Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Jak zrobić wodę gazowana z kranu ??

skrzyniu 21 Maj 2011 09:37
  • #1 21 Maj 2011 09:37
    skrzyniu
    Poziom 15  

    Witam,

    Ze 20 lat temu pracowałem na wakacjach w jednym z zakładów przetwórstwa owocowego i mieli zrobioną kapitalną sprawę, czyli "złoty" normalny kran, z ktorego leciała woda gazowana :-)

    Pamiętam tylko, że widziałem na zapleczu tego kranu dużą butlę, zapewne z CO2
    Może ktoś się orientuje czy wielkim problelem byłoby zrobić coś takiego u siebie w domu ??

    Mam super wodę ze studni, a taki "złoty" kran by się przydał.
    Będę wdzięczny za każdą pomoc.

    Proszę tylko bez komentarzy tego typu, abym sobie syfon kupił lub że w sklepie woda tańsza....


    Kris

  • #2 21 Maj 2011 10:04
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    Jest to jak najbardziej możliwe, we wszystkich większych kinach, czy barach leje się pepsi, czy inne mirindy jako mieszankę syropu z wodą z kranu + gaz.
    Nawet chamsko widać jak do kubka środkiem płynie syrop, a dookoła kranówa. Nie wiem tylko jaka cena jest takiego urządzenia, ale do tanich na pewno nie należy.

  • #3 21 Maj 2011 10:23
    skrzyniu
    Poziom 15  

    Mi nie zalezy na miniaturyzacji sprzetu lub kupowania gotowca. mam sporo miejsca aby cos wiekszego, bardziej prymitywnego ale dzialajacego postawic.
    Ja chce tylko wode gazowana z kranu a nie inne wynalazki z sokiem itp

  • #4 21 Maj 2011 10:27
    zwirek1
    Poziom 29  

    Witam
    Wpisz w gogle hasło saturator i trochę poczytaj .
    Pzdr

  • #5 21 Maj 2011 18:51
    skrzyniu
    Poziom 15  

    Juz dawno szukalem w googlach ale nic konkretnego. A sam skoro nie wiele masz do powiedzenia w tej kwesti to po co się odzywasz ??

  • #6 21 Maj 2011 19:11
    jannaszek
    Poziom 39  

    Ależ to bardzo proste.
    Butla CO2, reduktor i wężyk. Napełniasz jakiś zbiornik wodą i gazujesz.
    Zbiornik np: po jakimś hydroforku.
    Myślę, że nawet można to robić w locie, czyli zbiornik zasilany ciągle woda ciśnieniem np. 4 Bary, a reduktor z gazem ustawiony na 3 Bary.
    Pewno jeszcze jakieś zawory zwrotne: na zasilaniu wody i gazu.

  • #7 21 Maj 2011 22:27
    balonika3
    Poziom 36  

    skrzyniu napisał:
    A sam skoro nie wiele masz do powiedzenia w tej kwesti to po co się odzywasz ??
    Niewiele pisze się razem, w zdaniu brakuje przecinków. Nie odpowiadaj jak ...., bo i Tobie nikt nie odpowie.

  • #8 22 Maj 2011 02:21
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 39  

    jannaszek napisał:
    Ależ to bardzo proste.
    Butla CO2, reduktor i wężyk. Napełniasz jakiś zbiornik wodą i gazujesz.
    Zbiornik np: po jakimś hydroforku.
    Myślę, że nawet można to robić w locie, czyli zbiornik zasilany ciągle woda ciśnieniem np. 4 Bary, a reduktor z gazem ustawiony na 3 Bary.
    Pewno jeszcze jakieś zawory zwrotne: na zasilaniu wody i gazu.


    Na pewno zadziała, że hej :D :D

    W takich układach nasycających przepływającą wode CO2 stosuje sie inżektory, w których woda przepływająca przez dyszę Venturiego wytwarzając podciśnienie zasysa gaz z reduktora.

  • #9 22 Maj 2011 02:48
    LuckyDj
    Specjalista - oświetlenie sceniczne

    A nie odwrotnie? Gaz zasysa wodę?

  • #10 22 Maj 2011 08:04
    jannaszek
    Poziom 39  

    Nie chodzi o nasycanie przepływającej wody, co o to aby ciągle nie trzeba było dopuszczać to jedno, to drugie.Może to nie być takie proste jak sobie wymyśliłem, ale skąd wziąć taką dyszę.
    Saturacja zachodzi bez dodatkowych kombinacji, ale dużo wolniej.
    Prosta zasada: piwo beczkowe z pipety, jest zgazowane zwykłym powietrzem.
    Chociaż ono już zawiera pewne ilości CO2.

  • #12 22 Lip 2011 11:00
    Viszna
    Poziom 12  

    Witam!
    I co skrzyniu udało Ci się coś opracować?
    Powiem, że też jestem zainteresowany zrobieniem czegoś podobnego, rozglądałem się na allegro i ceny gotowych syfonów/saturatorów są lekko mówiąc z księżyca -nie dam 300-400zł (nie mówię tu o syfonach za 100zł o poj. 1l) za ustrojstwo do gazowania wody skoro mogę kupić gotową wodę w butelce za kilkadziesiąt groszy.
    U mnie -liczna rodzina, zawsze duża ilość znajomych i "idzie" tej wody tyle, że nie nadążam zgrzewek ze sklepu przywozić, a później pustych butelek wywozić i to jest główny mankament w moim przypadku. U nas też jest w kranie super woda -wioska ma własne ujęcia głębinowe.
    Zastanawiałem się nad tym, aby zakupić butlę np. od piwa (keg) są odporne na odpowiednie ciśnienie i wykonać podłączenie wody oraz butli z CO2 i nawet nie musi być "gazowania w locie", tylko 2 zawory:
    1- napełnianie butli wodą
    2- nabijanie CO2
    Następnie już korzystasz z tego jak ze zwykłego syfonu, a jak się "wsad" czyli woda skończy to znów napełniasz wodą i gazujesz.
    Tylko nie wiem jakich ciśnień używać, jaka ilość gazu powinna przypadać na 1l wody, czy zbiornik może być napełniany wodą do pełna czy musi być pozostawiona "poduszka powietrzna" przed nabijaniem CO2, itp.
    Bo w sumie niemiło by było jak by mi szafka kuchenna wystrzeliła w kosmos. :D

    pozdrawiam
    Piotr W.

  • #13 23 Lip 2011 09:34
    lord_blaha
    Poziom 33  

    Słowo klucz: kegerator. Zamiast piwa do kega wlewacie wodę i.... tyle. Jak ktoś chce, to mam do sprzedania zestaw: kran, butla, flansza do kega.

  • #14 23 Lip 2011 15:36
    jannaszek
    Poziom 39  

    Ja bym rozciął stary syfon na naboje, aby zobaczyć konstrukcję dyszy i zrobiłbym coś na wzór.
    Bo to jest proste.
    Ciśnienie w naczyniu z wodą na pewno jest normalne 4-6 bar, jednak gaz musi mieć, ciśnienie pewno kilkanaście -kilkadziesiat bar, aby miał odpowiednią szybkość w dyszy, czy dyszach.
    Saturacja zachodzi na poziomie molekularnym, dlatego musi się to jednak odbywać przy pomocy specjalnej dyszy.
    Tak trochę popytałem..

    Pierwszy z góry adres: ([PDF] #!i!2ft) http://www.google.pl/search?hl=pl&client=oper...r%C3%B3j+saturatora&spell=1&biw=1366&bih=644..

    Warto poczytać, trochę historii, rodzimy wynalazek.

  • #15 24 Lip 2011 02:31
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Z syfonem na naboje było tak, że po "załadowaniu" nabojem trzeba było co najmniej kilka minut poczekać, żeby CO2 rozpuścił się w wodzie
    - jak się za krótko poczekało, to woda wylatywała pod dużym ciśnieniem (potrafiła odbić się od dna kubka tak, że nic w nim nie zostawało),
    i była niesmaczna. W układzie przepływowym będzie to samo, jeśli nie będzie odpowiednio dużego zbiornika na wodę.
    Ilość CO2 na 1 litr wody szacowałbym na jakieś 5 gramów. W nabojach do autosyfonu przypuszczalnie był ciekły pod dużym ciśnieniem.
    Aha, ciśnienie CO2 w stanie równowagi będzie przy tej ilości około 2, może 3 atmosfer. Podczas ładowania naboju kilka razy większe.
    Ten pierwszy link mi nie zadziałał, ale znalazłem:

    inny

    - coś tam piszą o rozpylaniu wody, dzięki temu CO2 szybciej się w niej rozpuszcza.

  • #17 01 Lut 2013 22:58
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Nie da się nasycać w locie, bo trzeba trochę czasu, żeby CO2 rozpuścił się w wodzie
    - kiedyś, jak były autosyfony, to po założeniu "naboju" z CO2 trzeba było kilka minut
    odczekać i dopiero wtedy nalewać "wodę sodową" - bez tego nie była "sodowa".

  • #19 02 Lut 2013 09:28
    zimny8
    Poziom 33  

    Proste jak konstrukcja cepa,
    Może być przezroczysty zbiornik np. taki jak w dystrybutorze wody, ustawiony w pozycji właściwej jak podczas pracy, (do góry dnem) w jego dno które jest więc u góry montujesz dyszę (dobrać metodą prób) tam podłączasz rurę z instalacji po zaworze zwrotnym, dobrym filtrze, ewentualny zawór cały czas odkręcony.
    Z boku montujesz króciec przez który po reduktorze doprowadzasz gaz CO2, przydałby się tu także zawór zwrotny, z szyjki/odpływu dajesz połączenie do zamkniętego kranika.
    Ciśnienie CO2 ustawiasz zależnie od ciśnienia w instalacji wodnej, powinny być wartości jak najbardziej zbliżone, identyczne, można poeksperymentować.
    Kiedy kranik zakręcony, w zbiorniku ciśnienie, trochę wody i nic się nie dzieje, kiedy kranik odkręcisz, najlepiej zawór kulowy na full to spadnie ciśnienie woda zostanie rozpylona przez dyszę w uzupełnianej atmosferze CO2.
    Wydajność/wypływ pewnie nie będzie oszałamiająca, ale mały kubek napełnisz zgazowaną wodą w sensownym czasie.
    Jak ktoś miał syfon to wie że wystarczyło po nabiciu z naboju mocno nim potrząsnąć żeby gaz prawie błyskawicznie się rozpuścił.

  • #20 02 Lut 2013 13:02
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Butelka, w jakiej sprzedaje się napoje, wytrzyma pewnie do około 3 bar - to wystarcza,
    żeby praktycznie nie dało się jej rozwalić rzucając, kopiąc, czy skacząc po niej. Ale czy
    takie ciśnienie wystarczy do szybkiego rozpuszczania CO2? Autosyfony wytrzymywały
    dużo większe ciśnienie, może 50 bar, robiono je z duraluminium i to niezbyt cienkiego.

  • #21 02 Lut 2013 13:15
    kwantor
    Poziom 38  

    Aby nasycić gazem wodę, musi się to odbyć na poziomie molekularnum (rozsunięcie cząsteczek) Dlatego jest potrzebna ta dysza venturiego- wpadający gaz z wielką prędkością (stąd potrzeba znacznego ciśnienia na zasilaniu gazem) do zwężki zasysa wodę i tworzy rodzaj aerozolu. Więc w locie to chyba niemożliwe.
    potrzepywanie butelką, powoduje skutek odwrotny, tzn gaz opuszcza wodę- proste doświadczenie: potrzepać butelką z Coca colą. :D

  • #22 02 Lut 2013 13:23
    zimny8
    Poziom 33  

    Miałem czeski szklany syfon, na zgniatanie pewnie duża wytrzymałość, na rozerwanie na pewno niewielka.
    Wyobrażasz sobie pojemnik na ciśnienie 50 bar tyle to pewnie sam nabój miał, jak ten gaz się rozprężył ze 20 razy to wiadomo.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Kwantor - widać nie miałeś nigdy syfonu :), a ja niedawno znalazłem kilka naboi, przeleżały ze 25-30 lat, młody z ciekawości nabił syfon, wydawało się że ok. a jednak smak wody był wstrętny metaliczny.

  • #23 02 Lut 2013 13:39
    kwantor
    Poziom 38  

    zimny8 napisał:
    Kwantor - widać nie miałeś nigdy syfonu , a ja niedawno znalazłem kilka naboi, przeleżały ze 25-30 lat, młody z ciekawości nabił syfon, wydawało się że ok. a jednak smak wody był wstrętny metaliczny.

    Kto w dawnych latach nie miał syfonu??
    To był smak wielkiego świata..
    Smak metaliczny, bo podniebienia zrobiły nam się delikatesowe.
    Potrzepywanie zamkniętej butli nie uwolni gazu specjalnie, widzę ze jednak muszę dodać, że chodzi mi o otwartą butelkę.

  • #24 02 Lut 2013 13:40
    zimny8
    Poziom 33  

    Teraz jeszcze sprawdziłem, nie ma tam żadnej dyszy jest tylko zwykły otwór do niego wężyk do dna, kiedy władowałeś nabój słychać było tylko syk i bulgotanie.
    Oceniam ciśnienie po strumieniu wylatującej wody na max. 3 atm.
    Widać takie ciśnienie wystarczało na szybkie rozpuszczanie CO2

  • #25 02 Lut 2013 14:16
    klamocik
    Poziom 21  

    Kiedyś w pracy mieliśmy saturator, środka nie znam ale po napełnieniu wodą otwierało się gaz, to robiło się dwa razy po upuszczeniu wody wtedy woda była lepsza, a w saturatorach co były na mieście żeby oszczędzić na gazie to była korba i mieszadło do gazowania wody.

  • #26 02 Lut 2013 15:14
    kwantor
    Poziom 38  

    zimny8 napisał:
    Widać takie ciśnienie wystarczało na szybkie rozpuszczanie CO2


    Nieprawda- to było ciśnienie końcowe- sam nabój miał kilkadziesiąt. To pozwalalo robić konkretną zadymę, aby się gaz wcisnął miedzy cząsteczki wody.

    Gaz nie rozpuszcza się w wodzie- on tam jest po prostu pisałem już 2 razy.

  • #27 02 Lut 2013 15:20
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jak się nie poczekało, to ciśnienie było większe. Dużo większe - nie dało się
    nalać wody do szklanki, "strzelała" z taką szybkością, że w niej wylatywała.
    Natomiast CO2 w temperaturze 31°C ma ciśnienie poniżej 75 bar. Gorzej,
    jak jest cieplej, może dlatego zalecano "naboje" przechowywać w lodówce.

  • #28 02 Lut 2013 15:24
    zimny8
    Poziom 33  

    kwantor - nieprawda, rozpuszcza sie i wchodzi w reakcje z H2O, woda sodowa to wodny roztwór kwasu węglowego H2CO3.

  • #29 02 Lut 2013 15:37
    kwantor
    Poziom 38  

    Wynika że wchodzi w jakieś reakcje, jednak dlaczego po uwolnieniu cisnienia opuszcza wodne środowisko- intensywnie bąbelkuje, po kilku godzinach woda nie zawiera już niczego z efektu gazowania.

  • #30 02 Lut 2013 15:51
    zimny8
    Poziom 33  

    Pewnie dlatego że to nietrwały związek, jest stabilny tylko w określonych warunkach, to nic dziwnego.
    Wypijamy skrzyneczkę 0.33 w weekend, nie samą :).
    Kolega, autor tematu ma dobry pomysł z tym kranikiem.

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty