FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


jonizator cząsteczek wody


Post new topic  This topic is locked      Main Page -> Forum Index -> Beginner Science -> jonizator cząsteczek wody
Author
Message
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#421 31 Jul 2006 17:34   

jonizator cząsteczek wody


Jacku, chciałbym zobaczyć jakiekolwiek potwierdzenie, niekoniecznie z Wojnowa, jak na razie nie mam nic.

Tak mi przychodzi do głowy - większość ludzi uważa, że należy do dobrego tonu powiedzieć coś miłego osobie,
z którą się kontaktują, choćby to było nieprawdziwe - może wszystkie pozywne opinie o aparacie są tego typu?
Jeśli to tylko Mirek i Ty (lub może inni zwolennicy tego aparatu) kontaktowali się z użytkownikami, to tego typu
motywacja do potwierdzania jego działania istniała; gdy ja się kontaktuję, to tego typu motywacji nie ma.

Może sprawi Wam przykrość rozwianie waszych złudzeń co do właściwości tego aparatu - rozumiem to, wiem że
ludzie mają potrzebę, by ich działania, zwłaszcza te, w które angażują wiele swojego czasu i wysiłku przynosiły
dobre rezultaty. Jednak pozostawianie sobie tych złudzeń przeszkadza w realizacji tej potrzeby, choć uczucia
właśnie wtedy, gdy pozbywacie się złudzeń, mówią o tym, że jest niezrealizowana, przez co choć ukierunkowane
na dążenie do jej realizacji - działają w kierunku wręcz przeciwnym, jeśli zbyt powierzchownie je odczytujemy.
Back to top
   
jonizator
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 01 Dec 2004
Posts: 87
Location: Zielona Góra

Post#422 31 Jul 2006 17:45   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_ wrote:
.... kontaktowali się z użytkownikami, to tego typu
motywacja do potwierdzania jego działania istniała; gdy ja się kontaktuję, to tego typu motywacji nie ma.


A kontaktowałeś się z kimś kto uzytkował mój jonizator? A możesz opowiedzieć kto to był?
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 31 Jul 2006 17:45   





Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#423 31 Jul 2006 20:13   

jonizator cząsteczek wody


Jak na razie tylko przez e-mail z Wojnowem - brak motywacji -> brak odpowiedzi.
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#424 31 Jul 2006 22:01   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_: czasem piszesz ciekawe i pomocne rzeczy, ale ze swoim krytycznym nastawieniem 'a priori' powtarzasz się niepotrzebnie. Wiemy już wszyscy, że chcesz chronić wszystkich przed oszustwem. Ale chyba sumienie powinno Ci też podpowiadać, że możesz się mylić - a wtedy krzywdzisz tych, którym chcesz pomóc. Jesteś pod tym względem niereformowalny??

Twój dzisiejszy post (ten z godziny 18:34) przypomniał mi jeden dowcip:

Pewien gość wmówił sobie, że jest ziarenkiem. Gdy widział kurę, wpadał w panikę i uciekał, by nie zostać zjedzonym. Wzięto go na leczenie. Po odbytej kuracji, psychiatra wypisując go ze szpitala upewnia się:
"Czyli już pan dobrze wie, że nie jest ziarnkiem? Na pewno?"
"Tak, oczywiście" - odpowiada tamten.
Gdy wyszedł ze szpitala, zobaczył kurę, zaczął panicznie uciekać z powrotem do szpitala.
"Przecież wie pan, że nie jest pan ziarenkiem!" - mówi lekarz.
A tamten:
"No tak, panie doktorze, ale czy ta kura o tym wie?"

...Jak widać, reformacja ludzi zamkniętych we własnym świecie jest niełatwym zadaniem.

To tak, w przypływie dobrego humoru. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi.
Ponadto zapewniam, że:
1) Sobolewski nie jest ziarnkiem
2)Ja na pewno nie jestem ziarnkiem
3)Zwolennicy jonizatora, mam nadzieję, też nigdy nie uciekali przed kurą
3) nie jesteśmy też kurami, nie ma się czego bać

Powiem więcej:
Gdybyś wciąż nie negował wszystkiego (logika "nie, bo nie! i już!"), z pewnością znalazłbyś się już dawno w gronie osób włączonych do konsultacji i ujawnienia wielu szczegółów, bo ludzie z Twojego środowiska są poszukiwani w celu stworzenia detektora ciężkich jonów. Temat powoli dojrzewa do realizacji, a tak, nie znasz nawet idei.
Szkoda, bo mógłbyś okazać się cenny.

Mniej zatwardziałym polecam swój post z14 Kwi 2006 00:29 (13 str. wątku), bo nie chcę się powtarzać. Ja uważam, że każdy rozsądny i otwarty człowiek dostrzeże, że uczciwie opisuję problematykę. A _jta_ - Ciebie to ja już nawet polubiłem :)
Kopiuję dla ciebie ostatnie zdanie z mojego poprzedniego postu:

(31 Lip 2006 14:52)"Poza tym, warto szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcemy uzyskać, lub co zmienią w naszym myśleniu odpowiedzi z Wojnowa; ten wątek obfituje bowiem w przykłady rzucania na ziemię pozytywnych opinii użytkowników, choć były wyraźnie orzeczone, i to szeroką konwersacją."

Pozdrawiam
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#425 31 Jul 2006 23:28   

jonizator cząsteczek wody


Jacku, logika mówi nam, że jeśli w rozumowaniu stosujemy wyłączenie prawdziwe przesłanki, i poprawne reguły
wnioskowania, to wynik wnioskowania jest prawdziwy; jeśli jednak choć jedna przesłanka jest fałszywa, lub reguła
błędna, to wynik może być fałszywy. Zależy mi, by dochodzić do prawdziwych wyników, dlatego nie chcę stosować
przesłanek, co do których nie wiem, czy są prawdziwe. Chcę się opierać na tym, co pewne, nie na przypuszczeniach.

Tymczasem - choć dyskusja ciągnie się już 20 miesięcy - osoby, które twierdzą, że ten aparat działa, nie podały
wiarygodnych przesłanek, którymi można by to działanie uzasadnić. Sporo stwierdzeń, ale jakoś nie daje się z nich
w sposób zgodny z poprawnymi regułami wnioskowania wyciągnąć wniosku o działaniu tego aparatu.

Co do Wojnowa - o ile pamiętam, w tej opinii była jakaś uwaga, że stwierdzenie, czy aparat ma działanie lecznicze,
wymaga dalszych badań. Nigdy nie zobaczyłem wyników tych dalszych badań - tylko opinię z pierwszego wrażenia.
A ja mam już trochę lat, i nieraz widziałem, jak bardzo takie pierwsze wrażenie bywa mylące, również dla mnie.
Więc - aby nie zaburzać swojej zdolności do poznawania - przyjmuję, że to informacja niepewna, dopóki nie zostanie
potwierdzona w sposób bardziej wiarygodny, i wnioski, do których użyto jej jako przesłanki, też są niepewne.

W nauce mamy jeszcze taką zasadę: im bardziej dziwne są tezy, które ktoś stawia, tym lepszych dowodów się wymaga.
Tezy, które postawił Mirek, są bardzo dziwne. A jakichkolwiek wiarygodnych dowodów jak dotąd brak.

Jeszcze jedna sprawa przemawiająca przeciw tym tezom, to stwierdzenia, że nauka nie zna sposobów zmierzenia tych
zjawisk, które w tym aparacie zachodzą. Zapewniam: mam na ten temat trochę orientacji, wiem że daje się zmierzyć
dużo lepiej, niż tu jest to potrzebne - te stwierdzenia pokazują, jak niewiele współczesną naukę znają ich autorzy.
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#426 01 Aug 2006 17:09   

Re: jonizator cząsteczek wody


Właściwie to ja się zgadzam, tylko męczy mnie że neguje się rzeczy, które są dla mnie oczywiste. Ja przyznałem już gdzieś w tym wątku, że mogą zachodzić inne procesy, niż te, które zakładamy. To dotyczy każdego doświadczenia. Chociaż jestem zwolennikiem jonizatora, to dotyczy to wymiernych, moim zdaniem, efektów jego działania, niekoniecznie natomiast teorii w każdym szczególe. Mam inne niż Mirek zdanie na temat pewnych szczegółów konstrukcyjnych i elektrycznych, mam spostrzeżenia, których nie potwierdza Mirek. W większości jesteśmy zgodni. Ale kiedy opisałem niektóre, nikt ich nie skomentował, Ty również. Zbyłeś je milczeniem rozpisując się za to do znudzenia o oszustwach, placebo, sektach, itd.

Pewne jest jedno: Powietrze przepływające w okolicy odpowiednio rozgrzanego kawałka metalu nabiera wyjątkowej świeżości. To czuje większość osób i rozsądek podpowiada, że nie powoduje tego jakiś duch, który pojawia się przy każdym, kto się pojawia przy jonizatorze. W wielu miejscach, gdzie taki proces zachodzi, powietrze pozornie ochładza się. Wiele osób, choć nie wszyscy, mówi, że czują "delikatny chłód" na nieosłoniętych częściach ciała. To się powtarza, choć te osoby nie zostały o tym uprzedzone.

Kiedy pierwszy raz zetknąłem się z urządzeniem (specjalnie przyjechałem do Mirka warsztatu), wąchając powietrze bezpośrednio z wylotu jonizatora, byłem zdziwiony uderzeniem powietrza, które było niezwykle "rześkie" Jedna z osób, która ze mną przyjechała powiedziała, że "jest jakieś takie natlenione".
Wiedziałem już, że JAKIŚ proces napewno zachodzi. Przez pewien czas utrzymywałem, że zachodzą tu jakieś alotropowe przemiany tlenu w obecności wysokiej temperatury. Powietrze przypomina bowiem nieco zapach ozonu, jak wtedy, gdy przebywamy w pomieszczeniu z kserokopiarką, która przed chwila była używana. Pracownicy biurowi dobrze wiedzą, o co chodzi. Jednak ozon jest bardziej przenikliwy, ostry. Powietrze z jonizatora wyraźnie sprawia przyjemność, jest delikatne, świeże. Trudno mi to precyzyjniej opisać.

Konstrukcja jonizatora nie pozwala wydostać się lekkim jonom na zewnątrz. Nie na tyle, by można mówić o elektryzowaniu powietrza (jak w jon. ostrzowych). Wynik badań w Instytucie Medycyny Pracy zdaje się to potwierdzać. A jednak mam wielokrotnie powtórzone spostrzeżenia, że powietrze w otoczeniu jonizatora jest nośnikiem ładunków elektrycznych na tyle istotnych, że powoduje wyraźne osadzanie się kurzu na poziomych powierzchniach. Mało, wiem już dziś, jaki rodzaj kurzu szególnie aglomeruje, mianowicie białe drobiny włoskowe (len, bawełna) średnicy poniżej 10um i długości 0,3 do nawet 2mm. Krążą one w większości domów podczas najdrobniejszego nawet poruszenia pościelą. Jest to tak zwany "biały" kurz. Po kilkunastu godzinach od wyłączenia urządzenia nawet po paru dniach nie ma tego efektu. Co ciekawe, te drobiny podczas pracy urządzenia najgęściej osadzają się na obudowie telewizora i meblu, na którym stoi urządzenie, ale też na innych poziomych powierzchniach, dalej od jonizatora

Jest pewne, że do wyjaśnienia tych spraw (zwłaszcza, co powoduje tą świeżość) potrzeba zapaleńców chemi, czy może fizyki, ale do niczego nie dojdziemy, jeśli wszystko będziemy negować. Te zjawiska są pewne, może inaczej je wyjaśniamy, ale istnieją, uwierz, proszę; pomijam sprawę wyleczeń - tu rzeczywiście łatwiej włączyć placebo czy inne czynniki (choć, jak wiesz, mam inne zdanie).

_jta_, może masz jakieś wiadomości, co może albo powinno dziać się z powietrzem w warunkach naszego jonizatora. Czym jest ta świeżość? Może ktoś inny ma coś do powiedzenia, albo podpowie, gdzie można zapuścić wyjaśnienie tego procesu?
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#427 01 Aug 2006 21:55   

jonizator cząsteczek wody


Jacku, zwykle to, co najbardziej oczywiste, staje się źródłem błędu. Dlatego takie negowanie
- jeśli tylko nie jest zaprzeczaniem rzeczywistości - zwykle przyczynia się do rozwoju poznania.

Nie miałem kiedy przeprowadzić doświadczenia, które opisywałeś - wymagałoby to sporych
przygotowań, zwłaszcza by to zrobić w sposób bezpieczny - a mam i tak aż nadmiar zajęć.

Jakoś nie zauważyłem, żeby powietrze nabierało wyjątkowej świeżości od piecyka elektrycznego
- miałem kiedyś w domu taki, w którym były widoczne rozżarzone spirale, osłonięte tylko metalową
kratką; i nie zauważyłem tego nad taką najbardziej prymitywną kuchenką elektryczną (ceramiczna
płyta ze szparami, w których była spirala grzejna) - może nie każdy nagrzany metal coś takiego daje?

Dopóki nie określisz, od czego zależy występowanie tego odczuwania świeżości, poszukiwanie tego,
co powoduje to odczuwanie, jest mało sensowne. Zauważyłem tylko, że twój opis wskazuje na to, że to
występuje bez pola elektrycznego, więc możemy chyba wykluczyć jonizację powietrza jako jej przyczynę.
Back to top
   
elektrochemik
Poziom 11
Poziom 11


Joined: 25 Jun 2006
Posts: 62
Location: Szczecin

Post#428 01 Aug 2006 22:25   

Re: jonizator cząsteczek wody


Ogólnie można powiedzieć że powietrze wzbogacone w jony ujemne jest zdrowe. Czemu tak jest, to nie bardzo wiadomo. Jest też faktem, że elektroda rozgrzana nie emituje ozonu, tak samo ozon nie powstaje w mocno wilgotnym powietrzu (zwłaszcza w obecności pary wodnej albo aerozolu wodnego). W obu przypadkach reakcje chemiczne przebiegają inaczej niż przy wyładowaniu w suchym powietrzu, w rezultacie ozon nie wydziela się, a to jest b. korzystne..
Back to top
   
Guest
Poziom 26
Poziom 26





Post#429 02 Aug 2006 09:54   

Re: jonizator cząsteczek wody


elektrochemik wrote:
Ogólnie można powiedzieć że powietrze wzbogacone w jony ujemne jest zdrowe.


A czy Ty zdajesz sobie sprawę jaki potencjał miałoby powietrze wzbogacone w jeden rodzaj jonów?

Jako elektrochemik chyba wiesz, że gdy potencjały elektrod zmieniają się o kilka woltów, to ilości wymienianych jonów są rzędu kilkudziesięciu mln. sztuk. W każdym bądz razie żadną z dostępnych metod analizy ilościowej nie można określić zmiany składu elektrody (sztuką jest oznaczenie jednej cząsteczki na 10e+12 innych, tu piszę o zmianach jednej na ok.10e+15). A potencjał jest mierzalny. I to bardzo łatwo.
Obawiam się, ze powietrze które z powodu nadmiaru anionów ma niewielki, bezpieczny potencjał zawiera ich na tyle mało że nie wywołują obsrwowalnych skutków biologicznych. Natomiast takie które zawieraloby na tyle duży nadmiar jonów by ich obecnośc mogla wywołac obserwowalne zmiany raczej poraziłoby prowadzącego takową obserwacje.
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#430 02 Aug 2006 17:58   

jonizator cząsteczek wody


To przy rozmiarach rzędu centymetra, i gęstości porównywalnej z wodą - a rozmiary pokoju liczą się w metrach,
co oznacza, że do uzyskania potencjału 1V potrzeba 2*10^9 jonów na 3*10^25 cząsteczek powietrza.

Poza tym z elektrodami trochę było naciągane - zmiany są na ich powierzchni, więc te kilkadziesiąt milionów jonów
przypada na dość niewielką objętość, i metody o czułości 10^(-12) powinny wykrywać jakieś zmiany ich składu.

Zwracam uwagę: ilość jonów potrzebna do uzyskania określonego potencjału jest proporcjonalna do rozmiaru
liniowego, a do określonej zmiany składu - do masy (więc pośrednio do objętości, bo masa właściwa jest
z grubsza stała, choć dla powietrza kilkaset razy mniejsza niż dla wody, i mocno zależna od temperatury).
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#431 02 Aug 2006 22:11   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_ wrote:
Zauważyłem tylko, że twój opis wskazuje na to, że to
występuje bez pola elektrycznego, więc możemy chyba wykluczyć jonizację powietrza jako jej przyczynę.


Do termoemisji nie jest potrzebne pole.
Jeżeli to "odświeżanie powietrza" jest wynikiem przenoszenia elektronów na cząstki powietrza (być może są to jakieś inne procesy), to temu nie zaprzecza brak pola.

Termoemisja w próżni zachodzi niezależnie od tego czy jest pole jej sprzyjające, czy nie. Tyle że mniej elektronów zupełnie opuści promień sił emitera.
W powietrzu może być zupełnie inaczej; wędrujące w nim cząstki wytwarzają pola własne, które w ustalonej od emitera
(mikro)odległości mogą stanowić rónoważnik lub przeciwwagę jego sił - zwłaszcza dipole. Może następować wiązanie elektronu bez mocnego zderzenia z cząstką. Obrazem takiej energii elektronów jest ciemnia Crooksa.
Dlatego masz rację, jeśli zastrzeżemy, że masz na myśli jonizację zderzeniową. Ale my o takiej nie myślimy, mówiąc o procesach w jonizatorze.
Przygotowuję dłuższy post w odpowiedzi na sprawy poruszone przez _jta_ w poście z godz.22:55, ale dziś już nie zdążę.
Back to top
   
Guest
Poziom 26
Poziom 26





Post#432 03 Aug 2006 08:42   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_ wrote:
To przy rozmiarach rzędu centymetra, i gęstości porównywalnej z wodą - a rozmiary pokoju liczą się w metrach,
co oznacza, że do uzyskania potencjału 1V potrzeba 2*10^9 jonów na 3*10^25 cząsteczek powietrza.


No to sam widzisz, że jest to ilość pomijalnie mała. Najsilniejze trucizny zaczynają działać przy stężeniach ok mln razy większych, więc po tak niskiej koncentracji jonów nie należy sie spodziewac jakichkolwiek zauważalnych efektów.

_jta_ wrote:
Poza tym z elektrodami trochę było naciągane - zmiany są na ich powierzchni, więc te kilkadziesiąt milionów jonów
przypada na dość niewielką objętość, i metody o czułości 10^(-12) powinny wykrywać jakieś zmiany ich składu.


Wybacz, ale naciągane jest to co napisałeś. Jeśli masz elektrode zaiwerającą nawet 0,01 mola atomów i osadzi się na niej 100 mln jonów to w zaden sposób nie zauważysz zmiany składu elektrody.
Nie potrzebnie wprowadziłeś podział na powierzchnię i resztę objętości elektrody. Jeśli kation Ag+ osadzi się na srebrnej elektrodzie, to jest wiązany z siecią metaliczna tak samo jak pozostałe atomy srebra. Tyle tylko że brakuje elektronu by kompensowac jego ładunek i dlatego cała elektroda zyskuje pewien potencjał, a nie jej powierzchnia. Zauważyłem, ze masz tendencje do uzasadnien czysto matematycznych - porównasz dwie cyferki i wyciągasz wnioski, ale chyba lepiej byłoby rozmawiac o zjawiskach takich jakie fizycznie zachodzą w przyrodzie. Czasami dobrze jest zastanowić się co porównywane cyferki oznaczaja.
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#433 03 Aug 2006 15:59   

jonizator cząsteczek wody


Najsilniejsze trucizny przy milion razy większej ilości? Dla cyjanku milion razy większe stężenie to już parę %
dawki letalnej, a przypuszczam, że są jakieś silniejsze trucizny... niemniej jednak można rozsądnie oczekiwać,
że takie stężenie jonów, które odpowiada stężeniu jakiejkolwiek substancji chemicznej dającej zauważalny
wpływ na organizm, powinno wytwarzać nawet w małym pokoju potencjał rzędu dziesiątek lub nawet setek kV.

Do tego jakoś nie umiem sobie wyobrazić mechanizmu katalitycznego oddziaływania jonów na organizm
- a najsilniejsze trucizny (w tym cyjanki) tak silnie działają dlatego, że są katalizatorami pewnych reakcji
biochemicznych, przez co ich obecność powoduje nieprawidłowy ich przebieg w organiźmie.

Co do elektrody i 100 mln jonów - to oznacza odległość jonów około 1 mikrona, kilka tysięcy razy większą
od odległości atomów w ciele stałym; jeśli to jest na powierzchni, to zmiana składu będzie o 0.1ppm, niby
niewiele, ale jeśli to jest katalizator reakcji między materiałem elektrody i roztworem, to może spowodować
skutki dość łatwe do zauważenia. A nawet i bez tego możesz wykryć tę ilość jonów żelaza używając rodanku.
Chodzi o to, że jak atomy, które chcesz wykryć, są na powierzchni, i w reakcję pierwsze wchodzą te, które
są na powierzchni, to wynik - dopóki reakcja nie sięgnie głębiej - odpowiada stężeniu na powierzchni, które
może być miliardy razy większe, niż w objętości. Ale jony w powietrzu są raczej w objętości.
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#434 08 Aug 2006 22:02   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_ wrote:
01 Sie 2006 22:55

Jakoś nie zauważyłem, żeby powietrze nabierało wyjątkowej świeżości od piecyka elektrycznego
- miałem kiedyś w domu taki, w którym były widoczne rozżarzone spirale, osłonięte tylko metalową
kratką; i nie zauważyłem tego nad taką najbardziej prymitywną kuchenką elektryczną (ceramiczna
płyta ze szparami, w których była spirala grzejna) - może nie każdy nagrzany metal coś takiego daje?

Poruszyłeś sprawy bezpośrednio wiążące się z doświadczeniami, którym poświęciłem wiele czasu.
Efekt "ozonowy" (tak go będę nazywał, ze względu na obrazowość - z zastrzerzeniem, że to chyba jednak nie ozon) pojawia się dostrzegalnie po przekroczeniu pewnego progu temperatury. W ciągu niemal trzech lat przeprowadziłem sporo eksperymentów, wśród których wiele godzin zajęło mi poznawanie pewnych zależności. Opiszę to krótko.
Otóż nie są to doświadczenia wygodne, bo niezwykle trudno jest kontrolować powtarzalność warunków dla wielokrotnie powtarzanej próby. Na subiektywne odczucia ma wpływ temperatura otoczenia w dany dzień, wilgotność, a nawet powietrze, którym oddychamy bezpośrednio przed "wąchaniem" efektu.
Czasem pogoda niesie front wyjątkowo ostrego, przenikliwego powietrza. Ale czasem też powietrze na dworze jest duszne, ciężkie. Zauważyłem, że podczas takiej właśnie pogody tą świeżość czuje się najlepiej, bo jest wyraźna skala porównawcza. Tak samo doświadczenie lepiej wychodzi w dusznym, zamkniętym pomieszczeniu. Natomiast gdy pomieszczenie jest dobrze wywietrzone, przy otwartych oknach, a na dworze panuje świeże, "natlenione" powietrze (najczęściej takie jest zimą), to jest wrażenie, jakby powietrze z okolic katody było tylko ciut jeszcze lepsze, lub w ogóle nie można odczuć różnicy. To jest dla mnie bezsporne; potwierdzają to też inne osoby.

Czy to zależy od rodzaju użytego metalu?
Nie sądzę, przynajmniej nie w sposób dostrzegalny przeze mnie. Doświadczenia pierwotnie przeprowadzałem na Kanthalu o różnych średnicach, potem na miedzi i stali niskowęglowej ( taki zwykły drut ze stali miękkiej). Efekt jest wszędzie taki sam, i ropoczyna się od wspólnego progu temperatury. Tyle że Kantal można rozżarzać na dłużej nawet do białości, a wtedy efekt jest szczególnie odczuwalny.
Pisałeś o spiralce grzejnej w piecyku. Otóż najczęściej one są poniżej tego progu.
Aby odczuć efekt, metal musi mieć przynajmniej pomarańczową barwę. Badania pirometryczne różnie to określają, ale przyjmuje się tzw. "temperaturę czerwonego żaru" najczęściej 650 - 700 st.C (niektóre źródła podają dolny próg nawet 500 C, a niektóre ciągną do 800 stC). Poziom odczuwalny przez nos następuje zatem nieco powyżej tych temperatur. Jest jeszcze taki szczegół, że jeśli katoda jest objętościowo duża w stosunku do objętości opływającego go powietrza, lub powietrze przesuwa się zbyt powoli przy żarniku, to nagrzeje się na tyle, że zbyt ciepły jego słup zakłóci odczuwanie tej charakterystycznej rześkości (strasznie ciężko mi się to opisuje, najlepiej samemu zrobić takie doświadczenia). Dobre warunki spełnia taka konstrukcja urządzenia, która zapewnia odpowiedni przepływ powietrza.
"Świeżość" zawsze pojawia się w momencie, gdy metal przechodzi z ciemnoczerwieni w pomarańcz. Przy jasnopomarańczu (windujemy temperaturę do góry) - ale jeszcze nie wpadającym w ciemnożółty (to jeszcze wyżej) - efekt jest już b. wyraźny.
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#435 15 Aug 2006 19:20   

Re: jonizator cząsteczek wody


W piecyku, który miałem, spirala miała pomarańczową barwę, a efektu nie obserwowałem.
Być może wiele metali i stopów do tego się nadaje, a na przykład chromonikielina nie?
Przypuszczam, że w wysokiej temperaturze mogą powstawać tlenki azotu, a nie ozon,
i że w tej temperaturze wydajność bez katalizatora jest mała - grzejnik musi go zawierać.
Aha, udało ci się to z drutem miedzianym? Temperatura topnienia miedzi to 1083 stopnie C,
ale już w temperaturze czerwonego żaru mięknie tak, że drut "spływa" pod swoim ciężarem.
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#436 16 Aug 2006 15:07   

Re: jonizator cząsteczek wody


Tak, dokładnie jak piszesz, działo się z drutem miedzianym, tyle że w pomarańczowej temperaturze on nieco rozciąga się i już pozostaje w takim położeniu przez resztę żarzenia. Problem natomiast stanowiło to, że drut szybko utlenia się i przepala. Ale doświadczenia prezeprowadzić się da bez problemu. Nie wiem, jakie warunki panowały przy Twoim piecyku, ale to napewno niezbyt szczęśliwy układ do takich doświadczeń ze względów, jakie opisałem wcześniej. Przede wszystkim chodzi o odpowiedni przepływ powietrza.
Przy drucie oporowym, jaki masz w piecyku, proces ten na pewno zachodzi. Poza tym ja nawet przy swoim jonizatorze (termoemisyjnym) nieraz nawet tego samego dnia czuję, a w innej chwili jakoś nie. Do dziś nie wiem, czy ten proces jest zależny od jakichś warunków klimatycznych, czy od predyspozycji, jakie w danej chwili ma organizm. Raczej to drugie, ponieważ w czasie takich testów zdarza się, że np. dwie osoby wdychają powietrze i jedna z nich to czuje, druga nie. Natomiast ta druga wcześniej (albo później) to czuła.
I jeszcze jedno: drutu nie można rozżarzać bez końca, bo przy zbyt wysokiej temperaturze właśnie wytwarzają się tlenki azotu. Kiedy żarnik jest już jasnożółty (i wyżej) czuć już to wyraźnie; taki mdło-kwaśny zapach. Nie wolno do tego dopuścić!

Odnośnie chromonikieliny (masz chyba na myśli drut oporowy), to kiedyś myślałem, że ponieważ jest tam mniej elektronów swobodnych, proces będzie mocniej odczuwalny np. przy miedzi czy wolframie (na marginesie, ciekawe jaka jest praca wyjścia dla stopu, jakim jest drut oporowy /KANTHAL/?). Nigdy jednak nie odczułem żadnej różnicy, o czym już napisałem. Proces zachodzi tu i tu podobnie.

Kiedyś zakładałem też, że to może być jakaś przemiana powietrza w reakcji na gwałtowne zderzenie (mieszanie) zimnego słupa z b.gorącym przy żarniku.

Wykonałem więc specjalny układ w identycznej konstrukcji jaką ma nasz jonizator, tyle że żarnik stanowiło włókno halogenu (identycznie położone jak katoda w jonizatorze), ale było za szkłem w hermetycznym układzie.
Była to żarówka 500W i jak wiadomo włókno takie ma temperatury rzędu ponad 2000C. Jest ono rozgrzane do białości, duuuużo bardziej niż w jonizatorze. Mamy więc do czynienia z dobrą termoemisją, tyle że niestety wewnątrz bańki. Chciałem jedynie zapewnić wielki gradient temperatury w przestrzeni jonizatora, bez termoemisji, by uzyskać odpowiedź, czy ten gradient jest, jak teoretyzowałem, odpowiedzialny za tworzenie się tej świeżości. Powietrze nie stykało się bezpośrednio z metalem katody, jak jest w naszym jonizatorze, ale przez szkło jakieś 3 mm dookoła żarnika. W żadnej z różnie przeprowadzonych prób ta świeżość nie tworzy się. Na pewno i bezspornie. Co prawda tego doświadczenia nie przeprowadzałem z użyciem osób trzecich, ale obok pracował właściwy termojonizator, z którego efekt było czuć wyraźnie, a z owego układu nie. Dlatego można wykluczyć niebezpieczeństwo, że nie dostrzegłem efektu, bo akurat byłem w momencie, kiedy mój nos (albo organizm??) był "niepredysponowany". Być może szkło na tyle ogranicza temperaturę, że pomimo dwa, trzy razy większej temperatury metalu halogenu powietrze napotyka mniejszy gradient niż przy naszym żarniku, ale "na intuicję" (tu mnie naukowiec zlinczuje) czuję, że ta świeżość nie tworzy się ze względu na zderzenie gorącego powietrza z zimnym.

Wszystkie moje tego typu próby nie są bezpośrednim dowodem, że ten efekt "świeżości" jest tworzony przez łączenie się elektronów z powietrzem, ale jeśli to one są za niego odpowiedzialne, to przy żarniku zamkniętym hermetycznie w szklanej bańce efekt nie powinien wystąpić. Tak właśnie było.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 16 Aug 2006 15:07   





Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#437 21 Aug 2006 13:22   

Re: jonizator cząsteczek wody


Z chromonikieliny wykonuje się spirale grzejne (takie, jakie się stosuje w żelazkach, kuchenkach i piecykach
elektrycznych...). Temperatura pracy zależy od składu - niektóre odmiany do 1150 stopni C, inne np. tylko 850.

Jak chcesz sprawdzić, czy coś zależy od termoemisji, czy temperatury, to raz zastosuj grzejnik z materiału
o dużej pracy wyjścia (najwyższą ma chyba platyna, miedź też ma dużą), drugi raz o małej, i porównaj.
Z łatwo dostępnych materiałów: miedź ma potencjał wyjścia 5.24V, srebro 4.45V, więc różnica termoemisji
powinna być duża, o czynnik kilkaset w temperaturze 1000 stopni C, i efekt powinien być wyraźnie widoczny.
To, jaką masz termoemisję dla konkretnej katody, możesz zmierzyć - wystarczy zwyczajnie zmierzyć prąd. ;)
Back to top
   
jonizator
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 01 Dec 2004
Posts: 87
Location: Zielona Góra

Post#438 10 Sep 2006 20:09   

Re: jonizator cząsteczek wody


Ukazał się nowy artykuł o jonizatorze termoemisyjnym (TE) w prasie o polskim nakładzie 100 tys. egzemplarzy. Aby nie było wątpliwości- nic nie płaciłem za ten artykuł. Pewne środowiska chciały by się ten artykuł ukazał. Na łamach tego czasopisma wypowiada się również pewien naukowiec z Warszawy, oczywiście krytycznie. Do tej pory, jak tylko mogłem, wstrzymywałem reklamę o jonizatorze TE, ponieważ nie jestem jeszcze przegotowany do jego produkcji (mam nadzieję, że niedługo produkcja seryjna się zacznie). Mimo to informacja o jonizatorze TE się rozchodzi, choć wolałbym, by się rozchodziła jak zacznę produkcje seryjną. Czy znowu zacznie się nagonka na moją osobę, czy da mi się troszeczkę odetchnienia?
Proszę zobaczyć ten artykuł na stronie:
http://www.gwiazdy.com.pl/36_06/8.html
Back to top
   
nemo07
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 10 May 2005
Posts: 2186
Location: D'dorf

Post#439 24 Sep 2006 19:01   

Re: jonizator cząsteczek wody


JacekWro wrote:
Aby odczuć efekt, metal musi mieć przynajmniej pomarańczową barwę. Badania pirometryczne różnie to określają, ale przyjmuje się tzw. "temperaturę czerwonego żaru" najczęściej 650 - 700 st.C (niektóre źródła podają dolny próg nawet 500 C, a niektóre ciągną do 800 stC).
JacekWro, popatrz na skalę po prawej stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_doskonale_czarne
600-700 °C dla temperatury czerwonego żaru ... to zależy "jak czerwonego", bo krzywe spektralne ciała doskonale czarnego są dość rozmyte. :D
A pomarańczowa barwa leży już powyżej 2000K ... jak na moje oko.
Do takich pomiarów najlepiej nadają się termometry pirometryczne. Można takie kupić, nawet niedrogo; niedawno na eBay, zeszedł takowy za jakieś 100++ Euro.
Pozdrawiam
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#440 24 Sep 2006 21:22   

Re: jonizator cząsteczek wody


W moim postrzeganiu, pionowy pasek koloru nie koresponduje z opisem pod zdjęciem lawy. Tamten opis jest właściwy; pasek po prawej - niezbyt.

Warto popatrzeć na przeciętną żarówkę - żarnik jest daleko za żółcią, nie mówiąc już o pomarańczu, a tym bardziej o czerwieni. Włokno jest postrzegane przez większość jako prawie białe (biało-żółte), a źródła zgodnie podają temperaturę włókna wolframowego ok. 2300 C

Ja na wspomnianym pasku wartość 1000 K wstawiłbym dopiero na wysokości pokazanej tam pomiędzy 3000 a 4000K.
I to by było zgodne z opisem barwowej temperatury lawy i kupą innych źródeł. Może warto to zasygnalizować autorom Wikipedii?
Bo sam portal jest profesjonalny i już niejednokrotnie mi pomógł.

Dzięki za link. Co do subiektywnego postrzegania barw to w Wikipedii jest też taki artykuł:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82y

Przyznam, że tam niezbyt rozumiem, co ma oznaczać zestawienie barwy MGŁY z 8000 K itp.

Pozdr
Back to top
   
nemo07
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 10 May 2005
Posts: 2186
Location: D'dorf

Post#441 24 Sep 2006 22:18   

Re: jonizator cząsteczek wody


Na oko, jak mówią, chłop w szpitalu ...
Podobnie jest z kolorami na monitorze, nie mówiąc, że ta skala na wiki jest co niebądź ... na chore oko. :lol:
Termometry pirometryczne to bardzo atrakcyjne ustrojstwa i wykorzystują one selektywność spektralnych charakterystyk fotoelementów. Obecnie jest dostępnych komercyjnie i tanio multum takich elementów półprzewodnikowych (GaAs, GaXAs, GAInX, GaPX... etc.) o różnych charakterystykach spektralnych. Są to typowo krzywe "dzwonowe", podobne do rozkładu Gaussa, jak np. tu: http://www.roithner-laser.com/All_Datasheets/Photodiodes/EPD-850-5.pdf
Jeśli masz dwa takie elementy, gdzie rozstęp maksimów czułości pokrywa się z zakresem temperatur, które Cię interesują, wystarczy odjąć sygnał pierwszego od drugiego. Wtedy otrzymasz tzw. krzywą "S", która jest mniej lub bardziej liniowa w interesującym zakresie i na tym odcinku możesz ją skalibrować eksponując tak skombinowany detektor na światło monochromatyczne o dobrze zdefiniowanej temperaturze i dokonując pomiarów w kilku punktach. Resztę możesz ekstrapolować na podstawie danych użytych elementów.
I to jest cała tajemnica pirometrycznych termometrów, tak z grubsza.
Podobnie działają detektory kolorów.
Możesz teraz "do it yourself". :D
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#442 08 Oct 2006 11:37   

Re: jonizator cząsteczek wody


Ze strony

http://stilton.tnw.utwente.nl/people/leidenfrost/pages/movies.html

zobaczcie filmik "Rond het Leidenfrostpunt" (środkowy z pierwszej linii, 8.55mb)
-najlepiej zapisać prawym klikiem element docelowy.

To, co widać na tym filmie jest makroobrazem procesu w jonizatorze. Wyobraźmy sobie, że tak dzieje się z każdą niewidzialną kropelką pary wodnej powietrza, w kontakcie z żarnikiem. Zwracam uwagę na moment zaraz po zetknięciu się kropli z płaszczyzną. Podkreślam, że film nie pokazuje zwykłego "kapnięcia", ale kontakt kropli z gorącym metalem; film pokazuje tzw. efekt LEIDENFROSTA. Mamy tu więc co najmniej dwa podstawowe efekty:

- tworzenie aerozolu (a zgodnie z efektem Lenarda, aerozol wytworzony z określonej masy jest nośnikem ujemnego ładunku);
ten aerozol powstaje tylko w momencie eksplozji cząstki, podczas pierwszego kontaktu z wysoką energią termiczną - jeżeli kroplę zatrzymamy przy żarniku, to już tylko będzie "tańczyć" aż do odparowania /jak na filmie/. Tłumaczy to, dlaczego nie czuć tej świeżości, gdy powietrze opływa żarnik za daleko, albo gdy powietrze stoi. W/g mnie, jony ujemne tworzą się tylko w momencie rozszczepiania większych kropel pary wodnej. Jeśli nie napłwają nowe cząstki (o normalnej, małej energii), to powietrze wokół żarnika nagrzewa się, a wyeksplodowane już krople wokół katody tworzą rodzaj drgającej poduszki parowej. Dlatego musimy ją przesunąć dla zapewnienia miejsca dla nowych cząstek, które analogicznie stworzą nowy aerozol, eksplodując.

- pozostający dodatni ładunek podstawowej kropli może być neutralizowany przez impulsowe kontakty z żarnikiem i (lub) dodatkowo przejmowanie od niego cząści termoelektronów.
Sądzę też, że część elektronów łączy się przede wszystkim z cząsteczkami wody, które odparowują z zewnętrznej powierzchni kropli podstawowej od strony wystawionej na olbrzymi gradient temperatury przy żarniku. Te cząsteczki tworzą "poduszkę parową" szerokości części mm. Tę poduszkę parową między żarnikiem a powietrzem jakiś czas temu uwidaczniały moje doświadczenia. Zgodnie z efektem Leidenfrosta, choć wówczas nie umiałem tego wyjaśnić.
-------------------------------------------------------------------------------------
Moim zdaniem, w okolicy gorącego metalu (jakieś 0,2mm od płaszczyzny)
następuje częściowa deklasteryzacja napływających kropelek, jak to widać na filmie. Sądzę, że z jonizatora wylatują: albo mniejsze od wejściowych klastery z jednoimiennym ładunkiem, to zapewnia ich trwałość oraz potrzeba większej ilości czasu do ich wzrostu i przesycenia;

albo: powstające podczas widocznej, częściowej deklasteryzacji, mniejsze kropelki korelują w jakiś sposób ponownie z pozostającymi olbrzymami - kroplami pary w powietrzu, tworząc znów większe klastery


Odnośnie efektu leidenfrosta, np:

http://en.wikipedia.org/wiki/Leidenfrost_effect
http://www.math.upatras.gr/~weele/weelerecentresearch.htm
Back to top
   
nemo07
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 10 May 2005
Posts: 2186
Location: D'dorf

Post#443 08 Oct 2006 20:47   

Re: jonizator cząsteczek wody


JacekWro wrote:
... Jeśli nie napłwają nowe cząstki (o normalnej, małej energii), to powietrze wokół żarnika nagrzewa się, a wyeksplodowane już krople wokół katody tworzą rodzaj drgającej poduszki parowej. Dlatego musimy ją przesunąć dla zapewnienia miejsca dla nowych cząstek, które analogicznie stworzą nowy aerozol, eksplodując.

- pozostający dodatni ładunek podstawowej kropli może być neutralizowany przez impulsowe kontakty z żarnikiem i (lub) dodatkowo przejmowanie od niego cząści termoelektronów.
Sądzę też, że część elektronów łączy się przede wszystkim z cząsteczkami wody, które odparowują z zewnętrznej powierzchni kropli podstawowej od strony wystawionej na olbrzymi gradient temperatury przy żarniku. Te cząsteczki tworzą "poduszkę parową" szerokości części mm.
Witam.
Czy w takim układzie nie przydałoby się, aby katoda była na ujemnym potencjale, jak to postulowałem już 15 Lut 2006 01:21 i co podtrzymał również twazny:?:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic209636-300.html
I po co były te wielostronicowe, bezprzedmiotowe dyskusje?
Z katodą na potencjale minus i uziemioną anodą nie trzeba niczego zdmuchiwać, jak to postulują forumowi dmuchacze, Samo się zdmuchnie. :lol:
Polecam też opis praktycznie stosowanych elektrod w jonizatorach HV:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic575643.html (post z 09 Wrz 2006 16:00).
Pozdrawiam
PS: Efekt Leidenfrosta świetnie nadaje się do odpalania jetów z pokładu lotniskowca. :D
Back to top
   
JacekWro
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 14 Dec 2004
Posts: 90
Location: Wrocław

Post#444 09 Oct 2006 21:24   

Re: jonizator cząsteczek wody


nemo07 wrote:
Czy w takim układzie nie przydałoby się, aby katoda była na ujemnym potencjale, jak to postulowałem już 15 Lut 2006 01:21 i co podtrzymał również twazny:?:



To zależy, jaki chcesz uzyskać efekt. Nie ma sensu konstruować jonizatora opartego na żarniku, jeśli chcesz stworzyć zwykły jonizator. Układ z ostrzem jest dużo prostszy. W procesach, które ja opisuję - przy gorącej katodzie, efekty występują nawet przy polu odwrotnym. Popatrz na termoemisję jako proces spontaniczny, jak tworzenie się pary podczas wrzenia wody ;)


Co do zwykłych jonizatorów:
nemo07 wrote:

Z katodą na potencjale minus i uziemioną anodą nie trzeba niczego zdmuchiwać, jak to postulują forumowi dmuchacze, Samo się zdmuchnie


To też zależy od konstrukcji. Przy niewłaściwej, jeśli zastosujesz uziemioną anodę, to się samo zdmuchnie ...na anodę w większości, i co dalej?. Dlatego na ogół producenci tworzą układy bez anod, w których dbają o dobre ostrze i odpowiednie na nim napięcie ( minimum 2,2kV wzgl. zera sieci - wartości najczęstsze to 4-6kV ), z ostrzem na zewnątrz obudowy. Wtedy jony kierują się do najbliżej położonego w otoczeniu uziemienia. Mimo wszystko, sporo jonizatorów wyposarza się w wentylatory, aby zapewnić jonom mniejsze zakrzywienie lotu, czyli dalszy zasięg no i przez to większą żywotność.

Jak chcesz koniecznie zwiększyć emisję polową przy niewielkich napięciach i wygenerować wiatr jonowy bez wentylatora , to warto zastosować taką sprawdzoną konstrukcję igła + anoda (lub igły plus anody, jak poniżej:
jonizator cząsteczek wody

Właściwie teraz odszedłem od istoty tego całego wątku, dlatego pozwolę sobie podkreślić, że procesy które opisałem we wcześniejszym poście, to zupełnie co innego.

Pozdrawiam
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 09 Oct 2006 21:24   





Back to top
   
twazny
Poziom 18
Poziom 18


Joined: 31 Jan 2005
Posts: 568
Location: podkarpackie

Post#445 20 Oct 2006 23:10   

Re: jonizator cząsteczek wody


Witam. I mam kilka pytań w związku z sugestią Jacka Wro , definiującą efekt będący przedmiotem postu.
Jak rozumiem nie jest potrzebna do tego jonizacja. Czyli powinien występować np w kuźniach ?! Choc nie tylko.
Może rzeczywiście, bo powietrze tam ma specyficzny metaliczno-jonowy zapach
Ale niezupełnie rozumiem dlaczego jest obojętna polaryzacja w wypadku dodatkowego jonizowania kilkoma kV.

Podejście do skądinąd ciekawego tematu mam podobne do
eteido ale niezbyt wiele czasu, więc mając wolne dwa wieczory poszedłem troche na łatwiznę montując w pająku układ jaki preferował .nemo07 i ja ongiś.
Na transformatorze odchylania poziomego z OTVC Elektron zrobiłem przetwornicę z tym że na wysokonapięciowym uzwojeniu dowinąłem dobrze izolowane nieco zwojów które po wyprostowaniu i wyfiltrowaniu zasilały umieszczoną kilka centymetrów dalej małą (1cm) spiralkę grzałki.Barwa pomarańczowo-żółta, napięcie na katodzie było w granicach 2-2.5kV ale efekty jonizacji już od około 700V zaczęły sprawiać kłopoty przyrządom na biurku , zwłaszcza elektronicznym. Jedynie V640 stanął na wysokości zadania.
W ogóle każde moje poruszenie powodowało jakieś efekty, i byłem zmuszony uziemnić zasilacz.
Popełnilem w pośpiechu kilka błędów i nie uzyskałem spodziewanego efektu.
Pierwszy jak sądzę to spiralka. Ten kształt grzałki nie pozwala na skokowy wzrost temp. , powinien być pojedynczy drut ?
Następny to brak wymuszenia ruchu powietrza, choć konstrukcja tego ustrojstwa była jak piramida , grzałka na szczycie.
Konwekcja była taka że zblizając twarz od góry na odległość kilkunastu centymetrów aż wierciło w nosie od jonizacji. :)
Co dziwne przy tak niskim napięciu,ale nie wiało chłodem wręcz przeciwnie. Choć musze przyznać że zdania domowników były różne co do zapachu.
Kolejna przeszkoda to odpowiednia izolacja pomiędzy podzespołami.
Możliwe że kilkadziesiąt kHz przetwornicy o mocy kilkunastu watów nie było bez wpływu na całość.
Na razie brak czasu na dalszą zabawę...
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#446 03 Feb 2007 19:51   

Re: jonizator cząsteczek wody


Jacku, a co masz na myśli tam gdzie piszesz o tej częściowej deklasteryzacji?
jakie krople mają dolatywać do tego nagrzanego drutu, skąd się biorą, co rozumiesz
przez ich przesycenie, co i na jakiej zasadzie wpływa na ich trwałość (zwiększa ją)?

I może, jeśli to nie jest ściśle związane z szukaniem odpowiedzi na pytanie,
od którego zaczął się ten temat, to przenieść to do innego tematu, np.
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic389033.html, bo ten już osiąga
limit pojemności - jeszcze chyba zostało miejsce na parę wypowiedzi.

Może z tego względu czas na podsumowanie: temat się ciągnie ponad 2 lata (od 30 listopada
2004), a wciąż nie ma nic, co by potwierdzało tezy, że to działa - tylko próby "mącenia wody".

Ponad pół roku temu "jonizator" - Mirosław Sobolewski pisał, że mają mi wysłać informację
ze szpitala w Wojnowie http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=2866566#2866566
i dotąd nic nie przyszło - wygląda na to, że to z tym szpitalem to nieprawda.

Aby móc ocenić, czy omawiane urządzenie wytwarza jakiekolwiek jony, pytałem o możliwość
zrobienia pomiarów http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1537013#1537013 - nie
uzyskałem pozytywnej odpowiedzi - jakby nikt z tych, co je mają, nie był tym zainteresowany.

Wielokrotnie "jonizator" obiecywał odpowiedzi na pytania, jakie zostały tu postawione;
zebrałem 136 pytań: http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1801891#1801891
ale odpowiedzi na nie nie widzę - "jonizator" od lat się wykręca od tego, by je dać. Zapewne są
wśród nich takie, które byłyby jakimś istotnym krokiem naprzód w rozpoznawaniu nonsensów,
których wiele jest w tej dyskusji, ale zwolennicy "jonizatora" nie są chyba tym zainteresowani.

W http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1529981#1529981 podałem kryteria rozpoznawania
pseudonauki - może będą pomocne w ocenie całej sprawy "jonizatora termoemisyjnego"?

Chciałbym jeszcze zaapelować do zwolenników "jonizatora" - jeśli są wśród Was tacy, którzy chcą
wspólnie ze wszystkimi dochodzić do ustalenia, co tu jest prawdą, to załóżcie odrębny tematu - ten
już dochodzi do limitu pojemności tematu na forum Elektrody - i zacznijcie wyjaśniać tę sprawę - nie
szukajcie ubocznych spraw, ale odpowiedzi na podstawowe pytania co do tej sprawy. Może te lista
pytań, które pozbierałem (pewnie teraz można nazbierać więcej) będzie do tego pomocna.
Back to top
   
jonizator
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 01 Dec 2004
Posts: 87
Location: Zielona Góra

Post#447 05 Feb 2007 09:21   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_ wrote:

Ponad pół roku temu "jonizator" - Mirosław Sobolewski pisał, że mają mi wysłać informację
ze szpitala w Wojnowie http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=2866566#2866566
i dotąd nic nie przyszło - wygląda na to, że to z tym szpitalem to nieprawda.


Czy możesz upublicznić list, który wysłałeś na Forum Elektroda? Niestety, nie mam wpływu na to aby Ośrodek w Wojnowie udzielił Ci oficjalnej odpowiedzi. Wiem, ponieważ się pytałem jednego z lekarzy, który pracuje w tym Ośrodku, że taki list doszedł, ale dlaczego Ci władze Ośrodka nie odpowiedziały, tego nie wiem. Tym bardziej proszę Cię aby upublicznić Twój list. Może dojdziemy w ten sposób jaka jest przyczyna.
Back to top
   
_jta_
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 02 Mar 2004
Posts: 17229
Location: Warszawa

Post#448 05 Feb 2007 20:56   

Re: jonizator cząsteczek wody


Ponieważ ten temat już osiąga limit rozmiaru, odpowiedź zamieściłem w nowym temacie
jonizator cząsteczek wody - próba wyjaśnienia, i prosiłbym, aby wypowiedzi, których celem
będzie wyjaśnianie spraw dotyczących tego jonizatora, zamieszczać właśnie tam.

Również tam wskazałem temat na wypowiedzi dotyczące koncepcji konstrukcji jonizatorów.
Jednocześnie zwracam się do moderatorów z prośbą o zamknięcie tego tematu, by już nie rósł.
Back to top
   
jonizator
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 01 Dec 2004
Posts: 87
Location: Zielona Góra

Post#449 05 Feb 2007 21:24   

Re: jonizator cząsteczek wody


_jta_ wrote:
Ponieważ ten temat już osiąga limit rozmiaru, odpowiedź zamieściłem w nowym temacie
jonizator cząsteczek wody - próba wyjaśnienia, i prosiłbym, aby wypowiedzi, których celem
będzie wyjaśnianie spraw dotyczących tego jonizatora, zamieszczać właśnie tam.

Również tam wskazałem temat na wypowiedzi dotyczące koncepcji konstrukcji jonizatorów.
Jednocześnie zwracam się do moderatorów z prośbą o zamknięcie tego tematu, by już nie rósł.

Ja proszę moderatora, aby ten temat zostawił, ponieważ wiele osób będzie do tego tematu sięgać.
Przytoczę również list Jurka - _jta_ do Sanatorium w Wojnowie by miał on charakter jawny i łatwo widoczny. Jurek umieścił ten list w formacie *.txt . Poniżej będzie w formie forum Elektroda (poprawiłem polskie litery i drobne błędy w pisowni)
<<<
Subject: Jonizator Termoemisyjny - pytanie
From: jt@localhost
Date: Wed, July 12, 2006 09:59
To: spzozww@poczta.onet.pl

Do: Ośrodka Leczenia Chorób Układu Oddechowego u Dzieci
Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Wojnowie
Wojnowo 7a 66-120 Kargowa woj. lubuskie

Dzień dobry!

Znalazłem w Internecie informację o tym, że Wasz ośrodek stosuje do
terapii Jonizator Termoemisyjny zrobiony przez Mirosława Sobolewskiego
(jest pod URL http://www.jonizator.pl/gif/1sanatorium_wojnowo.jpg ),
i mam w związku z tym następuj±ce pytania:

1) czy rzeczywiście taki aparat jest stosowany do terapii?
2) jeśli tak, to czy daje on pozytywne rezultaty, i
3) w jaki sposób badano rezultaty działania tego aparatu?

Z poważaniem, Jerzy Tarasiuk
>>>
Back to top
   
jonizator
Poziom 12
Poziom 12


Joined: 01 Dec 2004
Posts: 87
Location: Zielona Góra

Post#450 14 Feb 2007 23:23   

Re: jonizator cząsteczek wody


Informuję Wszystkich Uczestników tego Forum, że ciąg dalszy tematu:
" jonizator cząsteczek wody " będzie kontynuowany w nowym temacie na forum ELEKTRODA pod adresem:

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic686522.html

Tutaj brakuje już miejsca, a temat ciężkich jonów w powietrzu jako małych kropelek wody obdarzonych ładunkiem elektrycznym, detekcji tych jonów oraz innych zagadnień związanych z Jonizatorem TermoEmisyjnym (TE) trzeba przecież rozwiązać. :-) .
Serdecznie Wszystkich pozdrawiam z zapraszam na stronę:

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic686522.html

Mirosław Sobolewski, www.jonizator.pl
Back to top
   
Post new topic  This topic is locked      Main Page -> Forum Index -> Beginner Science -> jonizator cząsteczek wody
Page 15 of 16 Go to page Previous  1, 2, 3 ... , 14, 15, 16  Next
Jump to page:
Similar topics
Rozkład cząsteczek gazu doskonałego, funkcja rozkładu? (2)
jonizator cząsteczek wody - próba wyjaśnienia (105)

Page generation time: 0.336 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed