co jest jawną kpiną z Państwa prawa?.
-Dlaczego PO nie reaguje na, jak za najlepszych czasów komunizmu, strukturę zatrudnienia w PGNiG
i nie zarządzi reformy firmy, tylko zezwala na przerzucanie wszelkich kosztów działalności PGNiG na klientów?.
-Czy dalej spłacamy dług wyborczy Donalda Tuska i PO, który zaciągnął wobec central związkowych PGNiG w 2007 roku?
Przecież PO, jak zapewnia Premier Tusk, to partia prawych, uczciwych, moralnych i etycznych profesjonalistów i po mrocznym okresie rządów PiS wreszcie miało być inaczej.
P. S. Osoby, które po przeczytaniu tekstu doszły do wniosku, ze w związku z tak niskimi cenami gazu skroplonego na świecie inwestycja w gazoport to świetny interes, muszę niestety wyprowadzić od razu z błędu. Z powodu pewnych niekorzystnych umów, mających wpływ na koszty eksploatacyjne, gaz z gazoportu będzie droższy od rosyjskiego o ponad 50%.
=======================
Polska zdecydowała się na budowę gazoportu. Poniższy tekst ma na celu zobrazowanie wpływu tej inwestycji na przyszłe ceny gazu w Polsce.
Wszelkie obliczenia i szacunki są oparte o dostępne w internecie dane.
Koszt budowy gazoportu - 2,9 mld zł
Koszty :
1.Odsetki od kredytów, budowa rurociągów, amortyzacja, płace i inne- nie mniej niż kilkaset milionów rocznie (S. Hinc. vice prezes PGNiG).
2.Koszt regazyfikacji (podgrzanie gazu płynnego do stanu gazowego) - 13 mld zł w okresie 20 lat, czyli 650 mln rocznie. Jest to koszt sztywny, niezależny od ilości wyprodukowanego gazu
(S. Hinc). PGNiG będzie ponosić 100% kosztów eksploatacji gazoportu.
Łączne koszty z tytułu eksploatacji gazoportu zamkną się w kwocie prawdopodobnie nie mniejszej niż 1,3-1,5 mld zł rocznie.
Moce przerobowe :
1. Moc maksymalna 5 mld metrów sześciennych rocznie.
2.Planowane docelowe wykorzystanie- 35% mocy maksymalnej, czyli ok. 1,8 mld metrów sześciennych rocznie.
Wyjaśnienie : moce te nie dotyczą gazu skroplonego, ale gazu już po regazyfikacji.
Wykorzystanie 35% mocy maksymalnej jest założeniem nader optymistycznym. Pracujące na świecie instalacje wykorzystują moce od kilku do ok 40%.
Przyjmijmy jednak te 35% za obowiązujące i rozpocznijmy kalkulację, jaki udział w cenie gazu bedą miały koszty eksploatacyjne gazoportu :
1,8 mld metrów sześć. gazu będzie kosztować ok. 1.3 mld zł rocznie, czyli ok. 722 zł ( 240 $) za 1000 m. sześc.
W obecnej chwili Rosja sprzedaje nam gaz za 340$ za 1000 m. sześc.
Cena gazu skroplonego na świecie wynosi ok. 150$ dolarów za 1000 m. sześć. plus ok 50-70 $ za transport-razem 200-220 $. Przyjmując więc obecne światowe ceny w momencie uruchomienia gazoportu w 2014 roku cena gazu z gazoportu nie będzie niższa niż ok. 440-460$ za 1000 m. sześc.-240$ z tytułu eksploatacji gazoportu + (200-220$ za sam gaz z dostawą). Należy jednak zwrócić uwagę, że obecne ceny gazu na rynkach światowych są wyjątkowo niskie. Średnia cena gazu na świecie z lat 2004-2010 to ok. 240$. Jeśli więc przyjmiemy taką cenę, to cena gazu z gazoportu w 2014 roku wyniesie ok. 530-550 $ za 1000 m. sześć. W porównaniu z obecną ceną gazu z Rosji (340 $) będzie to wzrost o ok. 53-65%.
W związku z tym, aby w 2014 roku gazoport nie był deficytowy, ceny gazu muszą do 2014 dojść w Polsce do w/w poziomów, czyli w skali roku rosnąć o ok. 12%. Przy optymistycznym założeniu, ze ceny światowe gazu się utrzymają, gaz do 2014 musi zdrożeć z tytułu inwestycji w gazoport o ok. 35-40%, czyli nie mniej niż 8-9% rocznie.
Czy gra jest "warta świeczki" i warto, aby społeczeństwo poniosło dodatkowe obciążenia, dzięki którym, jak zapewnia rząd, Państwo zyska większe bezpieczeństwo energetyczne?.
Po pierwsze koszt budowy gazoportu wydaje się znacznie zawyżony. Według oficjalnych wycen z 2008 roku miał się zamknąć pierwotnie kwotą ok 1.5 mld zł. Od 2004 ceny instalacji gazowych na świecie mają stałą tendencję spadkową.
Po drugie sam gazoport nie załatwia do końca sprawy. Na świecie jest zaledwie niewiele ponad 200 statków-gazowców. Ich liczba wprawdzie rośnie dynamicznie, ale i popyt na gaz również. Dla pełnego bezpieczeństwa powinniśmy więc mieć chociaż jeden własny gazowiec. Jest to koszt ok 150 mln $, ale i zarazem świetny interes, gdyż na każdym transporcie zaoszczędzilibyśmy kilka milionów dolarów.
Po trzecie, na świecie jest w tej chwili tylko 16-18 eksporterów skroplonego gazu, a Polska ma zapewnione dostawy jedynie z Kataru na ok 1 mld m. sześć. gazu rocznie. Przekłada się to na 12-13 dostaw rocznie i wykorzystanie mocy gazoportu w ok. 20%. Innych kontraktów jeszcze nie podpisaliśmy, a w obliczu rosnącego na świecie popytu może być trudne wynegocjowanie dobrych cen. Jeśli nie podpiszemy nowych kontraktów i będziemy wykorzystywać moce gazoportu tylko w ok. 20%, to cena gazu, zapewniająca jego rentowność będzie jeszcze wyższa o ok. 180$. Dodatkowo nie jest pewne, na jakich warunkach jest podpisany kontrakt z Katarem, gdyż rząd utajnił jego treść. Jedyne co jest prawie pewne, to to, że zastosowano w nim niekorzystną dla nas formułę cenową, opartą na cenie ropy.
Po czwarte, olbrzymie koszty eksploatacji, na szacunkowym poziomie 1,3 mld zł rocznie mogą nie zapewnić gazoportowi rentowności nigdy.
Po piąte, na świecie jest obecnie pewien boom na budowę gazoportów i Polska wpisuje sie w ten trend.
Nasz rząd już dawno przekroczył granice działając przeciw społeczeństwu (państwo totalitarne), co z tego wyniknie zobaczymy
Pozdrawiam Polaków patriotów. |
100% prawdy tylko sie dziwie że ludzie nie wyszli jeszcze na ulice i nie włożyli Tuskowi h......... do #%#% .
|
|
| Back to top |
|
 |
elek555 Poziom 23

Joined: 19 Jan 2006 Posts: 3451 Location: between bad good and good evil
|
#35
31 Jan 2012 21:51 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
bibi717, kidu22 -potwierdzam. Grzeję gazem dom, firmę i zgrzytam zębami bo takich relacji ogrzewania w całości kosztów nigdy nie rozważałem. Nie wspomnę już o własnych nakładach na izolację budynku i własne usprawnienia. Tylko telewizor powtarza że mamy kolejny sukces (w ilości złodziei u żłobu). Jest realna szansa że wynikiem kontraktu Pawlaka na ruski gaz będzie rozłożenie na łopatki nas i PGNiG.
Z tego co widać to złodziejom nawet nie zdążymy powiedzieć: sp...aj dziadu -bo to oni na Florydzie już się urządzają (zgodnie z sugestiami Vincenta).
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
31 Jan 2012 21:51 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Starkes Poziom 17

Joined: 10 Oct 2009 Posts: 389 Location: Leszno Wlkp.
|
#36
07 Feb 2012 12:46 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
| elek555 wrote: |
| Niestety coraz częściej widzę że sens ma bilet i płacenie podatków na Florydzie. |
Nie bądź taki pewien - nasz Rząd uzna to za nielegalną próbę unikania podatków ! I Wincenty w zamian za ACTA wynegocjuje, że tą różnicę i tak będziesz musiał zapłacić w Polsce ;-)
A tak na poważnie - to też obserwuję, że to co udaje mi się zaoszczędzić na zużyciu paliwa / gazu / czy prądu - zaraz zabierają mi podwyżki.
I coraz bardziej jestem przekonany, że rządom na rękę jest to, że korzystamy z głównie ze źródeł energii, które ONI mogą łatwo opodatkować ...
|
|
| Back to top |
|
 |
davidoff9 Poziom 4

Joined: 08 Sep 2011 Posts: 8 Location: Tarnowskie Góry
|
#37
07 Feb 2012 15:42 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Koszt zagotowania 1 litra (1kg) wody z użyciem różnych mediów
We wszystkich przypadkach temperatura odniesienia wody na wejściu 7C – zmierzone.
1. Gaz ziemny sieciowy – 0,0416zł
Gaz ziemny sieciowy po uwzgl. opłat stałych - 0,0583zł
2. En. Elektryczna – 0,0549zł
3. LPG - 0,0809zł.
Dodatkowo warto również zwrócić uwagę na sprawność kuchenki gazowej.
Obliczenia:
dT=93C
cw=4,19kj/kgk
m=1litr=1kg
X potrzebna ilość energii X=dT*cw*m = 389,67 kj
Gaz ziemny
cena m3 g.ziemnego = 1,89 zł/m3 - wg mojego rachunku (cena za gaz + zmienna przesyłowa)
zużyto = 0,022 m3 (zmierzone rzeczywiście – odcz. z licznika)
koszt = 0,041672 zł/litr wody
Po uwzględnieniu opłat stałych w gazie cena jednostkowa wynosi 2,65/m3 (średnia za okres 2 miesięcy) w takim wypadku koszt zagotowania 1l wody wynosi 0,0583zł.
Dodatkowo sprawność kuchenki gazowej/palników:
Wd g. ziemnego = 31000 kj/m3
potrzebna ilość energii (X) = 389,67 kj
potrzeba zużycia energii X/Wd = 0,01257 m3
zużyto rzeczywiście wg odczytu: 0,022 m3
sprawność kuchenki = 57,1%! (Wodę gotowałem w czajniku tak aby płomienie nie wystawały poza jego obwód)
Energia elektryczna
moc czajnika 2 kW
cena za prąd (taryfa Vatenfall G11 - opłata stała + przesył) - 0,46 zł/kWh
czas rzeczywisty do zagotowania wody (zmierzony stoperem) (D) = 215 s co daje 0,059722222 h
koszt = 0,054944 zł/litr wody
Dodatkowo sprawność czajnika
moc czajnika (A) = 2 kw = 2 kJ/s
potrzebna ilość energii (X) = 389,67 kj
teoretyczny czas zagotowania (B) = (X/A) = 194,835 s
sprawność czajnika (ZELMER 2kW odrobinę zakamieniony) (B/D)= 90,6%
LPG czyli butla 11kg czy jak kto woli propan butan.
Wd LPG (B) = 46 Mj/kg
Cena butli = 60 zł/butla cena rzeczywista u rodziców we wsi
Ilość gazu =11 kg/butla
koszt 1kg (A) = 5,454545455 zł/kg
koszt 1kJ (C)= (A/B*1000) = 0,000118577 zł/kJ
potrzebna ilość energii X = 389,67 kj
sprawność kuchenki gazowej wyznaczona w oparciu o pomiary zużycia gazu ziemnego = 57%
koszt ( = C*X*0,57)= 0,080869565 zł/litr wody
Edit: popełniłem bład przyjmując cenę gazu ziemnego z rachunku. Wziąłem cenę netto. W tekscie zmieniam na kwotę brutto oraz dodawtkowo podaję wynik po uwzględnieniu opłaty stałej i abonamentowej w przypadku gazu ziemnego.
|
|
| Back to top |
|
 |
krenciu Poziom 4

Joined: 31 May 2009 Posts: 9 Location: Wadowice
|
#38
15 Mar 2012 10:30 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Witam.
Mam lokal gastronomiczny używam butli LPG , zastanawiam się czy opłaca się przejść na gaz ziemny .
Lokal to kebab gdzie prawie przez większość dnia idą dwa piece na gaz LPG i teraz zastanawiam się zamienić frytkownice z prądowej na gaz .
Czy ktoś już może obliczał co się bardziej opłaca bo komentarzy jest sporo i ciężko jednoznacznie określić co taniej idzie i dla tego chciał bym wiedzieć co w mojej sytuacji się bardziej opłaca ?
Będę bardzo wdzięczny za pomoc .
|
|
| Back to top |
|
 |
Walker29 Poziom 19

Joined: 01 Oct 2009 Posts: 730
|
#39
15 Mar 2012 17:55 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Zależy ile tych butli zużywasz w jednostce czasu.
Czy urządzenia mają możliwość pracy na gazie ziemnym?
Pamiętamy, że gaz rachunek za gaz ziemny przyjdzie nawet jeśli nie będziemy go używali(nie jest aż taki mały).
|
|
| Back to top |
|
 |
krenciu Poziom 4

Joined: 31 May 2009 Posts: 9 Location: Wadowice
|
#40
15 Mar 2012 18:02 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Zużywana jest jedna butla dziennie , bo są to piekarniki do kebabu .
|
|
| Back to top |
|
 |
Walker29 Poziom 19

Joined: 01 Oct 2009 Posts: 730
|
#41
15 Mar 2012 19:04 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
W zasadzie jest kilka ale:
urządzenie na gaz płynny potrzebuje przezbrojenia na gaz ziemny
urządzenie takowe może inaczej działać trochę(np. wolniej podgrzewać)
podłączenie gazu ziemnego jeśli takowy jest wymaga specjalnych zezwoleń, trzeba również dowiedzieć się ile takie podłączenie mogłoby kosztować
Przejścia z prądu na gaz nie bałbym się gdyż gaz prawie zawsze daje oszczędność, jednakże jest też niebezpieczny.
Podsumowując:
Przyjmując dość prosty tok liczenia: czym więcej zużywasz tym więcej jesteś w stanie zaoszczędzić na przejściu z gazu płynnego na ziemny.
|
|
| Back to top |
|
 |
bolszy188 Poziom 15

Joined: 18 Oct 2002 Posts: 237 Location: Warszawa
|
#42
16 Mar 2012 11:30 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
No i mamy nowe stawki mazowsze + 38 zł oczywiście netto w koncu mu "Kowalscy" Vat sobie odliczymy :)
|
|
| Back to top |
|
 |
Grzegorz Siemienowicz Poziom 23

Joined: 17 Jul 2003 Posts: 2548 Location: Pruszków
|
#43
16 Mar 2012 13:56 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
| bolszy188 wrote: |
| No i mamy nowe stawki mazowsze + 38 zł oczywiście netto w koncu mu "Kowalscy" Vat sobie odliczymy :) |
Nie strasz. Tylko 9,5 + Vat. :D
|
|
| Back to top |
|
 |
bolszy188 Poziom 15

Joined: 18 Oct 2002 Posts: 237 Location: Warszawa
|
#44
19 Mar 2012 11:55 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
@Grzegorz Siemienowicz nie straszę
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
19 Mar 2012 11:55 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
Grzegorz Siemienowicz Poziom 23

Joined: 17 Jul 2003 Posts: 2548 Location: Pruszków
|
#45
19 Mar 2012 12:00 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
| bolszy188 wrote: |
| @Grzegorz Siemienowicz nie straszę |
Podałeś wzrost dla taryfy W3.6 a niektórzy są w W2.1 .
Procentowo także wzrost cen w taryfie W2.1 jest niższy niż w W3.6 . :D
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
19 Mar 2012 12:00 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
bolszy188 Poziom 15

Joined: 18 Oct 2002 Posts: 237 Location: Warszawa
|
#46
19 Mar 2012 15:25 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
@up tu masz rację
|
|
| Back to top |
|
 |
sancho Poziom 9

Joined: 25 Apr 2006 Posts: 35 Location: Krynica-Zdrój
|
#47
04 Apr 2012 01:00 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
| mita wrote: |
| 11kg starcza mi na 8-10 tygodni |
Witam,
Proszę o informację, dla ilu osób gotujesz / jak często ?
Interesuje mnie średnie zużycie gazu na osobę na samo gotowanie posiłków.
Z góry dziękuję za pomoc.
|
|
| Back to top |
|
 |
mita Poziom 14

Joined: 11 Sep 2006 Posts: 184
|
#48
06 Apr 2012 15:26 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
| sancho wrote: |
| Proszę o informację, dla ilu osób gotujesz / jak często ? |
Gotujemy dla trzech osób. Zazwyczaj codzienni chyba że zupka to na 2 dni :-)
Poza tym normalnie woda na herbatę, kawę itp.
|
|
| Back to top |
|
 |
sancho Poziom 9

Joined: 25 Apr 2006 Posts: 35 Location: Krynica-Zdrój
|
#49
06 Apr 2012 19:39 Re: Butla 11kg z propanem butanem a gaz ziemny |
|
|
|
Dziękuję.
A jak ze zużyciem po zmianie instalacji, tak jak powyżej forumowicze wyliczali?
|
|
| Back to top |
|
 |