X
  • #1 20 Oct 2004 00:26
    wowka
    Level 28  
    Helpful post? (0)
    Znalazlem dzisiaj w necie ciekawy artykol o zasilaniu silnika samochodowego wodorem, ale najbardziej chodzi mi tutaj o sam reaktor do wytwarzania wodoru. Dziala to na zasadzie elektrolizy wody. nie chce sie tu rozpedzac odrazu zeby takie cos zastosowac w samochodzie, bo glownie mi tu chodzi o budowe urzadzenia do elektrolizy. Mialo by to jak narazie zasilac silnik od kosiarki, chodzi mi tu glowenie o wydajnosc takiego wynalazku, mianowicie chodzi oto zeby do silnika od kosiarki podczepic alternator samochodowy i zeby to bylo samowystarczalne. Tym bardziej dla mnie to by bylo Urzadzenie free energy, bo mam studnie na podworku ;]. Mam takie watpliwosci - chodzi oto ze woda chyba sama z siebie nie bedzie ulegac elektrolizie i wypadalo by do niej dodac jakiegos kwasu, itp ?? Chodzi oto ze akurat w tym temacie jestesm ciemny bo czy jezeli np doleje kwasu to nie bedzie go ubywalo pod wplywem elektrolizy ?? Wg mojej wiedzy z kwasem nic nie powinno sie dziac, elektrolizie powinna ulegac tylko woda, wiec teoretycznie wystarczylo by raz nalac kwasu i wystarczylo by go do czasu az by nie wyparowal. jesli ktos wie to niech napisze cos wiecej o elektrolizie. Inna sprawa to jak zrobic takie urzadzenie zeby bylo ono w stanie soatarczyc odpowiednia ilosc wodoru do silnika, i aby silnik byl w stanie wytworzyc odpowiednia moc zeby z tego mozna bylo zasilac elektrody potrzebne do elektrolizy, i zeby jeszcze zostal jakis zapas mocy na to zeby wyprodukowac z tego troche pradu.

    i problem jest taki:
    jak wykonac taki "elektrolizer" zeby byl w stanie dostarczyc odpowiednia ilosc wodoru do silnika takiego od kosiarki, tak aby ten mogl zasilic elektrody zeby zachodzila elektroliza i jeszcze byl nadmiar mocy do wykorzystania ?? jakie to urzadzenie musi byc duze ?? jakie elektrody ?? jak umieszczone ?? Czy wystarczy tylko dolewac wody ?? czy moze trzeba jeszcze kwasu ??

    temat jest bardzo ciekawy, tymbardziej ze wg autora to dziala, pozatym dawno temu widzialem w tv taki samochod zasilany wodorem ale to bylo baaardzo dawno.

    http://www.hasslberger.com/tecno/hydrogen.html - to jest strona z opisem (po angielsku) na dole strony sa dwa linki do rysunkow, interesujacy "construction plans 2"

    jak narazie to podchodzi do tego sceptycznie bo to jest zbyt piekne i proste, a moze tylko mi sie tak wydaje bo to jest malo powszechne ??

    jesli ktos ma jakas wiedze na ten temat to niech cos napisze, moze uda sie uzbierac cos sensownego.

    Fajnie bylo by miec w domu taki generator co to by chodzil na wode, a tym samym miec prad za darmo. ale zobaczymy co z tego wyjdzie i mam przeczucie ze niestety bedzie bardzo trudno

    Moderated By skryn:

    Przeniosłem z "Inne".
    Wpis dokonano 15.04.2007 19:46

  • #2 20 Oct 2004 00:42
    Robert B
    Level 43  
    Helpful post? (0)
    Czy jesteś kolejnym, co chce zrobić Perpetuum Mobile? Tym przed tobą też nie wyszło i tym po tobie też nie wyjdzie :)
    Po prostu wypada porządnie się wziąć za naukę fizyki.
  • #3 20 Oct 2004 11:39
    wowka
    Level 28  
    Topic author Helpful post? (0)
    Dlaczego odrazu perpetum mobile ?? Probem jest w tym zeby to dawalo dosc duza ilosc wodoru zeby mozna bylo go przetworzyc na energie elektryczna wystarczajaca do zasilenia elektrod
  • #4 20 Oct 2004 12:57
    000andrzej
    Level 36  
    Helpful post? (+1)
    A skąd podciągniesz energię, aby wytworzyć wodór? Z akumulatora? To trzeba będzie akumulator podładować energia z elektrowni albo spalić trochę paliwa w samochodzie, za które zapłacisz. Jeśli myślisz, że ilość wodoru wystarczy do ładowania akumulatora to sie grubo mylisz. Zasada zachowania energii musi być. Po spaleniu wodoru znów będziesz miał wodę.

    Poza tym, czy silnik Twojej kosiarki jest przystosowany do spalania wodoru? Kolejna sprawa to czy zastanowiłeś się ile tego wodoru trzeba spalić aby mieć porównywalną energię do innego paliwa? Gdzie to umieścisz? W przyrodzie nie ma nic z niczego.
    Kosiarkę możesz też napędzać silnikiem na sprężone powietrze. A powietrza Ci u nas pod dostatkiem. :wink:
  • #5 20 Oct 2004 13:10
    Pi-Vo
    Level 37  
    Helpful post? (+2)
    Gdyby wyhodować bakterie rozkładające wodę na wodór i tlen to byłby wodór za darmo ale jeśli zaraziłaby się cała woda na ziemi to co wtedy?Pofantazjować fajna sprawa.
  • #6 20 Oct 2004 13:30
    wowka
    Level 28  
    Topic author Helpful post? (0)
    000andrzej wlasnie o taka odpowiedz mi chodzilo, zreszta spodziewalem sie ze nic z tego nie wyjdzie, z tym ze wydawalo mi sie ze ze spalenia wodoru mozna bedzie uzyskac wieksza energie niz jest potrzebna do wytworzenia go z wody, bo (moze to zly przyklad) ale np w reaktorze jadrowym wytwarza sie ogromne ilosci energii z stosunkowo niewielkiej ilosci paliwa, wiec pomyslalem ze moze z woda da sie podobnie
  • #7 20 Oct 2004 13:46
    000andrzej
    Level 36  
    Helpful post? (+1)
    ale energia jądrowa powstaje przy rozkładzie jąder atomu. Powstają inne pierwiastki a wytworzoną energię można wykorzystać. Wiązania atomowe maja niesamowitą energię. W elektrolizie jest to reakcja typowo chemiczna. Obieg zamknięty: woda - elektroliza - spalanie wodoru - woda. Aby to zainicjować musisz włożyć dodatkową energię. Przy spalaniu powinieneś uzyskać tylko tyle samo ile włożyłeś. Zakładam, że nie ma nigdzie strat ciepła, oporów itp... W rzeczywistości uzyskasz mniej niż włożyłeś. Samochody zasilane wodorem są już faktem, ale ten wodór nie powstaje bezpośrednio z wody.

    Zrób sobie takie doświadczenie: do szklanego pojemnika wlej wodę, posól ja, aby mógł prad płynać i wsadź 2 napełnione ta wodą probówki do góry dnem. Wsadź 2 przewody z odizolowanymi końcówkami (do każdej z probówek po 1) i podłącz do napięcia stałego np. akumulatora. Po kilku - kilkunastu minutach w jednej probówce będziesz miał wodór, w drugiej tlen. Jak tylko wyciągniesz na powietrze wodór, momentalnie wybuchnie (utleni się). Nie potrzeba do tego celu ognia. Wodór jest lżejszy od powietrza dlatego dopóki będziesz trzymał probówke do góry dnem - nie powinno sie nic stać. Jak przekręcisz - wybuchnie (no może za mocno to zjawisko opisałem).
  • #8 20 Oct 2004 13:49
    elektryk
    Level 42  
    Helpful post? (0)
    wowka wrote:
    bo (moze to zly przyklad) ale np w reaktorze jadrowym wytwarza się ogromne ilosci energii z stosunkowo niewielkiej ilosci paliwa
    To "bardzo zły" przykład, masa paliwa nie ma nic wspólnego z jego "energetycznością". A tak pozatym znasz gęstość paliwa jądrowego? Typowy izotop uranu ma taką gęstość że 1dm3 waży prawie 20kg.
  • #9 20 Oct 2004 20:37
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Najwyraźniej autor http://www.hasslberger.com/tecno/hydrogen.html twierdzi,
    że zbudował perpetuum mobile. To oczywiście nie jest możliwe. A czy autor
    świadomie próbuje wmawiać innym oczywistą nieprawdę, czy pomylił się przy
    testowaniu swojego urządzenia - nie umiem powiedzieć.

    Co do elektrolizy wodoru: teoretycznie można uzyskać ze spalania wodoru
    otrzymanemu w wyniku elektrolizy około 2% więcej ciepła, niż energia prądu
    zużytego do elektrolizy; nie pozwala to jednak na zbudowanie perpetuum
    mobile, bo teoretyczna sprawność silnika cieplnego nie przekracza około 85%.

    Praktycznie: jeśli nie wymyśli się jakiegoś super materiału na elektrody, to
    zamiast 2% zysku będzie ze 20% straty - w wyniku elektrolizy powstaje wodór
    i tlen atomowy, które zamieniają się na cząsteczkowe z wydzielaniem ciepła,
    energia tej reakcji jest tracona, chyba że elektroda katalizuje ją w taki sposób,
    żeby tę energię odzyskać (metale takie jak żelazo i platyna działają jako takie
    katalizatory, nie wiem na ile skutecznie). A sprawność najlepszych silników
    cieplnych, w których można by spalać wodór, chyba nie przekracza 40%.

    Co do energii jądrowej: o ile pamiętam, energia z reakcji rozszczepienia uranu
    to około 200MeV na atom, czyli 850keV na nukleon. Więcej energii daje synteza,
    tylko nie udało się jej opanować: chyba 20MeV (może więcej) z reakcji D+D->He4
    - byłoby to 5MeV na nukleon. Reakcja spalania wodoru w tlenie daje około 3eV na
    cząsteczkę H2O (może mniej), więc około 160meV na nukleon - 5 milionów razy
    mniej od rozszczepienia uranu, i 30 milionów razy mniej od syntezy D+D.
    Reakcję D+D->He4 trudno jest uzyskać, łatwiej zachodzi D+D->He3+n, lub
    D+D->T+p, ale one dostarczają kilkakrotnie mniej energii.

    Co do elektrolitu: w przeciwogniwach stosowano KOH, elektrody z żelazowców
    (platynowe są najlepsze, ale żelazne też chyba mogą być), w akumulatorach
    stosuje się H2SO4 i elektrody z ołowiu, do wydzielania się wodoru potrzebne
    jest napięcie około 2V w przeciwogniwach, 2.4V w akumulatorach kwasowych.

    I jeszcze taka uwaga: wodór wcale nie wybucha od zetknięcia się z powietrzem,
    dopiero zmieszany i zapalony może wybuchnąć, i jest dość silnym materiałem
    wybuchowym - zmieszany z tlenem silniejszym od nitrogliceryny.
  • #10 20 Oct 2004 21:00
    000andrzej
    Level 36  
    Helpful post? (0)
    Z tym spalaniem wodoru - mea culpa. Miałem to doświadcznie w szkole, a było to ooooooo...... lat temu. Dzięki za poprawkę.

    Cyt. "Wodór w temperaturze pokojowej łączy się wybuchowo jedynie z fluorem, z chlorem dopiero pod wpływem światła o długości fali 480 nm, a z tlenem w temperaturze 450°C. Reakcja z tlenem przebiega wybuchowo już przy 6% H2 w O2, aż do 5% O2 w H2 i jest reakcją silnie egzotermiczną."
  • #11 20 Oct 2004 21:06
    arkuz
    Level 13  
    Helpful post? (-1)
    Mieszanina wybuchowa - 2 objętości tlenu, 1 objętość wodoru.
  • #12 20 Oct 2004 21:15
    Pi-Vo
    Level 37  
    Helpful post? (0)
    Reakcja syntezy wody jest najwydajniejszą energetycznie reakcją chemiczną.Żadna nitrogliceryna ani trotyl nie da większego wybuchu niż taka sama masa mieszaniny tlenu i wodoru w tych proporcjach.
  • #13 20 Oct 2004 21:32
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    tylko proporcje odwrotnie - 1 objętość tlenu, 2 objętości wodoru (jeśli są jako
    gazy, w normalnych temperaturach, bo w temperaturze bliskiej temperatury
    skraplania wodoru już nie); a na wagę 8 razy więcej tlenu, niż wodoru.
  • #14 20 Oct 2004 22:57
    Robert B
    Level 43  
    Helpful post? (0)
    wowka wrote:
    Dlaczego odrazu perpetum mobile ?? Probem jest w tym zeby to dawalo dosc duza ilosc wodoru zeby mozna bylo go przetworzyc na energie elektryczna wystarczajaca do zasilenia elektrod

    Hm... Jeden z nas albo nie umie czytać albo nie zna znaczenia określenia "Perpetuum Mobile" :)
    wowka wrote:
    ... Mialo by to jak narazie zasilac silnik od kosiarki, chodzi mi tu glowenie o wydajnosc takiego wynalazku, mianowicie chodzi oto zeby do silnika od kosiarki podczepic alternator samochodowy i zeby to bylo samowystarczalne. ...

    Kłania się chyba jednak fizyka :) Zgodnie z jej prawami nie ma urządzeń które mają sprawność równą 100%.
  • #15 24 Oct 2004 00:26
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    Helpful post? (0)
    Co do produkcji wodoru metodą elektrolityczną to znalazłem ostatnio infomację, że dobry elektrolizer o sprawności 70% zużywa 46 kWh energii do wyprodukowania 1 kg wodoru.
  • #16 24 Oct 2004 13:46
    willy102
    Level 15  
    Helpful post? (0)
    Do elektrolizy wody można by wykorzystać ogniwa słoneczne lub przydomową elektrownie wiatrową ;) . W ten sposób przy dobrej wydajności tych żródeł ,przez tydzień może by się coś uzbierało. Ja mimo to uwazam ,że składowanie wodoru w takiej ilości w warunkach amatorskich jest zbyt niebezpieczne m.in. ze względu na problem z zachwaniem szczelności zbiornika!!!
  • #17 24 Oct 2004 22:29
    Robert B
    Level 43  
    Helpful post? (0)
    Prze tydzień pewnie by sam uciekł :lol:
    Wodór niestety z uwagi na wielkość cząsteczek potrafi dyfundować nawet przez ścianki zbiorników metalowych :)
  • #18 25 Oct 2004 13:52
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Paweł Sujko wrote:
    dobry elektrolizer o sprawności 70% zużywa 46 kWh energii do wyprodukowania 1 kg wodoru.

    Na 1kg wodoru potrzebny jest ładunek prawie 10^8C, 46kWh to 165.6MJ
    - to by oznaczało napięcie około 1.66V, i rzeczywiście dobry elektrolizer -
    jeśli to jest sprawność 70%, to oznaczałoby to, że dla 100% wystarczyłoby
    napięcie 1.16V, i wygląda mi to podejrzanie - dlaczego w takim razie
    akumulatory zasadowe nie rozładowują się same, skoro mają około 1.3V?

    Z dyfuzją wodoru może nie jest tak źle - zależy jeszcze, z jakiego metalu jest zbiornik,
    przez platynę i pallad wodór przechodzi bardzo dobrze, przez inne żelazowce chyba
    trochę też, przez większość metali nie, w przeciwieństwie do helu, który przechodzi
    przez wszystko, na szczęście nie tak dobrze, jak wodór przez pallad.

    Dyfuzja wodoru nie jest efektem wielkości cząsteczek - są one na tyle duże, że
    dyfuzja cząsteczek nie jest możliwa, natomiast dyfundują atomy, o ile pamiętam
    w palladzie mieści się 2x więcej atomów wodoru, niż jest atomów palladu, więc nic
    dziwnego, że wodór przez pallad łatwo przechodzi; jakąś barierą może być to, że
    cząsteczki muszą się rozdzielić na atomy, do czego jest potrzebna energia,
    i właśnie żelazowce oddziałują z wodorem tak, że tej energii mu dostarczają
    (przy wchodzeniu do metalu - przy wychodzeniu odbierają ją z powrotem).
  • #19 03 Nov 2004 23:47
    komalik
    Level 14  
    Helpful post? (0)
    _jta_ wrote:
    dlaczego w takim razie
    akumulatory zasadowe nie rozładowują się same, skoro mają około 1.3V?


    rozladowuja sie i to mocno - nawet do 30% na miesiac...


    BTW kazdy akumulator ulega procesowi samorozladowania
    pozdr
  • #20 04 Nov 2004 18:58
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Ale w akumulatorze, który daje 1.3V, prąd samorozladowania na wydzielanie wodoru
    i tlenu jest dużo (tak z milion razy) mniejszy od tego, jaki płynie przez elektrolizer.
    Prawdopodobnie ten czynnik (milion) uzyskuje się używając katalityczne elektrody,
    które wykorzystują reakcję 2H -> H2 do obniżenie potencjału elektrodowego.

    I to jest powód, dla którego nie stosuje się akumulatorów żelazo-niklowych (Edisona)
    - żelazo dobrze katalizuje wydzielanie się wodoru, i straty były za duże; i tak dobrze,
    że nikiel nie katalizował równie dobrze wydzielania się tlenu, bo gdyby tak było, to
    takiego akumulatora nie dałoby się naładować - a dawało się, tylko mocno gazował.
  • #21 05 Nov 2004 12:32
    toadi
    Spec od akustyki
    Helpful post? (0)
    A wiecie ze litr wody morskiej zawiera taka ilosc deuteru ze jak by przeprowadzic synteze zastapilo by to 35kg wegla :)
    Ale najfajniejszy (z mniej egzotycznych) bylby reaktor materia-antymateria 1kg antymateri zapspokoil by potrzeby energetyczne polski na ok 3 lata ..... ale do tej pory nie wyprodukowali tyle ...........
  • #22 06 Nov 2004 15:56
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Litr wody morskiej zawiera jakieś 0.02 gramoatomu (0.04 grama) deuteru.
    1 gramoatom to ładunek około 100000C, reakcja D+D -> He4 daje 20MeV,
    więc 1 gramoatom może dać około 1TJ, a 0.02 gramoatoma - 20GJ.

    Dobry węgiel daje przy spalaniu coś koło 9kcal/g, albo 36kJ/g, więc trzeba
    spalić ponad pół tony takiego węgla, żeby uzyskać te 20GJ.

    Chyba że masz na myśli nie reakcję D+D -> He4, a znacznie mniej "ciepłe"
    reakcje D+D -> He3+n i D+D -> T+p, nie pamiętam, ile one dają energii,
    ale coś mam wrażenie, że nawet z nich byłoby więcje, jak z 35kg węgla.

    Tylko jak na razie nie umiemy żadnej z tych reakcji przeprowadzić w sposób
    kontrolowany bez dostarczania z zewnątrz większej mocy, niż uzyskujemy.

    Jednym z podejść, jakiego próbowano, to katalizowanie mionami reakcji
    (tych gorszych - D+D -> He4 tak nie wychodzi), problemem jest produkcja
    mionów, która zużywa sporo energii, i krótki czas ich życia - rozpadają się
    na neutrina i elektron zanim wywołają dość reakcji, by dało się z nich
    uzyskać taką ilość energii, jaką wkłada się w wyprodukowanie mionu.

    Inny sposób to wysoka temperatura i duże ciśnienie, uzyskiwane albo
    poprzez ukierunkowany wybuch, albo przy użyciu laserów dużej mocy.


    A co do antymaterii, to energetyczny koszt jej wyprodukowania będzie
    co najmniej taki, jak energia uzyskana przez anihilację z materią - bo
    antymaterię możemy uzyskać tylko przez użycie energii do produkcji
    par cząstka-antycząstka. No, chyba że odkryjemy jakiś asteroid, który
    będzie zbudowany z antymaterii - ale będzie to nieco niebezpieczne.


    Więc chyba reaktorem na antymaterię nie ma co sobie głowy zawracać,
    może większe szanse miałaby czarna dziura - wrzuca się do niej byle co
    (można śmieci), a ona z tego produkuje energię, z wydajnością prawie
    taką, jak reakcja anihilacji materii z antymaterią. Niestety, ma pewne
    wady - po pierwsze niełatwo ją zrobić, po drugie jeśli wymknię się spod
    kontroli, to może "połknąć" całą Ziemię (urastając przy tym podobno do
    rozmiarów pomarańczy), lub Słońce (urastając do rozmiarów kilku km).

    A pilnować jej trochę trudno, bo "połyka" wszystko, co się do niej zbliży,
    i jest przyciągana grawitacyjnie - może umieścić ją na orbicie? Tyle, że
    jak coś ją z tej orbity wytrąci, i spadnie na Ziemię, to ją połknie - nie jest
    tylko jasne, jak by to wyglądało, przebiłaby skorupę ziemską (ona potrafi
    wessać choćby najtwardszy materiał, więc nie ma dla niej zapory), spadła
    do środka Ziemi (może przedtem polatałaby po wnętrzu Ziemi, ale byłaby
    hamowana przez zbieraną z otoczenia materię, więc latałaby coraz wolniej)
    i oczywiście pożeraną materię zmieniałaby na energię - więc nieźle by
    podgrzała Ziemię od środka, pytanie z jakim skutkiem...
    Kto wie, może już wewnątrz Ziemi jest jakaś czarna dziura, i dlatego jądro
    Ziemi jest takie gorące, dlatego nam na powierzchni wybuchają wulkany?

    Na razie tylko policzono, że gwiazdy, wewnątrz których powstają czarne
    dziury, dość efektownie wybuchają (nieco słabiej, jeśli tworzy się w nich
    np. gwiazda neutronowa) - nie pamiętam dokładnie, ale chyba z 1000 lat
    temu był taki wybuch w mgławicy Krab, i fragmenty gwiazdy poleciały
    na odległości setek lat świetlnych. I oblicza się właściwości dysków
    akrecyjnych, tworzących się wokół czarnej dziury, która blisko siebie ma
    jakąś gwiazdę, i po trochu wysysa z niej materię.
  • #23 07 Nov 2004 13:55
    toadi
    Spec od akustyki
    Helpful post? (0)
    Fakt przy obecnej technologii nie ma mozliwosc zastosowania tego ale co by to bylo jak by sie dalo upadl by prawdopodobnie caly przemysl petrochemiczny wiec jezeli nawet cos takiego nawet jest to nie predko ujrzy swiatlo dzienne......

    A wiesz moza cos energii prozni albo energii punktu zerowego.... nie moglem za duzo na ten temat nigdzie znalezc
  • #24 08 Nov 2004 18:08
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Pewnie jakby juz brac pod uwage czarne dziury, to moze lepiej byloby pomyslec
    o zastosowaniu energii slonecznej - wyslac jakiegos satelite blisko Slonca, zeby
    dostawal wiecej swiatla, i przesylal energie na Ziemie mikrofalami. Byloby to
    duzo latwiejsze i bezpieczniejsze przedsiewziecie od zrobienia czarnej dziury.

    Energii punktu zerowego nie da sie wykorzystac: istnieje tylko przez krotki czas,
    i srednia wartosc musi byc zero, jakby sie dalo cokolwiek z tego wziac, to srednia
    juz nie wyjdzie zero - dostajemy sprzecznosc, wiec proces jest zakazany.
  • #25 04 Mar 2005 18:40
    RSP
    Level 27  
    Helpful post? (0)
    Kiedyś mój kolega stwierdził że „ człowiek wykształcony nie jest w stanie niczego wynaleźć bo wiedza mu to uniemożliwia !!!!” . Pamiętam jak na lekcji fizyki kolega się pomylił i wyszła mu temperatura ujemna ( poniżej zera bezwzględnego) i tu padło zdanie „ pamiętajcie niema ujemnych temperatur bo temperatura jest związana z energią a energia nie może być ujemna”. Przy dzisiejszych odkryciach jest to bzdura . Mamy ujemne temperatury , antyenergię i antymaterię której istnienie jaszcze parę lat temu niektóre wybitne umysły odrzucały. A co do silnika na wodę , nie wiem czy to ten autor ale ktoś próbował rozkładać gorącą wodę na tlen i wodór. Podobno gorąca woda ma inny bilans energetyczny rozpadu na tlen i wodór . Woda była ogrzewana ciepłem z chłodnicy silnika samochodu więc o 100% sprawności nie było mowy, raczej o odzysku energii. Nie wiem czy wiecie ale produkowane są fotoogniwa z odpadów po produkcji scalaków ( brudny krzem ) , mimo tego że produkcja jest tania ogniwa są prawie tak drogie jak dobre ogniwa z czystego krzemu. Pewnie nie pamiętacie ale jak chcieli nam wprowadzić biopaliwa to niektóre dobre firmy zaczęły mówić o utracie gwarancji na silnik. Później jak biopaliwa miały stać się faktem nagle okazało się że silniki to spalą a gwarancja będzie obowiązywać nadal. Sami wyciągnijcie wnioski z tego co napisałem.
  • #26 05 Mar 2005 20:37
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Nie, nie jest bzdura. O ujemnych temperaturach czytałem w kontekście czarnych dziur
    - że promieniuje w taki sposób, że według jakiegoś wzoru interpretuje się to jako
    ujemną temperaturę; może dobrze byłoby się zastanowić nad takimi sprawami:
    (1) czy czarna dziura w ogóle może promieniować, jest to wynik obliczeń teoretycznych
    bazujących na założeniach, których nawet za bardzo nie zna większość fachowców,
    którzy się na ten temat wypowiadają; (2) ile czarna dziura promieniuje, jeśli już, coś
    podejrzewam, że czarna dziura o zauważalnych rozmiarach mogłaby wypromieniować
    mniej niż jedną cząstkę przez cały czas istnienia Wszechświata, i jest to cokolwiek mało,
    żeby na tej podstawie oceniać jej temperaturę; (3) czy czarne dziury w ogóle mogą
    powstawać - wiadomo, że są rozwiązania równań Einsteina, (pierwsze znalezione
    przez Schwarzschilda i opublikowane w styczniu 1916 roku, zaledwie 2 miesiące
    po opublikowaniu równań Einsteina), opisujące czarną dziurę, ale to nie oznacza,
    że taka czarna dziura w ogóle może powstać; (4) czy założenia, według których
    ocenia się, że temperatura czarnej dziury jest ujemna, nie są sprzeczne z jakimś
    innym, bardziej sensownym sposobem określania temperatury? być może
    bardziej sensowne jest określenie "czarna dziura nie jest w stanie równowagi
    termodynamicznej", co oznacza, że w ogóle nie można określić jej temperatury.

    Ujemna energia... mówi się o czymś takim, na przykład że atom wodoru ma
    energię -13.6eV, co oznacza, że dostarczając mu energię 13.6eV można go
    rozdzielić na proton i elektron; nie znaczy to, że jego energia naprawdę jest
    ujemna - ona jest tylko o 13.6eV mniejsza od sumy energii tych cząstek.

    A antymaterię znamy od dość dawna, od początku lat 30-tych, jak na razie
    nie wiadomo, czy istnieje ona gdziekolwiek w znaczących ilościach, czy też
    jedynie przy wielkich energiach powstają pojedyńcze antycząstki.

    Bilans energetyczny rozkładania gorącej wody oczywiście jest nieco inny,
    ale nie wynika z tego żadna możliwość uzyskania energii za darmo.

    Uzyskanie energii za darmo nie jest zgodne ze znanymi nam prawami fizyki;
    gdyby ktoś wykazał, że rzeczywistość tak różni się od tych praw, które uznajemy,
    że można by dzięki temu uzyskiwać energię za darmo, byłoby to jedno z największych
    odkryć naukowych w całej historii nauki - tylko najpierw trzeba znaleźć nowe zjawisko...
  • #27 05 Mar 2005 21:27
    RSP
    Level 27  
    Helpful post? (0)
    Czy kolega słyszał o czymś takim jak umowny kierunek prądu ?. Po prostu kiedyś uważano że prąd płynie od plusa do minusa , ludzie robili doktoraty pisali prace naukowe i nagle okazało się że się mylą . Bo komuś udało się udowodnić że jest inaczej. Kopernikowi też nikt nie wierzył. Kolega musi zrozumieć jedno silnik spalinowy zamienia na energię mechaniczną max 30% energii zawartej w paliwie. Więc 70% procent się marnuje i nad tym pracują różni tacy wynalazcy. Starają się odzyskać część energii ulatującej z silnika bezproduktywnie . Więc nikt nie mówi o podważaniu naukowych opracowań czy zasad rządzących fizyką czy chemią, ani o urządzeniach o sprawności 200% . Jak kolega pewnie słyszał pan Tesla zajmował się wytwarzaniem bardzo wysokich napięć i uzyskiwał przy tym bilans energetyczny dodatni. On twierdził że można w ten sposób „zasilać cały świat”. Kolega sądzi że był oszołomem a co z jego pojęciami i zasadami którymi posługujemy się do dziś. A co kolega sądzi o jego pracowni która się przypadkiem spaliła po jego śmierci . A słyszał kolego o tym że jakiś naukowiec na ogólnoświatowej konferencji opisał teoretycznie silnik do napędu okrętów podwodnych w którym nie było żadnych części ruchomych , i został wyśmiany przez pozostałych. A oglądał kolega „Polowanie na czerwony Październik”. Dzisiaj kilka okrętów wykorzystuje takie silniki. A słyszał kolega o tym że jakiś rusek opisał swoją własną teorią rozchodzenia i odbijania fal elektromagnetycznych , i też się wielu śmiało. Okazuje się że niewidzialny dla radarów samolot jest skonstruowany według między innymi jego teorii. I został skonstruowany w czasie gdy armia amerykańska temu zaprzeczała.
  • #28 05 Mar 2005 22:30
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Helpful post? (0)
    Do skonstruowania niewidzialnego dla radaru samolotu nie potrzeba nowej
    teorii, sam wymyśliłem jak to zrobić jak usłyszałem od kolegi, że to zrobiono
    (było to pod koniec lat 70-tych). Żadna rewelacja.

    Jeśli chodzi o ciekawe teorie, to w 1949 Wheeler i Feynman opublikowali
    teorię, według której nie ma pola elektrycznego, więc fal tym badziej.

    Co do silnika bez części ruchomych - nie wiem, czy nadaje się akurat do
    łodzi podwodnych, zwykły silnik odrzutowy może działać bez części
    ruchomych (no, może poza pompą dostarczającą paliwo), więc też
    w tym żadnej rewelacji nie widzę.

    Co do podwyższenie sprawności silników to wiem, że próbuje się budować
    ogniwa paliwowe, jest coś takiego, jak silnik Stirlinga, który pracuje z niezłą
    sprawnością (bliską teoretycznej) przy małych różnicach temperatur...

    Natowmiast to, o czym Ty piszesz, wygląda na plotki - nie podajesz
    żadnych konkretów - szkoda mi czasu na zajmowanie się czymś takim.
  • #29 28 Aug 2005 13:59
    kazink
    Level 13  
    Helpful post? (0)
    Mój tata twierdzi, że Tesla użył lustra srebrnego jako odbiornika fal kosmicznych. Czy nie wiecie może gdzie można znaleźć o tym jakieś informacje?
  • #30 04 Sep 2005 02:15
    wwmajor
    Level 14  
    Helpful post? (-1)
    Witam!
    Perpetum mobile niema i nie będzie a to że niektórzy w to wierzą to wina szkół które uczą fizyki na modelach idealnych nie tłumacząc dlaczego.
    Jeśli chcemy uzyskać jakąś energię z innej to bilans energetyczny zawsze będzie ujemny, ale jeśli weźmiemy bilans finansowy to nie koniecznie. Poważnym problemem przemysłu energetycznego jest przechowywanie energii.
    W dzień zakłady i miasta czerpią ogromne litości energii elektrycznej, ale w nocy nikt już jej nie chce a elektrownia nie może się tak po prostu wyłączyć. Stąd wzięły się pozornie absurdalne pomysły budowania elektrowni szczytowo pompowych nocy prąd idzie na wpompowanie wody na szczyt a rano ta woda napędza turbiny.
    A jeśli by tak zaprzęgać do tego wodór? Przy nadwyżkach energii można by ją przeznaczać na produkcję wodoru a potem sprzedawać go jako paliwo. (Bilans energetyczny marny ale finansowo może nie najgorzej)
    Słuchałem kiedyś audycji w radiu i wypowiadał się członek Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Rurociągów twierdząc że przy niewielkich przeróbkach rurociągów dało by się nimi przesyłać wodór a to ogromna szansa np. dla Afryki gdzie słońce mogłoby produkować wodór.

    A teraz do sedna sprawy:
    Myślałem nad eksperymentem. Potrzebny byłby silnik benzynowy na wtryskach sterowany komputerem tak aby można było zmieniać parametry mieszanki i spalania. Wodór najlepiej zakupić w butlach na składnicy materiałów spawalniczych (jeśli dobrze pamiętam 50zł za dużą butlę) żadnej akcyzy więc powinno wyjść taniej niż zwykła benzyna. Moc paliwa o wiele większa więc i mniej bo można spalać (objętościowo). Tu musiałby się wypowiedzieć jakiś mechanik.

    Problemy
    1. Wodór chyba ma wyższą temperaturę spalanie więc będzie trzeba poprawić układ chłodzenia
    2. Podpadamy pod paragraf, bo to przestępstwo skarbowe (chyba)
    3. Podczas spalania wodoru otrzymamy wodę co może powodować korodowanie układu wydechowego.
    Zestawienie porównawcze wartości opałowych dla wybranych materiałów, w kWh/kg:
    - H2...........................33,33
    - ropa naftowa.................11,6
    - benzyna......................12,0
  Search 4 million + Products
Browse Products