Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Symasym z korektorem Revox

MaThiR 02 Cze 2011 14:08 14260 19
  • Symasym z korektorem Revox
    Po osłuchaniu wszystkich dostępnych w domu wzmacniaczy akustycznych nadszedł czas na zbudowanie kolejnego, doskonalszego. W ten sposób w niedługim czasie powstał Symasym z przedwzmacniaczem Revox.

    Schemat i wzór płytki końcówki mocy pobrałem ze strony jej autora. Ze względu na mniejszą cenę tranzystorów końcowych wybrałem przeróbkę Pavel'a przystosowaną do tranzystorów 2SC5200/2SA1943. Wszystkie rezystory, tranzystory i kondensatory są na miarę moich możliwości wyselekcjonowane i sparowane, aby uzyskać możliwie dobrą jakość działania końcówki mocy. Do dyspozycji miałem multimetr KYORITSU 1009, miernik pojemności CHY15 i DT830D do pomierzenia tranzystorów. Z lepszych jakościowo elementów kupiłem tylko kondensatory wejściowe 10uF firmy WIMA. Prąd spoczynkowy ustawiłem na 100mA.

    Przedwzmacniacz zrealizowałem wg. schematu ze strony http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.ph...t=revox&sid=d5999f9719c088cd3dc0d680ca47c4df.. Przed korektorem dołożyłem wtórniki na wzmacniaczach operacyjnych, wykorzystałem więc dwa podwójne wzmacniacze operacyjne NE5532 na kanał. Układy scalone są na podstawkach, aby móc przetestować inne wzmacniacze operacyjne. Płytki wykonałem sam dostosowując je do posiadanych przeze mnie elementów elektronicznych. PCB obu kanałów różnią się od siebie przyłączem. Są zamontowane jedna nad drugą, połączone ze sobą goldpinami. Przewody sygnałowe i zasilające wychodzą z jednej płytki. Zajmują bardzo mało miejsca. Korektor jest zasilany napięciem +-18V.

    Dwa poniższe obrazki przedstawiają jedną z dwóch płytek PCB:

    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    Układ sterujący załącza i wyłącza wzmacniacz na przycisk, załącza i odłącza dwupunktowy korektor (pamiętając, czy przy ostatnim wyłączeniu wzmacniacza był załączony czy nie), steruje wszystkimi przekaźnikami we wzmacniaczu i podświetleniem gałek.
    Układ załączający jest niepotrzebnie rozbudowany, ponieważ miał dodatkowo:
    - załączać automatycznie wzmacniacz zewnętrznym sygnałem audio;
    - mierzyć temperaturę i adekwatnie do niej zabarwiać przy pomocy diod RGB obwódki za gałkami, a po przekroczeniu danej temperatury radiatorów odłączyć głośniki.
    Stąd układ ma spore gabaryty i niepotrzebnie bazuje na mikrokontrolerze Attiny26.
    Program napisałem w C.

    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    Obudowę dopasowałem do radiatorów, najpierw obliczając, czy zapewnią wystarczające chłodzenie końcówkom mocy. Przy pomocy zasilacza laboratoryjnego i tranzystora zrobiłem 2 pomiary dla mocy oddawanej w postaci ciepła wynoszącej 25W i 50W. Mierząc temperaturę przy elemencie, wyliczyłem rezystancję cieplną na 1,13K/W i 1,17K/W. Zaokrągliłem do bezpiecznej wartości 1,25K/W, po czym stwierdziłem, że się nadają. Wyciąłem "na oko" arkusz blachy i zacząłem montować wszystko po kolei, bojąc się pod koniec, że się nie zmieszczę. Aby obudowa nie wyszła zbyt surowo, urozmaiciłem ją tylną ścianką i pokrywą ze świerku, oba kawałki wyciąłem z surowego drewna i zalakierowałem. Z początku podobał mi się ten sęk z tyłu i żywica na górze, jednak zachwycenie minęło i zaczynam żałować, że się tam znajdują. Panel przedni jest ze szlifowanej blachy chromoniklowej wykonanej na zamówienie. Wygląda nieprzyjaźnie bez napisów i taka pozostanie (mam zrobiony wzór grafik, ale nie mogłem doszukać się wykonawcy). Rozkład potencjometrów jest typowy: głośność, reg. tonów niskich i wysokich.
    Wszystkie płytki mają zrobione konektory na bazie goldpinów (poza płytką z układem załączającym, gdzie jest wysokie napięcie sieciowe oraz zasilanie końcówek mocy). Zatem w większości przypadków montaż i demontaż nie wymaga lutowania.
    Masy obu kanałów nie są wspólne, są jednak zwarte na wejściu oraz połączone z uziemieniem i obudową (w tym miejscu chciałbym zapytać, jakie rozwiązanie jest najlepsze).
    Zawiodłem się na podwójnym potencjometrze do regulacji głośności, okazuje się, że większość to tandeta. Dysproporcje sygnału z dzielników oporowych dla obu kanałów mogą być tak duże, że lepiej od razu zainwestować w coś droższego.

    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    Podświetlenie zrobiłem na bazie diod smd szeregowo podłączonych do źródeł prądowych. Układy zostały podłączone do zasilaczy obu kanałów i są załączane przekaźnikami.

    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    Wzmacniacz wyciąga łącznie 110W przy 8-omowym obciążeniu, test na pełnej mocy trwał kilka godzin z zamkniętą obudową. Osobno oba kanały mają moc 64W. Szumy końcówek mocy przy przekręconym do oporu w lewo potencjometrze głośności wynoszą ok. 2mV. Pasmo przenoszenia dla spadku amplitudy o -3dB wynosi od ok. 1Hz (spore przesunięcie fazowe) do 440kHz. Mierząc wzmocnienie, otrzymałem prawie idealną prostą w całym paśmie akustycznym (zanotowałem lekki wzrost wzmocnienia od 2500Hz wzwyż. O ile, dokładnie nie wiem, skok jest na tyle mały, że nie jestem w stanie wyliczyć tego z odczytów z moich urządzeń pomiarowych). Wzmocnienie napięciowe końcówki mocy wynosi 85x, a odstęp maksymalnej amplitudy od szumów 16000x. Powyższe pomiary były robione przy wyłączonym korektorze, wtedy sygnał z wejścia trafia prosto na końcówki mocy.

    Szumy, pasmo przenoszenia i zniekształcenia korektora są zależne od użytego wzmacniacza operacyjnego. Bas jest podbijany lub tłumiony najbardziej dla częstotliwości 35Hz, sopran dla częstotliwości ok. 16kHz.

    Pomiary były robione w warunkach amatorskich i ich wyniki mogą znacząco odbiegać od rzeczywistych parametrów.

    Wzmacniacz sprawdza się doskonale, dźwięk jest klarowny i wyraźny. Regulacja tonów niskich jest prawie idealnie dopasowana do moich kolumn Maestro II. Podbicie nie zamienia muzyki w brum, tylko eksponuje najniższe uderzenia. W złej jakości utworach czy kiepskich kolumnach, podbijając bas prawie nie poczujemy różnicy w dźwięku.


    Fajne!
  • Megger
  • #2 02 Cze 2011 15:12
    bullla
    Poziom 13  

    Konstrukcja wzorowa, a jakie są koszty wykonania takiego wzmacniacza?

  • #3 02 Cze 2011 17:05
    oskar777

    Poziom 24  

    A ja mam pytanie odnośnie podświetlenia. Konstrukcja jest za pewne:
    płytka z podświetleniem led, blacha, pokrętło.
    Tak jak widzę na zdjęciach na powierzchni blachy nie widać ledów tylko jest jakiś plastik podświetlany od spodu ledami. Co zastosowałeś do tego?
    Biała plastikowa uszczelka czy coś bardziej subtelnego?

    Pozdrawiam

  • #4 02 Cze 2011 17:15
    livekiller
    Poziom 15  

    Szkoda, że zrobiłeś symasyma na oryginalnej płytce. Raz, że jest ona tragicznie zaprojektowana i strasznie wielka, a dwa, że często występują na niej problemy ze stabilnością - wzmacniacz jest skompensowany na styk i jest wrażliwy nawet układ ścieżek na płytce i może się wzbudzać. Polecam płytkę zrobioną przez użytkownika flodins lub irek na forum diyaudio - problemy ze stabilnością nie występują na obu tych płytkach, dodatkowo są one mniejsze, a płytka Irka jest przygotowana na montaż zabezpieczeń zwarciowych.
    Oprócz tego zmieniłbym też połączenia potencjometrów od przed wzmacniacza, powinny być zrobione kablami ekranowanymi, a wydaje mi się, że tutaj nie są.

  • #5 02 Cze 2011 18:46
    398216
    Usunięty  
  • Megger
  • #6 02 Cze 2011 23:10
    MaThiR
    Poziom 16  

    Dzięki za opinie.

    Dokładnych kosztów niestety nie jestem w stanie podać, wiele elementów już miałem na warsztacie. Myślę, że łącznie zapłaciłem około 300zł za całość. Zaopatrując się w części od podstaw wykonanie byłoby wiele droższe.

    Wszystkie kable sygnałowe są ekranowane.

    Jakie zniekształcenia ma Symasym zbudowany na płytkach innych autorów? Nie miałem problemów ze wzbudzaniem się wzmacniacza. Można jakoś zmierzyć podatność na wzbudzenia mając prosty oscyloskop?

    Diody na płytce z układów podświetlenia nie zostały zamontowane tak jak na przedstawionym modelu. Otwór wyszlifowałem trochę bardziej, tak że ścieżki diod SMD są przy jego brzegu, a same diody są ustawione częścią świecącą do środka. Zalutowałem je po prostu do wewnętrznego boku płytki. Pleksa, do której są przykręcone potencjometry została na ciepło wciśnięta do otworu. Jest ona o 1mm grubsza od panelu i diody świecą w jej bok. Pleksa jest zmatowiona, co zapewnia w miarę równomierne rozpraszanie światła. Dzięki temu w ogóle nie widać, że jest podświetlana punktowo. Układy zostały przyklejone poksipolem do płyty czołowej.
    Takie rozwiązanie pozwoliło mi umieścić diody z całym układem pod potencjometrami. Otwory mogą być więc bez kłopotu mniejsze od potencjometru, a ich ośki mogą być krótkie. Koniecznie trzeba dobrze dopasować pleksę do otworu, żeby nie wypadała przy kręceniu potencjometrami.

    Na początku planowałem selektor wejść, na schemacie układu załączającego zostały zaplanowane obwody z przekaźnikiem i przyciskiem. Nie miałem niestety pomysłu na rozplanowanie panelu przedniego. Bałem się, że zostanie za bardzo zapełniony niepotrzebnymi bajerami, poza tym miałem za mało miejsca w obudowie... Doszedłem też do wniosku że nie mam potrzeby korzystania z większej ilości wejść.

    Lubię wykańczać moje urządzenia naturalnymi materiałami, ocieplają one chłód metalu. Taka praktyka jest jednocześnie zgodna z filozofią zen i minimalizmem, których sposób postrzegania piękna jest w pełni zgodny z naturalnym ludzkim poczuciem estetyki i dobrym smakiem. W efekcie tego powstało urządzenie cieszące moje oko i sprawiające mi radość z użytkowania.
    Dlatego jest tam ta deska :D:D:D

    Panel jest czyszczony co parę tygodni spirytusem, a następnie chusteczką nasączoną wodą destylowaną. Palcuje się szybko, zostają tłuste ślady. Łatwo zdjąć odciski, dlatego użytkownicy się pilnują :wink:

  • #7 03 Cze 2011 01:28
    livekiller
    Poziom 15  

    MaThiR napisał:


    Jakie zniekształcenia ma Symasym zbudowany na płytkach innych autorów? Nie miałem problemów ze wzbudzaniem się wzmacniacza. Można jakoś zmierzyć podatność na wzbudzenia mając prosty oscyloskop?



    Tego nie wiem, bo nikt tak naprawdę nie pomierzył dokładnie symasyma, jedynie Irek przeprowadził testy stabilności na swojej płytce i wyszły w porządku. Myślę, że zniekształcenia będą takie same albo i mniejsze, bo przy projektowaniu płytek wymienionych przeze mnie autorów zadbano o właściwe prowadzenie masy i ścieżki sprzężenia zwrotnego, która może zgarniać najwięcej zniekształceń. Stabilność wzmacniacza można sprawdzić mając prosty oscyloskop o zakresie sięgającym MHz. Na wyjście podłącza się obciążenie znamionowe (rezystor 4 lub 8Ω) oraz kondensator (który symuluje pojemność kabli głośnikowych). Nie wiem jaka powinna być wartość kondensatora, ale Irek dawał chyba 1uF. Na wejście daje się sygnał prostokątny i bada się czy wzmacniacz wpada w oscylacje. Ten test można przeprowadzać zarówno z filtrami na wyjściu (układ Zobla i cewka) jak i bez nich, przy czym te drugie będą bardziej wiarygodne. Testy należy przeprowadzać ostrożnie, bo w przypadku dużych oscylacji można usmażyć tranzystory końcowe i może wybuchnąć kondensator. Dodatkowo też przeprowadza się testy na obciążeniu indukcyjnym. Symasym na płytce Irka przeszedł takie testy. Na płytce flodinsa też nie stwierdzono żeby wzmacniacz wchodził w oscylacje. Atutem tej ostatniej płytki są wymiary, ok. 5x6 cm.

  • #8 03 Cze 2011 20:00
    marti_944
    Poziom 28  

    Do Autora:
    Według mnie konstrukcja "wymiata" wśród ostatnich tutaj przedstawionych. Środek przedstawia IDEALNY niemalże ład i porządek. Wszystko pięknie spięte, ułożone, zekranowane, odizolowane. Nie ma się do czego przyczepić.

    Z zewnątrz - ogromnie mi się to podoba, metal + to drewno, świetne. Do tego gałki potencjometrów - mniam :P z tym podświetlanie wygląda to według mnie perfekcyjnie, a nie jestem zwolennikiem podświetlania... wręcz przeciwnie.
    Sęk też tu pasi, nie potrafię tego określić inaczej niż ocieplenie całości ;).

    Reasumując - nie potrafię się od strony wizualnej i estetycznej przyczepić do NICZEGO, podkreślam - do niczego.
    Techniczna strona - nie znam tego wzmacniacza, więc się nie wypowiem wiele. Powiem tylko, że wszystko wygląda na zrobione ogromnie solidnie. Modularna budowa to ogromny plus.
    Ja jestem zachwycony całokształtem. Jedna z najlepszych konstrukcji jakie widziałem w ogóle na elektrodzie.

    Cały powyższy post to tylko moje zdanie, nie chcę nim nikogo obrazić/urazić.
    Jednocześnie jestem za przeniesieniem projektu do Akustyka TOP.

    Życzę powodzenia w kolejnych konstrukcjach. Ta leci do ulubionych ;). Takie konstrukcje zawsze mnie inspirują!

    Pozdrawiam! \m/

    PS. czy mógłbym prosić o więcej wysokiej rozdzielczości fotek wnętrza ?

  • #9 04 Cze 2011 00:29
    MaThiR
    Poziom 16  

    Postaram się zrobić kilka pomiarów z kondensatorami w najbliższym czasie. Szkoda, że nikt na razie nie pomierzył czy są jakieś różnice w zniekształceniach Symasym'ów na różnych płytkach.

    Kilka ujęć z dnia dzisiejszego, przy okazji zmieniłem wzmacniacze operacyjne w regulatorze barwy dźwięku na TL82.

    Płyta czołowa od środka:
    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox
    Potencjometr głośności jest pod kątem z powodu lepszego prowadzenia przewodów. W środku pomiędzy układami są przekaźniki załączające podświetlenie. Dodałem je na samym końcu budowy urządzenia, ponieważ nie podobało mi się nierównomierne i opóźnione wyłączanie się diod. Poza tym podświetlenie małych gałek świeci, gdy aktywny jest korektor, w przeciwnym razie tylko gałka głośności jest podświetlana :wink:

    Wnętrze od strony płyty czołowej - układ załączający w centrum, po lewej i prawej Symasymy, po prawej na górze Revox'y z odłączonymi konektorami. Ten mały papierowy prostopadłościan na prawym Symasymie to osłonka na bezpiecznik:
    Symasym z korektorem Revox

    Lewa strona urządzenia - przekaźnik, z tyłu bezpiecznik, wejście audio i wtyk z kabla zasilającego:
    Symasym z korektorem Revox

    Revox'y i wspomniany wyżej układ załączający:
    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    Parę zdjęć niekompletnego wzmacniacza:
    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    I wszystko w komplecie (środek, lewa część, prawa część):
    Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox Symasym z korektorem Revox

    SatServ potencjometr głośności jest idealnie w centrum, w tej samej linii jest przycisk załączający korektor (może się nazywać nonflat sound). Gałki potencjometrów korektora i głośności mają spód w jednej linii. Tzn. gdyby przystawić linijkę do nich od dołu, to będzie dotykała każdej gałki i będzie równoległa do krawędzi płyty czołowej. Dlatego nie wiem co masz konkretnie na myśli mówiąc:

    Cytat:
    Pokrętła w stylu lat 70-tych, porozp... po całej płycie, bez ładu i składu.

    Wdzięczny byłbym za podanie Twoich sugestii dotyczących wyboru i rozmieszczenia tych elementów na panelu przednim. Do dyspozycji jest powierzchnia 25cm x 8cm.
    Cytat:
    Przełączniki, a raczej windziane "knopki" wandaloodporne - pomysł zupełnie nie trafiony:/.

    Przyciski mnie się podobają, bo tworzą sensowną całość z panelem. Są wykonane z podobnego materiału o podobnym połysku. Zresztą, podobnie gałki.
    Nie lubisz wind? W ogóle nie brałem takiego faktu pod uwagę, że podobne są stosowane gdzieś indziej. Zwykle nie nadużywam siły wciskając, przełączając cokolwiek, nawet jeżeli mam do czynienia z nieposłusznym automatem. Dlatego wandaloodporność użytych przeze mnie przycisków uważam za ich dodatkową, niepotrzebną w tym przypadku własność.

    Abstrahując od tego że drugi od końca akapit w moim poprzednim poście był napisany żartobliwie uważam, że jakiekolwiek naturalne drewno wyróżnia się w zalewie oklejanych płyt pilśniowych, wiórowych i innych dziwnych wynalazków zwabiających wzrok. Na temat określenia dewiacja nie będę offtopował.

    Kierujesz się trochę pokrętną logiką. Mogłeś po prostu zacząć post od tego:
    Cytat:
    No dobrze, de gustibus non disputante est:)

    a resztę zostawić pustą.


    Wracają do nieszczęsnej drewnianej pokrywy mojego wzmacniacza muszę się przyznać, że wybór świerku był podyktowany moją nieznajomością stolarki i brakiem doświadczenia. Planowałem na początku zrobienie tych elementów z dębu. Jednakże wykrojenie czegoś podobnego z tak twardego drewna, nawet dobrej jakościowo piłą stołową, leży na razie poza moimi umiejętnościami i odwagą. Może w przyszłości pomyślę nad zrobieniem nowej pokrywy z lepszego jakościowo drewna.
    Symasym z korektorem Revox

  • Megger
  • #10 05 Cze 2011 10:03
    wojtek5001
    Poziom 9  

    Można prosić o podanie wymiarów radiatorów?

  • #11 05 Cze 2011 10:09
    MaThiR
    Poziom 16  

    17cm x 7cm x 3,5cm (długość x wysokość x szerokość). Radiator ma 14 żeberek.

  • #12 05 Cze 2011 14:57
    wojtek5001
    Poziom 9  

    A szerokość nie wynosi przypadkiem 165mm? Profil 4291 jak sądzę. Piszę, bo jakiś czas temu oszacowałem rezystancję termiczną takiego radiatora na 1,3K/W. Obliczyłem powierzchnię całkowitą i porównałem z podobnym radiatorem o znanych parametrach - Conrad MF15-75. A kolega potwierdził moje wyniki doświadczalnie - dziękuję. A swoją drogą, dlaczego nigdzie nie można znaleźć jakichkolwiek danych o radiatorach produkowanych w Polsce?

  • #13 05 Cze 2011 15:38
    Krzysiek16
    Poziom 24  

    MaThiR napisał:
    Wzmocnienie napięciowe końcówki mocy wynosi 85x, a odstęp maksymalnej amplitudy od szumów 16000x.

    Takie parametry wygodnie jest podawać w decybelach. Jeżeli jest mowa o stosunkach amplitud, stosujemy wzór L = 20log(U2/U1) i wychodzi nam 38,6dB wzmocnienia i 84dB odstępu sygnału od szumu.

    Poza tym widać sporo włożonej pracy, konstrukcja jest estetyczna. A co do pokręteł, trochę ładniej by wyglądało gdyby to ośki były wyrównane do jednego poziomu, a nie dół, ale to już kwestia gustu :)

  • #14 08 Cze 2011 21:01
    MaThiR
    Poziom 16  

    Zmierzyłem oscyloskopem pracę wzmacniacza najpierw pod obciążeniem 8Ohm bez kondensatora. Dla prostokąta do 100KHz nie ma żadnych oscylacji i wzbudzeń.

    Dokładając kondensator 1uF równolegle do obciążenia powstają oscylacje:
    1KHz
    Symasym z korektorem Revox
    10KHz
    Symasym z korektorem Revox

    Czas narastania zbocza wynosi 20V/µS.

  • #15 09 Cze 2011 22:32
    livekiller
    Poziom 15  

    Oscylacje raczej tłumione są. Można by spróbować zrobić taki test bez cewki wyjściowej - zastąpić ją zworą.

  • #16 30 Cze 2011 02:47
    Yarec
    Poziom 15  

    Witam,oto moja sugestia dot. Front-Panel'u:
    1.zastosować cztery jednakowe małe gałki do : potencjometrów oraz przełączników -wymagają wtedy wymiany ,
    2.zmienić kolor podświetlenia i intensywności LED,
    3.radiatory- pomalowć proszkowo lub elekroforeza (przewodność cieplna)
    4.delikatnie,pozostawiając układ "słojów" drewna, przyciemnić płytę wierzchnią
    P.S. mogę wysłać prymitywny szkic FRONTU (brak wym. i proporcji) tylko podaj na PW adres(będe pisać z gmail'a)

  • #17 22 Lip 2011 10:59
    Rafał 116
    Poziom 17  

    MaThiR gdzie kupiłeś te kondensatory 10uF WIMA bo szukam szukam i nigdzie nie mają takich rozmiarów żeby mi tu weszły.

  • #18 24 Lip 2011 00:24
    MaThiR
    Poziom 16  

    Yarec
    1. Dobra sugestia, wtedy jednak opisy na panelu przednim byłyby niezbędne (chociaż i tak mogłyby być :))
    2. Żółty wydaje mi się najbardziej neutralnym kolorem. Same zdjęcia mogą nie oddawać rzeczywistej jasności podświetlenia.
    3. Np. http://anodowanie.of.pl/ , wykonalne nawet w warunkach domowych.
    4. Istnieje możliwość użycia barwnego lakieru, takiego nie miałem akurat pod ręką. Za ~10 lat drewno samo ściemnieje :)
    Obecnego wzmacniacza przerabiał już raczej nie będę, porady wezmę pod uwagę przy budowie kolejnego. Emaila podałem na PW.

    Rafał 116 wysłałem wiadomość na PW.

  • #19 29 Sty 2016 02:49
    cincin85
    Poziom 15  

    Przepraszam, że odkopuję, jednak zastanawiam się w jaki sposób można zrobić przełącznik w przedwzmacniaczu Revox, tak by tylko wzmacniał, nie zmieniając barwy, tak jakby odłączając korektor, by ustawienie potencjometrów nie miały wpływu na dźwięk. Pozdrawiam

  • #20 06 Lut 2016 20:49
    szperacz 77
    Poziom 1  

    Witam. W przedzmacniaczu revox R6 powinien być 6k8, tak jak na orginalnym schemacie.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme