| Author |
Message
|
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#1
18 Oct 2010 22:31 Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Wiem, wiem...Tematów o regeneracji (wymianie górnych zawieszeń) było i jest wielkie mnóstwo... Tylko (niestety) nie do końca pokazują najlepsze rozwiązania technologiczne.
Przykład - klej "na gorąco" do klejenia cewki z membraną...Kolejny - Próbował ktoś odkleić cewkę od membrany za pomocą lutownicy? (przypominam - cewka z membraną klejona jest najczęściej klejem chemoutwardzalnym - żywicą epoksydową)
Przykłady można mnożyć.
W tym temacie chciałem pokazać jak ja to robię - metoda wypracowana i (jak myślę) dokładnie przemyślana, a mimo pozornej trudności - łatwiejsza.
A więc tak: Mamy głośnik do regeneracji górnego zawieszenia...
Gąbka jest już mocno "wyschnięta" i, mimo, że na pierwszy rzut oka tego nie widać aż tak; kruszy się nawet przy dotknięciu. Akurat w tej fotorelacji pokazałem głośniki GDN 20/30, ale zasada (technologia) może być z powodzeniem stosowana i przy innych, podobnych konstrukcyjnie.
Co musimy przygotować (prócz głośnika)?
Aceton - tu wybieramy butelkę przezroczystą - aceton ma być idealnie bezbarwny - jakiekolwiek zażółcenie cieczy wskazuje na zanieczyszczenia - najczęściej tłuste.
Strzykawka jednorazowa z kawałkiem koszulki zamiast igły.
Nożyczki, nożyk, taśma izolacyjna, kawałek sztywnego drutu (o nim potem dokładniej).
Cierpliwość... (ta ostatnia - bezcenna. Jeśli Ci jej brak - lepiej kup nowy głośnik, a stary daj komuś w prezencie... ;) )
ZACZYNAMY:
Zaczynamy od oddzielenia membrany od kosza, czyli tniemy to, co jeszcze się nie wykruszyło :
Odlutowujemy linki łączące cewkę z konektorami :
I najgorsze - odklejamy dolny resor... Tu przyda się wspomniany wcześniej kawałek drutu, z którego formujemy zgrabny haczyk (na fotce wyżej widać mniej więcej o co mi chodzi). Strzykawką nasączamy krawędź dolnego resoru po całym obwodzie, nie martwiąc się, że wsiąka "po całości" - najważniejsze, to żeby cały czas była ta krawędź wilgotna (ciągle uzupełniamy, po kilka kropli aceton, który nam wyparował). Po kilku minutach delikatnie wsuwamy koniec haczyka pomiędzy resor, a kosz i (w dalszym ciągu delikatnie, z wyczuciem) odklejamy powolutku cały resor od kosza:
Wyciągamy membranę wraz z dolnym resorem i linkami z kosza, uważając, by jakieś paprochy nie wpadły do szczeliny magnetycznej:
Jak widać dolny resor ocalał:
Przy okazji możemy ocenić, że i cewka nie wygląda na przegrzaną, czy rozklejoną, a tym bardziej zdeformowaną.
Zanim zrobimy cokolwiek dalej - zaklejamy szczelinę (szczelnie) taśmą izolacyjną:
Przed nami jeszcze dużo skrobania i usuwania pozostałości kleju z dolnej części kosza i resztek gąbki z górnego zawieszenia; dobrze więc nie narobić sobie kłopotu.
Zarówno resztki kleju, jak i resztki kleju z resztkami gąbki nasączamy (podobnie jak w wypadku dolnego resoru) acetonem - teraz możemy nanosić aceton nie od razu na całość, ale po kawałku... Mniej smrodu, i mniej acetonu nam się zużyje... Gdy sprawdzimy, ze resztki kleju nabrały postaci "gluta", możemy (najlepszy tu okazał się tępy jak jego właściciel - skalpel) - po prostu po kawałku , spokojnie, bez pośpiechu oddzieramy "gluty" kleju od kosza...Docelowy efekt naszej pracy powinien mniej więcej wyglądać tak:
Odstawiamy efekt naszej mozolnej pracy na bok, i zabieramy się za nie mniej mozolną - oczyszczanie membrany z resztek starej gąbki zawieszenia...Zanim jednak znów zaczniemy się babrać - dla rozluźnienia możemy (powinniśmy!) odkleić kopułkę przeciw-kurzową:
Nanosimy kilkanaście kropli acetonu na styk membrany z kopułką, przykrywamy od góry stojącą na cewce membranę (zmniejszając niepotrzebne odparowywanie acetonu), uzupełniamy kilka krotnie parujący mimo wszystko aceton, a po kilku minutach delikatnie (znów!) odklejamy nożykiem kopułkę od membrany:
Pozostaje nam jeszcze usunąć resztki kleju z membrany i kopułki, otrzymując taki wynik:
No i czas na resztki gąbki...Tu okaże się jaki jest stopień naszej cierpliwości i wytrwałości:
Podobnie jak dotychczas mozolnie nawilżając i skrobiąc czymś tępym, usuwamy flegmę powstałą z depolimeryzowanej gąbki i resztek kleju, z membrany. Robimy to na płaskiej powierzchni, dbając o to, aby nie zgnieść membrany, nie naciąć jej, i nie zeskrobać zbyt wiele...
Rezultat, jak wyżej, możemy uznać za zadowalający
Najgorsze za nami. Teraz już z górki...
Przygotowujemy nowy (oryginalny) resor górny, pędzelek o sztywnym włosiu i klej. Najlepszy jaki udało mi się do tej pory wypróbować klej do regeneracji głośników to BUTAPREN PLUS f-my PATTEX :
Pędzelkiem o sztywnym włosiu rozprowadzamy klej cienką warstwą po wewnętrznej stronie resoru, oraz po oczyszczonej powierzchni membrany:
BUTAPREN najlepiej klei, gdy jest suchy...odczekujemy kilka chwil i precyzyjnie, ostrożnie, nakładamy resor na membranę leżącą na płaskiej powierzchni. Staramy się, aby od razu idealnie wycentrować resor - jeśli powierzchnie z klejem zetkną się, a resor nie będzie idealnie ustawiony - może być kłopot... Nie jesteśmy jednak gapy i jakoś nam się udaje. Teraz możemy docisnąć powierzchnie łączone ze sobą; najpierw delikatnie "po przekątnych" (coś jak dokręcanie głowicy w silniku motocyklowym), a potem coraz silniej. Uważamy oczywiście, aby nic się nie przesunęło, i żeby nie zgnieść rantu membrany - ta powinna cały czas leżeć sobie płasko na gładkiej powierzchni (u mnie, jak widać, kawałek rezotexu).
Ponieważ nie ruszaliśmy dolnego zawieszenia, nie musi\my się martwić o ustawienie cewki w pionie (na środek wysokości szczeliny). Smarujemy więc znaną już metodą (pędzelek ze sztywnym włosiem i BUTAPREN PLUS) powierzchnię kosza i dolnego zawieszenia (resoru) w miejscu gdzie mają się stykać ze sobą. Podobnie postępujemy z górną krawędzią kosza i wewnętrzną powierzchnią gąbki. Zanim złożymy całość (a musi chwilę przeschnąć) przygotowany wcześniej kawałek folii wkładamy w środek cewki.
Folia musi mieć odpowiednią grubość (po złożeniu do obwodu magnetycznego powinna dość skutecznie utrudniać przesuwanie się cewki), oraz długość ( najpierw do szczeliny ma wejść folia, a cewka z membraną powinna być dopiero zsunięta w dół, gdy dolna krawędź folii oprze się o dno układu magnetycznego). W miarę precyzyjnie (pionowo) zsuwamy cewkę w głąb szczeliny, uważając jednocześnie, aby linki doprowadzające napięcie do cewki znalazły się we właściwym położeniu. Milimetr przed dotknięciem dolnego resora z koszem sprawdzamy jeszcze raz czy wszystko jest na swoim miejscu (linki, górny resor, folia) i podobnie jak w przypadku klejenia górnego zawieszenia do membrany, w taki sam sposób wklejamy górny resor w kołnierz kosza. Po wstępnym umocowaniu tegoż, możemy opuścić całość aż do zetknięcia się klejonych powierzchni dolnego resora i kosza. Dociskamy. Coraz mocniej - można paluchem (jak ktoś ma zadatki na ginekologa i cienkie palce) można i jakimś przyrządem - na przykład ołówkiem z gumką na końcu - mamy w ten sposób pewność, że nie pokaleczymy resora, a spoina będzie mocno i ściśle dociśnięta.
Uff... należy nam się odpoczynek. Zanim klej wyschnie i tak nic więcej nie zrobimy, co by nie napsocić... Uzbrajamy się więc w cierpliwość pijąc napój z bąbelkami (Coca colę!) i czekamy... co najmniej 12 godzin (można się w między czasie przespać).
Po tym czasie delikatnie wyciągamy folię i sprawdzamy poruszając membranę czy nic nie obciera (nie może...). Nie obciera, a my szykujemy "wisienkę na torcie" czyli odzyskaną wcześniej kopułkę do przyklejenia na miejsce:
Jak widać na załączonym: do kopułki przyklejamy kawałek taśmy (podłej jakości) samoprzylepnej w ten sposób, aby zostawić kawałek do trzymania. Powierzchnie którą za chwilę dociśniemy (przykleimy) do kopułki, dobrze jest najpierw docisnąć do jakiejś tkaniny - włoski z niej skutecznie osłabią to połączenie, i nie uszkadzając delikatnej struktury powierzchni kopułki, będzie można tę folię po zabiegu bezproblemowo usunąć.
Nakładamy cienką warstwę kleju na membranę (widoczny jest ślad po starym kleju) i na powierzchnię wywiniętego kołnierzyka kopułki. Tym razem "na mokro" dociskamy w poprawnym położeniu kopułkę do membrany, zdejmujemy (lepiej mimo wszystko teraz - po kilku godzinach w wypadku naprawdę podłej jakości taśmy samoprzylepnej, może pozostać brzydka plama po kleju z niej...). Zostawiamy do wyschnięcia, a żeby mieć pewność, że kopułka nam "nie odlezie" możemy ją delikatnie obciążyć (na przykład mała szpulka cyny...Po kolejnych 12 godzinach kończymy - przylutowując na powrót linki do konektorów od strony "odejścia" na-kapując na tak polutowane miejsce kroplę BUTAPRENU - zabezpieczamy się w ten sposób, przed zbyt szybkim pęknięciem linki na ostrej krawędzi lutowania.
Jeśli ktoś niecierpliwy - może nawet pokusić się w tym momencie na podłączenia (cicho!) muzyczki - GRA JAK NOWY...
Na pełną moc trzeba oczywiście poczekać do całkowitego wyschnięcia lotnych frakcji kleju, jednak już teraz możemy cieszyć się z naprawy.
Ponieważ mam taki zwyczaj, że w wypadku montażu głośników w kolumnie najpierw mierzę ich Fr (i zapisuję na magnesie w jakimś mało widocznym miejscu) mogłem porównać chociaż ten parametr po naprawie z zapisanymi danymi - wyszło tylko o 2-3 Hz więcej, co ;- biorąc pod uwagę, że głośnik musi się "rozruszać" wydaje się być niezłym wynikiem. Wskazuje jednocześnie na nienaruszenie struktury plastyfikatora w dolnym resorze - więc ... jest dobrze...
Wyklejanie całej membrany, jest wbrew pozorom, wygodniejsze i skuteczniejsze w regeneracji niż "zaoszczędzanie" sobie tego "kłopotu" z dolnym zawieszeniem (bez jego odklejania). Zdecydowanie wygodniej jest oczyścić membranę przed przyklejeniem górnego zawieszenia, zmniejszyć ryzyko załamania membrany przy jej czyszczeniu z resztek starej gąbki czy przy samym klejeniu tego resora do membrany a przy okazji można skontrolować stan samej cewki. Poza tym zdecydowanie łatwiej jest kleić górny resor do kosza - butapren "łapie" po zetknięciu obu posmarowanych (i przeschniętych!!!) powierzchni, bez tendencji do przesuwania się.
Jeśli wymiany (ustawienia) wymaga też i cewka - i tak trzeba odkleić dolny resor. W takim wypadku kolejność klejenia jest następująca:
1/ ustawienie cewki w szczelinie (paski folii/kartonu) tak, aby środek nawoju cewki pokrywał się z połową wysokości szczeliny (nabiegunnika).
2/ Potem - nie ruszając cewki - wkleić dolny resor na cewkę (resor powinien się idealnie ułożyć na powierzchni kosza - jeszcze go nie klej do niego.
3/ po wyschnięciu (a raczej związaniu - bo cewka z dolnym resorem powinna być klejona klejem chemoutwardzalnym) kleju (najlepiej /mimo instrukcji/ zostawić na kilka dni w spokoju i bezruchu) dalsze czynności jak normalna regeneracja.
W wypadku średnio-tonowych wygodniej jest (jeśli wymieniamy cewkę) najpierw przykleić dolny resor - po sklejeniu z nim cewki), a dopiero potem nasunąć na cewkę membranę i skleić - też klejem chemoutwardzalnym.
Dolny resor do kosza - oczywiście butaprenem.
To tyle.
Metoda może wydawać się bardzo pracochłonna i żmudna, ale efekt końcowy jest tego wart. Kto chce - niech sprawdzi, w każdym razie oszczędzamy trochę na nowej membranie, żmudnym ustawianiu cewki względem dolnego resora i wielu innych kłopotach - jak chociażby dobór odpowiedniego kleju na połączenie membrany z cewką... Zostawiamy maksimum oryginalnych elementów, wymieniając jedynie uszkodzony element, jakim jest (w przeważającej większości przypadków) sama gąbka górnego zawieszenia.
Powodzenia .
dj-MatyAS.
|
|
| Back to top |
|
 |
manius89 Poziom 6

Joined: 02 Oct 2007 Posts: 17 Location: Toruń
|
#2
18 Oct 2010 23:16 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Super poradnik, za niedługo zabieram się za swoje głośniki :)
Jedno pytanie: spotkałem się z założeniem że lepiej chwilkę po połączeniu wszystkiego razem włączyć na bardzo niskim poziomie muzykę, dzięki czemu wszystko razem doskonale się spasuje. Czy jest to słuszna decyzja, czy lepiej odłożyć wszystko na 12 godzin?
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#3
18 Oct 2010 23:32 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| manius89 wrote: |
| ... spotkałem się z założeniem że lepiej chwilkę po połączeniu wszystkiego razem włączyć na bardzo niskim poziomie muzykę, dzięki czemu wszystko razem doskonale się spasuje. Czy jest to słuszna decyzja, czy lepiej odłożyć wszystko na 12 godzin? |
Nie widzę potrzeby. Nigdy tak nie robiłem (z "wygrzewaniem" niskim poziomem), a kilka głośników już mi się jakoś udało zrobić...
|
|
| Back to top |
|
 |
flubber.trip Poziom 20

Joined: 05 Dec 2009 Posts: 1079 Location: Suszec
|
#4
19 Oct 2010 07:04 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Witam. Poradnik ekstra. Sam się zajmuję regeneracją głośników od kilku lat (głównie na podzespołach chińskich, jak sobie życzą klienci :/), ale wiele porad zawartych w tym artykule na pewno mi się przyda. Mam takie pytanie. Jeżeli już Pan wymienia membranę, cewkę i resor dolny, to jakiego kleju najlepiej użyć do łączenia tych elementów?
Co do dopasowywania przez puszczenie sygnału na głośnik, ja zazwyczaj przed całkowitym wyschnięciem puszczam na głośnik ok 7Hz z dość dużą amplitudą, uważając jednocześnie aby nic się nie odkleiło, poluzowało. Widzę wtedy od razu co spartoliłem ;)
Dodam jeszcze jedną ciekawostkę, mianowicie im głośnik większy, tym generalnie łatwiejszy w regeneracji. Większa tolerancja na niedokładność, no i łatwiej wcisnąć paluchy w niedostępne miejsca :).
Pozdrawiam i dziękuję za tak szczegółowy opis.
|
|
| Back to top |
|
 |
osvch Poziom 11

Joined: 30 Dec 2007 Posts: 60 Location: Ksawerów k.Łodzi
|
#5
19 Oct 2010 12:48 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Na wstępie napisze że to jest po bardzo dobry poradnik ;)
Mam tylko jedną uwagę, tam gdzie lałeś aceton na styk membrany z kopułką i po wyschnięciu zostały brzydkie ślady brudu pozostawione na krawędzi namoczonych miejsc wokół kopułki. Można coś z tym zrobić żeby ładnie wyglądało? Nie mam tu na myśli "Kup nową membranę"...
|
|
| Back to top |
|
 |
arturavs Poziom 20

Joined: 14 Jun 2005 Posts: 1095 Location: podlasie
|
#6
19 Oct 2010 14:37 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Stare metody są najskuteczniejsze. A tym bardziej sprawdzone. Kiedyś robiłem tak samo ( teraz już się tym nie zajmuję) , i efekty były bardzo dobre. Zamiast acetonu używałem rozpuszczalnika nitro. I fakt , po przyklejeniu , zanim jeszcze klej dobrze "złapał" podłączałem paręnaście Hz z generatora na niskim poziomie. Czasem dało się wyłapać drobne przesunięcia w centrowaniu i można było troszkę skorygować. Ale nie zawsze. Bardzo dobry poradnik . Dj-matyAS postarałeś się.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#7
19 Oct 2010 15:22 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Dziękuję za miłe przyjęcie moich wypocin... ;)
Brud - podejrzewam, że to kwestia wieloletniej eksploatacji w zadymianym sukcesywnie pomieszczeniu (wstyd się przyznać - cała rodzina "paląca").
Przy okazji - dym papierosowy bardzo przyspiesza degenerację gąbki poliuretanowej...
Nitro, zamiast acetonu - próbowałem, kiedyś chyba było inne Nitro... Obecnie (kilka razy się naciąłem) Nitro bywa tak zanieczyszczone...Dlatego pisałem o bezbarwnej butelce w wypadku Acetonu.
Przesunięcia membrany (a więc i cewki) zdarzają się przy nie dość dokładnym dobraniu pierścienia wsuwanego w cewkę, oraz przy zbyt mokrym kleju; Podczas dociskania - szczególnie dolnego resora można niechcący przesunąć resor - wtedy owszem, mamy kłopot. Celowo pisałem o dokładności i braku pośpiechu przy tej czynności. No i klej (BUTAPREN) musi być suchy. Klejąc "na mokro" jest co prawda możliwość poprawienia ułożenia, zanim zaschnie (zarówno dotyczy to dolnego, jak i górnego zawieszenia), ale pozostaje właśnie ryzyko scentrowania klejonych powierzchni.
Jak pisałem - doprowadzanie sygnału po wstępnym sklejeniu, w tym konkretnym wypadku (klejenie na sucho) nie ma najmniejszego sensu - jak klej "złapie" to kaplica... musimy być po prostu maksymalnie precyzyjni i dokładni. A wstępne "spasowanie" podzespołów naprawdę dużo daje.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
19 Oct 2010 15:22 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
PAOLO1988pl Poziom 12

Joined: 02 Jun 2009 Posts: 101 Location: Kościerzyna
|
#8
19 Oct 2010 16:03 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Fajnie to wymyśliłeś z tym acetonem. Regenerowałem ostatnio 2 tesle arx 23 bo się upaliły i mogłem mieć go kupione, a kleiłem też butaprenem ale zwykłym i jest ok. Mam tylko małe pytanie. Przed zdjęciem kopułki anty pyłkowej głośnik nie miał odbarwień, a po już ma na około kopułki. Jak to za maskować? Malować głośniki na czarno farbą do głosników?
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#9
19 Oct 2010 20:57 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
:arrow: PAOLO1988pl
Kłopot ze "zwykłym" butaprenem (celowo piszę w cudzysłowie, bo tak na prawdę tyle jest klei "butapreno-podobnych" ile wytwórni go produkujących) jest taki, że najprawdopodobniej zawiera toluen. A ten z kolei nie dość, że trujący (opary!!!), to jeszcze spulchnia piankę zawieszenia i wtedy bardzo trudno jest o precyzyjne przyklejenie jej do membrany czy kosza. Z PATEXEM jest o tyle lepiej, że jest powtarzalny, i o ile wiem nikt jeszcze nie pokusił się o jego podrabianie... ;)
Plamy - pisałem wyżej - najprawdopodobniej od nikotyny, która po zwilżeniu acetonem zaczęła migrować wraz z nim po powierzchni membrany. Można ewentualnie spróbować "pomalować" całą membranę acetonem (jej to nie zaszkodzi), być może znikną na tyle, że nie będą aż tak widoczne. - Mnie akurat to nie przeszkadza, bo w moich kolumnach (z nich te głośniki) front jest zakryty tkaniną, i po prostu głośników nie widać- takie "vintage" :)
Malowanie membran - to dość trudne zagadnienie - mimo stosowania "specjalnych" farb należy się liczyć ze zwiększeniem masy - oczywiście nieznacznym (przy delikatnej warstwie i dobrej (kryjącej) farbie. No i pozostaje jeszcze kwestia powtarzalności...O ile w fabryce, przy zautomatyzowaniu produkcji można uzyskać powtarzalność, a dzięki temu i stałe parametry, to w domowych warunkach już niekoniecznie... Nie wiem, zresztą - nie stosowałem takich zabiegów na membranach, więc może i się mylę. Martwi mnie jednak coś innego - niektóre farby podczas schnięcia kurczą się (parowanie rozcieńczalników powoduje utratę masy i objętości), i może się zdarzyć ze nie dobrana właściwie farba zrobi nam z membrany pofałdowaną firankę... Tak, że ; tutaj byłbym ostrożny.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
flubber.trip Poziom 20

Joined: 05 Dec 2009 Posts: 1079 Location: Suszec
|
#10
19 Oct 2010 21:27 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Co do malowania membran, robiłem to kilka razy, nanosząc zwykłym matowym, czarnym sprayem, cieńką warstwę z dużej odległości, nie mierzyłem Fs przed i po malowaniu, ale w brzmieniu raczej zmian nie zauważyłem. Wiadomo, kilkaset miligram doszło, ale to były raczej duże głośniki i zmiana była mała w procentach.
dj-Matyas. Przepraszam za nachalność, ale ponawiam swoje pytanie, czym kleić cewki do membran i resorów wewnętrznych? Ja używam głównie Distal, ewentualnie Poxipol.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#11
19 Oct 2010 23:09 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Distal - mimo, że gęściejszy i nie spływa aż tak - nie polecam. Znacznie wytrzymalszy i sztywniejszy (a o to w tym momencie chodzi) jest poxipol - czyli bezbarwna żywica chemo-utwardzalna. Podobnym klejem co poxipol jest "DRAGON" - żywica dwuskładnikowa. Należy oczywiście stosować się zasady - "klej najlepiej trzyma, gdy go prawie ni ma"...
Co prawda wszystkie z powyższych, są raczej słabo odporne na wysokie temperatury, jednak do domowych głośników w zupełności wystarczają. W wypadku regeneracji głośników estradowych stosować się powinno specjalne, wytrzymałe na wysoką temperaturę żywice, jednak jeśli chodzi o prawdziwą estradę - to już raczej robota dla zawodowca. Chociażby dla tego, że nie są ogólnie dostępne pojedyncze komponenty, a jeśli już - to raczej występują w postaci gotowych wkładów (membrana z wklejonymi już fabrycznie resorami i cewką) - t.zw. "re-pair-kit".
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
kamil_cb Poziom 16

Joined: 31 Jan 2009 Posts: 302 Location: Turek
|
#12
20 Oct 2010 11:37 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| Quote: |
| "klej najlepiej trzyma, gdy go prawie ni ma"... |
Popieram, sam zauważyłem że naglutanie pełno kleju nic nie poprawia, a wręcz utrudnia wycentrowanie wszystkiego.
Metoda fajna, właśnie się zastanawiałem nad jakąś alternatywą dla lutownicy, bynajmniej myślę że sposób opisany przez dj-MatyAS nadaje się do naprawy nieco lepszych głośników bo chińczykowi i tak nie zrobi to różnicy :P
Co do butaprenu zauważyłem że przy kontakcie z pianką powstają na niej takie fałdy które potem wyglądają dość mizernie... Napewno nie polecam do klejenia "kropelek" etc bo widziałem już takich magików...
Malowanie, myślę że spray rozpylany z jakiejś większej odległości powinien dać przyzwoity efekt:)
Mam jeszcze pytanie do dj-MatyAS, jak poradzić sobie skutecznie z opiłkami metalu w szczelinie magnetycznej? Mam 2 swoje metody ale są albo mało skuteczne, albo problematyczne i inwazyjne bardzo :| A niestety często się zdarza że otrzymuje głośniki w stanie dość zaniedbanym do naprawy...
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
20 Oct 2010 11:37 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#13
20 Oct 2010 12:15 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| kamil_cb wrote: |
Co do butaprenu zauważyłem że przy kontakcie z pianką powstają na niej takie fałdy które potem wyglądają dość mizernie... Napewno nie polecam do klejenia "kropelek" etc bo widziałem już takich magików...
... jak poradzić sobie skutecznie z opiłkami metalu w szczelinie magnetycznej? ... |
Proszę czytaj uważniej - wyjaśniłem wyżej czemu polecam akurat BUTAPREN PLUS PATTEXA. Zawartość toluenu jest tam minimalna, a to właśnie jego frakcje powodują te "falbanki". W wypadku PATTEXA też występują, ale w naprawdę minimalnym stopniu. Poza tym po przeschnięciu znikają całkowicie...
Na pewno- piszemy oddzielnie ;)
Jak czyścić szczelinę... Na Forum jest kilka porad w podobnych tematach - poszukaj. A tak na prawdę, to najlepiej nie dopuścić do zanieczyszczenia. Właśnie dla tego z takim naciskiem pisałem o zaklejaniu szczeliny, gdy membrana jest już wyjęta.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
DDN Poziom 21

Joined: 20 Oct 2010 Posts: 1178 Location: RaveCity(Walbrzych)
|
#14
20 Oct 2010 13:55 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Trochę zachodu widzę zastosował pan przy wymianie (tylko) zawieszenia górnego.To tak jak bym podczas zmiany filtra oleju w samochodzie rozebrał pół auta. Ale jak juz zostało to wszystko rozklejone wartało by i zmienić to leciwe dolne zawieszenie które juz swoje ma wypracowane,a okazja do tego predysponowała.Parametrów może i by nie zmienił jeśli tylko by dobrał takie które ma identyczną podatność,dróga sprawa to czy nie lepiej w ogóle zregenerować takich GDN'ów zostawiając im tylko oryginalną cewkę?Przy dobrym doborze podzespołów parametry nie ulegną wielkim zmianom a czasem moze i to na ich korzyść wpłynąć. Wiem wiem dyskusja na kilkaset postów ale każdy może swoje powiedzieć tak jak umie i jak wie.
Naprawą głośników zajmuje sie od paru lat zrobiłem ich juz około. 150szt w jednych była do wymiany tylko kopułka PP w innych resor-dolny górny w niektórych wszystko różnie to bywało ale wiem ile to pracy i cierpliwości kosztuje i fakt można prościej szybciej.Nieważne gratuluje poświęcenia.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
20 Oct 2010 13:55 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#15
20 Oct 2010 14:58 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Wymiana dolnego resora w tym wypadku nie była konieczna. Głośniki nie były "wyłopotane", a podstawowym problemem była pianka górnego resoru, która się "posypała" ze starości...
Można prościej? No, nie bardzo widzę możliwość jak inaczej można przed wklejeniem nowej, usunąć resztki starej pianki bez wyjęcia membrany. Poza tym - w tych głośnikach membrana ma specyficzny kształt obrzeża - i zdecydowanie łatwiej jest przykleić nowe zawieszenie mając membranę, osobno, na stole.
Oczywiście - każdy może robić to po swojemu (widziałem już nawet taśmę samoprzylepną zamiast gąbki - i też "działało"), ale czy lepiej? No i zupełnie nie mogę się zgodzić ze zdaniem :"dróga (to się inaczej pisze...) sprawa to czy nie lepiej w ogóle zregenerować takich GDN'ów zostawiając im tylko oryginalną cewkę? Przy dobrym doborze podzespołów parametry nie ulegną wielkim zmianom..." taka możliwość istniała by jedynie w wypadku wszystkich oryginalnych części i ścisłego przestrzegania technologii. Miałem okazję przekonać się "nausznie", jak wielkie zmiany brzmienia (na niekorzyść) daje np. zastosowanie nieoryginalnych membran... Może komuś taka zmiana by odpowiadała, uważam jednak, że albo robić dobrze, albo nie robić wcale... Zboczenie takie...
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
marti_944 Poziom 21

Joined: 12 Jul 2009 Posts: 1135 Location: Okolice Kielc
|
#16
20 Oct 2010 15:18 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| dj-MatyAS wrote: |
Na pewno- piszemy oddzielnie
Jak czyścić szczelinę... Na Forum jest kilka porad w podobnych tematach - poszukaj. A tak na prawdę, to najlepiej nie dopuścić do zanieczyszczenia. Właśnie dla tego z takim naciskiem pisałem o zaklejaniu szczeliny, gdy membrana jest już wyjęta.
Pozdrawiam. |
Naprawdę - w tym zastosowaniu piszemy razem ;)
Ja czytałem (tu, na elce) o użyciu odpowiedniej grubości drucika do czyszczenia. Na ile to może być skuteczne - nie wiem, nie stosowałem.
Pozdrawiam!
|
|
| Back to top |
|
 |
kapitan planeta Poziom 21

Joined: 13 Aug 2008 Posts: 1324 Location: Wrocław
|
#17
20 Oct 2010 21:32 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| dj-MatyAS wrote: |
| Najlepszy jaki udało mi się do tej pory wypróbować klej do regeneracji głośników to BUTAPREN PLUS f-my PATTEX |
A klej CR sprawdzałeś ? też jest polecany do klejenia elementów głośników i nie zawiera rozpuszczalników organicznych. Nie jestem pewien do końca ale ten rodzaj stosują w fabryce
|
|
| Back to top |
|
 |
Adamos256 Poziom 16

Joined: 06 Aug 2007 Posts: 327 Location: Bochnia
|
#18
21 Oct 2010 07:24 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Elegancki poradnik !
Ale zastanawiam się nad klejem do klejenia cewki i membrany który byłby odporny wa wysokie temperatury. Kiedyś mnie do bólu głowy doprowadził głośnik GDN30/60/1 Aluminium w karkasie grzeje się okropnie i próbowałem różnymi klejami kleić i puszczało. Mało tego to jeszcze ma małą średnice cewka. Znacznie większą średnice na GDN25/60 nie ma w karkasie aluminium klejenie membrany do cewki i nie cza tam klei odpornych na wysoką temperaturę i w dodatku większa powierzchnie klejenia. I ostatnie pytanie zna ktoś fajny sposób na odklejanie membran od cewek.
Dodałbym jeszcze dwie wskazówki co do regeneracji głośników:
1 Usuwanie pianki z kosza głośnika jest najlepiej zaopatrzyć się w suszarkę do włosów i ogrzewać. I jednocześnie np. śrubokrętem płaskim usuwać piankę bez problemu schodzi. Nawet nie trzeba papieru ściernego.
2 Centrowanie po wymianie membrany używam papieru kredowego jak za dużo to skracam pasek. W dodatku jest on śliski. Jeżeli boimy się że centrowanie nam nie wyszło to najlepiej skleić górny resor a następnie użyć np. kropelki i skleić cewkę i membranę minimum w trzech punktach i podpiąć pod generator niska częstotliwość aby powoli się poruszał jeżeli nic nie ociera kleimy odpowiednim klejem.
Koledze MatyAS-owi poleciłbym pomalowanie całej powierzchni membran Acetonem o ile nie uszkodzi pianki.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#19
21 Oct 2010 20:47 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| Adamos256 wrote: |
| ...Koledze MatyAS-owi poleciłbym pomalowanie całej powierzchni membran Acetonem o ile nie uszkodzi pianki. |
| dj-MatyAS wrote: |
:
Plamy - pisałem wyżej - najprawdopodobniej od nikotyny, która po zwilżeniu acetonem zaczęła migrować wraz z nim po powierzchni membrany. Można ewentualnie spróbować "pomalować" całą membranę acetonem (jej to nie zaszkodzi), być może znikną na tyle, że nie będą aż tak widoczne. - Mnie akurat to nie przeszkadza, bo w moich kolumnach (z nich te głośniki) front jest zakryty tkaniną, i po prostu głośników nie widać- takie "vintage" :)
|
| kapitan planeta wrote: |
A klej CR sprawdzałeś ? |
Nie miałem okazji.
|
|
| Back to top |
|
 |
BartekWB Poziom 20

Joined: 27 Jan 2007 Posts: 1020
|
#20
26 Oct 2010 23:04 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Właśnie zregenerowałem mojego drugiego GDN 20/40, niby wszystko poszło dobrze, jednak słychać lekkie pierdzenie, słychać je tylko bardzo blisko. Rdzeń nie pociera o cewkę, bo by to można wyczuć palcami (chodzi gładko), co to może być? Wymieniałem tylko zawieszenie górne.
|
|
| Back to top |
|
 |
epi92 Poziom 15

Joined: 03 Aug 2010 Posts: 203 Location: Białystok
|
#21
26 Oct 2010 23:07 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Moim zdaniem mogłeś krzywo przykleić górne zawieszenie.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#22
26 Oct 2010 23:26 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Kolega epi92 popisał się bystrością umysłu...Szkoda tylko, że post tak na prawdę niczego nie wnosi.
To, czy wina leży po stronie górnego, czy dolnego zawieszenia, a może zupełnie gdzie indziej, można ustalić mając głośnik przed sobą.
Kolega nam pisze, że wymieniał tylko górne zawieszenie - czy z wyklejaniem całej membrany, czy "oszczędnościowo" ? Czy gąbka zawieszenia jest centrycznie przyklejona? Czy np. doprowadzenia nie uderzają o membranę w trakcie pracy głośnika? Czy cewka jest NA PEWNO cała (nie rozklejona częściowo)?
"pierdzi" - to mimo wszystko za mało, by trafić celnie z odpowiedzią.
|
|
| Back to top |
|
 |
BartekWB Poziom 20

Joined: 27 Jan 2007 Posts: 1020
|
#23
26 Oct 2010 23:40 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Wymieniałem oszczędnościowo samą piankę zawieszenia bez membrany (swoją drogą jak zobaczyłem ile kosztuje pianka razem z membraną to byłem zaskoczony). Właśnie to bardziej jest szybkie stukanie jak pierdzenie, doprowadzenia na pewno nie stukają, są daleko od membrany. Zawieszenie starałem się przykleić jak najbardziej centrycznie, jednak wiemy, że nie można tego zrobić idealnie. Cewka jest cała. Co teraz odkryłem, drugi głośnik też tak pierdzi (regenerowałem go 3 lata temu), chyba po tak długim czasie popełniłem ten sam błąd.
|
|
| Back to top |
|
 |
reaven22 Poziom 18

Joined: 15 Jan 2003 Posts: 582 Location: Milanówek
|
#24
29 Oct 2010 15:51 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
| dj-MatyAS wrote: |
:arrow: reaven22
Membrana, zdjęcie której przedstawiłeś wygląda na "estradową" (sztywne zawieszenie), w GDN 25/40 były specjalne miękkie resoru umożliwiające duże wychylenia...
Porównywałeś wysokość stożka membrany? |
Membrany mają kształt identyczny z oryginalnym, resor ma nieco inne przetłoczenia ale wychylenie jest porównywalne.
Dodatkowo zważyłem przed klejeniem cały ustrój drgający: membrana + cewka + resory ważą ~28g czyli również porównywalnie z oryginałem.
Głośniki właśnie schną, zostało usztywnienie połączenia cewka-membrana, narazie jest "przyłapane" butaprenem. Czym najlepiej to skleić ?? jakiś chemoutwardzalny ?
W oryginale było chyba klejone distalem nieosiągalnym już teraz.
Po "wygrzaniu" głośnika zmierzę jeszcze częstotliwość rezonansową, to powinno jednoznacznie określić czy zamiennik membrany "dobrze zagra".
|
|
| Back to top |
|
 |
Guest Poziom 10

|
#25
29 Oct 2010 17:12 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Witam.Jeśli mogę się wtrącić jako nowicjusz na forum,ale kilkuletnie doświadczenie z regeneracją jest.Otóż borykałem się niegdyś,jak ktoś wyżej zauważył,z problemem "falbanki",będącej skutkiem działania butaprenu na piankę.Z butaprenu rezygnować nie chciałem,bo jest tani i nieźle trzyma.Więc metodą prób i błędów opracowałem metodę "impregnacji" ,która polega na 2-3 krotnym posmarowaniu powierzchni klejonej zawieszenia wodnym roztworem kleju wikolowego (konsystencja śmietany) i dokładnym wysuszeniu.Klejenie do kosza nie traci na sile,a pianka staje się niewrażliwa na butapren.Metoda trochę amatorska,ale się sprawdza.Efekt jest taki oto:
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
Google

|
#
29 Oct 2010 17:12 |
|
|
|
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#26
29 Oct 2010 17:56 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
:arrow: temacik3
Kupa roboty w porównaniu z PATEX'em i jedno co budzi moją wątpliwość, to to czy warstwa wikolu dobrze trzyma się pianki... Wikol to klej typowy do drewna i pochodnych, a pianka to zupełnie inna bajka... No i jak ze sztywnością takiej powierzchni? = Chodzi mi o miejsce przejścia z powierzchni klejonej do "luźnego" resoru.
|
|
| Back to top |
|
 |
Guest Poziom 10

|
#27
29 Oct 2010 19:16 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Warstwa wikolu nie trzyma się pianki.Ona się w nią powierzchownie wchłania. Nie nakładam Bóg wie ile kleju,tylko tyle,że po wyschnięciu powierzchnia pianki jest ledwie wygładzona. A wikolu używam nie byle jakiego,tylko konkretnego,po wyschnięciu jest bezbarwny i elastyczny. Jak już wspomniałem,metoda może amatorska,ale umożliwia wklejenie membrany "na mokro",z możliwością późniejszej korekty.A butapren jest ciekły i swobodnie można ustawiać membranę.Nie w każdym głośniku pianka jest "od końca do końca" kosza.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
dj-MatyAS Poziom 26

Joined: 10 Sep 2006 Posts: 11343 Location: Warszawa
|
#28
29 Oct 2010 20:02 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Pozwolę sobie na kilka spostrzeżeń...
| temacik3 wrote: |
| ...Warstwa wikolu nie trzyma się pianki.Ona się w nią powierzchownie wchłania... |
To w końcu trzyma się czy nie? Jak może się wchłaniać, skoro z założenia pianka resoru MUSI mieć zamknięte pory? Nie krytykuję; po prostu znam "trochę" właściwości wikolu i stąd moje obawy...
| temacik3 wrote: |
| ...A wikolu używam nie byle jakiego,tylko konkretnego,po wyschnięciu jest bezbarwny i elastyczny... |
Kolejne spostrzeżenie - wikol po wyschnięciu jest znacznie sztywniejszy od pianki... No chyba, że jest jakiś gatunek, którego nie znam. Może podaj jakiego Ty używasz?
| temacik3 wrote: |
| ..Jak już wspomniałem,metoda może amatorska,ale umożliwia wklejenie membrany "na mokro",z możliwością późniejszej korekty.A butapren jest ciekły i swobodnie można ustawiać membranę... |
Też się przyczepię... Butapren najsilniej wiąże gdy złoży się ze sobą już wyschnięte warstwy kleju rozłożone cienką warstwą na obie klejone powierzchnie. Klejenie "na mokro" może powodować znacznie słabszą spoinę, no i zdecydowanie dłuższy czas potrzebny na całkowite odparowanie lotnych frakcji, co wcale nie jest korzystne - trzeba by zastosować jakiś docisk, żeby resor się nie przesunął w trakcie schnięcia, a to znów wydłuża ten proces.
| temacik3 wrote: |
...Nie w każdym głośniku pianka jest "od końca do końca" kosza.
|
I właśnie dla tego sugerowałem wcześniejsze spasowanie na sucho... ;)
|
|
| Back to top |
|
 |
Guest Poziom 10

|
#29
29 Oct 2010 22:10 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Wszystko się zgadza,jak najbardziej.Ale nie zawsze robimy głośniki dla siebie i wkładamy w nie całe serce i umiejętności i nie oszczędzamy na kosztach.Czasami przychodzi (bardzo często) kolega z prośbą o zrobienie głośników,bo bez muzyki nie może żyć,ale jak najtaniej,bo z kasą krucho.Możemy odesłać go z kwitkiem,twierdząc,że robienie głośników jak najtaniej (czyli używanie zamienników itd.) jest sprzeczne z naszą ideologią i jest "kaleczeniem" głośników.Owszem,jest.Ale chłopa szkoda,więc mu kupimy na alledrogo tanie zamienniki i zrobimy.A pianka w zamiennikach przeważnie jest trochę chłonna i jeszcze bardziej podatna na "falbanki".
A smaruję tylko spodnią część części zawieszenia,tą która przylega do kosza,zachowując ostrożność,aby nawet odrobina nie przedostała się na resor.
Co do jakości sklejenia zawieszenia z koszem pewnie jest nieco słabsze niż na "sucho",ale wiele razy podczas roboty sprawdzałem i nie da się odkleić pianki bez jej uszkodzenia,trzyma mocno.
Klej o którym wspomniałem nazwałem wikolem,bo jest biały i pachnie jak wikol i podobnie jak wikol jest wodorozcieńczalny,a jest to klej winylowo-polimerowy,czy jakoś tak,zejdę w wolnej chwili do warsztatu to zerknę.Po wyschnięciu jest idealnie bezbarwny i elastyczny,ale przecież powierzchnia w którą jest zaaplikowany jest nieruchoma.
Pierwsze głośniki wykleiłem z pięć lat temu,niedawno je oglądałem (u kumpla na osiedlu) i muszę przyznać,że nic tam nie pęka i się nie odrywa.Podejrzewam,że zanim się cokolwiek odklei itp.,pianka umrze "śmiercią naturalną".
Pozdrawiam.
|
|
| Back to top |
|
 |
reaven22 Poziom 18

Joined: 15 Jan 2003 Posts: 582 Location: Milanówek
|
#30
30 Oct 2010 19:33 Re: Regeneracja GDN 20/30 - Fotorelacja (Jak ja to robię) |
|
|
|
Jak pisałem wcześniej regeneruje kolumny ZG40C/9 z pasywną membraną, i tak się zastanawiam czy oprócz głośników wymieniać membrany w pasywnych koszach ?? niby zniszczone nie są ale zmęczone życiem napewno.
Plusem była by taka sama charakterystyka membran jak i głośników po regeneracji. Głośniki na nowych membranach są sztywniejsze.
Co myślicie o regeneracji membran pasywnych ?
zawieszenie głośnika po regeneracji
oryginalne zawieszenie membrany pasywnej
|
|
| Back to top |
|
 |