Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Odstraszacz na koty - intruzy

an_mat 04 Maj 2011 20:54
  • #1 04 Maj 2011 20:54
    an_mat
    Poziom 12  

    Witam.
    Mam problem z kotami sąsiada, które upodobały sobie moją warzywną działkę wykorzystując ja jako W.C.
    Próbowałem różnych odstraszaczy chemicznych do rozpylania-oprysków (w płynie, żelu i do rozsiewania). Nic nie pomaga.
    Kupiłem ostatnio odstraszacz elektroniczny działający na zasadzie czujnika ruchu wytwarzający prawdopodobnie ultradźwięki.
    To urządzenie też na te koty nie działa.
    Koty beż żadnej reakcji załatwiają swoje potrzeby tuż obok tego urządzenia.
    Słyszałem o urządzeniu które działa też na zasadzie czujnika ruchu i podłączone jest do węża. Kiedy kotek zbliży się w rejon działania czujnika wtedy otwiera się elektrozawór i intruz zostaje potraktowany wodą.
    Szukałem w necie takiego urządzenia ale bez skutecznie.
    Chciałbym sam więc coś takiego zrobić,ale tu potrzebowałbym wskazówek fachowców.
    Jaki czujnik ruchu zastosować aby zadziałał na obecność kota.(większość czujników reaguje na większe istoty np.ludzie lub duże zwierzęta).
    Jeszcze większy mój problem to dobranie odpowiedniego elektrozaworu.
    Byłbym BARDZOOO wdzięczny za wszelką pomoc ,schemat itp.
    Ps.
    Proszę nie wypisywać porada typu "potraktuj koty wiatrówką lub nakarm je kiełbasą z trucizną ,itp"[/code]

  • #2 04 Maj 2011 21:10
    zimny8
    Poziom 33  

    Naturalnym wrogiem kota sąsiada jest pies,czujka z alarmu uruchomi warczenie.Są takie systemy do odstraszania ptaków, głos jastrzębia.

  • #3 04 Maj 2011 21:43
    serwis
    Poziom 37  

    Kup w aptece krople Walerianowe, skrop glebę przed wejściem na działkę, oraz w kilku innych miejscach poza terenem ogródka.

    Na pewno pomoże- kota tym nie otrujesz- nikt ci nie zarzuci maltretowania zwierząt- a efekt murowany. :D

  • #4 04 Maj 2011 22:01
    ziemek56
    Poziom 18  

    Nie wiem gdzie można by dostać?
    Smoła pogazowa cienką strużką wzdłuż płotu. Żadne zwierze nie podejdzie na metr.
    Kiedyś jak były w ruchu gazownie miejskie brały to cholerstwo nadleśnictwa do ochrony szkółek - może się uchowało co nie co.
    Oczywiście w pasie ok 20 cm nic nie rośnie.
    Prosiłeś o nie dawanie podpowiedzi "niekonwencjonalnych" ale - super jakbyś odrobiną tej smoły trafił kota tuż po wejściu na twój teren. Nawet jak się wypierze (trudno ten smród wygonić) pozostanie u niego uraz.

    Można też prawnie zadziałać. Zażądaj od właściciela by wykonał twoją wolę (pismo). Potem Straż Miejska za każdym razem ... Jego kot - On ma pilnować.

  • #5 04 Maj 2011 22:52
    Doominus
    Poziom 34  

    Kupa innego kota . Nie wiem czy ten sposób działa ale gdzieś czytałem o użyciu gnoju z klatki tygrysa / lwa.

    Co do środków chemicznych to wydałem 50 zł i one nie mogą działać.
    Kot leży wyłożony na stoliczku wcześniej spryskanym i nic
    podchodzę do niego i pryskam od zadu > nic
    pryskam na chusteczkę higieniczną podkładam gadzinie pod nos > nic
    biorę granulat do ogrodu rozsypuję wokół kota > nic
    5 dych poszło się ....

  • #6 04 Maj 2011 23:05
    brofran
    Poziom 34  

    Nastaw mechaniczną pułapkę na szczury ( trochę większa niż na myszy ) , z jakąś smakowitą przynętą . Jak oberwie 2 razy po nosie , to już 3 - ci raz do ciebie na podwórko nie przyjdzie. Kot dość inteligentny jest i nie będzie ryzykował .:D

  • #7 05 Maj 2011 00:19
    Ronin64
    Poziom 34  

    Może być też pastuch elektryczny ;)

  • #8 05 Maj 2011 06:28
    zimny8
    Poziom 33  

    Krople Walerianowe są dobre,ale zamiast 2 kotów na działce będziesz miał 100 koło ogrodzenia.I one już nie odejdą.Kup psa.

  • #9 05 Maj 2011 07:25
    Jarosx9
    Poziom 35  

    zimny8 napisał:
    Krople Walerianowe są dobre,ale zamiast 2 kotów na działce będziesz miał 100 koło ogrodzenia.I one już nie odejdą.Kup psa.

    Zaręczam że więcej niż sto, i będą się tarzać, mruczeć i ocierać.

    Z psami też różnie bywa - ja mam takiego (całkiem sporego) co jak widzi kota to udaje że nie widzi albo nagle zmienia zdanie i idzie w przeciwnym kierunku. Jak już kupić psa to starego co nienawidzi kotów bo jak kupisz szczeniaczka to się przyzwyczai i pozwoli kotom chodzić sobie po głowie.

    Swoją drogą to też jestem zainteresowany tematem odstraszania kotów. Psa już mam, nieskutkuje, zresztą i tak czasem przychodzą obszczymury jak śpi albo jest w domu i oblewają co tylko mogą.

  • #10 05 Maj 2011 08:02
    zimny8
    Poziom 33  

    W Polsce mamy problem wałęsających się psów i kotów to wina właścicieli tych zwierząt.W USA gdzie mieszka brat,posesje praktycznie są nie ogrodzone i problemu nie ma.Jednym z rozwiązań są elektroniczne obroże które kiedy zwierzak przekroczy teren wyznaczony słupkami ,zostanie lekko porażony.Tylko każ sąsiadowi kupić i założyć,myślę że takie coś można gdzieś zdobyć.

  • #11 05 Maj 2011 08:46
    kybernetes
    Poziom 39  

    Też pomysł - "każ sąsiadowi kupić"! Już widzę jak sąsiedzi kupują, hehehe.
    Pomysł z czujką i wodą jest bardzo dobry ale skomplikowany, bo te czujniki musiały by zlokalizować kota i trafić w niego, coś jak automatyczny system kierowania ogniem. Czujniki podczerwieni tego nie potrafią, zresztą gruba kocia sierść i mały rozmiar obiektu może fałszować ich wskazania.

  • #12 05 Maj 2011 10:57
    revolt
    Poziom 34  


    Link

  • #13 05 Maj 2011 13:33
    zimny8
    Poziom 33  

    Witam,moje stwierdzenie, tylko każ sąsiadowi kupić i założyć,było oczywiście sarkastyczne kolega nie zauważył,żyjemy w tym samym kraju.Tutaj sąsiad najchętniej drugiemu by założył.Zwykła czujka którą mam w magazynie zareagowała na szczura i uruchomiła alarm,gorzej z trafieniem,dlatego najlepszy byłby odstraszający sygnał.

  • #14 05 Maj 2011 20:49
    janek1815
    Poziom 37  

    Jak ja chciałbym mieć kota u siebie. Od 20 lat nie miałem żadnego. Każdy mój pies a było ich 4-5 przez ten czas nie nawidził kota. Zazwyczaj kończyły swój żywot po spotkaniu z psami. A pieski chyba jeden drugiemu przekazywały co należy robić z miauczącymi wrogami. Najstarszy pies miał 15 lat (wilczur z chartem) i odszedł śmiercią naturalną druga była bokserka 10 lat to był dobry zespół na koty. Obecnie mam tylko jednego psa (owczarek długowłosy)ale nie wiem jaki ma stosunek do kotów ponieważ w dzień jest w kojcu a wieczorem nie widzę co robi. Jednak kotów też nie ma na placu.

  • #16 05 Maj 2011 21:06
    zimny8
    Poziom 33  

    Witam,janek1815,sprawa jest prosta parę takich możesz dostać gratis od kolegi darmo hehe.Mój bernardyn 80kg.opiekuje się jednym takim,nic go nie rusza.

  • #17 05 Maj 2011 21:18
    wojtek60
    Poziom 22  

    Jesli masz juz czujnik ruchu to mala przerobka umozliwiajaca sterowaniem elektrozaworu do wody i zwykly zraszacz do trawnikow. Chyba nie ma kotow ktore lubia wode?

  • #18 06 Maj 2011 17:49
    gilus1
    Poziom 28  

    Wiatrówka to jest dobra, ale na straż miejską, kot za 15 minut będzie z powrotem. Jeśli ma się przestraszyć to podczas spania odpal koło kota głośną petardę. Rozwiązaniem jest także elektryczny pastuch. Możesz też wybrudzić kota w jakimś smarze, kleju, niezastygniętym betonie a potem daną substancję postawić w wiaderku koło płota aby sąsiad to widział i sam wywnioskował że kot tam wpadł i się zabrudził. Jest też gaz z pieprzem stosowany do samoobrony. Ew. możesz kupić metalową pułapkę na szczura, ale taką która jest duża i ma mocne sprężyny. Złapie się kot a Ty będziesz niewinny bo przecież na swoim jesteś a to właściciel powinien pilnować zwierzaka. Jak chcesz to na pw mogę wysłać "jednorazowe" metody odstraszania.

  • #19 06 Maj 2011 18:20
    zimny8
    Poziom 33  

    Kolego,gilus1,nie będę komentował,bo do serca przytul psa wez na kolana kota,ale najlepszy jest nie za duży kundel jak partyzant wyżej,widziałeś, krzywdy nie zrobi ale ten kocur więcej nie przyjdzie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    P.S. kolega an_mat nie interesuje się wątkiem a szkoda.

  • #20 06 Maj 2011 19:54
    gilus1
    Poziom 28  

    Lubię zwierzęta, nawet mam kilka, ale w przypadku tego wątku mamy do czynienia z intruzem. Pies nie jest dobrym rozwiązaniem bo też ma swoje potrzeby. Co za różnica odchody psie czy kocie. Chyba najbardziej etyczny będzie elektryczny pastuch.

  • #21 06 Maj 2011 20:27
    zimny8
    Poziom 33  

    Pewnie masz racje,ale brakuje mi motywacji do rozwiązanja tego problemu, ,chyba nie pomagamy.Kiedyś dawno temu zbudowałem elektryczną łapkę na gryzonie,ale to chyba na nie nie działa.Z tymi intruzamj może być podobnie.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Poważnie to kolega wojtek 60 chyba najlepsze rozwiązanie przedstawił czujka+mocny zraszacz(tak 10m.śr.)

  • #22 06 Maj 2011 21:19
    piotrekhahaha
    Poziom 13  

    Kolega zimny8 ma rację co do psów. Ale uważam, że niepotrzebne Ci żadne skomplikowane systemy. Czujnik ruchu owszem. Podłącz do niego stary magnetofon na kasety z nagraniem szczekania. Kot wejdzie, radio się włączy, poszczeka i kot pójdzie.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty