Wie ktoś może co nakładane było na pola lutownicze? Sam topnik czy pasta z cyną?
Zamiast rączki PACE można użyć stacji na gorące powietrze z odpowiednia dyszą.
Jak się nie ma pieniędzy (jeszcze :D) na taki sprzęt, to się kombinuje. Ja na przykład stosuję Flux + cyna + plecionka + lutownica kolbowa i dużo wprawy, nerwów i jakoś można przeżyć :D PLCC, TQFP, SOIC... bez problemu tak się lutuje ;)
U mnie lutowanie elementów o rastrze 0.5 mm idzie zwyczajna lutownica kolbową z grotem 0.4 mm. Pasta lutownicza na pady, pozycjonowanie układu, lupa na oko i jazda. Daje się. Choc to jest, nie powiem, trudne zajęcie.
Jest to zapewne pasta. Są takie które mają formułę pozwalającą na utrzymywanie "jeziorka" jedynie na padach, nóżkach. Świetnie zmniejsza ryzyko zwarć pomiędzy padami.
Trzeba popatrzeć na specyfikacje, poczytać...
BTW. dozowanie pasty lutowniczej prostą metalową końcówką jest ... nieoptymalne, delikatnie mówiąc.