Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Kategoria: Kamery IP / Alarmy / Automatyka Bram
Montersi
Kategoria: Akumulatorki / Baterie / Ładowarki

Lutowie do lutowania miękiego aluminium.

Zbyszek Wróblewski 18 Lut 2003 22:24
  • #1 18 Lut 2003 22:24
    Zbyszek Wróblewski
    Poziom 10  

    Czy ktoś z kolegów spotkał się kiedyś z lutem do aluminium? Chodzi mi o lut bardzo podobny do zwykłego, którym można pracować przy pomocy normalnej lutownicy transformatorowej. Lut taki istnieje gdyż sam posiadam niewielka jego ilość. Niestety otrzymałem go w prezencie od człowieka z którym nie mam już kontaktu i nie mam szansy na ustalenie producenta. Poszukiwania w sieci nie dały rezultatu. Lutem tym można lutować dość grubą folię Al. Będę wdzięczny za każdą pomoc.

  • #2 19 Lut 2003 02:46
    beatom
    Poziom 30  

    Specjalnego lutowia nie znalazlem ale jest troche past do aluminium.
    Natomiast przewody aluminiowe (starsze ruskie trafa) mozna cynowac w dosc prosty sposob: koncowke do cynowania trzymajac w oleju (moze byc jadalny) lub w innej cieczy beztlenowej skrobiemy dokladnie nie wyjmowac!!! i w tym oleju tez operujemy lutownica z kropla cyny. Jesli dobrze wyskrobane efekt murowany
    Powodzenia
    Tomek

  • #4 20 Lut 2003 20:13
    Zbyszek Wróblewski
    Poziom 10  

    Dziękuję za pomoc.

  • #5 20 Lut 2003 20:34
    Nemo
    Poziom 31  

    Podczas lutowania i wszelkich operacji z aluminium należy pamiętać, że ten metal na powietrzu bardzo szybko pokrywa się cieniutką warstewką tlenku Al2O3. Podczas lutowania należy te tlenek usunąć, a następnie odizolować metal od powietrza. A praktyki powiem tak: lutowałem kilka razy drut aluminiowy i udało mi się zwykłą cyną i dużą ilością kalafonii. rzedtem bardzo dobrze oskrobałem miejsce lutowania. Być może mi się udało...
    Pozdrawiam.

  • #6 08 Gru 2003 15:42
    grzeskk
    Poziom 27  

    ja próbowałem skrobać w oleju i wyszło ok

  • #7 06 Sty 2004 01:56
    2703
    Poziom 11  

    Lutowałem już aluminium tak w postaci drutu jak i blach. Lutownicy używałem jednak nie transformatorowej a zwykłej elektrycznej o mocy od 100W do 250W. Oczyszczone miejsce przeznaczone do zlutowania pokrywałem smarem (lepiej mi zdawał egzamin niż olej) następnie na grot lutownicy nabierałem cyny i pocierałem aż do wyczuwalnego oporu (wtedy zaczyna się pobielać cyną interesujące nas miejsce lutowania). Drugi styk obrabiałem analogicznie. Kiedy miałem pobielone styki dwóch części aluminiowych (drugim stykiem może również być stal lub miedź), zlutowanie ich razem nie sprawiało mi żadnych kłopotów.

  • #8 20 Lut 2004 20:30
    motka
    Poziom 10  

    Witam

    Podobnie jak Nemo - kalafonia i transformatorówka ,
    lutowałem w ten sposób wiele oderwanych wyprowadzeń elektrolitów o większej pojemności a o tym sposobie lutowania aluminium
    czytałem kiedyś w poradniku radioamatora lub krótkofalowca.


    pozdrawiam adamo

  • #9 17 Gru 2004 23:19
    Aleksander Borodin
    Poziom 22  

    Bardzo ładnie lutuje się aluminium za pomocą lutownicy transformatorowej, kalafonii,cyny i opiłek żelaza (pilnikiem po gwoździu). Grot lutownicy wciąga żelazo, pocierając grotem po aluminium ż dużą ilością kalafonii cierpliwie grzejemy, po kilku sekundach jak już żelazo zacznie wchodzić w stop z cyną (zwykłym tinolem) aluminium ladnie się pobiela.
    Stary sprawdzony i nie żrący chemicznie sposób.

  • #10 08 Lut 2005 02:17
    kondor
    Poziom 11  

    Zgadzam się z kolegami że aluminium można zmusić do łączenia się z innymi metalemi na przykład z cyną, ołowiem, bizmutem przy pomocy lutownicy transformatorowej lub oporowej. Jednak nie zbędnym warunkiem jest, jak zresztą pisali, już inni koledzy, ciągłe mechaniczne usuwanie tlenków AL, dotyczy to procesu pobielania. Czynność tą wykonujemy pod powierzchnią oleju zakrywającą miejsce lutowania. Dobre do tego celu są (silikono oleje), lub upłynnione smary, bardziej odporne na wysokie temperatury niż tłuszcze jadalne. Są jednak i inne metody lutowania AL i jego stopów np." ZNALI" Znale to stopy cynku i aluminium. Np. metoda ultradźwiękowa, to jedna z lepszych metod do zastosowań, profesjonalnych, i amatorskich. Jednak do tej metody niezbędna jest specjalnej konstrukcji lutownica, posiadająca oprócz typowej grzałki oporowej, cewkę do której doprowadzony jest prąd o częstotliwości ultra dźwiękowej czyli około 30-50KHz. Pod gorącym i drgającym grotem bez użycia jakichkolwiek topników cyna rozlewa się jak po innych łatwych do lutowania metalach. Parę ładnych lat temu wykonałem taką lutownicę, jej konstrukcja bowiem była szczegółowo opisana, jeśli się nie mylę to w "Młodym Techniku" Lutowanie AL, tym sprzętem to była czysta przyjemność. Poznałem także chemiczną metodę usuwania tlenków AL. Jednak trochę gorzej lutowało mi się tą metodą i mniej wygodnie. Były to dwu składnikowe od tleniacze w postaci past z przeznaczeniem, do lutowania tylko chemicznie czystego AL, producent ten fakt wyraźnie podkreślił. Należało oczyścić wstępnie lutowane powierzchnie, następnie pokryć zawartością jednej z tub (alkaliczny żel) i nie ścierając pokryć po 10sek. kwaśnym żelem z drugiej tuby i niezwłocznie gorącą lutownicą nałożyć cynę. Był to produkt prawdopodobnie niemiecki, niestety nie pamiętam jak się nazywałcoś mi się kojarzy Aluleitgel. Pamiętam na 100% że jedna tuba była koloru czerwonego a druga zielonego i takie kolory miały zawarte w tubach pasty.Może któryś z kolegów spotkał się z tym preparatem i doda właściwą nazwę jeśli pomyliłem się w nazwie. Po zalutowaniu miejsce to należało dokładnie wymyć i obficie opłukać pod bieżącą wodą. W Polsce, tego produktu nie widziałem w handlu.

  • #12 11 Lut 2005 21:25
    kondor
    Poziom 11  

    Szanowny kolego Andrzej W. lutowie które sprzedaje ktoś na Allegro jest
    przeznaczone do tak zwanego" lutowania twardego "które wykonuje się już palnikiem bowiem jest potrzebna temperatura 732stopnie F. To jest około 450stopni C. taką temperaturę jest bardzo trudno uzyskać lutownicą

  • #13 17 Lut 2005 21:05
    mcy
    Poziom 14  

    Bardzo mnie interesuje lutowanie aluminium, gdyż materiał jest tani i łatwosotępny i łątwy w obróbce. Dlatego chciałem się spytać jakiem mocy zakupić palnik gazowy do lutowania kątowników aluminiowych o wymiarach 1,5x1,5cm. Zarówno na allegro jak i w sklepie AVT są sprzedawane lutownice gazowe na gaz ronson za ok. 30 - 36 PLN. Podobne konstrukcje firm IRODA lub bernzomatic kosztują około 80 -115 PLN i mają moc około 150W (przecztałem opis). CZy ktoś miał doświadzczenie w z ww. polską lutownicą gazową? Czy 150W to dużo czy za mało do lutowania takich kątownikow? Czy moc będzie większa jeżeli zakupi się propan zamiast ronsona? (Widziałem taki w CASTORAMIE) Czy w ogóle się nie pchać, tylko kupić mocniejsze urządznie na butan np. 038kW np. firmy bernzomatic. Różnica w cenie wynosi ok. 30 PLN. Czy może "pójść na całość" i kupić palnik na MAPP gaz i można wtedy lutować na twardo brązem miedź? Czy za silny palnik nadaje się do lutowania takich kątowników? Proszę o odpowiedź na moje wątpliwości. Wolę najpierw spytać a póżniej wydać kasę.

  • #14 18 Lut 2005 17:02
    Nemo
    Poziom 31  

    Z mojego doświadczenia wynika, że lutownica gazowa (nawet Portasol) nie będzie najlepsza do lutowania kątowników. Zbyt mała moc i za drogi gaz. W tym przypadku zdecydowałbym się na palnik na propan-butan z dużej butli. Wyjdzie o wiele taniej (paliwo) i dodatkowo zyskasz znaczną funkcjonalność.
    No, jeszcze zależy ile tych kątowników będziesz lutował. :)
    Pozdrawiam.

  • #15 18 Lut 2005 19:26
    mcy
    Poziom 14  

    Wylącznie dla hobby, nie produkcyjne lub zarobkowo.
    Skrzynkę 30x20x7cm. Z palników na gaz są dostępne na propan, butan, MAPP, tlen i butan. Ceny są różne i moc palników również. Do lutowania twardego aluminium trzeba 450-500C. Ale nie mam żadnego doświadczenia w tym temacie. Słyszałem opinie, że przy lutowaniu (cały czas chodzi o twarde) aluminium należy uważać na temperaturę, gdyż jest niewiele niższa od temperatury topnienia aluminium i przy zbyt mocnym palniku lub braku umiętności (ja) można sobie stopić kontrukcję jak wosk na świeczce. Czy ktoś z forumowiczów wykonywał lutowanie aluminium i może doradzić jakiej mocy należy kupić palnik? Jak się dogrzebie do danych katologowy moce podają w kW.
    Oto adres do strony z palnikami do zastosowania "domowego".
    http://impax-metal.home.pl/cgibin/shop?show=13&sort=id&sid=44c50670
    Czy może w nim ktoś wskazać jakie urządzenie pasowałoby do ww. pracy?

  • #16 18 Lut 2005 21:05
    serwis
    Poziom 37  

    Na Twoje domowe potrzeby wystarczy palnik jubilerski butan+ powietrze.
    Temp.ca 1400*C załatwia lutowanie metali kolorowych takich jak al, mosiądz, miedź,srebro.

    Lutowanie takie wymaga dosyć dużej wprawy, a więc dużej ilości ćwiczeń.

    Oczywiście wyposażenie podstawowe to róznego rodzaju kompozycje-luty, oraz odpowiednie topniki do nich.

    Lutowanie aluminium jest dosyć trudne, gdyż na metalu tym po podgrzaniu nie ma tzw.barw przejściowych, czyli nie możesz określić , czy w danej chwili osiągnięto właściwą temperaturę, żeby mozna było dodawać lut.Zresztą dotyczy to prawie wszystkich metali kolorowych.

    Jeżeli chodzi o łaczenie duzych elementów z metali kolorowych ,to lepszym rozwiązaniem jest spawanie elektryczne.Z elektrodami do spawania miedzi, brązu czy aluminium w obecnej chwili nie ma żadnego problemu.

  • #17 20 Lut 2005 22:14
    mcy
    Poziom 14  

    DZięki za odpowiedź. Jedynie mam jeszcze wątpliwość co do mocy urządzenia. Temperaturę 1300 stopni uzyskują zarówno mikropalniki jak i palniki na płomień ołówkowy. Tylko różnią się one mocą. Stąd moje pytanie. CZy do spawania aluminium nie trzeba przypadkiem osłony gazowej?

  • #18 20 Lut 2005 23:41
    serwis
    Poziom 37  

    Osłonę gazową(argon) stosuje się w przypadku spawania lukiem z elektrodą nietopliwą(wolfram).

    Przy spawaniu płomieniem osłonę spełnia topnik- oczywiście odpowiedni.

  • #19 24 Lut 2005 12:56
    witek17
    Poziom 17  

    kolego mcy, a nie lepiej zastosować metody łączenia dostępne na twoje możliwości techniczne? ja nalutowałem, naspawałem itd. się trochę i znam ten ból, trzeba wiele zepsutych elementów zaliczyć, by w końcu zacząć robić dobrze, może spróbuj żywice epoksydowe z zawartym metalem, tzw. "płynne metale", albo nity (śruby), albo kombinację tych metod, metod łączenia jest wiele, z ciekawszych: zgrzewanie oporowe, wybuchowe, spawanie elektronowe itd. itp., ciekawe! ale na domowe warunki niewykonalne

  • #20 20 Mar 2006 12:18
    Mar.C
    Poziom 2  

    Te luty (alumipro, alumioxy) moze i sa niezle, ale nie w przypadku gdy lutuje sie elementy polozone blisko siebie. Ze wzgledu na b. wysokie temperatury do jakich trzeba podgrzac element, to zanim podgrzeje sie nowy lut to poprzedni lut roztapia sie i odpada. Czy dystrybutorzy maja na to jakis pomysl?

  • #21 20 Mar 2006 19:25
    oldboy
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Temat zakończył się w czwartym poście:
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=105748#105748 jednak w sposob nieuprawniony był rozwijany dalej. Znalazły się w nim cenne informacje i tylko dlatego nie został zamknięty. Ponieważ temat w dalszym ciągu jest rozwijany bez istotnych, nowych treści, zostaje zamknięty.
    Jednocześnie przypominam o obowiązujących zasadach w tym dziale:
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=2023053#2023053

  Szukaj w 4mln produktów
Przeglądaj produkty