Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Słuchawki DIY (sd409+sd426+shp5401)

bsw 08 Cze 2011 19:19 11653 8
  • Słuchawki DIY (sd409+sd426+shp5401)
    Geneza

    Właściwie to chciałem zbudować sobie słuchawkowy wzmacniacz lampowy OTL na radzieckiej duotriodzie 6N13S. Aby konstrukcja miała sens, potrzebowałem wysokoomowych słuchawek o godnym brzmieniu. Z tanich słuchawek w grę mogły wchodzić modele produkowane kiedyś przez Tonsil o impedancji znamionowej 600 ohm. Do kupienia jest już tylko model sd-409, który ma dosyć podłe brzmienie. Znakomite sd-426 są już całkowicie niedostępne, ale to legendarny, słynący z doskonałego brzmienia, najlepszy model polskich słuchawek.
    Postanowiłem przeprowadzić tuning starych sd-409, do których chciałem wmontować wkładki i poduszki od modelu sd-426. Z racji na identyczną konstrukcję mechaniczną sprawa nie przedstawiała teoretycznie większych trudności. Zamówiłem brakujące elementy w www.skleptonsil.pl i czekałem grzecznie na przesyłkę, szykując w międzyczasie nowiutki kabel tasker c118 i wtyk od Neutrika.
    Niestet nie było tak dobrze. Poduszki doszły, ale wkładek już niestety nie mieli. Po kilku miesiącach bezowocnych poszukiwań dałem za wygraną, na dodatek jeszcze lampa się stłukła...

    Reaktywacja

    Zainspirowany konstrukcją ( Słuchawki Tonsil SN-50 Porta Pro - modyfikacja klasyka ), gdzie autor do starych Tonsili wbudował wkładki KOSS, postanowiłem zrobić coś z moimi niedoszłymi słuchawkami. W międzyczasie wszedłem w posiadanie nienajgorszych wkładek od Philips SHP5401, a ponadto udało mi się zakupić nowiutkie (niemalowane) dekielki do sd-426. Tylko jak to wszystko zmontować?

    Konstrukcja

    Aby mieć dostęp do środka, wyłamałem oryginalne druciane dekle, a w ich miejsce wstawiłem nowe od sd-426. Nowe dekle są przykręcone wkrętami (musiałem im dorobić dodatkowe otwory) do krążków z plastiku, które wmontowałem od środka. Oryginalne wkładki były montowane na zatrzaski - nowe zamontowałem z pomocą drutu do wspomnianych krążków.
    Po skręceniu wszystko jest odpowiednio usztywnione. Pady (poduszki) są wklejone na Butapren. Dzięki łatwemu dostępowi do środka od tyłu mogłem włożyć wygłuszenie.

    Słuchawki DIY (sd409+sd426+shp5401) Słuchawki DIY (sd409+sd426+shp5401) Słuchawki DIY (sd409+sd426+shp5401)

    O brzmieniu

    Philipsy słyną ze znakomitej średnicy. I ta faktycznie jest dobra. Wysokie tony mają skłonność do lekkiego szelestu (w brzmieniu talerzy) - ale nie piasku ani sybilantów.
    Najwięcej zabawy było z niskimi tonami. Ostatecznie po kilku eksperymentach zastosowałem dwa rodzaje gąbki i warstwę czarnej żorżety. Dzięki tym zabiegom brzmienie basu znacznie się poprawiło w stosunku do wersji pierwotnej. Nie jest to bas dudniący, ale przyjemny - miękki i głęboki. Słuchawki mają niezłą stereofonię, chociaż dźwięki dochodzą jakby ze środka głowy. Planuję jeszcze poprawę ułożenia przetworników tak, aby osie akustyczne lekko odchylić ku tyłowi - stereofonia i przetwarzanie wysokich tonów powinno się jeszcze poprawić.

    Za to wygoda jest znakomita. Jest to zasługa dużych, obejmujących całe ucho miękkich, welurowych padów oraz nieuciskającego głowy pałąka.

    Czy było warto?

    Zrobione trochę dla hecy, ale wyszło nienajgorzej.
    Niemniej jest to tylko namiastka oryginalnych sd-426.


    Fajne!
  • #2 08 Cze 2011 19:29
    marian133
    Poziom 37  

    bsw napisał:
    Słuchawki mają niezłą stereofonie chociaż dźwięki dochodzą jakby ze środka głowy.


    Tak się dzieje gdy podłączysz wkładki w przeciw fazie,lecz wtedy od razu byś to usłyszał ;)

    A masz jeszcze takie wrażenie jakby słuchawki były oddalone od uszu jakieś kilkanaście cm?

  • #3 09 Cze 2011 00:00
    bsw
    Poziom 14  

    marian133 napisał:
    Tak się dzieje gdy podłączysz wkładki w przeciw fazie,lecz wtedy od razu byś to usłyszał ;)
    Faza jest raczej dobra...

    marian133 napisał:
    A masz jeszcze takie wrażenie jakby słuchawki były oddalone od uszu jakieś kilkanaście cm?
    Tak istotnie jest takie wrażenie, zwłaszcza przy cichym słuchaniu, na niektórych utworach. Ale zauważyłem że wystarczy wtedy odchylić je nieco (dociskając przód do głowy) i wtedy jest poprawa. Stąd ten pomysł ze zmianą ustawienia przetworników...

  • #4 18 Mar 2014 00:49
    RAFi X
    Poziom 28  

    Być może odgrzewam kotleta, ale mam ważne (dla mnie) pytanie do Autora powyższych słuchawek. Mianowicie z innej strony (http://bsw.republika.pl/sluchawki_diy.html) wyczytałem, że Kolega miał porównanie do Sd-524.
    Nie zgadza mi się tylko informacja umieszczona na wspomnianej stronie odnośnie impedancji wkładek Sd-524 - są to 500 ohm-owe przetworniki.
    No, ale już do rzeczy - jakieś głębsze refleksje odnośnie porównania DIY z Sd-524 ?

  • #5 18 Mar 2014 10:11
    bsw
    Poziom 14  

    Co do impedancji - przyznaję źle podałem ale między 600 a 500 ohm jest drobna różnica w stosunku do 32-omowej impedancji shp.

    Co do wrażenia porównawczego - wygrzebuję notatki:

    Pierwsze wrażenie sd-524:
    Bardzo podobne do moich shp - brzmienie bardzo jasne.
    Skąpo z basem i bardzo analityczne, chłodno, monitorowo.
    W niektórych utworach, akustycznych, kameralnych jest fajnie.
    Nie sprawdzają się w muzyce symfonicznej i rocku...

    Ale gdyby nie ten niedostatek basu byłoby fajnie.
    Na próbę włączyłem equalizer i podciągnąłem nieco zakres 55-156Hz - jest znacznie lepiej...

    shp-5401:
    po przełączeniu - jest jednak odczuwalnie więcej basu,
    wyłączam EQ i mimo to jest w tym zakresie znacznie lepiej.
    Razi tylko nieco jazgotliwa góra.
    Ale brzmienie jest ogólnie cieplejsze, przyjaźniejsze. Chociaż w sd-524 więcej detali słychać - są podane bardziej bezpośrednio.
    Ale w bezpośrednim starciu - shp wychodzą bez kompleksów.

    Mam jeszcze notatki z bezpośredniego porównania do legendarnych sd426:

    sd-524:
    Brzmienie bardzo jasne, detaliczne, ale brak głębokiego basu jest dość dotkliwy.
    W mojej opinii sd-524 nie nadają się do dłuższego grania,
    gdyż takie analityczne podawanie każdego dźwięku na tacy na dłuższą metę jest męczące.
    Ponadto trzeba słuchać dość głośno bo przy cichym jest efekt "telefonu" - brakuje wypełnienia.

    sd-426:
    Brzmienie jest ciemne, ale mimo to dokładne i przyjemne.
    Odnoszę wrażenie że czasem w przekazie gubią się pewne detale na średnicy.
    Ale można słuchać godzinami bez zmęczenia.
    Ściszenie nie wpływa znacząco na jakość przekazu (efekt jak filtr loudness?)

    A jak mają się moje słuchawki vs Tonisile?
    Pod względem brzmienia pośrodku. Są jasne, ale nie aż tak jak sd-524. Mają od nich więcej basu, chociaż nie tak dużo jak sd-426.
    Są dość detaliczne - zwłaszcza na średnicy ale sd-524 jednak lepiej ją oddają. No i góra jest w nich nieco zbyt uwydatniona.
    Są cieplejsze od sd-524 ale nie aż tak ciepłe jak sd-426.

  • #6 19 Mar 2014 13:58
    RAFi X
    Poziom 28  

    Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź. Masz ode mnie dobrego drinka na znak uznania :)
    Moje pierwsze wrażenie przy spotkaniu z Sd-524 wybrzmiało w słowach: "@#$%^& coś musi być uszkodzone albo przetworniki były wymienione na inne". Wszystko z powodu pozbawienia najniższego pasma i braku efektywnego wypełnienia pasma.
    Z drugiej jednak strony reszta zaskoczyła mnie na plus - scena, jakość wysokich tonów oraz średnicy. Jest to na co liczyłem. Niebywała czystość dźwięku. Poniekąd to na pewno zasługa wykastrowania basu.
    Po pewnym czasie przekonałem się do ich dźwięku i żywego sposobu prezentacji nagrań. Czasami dochodzę do wniosku, że właściwie "jest jak trzeba i nic bym nie zmienił".
    Sd-524 to miła odmiana po zestawach tango. Chciałbym jeszcze nabyć Sd-426 w dobrym stanie, ale ich jak na lekarstwo.

    bsw napisał:
    Co do impedancji - przyznaję źle podałem ale między 600 a 500 ohm jest drobna różnica w stosunku do 32-omowej impedancji shp.

    Dokładnie tak :D
    Chciałem tylko zwrócić uwagę na ten fakt, by ktoś się błędnie nie zasugerował, jakoby Sd-524 były 600 ohm.

  • #7 19 Mar 2014 14:17
    bsw
    Poziom 14  

    Wszystko zależy od muzyki jakiej się słucha - tak jak pisałem do kameralnej czy akustycznej sd524 są ok. Ale w rocku czy muzyce symfonicznej brak basowej podbudowy jest dotkliwy.

    Doszedłem do wniosku że nie ma uniwersalnych urządzeń. Dla pełni ukontentowania trzeba mieć kilka kompletów słuchawek i ze 2 albo nawet 3 wzmacniacze do nich.

    Co do sd426 to szansa na zdobycie nie dobrego egzemplarza jest znikoma. Poza tym na popularność tych słuchawek w czasach gdy były produkowane wpłynęła ich atrakcyjna cena - ok 200PLN.

    Teraz pewnie kosztowały by ze 2x więcej a w okolicach tej kwoty można już próbować znaleźć jakieś godne brzmienie...

  • #8 29 Sie 2014 00:12
    magik2
    Poziom 10  

    Posiadam słuchawki SD426, kupione jeszcze pod koniec okresu ich sprzedaży. Niestety spadły kilka razy na ziemie i jedna słuchawka gra a w drugiej coś gruchocze ciężkiego.

    Ponieważ temat jest o modyfikacji słuchawek Tonsila, więc postanowiłem zasięgnąć informacji u osób, które takie słuchawki otwierały. Nie chciałbym zniszczyć tych nakładek z gąbkami, chyba że to konieczne.

    Czy mogę otworzyć tylko tył tych słuchawek tak,żeby jakoś zamocować przetwornik, który prawdopodobnie stracił mocowanie i ewentualnie polutować przewody.
    Czy ten pierścień metalowy (3) można zdjąć ?
    Czy muszę zerwać cały przód - gąbka i welur żeby dostać się do śrubek lub plastikowych zaczepów ?
    Czy tył obudowy można zdjąć w miejscu (1) i czy zaczepy, które widać przez otwór (2) służą do mocowania przetwornika ?
    Czy można prosić o skrótową listę czynności i ich kolejności, które spowodują najmniej uszkodzeń przy próbie otwarcia ?
    Słuchawki DIY (sd409+sd426+shp5401)

  • #9 29 Sie 2014 10:11
    bsw
    Poziom 14  

    Aby nieinwazyjnie otworzyć tonsile należy:

    1. Zdjąć pałąk.
    2. Przez otwór po pałąku z jednej strony włożyć płaski metalowy przedmiot (np. śrubokręt) i z wyczuciem nacisnąć zwalniając zaczep.
    3. Zaczepy są z obu stron ale zwykle wystarczy zwolnić jeden aby otworzyć słuchawki.
    4. Aby zmontować ponownie wystarczy zatrzasnąć.

 
Promocja -20%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
tme