X

pralka polar ps663pbio -problem

27 Nov 2004 17:46 POpoczątkujący
  • #1 27 Nov 2004 17:46
    początkujący
    Level 2  
    Helpful post? (0)
    Mam pralkę polar ps663p bio. pralka pod czas prania i płukania "wciąciga" guziki, sznurki po między kołnież a bemben. Raz "wciągneła"guzik krótko przed wirowaniem i na wirowaniu zaczeła strasznie "zgrzytać". Po wyjęciu guzika wirowała normalnie. Według mnie szpara między kołnieżem a bembnem jest za duża.
    "Wciąganie" nie jest reguralne
  • #2 27 Nov 2004 18:07
    Ardian
    Level 11  
    Helpful post? (0)
    Wymień fartuch i wszystko będzie OK.
  • #3 27 Nov 2004 18:36
    skryn
    Admin grupy AGD
    Helpful post? (0)
    Ardian wrote:
    Wymień fartuch i wszystko będzie OK.


    Na jakiś czas pomoże. Ale problem będzie powracał (wycieranie się wargi fartucha). Najlepiej wymiana zbiornika plus fartuch. Kto by się porywał na to? (nieopłacalność). Bez sensu.... Ten typ po prostu tak ma i BASTA!!

    Pozdrawiam.

    PS.Zawsze wpadały skarpetki i inne... w PS i LUNIE (podobne konstrukcje).
  • #4 04 Dec 2004 02:06
    jacekrybak
    Level 18  
    Helpful post? (0)
    Nie bardzo rozumiem po co wymieniać zbiornik. Fartuch-owszem. A drobne rzeczy można wkładać do woreczka uszytego np. ze starej firanki, albo nylonowej siatki (takiej, w jakiej czasami sprzedaje się warzywa). Pozdrawiam.
  • #5 06 Dec 2004 01:24
    toni51
    Level 11  
    Helpful post? (0)
    zgłoś do serwisu są specjalne przyżądy do naciągania bebna piorącego
  • #6 18 Dec 2004 18:17
    ojciec pio
    Level 11  
    Helpful post? (0)
    PRACOWAŁEM W SERWISIE POLAR 25 LAT I NIGDY NIE WIDZIALEM "PRZYŻĄDU" DO NACIĄGANIA BĘBNA
  • #7 19 Dec 2004 01:13
    jacekrybak
    Level 18  
    Helpful post? (0)
    Ja też nie widziałem. Ale mam taki przyrząd do odsuwania bębna od fartucha. Przydaje się po wymianie zbiornika produkowanego przez rzemieślników. Często zmniejsza się po wymianie szczelina między fartuchem i bębnem i w/w elementy trą o siebie. Przyrząd, pod warunkiem ostrożnego posługiwania się nim, doskonale pełni funkcję "naciągacza" bębna, a raczej "odpychacza" od fartucha. Nazywa się śrubokręt. :)
  • #8 22 Dec 2004 23:30
    szwicio
    Level 10  
    Helpful post? (0)
    Zgadzam się z opinią wymiany fartucha.Mam tą pralkę już 22 lata i chwalę ją sobie.Miałem takie same obiawy i wystarczyło faktycznie wymienić fartuch.Zbyt duża przerwa między fartuchem a bębnem nie jast możliwa,pod warunkiem że fartuch jest faktycznie nowy i orginalny-tzn. od tego typu pralki,i oczywiście trzeba umieć go założyć.
  • #9 26 Dec 2004 19:13
    andy_o
    Level 20  
    Helpful post? (0)
    szwicio wrote:
    Zgadzam się z opinią wymiany fartucha.Mam tą pralkę już 22 lata i chwalę ją sobie.Miałem takie same obiawy i wystarczyło faktycznie wymienić fartuch.Zbyt duża przerwa między fartuchem a bębnem nie jast możliwa,pod warunkiem że fartuch jest faktycznie nowy i orginalny-tzn. od tego typu pralki,i oczywiście trzeba umieć go założyć.

    No właśnie. Jak go założyć ?. Sam fartuch - bez problemu, ale ta choler...a , czarna guma dociskająca (od strony zbiornika) - nijak nie mogę jej upchnąć. Szczelina między bębnem a zbiornikiem pozwala wcisnąć ledwie pół paznokcia ! Czy jest na to jakiś patent ?
    andy_o
  • #10 26 Dec 2004 19:30
    skryn
    Admin grupy AGD
    Helpful post? (0)
    Sam fartuch-bez problemu? A jesteś pewien? Jak masz małe paluszki, to założenie tego oringu (czarna chol...guma), na płyn do mycia naczyń, nie powinien stanowić problemu.

    Pozdrawiam.

    PS. W razie wątpliwości, lepiej zdemontować cały przedni płaszcz przeciwwagi. Masz wszystko na wierzchu. Też tak robiłem na początku- zawsze. Potem juz tylko silikon w rękę (żeby poskładać przeciwwagę na miejsce- wielki okrągły oring tegoż płaszcza- smarujesz, zeby nie ciekło na łączu zbiornika z płaszczem). Najlepiej, jak położysz pralkę na plecy, lepiej będzie skręcać metalową opaskę płaszcza.

    Powodzenia.
  • #11 26 Dec 2004 19:55
    andy_o
    Level 20  
    Helpful post? (0)
    Kolega z serwisu AGD też doradzał mi "Ludwika" , i tak właśnie robiłem. Jak już mam naciągnięte ok. 50% tego oring'a to niestety - zeskakuje.
    Dziękuję za podpowiedź , ale chyba poproszę kolegę od AGD , żeby mi pomógł. ... a tak bardzo chciałem zrobić to sam...!
  • #12 26 Dec 2004 20:09
    skryn
    Admin grupy AGD
    Helpful post? (0)
    To skrzyżuj dwie ręce, przy naciąganiu oringu! Po kilku nieudanych próbach, w końcu może się powiedzie...
    Ale ja też byłem oporny przy takich próbach... W końcu się powiodło! I od tej pory, tak zawsze robię!

    Pozdrawiam.
  • #13 27 Dec 2004 01:01
    jacekrybak
    Level 18  
    Helpful post? (0)
    Faktycznie, zakładanie o'ringu wymaga pewnej wprawy. Ja mam szczupłe palce, ale zdarza mi się, że nie mogę go założyć. I to pomimo użycia śliskich płynów. Ponieważ zdejmowanie płaszcza p/wagi to dla mnie ostateczność, znalazłem jeszcze jeden sposób na wsunięcie tej paskudnej gumy. Obficie smaruję płynem fartuch i oring. Wsuwam delikatnie o'ring w szczelinę między fartuch i bęben. Przytrzymuję go palcami lewej dłoni w najwyższym punkcie. W prawą dłoń biorę niewielki śrubokręt. Wsuwam go w szczelinę z lewej strony lewej dłoni i odpowiednio dociskając do farucha ciągnę go po jego obwodzie. Właściwie dociśnięty śrubokręt wprowadza o'ring w szczelinę fartucha. Nie mozna ani na chwilę zmniejszyć docisku śrubokręta do fartucha, bo o'ring wyskoczy. I zachowaj ostrożność, aby nie przebić fartucha śrubokrętem. Na pewno nie uda się to za pierwszym razem, ale trening czyni mistrza. Życzę powodzenia.
  • #14 27 Dec 2004 21:59
    PS 663S BIO
    Level 31  
    Helpful post? (0)
    skryn wrote:
    Ardian wrote:
    Wymień fartuch i wszystko będzie OK.


    Na jakiś czas pomoże. Ale problem będzie powracał (wycieranie się wargi fartucha). Najlepiej wymiana zbiornika plus fartuch. Kto by się porywał na to? (nieopłacalność). Bez sensu.... Ten typ po prostu tak ma i BASTA!!

    Pozdrawiam.

    PS.Zawsze wpadały skarpetki i inne... w PS i LUNIE (podobne konstrukcje).


    kol. ma rację, ale można wymienić na jakiś czas będzie spokój :P

    Dodano po 3 [minuty]:

    można to zrobić ściągając przeciwwagę ale komu by się chciało :)
    ale po ściągnięciu p/wagi łatwiej będzie założyć tę ,,ch ........ czarną gumę"
    czyli oring :P
  • #15 28 Dec 2004 22:11
    Sylwek47
    Level 13  
    Helpful post? (0)
    Witam

    Chciałbym się podzielić moim sposobem wymiany fartucha w PS-ach i Lunach.
    Robię to bez zdejmowania pokrywy przeciwwagi i wymiany powiększającej koszt uszczelki,a jednocześnie mam swobodny dostęp przy zakładaniu fartucha,oraz gumowego klina.Odkręcam z tyłu trzy śruby zewnętrzne mocujące krzyżak i wyjmuję je a trzy śruby obok ułożyskowania tylko maksymalnie luzuję. Poczym cały bęben odsuwam do tyłu o około dwa centymetry i wtedy mam wystarczająco dużo miejsca na palce. Oczywiście korzystam np. z ludwika w celu lepszego poślizgu. Klin krzyżując ręce zaczynam zakładać od góry. Wymiana trwa około 15-tu minut.

    Pozrawiam
  • #16 28 Dec 2004 23:39
    jacekrybak
    Level 18  
    Helpful post? (0)
    Sposób oczywiście godny polecenia, szczególnie mniej doświadczonym. I na pewno praktyczniejszy od ściągania płaszcza z przeciwwagą. Tym bardziej, że nie potrzeba ściągać koła pasowego, a mając odpowiednie klucze, rozkręcenie i montaż krzyżaka można przeprowadzić w kilka minut. A na marginesie opowiem historyjkę ze swojej praktyki. Poszedłem do klienta, który miał swój fartuch i o'ring. Wymiana w pralce PS. W łazience zastałem częściowo rozmontowaną pralkę, tzn. zdemontowany płaszcz p/wagi, zdjęty silnik, odkręcone amortyzatory, odkręcone zawiasy pokrywy (na szczęście jeszcze nie zdjęta). Jednym słowem klient chciał wyciągać zbiornik, ale zrezygnowany zadzwonił po mnie. A ja wszedłem do niego mając tylko swój srubokręt. Zdziwił się,że nie mam narzędzi, na co odparłem (wcześniej sprawdziwszy, czy szczelina jest odpowiednio duża), że niepotrzebnie się natrudził, bo można wymienić fartuch bez rozkręcania pralki w kilka minut przy pomocy tylko tego narzędzia. Na pytanie "w ile minut?" odpowiedziałem, że np. w trzy. Klient nie uwierzył i zaproponował zakład. Jak przegram-zakładam za darmo, jak on przegra-płaci podwójnie. Zapytałem, czy mogę przed odliczaniem czasu nasmarować gumę szamponem. Wyrwanie starego fartucha, włożenie nowego i o'ringu (bez zakładania fartucha na obudowę pralki) zajęło mi 1 min. 40 sekund. Klient był honorowym człowiekiem i mimo moich zapewnień, że traktuję to jako żart, wypłacił podwójną kwotę. Oby więcej takich zleceniodawców :) :) :)
    A śrubokręt i tak się nie przydał, bo szczelina była duża, a drzwiczki zdjęte :).
  • #17 29 Dec 2004 00:21
    Paw_el

    Specjalista AGD
    Helpful post? (0)
    Witam.
    Oring oringiem, tylko czy opłaca się go wogóle zakładać :?: .Ile wytrzyma,kiedy pęknie po założeniu :?: . Pamiętam czasy, gdy było ciężko z uzyskaniem części i stosowało się do uszczelnienia fartucha na płaszczu zwykły szpagat i z bardzo dobrym rezultatem stosuję to nadal, bez ryzyka pęknięcia i wycieków spod nie uszczelnineogo fartucha. Pozdrawiam.
  • #18 29 Dec 2004 01:24
    jacekrybak
    Level 18  
    Helpful post? (0)
    Prawdę mówiąc zdarzało się, że o'ring pękł lub rozciągnął się. Był to jednak wyrób rzemieślniczy, kiepskiej jakości. Wycofali się z nich szybko fachowcy, zmuszając do tego samego hurtowników. Niestety gdzieniegdzie może się jeszcze trafić taki "badziew". Tutaj już nikt nie jest w stanie pomóc niezorientowanemu klientowi. Oryginalny oring, bez widocznego miejsca klejenia, o dobrej sprężystości pękł mi tylko jeden jedyny raz.
  • #19 29 Dec 2004 11:02
    Bleble
    Specjalista AGD
    Helpful post? (0)
    Czasami wyjęcie starego fartucha zajmuje więcej czasu od zamontowania nowego
    Czas 3 min.na zamontowanie to taki normalny
  • #20 29 Dec 2004 21:37
    skryn
    Admin grupy AGD
    Helpful post? (0)
    Bleble wrote:
    Czasami wyjęcie starego fartucha zajmuje więcej czasu od zamontowania nowego
    Czas 3 min.na zamontowanie to taki normalny


    Nie czasami, tylko zawsze! Oj ile się człowiek nabiedzi, żeby tą starą francę wyjąć. Ufff! A reszta, to już betka, czyli założenie nowego fartucha plus oring.

    Raz miałem przypadek, że poprzedni gostek ( na pewno nie fachowiec) wkleił fartuch na butapren!. Brrrr....
    To była LUNA, więc ile musiałem się nakląć pod nosem, żeby ten fartuch wyjąć (demontaż przedniej przeciwwagi w LUNIE!).

    Pozdrawiam.
Mouser  Search 4 million + Products
Browse Products