Nie śmiejcie się proszę z mojego pytania. Słyszałem bardzo dużo miejskich legend i niesamowitych opowieści o tej sprawie, więc chciałbym zapytać Was, ekspertów od elektroniki, jak to naprawdę jest.
W mojej szkole (liceum) krąży od lat opowieść, że ktoś dysponuje emiterem dźwięków niesłyszalnych dla ucha ludzkiego, który powoduje, że psy wariują i zdychają. Podobno może działać na nie nawet z odległości kilkudziesięciu metrów.
Czy to jest fizycznie możliwe? Czytałem, że zakres słuchu człowieka to 16-20 KHz a psa to 15-30 KHz. Czyli jak się puści miks dźwięków na częstotliwości 23-26 KHz to ludzie tego nie usłyszą a psy tak. Jeśli dźwięk będzie dostacznie intensywny (np. nadawany z odpowiednim wzmacnieniem przez emitator kierunkowy), to psy w w obszarze działania zaczną wpadać w szał.
Z drugiej strony, czytałem, że taka częstotliwość jak 15-30KHz trudno przechodzi przez przeszkody, np. ściany w zabudowie blokowej, więc raczej nie ma szans, żeby takie urządzenie działało efektywnie, np. na 30 metrów. Poza tym, czy pies nawet narażony na takie dźwięki zwariuje? Chyba nie - poszczeka, powarczy i mu przejdzie. Na pewno nie zdechnie czy tym bardziej nie "popełni samobójstwa" :)
Jednak osoby, które opowiadają tę historię zaklinają się, że same widziały takie psy, które zwariowały po domniemanej ekspozycji na takie dźwięki z tego urządzenia.
Bardzo bym prosił fachowców o ustosunkowanie się z punktu widzenia audio-elektgroniki i akustyki do tej sprawy. Chciałbym napisać do szkolnego biuletynu i rozprawić się naukowo z tą popularną plotką, która wydaje mi się z gruntu fałszywa a nawet teoretycznie niemożliwa.
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
Tytułem ciekawostki- dawno, dawno temu kolega przytargał sobie z Niemiec z wystawki telewizor z pilotem ultradźwiękowym.
Po przestrojeniu na naszą fonię zainstalował w domu i cieszył się super sprzętem (no, takie były czasy, u nas wtedy kolorowy telewizor nie był tak popularny), dopóki nie zauważył z przerażeniem, że jak steruje pilotem to pies zaczyna wyć a kot omal nie wywala drzwi w panice...
Wystraszony wywalił pilota do śmietnika, bo jak zwierzęta tak reagują, to widocznie dla ludzi też występuje zagrożenie :D
V.
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
rzymo wrote:
Pewnie "zakres słuchu człowieka to 16-20kHz" zrozumiałeś jako 16kHz - 20kHz a nie 16Hz - 20kHz? ;)
Tak, oczywiście. Pomyliłem się w zapisie zakresu. Przepraszam.
Dziękuję też wszystkim za jednoznaczne sugestie. To niemożliwe. Z drugiej strony przyznacie sami, że to zaskakujące w jakie rzeczy ludzie potrafią wierzyć i jak bardzo niesamowite historie potrafią stawać się popularne ;)
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
Właściwie długotrwałe wystawienie na takie czynniki może doprowadzić zwierze do śmierci.
Widziałem film z eksperymentu na kocie :
> w pierwszej fazie było miło kotek dostawał żarcie i go głaskano
> w drugiej też dostawał żarełko ale też czynnik stresogenny(chyba podmuch powietrza) który jednak nie przeszkadzał w życiu. Po jakimś czasie kotek stał się osowiały i zaczęło wypadać mu futerko.
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
Jak wiadomo, ultradźwięki są od dawna wykorzystywane do odstraszania zwierząt, ale nigdy nie słyszałem żeby jakieś zginęło od tego. Zwierze jak je usłyszy ucieka, przestraszone, nawet jakby odczuwało ból to tym bardziej(reakcja obronna). Poroniony pomysł, jeśli ktoś by zwierze trzymał zamknięte i sprawdzał czy się wykończy czy nie, dla takich ludzi od razu krzyżyk na drogę.
Ta tematyka tym bardziej mnie teraz interesuję, bo wybrałem już temat pracy magisterskiej: "Mikroprocesorowy emitator sygnałów ultradźwiękowych" i właśnie pod kątem odstraszania niechcianych zwierząt (groźne psy, gryzonie czy ptaki).
Skuteczny dystans takich urządzeń zależy od ich mocy, nie wiem jakich mocy są urządzenia dostępne na rynku, wujek google Ci pomoże. I wsadź między książki usłyszane opowieści o zdychających psach, bo to jest dobry temat ale dla bajkopisarzy, i do gazet typu "Fakt".
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
Że biedne zwierzątko ucieka od takich częstotliwości - nic dziwnego. Dla człowieka najbardziej denerwujący jest pisk częstotliwości w zakresie największej wrażliwości ucha (zakres "telefoniczny). Kto wytrzyma dłużej atakowany np. częstotliwością 1-2 kHz z odpowiednio dużym natężeniem? Człowiek jako istota rozumna szuka wyłącznika (w pierwszej kolejności) a jeśli nie może inaczej wychodzi z takiego pomieszczenia zamykając za sobą drzwi. Kotek nie zawsze umie, albo wie jak sobie te drzwi otworzyć więc leci na ślepo - byle dalej od tego drażniącego hałasu. Tym bardziej drażniącego, że w naturalnych warunkach dźwięki o takich częstotliwościach nie występują zbyt często, a już na pewno w dużym natężeniu. Jeśli zwierzątko jest do tego wrażliwe albo co nie daj Boże "sercowe" - może i wykopyrtnąć z nadmiaru emocji...
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
karol_85 wrote:
Ta tematyka tym bardziej mnie teraz interesuję, bo wybrałem już temat pracy magisterskiej: "Mikroprocesorowy emitator sygnałów ultradźwiękowych" i właśnie pod kątem odstraszania niechcianych zwierząt (groźne psy, gryzonie czy ptaki).
Ciekawy temat pracy sobie wybrałeś. Gratuluję.
karol_85 wrote:
Skuteczny dystans takich urządzeń zależy od ich mocy, nie wiem jakich mocy są urządzenia dostępne na rynku, wujek google Ci pomoże. I wsadź między książki usłyszane opowieści o zdychających psach, bo to jest dobry temat ale dla bajkopisarzy, i do gazet typu "Fakt".
Hehe nie wyobrażam sobie, żeby ktoś sprzedawał otwarcie urządzenia z opisem "szybko i dyskretnie zlikwidujesz denerwującego psa sąsiada" :) Od początku podchodziłem do całej sprawy sceptycznie, ale nie żałuję zadania pytania tutaj, bo pojawiło się wiele naprawdę ciekawych wypowiedzi. A z drugiej strony...
dj-MatyAS wrote:
Jeśli zwierzątko jest do tego wrażliwe albo co nie daj Boże "sercowe" - może i wykopyrtnąć z nadmiaru emocji...
No właśnie, czyli teoretycznie to możliwe, ale w bzdurą jest nakręcanie legendy, że elektronicy robią to na masową skalę. Jednocześnie chyba trudno sobie wyobrazić, żeby 2-3 godzinna emisja takiego dźwięku, chociaż niesłyszalna dla ludzkiego ucha, pozostała niezauważona w bloku. Jakieś "drgania powietrza", "buczenie" itp. na pewno ktoś by zarejestrował. Zresztą podobno dzieci, w tym niemowlaki, też słyszą w większych zakresach niż dorośli ludzie, więc spora szansa, że dałyby znać, że coś jest nie tak.
A w ogóle to ja pisałem o psach a Ty dałeś przykład z kotkiem, nie wiem jak jest z zakresem słuchu kotów, ale pewnie mniej więcej to samo...
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
AVE...
Ultradźwięki mogą zabić zwierzę. To proste: włączasz swój tweeter o mocy 300W, a zwierzak przerażony ultradźwiękowym hałasem biegnie na oślep i rozbija łeb na drzwiach...
Druga możliwość, to wsadzić biedne stworzonko do komory rezonansowej zestrojonej na 30-100kHz i zapodać mu sygnał z potężnego wzmacniacza. Raczej tego nie przeżyje...
Co do akustyki, to na ludzi dużo bardziej działają infradźwięki, niż ultradźwięki...
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
karol_85 wrote:
Zwierze jak je usłyszy ucieka, przestraszone, nawet jakby odczuwało ból to tym bardziej(reakcja obronna).
Mój kolega ma taki odstraszacz. Bardzo przydatna rzecz, jak się jeździ rowerem po lesie. Nie widziałem osobiście jak to działa, ale kolega mówił, że parę razy musiał użyć i niektóre psy ledwie dają po sobie poznać, że coś słyszą, ale niektóre padają na glebę i zwijają się jak by je ktoś wrzątkiem polewał. Czy zabić tym można to nie wiem, ale podejrzewam, że może trafić się jakiś wyjątkowo wrażliwy pies który chociażby dostanie zawału jak to usłyszy :P
karol_85 wrote:
Ta tematyka tym bardziej mnie teraz interesuję, bo wybrałem już temat pracy magisterskiej: "Mikroprocesorowy emitator sygnałów ultradźwiękowych"
Mam nadzieję, że "emitator" to jakaś literówka popełniona przy pisaniu posta.
Re: pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit???
Jest ok, taki mam temat. Czyli chodzi o to żeby nie budować zwykłego generatora, tylko urządzenie zdolne generować jakieś sekwencje albo sygnał zmodulowany. A jakie sekwencje to już mam sam dojść w części teoretycznej.
Oczywiście że jest możliwe uśmiercenie zwierzaka, ale właśnie pośrednio: kiedy przerażone wpadnie na pobliski przedmiot albo dostanie zawału. Dużo zależy od rasy psa, a tym samym budowy ucha. Same ultradźwięki emitowane z urządzenia o mocy dostępnej na rynku nic zwierzakowi nie zrobią. Dużo zależy od mocy, ale chore by było konstruowanie urządzenia powiedzmy o mocy kW tylko po to żeby zobaczyć który pies się męczy. Sam nie zamierzam w ten sposób podchodzić do tego tematu, tylko zbadać jakie rasy psów czy inne zwierzęta reagują na poszczególne częstotliwości.
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
Mam psa. Owczarka niemieckiego. Chodząc z nim na spacery, często jest atakowany przez małe kundle. Jak wiadomo nie mogę mu pozwolić aby je pogryzł, bo płacz właściciela sięgał by nieba. Kupiłem odstraszacz ultradzwiekowy f-my DAZER. Pisze na nim, że psy reagują z odległości 20 feet(7 meters). I co? I nic. Bardzo rzadko który pies wykazuje reakcję na taki "gwizdek". A jeśli nawet to tylko 1-2 razy. Później ma go w .... Zastanawiam się nad kupnem pistoletu wiatrówkowego.
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
Kiedyś na fizykę miałem przygotować jakiś temat o dźwiękach w przyrodzie i znalazłem w internecie ,że jakieś zwierzątko było poddane w testach na działanie infradźwięków na 160dB i umarło na skutek przekrwawienia płuc.Może nie na temat ultradźwięków ale wydaje mi się ,że jest to informacja przydatna.
Co do ultradźwięków to poczytaj sobie na internecie "oko moskwy"
Każdy czynnik uciążliwy, na dłuższą metę może być szkodliwy.
Inna sprawa że ultradźwięki są bardzo kierunkowe,
i dość dobrze chłoną je różne materiały budowlane (np. styropian).
Istnieje broń dźwiękowa która rzeczywiście wywołuje wymioty
falą dźwięków (działa mniej więcej jak otwarty silnik spalinowy)
Psy zwracają uwagę na włączone ultradźwiękowe czujniki ruchu (około 40Khz).
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
Quote:
Pogromcy mitów próbowali, nie wyszło :<
Tylko, że jest kilka wersji, w jakim zakresie pasma srajton występuje. Pogromcy próbowali w infradźwiękach, lecz do sprawdzenia jest jeszcze zakres 26kHz. Niby w Brainiac'u to sprawdzali ale.... to jest Brainiac, i nie należy temu wierzyć...
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
Ultradźwięków na pewno nie wytwarza się przy 18" głośnikach w obudowach BR i w dodatku przy 26kHz membrana nie wychyla się tak aby oko ludzkie mogło to zobaczyć.
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
AVE...
Tak duże głośniki miałyby problemy już powyżej 10kHz. Do ultradźwięków używa się głośników piezoelektrycznych. Do infradźwięków używa się subwooferów...
14.8Hz to jeden ze znanych infradźwięków działających na ludzi. Wywołuje silne uczucie niepokoju, czasem wrażenie bycia obserwowanym lub przebywania kogoś/czegoś w pomieszczeniu, gdzie ten dźwięk występuje.
Brązowa nuta ma niby przeczyszczać, ale nie działa. Istnieją grupy infradźwięków, które mogą wywoływać nudności, zmiany ciśnienia krwi, wymioty, a nawet utratę przytomności. Ale przy natężeniu grubo przekraczającym 140dB. Infradźwiękowa broń używająca kontrolowanego zapłonu mieszanki paliwa i powietrza w otwartej komorze miała jeden poważny skutek uboczny: jeśli cel znajdował się zbyt blisko, tracił bębenki. Ciśnienie powietrza skakało zbyt gwałtownie...
Co do ultradźwięków, to rożne psy i koty w różnym wieku i różnej rasy mają mniejszy lub większy zakres słuchu. Stare psy mogą nie słyszeć ultradźwięków. Z kolei szczeniaki i małe kocięta mogą słyszeć nawet do 40-60kHz, o ile mnie skleroza nie myli. Jakieś dwa tygodnie temu był tu temat o dziwnych odgłosach i któryś z użytkowników wspominał, iż jego bodaj kot właśnie reagował na dźwięk przetwornicy impulsowej telewizora, która pracuje w zakresie 25-100kHz w typowej aplikacji...
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
Quote:
Ultradźwięków na pewno nie wytwarza się przy 18" głośnikach w obudowach BR i w dodatku przy 26kHz membrana nie wychyla się tak aby oko ludzkie mogło to zobaczyć.
Naucz się czytać ze zrozumieniem, w Pogromcach sprawdzali infradźwięki, a są pogłoski że srajton występuje w paśmie ultradźwięków, czego nie sprawdzili w odcinku...
Re: Pies zabity przez ultradźwięki - prawda czy mit?
Kiedyś oglądałem ten film ale na discovery i członkowie ekipy mówili że oni żle się czuli a adam nic nie poczuł bo był w centrum. Natomiast pozostali odczuwali mdłości