X

Wlan, złamanie kodu sieci.

09 Nov 2004 01:31 PIPiotr3
  • #1 09 Nov 2004 01:31
    Piotr3
    Level 11  
    Helpful post? (0)
    No własnie, ja mam internet wlan i połączenie szyfrowane do nadajnika. Jak przeinstalowuje komputer albo na nowo instaluje karte, to musze wzywać serwisanta by wprowadził mi kod, oczywiście ta operacja jest płatna i to mi się nie podoba. Pisałem już wątek na ten temat, ale moderator zaplokował mi dodatkowe wpisy na forum. Jest proste wyjście jak kod wychwicić i każdy inny, ponieważ serwisant wprowadza go przez klawiature naszego komputera sprawa jest bardzo prosta (kamera) i nie musimy sie znać na oprogramowaniu i być informatykiem, by taki kod wprowadzony przez klawiature przechwycić. Komputer mamy w domu, kamere instalujemy najlepiej na suficie lub by była niewidoczna w żyrandolu, chodzi o to by kamera widziała klawiature naszego komputera w najleprzej jakości. Podłączamy ja do magnetowidu, by obraz był zapisywany na taśmę i wzywamy serwisanta aby wprowadził nam kod szyfrowanego połączenia. Gdy serwisant opuści nasze mieszkanie cofamy taśme (kilkukrotnie) i odczytujemy kod na naszym TV! BINGO!!!
  • #2 09 Nov 2004 02:23
    jejek
    Level 10  
    Helpful post? (0)
    cosik mi sie wydaje ze sa jakies programy do rejestrowania wciskanych klawiszy na klawiaturze i wtedy na bank bylo by wiadomo jaki jest kod :) a z ta kamerka na suficie to raczej duza kombinacja !
  • #3 09 Nov 2004 05:19
    deliberabundus
    Level 23  
    Helpful post? (0)
    To przestań mieszać z systemami to nie będzie przychodził co drugi dzień wpisywać ci WEP'a. Lub też ustaw u siebie uniksową maszynę jako bramę do internetu, kod będziesz mial wklepywany raz na rok.

    A może wysyp mąkę na klawiaturę i zostaną ślady i będziesz wiedział jakie klawisze i potem te znaczki sobie (po)permutujesz... i masz haslo. a to hasło to ********.
  • #4 09 Nov 2004 14:34
    wowka
    Level 28  
    Helpful post? (0)
    to ja moze powiem ze wep jest trzymany w rejestrze - przynajmniej dla kart dwl-520+ a tym ze jest on tam zaszyfrowamy, ale po wprowadzeniu go (zaszyfrowanego) do rejestru wszystko dziala ok. W sumie to dobry sposob na niepodpatrzenie wepa - dac userowi plytke z plikiem *.reg i jak przeinstaluje system to sobie tylko uruchomi plik *.reg. Ciekawe tylko jak "mocno" jest to zaszyfrowane
Mouser  Search 4 million + Products
Browse Products