FAQ | Points | Add... | Recent posts | Search | Register | Log in


Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Electronics Workshop -> Workshop What to buy? -> Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny
Author
Message
profesorek92
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 31 Aug 2007
Posts: 5
Location: Poznań

Post#1 Post from the author of the topic 18 Dec 2011 00:06   

Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Witam,
Temat wyboru niedrogiego zasilacza laboratoryjnego przewijał się już wiele razy na tym, jak i innych forach. Spędziłem naprawdę sporo czasu, przeczytałem chyba 'cały internet' ;) Mimo to nie na wszystkie moje pytania znalazłem odpowiedź - dlatego pozwalam sobie stworzyć ten wątek.

Zakupić chcę niedrogi (do 300zł) zasilacz 30V 5A. Służył będzie do ogólnie rozumianego majsterkowania. Nie wymagam od niego dużej dokładności i super stabilności. Póki co korzystam z zasilacza komputerowego, z którego wyprowadziłem sobie 5V (w praktyce chyba 5,2V) i 12V (~11,5V), przy innych potrzebach łączę baterie w pakiet i jakoś mi to działa. Tak więc nie wymagam za dużo - chcę aby kupiony zasilacz działał, nie psuł się, i podawał +- poprawne napięcie.


Po wielu rozważaniach, do finału przeszły:
ZHAOXIN RXN-305D
ZHAOXIN JPS-305DG


1) Chciałbym się zapytać o różnice pomiędzy tymi modelami. Z tego co wyczytałem z opisów, to jedyną jest to, że JPS-305DG ma czujnik temperatury sterujący wentylatorem, a RXN-305D dmucha cały czas (pomijam typ wyświetlacza). Mam rację, czy są jeszcze jakieś różnice ?

2) Czy w tych modelach poprawnie działa ograniczenie prądu (celem zmniejszenia prądu spada napięcie, a nie wyłącza się cały zasilacz) ?? Czytałem różne opinie na ten temat, i już teraz sam nie wiem..


Jest jeszcze jeden kandydat: KORAD KA3005

3)
Czy ktoś wie może coś na temat tego zasilacza ? Wygląda dość porządnie, ale w internecie nie mogę znaleźć żadnej opinii o nim, nikt nic nie pisze. Czy ktoś spotkał się może z tym modelem ?


Pozdrawiam
Radek
Back to top
   
Błażej
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 04 Oct 2003
Posts: 17556
Location: Oława

Post#2 18 Dec 2011 03:36   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


W sumie ten ostatni wygląda najciekawiej :)
I ma najwięcej funkcji. Sprawdź, czy nie występuje u innych sprzedawców pod innymi nazwami, bo tak często jest ze sprzętem tego typu.
w firmie używam czegoś podobnego do tych z wyższych linków i są przeciętne.
Back to top
   
profesorek92
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 31 Aug 2007
Posts: 5
Location: Poznań

Post#3 Post from the author of the topic 18 Dec 2011 11:54   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Właśnie - wygląda fajnie, ale nie wiadomo, czy na tym się nie kończą jego zalety. Przejrzałem dziesiątki stron z zasilaczami, allegro... ten zasilacz znalazłem tylko na kilku pojedynczych, tylko pod tą nazwą. A na forach głucho o nim... Więc jeśli żaden właściciel się nie znajdzie, to na ślepo wolę nie brać.
Back to top
   
kkknc
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 12 Nov 2009
Posts: 2307

Post#4 18 Dec 2011 13:12   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Mam JSP-305D ma czujnik temperatury podpięty do radiatora po chwili pracy nawet z małą mocą powyżej 0,2A wentylator się załącz i chodzi cały czas. Ładowałem z niego kiedyś akumulator w moim garażu, który służy za bufor oświetlania nocnego wentylator uległ uszkodzeniu i tak sobie pracował przez prawie miesiąc i jakoś to przeżył, mimo że naprawdę był mocno gorący.
Wady to takie, że na początku musiałem trochę skalibrować trymerami woltomierz, bo zaniżał o 0,36V. Po dłuższym czasie pracy ma tendencje do samoistnego podwyższania napięcia od 0,2 do 0,4V. Ogólnie jak za te pieniądze sprzęt OK. Chociaż teraz zdecydowałbym się na taki ze święcącym wyświetlaczem LED zamiast LCD.
Back to top
   
profesorek92
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 31 Aug 2007
Posts: 5
Location: Poznań

Post#5 Post from the author of the topic 19 Dec 2011 00:52   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


kkknc- dzięki bardzo za odpowiedź. Powiedz mi tylko, masz JSP-305D czy JSP-305DG ? Bo nie mogę znaleźć żadnych różnic w necie, nie wiem co oznacza to G.

Cały czas mam nadzieję, że znajdzie się jakiś właściciel KORAD KA3005 i opowie coś o nim :)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# Post from the author of the topic 19 Dec 2011 00:52   





Back to top
   
Błażej
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 04 Oct 2003
Posts: 17556
Location: Oława

Post#6 19 Dec 2011 01:15   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Znając życie, to w obu w środku od strony mocy siedzi to samo. Różnice są tylko w panelach.
W tym, który ja używam są problemy z regulacją napięcia przy małych wartościach ograniczenia prądowego.
Back to top
   
kkknc
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 12 Nov 2009
Posts: 2307

Post#7 19 Dec 2011 08:04   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Kiepsko kolego szukałeś pierwszy link Google ( pomijając tematy na elektrodzie ), i wiadomo że wersja G ma podświetlany LCD.
Back to top
   
maxdutka
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 169
Location: Nowy Sącz

Post#8 02 Jan 2012 20:12   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Ja zakupiłem ostatnio KORAD KA3005D. Jeżeli chodzi o jakość wykonania, i ergonomię, to chyba nie mam większych zastrzeżeń. Obroty wiatraka są regulowane w zależności od obciążenia, ale nigdy się nie zatrzymują.
Odnośnie parametrów, to poniżej masz przejście między CC (1A, zwarcie), a CV (5V, rozwarcie - obciążenie tylko w postaci sondy oscyloskopowej).

Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny

Tętnienia przy 12V 5A:
Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Nastawione napięcie wyjściowe, jest prawie idealne z tym co pokazuje miernik podłączony do zacisków:
Nastawione U:
5.00V = 5.009V, 4.98V, 4.95V - w zależności od miernika
10.00V = 10.01V, 9.97V, 9.91V
30.00V = 30.06V 29.94V, 29.64V
Nastawione I przy zwarciu:
100mA = 102.7mA, miernik w zasilaczu 99mA
200mA = 203.6mA, zasilacz 199mA
1A = 1.017A, zasilacz 0,999A

Jeżeli potrzebujesz abym coś na nim sprawdził to daj znać.
Back to top
   
kaputo
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 29 May 2003
Posts: 278
Location: Gliwice

Post#9 03 Jan 2012 09:05   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


maxdutka :arrow: Ten Korad faktycznie ma czarny zacisk + i czerwony - ? Tak wynika ze zdjęć.
Jeszcze jedno. Czy transformator jest wieloodczepowy? Tzn jak zwiększasz płynnie napięcie, to czy przełączają się przekaźniki w środku?
Back to top
   
maxdutka
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 169
Location: Nowy Sącz

Post#10 03 Jan 2012 18:23   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Tak, + - czerwony, - - czarny, uziemienie - zielony. Trafo najwidoczniej wieloodczepowe, tzn. idąc z napięciem w górę, słychać przełączenie przekaźnika przy: 8V, 15V i 22V, idąc w dół: 21V, 14V, 7V.
Back to top
   
djkomprez
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 May 2005
Posts: 447
Location: Nowy sacz

Post#11 03 Jan 2012 22:59   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Zrobiła mi się herezja z tym zasilaczem.
Przy ładowaniu aku żelowego nagle z 14,7V pokazało mi 15,1V.
Co ciekawsze po restarcie wszystko wróciło do normy.
Podejrzewam jakiś błąd programowy proca bo prąd ładowania nie podniósł
się po tym skoku,ale nie powiem .. lekko się osr***em :D:D
Daję dużego plusa temu zasilaczowi. Ma pamięci i super się nim steruje.
Back to top
   
maremar
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 27 Dec 2003
Posts: 7
Location: -

Post#12 08 Jan 2012 18:07   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Mam pytanie do właścicieli zasilacza Korad ka3005.
Czy u was diody ovp/ocp/c.c itd. lekko się żarzą.
Czy bez obciążenia wentylator na wolnych obrotach brzęczy.
Czy sygnalizator dźwiękowy wydaje dźwięk jakby był zasilany ze zmiennego napięcia.
Back to top
   
maxdutka
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 169
Location: Nowy Sącz

Post#13 11 Jan 2012 18:25   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Mój tak ma, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Jarzące się diody widać tylko jak jest ciemno, wiatrak coś tam warczy, ale niezbyt głośno, sygnał buzera - kwestia gustu.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 11 Jan 2012 18:25   





Back to top
   
maremar
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 27 Dec 2003
Posts: 7
Location: -

Post#14 11 Jan 2012 23:28   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Dzięki kolego "maxdutka" za odpowiedź. Chodziło mi o potwierdzenie że ten typ tak ma. Ogólnie też jestem zadowolony z tego zasilacza.
Back to top
   
maxdutka
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 169
Location: Nowy Sącz

Post#15 11 Jan 2012 23:55   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Po gwarancji będzie się można do niego dobrać, i popoprawiać co-nieco :)
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 11 Jan 2012 23:55   





Back to top
   
Błażej
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 04 Oct 2003
Posts: 17556
Location: Oława

Post#16 12 Jan 2012 01:29   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Panowie posiadacze tego korada, wrzućcie tu jakąś instrukcję obsługi lub opiszcie jak się ten zasilacz obsługuje. Tam jest impulsator? Wygodny w obsłudze?
Back to top
   
kreslarz
Poziom 22
Poziom 22


Joined: 31 Oct 2005
Posts: 2192
Location: Świętochłowice

Post#17 12 Jan 2012 15:19   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Zasilacz Korad KA 3005D mam już około miesiąca. Jestem bardzo zadowolony. Dotychczas nie miałem z nim żadnych problemów. W pamięciach umieściłem najczęściej używane nastawy i jednym przyciskiem mogę wybrać to co w danym momencie potrzebuję.
Bardzo przydatny i wygodny jest klawisz wyłączania napięcia wyjściowego bez wyłączania całego zasilacza. Regulacja napięcia i prądu łatwa, bez problemów.
Wentylator wolno kręci się od początku i przyspiesza w zależności od obciążenia.
Przełączenie między C.C a C.V następuje automatycznie i płynnie. Gdy istnieje konieczność zasilania urządzenia prądem o stałej wartości, jest to bardzo dobre. Ładując mały akumulatorek ustawiam sobie napięcie maksymalne np. 14,4V, prąd np. 600 mA i wiem, że akumulator się nie przeładuje.
Podsumowując uważam ten zasilacz za dobry zakup.
Instrukcja w języku angielskim - w sumie obsługa prosta i instrukcja nie bardzo potrzebna.
Back to top
   
djkomprez
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 May 2005
Posts: 447
Location: Nowy sacz

Post#18 12 Jan 2012 16:20   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Również po dalszych testach zasilacz spełnia swoją rolę na 100%, obsługa prosta jak cepa :)
Poza czasem wariującym pomiarem napięcia (przy ładowaniu aku żelowego) nie zauważyłem
żadnych problemów, testowałem zasilacz na max obciążeniu 31V i 5,1A przez 10 min -
efekt tylko lekko ciepłe powietrze z wentylatora.
Back to top
   
kaputo
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 29 May 2003
Posts: 278
Location: Gliwice

Post#19 14 Jan 2012 00:09   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


djkomprez :arrow: Przy 31V i 5 A, to na elemencie mocy akurat wydzielało się najmniej mocy. Najwięcej będzie przy 0,1 V i 5A. Chociaż i tak zasilacze mają przełączanie odczepów transformatora. Zresztą właśnie po to.

Czy ktoś może rozbierał już taki zasilacz? Interesuje mnie jakie elementy mocy zastosowano. Czy duży jest radiator i jak wygląda jego nawiew. (W ZHAOXIN 2N3055 przykręcone są na płytce aluminiowej. Na te tranzystory jest skierowany napływ powietrza. :D )
Back to top
   
djkomprez
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 May 2005
Posts: 447
Location: Nowy sacz

Post#20 15 Jan 2012 10:49   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Wiem że przy 0,1V i 5A jest nawiększe obciążenie, przy 0,1V prąd max jest 3A
przy 0,2V prąd już jest max 5,1A. Nie zauważyłem większego nagrzewania sie.
Bardziej się zagrzał pracując pod obciążeniem 150W (nastawy 31V 5,1A) pomiar 20V 5,1A

BTW kolega maxdutka już rozbebeszył zasilacz :) może pochwali się Wam niebawem
choć powiem że nie widziałem tam żadnych herezji.
Back to top
   
Błażej
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 04 Oct 2003
Posts: 17556
Location: Oława

Post#21 15 Jan 2012 11:03   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Nie chodzi o herezje, a o rzetelność wykonania - czy radiatory to nie kilka kawałków blaszki z puszki skręconej razem na tranzystorze, czy płytka nie malowana ręcznie, panel przyklejony na plaster...
Back to top
   
djkomprez
Poziom 17
Poziom 17


Joined: 05 May 2005
Posts: 447
Location: Nowy sacz

Post#22 15 Jan 2012 11:10   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Myśle, że kupując zasilacz za 250zł .... to raczej tego bym się nie spodziewał. Właśnie dlatego to kupiłem a nie inne dziadostwo pół tańsze ...

Kolega max wystawi fotki to zobaczycie. Ja jestem zadowolony z wykonania jak i działania :)
Naprawdę warto za tę cenę.
Back to top
   
Mecenas8
Poziom 3
Poziom 3


Joined: 18 Sep 2003
Posts: 6

Post#23 15 Jan 2012 22:58   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Witam!

Jestem świeżym posiadaczem zasilacza KA3005D i zastanawiam się, czy tylko ja mam następujący problem:

Po włączeniu zasilacza, dopóki jest zimny (tzn. pierwsze 2-5 włączeń w ciągu kilku minut od dłuższego wyłączenia) błędnie działa regulacja napięcia, tzn. przykładowo ustawiam 12.0V, włączam wyjście, a napięcie na wyjściu jak i na wyświetlaczu wynosi 13.5V. Tak jest przy każdym napięciu, procentowo podobne przesunięcie, np. przy 5.0V jest 5.5V. Tak samo jest z regulacją natężenia.
Nie pomaga oczekiwanie, pomaga jedynie wyłączenie z sieci i ponowne włączenie, nie zawsze wystarczy to zrobić jeden raz. Gdy już zacznie działać poprawnie, wszystko jest ok do momentu dłuższego wyłączenia z sieci.


Podejrzewam, że czeka go reklamacja, ale chciałem się upewnić, czy takie zachowanie jest tylko w moim egzemplarzu.
Back to top
   
wytry
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 12 Jul 2007
Posts: 41
Location: Duczki

Post#24 16 Jan 2012 01:00   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Czy ktoś miał doświadczenie z bardziej markowymi zasilaczami jak:

MATRIX DPS-3205TK-3
MATRIX MPS-3005L-3
AXIOMET AX-3005D-3
Uni-T UTP3705

Zalatują mi one chińszczyzną, jednak jakaś firma to jest. Przyłączam się również do prośby o zdjęcia bebechów tego korada. Co prawda szukam zasilacza dwu kanałowego, ale za taką cenę opłaca się kupić 2 sztuki.
Back to top
   
kaputo
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 29 May 2003
Posts: 278
Location: Gliwice

Post#25 16 Jan 2012 08:46   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Ja mam MATRIX MPS-3005S. Jednokanałowy, ale pewnie w innych modelach jest podobny poziom jakości. IMHO w porównaniu do ZHAOXIN o takich samych parametrach, troszkę lepsze wykonanie. Ale bez przesadnych ahów i ohów na jego cześć.
Zasadnicze różnice.:
Na plus Maxima.
- w Maxim jest duży toroidalny zasilacz. Nigdzie nie widziałem takiego transformatora w zasilaczach o podobnych parametrach.
- w Maxim tranzystory mocy są na żebrowanych radiatorach. Niezbyt wielkie ale owiewane wentylatorem. W ZHAOXIN widziałem 3 tranzystory mocy na jednej płytce aluminiowej 10x10cm. Też niby owiewanej, ale skąd to ciepło ma odpłynąć. Z niektórych zdjęć tego zasilacza można byłoby wywnioskować że ma zewnętrzne żebra radiatora. Nie ma. Niewielki radiator jest w środku owiewany wentylatorem.

inne:
- Mój MAXIM ma wentylator włączony cały czas. Nie wiem jak inne modele. ZHAOXINY mają różnie, albo termostat albo też na stałe.
- Z ZHAOXINIE widziałem potencjometry dziesięcio obrotowe na płytce mierników. W MAXIMIE zwykłe potencjometry.
- W ZHAOXINACH zdarzają się elementy lutowane "na pająka" (Rezystory mocy przy tranzystorach mocy).

Ogólnie. MAXIM jest troszkę lepiej wykonany. Nie jest to jednak TOP klasa. Dla tych parametrów co ja mam, kosztuje też jakież 100 więcej.
Back to top
   
electro
Poziom 16
Poziom 16


Joined: 16 Mar 2003
Posts: 304
Location: Poznań

Post#26 17 Jan 2012 11:39   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


I ja stałem się kolejnym użytkownikiem zasilacza Korad KA3005D. Jak dla mnie za te pieniądze to jest rewelacja do kwadratu. Wykonanie staranne, z tego co widać przez otwory wentylacyjne w środku zupełnie ładnie.
U mnie też buzzer ma brzęczący dźwięk, i nieaktywne diody lekko się żarzą, ale dźwięk i tak wyłączam, a na diody nie patrzę. Co do wiatraka to nie zauważyłem brzęczenia, po prostu szumi.
Obciążałem go żarówka z reflektora samochodowego, tak żeby uzyskać 5A. Po kilku minutach obudowa zasilacza robi się ciepła, jakieś 40°, wiatrak wyraźnie szybciej pracuje(przyspiesza zależnie od obciążenia nie temperatury) Po kilkunastu minutach bez zmian, nie nie kopci, nie śmierdzi itp.

Ten zasilacz występuje również w wersji "P" czyli programowalnej, ma wtedy usb, rs232 i można podłączyć go do komputera. Zastanawiam się tylko czy można tym tylko ustawiać napięcie czy też odczytywać np. wartość aktualnie pobieranego prądu. Nie mogę znaleźć nigdzie na stronie producenta oprogramowania, w instrukcji też niewiele widać na ten temat.
Back to top
   
maxdutka
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 169
Location: Nowy Sącz

Post#27 18 Jan 2012 20:00   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


KA3005D:

Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Co do komunikacji z tym zasilaczu to chyba w instrukcji obsługi widziałem rozpisany protokół komunikacji.
Back to top
   
Błażej
Poziom 26
Poziom 26


Joined: 04 Oct 2003
Posts: 17556
Location: Oława

Post#28 18 Jan 2012 20:07   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Radiator w zasadzie nie istnieje :D
Back to top
   
wytry
Poziom 9
Poziom 9


Joined: 12 Jul 2007
Posts: 41
Location: Duczki

Post#29 18 Jan 2012 20:12   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Jak z plombami? Zasilacz zamówiłem a patrząc na te zdjęcia wolałbym wstawić tam porządny radiator.
Back to top
   
Google

Google Adsense


Post# 18 Jan 2012 20:12   





Back to top
   
maxdutka
Poziom 14
Poziom 14


Joined: 04 Jan 2003
Posts: 169
Location: Nowy Sącz

Post#30 18 Jan 2012 20:54   

Re: Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny


Skoro wystarcza taki radiator jaki jest to po co zmieniać. No chyba że komuś przeszkadza wiatrak. Zasilacze są plombowane (przynajmniej tam gdzie ja kupiłem), poza tym każda zmiana konstrukcyjna powoduje zapewne utratę gwarancji.
Wracając do komunikacji z PC, to na PCB jest złącze które mogło by być UART-em. W tylnej ściance pod naklejką są przygotowane otwory pod USB i DB9. Pewnie wystarczy dodać izolację galwaniczną + konwerter poziomów bądź przejściówkę na USB i powinno działać. No chyba że firmware w uC jest bez obsługi UART-a. Patrzyłem do instrukcji, są tam parametry komunikacji, i jakim rozkazem można odczytać wersję.
Back to top
   
Post new topic  Reply to topic      Main Page -> Forum Index -> Electronics Workshop -> Workshop What to buy? -> Zasilacz labolatoryjny - po raz kolejny
Page 1 of 3 Go to page 1, 2, 3  Next
Similar topics
Bardzo prosty zasilacz labolatoryjny (9)
Zasilacz labolatoryjny 30V2A (3)
zasilacz labolatoryjny z zasilacza AT (2)
zasilacz labolatoryjny (4)
zasilacz labolatoryjny!! (5)
Jabel j 35 jescze raz i po raz kolejny (28)
Zasilacz labolatoryjny, napięcie dodatnie i ujemne. (1)
Re: STROBOSKOP j-23 po raz kolejny (6)
H-Bridge po raz kolejny. (21)
Termotransfer po raz kolejny. (4)

Page generation time: 0.114 seconds


FAQ || Administrator || Moderators || Widgets and banners || Contact
elektroda.pl topic RSS feed