Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886

lamik 20 Sty 2011 22:21 10937 12
  • Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886
    Witam! Jest to mój pierwszy wzmacniacz jaki zbudowałem.
    Założenia były proste:
    -Do domu, ewentualnie mała impreza
    -Dosyć mocny
    -Nie za drogi
    -Nie za bardzo skomplikowany

    Udało mi się spełnić wszystkie te warunki :)

    Zasilanie:
    -Transformator 2x28V 250W
    -Mostek 35A
    -4x 10000uF
    -Układ Standby własnej konstrukcji, z osobnym małym transformatorem. Zasilacz na załączonym wyłączniku tylnym nie pobiera dużo energii.

    Standby:
    Okład oparty na przerzutniku JK. Chciałem, aby włączanie nie było na przelączniku przechyłowym i miało diodę R/G sygnalizującą stan wzmacniacza(czerwony- czuwanie, zielony- gra). Jako układ wykonawczy użyłem optotriak z triakiem. Nie chciałem pakować przekaźnika. Uznałem, że tak będzie oszczędniej z miejscem. Układ ma 2 wady, których już po złożeniu nie chciało mi się niwelować. Po pierwsze reaguje na "puszczenie" guzika, ale to jest pikuś. Drugą wadą jest to, że nie odłącza wzmacniacza od razu(gra na naładowanych kondensatorach). Myślę, że w następnym wzmacniaczu poprawię te 2 rzeczy.

    Przedwzmacniacz:
    Jest to gotowa konstrukcja przedwzmacniacza stereo z regulacją tonów niskich i wysokich ze strony http://mirley.firlej.org/przedwzmacniacz_stereo
    Nic w nim nie zmieniałem, spełnia moje oczekiwania w 100%

    Końcówka mocy:
    Gotowy kit AVT2180 oparty na LM3886. Wybrałem go ze względu na prostotę i łatwość budowy(pierwszy wzmacniacz). W wyborze również pomogły mi jego parametry i opinie innych, którzy mają wzmacniacze na tym kicie.

    Ogólne wrażenia:
    Oczywiście nie udało się uruchomić wszystkiego od razu. Trochę się z tym pomęczyłem, ale w końcu wszystko działa. Wzmacniacz gra ładnie. Nie przypuszczałem, że z tak prostych elementów można uzyskać taki dobry efekt. Niestety nie posiadam dobrych kolumn(na nie przyjdzie czas) i nie mogę w posłuchać możliwości wzmacniacza. Nic nie buczy, nie strzela, nie wzbudza się, nie iskrzy :) Polecam jako pierwszy wzmacniacz dla amatorów.

    Budowa:
    Tu spędziłem sporo czasu w garażu na szpachlowaniu, malowaniu, docinaniu, układaniu itp. Do konstrukcji użyłem starej satelity, którą kupiłem na szrocie a 2,50zł. Większa satysfakcja jest ze zrobienia obudowy samemu, niż kupować gotową obudowę za nie wiadomo jakie pieniądze. Obudowa wymiarami jest "na styk". Wszystkie płytki i elementy mają swoje miejsce i mało jest wolnej przestrzeni(zależało mi również na wymiarach zewnętrznych).

    Podczas pierwszych testów nasiedziałem się kilka godzin przy warsztacie. A to jeden kanał nie grał, a to były jakieś piski, a to inne problemy. W końcu posiedziałem, pooglądałem, znalazłem co jest nie tak i poprawiłem.

    Ogólnie budowę zacząłem w przerwie świątecznej a skończyłem w tym tygodniu. Trochę długo to trwało ze względu na szkołę i klasę maturalną(czasem trzeba sie pouczyć).

    Kosztorys:
    Obudowa: 2,5zł (szpachla, farba itd miałem)
    Trafo: ~100zł
    LMy: 40zł
    Części, których nie miałem: ~40zł
    Kondensatory: 25zł
    Radiator: z odzysku
    Resztę typu laminat, przewody miałem.

    Suma: ~220zł

    Zdjęcia:
    Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886 Mój pierwszy wzmacniacz- LM3886


    Fajne!
  • #2 20 Sty 2011 22:33
    merolPL
    Poziom 27  

    Uporządkuj przewody, usuń tą taśmę i będzie w mirę dobrze. Ranią mnie trochę te "pocięte" płytki PCB nie wygląda to estetycznie. Ale to jest tylko moja opinia.

  • #3 21 Sty 2011 01:22
    Dj Joker
    Poziom 26  

    Tę izolację to może lepiej od strony pokrywki zamontować. Musi kolega rozwijać zmysł konstruktorski :) Samo pojęcie o elektronice to nie wszystko.

    Nie podoba mi się bałagan w środku. I znów prowizorka z kondensatorami, ja nie rozumiem czemu się tak to robi czasem, przecież to żaden problem zrobić pod to płytkę, a estetyka pnie się w górę....

    To jako drugą konstrukcję proponuję wzmacniacz na tranzystorach :)

    Mnie rani termoglut...i to jeszcze płytka przyklejona do trafo.

    Jak na pierwszy raz, nie jest źle. Gratuluję dzieła ;)

  • #4 21 Sty 2011 09:16
    mateusz77892
    Poziom 17  

    staraj się wszystko robić na płytkach, ja u siebie nawet odlutowałem małe trafo i umieściłem na płytce z kilkoma elementami, nawet zrobiłem płytkę 1x2cm z stabilizatorem napięcia do unipreampa. Płytkę ładnie przykręcamy, na śrubach dystansowych, dzięki temu możemy część kabli nawet puścić spodem, trafko wepchnięte w jakich pojemniczek po serku czy czyms, nie za ładnie go potraktowałeś :) Staraj się unikać kleju, wszystko staraj się przykręcać do obudowy, widze że tam dwie płytki luźno są włożone (później może być taki właśnie efekt że ci jeden kanał nie bedzie grał albo cały układ się spali i nawet taśma nie pomoże. Popraw to, bo jest straszny bałagan i nieład. Kabelki (widzę tam biały w rogu na górze po lewej) przecież to można było zastąpić normalnym kablem.
    No i ten koszt, ja za mojego uniampa dałem 250zł, wzmak 2x120W 4ohm, wzmacniaczy pierwsza klasa, na tranzystorach :) No ale wybrałeś ten na LM'ach.
    Radiatorek w środku to też nie za dobry pomysł. I czy on jest przykręcony? Czy podczas przenoszenia przesuwa się na zaciski i pali cały układ?
    Aczkolwiek jest to twoje pierwsze dzieło, ja poradziłem, w drugim dziele musisz się bardziej postarać. :)

  • #5 21 Sty 2011 10:44
    lamik
    Poziom 11  

    Wszystkie płytki wraz z radiatorem są przymocowane na stałe do obudowy. Na uporządkowanie kabli jeszcze przyjdzie czas. Na razie testuję i już mam standby do korekty po kilku godzinach grania. Jak będzie wszystko ok to poskracam przewody i pochowam tak jak należy. Kondensatory chcialem dać na płytce, ale wtedy nie zmieściłyby się na dystansach do obudowy.

    Tak jak pisałem, to jest mój pierwszy projekt i na jego podstawie wiem co poprawic w nastepnych. Słowa krytyki zawsze się przydadzą.

  • #6 21 Sty 2011 16:47
    kulfon16
    Poziom 13  

    według mnie, nieładnie wyglądają te nakrętki, które trzymają potencjometry... mogłeś kupić potki z dłuższą osią i zamontować preamp tak, aby ośki wychodziły ok 10mm za panel przedni. wtedy nie było by tak dużego dystansu pomiędzy gałką a panelem, a co najważniejsze nie byłoby widać nakrętki. W sumie jak na pierwszą konstrukcję, to i tak bardzo ładnie.
    pozdrawiam

  • #7 21 Sty 2011 18:33
    djanczycki
    Poziom 13  

    Z racji tego, że to pierwszy wzmacniacz to może nie pasuje bardzo krytykować, żeby nie zniechęcać :) Radiator potężny, spokojnie wychłodziłby mocniejszą końcówkę, ale skoro z odzysku to czemu nie. Przód nie powala niestety... Nie rozumiem co wszyscy mają z tymi gałkami w różnych kolorach. Spotkałem dużo wzmacniaczy na elektrodzie właśnie z kolorowymi gałkami jak w jakimś automacie do gier :D O wiele lepiej wyglądało by to gdyby wszystkie pokrętła były takie same. A co do wnętrza to posiadam również LM3886 w tym kicie AVT i sobie chwalę. Zauważyłem tylko mały szczegół, mianowicie w projekcie AVT na wyjściu jest rezystor z tego co pamiętam 10R i kilka zwojów drutu, a tego u Ciebie nie widzę. Pozdrawiam!

  • #8 21 Sty 2011 19:57
    nowy.na.forum.
    Poziom 11  

    Zawsze lepiej że LM niż TDA. Mi się osobiście te gałeczki nie podobają, ale to tylko moje zdanie. Co do frontu to nie myślałeś nad jakimś wskaźnikiem wysterowania, (ja lubię jak coś mi łypię:D ale też bez żadnych choinek:D) I te płytki trochę takie niestabilne... Wszystko ma być masywne, stabilne, solidne.

    Sam składam wzmacniacz taki na czarną godzinę:D już jakieś pół roku składam, bo ciągle przychodzą mi nowe pomysły, ciągle coś poprawiam i tak w kółko:D

  • #9 21 Sty 2011 22:51
    macstar
    Poziom 10  

    Żenada z tą taśmą i klejm na ciepło.Jak wzmak się nagrzeje to wszystko popłynie.Unikaj kleju na ciepło we wzmacniaczach!

  • #10 21 Sty 2011 23:51
    gondoljerzy
    Poziom 23  

    Jak na pierwszą konstrukcję to nie jest źle. Klej na ciepło to ogólnie kiepski pomysł, ale niech rzuci kamieniem, kto go nigdy nie używał. Akurat w tym wzmacniaczu to nie powinno stanowić większego problemu. Też złożyłem końcówkę mocy na LM3886, na dużo mniejszych radiatorach niż tu opisywana konstrukcja i przy normalnym, domowym słuchaniu wcale się nie grzeje. Przy głośniejszym słuchaniu robi się lekko ciepła.

  • #11 22 Sty 2011 09:03
    Urgon
    Poziom 36  

    AVE...

    Nie wiem, czy to kwestia jakości zdjęć, ale wydaje mi się, że front jest strasznie uświniony. Do tego zupełnie mi się nie podobają gałki. Nie będę się czepiał taśmy i termogluta - do wnętrza nikt nie zagląda. Podoba mi się to, że autor podjął chociaż próbę ogarnięcia okablowania. Całość oceniam na 3/5. Dlaczego tak? Bo konstrukcja jest poprawna, lecz brak jej tego czegoś, co by ją odróżniło od setek podobnych. Ot, taki klocek wyszedł z tego: nie za ładny, nie za brzydki, ot taki przeciętniak (jak moja ex)...

    Spróbuj może w przyszłości twórczo pokombinować: drobne zmiany mogą odmienić całkowicie wygląd tego wzmacniacza...

  • #12 25 Sty 2011 15:41
    robatko
    Poziom 10  

    Ogólnie gratuluję pierwszej konstrukcji .

    Solidny radiator ,zasilacz (nawet z pewnym zapasem mocy) i LM-y mające całkiem niezłe opinie to duże plusy tej konstrukcji .
    Jeżeli projekt spełnił założenia to nic tylko przyklasnąć .
    Chociaż "apetyt rośnie w miarę jedzenia" .

    Zapytam się po prostu kolegi jaki jest cel zastosowania układu stand-by ?
    Oczywiście rozumiem że chodzi o układ standby dla całego wzmacniacza czyli przycisk załącza triaka a on z kolei toroida .
    Jak spisuje się triak jako element wykonawczy przy współpracy z trafem toroidalnym 250W ?
    Do szczegółowej dyskusji przydałby się schemat tego układu .
    Gdyby wzmacniacz posiadał choćby najprostsze zdalne sterowanie (włącz/wyłącz) to i owszem układ standby jest niezbędny.
    Również gdyby współpracował z innymi klockami typu eqelizer ,tuner FM czy odtwarzacz cd/mp3 to wzmacniacz mógłby za pomocą standby załączać te klocki do zasilania. A tak to użycie takiego rozwiązania wydaje mi się problematyczne .

    Ośmielę się również zauważyć że jeżeli Kolega pokusił się o wykonanie kompletnego bloku wzmacniacza łącznie z przedwzmacniaczem to selektor wejść uczyniłby z niego bardziej uniwersalną konstrukcję audio .
    Jak na wzmacniacz domowy przystało umożliwiłoby to podłączenie do niego kilku źródeł chociażby komputera , odtwarzacza cd/dvd/mp3 czy tunera FM itd.itp.

    Płyta czołowa i rozmieszczenie wszelkich "manipulatorów" to w dużej mierze rzecz gustu i swoich przyzwyczajeń .
    Ze swojej strony jako użytkownika starych wzmacniaczy unitry brakuje mi solidnych wzorniczo jednakowych gałek oraz wskaźnika wysterowania.
    Taki surowy wygląd aż prosi się o wskaźnik czy w postaci wskaźników wychyłowych czy najprostszych linijek LED z popularnych kitów.
    Ale to już sprawa estetyki i ergonomii .

    Reasumując , pierwszy własny wzmacniacz godny pozazdroszczenia a zdobyte doświadczenia są bezcenne przy dalszych konstrukcjach .
    I tak wszystko "wychodzi w praniu" więc nic tylko zaopatrzyć się w godne zespoły głośnikowe i "jazdaaa" .
    Zapewne jeszcze kilka przeróbek czeka ten wzmacniacz ale udoskonalanie własnych wypocin to żmudny i niekończący się proces .
    Mam nadzieję że kolega podzieli się swoimi wrażeniami słuchowymi i konstrukcyjnymi.
    Pozdrawiam.

  • #13 10 Mar 2011 11:48
    Morfeusz1992
    Poziom 14  

    bardzo fajna konstrukcja. Mam pytanie do autora: czy uziemiłeś obudowę?

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME