Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

świece zapłonowe 4 elektrodowe

Oktanek 10 Paź 2004 21:13
  • #1 10 Paź 2004 21:13
    Oktanek
    Poziom 17  

    Witam!
    Co sądzicie o swiecach Bosh 4 elektrodowych??chce takie założyc do matiza! Czy warto dać za taką swiece okolo 26 złoty??
    Prosze o opinie :D

  • #2 10 Paź 2004 22:04
    seboo76
    Poziom 11  

    ja takie cos kiedys do poldka załozylem. Od razu lepiej chodzil niz na Isrkach ( dawne czasy).
    Jesli swieca wejdzie to spróbuj (chodzi o długość gwintu). Mozna rowniez dostac 3 elektrodowe NGK.
    Sprawdz przy tym szczeline miedzy elektrodami, powinna być o 0,05 mm mniejsza niz w 1 elektrodowych (tak kiedys znalazlem w gazecie ADAC)
    Pozdro

  • #3 10 Paź 2004 22:40
    emeryt
    Poziom 21  

    Właśnie dzisiaj czytałem chyba w "MOTORze" o świecach wieloelektrodowych. Pisali tam, że w tych świecach i tak nie pracują jednocześnie wszystkie elektrody a zawsze tylko jedna. Zaletą tych świec (wg. MOTORu) jest to, ze znacznie mniej sie zużywają.

  • #4 10 Paź 2004 23:02
    Marek1
    Poziom 14  

    Kolega EMERYT celnie to ujął. Chciałbym tylko coś dodać.
    W przeciętnych silnikach (niewysilonych) i we współczesnych świecach jednoelektrodowych nie widać praktycznie zużycia w całym przewidzianym serwisowo okresie ich eksploatacji. Po przewidzianym przez producenta silnika okresie i tak powinno się wymieniać świece,nawet bez widocznego zużycia,ponieważ i tak degradują się w sposób niewidoczny inne elementy świec.
    Wieloelektrodowe świece wyśmienicie nadają się do instalacji gazowych.
    Tam następują duże ubytki materiału elektrod ( przy pracy na benzynie niezauważalne) i wieloelektrodowość po prostu tylukrotnie przedłuża poprawną pracę świecy ile elektrod posiada. Przy zbyt dużej przerwie jednej elektrody jej pracę przejmuje następna. Oczywiście jednoelektrodowa świeca ze zbyt dużą przerwą pracuje ,ale powiększa się wysokie napięcie przeskoku iskry, co ma fatalne następstwa dla wszystkiego co może występować w układzie wysokiego napięcia kable,cewki,kopułki,palce).

  • #5 10 Paź 2004 23:10
    zodiak318
    Poziom 34  

    Potwierdzam, mam 4-elektrodowe Bosche w silniku na gaz (Golf 1,8 16V) i jestem zadowolony.

  • #6 10 Paź 2004 23:32
    seboo76
    Poziom 11  

    Marek1 napisał:
    Przy zbyt dużej przerwie jednej elektrody jej pracę przejmuje następna. Oczywiście jednoelektrodowa świeca ze zbyt dużą przerwą pracuje ,ale powiększa się wysokie napięcie przeskoku iskry, co ma fatalne następstwa dla wszystkiego co może występować w układzie wysokiego napięcia kable,cewki,kopułki,palce).

    Zgodze sie całkowicie z ta opinia.
    Prad bedzie szukał najkrótszej drogi do przepływu, czyli najkrotsszy odstep miedzy elektrodami. Przy takiej swiecy masz 4 razy wieksza pewnosc ze przerwa sie nie zmieni. Pierwsza zauwazalna roznica powinna byc rowniejsza praca silnika.

  • #7 11 Paź 2004 07:13
    Adam Walko
    Poziom 12  

    Idea jaka przyświecała koncepcji powstania świecy wieloelektrodowej
    to, zapewnienie w pracy silnika jak najmniejszej ilości tzw. " ślepych cykli "
    czyli takich, w których ( z różnych względów zresztą), nie dochodzi do zapłonu mieszanki paliwowo-powietrznej. Sens zastosowania tych świec
    a rozpatrujemy konkretny przypadek, Matiza widzę bardzo ograniczony.
    Naczelne pytanie jakie powinno się pojawić to:" po co to robię?" a następnie "jak to chcę osiągnąć?"! Proszę mi wierzyć, że zysk z takiej operacji nie będzie nawet zauważalny, a teraz pora na omówienie wynikłych z niej strat.
    1. Bardziej intensywne zużycie instalacji zapłonowej.
    Proszę Państwa! W przyrodzie tak się akurat fajnie składa, że nie ma nic za darmo. To prawdopodobieństwo częstego występowania "pełnej iskry" jest
    okupione nie tylko wyminą samej świecy, ale odpowiednią konstrukcją i tech-
    nologią wykonania pozostałych elementów, które pracują po drodze przed
    rzeczoną świecą, a o których jakoś wszyscy zapomnieli. Jeżeli elementy
    układu zapłonowego nie były przewidzine do pracy z daną świecą, to może
    (i jest to bardzo prawdopodobne) nastąpić ich szybka degradacja.
    2. Nie zawsze musi wymiana świecy jednoelektrodowej na wieloelektrodową zaowocować dodatnimi skutkami, a w efekcie poprawą pracy silnika. Gdy popełni się jakiś błąd a proszę mi wierzyć, że wystarczy tylko jeden, to skutek odwrotny do zamierzonego jest gwarantowany.
    ZASADA JEST TAKA: DOBREJ MARKI ŚWIECA LECZ TAKA JAK W <INSTUKCJI UŻYKTOWANIA SILNIKA>. PRODUCENT WIE CO ROBI I
    GDYBY TO BYŁO CELOWE TO SAM WPADŁBY NA TAKI POMYSŁ!
    Zasyłam koledze życzenia miłej eksploatacji lecz zgodnie z instrukcją użytkowania!

  • #8 11 Paź 2004 20:43
    arni100
    Poziom 12  

    Witam co do świec 4 elektrodowych to pamiętajcie żeby zmienić zapłon (trzeba przestawić) przewowdy wysokiego napięcia też, a w tedy poczujemy różnicę niewielką. Jeżeli do matiza założysz te świece to bedzie chodził jak na normalnych. Pozdrawiam

  • #9 11 Paź 2004 20:44
    Zbysław
    Poziom 24  

    Parametry świecy zapłonowej:
    - średnica gwintu
    - długość gwintu
    - rodzaj stożka izolatora
    - wartość cieplna
    - rodaj wykonania
    - ilość elektrod

    Wszystkie te parametry zawiera symbol na świecy.
    Świeca wieloelektrodowa wymaga większego napięcia i mocy cewki zapłonowej.

    Że u kogoś działa - zgoda, ale jak długo i jakie będą tego skutki?

  • #10 13 Paź 2004 00:09
    seboo76
    Poziom 11  

    mam pomysl,
    policzmy impedancje obwodu z swieca czteroelektrodowa i z jedna elektroda. Nastepnie obliczmy prady i straty cieplne.
    założmy czestotliwosc 1000 obr/min, jakas srednia przenikalnosc dielektryczna mieszanki paliwowej, pojemnosc elektrod i rozdzielacza zaplonu, indukcyjnosc przewodów i samej cewki WN i otrzymamy wnioski na podstawie zestawienia tych parametrow w czsie powiedzmy 1 roku.
    Tak czy siak, najwieksza powtarzalnosc parametrow iskry (stala czasowa) uzyskuje sie na swiecaj o liczbie elektrod >=3.
    Pozdrawiam
    dr hab elektrotech.

  • #11 13 Paź 2004 18:16
    sigi
    Spec od samochodów

    A moje zdanie na temat świec 4 elektrodowych do gazu jest taka, że się nadają jak kaktus na szczotkę do zębów.

    Pozdrawiam.

  • #12 13 Paź 2004 19:16
    manta
    Moderator Samochody

    he he wykłady i kolejna dyskusja jeden kolo chciał błysnąć i podał kupe ( i to dużą) mocno orientacyjnych parametrów i co? Jajo, świece 4-elektrodowe w znaczący sposób nie wpływają na prace silnika ( i o jakiej impendencji mówimy). Przeskok iskry w normalnej świecy nas. pomięndzy czołem elektrody a elektrodą boczną , w świecy wieloelektrodowej pomiędzy bokami elek. centralnej a elek. zew. Jaki wzrost zużycia układu wn. Badanie oscyloskopowe układu wyp. w świece normalne a wieloelektrodowe nie przyniosło żadnych różnic wys. nap. Kończąc wywód świece wieloelektrodowe nie zmieniają parametrów pracy układu wn. jedynie powodują wzrost czasu pracy wzrost czasu pracy samych świec.

  • #13 13 Paź 2004 21:17
    seboo76
    Poziom 11  

    manta napisał:
    he he wykłady i kolejna dyskusja jeden kolo chciał błysnąć i podał kupe ( i to dużą) mocno orientacyjnych parametrów i co? Jajo, świece 4-elektrodowe w znaczący sposób nie wpływają na prace silnika ( i o jakiej impendencji mówimy). Przeskok iskry w normalnej świecy nas. pomięndzy czołem elektrody a elektrodą boczną , w świecy wieloelektrodowej pomiędzy bokami elek. centralnej a elek. zew. Jaki wzrost zużycia układu wn. Badanie oscyloskopowe układu wyp. w świece normalne a wieloelektrodowe nie przyniosło żadnych różnic wys. nap. Kończąc wywód świece wieloelektrodowe nie zmieniają parametrów pracy układu wn. jedynie powodują wzrost czasu pracy wzrost czasu pracy samych świec.

    jesli nie umiesz zamienic takiego ukladu mechanicznego na zastepczy schemat elektryczny to siedz ciszej. A mowimy o calej impedancji zastepczej ukladu, po to aby policzyc prad dla jednego i drugiego rodzaju swiec. Bedzie to wartosc orientacyjna bo oczywiscie komutacje pradu na zaciskach pominiemy. Aczkolwiek gdyby policzyc przeplywajace elektrony mozna by policzyc orientacyjna trwalosc swiec.
    Odsylam do skryptów "Fizyki przewodników pradów" Prof. A.Schafer

  • #14 14 Paź 2004 00:19
    urkotrebor
    Poziom 14  

    Jeśli układ zapłonowy daje odpowiednio dużą moc to polecam świece "bezelektrodowe".
    Przy stosowaniu tych świec gwarantuje zauważalną zmianę w pracy silnika , ale nie każdy układ będzie poprawnie pracował z tymi świecami a objawia się to kłopotami z rozruchem zimnego silnika lub nawet nieco zchłodzonego .
    Ich cena też odstrasza , ale co to dla fanów fioletowych lampek.

  • #15 14 Paź 2004 07:30
    manta
    Moderator Samochody

    no MISTRZU zagiąłeś mnie szarego robaczka , zastanawiający jest jak zwykle fakt rozbierzności między teorią a praktyką .Nie będę się powtarzał jeśli chodzi o działanie. Jak widać są na rynku świece które zmieniają charakterystyke układu wn. i tu kolego mrzesz pobłyszczeć swoją szkolno-akademicką wiedzą. Świece wieloelektodowe nie są nowością bo już w latach 50-tych były wprowadzane do silników w celu przedłużenia czasu pracy tego elementu i układy wn. nie były modyfikowane a całość pracowała ( wiem pewnie przez 50 lat prąd się postarzał i zrobił się cwańszy ) Zmiana na świece wieloelektrodowe w silnikach nowszej generacji niepowoduje rewolucji i stada kucy ani też uszkodzeń układu wn. Gwoli ścisłości jak kolega wytłumaczy istnienie w katalogu producenta wielu archaicznych marek poj. które nie powinny dać się uruchomić na świecach tego typu a jednak pracują .

  • #16 14 Paź 2004 07:53
    mczapski
    Poziom 38  

    Mili konwersarze. Gwoli ścisłości informuję, że świece wieloelektrodowe zastoswano najpierw w silnikach lotniczych. Oczywiście tylko dla uzyskania pewności działania (silnika). A więc własności silnika zmieniają się o tyle ile cykli zapłonowych straci świeca gorsza (w domyśle jednoelektrodowa). W zasadzie przeskok iskry następuje faktycznie od jednej elektrody ale zdarza się w wyniku polaryzacji otoczenia iż w czasie jednego cyklu następuje podział w czasie na dwie elektody. W sumie świeca wielkoelektrodowa daje zwiększoną pewność pracy silnika jeśli pozostała część instalacji zapłonowej jest sprawna. Chyba za długo.

  • #17 14 Paź 2004 09:33
    korelian
    Poziom 19  

    Nooo! Widzę że wszyscy szukają dziury w temacie, a nic z tego nie wynika. Padło tu stwierdzenie że stosowac świece jakie zaleca producent auta. I to jest to. Wiele razy się przekonałem że "katalog świec" swoje, a autko- no różne numery potrafi odwalić. Najciekawszą sprawą jest to że nawet magistrzy elektronicy prowadzący AUTO-elektronikę, korzystają z katalogów, nie wiedząc co wkręcają - bo akurat mają na podorędziu typ zastępczy.
    Kończę. Życzę powodzenia

  • #18 14 Paź 2004 10:33
    Zbysław
    Poziom 24  

    Prawie wszyscy macie racje, tylko zapominacie, że temat czytają również forumowicze, którzy nie mają tak bogatej wiedzy i doświadczenia jak Koledzy!

    Chyba zgodzicie się, że świece wielo lub bezelektrodowe mogą dobrze sprawować się w układach, gdzie jest kilka cewek lub w układach, gdzie cewka ma zapas mocy.

    Natomiast w starszych modelach o jednej cewce - kłopoty z rozruchem oraz zdarzają się braki zapłonu w cylindrze przy wysokich obrotach.

    Wniosek - można próbować, ale nie zawsze będzie lepiej, może być również gorzej.

  • #19 15 Paź 2004 20:55
    manta
    Moderator Samochody

    Zgadzam się z ostatnimi dwoma postami ,no w końcu ktoś normalny.Sorry ale zirytowały mnie wtrącenia wiedzy teoretycznej podziwiam kolegę który wyjaśnił pochodzenie świec wieloelektrodowych moje uznanie, sięgnąłeś do żródeł chwała takim ludziom .

  • #20 15 Paź 2004 21:04
    tomekb
    Poziom 25  

    załóż chłopie jednoelektrodowe NGK
    i uto bedzie jezdzic tak samo jak czteroelektrodowy Bosch
    jezeli chodzi o Boscha to przed wkreceniem w głowice polecam potraktowac gwint na świecy narzynką M14*1.25 z tego wzgledu ze gwint jest kształtu baryłkowego i podczas wkrecania moze zacierac sie gwint w głowicy co prowadzi do jego uszkodzenia
    Koledzy oczywiscie moga sie ze mna nie zgodzic ale ja znam wiele przypadow w ktorych zostały uszkodzone gwinty
    pozdro
    T

  • #21 16 Paź 2004 00:15
    Morfeus
    Poziom 10  

    Jeśli chodzi o NGK to prawda, są bardzo dobre. Ale NGK też są trzy elektrodowe :D. Założyłem takie do swojej Mazdy. Odrazu zobaczyłem róznicę przy odpalaniu. Auto łatwiej odpala. Wcześniej jeżdziłem na NGK jednoelektrodowych. Ja osobiśie widze dużą różnicę. Napewno nie moge nic mówić o mocy itp. bo to poprostu nie wyczuwalne. Ale uważam że silnik pracuje równiej a napewno lepiej odpala. I wydaje mi sie że to wystarczający powód aby założyć takie świece.

    Pozdrawiam

  • #22 29 Paź 2004 12:29
    roburek123
    Poziom 13  

    Również działam od pewnego czasu na tych świecach, silnik zapala super

  • #23 29 Paź 2004 23:24
    ger56
    Poziom 18  

    do matiza nie ma sensu stosowac swiec wieloelektrodowych, nic nie daja, przy samochodzie na gaz z doborem swiec trzeba byc rozsadnym, wieloelektrodowe maga pogorszyc a nie pomoc

  • #24 30 Paź 2004 00:03
    sigi
    Spec od samochodów

    Nareszcie rozsądna wypowiedź.

    Pozdrawiam.

  • #26 11 Maj 2010 22:34
    809912
    Usunięty  
  • #27 11 Maj 2010 22:47
    pioart
    Poziom 37  

    Nic nowego nie wymyślili , poczytaj o np. NGK V-line

  • #28 11 Maj 2010 22:48
    Pawel wawa
    Admin grupy Samochody

    Moje osobiste zdanie nie poparte dowodami więc może być błędne.
    Gdyby zrobić świece W według tej zasady byłyby jeszcze lepsze... Marketing źródłem sukcesu.

  • #29 11 Maj 2010 23:00
    pioart
    Poziom 37  

    Moim zdaniem świeca to świeca i lepiej bez marketingu , odpowiednia do określonego silnika , jak naj mniej awaryjna . Osobiście wolę Autolite z serii APP.

  • #30 11 Maj 2010 23:09
    809912
    Usunięty  
  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty