Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

krzem3 15 Sie 2010 01:05 62815 66
  • Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.


    Witam.

    Jako amator postanowiłem zbudować 14 lampowy wzmacniacz stereo w trybie triody.Wcześniej wykonałem 16 lampowy wzmacniacz w układzie przeciwsobnym UL.w KL.AB,dzielony na właściwy wzmacniacz+zasilacz,który zamieściłem 2008r na forum Elektrody.
    W opisywanym wzmacniaczu wykorzystałem w stopniu końcowym lampy 2 X KT88
    na jeden kanał. W stopniu wejściowym oraz rozdzielaczu fazy zastosowałem po jednej lampie 6N8S.
    W układzie sterowania 2 X 6N8S na jeden kanał,każda z lamp steruje jedną gałęzią stopnia mocy. Zasilacz hybrydowy po jednej lampie 5C3S (5U4GB) oraz wysokonapięciowe diody prostownicze.
    Wizualne odczucia zapewniają 2 lampy EM84.
    Transformator sieciowy toroidalny nawinięty jest na rdzeniu 500W.
    Transformatory toroidalne wyjściowe specjalnie zaprojektowane do pracy
    w trybie triody,pasmo przenoszenia 8 Hz - 84 KHz - 3 dB.
    Powyższe transformatory wykonane są przez firmę Piotra. <wk@talpro.nazwa.pl>
    Potężne dławiki niskiej częstotliwości 3,2H/0,6A na zamówienie wykonał KaKa. kacper(malpa)selenoid.pl
    Wzmacniacz jest wyposażony w dwa wskaźniki LCD do odczytu napięć anodowych,jak również wskazuje stan rozładowania elektrolitów.
    Analogowe wskaźniki do odczytu rzeczywistego sygnału wejściowego.
    Układy dla wysterowania wskaźników analogowych i lamp EM84.
    Do wykorzystania są cztery wejścia sygnałowe,układ zrealizowany jest na przekaźnikach audio.
    Zastosowałem wygodne wejśia i wyjścia głośnikowe typu XLR oraz typowe przykręcane na gołe przewody.
    Układ przełączania przewodów głośnikowych dla dodatkowego wzmacniacza
    zrealizowany jest na przekaźniku,bez mozolnego przepinania przewodów głośnikowych.Sprzężenie zwrotne dwustopniowe (przełącznik)
    Włączenie elastyczne wzmacniacza zapewnia soft-start.
    Układ opóźnionego załączania napięć anodowych jest na przekaźnikach,włączenie następuje po 45 sek.funkcja stand-by umożliwia odłączenie napięć anodowych, a później bezpieczne wyłączenie wzmacniacza.
    Chłodzenie wewnątrz obudowy zapewnia wentylator,włączenie następuje automatycznie po przekroczeniu 50 C.

    Obudowa.
    Po wielu przeróbkach zastosowałem obudowę z amplitunera.
    Transformatory wyjściowe,sieciowy,dławiki oddzielone są ekranami z blachy
    nierdzewnej o grubości 1,5mm.
    Podwójne panele górne wykonane z 1,5mm blachy stalowej,
    panel wewnętrzny na którym zamontowane są podstawki lampowe,
    listwy montażowe,złącza.To wszystko przykrywa panel zewnętrzny (ozdobny).
    Pierścienie wokół lamp wytoczone są ze stali i galwanicznie połączone z panelem.
    Obudowa wzmacniacza pomalowana jest lakierem metalik w kolorze red carnival,
    częściowo panel przedni oraz tylny w kolorze czarnym.

    Relacja i zdjęcia z budowy wzmacniacza od A - Z

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Jak widać na zdjęciach prawie 80% miejsca w obudowie wzmacniacza zajmuje zasilacz.W porównaniu do niektórych tanich konstrukcji wzmacniaczy komercyjnych to dobry bezkompromisowy rezultat,zapewniający solidne odtwarzanie niskich tonów przy umiarkowanym wieczornym słuchaniu.
    W tym wzmacniaczu w stosunku do poprzedniego,pojemności filtrujące będą mniejsze ze względu na zastosowanie dużych dławików niskiej częstotliwości.
    Kilkanaście elementów zasilacza będzie jeszcze zamontowanych na górnym panelu,jak lampy prostownicze,diody prostownicze,elektrolity.
    Elektrolity były częściowo formowane przy mniejszych napięciach,są właściwie nowe z produkcji z 2000r.
    Przedstawiam zdjęcia z dalszych prac montażowych.

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Przy pracach mechanicznych jest dużo obróbki ręcznej.Wykonanie ręczne otworów na podstawki lampowe w panelu wewnętrznym oraz wykonanie otworów o większych rozmiarach w panelu zewnętrznym pod cokoły lamp,wymaga sporo wysiłku.
    Otwory pomiędzy dwoma panelami muszą być centrycznie wykonane.
    W dolnym i górnym panelu nawierconych jest dużo otworów wentylacyjnych.
    Po zakończeniu prac w dolnej części obudowy,można będzie zająć się montażem pod kątem elektroniki na górnym panelu wzmacniacza.


    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Relacja z przebiegu dalszych prac montażowych.

    Moje przemyślenia dotyczyły uporządkowania montażu przestrzennego,aby nie był to obraz kłębowiska biegnących przewodów.
    Doceniłem również możliwość zastosowania listw montażowych,na których można umieścić część elementów zasilających,mniej wrażliwych na zakłócenia i.t.d.
    Każdy ma swój sposób montażu, jako amator w ramach swoich skromnych możliwości postanowiłem zastosować montaż mieszany. Listwy montażowe które kilka lat temu zamówiłem w firmie Printor, postanowiłem wykorzystać w moim wzmacniaczu.Będą one służyły jako moduły,które można szybko wylutować w celu serwisowania.
    Moje obserwacje przez lata sprzętu,od pierwszych lampowych TV oraz sprzętu radiowego, są teraz bardzo pomocne przy konstrukcji wzmacniaczy.
    Na wspomnianych listwach zamontowałem elementy zasilania dla układu wzmacniaczy wstępnych i sterowania na lampach 6H8C. Do wysterowania lamp mocy KT-88 postanowiłem zastosować po dwie wspomniane lampy na kanał.
    Lampy połączone są równolegle, po jednej 6H8C na jedną gałąź daje możliwość należytego wysterowania lamp mocy KT-88
    Na drugiej listwie montażowej zamontowane są elementy dla stopni mocy i podwójnie diody prostownicze 2 X 4szt BY228/1500V zasilające lampy prostownicze 5C3S po jednej na kanał,w układzie hybrydowym. Na dwóch mniejszych płytkach zamontowane są elektrolity 2 X 66uF/400V w połączeniu szeregowym oraz rezystory 150K wyrównujące napięcia.Elektrolity,to pierwsza faza filtracji wychodzącego wyprostowanego napięcia z lamp 5C3S, które poprzez wielostykowe złącza 10A dostarczane jest przez dławiki 3,2H/0,6A do baterii elektrolitów usytuowanych w dolnej części obudowy.
    Przedstawiam schemat wzmacniacza który dla przejrzystości podzieliłem
    na trzy części.
    Zasilacz hybrydowy.
    Układ wejściowy,z rozdzielaczem fazy i sterowania.
    Wzmacniacz mocy.

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Schemat zasilacza hybrydowego dla jednego kanału.

    Transformator sieciowy toroidalny,rdzeń 500W.
    Dławik 3.2H/0.6A
    Lampa prostownicza 5C3S,możliwa zamiana na lampę 5U4GB Electro-Harmonix,
    wielokrotnie droższą od 5C3S, ale pracującą bardzo stabilnie.
    Diody wysokonapięciowe D1- D4 BY228
    Rezystory R29-R36 - 150K, R25 - 100R.
    Kondensatory elektr. C13 - C14 - 66uF/400V, C16 - C21 - 470uF/400V, C15 - 0.22uF/1000V.
    Na schemacie dorysowane są dodatkowe układy w postaci bloków,filtr przeciwzakłóceniowy,
    soft start,z zasilaczem +12V,układ opóźnionego załączania napięć anodowych z zasilaczem +12V,zasilacze wskaźników LCD i diod LED,których nie będę opisywać.

    Schemat stopnia wejściowego z rozdzielaczem fazy i sterowania.

    W katodzie pierwszego stopnia zastosowałem w szeregu potencjometr drutowy R54/220R do precyzyjnego ustalenia punktu pracy lampy.W anodach zastosowałem w szereg z rezystorami R5,R7/10k potencjometry PR-ki na podkładzie cementowym R29,R52/22K,w celu dokładnego wyregulowania napięć anodowych.
    Ta możliwość daje usunięcie zniekształceń i ma duży wpływ na jakość dźwięku.
    Nie podaję celowo napięć przy anodach,aby kto skorzysta ze schematu ustawił napięcia według swojego uznania.
    Sprzężenie zwrotne wykonałem jako dwupoziomowe,(przełączane).
    Jeżeli ktoś ma wątpliwości jakie ma zastosowanie rezystor R53 - 100R pomiędzy anodą 1 a siatką 2,to wyjaśniam że wstawiłem go celowo dla eksperymentu.
    Napięcie anodowe przy anodach lamp wysterowania jest na poziomie +180 do +182V,
    w katodach 4,6V,możliwa ewentualna korekcja,w katodach 470R, 5,6V,
    napięcie anodowe +200V.

    Wykaz elementów:
    Lampy 3 X 6H8S.
    Potencjometr 100K Alps
    Rezystory:
    R2 - 470K, R3 - 2.2K, R4 - 680R, R5 - 10K, R7 - 10K, R8 - 22K, R9 - 2.2K,
    R10 - 2.2K, R11 - 4,72K/5W, R12 - 2.76K/10W, R13,R14 - 22K, R15,R16 - 47R,
    R17,R18 - 368R, R19 - 2.2K, R20,R21 - 47R, R22,R23 - 22K, R24 - 33K*,
    R29 - 3.3K, R37 - 2.2K, R47,R48,R49,R50 - 330K, R51 - 22K, R52 - 22K,
    R53 - 47* do 100R*, R54 - 220R reg.
    Kondensatory:
    C3 - 0.22uF/1000V SCR, C4,C5 - 10uF/470V, C6 - 0.22uF/1000V Vima
    C7,C8 - 0,22uF/1000V SCR, C9,C10 - 0.47uF/1000V SCR, C11 - 0.22uF/1000V,
    C12 w sprzężeniu zwrotnym należy dopasować według swojego uznania,
    lub nawet pominąć.

    Schemat stopnia mocy w trybie triody.

    Lampy mocy 2 X KT88 Svetlana "Logo"
    Rezystory:
    R38,R39 - 330K, R40 - 2.2K, R41, R42 - 470R/10W ceramiczne.
    R43 - 2.2K, R44,R45 - 100R, R46 - 220R/6W
    Kondensatory:
    C22,C23 - 100uF/250V Rubicon, C24 - 0.22uF/1000V Vima

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Na łączówkach bocznych dla kanałów L-R są wyprowadzenia pomiarowe prawie wszystkich punktów pracy wzmacniacza.

    Wyjaśniam.
    Po podłączeniu płyty głównej do złącz z dolną częścią zasilacza nie można górnego chassis odwrócić aby zrobić pomiary ze względu na krótkie wyprowadzenia przewodów do złącz.
    Zastosowałem krótkie przewody aby nie wprowadzały różnych zakłóceń,dlatego pomiar różnych punktów pracy możliwy i wygodny jest po zdjęciu jedynie pokrywy obudowy,bez odwracania
    górnego chassis.

    Uruchomienie.
    Zasilacz dla jednego kanału obciążyłem trzema żarówkami w szeregu po 40W,po włączeniu zasilania układ soft startu zadziałał prawidłowo. Zasilanie anodowe na transformator wyjściowy oczywiście odłączyłem przez wyjęcie bezpiecznika.Zasilacz działa bez zarzutu,żarówki zaświeciły się łagodnym światłem. Następnie po włożeniu do podstawek wszystkich lamp dla jednego kanału,wyjście wzmacniacza obciążyłem rezystorem 6,8R/50W.Włączyłem napięcie zasilające,żarzenie lamp jest prawidłowe,układ opóźnienia włączenia napięcia anodowego zadziałał poprawnie.Obserwując lampy i nie czując żadnej spalenizny,postanowiłem wykonać pomiary napięć na listwach pomiarowych.
    Napięcie anodowe ustabilizowało się na poziomie +430V.

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Po precyzyjnym ustaleniu napięć Anoda 1,Anoda 2,Katoda 2 stopnia wejściowego,odwracacza fazy,układ działa poprawnie.
    Pozostałe układy,jak sterowania i stopni mocy pracują bez zarzutu.
    Pierwsze odsłuchy były dla moich uszu szokujące,wyjątkowa szczegółowość sceny dźwiękowej,tony wysokie i średnie,krystalicznie czyste.
    Zadziwił mnie bas swoją przejrzystością,sprężystością i zarówno miękkością.
    Wzmacniacz na lampach KT88 w trybie triody, to zupełna inna przygoda odsłuchiwanego dźwięku,moim zdaniem znaczna przewaga nad wzmacniaczami PP.UL.w KL.AB.

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.






    Źle zamieszczone zdjęcia, post pod postem, ostrzeżenie.
    Poprawiłem.
    (joy_pl)


    Fajne!
  • Megger
  • #2 15 Sie 2010 05:54
    flubber.trip
    Poziom 27  

    Witam. Normalnie mnie zatkało (aż mi słuchawki z uszu wypadły ;)). Przepiękna i niesamowicie starannie wykonana konstrukcja. Takiego czegoś jeszcze tu nie było i nie widziałem w amatorskim wykonaniu takiego wzmacniacza, jedynie fabryczne. Ale żeby nie było zbyt pięknie, przyczepię się do wyświetlaczy LCD. Absolutnie tutaj nie pasują i psują połowę efektu. Lepiej byłoby wykonać, najlepiej na neonówkach, prosty wskaźnik, który pokazywałby napięcie za niskie, za wysokie, oraz odpowiednie.
    Jakie są mniej więcej koszty wykonania (chociaż sam nie wiem czy chcę je znać ;)).

    Pozdrawiam

  • #3 15 Sie 2010 07:57
    krzem3
    Poziom 17  

    Witam.

    No cóż.wzmacniacz wykonałem dla siebie z pełną kontrolą napięć anodowych.
    Nad wskaźnikami LCD długo się zastanawiałem,lecz dla wygody postanowiłem
    je zamontować.Oczywiście mogą budzić kontrowersje jak również
    wybrany kolor red carnival.
    Koszty wykonania wzmacniacza są jednak wysokie,dlatego nie podałem.
    Dziękuję za ocenę.

    Pozdrawiam.

    krzem3

  • #4 15 Sie 2010 08:36
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...


    I jednak podaj koszt - chcę się przestraszyć...

  • #5 15 Sie 2010 11:22
    kokodin
    Poziom 21  

    Jak na to patrzę to widzę tył od Ferrari F-50. Przy takiej konstrukcji to raczej swojej nie mam co pokazywać, zmiotło by mnie na miejscu. To jest piękne. A ten czerwony to wcale nie taki głupi pomysł. Przy czarnych plastikach, stali i aluminium, drewnie i płytach wiórowych, kocach, to po prostu odstaje w dobrym tego słowa znaczeniu. Ilość lampek tez może początkującego zastanawiać.
    A tak od siepie: To nie wygląda jak DIY, patentuj projekt i idź z tym do jakiegoś wytwórcy masowego. Może jeszcze na nim zarobisz.

  • Megger
  • #6 15 Sie 2010 12:36
    krzem3
    Poziom 17  

    Może wszystko okey,tylko lat za dużo,a następna sprawa to nie jestem
    elektronikiem,traktuję to jako dość drogą zabawę.
    Starałem się nie powielać konstrukcji lampowych,dlatego może moje zbyt
    odważnie wyglądają i prowokują.
    Nie jestem w stanie zamieścić zdjęć przez ładuj obrazek,jest ich dużo
    a w dodatku trzeba zamieszczać od końca,aby uzyskać kolejność.
    Jak moderator skasuje temat,może poprawi,każde forum ma inny
    sposób ładowania zdjęć.
    Przygotuję jeszcze kilka pomiarów.

    Dziękuję za przychylne oceny.

    Pozdrawiam.

  • #7 15 Sie 2010 19:59
    236759
    Usunięty  
  • #8 15 Sie 2010 21:56
    krzem3
    Poziom 17  

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.
    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

    Zamieszczam pomiary przebiegu prostokąta sygnałem 1 KHz,sygnał wzorcowy
    u dołu ekranu. Pomiar zniekształceń nieliniowych sygnałem trójkątnym 1 KHz
    przy mocy 20W mocy,drugi kanał obciążony rezystorem 6,8R/50W.
    Przebieg prostokąta to pomiar który zastępuje kilka innych pomiarów i jest
    najbardziej krytyczny pod względem pomiarów. Pomiary wykazują brak oscylacji
    przebiegów, co może świadczyć o małych zniekształceniach wzmacniacza.
    Przy pełnym wysterowaniu 2 X 37W nie słychać zniekształceń i przesterowania.
    Następnym razem zamieszczę pozostałe pomiary.
    krzem3



    -----------------------------------




    Odpowiem na kilka wcześniej zadanych pytań.
    Pracę nad konstrukcją wzmacniacza to jesień 2009 roku,zaczynałem od prac
    mechanicznych przy obudowie,kompletowaniem potrzebnych części,
    oczekiwaniem na zamówione transformatory,dławiki,elementy elektroniczne,
    kompletowaniem lamp elektronowych,oczekiwaniem na polakierowanie obudowy.
    Wszystko to jednak trochę trwało,a ja pomału bawiłem się w ślusarza,blacharza.
    Oczywiście po skompletowaniu części elementów zabrałem się za montaż
    wzmacniacza.Na wiosnę tego roku zakupiłem sprzęt pomiarowy oscyloskop Metrix,
    generator sygnałowy NDN DF1641A,miernik mocy PWT-5A.

    Po uruchomieniu wzmacniacza,jako amator nie miałem pojęcia o wykonaniu
    jakichkolwiek pomiarów,pomogli w podstawowych pomiarach użytkownicy z Triody.
    Często pada zapytanie o koszt wykonania wzmacniacza,napisałem że koszty
    są duże,ponieważ 98% elementów to nowe zakupione po cenach detalicznych.
    Transformatory wyjściowe,dławiki o podwyższonych parametrach
    wykonane były na zamówienie. Koszty wykonania wzmacniacza są wysokie i raczej nie są na przeciętną kieszeń pasjonaty DIY.

    Wskaźniki pomiarowe LCD dla napięć anodowych narobiły trochę zamieszania.
    A odtwarzacz CD z lampą elektronową na wyjściu też może budzić kontrowersję.
    Wzmacniacz ma być przyjazny dla użytkownika,wcześniejszy wzmacniacz
    ze wskaźnikami analogowymi też rozpalał emocję,a stosowanie diod LED?
    Mnie szczególnie interesuje funkcjonalność,wyposażenie i niezawodność
    urządzenia. Każdy z nas ma swoje przemyślenia co do budowy wzmacniacza
    i zastosowania w nim potrzebnych,czy zbędnych elementów.
    Dlaczego zastosowałem wskaźniki LCD dla napięć anodowych,a nie inne
    rozwiązanie.Zajmują mało miejsca,którego już było brak aby zastosować inny wariant. Bardzo istotną sprawą jest aby po przejściu w stan stand-by,to
    jest wyłączenie napięć anodowych,nie wyłączać natychmiast wzmacniacza
    z sieci,ponieważ na anodach lamp pozostaje jeszcze wysokie napięcie.
    Wskaźniki LCD wyświetlają stan rozładowania baterii elektrolitów i spadek
    napięcia anodowego do zera,wówczas wzmacniacz można wyłączyć z sieci.
    Z obserwacji i życia wiem że do wszystkiego można się po pewnym czasie
    przyzwyczaić i oswoić,nawet ze wskaźnikami LCD.

    Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moją konstrukcją.

    Pozdrawiam
    krzem3

  • #9 16 Sie 2010 02:42
    Zenek
    Poziom 30  

    Też dołączam się do słów uznania. Reprezentacyjna rzecz wyszła, no i pewnie pięknie działa i działać będzie....
    Co do wskaźników LCD, rzeczywiście psują nastrój.
    Ja, gdybym dostał taki sprzęt w prezencie, przymocowałbym na nich cienką, rubinową szybkę, wielkości czarnego pola ze wskaźnikiem wysterowania wyżej i podświetlił pola odczytu LCD czerwonymi diodami od środka wskaźników.
    Bowiem... skoro już postawiło się na lakier metalic red carnival, który nie służy raczej do poprawy funkcjonalności czy niezwodności to trzeba iść za ciosem, "stylistycznym".
    No ale o gustach się nie dyskutuje podobno.
    Racja, można się oswoić. Niestety często się okazuje, że oswoiliśmy się z rzeczą, z którą oswoić nie powinniśmy się byli, bo wtedy... tylko my jedyni nie widzimy, że w niej jest coś jakby "nie tak" ;-)

  • #10 16 Sie 2010 09:22
    chaka
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A mi się on zupełnie nie podoba. 5 traf przykręconych do cienkiej blachy nie stanowy solidnej konstrukcji. Nie toleruję także montażu przestrzennego i na listwach łączeniowych we współczesnych urządzeniach. Wszystko jest tu połączone na stałe przewodami uszytymi na miarę. Ani tu coś naprawić ani pomierzyć.

    Co do wyglądu, to lakier wygląda fatalnie. Taki lakier ładnie wygląda na prostych kształtach, a tutaj z lampami, ich pierścieniami, otworami i ŚRUBAMI zupełnie nie pasuje.

    Całość budzi we mnie wrażenia podobne jakie mam na widok ospojlerowanego Golfa 2 na 17 calowych felgach. Ale to tylko rzecz gustu.


    XLR'y na wyjściach głośnikowych to najgłupszy pomysł lat 80-tych, a Ty go nadal stosujesz. Dziś mamy speakony które są przystosowane do znacznych prądów a gniazda NL4MP kosztują 7zł...

  • #11 16 Sie 2010 11:43
    krzem3
    Poziom 17  

    chaka napisał:
    A mi się on zupełnie nie podoba. 5 traf przykręconych do cienkiej blachy nie stanowy solidnej konstrukcji. Nie toleruję także montażu przestrzennego i na listwach łączeniowych we współczesnych urządzeniach. Wszystko jest tu połączone na stałe przewodami uszytymi na miarę. Ani tu coś naprawić ani pomierzyć.

    Co do wyglądu, to lakier wygląda fatalnie. Taki lakier ładnie wygląda na prostych kształtach, a tutaj z lampami, ich pierścieniami, otworami i ŚRUBAMI zupełnie nie pasuje.

    Całość budzi we mnie wrażenia podobne jakie mam na widok ospojlerowanego Golfa 2 na 17 calowych felgach. Ale to tylko rzecz gustu.


    XLR'y na wyjściach głośnikowych to najgłupszy pomysł lat 80-tych, a Ty go nadal stosujesz. Dziś mamy speakony które są przystosowane do znacznych prądów a gniazda NL4MP kosztują 7zł...


    krzem3 pisze.
    Co nie odróżniasz dławików od transformatorów,transformatory są mocowane
    dodatkowo do ekranów ze stali chromoniklowej 1,5mm,a dolna część chassis
    jest z solidnej sztywnej blachy stalowej.Wzmacniacz nie jest do użytku
    estradowego,a waży prawie 40 kg i stoi spokojnie na stoliku.
    Co do montażu,to właśnie montaż przestrzenny jest najbardziej ceniony,
    ale za to pracochłonny.

    "Chaka" pisze.
    Wszystko jest tu połączone na stałe przewodami uszytymi na miarę. Ani tu coś naprawić ani pomierzyć.

    krzem3 pisze.
    A co tu można naprawiać,wszystko jest z rezerwą,ewentualnie lampy wymienić.
    Nie zauważyłaś listw pomiarowych po obu stronach panela górnego,które
    są przeznaczone do pomiaru wszystkich podstawowych napięć zasilających. Dla napięć lamp prostowniczych +500V (pierwszy elektrolit)
    Dla +Ua 430V
    Dla katod lamp KT88
    Dla napięć dla lamp sterujących.
    Dla napięć dla układu wejściowego.
    Dla napięć anodowych lamp sterujących.
    Dla napięć anodowych układu wejściowego,odwracacza fazy.
    Dla katod lamp sterujących.
    Dla katod lamp układu wejściowego,odwracacza fazy.
    Wszystko można pomierzyć po zdjęciu tylko panela górnego.
    Natomiast połączenia pomiędzy dolną,a górną częścią wzmacniacza
    są obsługiwane przez wielostykowe złącza 10A,dla lewego i prawego kanału.
    Dodatkowe układy i inne połączenia obsługiwane jest przez 16 miniaturowych złącz,dla szybkiej diagnostyki.
    Układy na listwach montażowych z drukiem,można szybko serwisować.

    "Chaka" pisze.
    Ale to tylko rzecz gustu.

    krzem3 pisze.
    Lakier,to jak na paznokciach u kobiety,rubinowy może się nie podobać,
    ale perełkowy,czy młotkowy... Nie przepadam za disco polo,ale majteczki w kropeczki...

    krzem3 pisze.
    XLR'y dla mnie to najlepszy pomysł,wygodne w użyciu i szybkie w demontażu.
    Nawet świadczy o tym cena złączy.
    Jak można było nie zauważyć typowych gniazd głośnikowych,prawa strona.
    Tak na pocieszenie to "Chaka" jako jedna z pierwszych osób spojrzała do wnętrza wzmacniacza.

    Pozdrawiam.

    krzem3

  • #12 16 Sie 2010 15:50
    236759
    Usunięty  
  • #13 16 Sie 2010 22:37
    krzem3
    Poziom 17  

    Zupełna racja.
    Wzmacniacz tranzystorowy ma mniejsze zniekształcenia,
    szerokie pasmo przenoszenia,dużą moc.
    Ale czy zniekształcenia skrośne są słyszalne w lampowym wzmacniaczu?
    Lampowy czaruje dźwiękiem i mniej jest męczący niż tranzystorowy.

    Podaję kilka pomiarów wzmacniacza.
    U dołu ekranu przebieg wzorcowy.

    Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody. Wzmacniacz lampowy DIY w trybie triody.

  • #14 17 Sie 2010 10:37
    MinisterQ
    Poziom 17  

    Wszyscy się zachwycają wyglądem (no, poza nielicznymi wyjątkami)... A według mnie to swoiste kuriozum, w przypadku takiego urządzenia, o dosyć konkretnym zastosowaniu jak wzmacniacz. Owszem, miło jest gdy swoim wyglądem nie szpeci pokoju - a wręcz przeciwnie, niemniej czy o to właśnie w tym przypadku przede wszystkim chodzi?

    W ogóle zauważyłem że w przypadku konstrukcji lampowych niekiedy to właśnie sam wygląd ma niemalże podstawowe znaczenie. Wzmacniacz mógłby mieć najpiękniejsze brzmienie, ale zostanie zmieszany z fekaliami za niedopracowany wygląd. Nie umniejszam w tym przypadku zdolności manualnych autora pod tym względem, niemniej mnie, przede wszystkim interesowało by właśnie brzmienie takiego wzmacniacza. Może jestem skrzywiony, trudno.

    Patrząc na oscylogramy prostych sygnałów można wysnuć wniosek że wzmacniacz jest poprawny, i nie wprowadza jakichś tragicznych zniekształceń, ale to za mało niestety by go w pełni ocenić.

  • #15 17 Sie 2010 11:21
    236759
    Usunięty  
  • #16 17 Sie 2010 12:39
    Tęcza
    Poziom 14  

    Witam serdecznie.
    Dlaczego do zasilania lampowego wzmacniacza nadal stosujesz układy prostujące w oparciu o lampy?
    Brałeś w ogóle pod uwagę ewentualne alternatywne rozwiązania w oparciu o nowoczesne elementy półprzewodnikowe?
    Pozdrawiam.

  • #17 17 Sie 2010 13:05
    krzem3
    Poziom 17  

    MinisterQ napisał:
    Wszyscy się zachwycają wyglądem (no, poza nielicznymi wyjątkami)... A według mnie to swoiste kuriozum, w przypadku takiego urządzenia, o dosyć konkretnym zastosowaniu jak wzmacniacz. Owszem, miło jest gdy swoim wyglądem nie szpeci pokoju - a wręcz przeciwnie, niemniej czy o to właśnie w tym przypadku przede wszystkim chodzi?

    W ogóle zauważyłem że w przypadku konstrukcji lampowych niekiedy to właśnie sam wygląd ma niemalże podstawowe znaczenie. Wzmacniacz mógłby mieć najpiękniejsze brzmienie, ale zostanie zmieszany z fekaliami za niedopracowany wygląd. Nie umniejszam w tym przypadku zdolności manualnych autora pod tym względem, niemniej mnie, przede wszystkim interesowało by właśnie brzmienie takiego wzmacniacza. Może jestem skrzywiony, trudno.

    Patrząc na oscylogramy prostych sygnałów można wysnuć wniosek że wzmacniacz jest poprawny, i nie wprowadza jakichś tragicznych zniekształceń, ale to za mało niestety by go w pełni ocenić.


    Krzem3 pisze.

    Masz rację,niejeden dobrze brzmiący wzmacniacz nie ma należytego wyglądu
    zewnętrznego.Jednak to sprawa producentów,którzy nie doceniają opakowania
    produktu który będzie spełniał oczekiwania nabywcy.
    Z drugiej strony wyroby komercyjne mają swoje uzasadnienie w cenie, poprzez ograniczenie kosztów produktu,dlatego nie dziwię się ze tak to wygląda.
    Inna sprawa dotyczy dobrych wzmacniaczy ale na ogół tanich,klient
    popatrzy na wyrób z przymrużeniem oka i nie kupuje,ponieważ cena nie sugeruje
    jego dobrej jakości.
    Wracając do mojego wątku wzmacniacza,to część wyrażanych opinii nie dotyczyła
    tylko wyglądu,lecz dotyczyła również montażu,zostały jednak skasowane.
    Wzmacniacz był odsłuchiwany przez kilka osób,którzy znają temat,a mają
    na wyposażeniu wzmacniacze za kilkanaście tys.$.
    Nie mogę wyrazić i przesłać wrażeń odsłuchowych przez E-mail,lub przywieźć
    Tobie "minister Q" w aktówce,a jutro prawdopodobnie będę w Będzinie.
    Możemy się jednak umówić na spotkanie przy kawie i porozmawiać.
    Jestem sam zdziwiony wynikiem sesji odsłuchowej,że wzmacniacz DIY wykonany
    prawie na kolanach,otrzymał dobrą recenzję.

    Proszę pisać,krytykę również przyjmuję.

    Pozdrawiam.
    krzem3.

  • Megger
  • #18 17 Sie 2010 14:06
    .:Proxy:.
    Poziom 12  

    Ja zadam dosyć przewrotne pytanie. Kogoś kto wkłada tyle pracy i pieniędzy w taka konstrukcję, żeby móc się cieszyć nieskazitelnym ciepłym dźwiękiem (oczywiście wg. własnego gustu) pewnie nie interesuje to ile ta konstrukcja pochłonie energii aby mogła wzmocnić i ocieplić ? ten sygnał.
    Mnie bardzo interesuje, więc zapytam: Ile ta konstrukcja pobiera mocy z gniazdka ? Jaką moc uzyskuje już się dowiedziałem. Bardzo proszę jeśli to możliwe aby Pan przybliżył mi ta sumę.

    Gratulacje konstrukcji.

  • #19 17 Sie 2010 14:44
    krzem3
    Poziom 17  

    pandy napisał.

    Gdybys mial wyniki z systemu klasy Audio Precission to byloby bardzo cenne info.
    Mysle ze dobra karta audio do PC dalaby namiastke takiego profesjonalnego analizatora audio (generator/rejestrator) a i moglaby byc tansza niz porownywalnej klasy fizyczne generatory i mierniki mocy.

    Odpowiem tak.

    Nie jestem producentem wzmacniaczy,więc tak profesjonalnych pomiarów
    nie muszę wykonywać,poza tym jestem tylko amatorem.
    Na kartach,programach komputerowych właściwie się nie znam.
    Wzmacniacz o bardzo dobrych parametrach na papierze niekoniecznie
    musi dobrze zagrać,dlatego musimy wzmacniacz sprawdzić pod kątem
    odsłuchu,doboru pozostałych w torze urządzeń.
    Spójrz na mój awatar,ten wzmacniacz dzielony,jest wykonany i uruchomiony
    bez pomocy oscyloskopu i generatora,wystarczył jedynie przyrząd pomiarowy.
    Jest w zasadzie bardziej skomplikowany jak w tym wątku opisywany.

    Pozdrawiam.

  • #20 17 Sie 2010 15:57
    domelc
    Poziom 23  

    Niech kolega poda ile wydał na budowę.

    Patrząc na profesjonalizm chyba kolega oddawał do robienia niektóre rzeczy firmom, np. front panel.

    Prawie wygląda jak seryjna produkcja i w dodatku NIE made in china :)

  • #21 17 Sie 2010 16:49
    krzem3
    Poziom 17  

    Tęcza napisał:
    Witam serdecznie.
    Dlaczego do zasilania lampowego wzmacniacza nadal stosujesz układy prostujące w oparciu o lampy?
    Brałeś w ogóle pod uwagę ewentualne alternatywne rozwiązania w oparciu o nowoczesne elementy półprzewodnikowe?
    Pozdrawiam.


    krzem3 pisze.

    Myślę że to nieporozumienie.
    To mój pierwszy wzmacniacz gdzie zastosowałem zasilacz w oparciu o lampy
    prostownicze,dodatkowo z udziałem wysokonapięciowych diod prostowniczych.
    Może to anachroniczne rozwiązanie,ale urzekające.
    Lampy 5C3S sprawują się dobrze,w zapasie mam kilkakrotnie droższe 5U4GB.

    Pozdrawiam.

    Dodano po 15 [minuty]:

    domelc napisał:
    Niech kolega poda ile wydał na budowę.

    Patrząc na profesjonalizm chyba kolega oddawał do robienia niektóre rzeczy firmom, np. front panel.

    Prawie wygląda jak seryjna produkcja i w dodatku NIE made in china :)


    krzem3 napisał.
    Wydałem sporo na budowę.
    Nie czytałeś uważnie opisu obudowy która pochodzi z amplitunera,
    przerobiona do mojego projektu. Po zmianach front panel pozostały
    tylko nienaruszone gałki i wnęki.Osobiście wykonywałem mnóstwo
    prac mechanicznych,lakierowanie,niklowanie zleciłem firmie.

    Pozdrawiam.

    Dodano po 9 [minuty]:

    .:Proxy:. napisał:
    Ja zadam dosyć przewrotne pytanie. Kogoś kto wkłada tyle pracy i pieniędzy w taka konstrukcję, żeby móc się cieszyć nieskazitelnym ciepłym dźwiękiem (oczywiście wg. własnego gustu) pewnie nie interesuje to ile ta konstrukcja pochłonie energii aby mogła wzmocnić i ocieplić ? ten sygnał.
    Mnie bardzo interesuje, więc zapytam: Ile ta konstrukcja pobiera mocy z gniazdka ? Jaką moc uzyskuje już się dowiedziałem. Bardzo proszę jeśli to możliwe aby Pan przybliżył mi ta sumę.

    Gratulacje konstrukcji.


    krzem3 napisał.
    Właściwie to się nad tym problemem który Cię nurtuje nie zastanawiałem.
    Podałem dane transformatora sieciowego,schemat,ilość lamp,
    więc możesz sobie przeliczyć.

    krzem3

    Pozdrawiam.

  • #22 17 Sie 2010 17:08
    *vip*
    Poziom 17  

    Dowiemy się w końcu ile cię to cudo kosztowało ?
    Chodzi mi o cyfry...

  • #23 17 Sie 2010 22:00
    236759
    Usunięty  
  • #24 17 Sie 2010 22:50
    krzem3
    Poziom 17  

    *vip* napisał:
    Dowiemy się w końcu ile cię to cudo kosztowało ?
    Chodzi mi o cyfry...


    Tutaj nie zadajemy pytań! (regulamin)

    Podałem schemat,spis elementów,szczegółową relację zdjęciową.
    Proszę spisać i podumać na co Cię stać,jakiej jakości zastosować
    transformatory wyjściowe,sieciowy,dławiki,lampy,kondensatory sprzęgające,
    odsprzęgające,elektrolityczne,rezystory,podstawki ceramiczne,wskaźniki,
    jaką zastosujesz obudowę i.t.p. Proszę rozpoznać rynek,sporo części można kupić na rynku wtórnym, na pewno będzie dużo taniej.Takie podawanie cen jest moim zdaniem bez sensu,działa na niekorzyść producentów urządzeń lampowych.

    Pozdrawiam
    krzem3
    pandy napisał:
    *vip* napisał:
    Dowiemy się w końcu ile cię to cudo kosztowało ?
    Chodzi mi o cyfry...
    kwota juz padla - 3000zl - moim zdaniem za te pieniadze bardzo trudno zlozyc tego typu wzmacniacz liczac nawet koszt szczesci ale byc moze przeceniam wartosc elementow indukcyjnych (ktore wg mnie kosztowaly ok 1100 - 1800zl) -koszta lamp i podstawek, do tego pozostala elektronika, koszty obudowy - nie liczac wkladu wlasnej pracy lokowalbym ten wzmacniacz w okolicach 4000 - 4500zl.
    krzem3 napisał:

    Nie jestem producentem wzmacniaczy,więc tak profesjonalnych pomiarów
    nie muszę wykonywać,poza tym jestem tylko amatorem.
    Coz profesjonalne w domowych warunkach byloby ciezko natomiast weryfikacja zalozen projektowych - jak najbardziej - np generator sygnalowy ktorego uzywasz ma znieksztalcenia nieliniowe na sinusie ok 1% - na dobra sprawe wzmacniacz moze miec 1% i tez bedzie gral identycznie zasilany tym generatorem.

    Gdybym ja zrobil tak iwzmacniacz to jak najbardziej bylbym zainteresowany poznaniem tego co mi wyszlo.
    krzem3 napisał:

    Na kartach,programach komputerowych właściwie się nie znam.
    No coz - to chyba nie jest wielki klopot - wiele osob chetnie pomoze - to byloby ciekawe doswiadczenie - odkrywanie tego co siedzi za taka konstrukcja.
    krzem3 napisał:

    Wzmacniacz o bardzo dobrych parametrach na papierze niekoniecznie
    musi dobrze zagrać,dlatego musimy wzmacniacz sprawdzić pod kątem
    odsłuchu,doboru pozostałych w torze urządzeń.
    Powiem tak nie znam dobrze brzmiacego wzmacniacza ktory bylby skopany lub mial kiepskie parametry na papierze.
    To czesto spotykany w elektroakustyce poglad - ze nawet bardzo dobre paramtry pomiarowe nei gwarantuja niczego - kiepskie paramtry pomiarowe tym bardziej niczego nie gwarantuja.

    krzem3 napisał:
    Spójrz na mój awatar,ten wzmacniacz dzielony,jest wykonany i uruchomiony
    bez pomocy oscyloskopu i generatora,wystarczył jedynie przyrząd pomiarowy.
    Jest w zasadzie bardziej skomplikowany jak w tym wątku opisywany.
    Nie twierdze ze sie nie da - jasne ze sie da bez oscyloskopu, generatora - kiedys ludzie nie mieli nawet lavo i tez jakos dawali rade czesto zaczynajac powazna przygode z elektronika od wykonania sobie pasywnego multimetru.

    Natomiast istnieje cos takiego jak ciekawosc - np potrzeba budowania wiedzy w kolejnych konstrukcjach czy sie poprawia odsluch i jakis z nim zwiazany paramtr pomiarowy.

    W tej chwili mozna kupic porzadne karty do PC - probkowanie 96 - 192 ksps, 24 bitowy [rzetwornic AD i DA - niektor z nich oferuja calkiem przyzwoite parametry - w polaczeniu z czesto darmowym oprogramowanie daja mozliwosc analizy konstrukcji audio na poziomie 2 - 3 rzedy lepszym niz oscyloskop i generator funkcyjny. jasne ze ucho rozstrzyga ale tez warto zobaczyc kilka cyferek by wiedziec do czego sie doszlo.


    Ładnie "pandy" koszty wyliczyłeś,lecz komu innemu mogą wyjść zupełnie
    inne,dlaczego to już napisałem.
    Proponuję jednak zebrać siły i wykonać wzmacniacz,może nawet
    na początek po tanich kosztach,będziesz się mógł nim pochwalić.
    Dużo jest takich co od innych dużo wymagają,a sami prawdopodobnie
    nic konkretnego nie zrobili. Dla wyjaśnienia dodam że wzmacniacz lampowy
    mający 1% zniekształceń to świetnie może zagrać.Napisałeś że istnieje takie
    coś jak ciekawość,budowanie wiedzy,więc zapraszam do budowy wzmacniacza.
    Myślę że posiadasz więcej wiedzy teoretycznej niż moja amatorska.
    Pozdrawiam.
    krzem3

  • #25 18 Sie 2010 10:38
    236759
    Usunięty  
  • #26 18 Sie 2010 11:24
    krzem3
    Poziom 17  

    Witam.

    Zapomniałem podziękować za propozycję udoskonalenia pomiarów za pomocą PC
    oraz odpowiednich programów.Dla nas amatorów wystarczą takie pomiary
    na sprzęcie analogowym,szczególnie do sprzętu lampowego.
    Jak wzmacniacz ma zniekształcenia,oscylacje to widać to ładnie
    na przebiegu prostokąta,trójkąta,zniekształcenia po 0,01 w zasadzie
    mnie nie interesują. Interesujące jest że po odsłuchu wzmacniacza lampowego,
    część osób marzy o zakupie sprzętu lampowego,a do tranzystora budżetowego
    podchodzi z pewną rezerwą.

    Podaję dane uzwojeń transformatora sieciowego.

    2 X 400V/0,4A, 2 X 12V/3A, 2 X 5V/4A, 2 X 6,3/6A.

    Dodam że lampy końcowe mają zastowaną polaryzację automatyczną.

  • #27 18 Sie 2010 11:26
    maciej_333
    Poziom 33  

    Jak zwykle w tego typu konstrukcjach lampy są na wierzchu. Można się tym poparzyć, szczególnie o lampy końcowe. Ponadto drogie lampy elektronowe mogą się zwyczajnie potłuc, lub pęknąć od przypadkowej kropli wody itp. Kolorystyka całkiem interesująca.

    Właśnie za wyeksponowane lampy dałem duży minus.

  • #28 18 Sie 2010 11:40
    krzem3
    Poziom 17  

    Zapomniałeś,albo nie widziałeś że na lampy wyeksponowane stosuje
    się różnej maści elementy ochronne osłaniające lampy.
    Z tego powodu nie ma co panikować,każdy wzmacniacz ma
    instrukcję obsługi,z uwzględnieniem niebezpiecznych miejsc.

    Pozdrawiam.

  • #29 18 Sie 2010 17:16
    Mark II
    Poziom 19  

    Jakość wykonania, precyzja montażu przestrzennego, sposób rozmieszczenia elementów - rewelacyjne, pozostaną dla mnie długo wzorcem. Dawno nie widziałem tak dopracowanego urządzenia!
    Estetyka - jednak nie, długo oglądałem zdjęcia wzmacniacza i nie mogę powiedzieć, by mi się podobał. Jest przeładowany wskaźnikami, jakkolwiek zastosowane rozwiązania mogą być użyteczne.
    W układzie brak nowatorskich rozwiązań. Silny stopień sterujący nie powinien mieć problemów z wysterowaniem siatek pierwszych KT88. Zdjęcia z pomiarów dowodzą, że dla założonej mocy lampy końcowe nie wchodzą w zakres pracy z prądem siatki, zatem brak wtórników katodowych w stopniu sterującym nie jest wadą. Wzmacniacz jest stabilny. Zastanawia mnie rola magicznych oczek; skoro mamy wychyłowe wskaźniki wysterowania, to czego poziom wskazują EM84?

  • #30 18 Sie 2010 18:03
    krzem3
    Poziom 17  

    Mark II napisał:
    Jakość wykonania, precyzja montażu przestrzennego, sposób rozmieszczenia elementów - rewelacyjne, pozostaną dla mnie długo wzorcem. Dawno nie widziałem tak dopracowanego urządzenia!
    Estetyka - jednak nie, długo oglądałem zdjęcia wzmacniacza i nie mogę powiedzieć, by mi się podobał. Jest przeładowany wskaźnikami, jakkolwiek zastosowane rozwiązania mogą być użyteczne.
    W układzie brak nowatorskich rozwiązań. Silny stopień sterujący nie powinien mieć problemów z wysterowaniem siatek pierwszych KT88. Zdjęcia z pomiarów dowodzą, że dla założonej mocy lampy końcowe nie wchodzą w zakres pracy z prądem siatki, zatem brak wtórników katodowych w stopniu sterującym nie jest wadą. Wzmacniacz jest stabilny. Zastanawia mnie rola magicznych oczek; skoro mamy wychyłowe wskaźniki wysterowania, to czego poziom wskazują EM84?
    Taki wzmacniacz to się konstruuje raz w życiu,szczególnie jak się ma 66 lat.
    Dlatego postanowiłem aby gwarantował maksymalną ilość informacji,które
    wizualnie szybko można odczytać,w razie wynikłej usterki.
    Nie czytałeś dokładnie opisu wzmacniacza,więc wyjaśniam.

    Wskaźniki analogowe dla lewego i prawego kanału odczytują rzeczywisty
    sygnał wejściowy ze źródła odtwarzanego sygnału n.p.CD,MD.
    Natomiast lampy EM84 zastosowałem z sentymentu,są sterowane
    ze stopni mocy. Listki lamp wychylają się ze wzrostem mocy wzmacniacza.

    Tak krytykowane wskaźniki LCD spełniają też ważną rolę,odczytują
    napięcie anodowe oraz po wyłączeniu napięcia anodowego stan rozładowania baterii elektrolitów,wówczas wzmacniacz wyłączamy z sieci.

    Dziękuję za zainteresowanie i szersze spojrzenie na układ wzmacniacza
    oraz jego wyposażenie.Zdziwiłem się że zauważyłeś konkretne wysterowanie lamp mocy KT88,zawsze stosuję dwie lampy sterujące na jeden kanał,
    oczywiście w układzie przeciwsobnym.
    Kilka lat temu przeczytałem wywiad z szefem znanej firmy produkującej wzmacniacze,który na zadane pytanie odpowiedział, lampy KT88 powinny być odpowiednio wysterowane,co utkwiło mi w pamięci.

    Może ktoś zapyta do czego służą gniazda wejściowe i wyjściowe XLR,
    które "Chaka" tak ostro skrytykował.

    Pozdrawiam.
    krzem3

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME