Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Kompresor warsztatowy domowej roboty

Larry_088 16 Maj 2011 21:21
  • Kompresor warsztatowy domowej roboty
    Z powodu rozrostu przydomowego warsztatu i potrzeby zasilenia urządzeń pneumatycznych zmuszony byłem zbudować kompresor. Założenia:
    - Minimum 6at ciśnienia;
    - Duży zasobnik;
    - Możliwość pracy ciągłej;
    - Możliwie jak największa mobilność;
    - Reduktor;
    - Wyłącznik ciśnieniowy.

    Z powodu ilości dostępnych części i prostej budowy jako agregat sprężarkowy służy znana HS11tka. Oczywiście okazało się, leżąca długie lata sprężarka wymaga jednak niemałego nakładu finansowego. Wymieniona została głowica, zregenerowany wał korbowy i tulejowana główka korbowodu. Zasobniki ciśnieniowe to butle po LPG 60L i dodatkowa uruchamiana zaworkiem 40L - możliwie najbardziej wytrzymałe i najtańsze butle, jakie można kupić. Silnik pochodzi z pomp wodnych centralnego ogrzewania - według tabliczki znamionowej 1.1 kW 1420rpm.

    Całość została umieszczona na ramie, która oryginalnie była pod butlą. Dla świętego spokoju odseparowałem butle od ramy poprzez umieszczenie między nimi sprężyn zaworowych (sugerowałem się twardością). Butla na kółeczkach uniwersalnych w celu lepszej mobilności.

    Wiele jest konstrukcji, gdzie HS11 jest po prostu niewykorzystany, niskie obroty i narzekania, że jest mało wydajny. Ja zastosowałem wentylator z Fiata 126p, który niemal idealnie pasuje do cylindra i głowicy. Dzięki temu mogłem podnieść obroty do blisko 2400rpm bez obaw o przegrzanie.

    Podsumowanie:
    Kompresor działa, bije bez problemu do 7at, a wydajność pozwala na malowanie pistoletem HVLP w sposób ciągły (czasem się nawet wyłączy), zasila też szlifierkę pneumatyczną i od czasu do czasu (pracuje u mnie 4 dni) klucz pneumatyczny. Jestem zadowolony z urządzenia.

    Kompresor warsztatowy domowej roboty

    Kompresor warsztatowy domowej roboty

    Kompresor warsztatowy domowej roboty

  • #2 16 Maj 2011 21:37
    andrzej3393
    Poziom 15  

    Gumowy wąż do po łączenia mniejszej butli z kompresorem to delikatnie rzecz ujmując nie najlepszy pomysł. Przydałaby się też jakaś osłonka na napęd (pasek i koła) - jeśli nie wiesz czemu, to dowiesz się, jak ściągnie z ciebie bluzę/koszulkę.

  • #3 16 Maj 2011 21:43
    Larry_088
    Poziom 15  

    Nie, nie kolego andrzej3393. Wąż techniczny, łączy butle z butlą a nie butle z kompresorem. W razie gdy mam chwile przerwy - mieszam farbę lub czyszczę pistolet między podkładem, a bezą - mogę otworzyć zawór i wtedy całkowita pojemność zbiorników to 100L (60L i 40L). Nie występuje tam nagrzewanie się. Butla łączy kompresor za pomocą metalowego a jednocześnie giętkiego węża stalowego. Co do osłonki - ciekawy pomysł, na pewno coś wymyślę w bliskiej przyszłości.

  • #4 16 Maj 2011 21:50
    andrzej3393
    Poziom 15  

    Nie chodzi o samo nagrzewanie, ale o ciśnienie, które może ten wąż rozerwać - chyba że jest naprawdę grubościenny. Co do osłonki, to naprawdę polecam - kiedyś większa machina przemieliła mi śrubokręt :D

  • #5 17 Maj 2011 00:19
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 39  

    Przepraszam, Kolego, czy na fot.nr 3 to już produkt finalny ? Bo jeżeli tak to gratuluję. A w szczególnosci - przewodu ssącego owiniętego szmatami, przewodu tłoczącego od głowicy załamanego na zagięciu, paska długości chyba ze dwóch metrów, zastosowania silnika kołnierzowego, tam gdzie powinien być silnik na łapach, zastosowania zawieszenia ramy kompresora i silnika (duza masa) nieresorowana w stosunku do masy podstawy (butle) na sprężynach, nieautoryzowanego spawania do zbiornika ciśnieniowego obliczonego na ciśnienie nominalne 8 bar (bo to podobno butle LPG?), innej wspaniałej roboty spawalniczej (rura ssąca), połączenia równoległego zbiorników wężem chyba ogrodowym o wytrzymałości 3 bar, oraz wysoce ergonomicznym uchwycie do przemieszczania w/zaprezentowanego tworu zaawansowanej technologii. Jeżeli jeszcze czegoś sie nie dopatrzyłem, liczę na pomoc Kolegów.

    Pozdrawiam Konstruktora i życzę dalszych sukcesów ,,tfórczyh" :cry:

  • #6 17 Maj 2011 00:35
    consulixx
    Poziom 9  

    To urządzenie jest chaotycznie i niestarannie wykonane, można było się bardziej przyłożyć. Brak filtra zasysanego powietrza, osłony na przekładnie pasową, nie widzę zaworu bezpieczeństwa. Nie wiem, po co w miejscu bagnetu jest ta rura z filtrem na końcu i to jeszcze owinięta szmatą. Jakoś nie jestem przekonany do tego kompresora.

  • #7 17 Maj 2011 00:52
    Usunięty
  • #8 17 Maj 2011 01:29
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 39  

    krzysztof_326_ Ten reduktor jest zintegrowany z odwadniaczem, tylko to niczego nie zmienia w całej tej ,,konstrukcji", bo zawsze daje się wlot od sprężarki na górze zbiornika, a wylot w poziomej osi symetri (kondensacja wody). Może wrzuce fotki mojej konstrukcji kompresora, a własciwie jego odbudowy ze złomu - znaleziony blok cylindrowy z głowicą i zbiornik-nic ponadto. Silnik 5 kW do spreżarki dwutłokowej szeregowej, chłodnica powietrza, automatyczne rozładowanie ciśnienia przy starcie elektrozaworem pomiędzy drugim stopniem sprężania a zbiornikiem podczas startu (wyprowadzony sygnal z falownika) oraz automatycznym usuwaniem kondensatu (zintegrowany elektrozawór z programowanym przekaźnikiem czasowym - są takie).
    Dwa zawory bezpieczeństwa, na zbiorniku, jeden pomiedzy stopniami kompresora, elektroniczny cyfrowy, programowany manometr z czujnikem piezo jako wyłącznik cisnieniowy. Zasila w spr. powietrze kilka maszyn w drukarni (masa pneumatyki).

  • #9 17 Maj 2011 02:11
    Usunięty
  • #10 17 Maj 2011 10:36
    Larry_088
    Poziom 15  

    Cytat:
    A w szczególnosci - przewodu ssącego owiniętego szmatami,

    To nie jest przewód ssący, trochę uwagi - jest to układ odpowietrzania skrzyni korbowej i nie jest to szmata tylko gaza.
    To, że pasek jest za długi, a silnik jest kołnierzowy, jakie to ma znaczenie? Chodziło o to, aby było dobrze i tanio, więc większość elementów, których użyłem, już miałem.


    Cytat:
    nieautoryzowanego spawania do zbiornika ciśnieniowego obliczonego na ciśnienie nominalne 8 bar (bo to podobno butle LPG?), innej wspaniałej roboty spawalniczej (rura ssąca), połączenia równoległego zbiorników wężem chyba ogrodowym o wytrzymałości 3 bar,

    Spawy nie wpływają bezpośrednio na wytrzymałość, nie był on nigdzie wiercony, a do napełniania jest oryginalny otwór na wielozawór. Nominalna wytrzymałość zbiornika 60at. Kolego, wąż, którego nazywasz ogrodowym, to wąż techniczny (widziałeś może kiedyś takie?) używany, np. do środków ochrony roślin (oprysków) a według opisów wytrzymuje ciśnienie większe niż 40at.


    Cytat:
    Kolego, czym się inspirowałeś budując ten kompresor w tak dziwaczny sposób ? Przecież można było zrobić o wiele bardziej zwartą konstrukcję, wizualnie zbliżoną do fabrycznej. Te sprężyny to w jakim celu ?

    Miało być typowo po swojemu (chyba o to chodzi w DIY?). Sprężyny głównie są dlatego, że koło pasowe silnika, było niewyważone. Obecnie, gdy koło jest dokładnie wyważone, nic nie drga oraz cały sprzęt jest dużo cichszy.

    Cytat:
    elektryka w rozsypce.

    Zdjęcie nr 2 jest w czasie budowy. Obecnie elektryka jest ułożona w skrzynce.

    Nie rozumiem, skąd tyle negatywnej krytyki?

  • #11 17 Maj 2011 11:52
    Usunięty
  • #12 17 Maj 2011 16:56
    strucel
    Poziom 26  

    Wszystko super ale jak planujesz usuwać kondensat ze zbiornika? Obracanie calego urzadzenia aby przewod wyjściowy byl w najniższym miejscu jest trochę niewygodne.Już lepiej było nawiercić zbiornik i wspawać mufkę.

  • #13 17 Maj 2011 17:04
    w@mpir
    Poziom 18  

    Tyle krytyki, ale nikt najpierw nie zapyta jaka wytrzymałość ma zbiornik, jaki wąż, jaką funkcję pełni ta gaza i czy to już finalna wersja czy będą jakieś modyfikacje.

  • #14 17 Maj 2011 20:22
    foni-r
    Poziom 13  

    Witam.
    Za dużo krytykantów a za mało doradców:cry:.

    Konstrukcja stworzona jak najtańszym kosztem i nie ma co tu się dziwić.
    Pierwszy mój kompresor zrobiłem sam i wyglądał podobnie.

    Myślę,że teraz można zacząć coś zmieniać.
    Dołożyć:
    -filtr sprężarki.
    -wymienić przewód powietrza sprężarka -baniak na nowy ,bez załamań.
    -założyć osłonę paska.
    -zamontować [wspawać] zaworki kondensatu w butlach.
    -zamontować w drugim baniaku zawór zwrotny.
    To tyle co zauważyłem.
    -na koniec pomalować na jednolity kolor.

    Od razu będzie inaczej wyglądał ten kompresor.

    Gratuluje chęci budowy takiej konstrukcji ,bo myślę,że oto właśnie chodziło żeby samemu coś zbudować.
    Bo wiadomo kupić można wszystko ale jaka z tego satysfakcja?

  • #15 17 Maj 2011 20:40
    Usunięty
  • #16 17 Maj 2011 20:45
    foni-r
    Poziom 13  

    krzysztof_326
    lepiej byś pomógł koledze doradzając a nie szydził - troszkę to nie uprzejme z Twojej strony.

    Co do przewodu sztywnego ,to rzeczywiście trzeba w tym wypadku zastosować giętki.
    Pomyślałem o zaworze zwrotnym myśląc o bezpieczeństwie.

    P.S. Odemnie oczywiście też punkcik za wytrwałość i pomysłowość jaka to by nie była..:D

  • #17 17 Maj 2011 20:50
    jacekrado
    Poziom 12  

    W sumie coś tam pompuje, ale nakręciłeś kolego w około tyle różności, że aż.
    Kompresor to jakiś jest tylko ,ze nie warsztatowy!Postaraj się o więcej estetyki w przyszłych projektach i masz punkt za zapał.

  • #18 17 Maj 2011 21:34
    garlinski
    Poziom 12  

    W tej konstrukcji jest jeszcze wiele do poprawienia. Jak głośne jest to ustrojstwo w porównaniu z małymi jednotłokowymi sprężareczkami z chin mającymi w nazwie niemieckie wyrazy np. "kraft". Czekam na kolejne zdjęcia.

  • #19 17 Maj 2011 21:41
    Usunięty
  • #20 17 Maj 2011 23:23
    Larry_088
    Poziom 15  

    strucel napisał:
    Wszystko super ale jak planujesz usuwać kondensat ze zbiornika? Obracanie calego urzadzenia aby przewod wyjściowy byl w najniższym miejscu jest trochę niewygodne.Już lepiej było nawiercić zbiornik i wspawać mufkę.


    Tak, myślałem o tym. Niestety, takie zbiorniki udało mi się tylko raz zespawać szczelnie (znam własne umiejętności spawalnicze- a raczej ich brak) więc wlałem nie ryzykować. Dotoczyłem więc pierścień z gwintem 1/2 cala w środku i sześcioma otworami wokół - w tym wypadku mogę odkręcić pierścień i wyssać całą zawartość pistoletem do konserwacji. Kłopotliwe ale jedyne rozwiązanie.

    Cytat:
    [...]funkcję pełni ta gaza i czy to już finalna wersja czy będą jakieś modyfikacje.

    Odpowietrzanie skrzyni korbowej wykonałem poprzez wspawanie do wnętrza rurki (która jest pod filtrem od malucha) okrągłych blaszek z otworem. Dzięki powietrze ze skrzyni gubi na nich olej który po zatrzymaniu butli spływa do skrzyni. Pierścienie są już jednak do wymiany więc jest spory przedmuch i od czasu do czasu z tego odpowietrznika spadnie kropka oleju gaza ma utrzymać urządzenie w czystości - dziś kupiłem komplet (16zł) pierścieni tłokowych. Urządzenie będzie oczywiście rozbudowywane wedle potrzeb i środków finansowych - jest miejsce na drugą sprężarkę.

    Cytat:
    -filtr sprężarki.

    Nie mam pomysłu z czego dopasować, zaczyna mnie martwić jego brak. Na pewno coś wymyślę w najbliższym czasie.

    Cytat:
    -wymienić przewód powietrza sprężarka -baniak na nowy ,bez załamań.
    -założyć osłonę paska.

    Na dniach.

    Cytat:
    P.S. Odemnie oczywiście też punkcik za wytrwałość i pomysłowość jaka to by nie była..

    Doceniam :-)

    Cytat:
    Krytyka jest po to, żeby wyciągać wnioski. Jak coś się przedstawia publicznie, to trzeba się wysilić i zrobić coś z klasą, a nie poskładać do kupy kilka klamotów i liczyć na pochwałę...

    Robiąc tą konstrukcje przeszukałem pół internetu w poszukiwaniu takich właśnie DIY, ja wiem jakie popełniłem błędy robiąc ten sprzęt (wy z resztą też) miejmy nadzieje, że inni robiący tego typu urządzenia poczytają i pomyślą przed - po to tu jest.

    Co do głośności - ciche nie jest, porównywalnie do chińskich jedno-tłokowców z supermarketu. Film pojawi się po zmianie tego przewodu przed najbliższym malowaniem.

    Co do przewodu łączącego butle. Gubi on dosyć dużo ciepła - może dlatego że jest załamany (wcześniej gdy była rura 1/2 cala była dużo zimniejsza) - więc te ładne elastyczne, gumowe przewody (np. od ładowacza typu cyklop) odpadają. Ten jest dosyć elastyczny. Czekam na ciekawy pomysł jak rozwiązać ten problem.

    Cytat:
    i. Jak coś się przedstawia publicznie, to trzeba się wysilić i zrobić coś z klasą, a nie poskładać do kupy kilka klamotów i liczyć na pochwałę...

    Nie bądź taki do przodu.

  • #21 17 Maj 2011 23:37
    foni-r
    Poziom 13  

    Filtr do sprężarki dołączyłem w prosty sposób.
    Oryginalny jaki był-filcowy ,nie zdawał egzaminu [szybko się zapychał ze względu na małą średnicę].
    Ale była obudowa tego filcu i tu miałem łatwo.
    Po prostu wywaliłem filc i przykleiłem silikonem filtr powietrza od malucha.
    Jak juz przyszedł czas na wymianę to po prostu odrywałem go i następny...

    Musisz dopasować jakąś rurkę z takim samym gwintem jak w głowicy sprężarki.
    Jeśli już będziesz ją miał to dospawaj krążek z blachy średnicy filtra powietrza od malucha.
    Wcześniej zrób w krążku otwór żeby był przelot powietrza .
    I wszystko.
    Nie wiem czy gwint metryczny,czy calowy jest w głowicy.
    Jak calowy to może w sklepie hydraulicznym dostaniesz kawałek rurki -na przykład 1/2".

  • #22 18 Maj 2011 08:31
    kidu22
    Poziom 35  

    Mi sie podoba kompresor, filtr zrób tak wkręć kawałek rurki w głowice a na końcu nypel 1 cac i nałóż filtr na niego od malucha, tylko czysty a taki czarny syf jak masz na odmie.

  • #23 18 Maj 2011 23:25
    Larry_088
    Poziom 15  

    Witam, trochę dziś posiedziałem, pomyślałem i coś się do przodu ruszyło.
    Pierwsze co, to wymieniłem pierścionki na tłoku. Pomyślałem o doprowadzeniu tego powietrza do butli i wymyśliłem. Z głowiczki poprzez redukcje gwintu na calowy wyszedłem kolankiem z przykręconą rurą odpowiednio nagwintowaną (stalową). Na końcu rury odpowiednie redukcje na 1/2 cala oraz cal na metryczny. Następnie połączyłem butle z rurą przez przewód odpowiednio zarobiony do siłowników. Na rurce za głowicą wydzielało się znaczna ilość ciepła więc umieściłem na owej rurce kilka zwojów rurki miedzianej przez które przepuściłem ciecz.

    Zaobserwowałem, iż kompresor nabija butle szybciej oraz nie ma przestoju w granicach 7at (od 6 do 7 bił dosyć długo) w dodatku nie pluje olejem. Sprawność mojej "chłodnicy" mnie zaskoczyła, po nabiciu butli dwukrotnie (od 0-7 oraz od 4-7at) ciecz (około dwóch szklanek) była na tyle ciepła, że ciężko było by w niej utrzymać palec. Myślę, że jutro będę musiał o chłodnicy która wygubi ciepło oraz jakiś sposób na ciągłe przepompowywanie cieczy (myślicie że elektryczna pompka z samochodu się do tego nada?).

    Kompresor warsztatowy domowej roboty

    Kompresor warsztatowy domowej roboty

  • #24 18 Maj 2011 23:41
    foni-r
    Poziom 13  

    Najpierw to się zajmij skonstruowaniem filtra powietrza do sprężarki ,bo to ,że wymieniłeś pierścienie to nie znaczy,że długo pochodzą.
    Cały syf wyłapuje z powietrza .

    Na pierwszym zdjęciu zauważyłem ciekawostkę.
    A mianowicie zamiast zainwestować w szybkozłącze to na wyjściu z odwadniacza zamontowałeś skrętkę i kawałek przewodu [zielony] rodem z węża do podlewania ogródka.
    Do tego wąż spiralny najgorszej jakości i jeszcze z minimalnym otworem przelotowym.
    Kup przynajmniej z otworem 10mm. a dopiero dasz szanse kompresorowi na wydajny przepływ powietrza.
    To bardzo ważna sprawa!!

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty