Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

Deomon 02 Sie 2010 00:45 16470 24
  • Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Witam.
    Chciałbym pochwalić się zrealizowanym projektem wzmacniacza słuchawkowego klasy A, który ukończyłem jakiś czas temu. Zaznaczam, że jest to moja pierwsza konstrukcja, którą chciałbym zaprezentować na elektrodzie. Drobnymi próbami elektronicznymi zajmuję się już od jakiegoś czasu, lecz jest to mój pierwszy projekt, który ma jako tako ręce i nogi.

    Historia

    Projekt ruszył na prośbę kolegi, który kupił sobie słuchawki marki SENNHEISER i chciał cieszyć się ich dźwiękiem przetwarzanym przez dobrej klasy wzmacniacz słuchawkowy. Jako, że jestem samoukiem, a w dodatku trochę cyfrowe dziecię ze mnie, zdecydowałem od razu, że trzeba poszukać odpowiedniego schematu i wg niego wykonać elektronikę. Wybór padł na kit AVT2464, który bazuje na tranzystorach MOSFET. Pomysł na PCB zaczerpnąłem od kolegi carsonpoland, z forum, który popełnił podobną konstrukcję. Jednak, że jestem lekko niezdecydowanym ;P, a w dokumentacji kitu znajdują się dwie wersje schematu (jedna z dodatkowym wzmocnieniem na kolejnym tranzystorze, a druga podająca sygnał bezpośrednio na bramkę głównego tranzystora) postanowiłem, że schematy odpowiednio rozkroję i całość połączę tak, aby można było za pomocą przełącznika przełączać się między jedną a drugą wersją. Całość musiała być zamknięta w estetycznej obudowie, gdyż wzmacniacz docelowo miał wylądować na biurku obok innego sprzętu i jako taki nie mógł się spośród tego gremia specjalnie wyróżniać. Takie to szalone koncepcje przyświecały budowie całego wzmacniacza :D, który w końcowym rozrachunku odwdzięczył się dobrym brzmieniem.

    Przebieg prac

    Schemat z PDFa kitu ( Link ) został przerzucony przeze mnie do Eagla, w kótrym powstały PCB.

    Części głównej,
    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A
    oraz części wejściowych (od góry wersja niewzmocniona, wersja ze wzmocnieniem)
    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Dodatkowo powstały jeszcze płytka od gniazd wejściowych, potencjometrów regulujących głośność oraz zasilacza, które jednak nie są zupełnie ciekawe, jako, że przedstawiają jedynie subtelną drogę od nóżki do pada :), a w przypadku zasilacza jest to klasyczny układ - mostek, kondensator, stabilizator, kondensator.

    Następnie powstał projekt i wizualizacja obudowy wykonana w popularnym programie do tworzenia grafiki 3D :)
    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A
    Jak widać po końcowych zdjęciach koncepcja trochę się rypła ;P

    W czasie gdy zajmowałem się tworzeniem od podstaw obudowy (której produkcja pochłonęła lwią część czasu potrzebnego na wykonanie całości) powoli powstawała też elektronika w przerwach na schnięcie farby itp. Tak więc płytki wykonane metodą termotransferu za pomocą laminarki Lervia KH4410 oraz wytrawiarki własnej konstrukcji. Gdy jednak przyszedł wielki czas lutowania okazało się, że potencjometry montażowe od regulowania prądów spoczynkowych nie pasują w miejsca przeznaczone na nie na płytce. Okazało się, że w Eaglu przejechałem po prostu jedna obudowę dalej i dałem nie ten typ co miałem (wiem - lame fail). Nie chcąc zostawiać potencjometrów wlutowanych na łapu capu musiałem niestety wytrawić nowe wersje płytek które po tej operacji zyskały jeszcze po dodatkowym kondensatorze na wejściu do odfiltrowania składowej stałej (dzięki koledze embe za podpowiedź). Potem wszystko poszło już bez większych problemów. Płytki wylądowały w ukończonej już prawie w międzyczasie obudowie, całość została okablowana i po ustawieniu prądów spoczynkowych zostały przeprowadzone pierwsze testy. Zadowolony z efektów zamknąłem budę dodając w ostatniej chwili bezpiecznik oraz zmieniając gałki potencjometrów frontowych. Wzmacniacz na końcu otrzymał przedni panel i gra tak po dziś dzień :)

    Opis urządzenia

    Głównym odstępstwem od kitowego schematu było pocięcie jego dwóch wersji i złączenie za pomocą przełącznika obrotowego trójsekcyjnego trójpozycyjnego. Wystarczyło to by przełączać oba kanały niezależnie oraz podawać zasilanie na jedną, lub drugą płytkę wejściową.
    Dzięki temu wzmacniacz posiada dwa wejścia osobno regulowane, które mogą być w każdej chwil przełączone. Swoistym "it's not a bug is a future" :) Okazała się środkowa pozycja przełącznika która ze względu na jakoś nie do końca przemyślane prowadzenie masy okazała się jako takim Stand-by :D gdyż w tym położeniu napięcie nie tylko nie dochodzi do żadnej z płytek wejściowych, ale także do płytki głównej (czego niestety nie przewidziałem, ale nawet przydatne ;D) Co do tej nieszczęśliwej masy, a właściwie do mas w liczbie mnogiej, przełącznik jest miejscem, w którym wszystkie one się spotykają (zasilanie, sygnał) i chyba dlatego rozłączając ten węzeł masa nie dochodzi też do części głównej.

    Wzmacniacz jest napędzany zasilaczem strasznie standardowym (jak napisałem wyżej). Składa się on z dwóch części - pierwsza znajduje się w oddzielnej obudowie, w której znajduje się trafo 18V 1.2A, mostek oraz kondensator odfiltrowujący. Dalej kabel prowadzi to wstępne napięcie do obudowy wzmacniacza, gdzie jest dalej "obrabiane" przez stabilizator, który zbija stanowczo zbyt wysokie napięcie (zmierzone 28V) do wymaganych 15V grzejąc się przy tym dość znacznie. Dostał on radiator od starego procesora, a właściwie jego część, gdyż musiałem go niestety rozpołowić, gdyż nie mieścił się do obudowy ;P. Reszta elektroniki to już kitowa klasyka niewarta uwagi gdyż jest już i tak wystarczająco dobrze opisana w dokumentacji kitu.

    Obudowa stanowiła ważny punkt w konstrukcji wzmacniacza, gdyż musiała być w miarę estetyczna. Mam nadzieję, że mi się to choć trochę udało ;D Podstawa jest wykonana z płyty pilśniowej po antyramie oraz dwóch solidnych klocków z płyty wiórowej, które trzymają całość. do tego przykręcony jest panel przedni wykonany z płaskownika o grubości uwaga - 3mm :D Może dla kogoś to niewiele ale osobiście nie chciało mi się ostro rzeźbić pięknych otworków czymś takim, dlatego z góry od początku założyłem że wszystkie otwory jak i części, które w nie wejdą muszą być okrągłe by poradzić sobie przy pomocy zwykłej wiertarki. Góra jest wykonana z blachy ugiętej i powierconej dla wentylacji, pomalowanej na czarno sprayem. Mocniejszą blachę na tył poświęcił pewien stary komputer ze swojej obudowy ;P Niestety zagięcie skrzydełek z tyłu lekko nie wyszło co widać na zdjęciach. Opis panelu przedniego został wykonany w programie graficznym, a następnie wydrukowany, zalaminowany tą samą laminarką, która pracuje u mnie jako lepsze żelazko ;P i przyklejony do płaskownika na sylikon akwariowy.

    Niestety podczas budowy koncepcja panelu przedniego przedstawiona na wizualizacji nie utrzymała się z racji konieczności dołożenia drugiego potencjometru oraz zastosowania przełącznika obrotowego, przez co na froncie zrobiło się dość gęsto. Całość i tak została za radą kolegi embe odwrócona o 180 stopni tak, aby wyłącznik znalazł się po lewej stronie.

    Wszystko w obudowie połączone jest kablem dwużyłowym ekranowanym, gdzie ekran pełni rolę masy.

    Wrażenia z użytkowania/testów

    Wzmacniacz obecnie stoi u kolegi, dla którego był robiony, lecz mam najświeższe informacje z jego działania.
    Obecnie kolega pracuje jednak na wyjściu flat (czyli bez wzmocnienia wstępnego) i ogólnie jest z jakości dźwięku bardzo zadowolony (co najważniejsze :) ). Meldował jedynie małe problemy ze stereo (gorsze pozycjonowanie w CS) oraz szumy na wyjściu amp (zapewne kłania się tu zintegrowana karta dźwiękowa).

    Osobiście wzmacniacz przed wydaniem testowałem tydzień by stwierdzić, że przy zastosowanych małych radiatorach na tranzystory oraz jednym dużym na stabilizator wzmacniacz nie grzeje się bardzo mocno (radiatorów nadal można dotknąć choć są dosyć ciepłe, szczególnie w ostatnie upały). Całość w mojej opini gra bardzo dobrze, słychać dynamikę dźwięku. Wzmacniacz nie brumi oraz nie szumi (leciutkie szumy słyszane u mnie na pełnym regulatorze na wyjściu amp spowodowane raczej kartą dźwiękową gdyż potencjometr znajduje się na wejściu, a po odłączeniu kabla od komputera na tej samej pozycji potencjometru zalega błoga cisza :) ). Jak na swoje skomplikowanie wzmacniacz naprawdę spełnił swoje założenia dotyczące dźwięku.

    Koszt całości zamknął się w granicach 140 zł, na co złożyło się podwójne trawienie płytek oraz całe kombinowanie z dwoma przełączanymi wejściami. Swoje kosztował też transformator do zasilacza. Sama elektronika powinna zamknąć się w około 70-100zł.

    Podsumowanie
    Wzmacniacz gra i to bardzo dobrze. Służy i mam nadzieję będzie służył. Poniżej znajdują się zdjęcia gotowego urządzenia (niektóre przesłane przez kolegę, który interesuje się fotografią) oraz kulawy niestety widok na środek obudowy, a także zdjęcia płytek gotowych modułów. Dorzucam także projekt w całości wykonany w EAGLE.

    Pozdrawiam i czekam na wasze opinie :)

    Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A Wzmacniacz słuchawkowy klasy A

    Załączniki:

    Fajne!
  • #2 02 Sie 2010 09:04
    skaktus
    Poziom 37  

    Z zewnątrz bardzo ładna konstrukcja. Jednak wewnątrz ta ilość kabli przeraża i bardzo psuje wygląd. Wiem że do wnętrza nikt nie patrzy ale to nie powód aby tak utrzymać porządek. Już na bazie projektu mogłeś uwzględnić wejści i wyjścia i pozbyć się przewodów lub ograniczyć ich ilośćdo minimum, a tak teraz mamy pająka.

  • #3 02 Sie 2010 10:02
    picia22
    Poziom 27  

    Moim zdaniem wygląd zewnętrzny ok,co do środka niestety masakra jak po 2wojnie światowej byle jak byle by było.Niby chciałeś dobrze a zrobiłeś bałagań i byle jak. Masz super słuchawki a zastosowałeś byle jakie cinch łączące wzmacniacz z komp lub czymkolwiek.A biorąc pod uwagę ile się na projektowałeś i napracowałeś przy wzmacniacz to jak popełnienie sepuku. Nawet Zdjęcia zrobiłeś profesjonalnie, błagam zlikwiduj kable w środku i zmień okablowanie na lepsze.

  • #4 02 Sie 2010 10:43
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Oczywiście standard: niebieska dioda LED - wiesz, jak to w nocy wali po oczach?
    Reszta OK. Te kable trochę przerażają, ale są one ekranowane i pospinane, więc nie jest jeszcze aż tak źle. Z tym przełącznikiem trochę głupio Ci wyszło - może spróbuj znaleźć błąd?

  • #5 02 Sie 2010 12:25
    mm88
    Poziom 13  

    No tak jak już ci wcześniej mówiłem, ten kabel przyklejony do drewnianego korpusu woła o pomstę do nieba ;p
    Osobiście starałbym się ograniczyć liczbę płytek do minimum (nie trzeba wtedy tyle kabli ciągnąć, lepiej wygląda)
    Doczepiłbym się też tych wszystkich radiatorków - z biegiem czasu pod wpływem ciężaru, w wyniku transportu, przenoszenia, wibracji - hmm nie zbyt dobrze, wygnie się, ukruszy, wyłamie. Jeśli projektowałeś PCB to mogłeś je położyć i przykręcić do płytki.

    Złącza ARK też niezbyt się do tego typu zastosowań nadają.

    I tak jak kolega skaktus już pisał, widać lekki przerost formy nad treścią. Tzn. wszystko dookoła projektu luks (zaprojektowane płytki, design, zdjęcia, opis) ale same sedno sprawy, to co nas najbardziej interesuje - wykonanie - już nie jest tak fachowe.

    Jednak po tych kilku słowach złośliwego krytycyzmu trzeba przyznać że sprzęcik prezentuje się świetnie. Również brzmienie zapewne jest nieprzeciętne ;) I to jest najważniejsze, przecież który z przeciętnych zwykłych śmiertelników będzie zaglądał do środka ;-)

  • #6 03 Sie 2010 12:33
    Kwarcu
    Poziom 11  

    Według mnie niepotrzebne są u ciebie dwa elementy - (na zdjęciach) "wejście Hi-Fi" oraz "wejście wzmacniające". To dodatkowe zniekształcenia spowodowane kondensatorami i tym stopniem wzmacniającym. Jak to usuniesz zniknie problem przełącznika i tych kabli w środku, będzie wtedy prawdziwa klasa A Single-Ended :D
    Ale skoro tak zaprojektowałeś niech zostanie.

    Cytat:
    Doczepiłbym się też tych wszystkich radiatorków - z biegiem czasu pod wpływem ciężaru, w wyniku transportu, przenoszenia, wibracji - hmm nie zbyt dobrze, wygnie się, ukruszy, wyłamie. Jeśli projektowałeś PCB to mogłeś je położyć i przykręcić do płytki.

    Co do małych radiatorków to są one lekkie i nic nie uszkodzą, natomiast ten od zasilacza należałoby przymocować do czegoś stabilnego.
    Skoro to twoja pierwsza poważna konstrukcja, te kilka błędów można sobie wybaczyć, a następnym razem dobrze wszystko przemyśleć. :D

  • #7 03 Sie 2010 14:49
    skaktus
    Poziom 37  

    Kwarcu napisał:

    Co do małych radiatorków to są one lekkie i nic nie uszkodzą, natomiast ten od zasilacza należałoby przymocować do czegoś stabilnego.
    Skoro to twoja pierwsza poważna konstrukcja, te kilka błędów można sobie wybaczyć, a następnym razem dobrze wszystko przemyśleć. :D


    Nawet te małe radiatory są wstanie coś uszkodzić. To jak z wodą drążącą skałę, kropa nic nie zdziała, ale setki tysięcy kropel i już.

    Myślę że jak na pierwszą konstrukcję popełniony błąd z przewodami jest "niewybaczalny" z tego powodu że od zawsze i wszędzie pisane jest o tym, żeby już projektując uwzględnić wejścia i wyjści i ograniczyć przewody.

  • #8 03 Sie 2010 21:23
    Deomon
    Poziom 10  

    Kwarcu napisał:
    Według mnie niepotrzebne są u ciebie dwa elementy - (na zdjęciach) "wejście Hi-Fi" oraz "wejście wzmacniające". To dodatkowe zniekształcenia spowodowane kondensatorami i tym stopniem wzmacniającym. Jak to usuniesz zniknie problem przełącznika i tych kabli w środku, będzie wtedy prawdziwa klasa A Single-Ended :D
    Ale skoro tak zaprojektowałeś niech zostanie.
    Cytat:
    Doczepiłbym się też tych wszystkich radiatorków - z biegiem czasu pod wpływem ciężaru, w wyniku transportu, przenoszenia, wibracji - hmm nie zbyt dobrze, wygnie się, ukruszy, wyłamie. Jeśli projektowałeś PCB to mogłeś je położyć i przykręcić do płytki.

    Co do małych radiatorków to są one lekkie i nic nie uszkodzą, natomiast ten od zasilacza należałoby przymocować do czegoś stabilnego.
    Skoro to twoja pierwsza poważna konstrukcja, te kilka błędów można sobie wybaczyć, a następnym razem dobrze wszystko przemyśleć. :D


    Ach oczywiście, że najprościej byłoby zdecydować się na jedno rozwiązanie. Nawet mi nie musisz mówić ile by to uprościło ;P

    Niestety od początku byłem przyzwyczajony do rozdrabniania wszystkiego jak tylko można gdyż przy błędzie (a te zdarzały się dość często) trzeba było wymienić tylko jedną płytkę, a nie wielką płytę główną. Wiem, że teraz te kable nieładnie wyglądają, ale przy następnych konstrukcjach obiecuję bardziej się postarać.

  • #9 04 Sie 2010 17:16
    OldSkull
    Poziom 27  

    Obudowa ładna, ale:
    - trochę dużo przewodów
    - duża obudowa (co jest spowodowane po części kablami)
    - stopień wstępny jest zupełnie niepotrzebny, tylko wprowadza dodatkowe zniekształcenia i zwiększa pobór prądu. Mam słuchawki 60 omowe i na maksimum to jest zdecydowanie za głośno. Do 100 omów bez problemu na 100% starczy sam wzmacniacz.
    - w przypadku takiego "rozłożenia" konstrukcji, na każdej płytce powinen się moim zdaniem znajdować kondensator od zasilania

  • #10 05 Sie 2010 20:46
    skater156
    Poziom 14  

    Witam, projekt extra:) Mam pytanie jak wygiołeś tą blachę?I na czym odbiłeś te napisy?Czy one były na papierze kredowym?

  • #11 06 Sie 2010 00:32
    Deomon
    Poziom 10  

    Giąłem na giętarce u blacharza, a i tak widać, że nie wyszło zbyt równo (skrzydełka zaginane giętarką ręczną). Co do napisów to niczego nie odbijałem - jest to po prostu zalaminowana kartka papieru z nadrukowanym panelem (trochę czarnego tuszu poszło) przyklejona do płaskownika, który robi za przedni panel.

  • #12 01 Paź 2010 19:25
    drag0n666
    Poziom 9  

    Witam, jakie potencjometry zastosowałeś na wejściu??

  • #13 19 Paź 2010 01:49
    indianka
    Poziom 13  

    Powiedzcie mi proszę bo nie jestem elektronikiem z wykształcenia ale wydaje mi się, że na płytkach jest błąd. A mianowicie na głównej płytce wzmacniacza jest miejsce na kondensatory 1uF oraz na obydwu małych płytkach też, więc coś sie nie zgadza z pierwotnym schematem.Chyba, że w miejsce kondenstora na płytce głównej wsadzić zworę.

  • #14 05 Lut 2011 20:31
    strzałi
    Poziom 13  

    mam prośbę do twórcy tego wzmacniacza,
    proszę o wzory płytek w pdf, ponieważ trochę zajmie przerabianie tych z Eagla.

  • #15 06 Lut 2011 11:11
    bazz93
    Poziom 23  

    Cytat:
    Następnie powstał projekt i wizualizacja obudowy wykonana w popularnym programie do tworzenia grafiki 3D Smile


    jaki to program :> ?

  • #16 25 Lut 2011 12:44
    indianka
    Poziom 13  

    Kolego bazz93 myślę, że to Povray. Kolego Strzałi, nie jestem wprawdzie autorem, ale bez problemu mogę Ci wysłać wersję pcb w pdf-ie. Sam zrobiłem ten wzmacniacz i działa bez problemowo, pomimo, że na forum nikt nie odpowiedział mi na banalne pytanie. Tylko bez stopnia wstępnego działa trochę za cicho. Jeżeli jesteś jeszcze zainteresowany pdf-em to napisz, w 5 minut można to przerobić. Myślę, że autor się nie obrazi. Tak na marginesie ukończyłem teraz wzmacniacz słuchawkowy JLH i działa odsłuchowo o niebo lepiej. Jak wiadomo kwestia brzmienia to indywidualna sprawa.

  • #17 25 Lut 2011 13:19
    strzałi
    Poziom 13  

    Tak, prosiłbym o schemat w pdf.

  • #19 26 Lut 2011 18:52
    Czang16
    Poziom 11  

    mozna było by prosic o dokładny spis elementów tzn potencjometry, kondensatory na ile woltów, rezystory, wszystko co było zawarte w projekcie pana Deomona :P

  • #20 26 Lut 2011 20:44
    indianka
    Poziom 13  

    Czang 16 wszystko masz w pliku źródłowym. Ale proszę bardzo:
    R1,R8 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .30kΩ
    R2,R9 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .10kΩ
    R3−R6,R10 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .15...22Ω
    R7 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .47...51Ω
    R11 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .1kΩ
    R12 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .100kΩ
    PR1, PR2 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .10kΩ
    Kondensatory
    C1,C2 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .1μF foliowy MKT
    C3 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .1000μF/16V
    C4 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .100nF ceramiczny
    C5 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .100...220μF/16V
    C6 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .220…1000μF/25V
    Półprzewodniki
    T1…T3 . . . . . . . . .BUZ10 (BUZ11, IRF530, IRF540)
    U1 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .7815

  • #21 27 Lut 2011 10:08
    Czang16
    Poziom 11  

    bardzo dziękuje Indianko za spis elementów, już biorę się do pracy :P:P, można tez wiedzieć jakie zostały użyte potencjometry do regulacji głośności w projekcie pana deomona, i można tez wiedzieć co to są te duże prostokąty z oznaczeniem K, w projekcie pana deomona?

  • #22 27 Lut 2011 22:09
    indianka
    Poziom 13  

    Proszę bardzo, jest tylko jedna ważna rzecz: spis elementów z oznaczeniami odnosi się do pryginalnego schematu z Elektroniki dla Wszystkich. Musisz porównać ten schemat z wykonanymi w eaglu przez deomona aby powstawiać odpowiednie wartości. Jeżeli zaś chodzi o te potencjometry to są to stereofoniczne 10k, (nie pamietam dokładnego oznaczenia) logarytmiczne jak sie nie mylę z wyprowadzeniami do druku. A te duźe elementy z oznaczeniami K to po prostu kondensatory 1uF foliowe, poliestrowe lub podobne. No i jeszcze jedno, na co zwracałem uwage w moim pierwszym pości w tym temacie - niestety bez odpowiedzi, na obydwu płytkach deomona jest miejsce na te kondensatory 1uF, wiec w przypadku wykonywania wersji wstępnym stopniem wzmocnienia w miejscu na kondensator 1uF na dużej płytce powinno się dać zworę. Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś mądrzejszy poprawi - ale tak jest na schemacie z EdW. Pozdrawiam

  • #23 28 Lut 2011 10:53
    Czang16
    Poziom 11  

    Bardzo dziękuje za odpowiedz ze strony Indianki, jeśli czegoś nie będę wiedzieć to powiem, np jak podłączyć zasilanie czy jak wyregulować wzmacniacz :P, i takie pytanie w projekcie pana deomona jest dioda przy włączniku, to ona jest od razu podłączona od włącznika czy jakoś przez rezystor?, i można jeszcze wiedzieć jak podłączyć ten przełącznik trój stanowy? :D

  • #24 28 Lut 2011 21:05
    indianka
    Poziom 13  

    Nie chciałem nikogo obrazić, ale czasem w pośpiechu zdarzają się różne rzeczy. Człowiek bierze sie do roboty a tu nagle zonk. Dioda przez rezystor, a przełącznik trójpozycyjny mógłby właściwie być dwupozycyjny - włączać i wyłączać stopień wstępny.

  • #25 15 Mar 2011 08:47
    wada

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Klasa A ------- chyba Aaaaale Jaja :D

    Kilometry kabli + Kostki elektryczne = niezłe ogniwa galwaniczne i zniekształcenia TIM :D

    Stopnie połączone kondensatorami nawijanymi :shocked!:
    Nieźle skopana faza sygnału i dziury w paśmie :D

    I jeszcze te BUZ10 do sterowania wózków widłowych - a nie do sprzętu audio
    BUZ10 N-MOS, Ptot- 75 W, Vds- 50 V, Id- 12 A, Vgs(off)- 2,1-4 V - pływające napięcie bramki w zależności od temperatury, spora pojemność wejściowa i bardzo krzywa charakterystyka wzmocnienia.

    Nie będę się rozpisywał - ale Klasa ALE Jaja - to na 100% jest.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME